Dodaj do ulubionych

Wyburzą Metropol i Cepelię?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:36
to jakas paranoja robic przejscia dla pieszych? Czy p. Borowski chce
zmniejszyc diametralnie liczbe mieszkancow miasta i przybyszow, ktorzy beda
ginac pod kolami rozpedzonych aut i tramwajow? Niech ten facet przestanie
opowiadac androny i nie robi z Warszawy niskich miast skandynawskich.
Obserwuj wątek
    • Gość: zygi [...] IP: *.acn.waw.pl 26.10.04, 23:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Roxie Popieram przejscia dla pieszych!!!! IP: *.putnamlovellnbf.com 27.10.04, 00:23
        Rodowity Warszawiak.
        • Gość: kixx Re: Popieram przejscia dla pieszych!!!! IP: *.acn.waw.pl 27.10.04, 08:06
          takie sa efekty,jak wariat dostanie sie do wladzy
          przejscia dla pieszych naziemne:))))))-przeciez przejscia podziemne powstaly w
          tym miejscu ,gdyz bylo to jedno z niebezpieczniejszych dla pieszych skrzyzowan
          jesli faktycznie ma tak byc,to ja proponuje jeszcze zamiast wyburzania Cepelii
          urzadzic w niej szpital,nie trzeba bedzie przynajmniej ofiar wypadkow wozic
          daleko i przebijac sie przez korki ,ktorych przedsmak mozna obejrzec teraz przy
          Arkadii.
          Jeszcze jedna rzecz mnie smieszy-na rondzie przy Arkadii w celu usprawnienia
          ruchem pisze sie i mowi o sprowadzeniu ruchu pod ziemie,tu ma byc na odwrot
          czy jest w tym jakas logika??
          • Gość: zx Re: Popieram przejscia dla pieszych!!!! IP: *.crowley.pl 27.10.04, 08:18
            Poje..y kraj.
            • Gość: dtd Re: Popieram przejscia dla pieszych!!!! IP: 193.0.117.* 27.10.04, 19:12
              co za kretynski pomysl z tymi przejsciami dla pieszych!!!!!!!!!
        • Gość: wikul Re: Popieram przejscia dla pieszych!!!! IP: *.acn.waw.pl 27.10.04, 19:21
          Gość portalu: Roxie napisał(a):

          > Rodowity Warszawiak.



          Ja też. Istniejące podziemne. Bezpieczne i wygodne. Czy ten oszołom chce je
          zasypać ?
          • karolcia_p Re: Popieram przejscia dla pieszych!!!! 28.10.04, 11:04
            Wygodne i bezpieczne??? Wygodne szczególnie dla tych, którzy poruszają się na
            wózkach inwalidzkich, o kulach, laskach etc. Bardzo wygodnie i bezpiecznie jest
            również wtedy, gdy zimą na tych schodach zalega lód. Miejcie na uwadze fakt, ze
            zainstalowane w tym przejsciu windy prawie nigdy nie dzialaja. Szczerze polecam!
        • Gość: pasażer GDZIE NA ŚWIECIE przejscia podziemne? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 27.10.04, 23:28
          Gdzie wyście widzieli na świecie "przejścia podziemne" w miastach?

          O z najgłębszej śmierdzącej prowincji urwani!

          Nigdzie, powtarzam, nigdzie na świecie poza byłymi krajami komunistycznymi
          pieszych się nie spycha pod ziemię w miastach. Nawet tam, gdzie jest metro i
          zejścia do stacji podziemnych na powierzchni są normalne przejścia. Miejsce
          ludzi jest na słońcu, na świeżym powietrzu. Dlatego przejścia organizuje się
          zawsze w poziomie jezdni, jako normalne zebry.

          Tak jest WSZĘDZIE: Londyn, Paryż, Berlin, Oslo, Sztokholm, Nowy Jork.

          NIGDZIE nie ma tak popie**** rozwiązań, jak skrzyżowanie Jerozolimskich z
          Marszałkowską z ludźmi wpuszczanymi pod ziemię. Jak są, to jakieś wyjątki - dwa
          albo trzy. W byłym NRD jest mnóstwo +nieczynnych+ przejść podziemnych po
          Honeckerze. Przyszła RFN i zrobiła zebry na górze, w poziomie jezdni.

          Polska to ostatnie zadupie, gdzie bezmózgom się wydaje, że stłamszenie ludzi w
          tunelach i przejściach podziemnych to "nowoczesność", "bezpieczeństwo" i Bóg wie
          co jeszcze.

          Straszna jest gęba Polski: ciemnej, głupiej i bezmyślnej.

          Fuj.
          • blinski Re: GDZIE NA ŚWIECIE przejscia podziemne? 28.10.04, 11:44
            kolego, to już jest jakiś absurd. tylko dlatego, by parę sekund dłużej ludzie
            mogli sobie popatrzeć na słońce, chciałbyś likwidować przejścia podziemne?
            jeszcze z jaką zajadłością, godną giertycha mówiącego o aborcji.
            ja bym zrobił wszędzie gdzie się da bezkolizyjne ronda a przejśc podziemny7ch
            jak najwięcej - tylko w formie pasaży, ładnie zaprojektowanych, z jakąś knajpą
            i sklepikami; tak, by przejśc dla pieszych było jak najmniej, by ruch jak
            najbardziej upłynnić.
            • blinski Re: GDZIE NA ŚWIECIE przejscia podziemne? 28.10.04, 11:46
              aha, jeszcze jedno. skąd wziąłeś te rewelacje, że na zachodzie nie ma przejśc
              podziemnych? w danii, niemczech, norwegii wciąż się je buduje - i to nie
              tylkodla pieszych, ale też np. z wydzielonymi ścieżkami rowerowymi - podobnie
              jak przejścia naziemne.
              • Gość: kixx Re: GDZIE NA ŚWIECIE przejscia podziemne? IP: *.acn.waw.pl 28.10.04, 11:57
                pomijac juz zrodlo tych rewelacji,to jego wrecz balwochwalcze zapatrzenie
                w "Kraje Zachodnie" ,pozwala domniemywac,ze te kraje sa dla niego ziemia
                obiecana
                a tam tez mieszkaja ludzie,i tez czasami przyjmuja bledne rozwiazania,wiec
                jesli ktos sie powoluje na kraje zachodnie,wschodnie ,czy jakiekolwiek inne,a
                nie na zdrowy rozsadek,to nie ma sensu z takim gosciem dyskutowac
              • Gość: Pasażer PRZYKŁADY, PRZYKŁADY!!!!!!! IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 16:25
                blinski napisał:

                > aha, jeszcze jedno. skąd wziąłeś te rewelacje, że na zachodzie nie ma przejśc
                > podziemnych? w danii, niemczech, norwegii wciąż się je buduje - i to nie
                > tylkodla pieszych, ale też np. z wydzielonymi ścieżkami rowerowymi - podobnie
                > jak przejścia naziemne.

                Podaj choć jeden konkret: ulica, zdjęcie, nazwa miasta, kraj. Przejscie
                podziemne ma być w szeroko rozumianym CENTRUM miasta i jednocześnie ma nie być w
                tym miejscu przejścia naziemnego; piesi nie mają wyboru i musza ganiać pod ziemią.

                A jak nie potrafisz podać przykładu, to się zapisz do Ligi Polskich Rodzin.

                Liga wie lepiej, ze to cały świat błądzi od 50 lat i tylko Polacy nie błądzą i
                mają 100 procent racji we wszystkim, czego się nie tkną.
                • Gość: kixx Re: PRZYKŁADY, PRZYKŁADY!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 28.10.04, 20:58
                  ten argument o zapisaniu do LPR-u na pewno wszystkich przekona do twoich racji
                  w nastepnej wypowiedzi wspomnij o Bialorusi
                  • Gość: Pasażer Re: No gdzie te PRZYKŁADY, PRZYKŁADY!!!!!!! IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 22:31
                    Gość portalu: kixx napisał(a):

                    > ten argument o zapisaniu do LPR-u na pewno wszystkich przekona do twoich racji
                    > w nastepnej wypowiedzi wspomnij o Bialorusi

                    Do faktów się nie "przekonuje". Fakty się zwyczajnie sprawdza. I albo pozostają
                    faktami, albo znikają. Niby oczywiste, ale jak widać nie dla wszystkich.

                    Przez 24 godziny żaden idiota, który pyskował o wyższości przejść podziemnych
                    nie był w stanie podać ani jednego przykładu takich rozwiązań w krajach
                    cywilizowanych, znanych ze:
                    - znacznie większej niż w Polsce liczby aut
                    - znacznie wyższego bezpieczeństwa ruchu drogowego i, last but not least:
                    - ze znacznie większych niż Warszawa metropolii

                    (Żeby było śmieszniej, ja znam ze trzy przykłady - i choćby stąd wiem, jaka to
                    rzadkość na Zachodzie).

                    Jesteście ciemny, głupi, nadęty i prowincjonalny naród, koledzy.

                    Wylewacie na forum swoją tępotę bezwstydnie, jakbyście sobie sprawy nie zdawali
                    jak śmierdzicie prowincjonalnym starym serem swojej stęchłej umysłowości.

                    Wiedzę o przodujących rozwiązaniach inżynieryjnych to chyba z serialu
                    "Czterdziestolatek" żeście czerpali.

