monopolowy
10.10.04, 17:37
Wątek ten kieruję do ludzi młodych, ale mam nadzieję, że i starsi włączą się
do dyskusji. Wszyscy młodzi: czy nie denerwuje was, jak wracacie zmęczeni
zatłoczonym autobusem, macie wolne miejsce siedzące, a nad wami stoi
taka "rycząca czterdziestka" i domaga się tegoż miejsca? Miałem ostatnio taką
sytuację ;). Chodzę do szkoły na 8, więc o 6:40 już stoję na przystanku (pora
iście nieludzka). W szkole, jak to w szkole, wiadomo. Z tym że jest taki
dzień, gdy wychodzę ze szkoły po 11 lekcjach (to nie pomyłka, słownie:
jedenastu), w tym wf i inne takie. Po prostu padam z nóg. Trafia mi się
miejsce siedzące w autobusie. I słyszę, jak dwie stojące nade mną panie
głośno komentują moje "ordynarne" zachowanie. No cholera może człowieka
strzelić. Co Wy o tym myślicie? Czy młody człowiek nie moze być zmęczony?