                    Marsz szorować przejścia podziemne, obeszczane, zatłoczone, śmierdzące tanim
                    fastfudem i tchnące - excusez le mot - iście wschodnioeuropejskim szykiem, klasą
                    i lotnością umysłów.
                • blinski Re: PRZYKŁADY, PRZYKŁADY!!!!!!! 28.10.04, 23:50
                  jaki konkretny przykład? mam ci sypać tutaj nazwami ulic i opisywać dokładnie
                  miejsce, w którym byłem raz czy 2 razy? a czy jak byłem raz czy dwa, to się nie
                  liczy? nie dociera do mnie kompletnie, co ty chcesz od przejśc podziemnych?
                  mnie np. jako pieszego szlak trafia gdy musze czekać na zmianę światła.
                  płynność ruchu (i pieszych, i pojazdów) jest dużo ważniejsza od jakichś
                  wymyślnych idei typu 'światło słoneczne dla wszystkich bez przerwy'. bo w sumie
                  co oprócz tego przeważa na korzyść zwykłych zebr? (pomijam cenę wykonania,
                  mówię o samej idei)
                  • Gość: Pasażer Re: PRZYKŁADY, PRZYKŁADY!!!!!!! IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 29.10.04, 00:53
                    blinski napisał:

                    > jaki konkretny przykład? mam ci sypać tutaj nazwami ulic i opisywać dokładnie
                    > miejsce, w którym byłem raz czy 2 razy

                    Normalnie. Konretny przykład. Piszesz bzdury i kłamstwa czy jak wolisz - urojone
                    tezy, więc prosze o przykład konkretny. Jeden, drugi, trzeci, piąty i
                    dwudziesty. Może być na opisanej z miejsca i daty fotografii.

                    > a czy jak byłem raz czy dwa, to się > nie> liczy?

                    W de byłeś, gie widziałeś. Bajki opowiadasz. Ja też mogę napisać, że byłem
                    tydzień temu w Moskwie. Kto to sprawdzi? Tymczasem konkrety można weryfikować.
                    Świat jest mały. Widziałeś dwupoziomowe skrzyżowanie na trzeciej obwodnicy
                    (stadtautobahn) i od razu widzisz "przejście podziemne" po czym dorabiasz do
                    tego filozofię. W tym wątku.

                    Złośliwy by powiedzieli: "typowy warszawiak", MSPANC.

                    > nie dociera do mnie kompletnie, co ty chcesz od przejśc podziemnych?

                    NIC do ciebie zdaje się w ogóle nie dociera. Szkoda dyskusji.

                    > mnie np. jako pieszego szlak trafia gdy musze czekać na zmianę światła.
                    > płynność ruchu (i pieszych, i pojazdów) jest dużo ważniejsza od jakichś
                    > wymyślnych idei typu 'światło słoneczne dla wszystkich bez przerwy'.

                    Gdyby tak było jak piszesz, to w Berlinie byłyby same przejścia podziemne. W
                    Paryżu też. W Londynie też. Wszędzie byłyby przejścia podziemne, a zebry -
                    tylko na przedmiesciach przy bocznych uliczkach.

                    Niestety, tak jest sobie roisz, jest tylko w Europie Wschodniej, m.in. na
                    prowincjonalnym zadupiu zwanym Warszawą. Nie jest to obszar świata słynny z
                    płynności ruchu i dobrego zorganizowania przestrzeni publicznej.

                    W Berlinie nie znam ANI JEDNEGO przejścia podziemnego bez zebry na wierzchu.
                    Zwłaszcza w centrum. A jest to miasteczko dwa - trzy razy większe od Warszawy.
                    Zobacz sobie K'dam, okolice ZOO, Lehrter Bahnhof, Centrum Sony - wszędzie tam
                    przestrzeń jest dla ludzi, dla pieszych, dla rowerzystów. Jeśli kogoś się
                    wygania pod ziemię, to samochody!

                    > co oprócz tego przeważa na korzyść zwykłych zebr? (pomijam cenę wykonania,
                    > mówię o samej idei)

                    Cena wykonania właśnie - choć oczywiście nie tylko (bo we wszystkich miastach
                    zachodnich, gdzie jest metro i przejścia podziemne będące po prostu zejsciami do
                    stacji metro zebry na powierzchni TEŻ występują, czyli musi być coś oprócz
                    kosztów, prawda?).

                    Bardzo proste sprawy:

                    - płynność ruchu pieszego. Schody i przejścia strasznie ją zaburzają i
                    zmniejszają znacznie prędkość ruchu pieszego. Sprawdź to. Policz sobie, jak
                    bardzo szerokich schodów potrzebujesz dla naprawdę DUŻEGO potoku pieszego
                    (schody ruchome stosuje się nie tylko jako ułatwienie, ale takze "odtykacz"
                    wąskich gardeł, jakimi są schody).

                    - na Zachodzie widzi się bardzo dużo osób niepełnosprawnych, na wózkach (choć
                    nie tylko). W Polsce - nie widzi się ich prawie w ogóle. Właśnie dlatego, że u
                    nas są WYŁĄCZNIE bariery architektoniczne, zaczynające się w umysłach takich jak
                    Twój.

                    - osoby starsze mają problemy z chodzeniem po schodach. Windy tego nie rozwiążą,
                    zresztą są koszmarnie drogie. To samo mamusie z wózkami.

                    - bezpieczeństwo społeczne. Przejścia podziemne to wylęgarnia drobnej
                    przestępczości i nieustanne koszty monitoringu

                    - zajęcie terenu na schody (aha! - oczywiście przy stacji metra argument odpada)

                    - Klaustrofobia około 1-2 procent populacji (aha! to też rodzaj niepełnosprawności)

                    - Koszty utrzymania

                    - Zagrożenie terrorystyczne. Gdyby teraz puknąć bombę na Dworcu Centralnym i
                    wybuchłaby panika, to większość ofiar prawdopodobnie stanowiliby stratowani w
                    wąskich, krętych i piętrowych korytarzach. Gazy bojowe zazwyczaj są cieższe od
                    powietrza (inaczej by ulatywały z pola walki) i szybko opadaja w dół, m.in.
                    właśnie do przejść podziemnych. Patrz też punkt poniżej.

                    - To samo jest ze spalinami samochodowymi - one są cieższe od powietrza i w
                    przejściach mogą zalegać (choć równie dobrze z powodu np. różnic temperatur mogą
                    być przeciągi).

                    Za przejściami pieszymi w poziomie przemawia właśnie płynność ruchu pieszego,
                    dobry monitoring społeczny (nie można się schować za załomem korytarza),
                    potrzeby osób mniej mobilnych (starszych, niepełnosprawnych, matek z wózkami)
                    oraz bezpieczeństwo ruchu drogowego. Miasta są dla ludzi, a nie dla samochodów i
                    dobrze, jeśli kierowcy o tym się przypomina na KAŻDYM skrzyżowaniu.

                    I jeszcze jedno - we wszystkich tych miastach o których wspominałem w wątku
                    spotyka się TUNELE DLA SAMOCHODÓW. Często b. krótkie, na jedno skrzyżowanie.
                    Czego w Polsce niemal spotkać nie można, bo tunele są, ale dla pieszych. Brr.

                    Aha - ponieważ nie chce mi się już babrać w tym wątku, więc dla PT szanownych
                    przeciwników wymienie te miejsca, gdzie na Zachodzie widziałem przejścia podziemne:

                    - La Defence w Paryżu, b. kontrowersyjna dzielnica "nowoczesnosci a'la lata 70",
                    przy czym to w sumie zupełnie inna bajka.
                    - Stuttgart tuż przed dworcem kolejowym (ale tam chyba są przejścia piesze tuż
                    obok, jakies 50-100 metrów dalej, przejście jest między skrzyżowaniami i
                    prowadzi do ulicy pieszej przecinającej centrum)
                    - Wiedeń około 1 km od stacji kolejowej Sud, Matzleinsdorfer Platz chyba się to
                    nazywa (podziemna stacja przesiadkowa szybkiego tramwaju, na górze akurat nie ma
                    przejsc pieszych, ale są ścieżki rowerowe i przejazdy)
                    - Manchester, takie śmieszne skrzyżowanie z ruchem pieszym w wykopach poniżej
                    dróg biegnących po estakadach. Szedłem tam w nocy, dzielnica była dziwna, na
                    szczęście nikt mi nic nie zrobił, bo to było dość kiepsko oswietlone i na pewno
                    nie było to centrum. Raczej jakieś za**de.
                    - Bazylea (Szwajcaria) ale to było jednak dość daleko od centrum i jakiś zjazd z
                    autostrady chyba górą szedł, bo były ekrany dzwiękoszczelne. W tych dwóch
                    ostatnich przykładach nie są to zresztą "przejscia podziemne" sensu stricte, bo
                    w ogóle nie było tam żadnych schodów i ruch pieszy był oddzielony od
                    samochodowego płotem o wysokości paru metrów (Szwajcaria, w Manchester nie
                    pamiętam bo to było w nocy ;-)

                    A pamiętam je właśnie dlatego, że na całą Europę Zachodnią to są wyjątki, które
                    potwierdzają regułę. Którą to regułą jest prowadzenie ruchu pieszego na
                    powierzchni, a także na przykład ZAMYKANIE ulic klasy Marszałkowska i
                    Jerozolimskie (patrz - Berlin, Frankfurt n/Menem) i zostawianie tam najwyżej
                    ezdni dla ruchu dostawczego, wywalanie samochodów i zostawianie pieszym jak
                    największej przestrzeni publicznej. Na powierzchni.

                    Aha - mam nadzieję, ze nie jesteś planistą, urbanistą, projektantem, drogowcem,
                    politykiem, inwestorem itp. osobą, która ma zdolność swoje straszne poglądy
                    wcielać w życie.

                    Polska - choć się okropnie stara - jednak nie zasługuje na taką brzydotę i
                    niefunkcjonalność.

                    Dobranoc i strzałeczka.
                    • blinski Re: PRZYKŁADY, PRZYKŁADY!!!!!!! 29.10.04, 17:26
                      )
                      ) Normalnie. Konretny przykład. Piszesz bzdury i kłamstwa czy jak wolisz -
                      urojon
                      ) e
                      ) tezy, więc prosze o przykład konkretny. Jeden, drugi, trzeci, piąty i
                      ) dwudziesty. Może być na opisanej z miejsca i daty fotografii.


                      eee.. miałem, zwiedzając jakiś kraj, robić fotografie przejściom podziemnym? a
                      może szukać godzinami w necie jakichś zdjęć?



                      )
                      ) W de byłeś, gie widziałeś. Bajki opowiadasz. Ja też mogę napisać, że byłem
                      ) tydzień temu w Moskwie. Kto to sprawdzi? Tymczasem konkrety można weryfikować.
                      ) Świat jest mały. Widziałeś dwupoziomowe skrzyżowanie na trzeciej obwodnicy
                      ) (stadtautobahn) i od razu widzisz "przejście podziemne" po czym dorabiasz do
                      ) tego filozofię. W tym wątku.


                      ależ mi nie zależy wcale na tym, byś mi wierzył. w ogóle traktować z wielką
                      powagą wszystkie komentarze na forum to lekka pomyłka - opisuję tylko to,co
                      widziałem - może, tak jak mówisz, akurat trafiłem na te KILKA istniejących w
                      całej europie (wg. ciebie). nie będę się przeżucał tutaj wiarygodnymidanymi,
                      podawał być może jeszcze bibliografii do swoich postów itp - po prostu nie chce
                      mi się w to bawić; nie wierzysz, twoja rzecz - ja ci uwierzyć nie każę.
                      piszesz, że dorabiam filozofię - za każdym rozwiązaniem stoi jakaś filozofia,
                      taz za przejściami podziemnymi jak i przeciw.


                      ) Złośliwy by powiedzieli: "typowy warszawiak", MSPANC.


                      nie złośliwi, tylko głupi. po pierwsze nie ma czegoś takiego jak typowy
                      warszawiak, a po drugie nie mam pojęcia do czego by się to niby miało odnosić.
                      jak na razie to ty jesteś agresywny, rzucasz się, nie chcesz by rozmowa nabrała
                      kulturalnego tonu. czy opozycyjny pogląd to naprawdę powód ku temu?
                      jeśli 'typowy warszawiak' tak jak ja miałby nie dawać się prowokować, to chyba
                      świadczy tylko na jego korzyść:).


                      ) NIC do ciebie zdaje się w ogóle nie dociera. Szkoda dyskusji.
                      )


                      nie, po prostu nie docierają do mnie twoje argumenty - jeśli liczysz na to, ze
                      po paru niezby kulturalnych uwagach ktoś nagle przyzna ci rację, to jesteś
                      więcej niż naiwny.


                      ) Gdyby tak było jak piszesz, to w Berlinie byłyby same przejścia podziemne. W
                      ) Paryżu też. W Londynie też. Wszędzie byłyby przejścia podziemne, a zebry -
                      ) tylko na przedmiesciach przy bocznych uliczkach.


                      prawdę mówiąc nie wiem czemu nie ma. tak jakby oni nie znali problemów z
                      korkami..


                      ) Niestety, tak jest sobie roisz, jest tylko w Europie Wschodniej, m.in. na
                      ) prowincjonalnym zadupiu zwanym Warszawą. Nie jest to obszar świata słynny z
                      ) płynności ruchu i dobrego zorganizowania przestrzeni publicznej.


                      nie jest, nie da się powiedzieć. same przejścia niewiele by wskórały, mogłyby
                      zaradzić temu tylko jako jeden z elementów ogólnego planu rozprawienia się z
                      tym. oczywiście nie uważam, by wciskać je gdzie tylko popadnie.

                      ) W Berlinie nie znam ANI JEDNEGO przejścia podziemnego bez zebry na wierzchu.
                      ) Zwłaszcza w centrum. A jest to miasteczko dwa - trzy razy większe od Warszawy.
                      ) Zobacz sobie K'dam, okolice ZOO, Lehrter Bahnhof, Centrum Sony - wszędzie tam
                      ) przestrzeń jest dla ludzi, dla pieszych, dla rowerzystów. Jeśli kogoś się
                      ) wygania pod ziemię, to samochody!

                      ależ ja nic przeciwko tunelom i wyganianiu pod ziemię samochodów nie mam!
                      uważam że jest to dużo lepsze niż przejścia podziemne dla pieszych, bo to chyba
                      jasne że dla samochodów dużo mniej istotne niż dla ludzi jest to, czy poruszają
                      się pod czy na ziemi. tylko przyznasz, że w wielu miejscach nie da się zrobić
                      tunelu ani wielopoziomowego skrzyżowania.


                      ) ) co oprócz tego przeważa na korzyść zwykłych zebr? (pomijam cenę wykonania
                      ) ,
                      ) ) mówię o samej idei)
                      )
                      ) Cena wykonania właśnie - choć oczywiście nie tylko (bo we wszystkich miastach
                      ) zachodnich, gdzie jest metro i przejścia podziemne będące po prostu zejsciami
                      d
                      ) o
                      ) stacji metro zebry na powierzchni TEŻ występują, czyli musi być coś oprócz
                      ) kosztów, prawda?).


                      koszty kosztami, ale dla upłynnienia ruchu i choć w pewnym stopniu odkorkowania
                      okolicy by się moim zdanie opłacało. a jeśłi jest tak jak mówisz, to według
                      mnie jest kompletny besens.. tylko po to, by ludzie nie musieli schodzić na
                      chwilę pod ziemię robi się zebry..?
                      choć to zależy jeszcze w jakim miejscu. np. gdy mamy do czynienia ze zwykłym
                      prostopadłym skrzyżowaniem, to zebry raczej w niczym nie przeszkadzają, bo i
                      tak ruch jest naprzemienny i ludzie mogą iść ulicą razem z samochodami jadącymi
                      ruchem równoległym z ich. lecz jeśli mówimy o prostej drodze, to robienie zebry
                      w miejscu gdzie znajduje się także przejście byłoby co najmniej głupie, nie
                      uważasz? jasne, lepiej byłoby zrobić w tym miejscu tunel dla samochodów, tylko
                      po 1. - jest to dużó droższe, po 2. - gdyby była tam stacja metra, to tunelu po
                      prostu najprawdopodobniej nie dałoby się zbudować.



                      ) Bardzo proste sprawy:
                      )
                      ) - płynność ruchu pieszego. Schody i przejścia strasznie ją zaburzają i
                      ) zmniejszają znacznie prędkość ruchu pieszego. Sprawdź to. Policz sobie, jak
                      ) bardzo szerokich schodów potrzebujesz dla naprawdę DUŻEGO potoku pieszego
                      ) (schody ruchome stosuje się nie tylko jako ułatwienie, ale takze "odtykacz"
                      ) wąskich gardeł, jakimi są schody).


                      przy naprawdę dużym ruchu stosuje się naprawdę szerokie schody, płynności ruchu
                      nie zaburza to ani trochę. na szczęście nie mają teraz takiego planu, ale gdyby
                      zamknęli przejścia podziemne pod rondem dmowskiego to bym się srogo wk..ił.
                      samo zastosowanie ruchu naprzemiennego zaburza bardzo płynność ruchu. czy
                      naprawdę nie jest to dla ciebie oczywiste, że korki i zatory robią się z powodu
                      świateł? nie tylko zatory samochodowe, ale też gromady ludzi zbitych w jedno
                      czekające na zmianę światła.
                      jeśłi chodzi konkretnie o to rondo, to myślę że zebry niewiele by popsuły, bo i
                      tak samochody stoją na światłach, tylko by upłynnić ruch przerobiłbym to rondo
                      na zwykłe skrzyżowanie, bo po wprowadzeniu podwójnych świateł idea ronda
                      całkowicie wyparowała.


                      ) - na Zachodzie widzi się bardzo dużo osób niepełnosprawnych, na wózkach (choć
                      ) nie tylko). W Polsce - nie widzi się ich prawie w ogóle. Właśnie dlatego, że u
                      ) nas są WYŁĄCZNIE bariery architektoniczne, zaczynające się w umysłach takich
                      ja
                      ) k
                      ) Twój.


                      przejście można zrobić albo dobrze, albo źle. dobrze zrobione, np z uchwytami
                      czy dobrymi podjazdami (lub windami, o ile się o nie dba) nie mają prawa
                      uprzykszać życia niepełnosprawnym. nie wiem skąd ci przyszło do głowy, że
                      olewam niepełnosprawnych.


                      ) - osoby starsze mają problemy z chodzeniem po schodach. Windy tego nie
                      rozwiążą
                      ) zresztą są koszmarnie drogie. To samo mamusie z wózkami.


                      czemu? że niby ludzie starsi nie umieją jeździć windą? równie dobrze mógłbyś
                      powiedziec, że windy w blokach nie rozwiązują problemu. a ruchome schody?
                      poza tym, czy staruszka która nie zdąży przejść na zielonym świetle jest wg.
                      ciebie bezpieczniejsza od tej, która zjeżdża windą lub ruchomymi schodami?
                      są drogie, ale gdy wiadomo że będzie się o nie dbać - opłacają się.



                      ) - bezpieczeństwo społeczne. Przejścia podziemne to wylęgarnia drobnej
                      ) przestępczości i nieustanne koszty monitoringu


                      a więc odradzałbyś stosowanie monitoringu na ruchliwych skrzyżowaniach z
                      zebrami? myśłisz, że wyrywanie torebek podczas przechodzenia w gromadzie
                      tłuszczy przez przejścia dla pieszych nie mają miejsca? poza tym przejście
                      przejściu nie równe. od takich jak są np. pod placem na rozdrożu to i ja bym
                      wolał zebry:)



                      ) - zajęcie terenu na schody (aha! - oczywiście przy stacji metra argument
                      odpada
                      ) )


                      no cóż.


                      ) - Klaustrofobia około 1-2 procent populacji (aha! to też rodzaj
                      niepełnosprawno
                      ) ści)


                      to może ludziom z przypadłością klaustrofobiczną zafunduj domy ze szkła, bo
                      przeciez do łazienki czy kibla nie wejdą, nie:)?



                      ) - Koszty utrzymania

                      no cóż, gdy się za coś zabieramy zawsze są jakieś koszty. poniesienie kosztów
                      może byc barierą przy zabieraniu się za
            • synziemi Re: GDZIE NA ŚWIECIE przejscia podziemne? 29.10.04, 14:10
              Chodzi o to aby kierowcow wywalic na przedmiescia. W centrum nie powinno sie
              jezdzic samochodami tylko rowerami lub komunikacja miejska oraz chodzic
              pieszo. Miasto trzeba oddac ludziom. Tak jest w nowoczesnych metropoliach.
              Tylko u nas kazdy musi siedziec w samochodzie. Jak chce tak robic to niech
              siedzi w korku. Zawsze mnie smieszy jak widze zakorkowana ulice i pomysle ilu
              z tych ludzi mogliby przesiasc sie w metro lub wsiasc na rower! :)
          • Gość: podróżnik Re: GDZIE NA ŚWIECIE przejscia podziemne? IP: *.arcor-ip.net 28.10.04, 16:20
            Chyba nigdy zagranicą nie byłeś debilu i pupilku terminatora-borowskiego jeden.
            • Gość: Pasażer PRZYKŁADY, PRZYKŁADY IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 16:26
              Gość portalu: podróżnik napisał(a):

              > Chyba nigdy zagranicą nie byłeś debilu i pupilku terminatora-borowskiego jeden.

              He he he. Szoruj kible dalej.
    • Gość: http:// Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:39
      ja wiem, przejscia podziemne to jakas namiastka uliczek normalnego miasta,
      nie sa tak absolutnie zle ...
    • lewe_oko Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? 26.10.04, 23:42
      Czy z tego wynika, że Uniwersal przetrwa? Mogliby chociaż odnowić jego przecudną
      fasadę zamiast zasłaniać reklamami.
      • jaa_ga Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? 26.10.04, 23:54
        Cepelia to
        o b r z y d l i w e
        pudło zapałek.
        Ani przez chwilę nie będzie mi szkoda, jak zniknie
        • Gość: zasmucona Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.cm-upc.chello.se 27.10.04, 09:55
          A mnie jest zal Cepeli, to moje dziecinstwo i mlodosc!
          • Gość: cycek syrenki Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.sympatico.ca 27.10.04, 18:15
            "A mniee jest szkoda lata..."
    • Gość: xxx Przejscia dla pieszych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:56
      Mysle, ze wypowiedz pana Borowskiego o koniecznosci utworzenia przejsc dla
      pieszych, jest wystarczajacym sygnalem, aby tego pana jak najszybciej zwolnic z
      zajmowanego stanowiska zanim zdazy narobic zbyt duzo szkod w miescie.

      Z drugiej strony, projekt zabudowy tej okolicy budynkami majacymi po 4-6 pieter
      (tak wynika z przytoczonych rysunkow) potwierdza wniosek postawiony w
      pierwszym akapicie niniejszego posta.

      A to to juz perelka: "system twórczego kierowania ruchem". ;)))))))))))))) Co za
      tworczy umysl ;))))))))) Oby opatrznosc strzegla nas przed takimi ludzmi ;))))))))))))))
      • Gość: mathias Bo w naszym miescie to jest jak w bajce IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.04, 00:09
        Nierealne plny zabudowy centrum, tworcze sterowanie ruchem, wirtualne
        obwodnice, metro w budowie od niepamiętnych czasów i z rownie odleglymi
        terminami jej zakonczenia, itd... A Pan Borowski to Harry Potter Stolicy
      • Gość: I. Re: Przejscia dla pieszych IP: *.spray.net.pl 27.10.04, 00:10
        Masz rację.
        Istniejące przejścia podziemne zamieniać na zebry?! Ludzie! Ten idiota niech
        projektuje skrzyżowania w Koziej Wólce.
      • blinski Re: Przejscia dla pieszych 27.10.04, 11:05
        dokładnie tak! przecież kwartał wokół pałacu kultury między al. jerozolimski,
        marszałkowską i świętokrzyską powinno być najbardziej reparezentacyjnym
        miejscem w mieście - to w końcu centrum samego centrum. włąśnie w tym miejscu
        powinno się zadbać o wyjątkowej jakości architekturę, budynki w tym miejscu
        powinny idealnie współgrać z już istniejącymi, rozwiązaniom zastosowanym w tym
        miejscu powinno poświęcić się wyjątkowo dużo uwagi - w końcu to dla większości
        przyjezdnych i samych warszawiaków miejsce oglądane w warszawie najczęściej
        (oprócz okolicy w której się mieszka, oczywiście).
        a utworzenie czego w tym miejscu popiera pan borowski? mikrowatych,
        kwadratowych kosteczek ustawionych jedna przy drugiej, wybitych niczym z
        matrycy, otaczających ściśle pałac kultury niczym tłum liliputów guliwera.
        :)
    • kragg Wyburzą Metropol i Cepelię? 27.10.04, 00:08
      Mam nieodparte wrażenie, że większej ilości bzdur, idiotyzmów i braku
      wyobraźni przypadających na zdanie to jeszcze tu nie czytałem. Po pierwszych
      cytowanych ocenach naczelnego architekta byłem wściekły, jednak pod koniec
      chciało mi się już tylko śmiać. To musiały być jakieś żarty ze strony osoby,
      która powinna dbać o wygląd i funkcjonalność miasta. Po kolei:

      "Narożnik z wejściem na stację metra należy chronić przed <<syndromem Złotych
      Tarasów>>" - co to jest ten syndrom? Mam rozumieć, że Złote tarasy będą jakimś
      potworkiem na którego nie będzie można patrzeć? Ach tak, przeciez w pobliżu
      nich bedą same dzieła architektury, takie jak: Pałac, Dworzec centralny,
      metalowa buda Marks&Spencer i wystajace na powierzchnię elementy dworca
      Śródmieście. Osobiście, patrząc na to co powstaje za dw. centralnym, sądzę że
      północno-zachodnia część ul. Emilii Plater będzie jednym z lepiej
      wyglądających kawałków miasta.

      "Układ architektoniczny po wschodniej stronie ronda należy zachować. Usuwanie
      hotelu Forum jest nieuzasadnione, tak samo wyburzenie lub zmiana wysokości
      Rotundy (wszystkie te propozycje padały w niektórych projektach)." - Wspaniała
      perspektywa, Wielki Okrągły Szalet Miejski pozostaje! Tak samo jak budynek
      Universalu za nim, przynajmniej będzie nadal można(a nawet trzeba) wieszać
      największe reklamy w mieście. Hotel Forum - cóz, gdyby stał koło hotelu
      Victoria to byłby prawdziwą perełką architektury, a tak: jaki jest każdy widzi.
      " Przystanki autobusowe i tramwajowe mają być zgrupowane w północno-zachodnim
      narożniku, w pobliżu wyjścia z metra" - to ciekawa koncepcja( ciekawe czy ktoś
      się spytał o zdanie ZTM), porusza mnie jej głęboka logika - gdzie teraz będę
      wsiadał w 525, jadące od Dw. centralnego na plac konstytucji? Jeszcze
      ciekawsze jest jak będę wysiadał ze 117 jadącego z placu w kierunku
      Poniatowskiego? Może w rejonie ronda wprowadzi się ruch "po angielsku"? A może
      autobusy będą robiły parę pętli wokół, żeby się załapać na przystanek w
      pn-zach rogu? Jak w cyrku proszę państwa.

      "Piesi nie mogą być zmuszani do przemykania się na drugą stronę ulicy
      tunelami. Muszą powrócić przejścia dla pieszych na powierzchni. Trudno,
      Marszałkowską i Al. Jerozolimskimi będzie się jechało wolniej - stwierdził.
      Pocieszał, że korki znikną, gdy w mieście powstaną obwodnice oraz <<system
      twórczego kierowania ruchem>>." - czyli z placu Konstytucji na plac
      Piłsudskiego przez daleki Ursynów, Włochy, Wole?, Żoliborz?. Taksówkarze chyba
      postawią architektowi pomnik. Jak ominąć al. Jerozolimskie gdy ktoś się chce
      dostać na rondo Waszyngtona ruszająć np. z Mariottu to już nie wiem. Ale
      przynajmniej ruch na Poniatowskim zmaleje. Tak w pobliże zera. Będą go mogli
      rozebrać do końca.
      • Gość: el matador Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 00:22
        ja będę pierwszym który będzie burzył potworki architektoniczne zaprojektowane
        i wybudowane przez zwariowanego skandynawskiego BOROWSKIEGO .Jeszcze kilka
        miesięcy panowania nieszczęsnego Borowskiego i zeszpecenie Warszawy stanie się
        nieodwracalną rzeczywistością...Mamy dosyć protestanckiego ,skandynawskiego
        prowincjonalizmu rodem z domów opieki publicznej i domów starców w Sztokholmie
        w dwumilionowej stolicy jednego z większych krajów europejskich i braku
        jakichkolwiek koncepcji kulturowych ,"Beaux Arts",historycznych,ekonomicznych,
        parapsychologicznych i kosmicznych i karmicznych i urbanistycznych,
        których celem winno być oddziaływanie stolicy Polski na całą Europę a w
        szczególności na wschodnich sąsiadów naszego kraju...
        Nie przeszczepiaj Pan wzorców zapyziałego Sztokholmu i Kopenhagi na stolicę
        zwaną Paryżem wschodu...dumną jak róznokolorowy Paw - WARSZAWĘ!!!
        • Gość: el matador Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 01:28
          słuchajcie a może Kaczor i Borowski po prostu zwariowali???....
        • blinski Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? 27.10.04, 11:14
          alęż rozwiązania architektoniczne sztokholmu i jemu podobnych są całkiem ok.
          tylko w mieście, w którym jest w przeciwieństie do sztokholmu spory chaos, stoi
          już trochę postawionych bez większego składu wieżowców (z pałacem kultury na
          czele) te rozwiązania są po prostu klęską.
          choć też nie słyszałem, by skandynawowie jakoś specjalnie gardzili przejściami
          podziemnymi, jak pan borowski:)
        • saana Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? 27.10.04, 19:07

          ciekawe a co powoluje sie Borowski jezeli na zburzenie Klary tzn okolic dworca
          centralnego w Sztokholmie to bardzo wspolczuje W-wie. Ale jezeli ma na mysli
          pobudowanie tuneli , centrow i rozwiazan nowych architektonicznych to fajnie.
          Sztokholm jest swietny i fantastycznie rozwiazany w porownaniu do W-wy.

          Re: Wyburzą Metropol i Cepelię?
          Autor: Gość: el matador IP: *.aster.pl / *.aster.pl
          Data: 27.10.2004 00:22 skasujcie

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------

          ja będę pierwszym który będzie burzył potworki architektoniczne zaprojektowane
          i wybudowane przez zwariowanego skandynawskiego BOROWSKIEGO .Jeszcze kilka
          miesięcy panowania nieszczęsnego Borowskiego i zeszpecenie Warszawy stanie się
          nieodwracalną rzeczywistością...Mamy dosyć protestanckiego ,skandynawskiego
          prowincjonalizmu rodem z domów opieki publicznej i domów starców w Sztokholmie
          w dwumilionowej stolicy jednego z większych krajów europejskich i braku
          jakichkolwiek koncepcji kulturowych ,"Beaux Arts",historycznych,ekonomicznych,
          parapsychologicznych i kosmicznych i karmicznych i urbanistycznych,
          których celem winno być oddziaływanie stolicy Polski na całą Europę a w
          szczególności na wschodnich sąsiadów naszego kraju...
          Nie przeszczepiaj Pan wzorców zapyziałego Sztokholmu i Kopenhagi na stolicę
          zwaną Paryżem wschodu...dumną jak róznokolorowy Paw - WARSZAWĘ
      • Gość: xxl Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.waw.pl / *.merinet.pl 28.10.04, 08:15
        do kragg : popieram cie tylko w jednym Borowskiego trzeba usunąć .
        Nie podzielam twoich poglądów na wygląd ul. emili plater po zbudowaniu tarasów . Jest to kolejny budynek o estetyce jarmarcznej . Problem Warszawy jest taki ,że kształtuje sie ona w rytmie powstajacych budynków , z których jedne sa lepsze , inne , ktorych jest wiekszość sa prostackie i zchlebiaja prymitywnym gustom . Najpierw musi być pomysł i plan urbanistyczny . Jak dotąd nikt na świecie nie wymyślił nic lepszego. Borowski w tandemie z Kaczyńskim chca być pierwsi .
    • Gość: Szybor Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 00:20
      Po prostu zgroza. Na początku się załamałem ale pod koniec ogarnął mnie pusty
      śmiech, Skąd oni się biorą, że wymyślają takie kretynizmy. Stonkę to wiadomo
      amrykanie zrzucali a takich Borowskich to kto?
    • Gość: Archie Wyburzą ? Ludzie, spoko ! IP: *.aster.pl 27.10.04, 00:21
      To tylko konkurs studialny, z trzema róznorzędnymi nagrodami. Nic z niego nie
      wynika. Jeszcze jeden wirtualny pomysł Kaczyńskiego i jego ekipy. Sam Borowski
      powiedział, że jego wyniki mają pomóc w uscisleniu projektu planu dla palcu
      defilad, który najpewniej nigby nie powstanie, bo go rozjadą koparki, które
      maja wjechać na ten plac za rok 1 A poza tym: tak jak powstało stowarzyszenie
      obrony Osi Saskiej przed prez Kacz. tak zapewne wkrótce powstanie
      stowarzyszenie obrony placy Defilad prze nim i zarząda rekomunalizacji tego
      terenu ! A wojewoda już będzie wiedzial co z tym zrobić ...
      Archie
    • Gość: mieszkaniec Widok Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 01:06
      Niech wyburza co chce, niech buduje co chce - jest to bogaty facet, ale do tych
      fantasmagorii potrzebuje inwestorów, ale od przejść podziemnych WARA. Chcę
      bezpiecznie przechodzić przez ulicę. Nie być zmuszanym do biegu, bo światło się
      kończy, albo do czekania na deszczu aż zapali się zielone dla mojego kierunku.
      Już widzę tych szczęśliwych inwalidów lub staruszków, którzy w trakcie jednej
      zmiany świateł pokonali połowę skrzyżowania. Albo klnących kierowców
      oczekujących aż taki zapóźniony na pasach wiekowy obywatel je opuści. Zgroza,
      nie gorzej głupota do n-tej potęgi. Panie Borowski zajmij się pan swoim pałacem
      na Foksal i nie uszczęśliwiaj ludzi na siłę.
    • Gość: Eli Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.slp.pl / 62.111.232.* 27.10.04, 01:59
      Mam nieodparte wrażenie że ten człowiek jest chory.
      Proponuję intensywne leczenie mózgu. Takie koncepcje architektoniczne to pasuja
      do Pcimia Górnego a nie najważnejszego skrzyżowania stolicy.
      Kaczor zdejmij tego pal...... zanim narobi głupot.
    • Gość: cycek syrenki Slabizna i farmazony Borowskiego IP: *.sympatico.ca 27.10.04, 06:57
      Pan Borowski ze swoimi farmazonami o zebrach, poprostu sie kompromituje.
      Podstawa rozwoju nowoczesnego miasta, jest jego praktycznosc i wygoda dla
      mieszkancow i odwiedzajacych. Wpuszczanie ludzi pod kola samochodow nie nalezy
      do takich rozwiazan. Chyba, ze celem Borowskiego jest zwiekszenie frustracji u
      kierowcow i pieszych. Na calym swiecie glowy sobie lamia jak tu rozdzielic ruch
      pieszy od kolowego a Borowski w druga manke i Wisle kijem zawracac chce.

      Ogolnie daje sie zauwazyc wielki strach ze strony tych skostnialych dziadkow co
      chca nijakie plabki wstawiac w tym miejscu. Strach paralizuje jakiekolwiek soki
      wyobrazni i kreatywnosci, ktore jeszcze u nich kraza. Szkoda gadac, narazie
      Borowski i reszta, kreca sie w kolo jak psiak za wlasnym ogonem i jedynym tego
      efektem jest skolowany pomysl wyslania ludzi na zebrach przeciw samochodom. To
      miejsce wyjatkowo nie ma szczescia, uckane roznymi wymyslami epok i humorow.
      Paradoksalnie czym wieksza odwilz historyczna i spoleczna tym gorsze gowno w
      tym miejscu: PKiN-no coz "prezent" jednych wscieka innych zachwyca, Novotel-
      nijaki,mdly kikut(zemsta jeszcze za Kircholm??), Metropol-brudna tablica
      reklam, no i wisnia na czubku tortu, symbol kapitalistycznego szczescia
      Polakow, tak zwanej wolnej amerykanki - metalowe zapyziale "szczeki".

      Te bezkolizyjne przejscia to chyba jedyna dobra i logiczna rzecz w tym miejscu
      ale jak widac moze nie przetrwac. Borowski i jury jest tak przestraszone, ze
      napewno sknoca to miejsce, choc wydawalo sie, ze metalowe beki sa nie do
      pobicia.

      Szkoda, ze Gazeta tylko dwa obrazki dolaczyla(slabej jakosci). Czy mozliwe jest
      zeby redakcja zdobyla i opublikowala te projekty, ktore jury mialo szczescie
      ogladac?
    • Gość: Automobilista Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: 62.233.175.* 27.10.04, 07:37
      Tego Borowskiego już do końca popie..ło. U nas wszysctko chce się zacząć od
      końca. Jeśli ktoś marzy o przywróceniu przejsć dla pieszych na tym
      skrzyżowaniu, to powinien najpier przedsięwziąć srodki mającve na celu
      zmniejszenie ruch samochodowego. A to można osiągnąć dzięki buodwie sieci kilku
      linii metra i SKM i dopóki tego nie będzie, to ruch samochodowy się nie
      zmniejszy. A u nas chce się zacżąc od końca, tj. od przebudowy skrzyżowania w
      myśl zasady "jakoś to będize". Przy Arkadii też mysleli "jakoś to będzie" i co
      mamy?

      TYLKO PRZEJŚCIA PODZIEMNE! Borowski won!
      • Gość: Warszawiak Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.aster.pl 27.10.04, 07:57
        Dokładnie tak! Dobrze powiedziane! przejścia podziemne tak, Borowski nie!
      • Gość: Gony Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.chello.pl 27.10.04, 23:56
        Witam!
        A ja Panu Borowskiemu proponuje, żeby sam sobie troche pochodził troche po tych
        zebrach jak dojdzie do skutku ale najpierw bym mu dał dwie kule od
        niepełnosprawnych i pózniej wyslał na zebry do pochodzenia.... Panie Borowski
        lecz sie i to tak solidnie szczerze polecam.
    • Gość: Pak Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 07:41
      - To niedopuszczalne, żeby ulice rozcinały centrum miasta jak kaniony - mówił
      Borowski. - Piesi nie mogą być zmuszani do przemykania się na drugą stronę
      ulicy tunelami. Muszą powrócić przejścia dla pieszych na powierzchni. Trudno,
      Marszałkowską i Al. Jerozolimskimi będzie się jechało wolniej - stwierdził.
      Pocieszał, że korki znikną, gdy w mieście powstaną obwodnice oraz "system
      twórczego kierowania ruchem".

      To niedopuszczalne, żeby laicy zarządzali ruchem w centrum Warszawy. Niech ten
      mądrala poda choć jeden powód do tego, żeby na tym rondzie były przejścia dla
      pieszych. Jakie obwodnice, jaki system? To może należy wpierw to wszystko
      zrobić a później dopiero stwierdzić, że nie ma korków, to można inaczej
      skonstruować ruch w centrum? Bo znając życie, to zablokują centrum nie robiąc
      nic w zamian, tak jak z parkomatami, w zamian za które miała być rozbudowana
      infrastruktura komunikacji miejskiej i co i dupa zbita!
    • Gość: stolicznyj Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: *.aster.pl 27.10.04, 08:47
      Ciągle w dyskusji coraz to ktoś atakuje pomysł przywrócenia napowierzchniowych
      przejść dla pieszych na rondzie Dmowskiego, zaciekle broniąc tych podziemnych.
      Ale przecież już na wstępie jest powiedziane, że przejście podziemne
      pozostanie, więc rozumiem, że piesi będą mieć do wyboru, iść górą albo pod
      ziemią. O co więc ten cały raban???

      Jeśli chodzi o projekt, to podoba mi się najbardziej (choć z zastrzeżeniami)
      ten Kuryłowicza. Nie mam jednak pojęcia, o co chodzi Kicińskiemu, gdy krytykuje
      ten projekt za to, że "zabudowa jest zbyt intensywna". Czyżby chciał on zrobić
      w centrum następne Sady Żoliborskie?

      To dobrze, że przewiduje się rozbiórkę Metropolu i pawilonu Cepelii, i
      postawienie na ich miejscu prawdziwego narożnego budynku na płd.-zach.
      narożniku ronda. Metropol jest bezwartościowy i szpetny, widać to zwłaszcza
      teraz, gdy odsłonięto fasadę remontowanej Polonii.

      Dla wyjaśnienia: mówię oczywiście o projekcie bezpośredniego otoczenia ronda
      Dmowskiego. Bo jeśli chodzi o budynki bliżej PKiN i ul. E. Plater, to jest to
      zupełnie inna kwestia, oczywiście potrzebne są tam wyższe obiekty niż na
      rysunku projektu Staniszkis, włącznie z wieżowcami bliżej E. Plater. Ale na to
      pod rządami pana Borowskiego nie ma szans.
      • Gość: fob Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 09:02
        Miasto jest dla ludzi nie dla samochodów. W normalnych miastach centrum jest
        miejscem, gdzie pieszo poruszają się tłumy ludzi. Jeśli nie byliście w żadnym
        cywilizowanym wielkim mieście, to obejrzyjcie sobie jakiś film, którego akcja
        dzieje się np. w Nowym Jorku - taki pewnie najłatwiej znaleźć. Fala ludzi płynie
        chodnikami i przejściami dla pieszych. Idą na lunch, idą w interesach, idą coś
        kupić. Dopóki w Warszawie będziemy mieli centrum dla samochodów, to będzie ono
        dalej zamierało, bo ludzie to nie szczury, żeby przemykać się cuchnącymi
        kanałami. Nie mówiąc już o niepełnosprawnych lub z dziećmi w wózkach. Czy ktoś z
        tych mądrali, którzy chcą zapylać setką przez centrum widział kiedyś tę windę
        pod rondem?
        Tak się boicie, hypokryci, o zdrowie i życie pieszych? To jedźcie 50km/h,
        zwalniajcie przed przejściem i zatrzymujcie się na światłach, a nie
        zapierniczajcie jak idioci, którzy rozjechali w tym tygodniu już kilka osób. A
        jak ktoś mimo wszystko będzie się was bał, a jednocześnie będzie się czuł na
        siłach, to zawsze może przejść pod ziemią. Nie doczytaliście, że to przejście
        pozostaje. Wy się tak faryzeuszowsko nie bójcie o moje życie. Wy się po prostu
        stosujcie do przepisów drogowych i będzie git.
        • Gość: Saskius Czytają uważnie,ale nienawidzą Borowskiego i Kacz. IP: *.crowley.pl 27.10.04, 09:51
          Z wypowiedzi Borowskiego i Kicińskiego wyraźnie wynika, że nareszcie ktoś myśli
          o urbanistyce ludzkiej skali - i w ogóle o urbanistyce stolicy a nie o
          zleceniach na stawianie gniotów gdzie popadnie i gdzie więcej zapłacą.
          Przeciwni projektom to rozwścieczeni koledzy Borowskiego po fachu oraz etatowi
          opluwacze Kaczyńskiego.
          Wzór kultury i rozsądku w tej sprawie to wypowiedź "foba", warta
          rozpowszechnienia:

          Gość portalu: fob napisał(a):
          > Miasto jest dla ludzi nie dla samochodów. W normalnych miastach centrum jest
          > miejscem, gdzie pieszo poruszają się tłumy ludzi. Jeśli nie byliście w żadnym
          > cywilizowanym wielkim mieście, to obejrzyjcie sobie jakiś film, którego akcja
          > dzieje się np. w Nowym Jorku - taki pewnie najłatwiej znaleźć. Fala ludzi
          płynie
          > chodnikami i przejściami dla pieszych. Idą na lunch, idą w interesach, idą coś
          > kupić. Dopóki w Warszawie będziemy mieli centrum dla samochodów, to będzie ono
          > dalej zamierało, bo ludzie to nie szczury, żeby przemykać się cuchnącymi
          > kanałami.
          • Gość: Automobilista Re: Czytają uważnie,ale nienawidzą Borowskiego i IP: 62.233.175.* 27.10.04, 09:57
            > Z wypowiedzi Borowskiego i Kicińskiego wyraźnie wynika, że nareszcie ktoś
            > myśli
            > o urbanistyce ludzkiej skali - i w ogóle o urbanistyce stolicy a nie o
            > zleceniach na stawianie gniotów gdzie popadnie i gdzie więcej zapłacą.

            Chyba masz na mysli skalę Szuflandii tudzież krainy Smurfów.

            > Przeciwni projektom to rozwścieczeni koledzy Borowskiego po fachu oraz
            > etatowi opluwacze Kaczyńskiego.

            Zauważ, że Kaczyńskiego nikt nie opluwa dla idei tudziez dla sportu, lecz za
            jego "osiągniecia" a raczej brak tychże.

            > Wzór kultury i rozsądku w tej sprawie to wypowiedź "foba", warta
            > rozpowszechnienia:

            Szkoda tylko, że mało sensowna.
          • blinski Re: Czytają uważnie,ale nienawidzą Borowskiego i 27.10.04, 11:28
            wiesz, ja np. nie jestem tej samej opcji politycznej co kaczyński, ale część
            jego pomysłów popieram i podobają mi się.
            jednak pomysły na najbardziej reprezentacyjne miejsce w mieście nie podobają mi
            się zupełnie. ale to wcale nie znaczy, że jestem orędownikiem wpuszczania
            samochodów gdzie popadnie, robienia wszystkiego pod kątem kierowców a ludzi
            spychanie gdzieś w kąt. ja w ogóle rozwiązałbym to wszystko inaczej (np.
            wyłączył z ruchu odcinek marszałkowskiej między rondem dmowskiego a
            skrzyżowaniem ze świętokrzyską, a także al. jerozolimskich między tymże rondem
            a dworcem centralnym a w okół pałacu dałbym wielkie rondo w okół którego
            rozplanowałbym zabudowę), ale to inna bajka.
            po prostu rozwiązania promowane przez borownskiego nie pasują zupełnie do
            charakteru miejsca. owszem, ja też bym wolał w centrum niższe budynki, więcej
            przestrzeni dla ludzi etc. ale nie można na miłość tak lekceważyć istniejącej
            zabudowy, a w szczególności pałacu kultury! to wszystko musi ze sobą grać!
          • Gość: jezdzacy rondem Re: Czytają uważnie,ale nienawidzą Borowskiego i IP: *.chello.pl 28.10.04, 00:06
            Człowieku, jezdzisz samochodem??? chyba nie! wnioskuje , ze tylko ogladasz
            amerykanskie filmy obyczajowe i zachwycasz sie ludzmi chodzacymi po ulicach USA
            tylko zwróc uwage jakie mamy zasrane ulice przez ktore mnostwo kasy idzie na
            naprawe samochodów jak dotad nikomu nie rprzeszkadzało przez tyle lat
            przechodzenie dołem wiec po jakiego Ch......a ten kretyn jeszcze chce utrudnic
            zycie zmotoryzowanym??? przeciez on jak chce to wsiadado swojej BMW z lamusem
            ktory go wozi w te i nazad a jak chce to sobie koguty odpalą i jedzie bez
            korków aha i jeszcze ci powiem ze Pan B. jezdzi za twoje podatki:) no i
            wszystkich polaków.
        • Gość: Automobilista Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: 62.233.175.* 27.10.04, 09:54
          > Miasto jest dla ludzi nie dla samochodów. W normalnych miastach centrum jest
          > miejscem, gdzie pieszo poruszają się tłumy ludzi. Jeśli nie byliście w żadnym
          > cywilizowanym wielkim mieście, to obejrzyjcie sobie jakiś film, którego akcja
          > dzieje się np. w Nowym Jorku - taki pewnie najłatwiej znaleźć. Fala ludzi
          > płynie chodnikami i przejściami dla pieszych.

          Przecież w Warszawie jest dokładnie tak samo - fala ludzi płynie chodnikami i
          przejściami dla pieszych. Więc po co ta cała demagogia, którą nam serwujesz?

          Nie wiuem jednak czy zauważyłeś, że w miastach, któe pewnie uważasz za
          cywilizowane, tez wystepują przejścia podziemne tam, gdzie są potrzebne.
          Przykładem jest choćby Wiedeń, gdzie przejścia podziemne sa nawet pod Ringiem -
          najbardziej reprezentacyjną ulicą tego miasta.

          > Idą na lunch, idą w interesach, idą coś kupić.

          A w Warszawie niby nie idą? Przecież nikt nie wjeżdża samochodem do sklepu lub
          knajpy, co najwyżej niektórzy próbują wnieść tam rower.

          > Dopóki w Warszawie będziemy mieli centrum dla samochodów, to będzie ono
          > dalej zamierało, bo ludzie to nie szczury, żeby przemykać się cuchnącymi
          > kanałami.

          Znowu serwujesz bezwartościową i cięzkostrawną demagogię - nie widziałeś nigdy
          przejśc podziemnych za zachodnią granicą? Tam są one zreszta z reguły połączone
          z wejściem do metra - tutaj faktycznie odstajemy. Tylko o rozbudowie metra
          nasze władze coś dziwnie milczą, wolą prezentować chore wizje Borowskiego.

          > Nie mówiąc już o niepełnosprawnych lub z dziećmi w wózkach. Czy ktoś
          > z tych mądrali, którzy chcą zapylać setką przez centrum widział kiedyś tę
          > windę pod rondem?

          To co, to może jest winą kierowców, że windy są zaniedbane?

          Za stan wind odpowiadają odpowiednie służby komunalne i one powinny być z tego
          surowo rozliczane.

          A jak ktoś nasika na chodnik, to co powiesz? Ze trzeba zlikwidować chodnik, bo
          ktoś czasem nań nasika? Przy twojej debilnej logice jest wiece prawdopodobne,
          że właśnie takie wnioski wyciagniesz.

          > Tak się boicie, hypokryci, o zdrowie i życie pieszych? To jedźcie 50km/h,
          > zwalniajcie przed przejściem i zatrzymujcie się na światłach, a nie
          > zapierniczajcie jak idioci, którzy rozjechali w tym tygodniu już kilka osób.

          Dzisiaj tak się snułem 50 km/h ulicą Broniewskiego przed przejściem. Zachęciło
          to jedną panią, aby wtargnęła na jezdnię na czerownym świetle (ja miałem
          zielone), bo właśnie tramwaj nadjeżdżał. Efektem było ostre hamowanie, o
          wypadek było blisko. Następnym razem będę jechał jak zwykłe - 80-90 km/h i
          długi klakson przed przejściem, aby żadnemu jełopowi nie przyszło nawet do łba
          wtargnąc na jezdnię na czerwonym. To naprawe działa.

          > A
          > jak ktoś mimo wszystko będzie się was bał, a jednocześnie będzie się czuł na
          > siłach, to zawsze może przejść pod ziemią. Nie doczytaliście, że to przejście
          > pozostaje. Wy się tak faryzeuszowsko nie bójcie o moje życie. Wy się po prostu
          > stosujcie do przepisów drogowych i będzie git.

          A piesi to się do nich niby stosują?
          • Gość: fob Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 10:27
            > Przecież w Warszawie jest dokładnie tak samo - fala ludzi płynie chodnikami i
            > przejściami dla pieszych.

            Chyba pod Halą Mirowską i Halą Banacha, bo na pewno nie w centrum. W centrum
            spycha się ich do przejść podziemnych (koło rotundy i koło centralnego). Widzę,
            że jednak nie obejrzałeś żadnego polecanego filmu.

            > > Idą na lunch, idą w interesach, idą coś kupić.
            > A w Warszawie niby nie idą?

            Odrywasz coś od kontekstu, bo tak wygodniej. Idą, ale cuchnącymi przejściami
            podziemnymi w centrum.

            >nie widziałeś nigdy przejśc podziemnych za zachodnią granicą?

            Tyle osób już na to zwróciło uwagę w tym wątku, ale udajesz, że tego nie
            widzisz: Nikt nie planuje likwidacji tego przejścia.

            > To co, to może jest winą kierowców, że windy są zaniedbane?

            A kto tak twierdzi?

            > A jak ktoś nasika na chodnik, to co powiesz? Ze trzeba zlikwidować chodnik,

            NIKT NIE CHCE LIKWIDOWAĆ TEGO PRZEJŚCIA. DOTARŁO?

            > > stosujcie do przepisów drogowych i będzie git.
            > A piesi to się do nich niby stosują?

            Jedni się stosują inni się nie stosują. Ważne jednak, żeby ci wszyscy, którzy
            opowiadają jak to dbają o zdrowie i życie pieszych przede wszystkim sami nie
            łamali przepisów i nie stanowili dla pieszych zagrożenia. Albo, żeby otwarcie
            przyznali, że nie chodzi o troskę o pieszych, ale o szybkie popierniczanie furą.
            Bo i tak nikt wam nie uwierzył, że tak przejęliście się pieszymi.
            • autom0bilista Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? 27.10.04, 10:36
              > Chyba pod Halą Mirowską i Halą Banacha, bo na pewno nie w centrum. W centrum
              > spycha się ich do przejść podziemnych (koło rotundy i koło centralnego).
              > Widzę, że jednak nie obejrzałeś żadnego polecanego filmu.

              A widać, ze ty nigdzie naa świecie nie byłeś, skoro nigdzie nie widziałes
              przejść podziemnych. A ty co się tak upierasz, że ludzie mają isć falą przez
              jezdnię? Chodnik nie wystarczy?

              > Odrywasz coś od kontekstu, bo tak wygodniej. Idą, ale cuchnącymi przejściami
              > podziemnymi w centrum.

              To może też jest winą kierowców, że przejscia nie sa myte i wietrzone? Idąc
              twoją logiką należałoby zliwkidować autobusy, bo też śmierdzące w srodku.

              > Tyle osób już na to zwróciło uwagę w tym wątku, ale udajesz, że tego nie
              > widzisz: Nikt nie planuje likwidacji tego przejścia.

              No to po jaką cholerę wpuszczać ludzi na jezdnię, skoro można przejsc
              przejsciem bez ryzyka wypadku? Chcesz zwiększyć ryzyko wypadku tylko dla
              realizacji jakiejś "wizji" tudziez "idei"? Zupełnie jak towarzysz Stalin, on
              też poświęcał ludzi dla realizacji swoich "wizji".

              > A kto tak twierdzi?

              Po prostu twój tok rozumowania jest błędny. Jeśli winda jest brudna, to
              człwoiek rozsądny powinien sie domagać, aby była czysta i aby ktoś o to dbał. A
              ty zamiast tego chcesz wepchnąć pieszych na jezdnię.

              > NIKT NIE CHCE LIKWIDOWAĆ TEGO PRZEJŚCIA. DOTARŁO?

              TO PO CHOLERĘ DOPUSZCZAĆ ŁAŻENIE PO JEZDNI, SKORO JEST BEZKOLIZYJNE PRZEJŚCIE
              PODZIEMNE?

              > Jedni się stosują inni się nie stosują. Ważne jednak, żeby ci wszyscy, którzy
              > opowiadają jak to dbają o zdrowie i życie pieszych przede wszystkim sami nie
              > łamali przepisów i nie stanowili dla pieszych zagrożenia. Albo, żeby otwarcie
              > przyznali, że nie chodzi o troskę o pieszych, ale o szybkie popierniczanie
              > furą.

              > Bo i tak nikt wam nie uwierzył, że tak przejęliście się pieszymi.

              Nie przejmuję się pieszymi. Co najwyżej przejmuję się konsekwencjami mogącymi
              mnie spotakać za ich przejechanie i to niekoniecnzie z mojej winy. Dlatego
              domagam się, aby "wypadkogennych" miejsc było jak najmniej.
              • Gość: a Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 11:03
                >Dlatego domagam się, aby "wypadkogennych" miejsc było jak najmniej.

                Samochód jest wypadkogenny. Wychodzenie z domu jest wypadkogenne. Życie jest
                wypadkogenne. Zrezygnuj.
                • Gość: Automobilista Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: 62.233.175.* 27.10.04, 11:05
                  > Samochód jest wypadkogenny. Wychodzenie z domu jest wypadkogenne. Życie jest
                  > wypadkogenne. Zrezygnuj.

                  Jednak pewne rzeczy mogą być mniej wypadkogenne lub bardziej wypadkogenne. Czy
                  naprawde sądzisż, że nie warto starać się, aby możliwości wypadku było jak
                  mniej?

                  A władze zamiast trwonić kasę na takie konkursiki niech ostro postawią na
                  rozwój transportu szynowego odseparowanego od całej reszty ruchu (metro, SKM),
                  to się doczekają mniej kierowców na ulicach. Inaczej nie ma szans.
                  • Gość: a Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 11:19
                    > Jednak pewne rzeczy mogą być mniej wypadkogenne lub bardziej wypadkogenne. Czy
                    > naprawde sądzisż, że nie warto starać się, aby możliwości wypadku było jak
                    > mniej?

                    Tak uważam, dlatego też uważam, że wreszcie powinno się zacząć surowo karać
                    wszystkich kierowców, którzy łamią przepisy dotyczące przekraczania prędkości,
                    niezwalniania przed przejściem, nierespektowania świateł, wymuszających
                    pierwszeństwo i jadących po pijaku.
                    Mam nadzieję, że też tego pragniesz, skoro tak zależy ci, żeby było mniej wypadków.
                    • Gość: Automobilista Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: 62.233.175.* 27.10.04, 11:31
                      > Tak uważam, dlatego też uważam, że wreszcie powinno się zacząć surowo karać
                      > wszystkich kierowców, którzy łamią przepisy dotyczące przekraczania prędkości,
                      > niezwalniania przed przejściem, nierespektowania świateł, wymuszających
                      > pierwszeństwo i jadących po pijaku.
                      > Mam nadzieję, że też tego pragniesz, skoro tak zależy ci, żeby było mniej
                      > wypadków.

                      Pragnę, ale wszkaże pod warunkiem, że przepisy zostana urealnione, bo na razIe
                      są oderwane od życia. Moje postulaty:

                      - zastąpienie absurdalnych ograniczeń prędkości ograniczeniami życiowymi

                      - zmiana limitu alkoholu we krwi z 0,2 do 0,5 promila.

                      Stanowczo natomiast sprzeciwiam się egzekwowaniu przpeisów kompletnie
                      sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem. Uważam też, że ruch pieszych, samochodów i
                      rowerzystów powinien byc w miarę możliwości odseparowany od siebie.
                      • kocham.rysia pytanka 27.10.04, 12:07

                        > Pragnę, ale wszkaże pod warunkiem, że przepisy zostana urealnione, bo na
                        razIe
                        > są oderwane od życia. Moje postulaty:
                        >
                        > - zastąpienie absurdalnych ograniczeń prędkości ograniczeniami życiowymi

                        a jak one wyglądają?

                        >
                        > - zmiana limitu alkoholu we krwi z 0,2 do 0,5 promila.

                        a dlaczego nie 1 albo 1,5 promila?

                        a "letkie dragi" też można?

                        >
                        > Stanowczo natomiast sprzeciwiam się egzekwowaniu przpeisów kompletnie
                        > sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem. Uważam też, że ruch pieszych, samochodów i
                        > rowerzystów powinien byc w miarę możliwości odseparowany od siebie.

                        tu się zgadzam
                        jak to zrobić?
                        • autom0bilista Re: pytanka 27.10.04, 13:37
                          > > - zastąpienie absurdalnych ograniczeń prędkości ograniczeniami życiowymi
                          >
                          > a jak one wyglądają?

                          Marszałkowska, Al.Jana Pawła II, Al.Niepodległości, Al.Jerozolimskie, Trasa W-
                          Z, Okopowa (wymieniłem najważniejsze ulice - mógłbym wymieniać dalej) - 70 km/h

                          Wisłostrada - od Pułkowej do Trasy AK 100 km/h, potem 80 km/h

                          Trasa Siekierkowska - 100 km/h

                          Trasa Łazienkowska, Trasa Toruńska - 90 km/h

                          Prosta od Ronda Daszyńskiego do trasy AK - 80 km/h

                          To pierwsze z brzegu przykłady.


                          > > - zmiana limitu alkoholu we krwi z 0,2 do 0,5 promila.
                          >
                          > a dlaczego nie 1 albo 1,5 promila?

                          Doświadczenia krajów, gdzie obowiązuje limit 0,5 (np. Niemcy) pokazują, że taka
                          dawka alkoholu nie upośledza reakcji kierowców i nie powoduje zwiększenia
                          liczby wypadków. 0,2 promila to śmieszny limit i totalna hipokryzja.

                          1 lub 1,5 promila oznacza znaczne upośledzenie rakcji kierowców, 0,5 promila
                          tych rekacji nie upośledza.

                          > a "letkie dragi" też można?

                          Nie wiem, jaki wpływ ma ich zażycie na reakcje kierowców, więc się nei wypowiem
                          w tej kwestii.

                          > > Stanowczo natomiast sprzeciwiam się egzekwowaniu przpeisów kompletnie
                          > > sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem. Uważam też, że ruch pieszych, samochodów
                          > > i rowerzystów powinien byc w miarę możliwości odseparowany od siebie.
                          >
                          > tu się zgadzam
                          > jak to zrobić?

                          Budując przejścia podziemne w miejscach niebezpiecznych (likwidując naziemne),
                          budowac ściezki rowerowe.
                          • kocham.rysia Re: pytanka 27.10.04, 13:50

                            > Marszałkowska, Al.Jana Pawła II, Al.Niepodległości, Al.Jerozolimskie, Trasa W-
                            > Z, Okopowa (wymieniłem najważniejsze ulice - mógłbym wymieniać dalej) - 70
                            km/h
                            >
                            > Wisłostrada - od Pułkowej do Trasy AK 100 km/h, potem 80 km/h
                            >
                            > Trasa Siekierkowska - 100 km/h
                            >
                            > Trasa Łazienkowska, Trasa Toruńska - 90 km/h
                            >
                            > Prosta od Ronda Daszyńskiego do trasy AK - 80 km/h
                            >
                            > To pierwsze z brzegu przykłady.

                            a niech będzie nawet tyle,
                            ale niech tego ktoś przestrzega
                            i tak wyjdzie w praniu czy będzie więcej czy mniej wypadków


                            >
                            > > > - zmiana limitu alkoholu we krwi z 0,2 do 0,5 promila.
                            > >
                            > > a dlaczego nie 1 albo 1,5 promila?
                            >
                            > Doświadczenia krajów, gdzie obowiązuje limit 0,5 (np. Niemcy) pokazują, że
                            taka
                            >
                            > dawka alkoholu nie upośledza reakcji kierowców i nie powoduje zwiększenia
                            > liczby wypadków. 0,2 promila to śmieszny limit i totalna hipokryzja.
                            >
                            > 1 lub 1,5 promila oznacza znaczne upośledzenie rakcji kierowców, 0,5 promila
                            > tych rekacji nie upośledza.

                            wcale?

                            tylko jak to zrobić żeby każdy sobie badał ile ma promili?
                            może łatwiej jest po prostu zabronić pić kierowcy?
                            czy wszyscy po urodzinach u cioci Mani muszą być urżnięci w 3 d..?
                            albo blisko tego?
                            można raz nie wypić
                            chyba że wszyscy dookoła to koleżkowie z AA i muszą walnąć lufę



                            > Budując przejścia podziemne w miejscach niebezpiecznych (likwidując
                            naziemne),

                            czy jest to wykonalne w Polsce?
                            jeśli tak to ile lat to może zająć?
                            ile lat trzeba ludzi uczyć?
                            generalnie pomysł bardzo dobry ale chyba mało realny u nas
                            • autom0bilista Re: pytanka 27.10.04, 14:04
                              > a niech będzie nawet tyle,
                              > ale niech tego ktoś przestrzega
                              > i tak wyjdzie w praniu czy będzie więcej czy mniej wypadków

                              Ja deklaruję, że takich graniczeń bym przestrzegał, a jesli nawet przekraczał
                              to najwyżej o 10 km/h (trudno caly czas patrzeć na licznik, lepiej patrzeć na
                              drogę). A tak to mogę dostać ileś punktów karnych za to, że jeżdżę w zgodzie ze
                              zdrowym rozsądkiem.

                              > wcale?
                              >
                              > tylko jak to zrobić żeby każdy sobie badał ile ma promili?
                              > może łatwiej jest po prostu zabronić pić kierowcy?

                              0,5 promila jest to to, aby można było wypić symboliczną ilosć alkoholu (np.
                              kieliszek szampana, lampka wina do kolacji zamiast coca-coli) i móc normalnie
                              jechać a nie bać się, że przypadkiem zatryzmają i zabiorą za to prawo jazdy. Do
                              0,5 promila zaburzenia reakcji sa na tyle minimalne, że nie mają żadnego wywu
                              na bezpieczeństwo jazdy. Prawidłowe reakcje są du żo bardziej zaburzane przy
                              długotrwałej jeździe w trudnych warunkach. To co, zabronić jeźdizć na dystans
                              dłuższy niż 200 kilometrów?

                              Proponuję mały eksperyment:
                              1. Wypij lampkę wina, wsiądź do samochodu i jedź.
                              2. Przejedź polskimi drogami 400 km (połowa dystansu po zmroku). Wyjdź na
                              chwilę z samochodu, znowu wejdź i jedź.

                              W którym przypadku masz większe zaburzenia rekacji? Sprawdź to!

                              > może łatwiej jest po prostu zabronić pić kierowcy?
                              > czy wszyscy po urodzinach u cioci Mani muszą być urżnięci w 3 d..?
                              > albo blisko tego?
                              > można raz nie wypić
                              > chyba że wszyscy dookoła to koleżkowie z AA i muszą walnąć lufę

                              Kompletnie mylisz pojęcia. 0,5 promila to symboliczna dawka alkoholu as nie
                              urżnięcie się w 3 dupy.

                              > czy jest to wykonalne w Polsce?
                              > jeśli tak to ile lat to może zająć?
                              > ile lat trzeba ludzi uczyć?
                              > generalnie pomysł bardzo dobry ale chyba mało realny u nas

                              Koszty budowy ścieżek rowerowych naprawde sa niewielkie, zbudować je można
                              błyskawicznie. Przejścia podziemne sa nieco droższe, ale też warto je sobie
                              zafundowac, aby potem nie wydawać znacznie większych pieniędzy na leczneie
                              ofiar wypadków i pomoc dla ich rodizn.
                              • kocham.rysia Re: pytanka 27.10.04, 14:16

                                >
                                > Ja deklaruję, że takich graniczeń bym przestrzegał, a jesli nawet przekraczał
                                > to najwyżej o 10 km/h (trudno caly czas patrzeć na licznik, lepiej patrzeć na
                                > drogę).

                                to się zgadza, sam tak robię
                                tylko ilu jest takich co będę tego przestrzegać?
                                dla nich jest nieistotne jakie jest ograniczenie
                                czy 50, czy 80
                                i tak zawsze będzie za wolno
                                no może jak będzie 150 to wtedy będą mieli problemy tyle że w drugą stronę
                                więc może lepiej robić ograniczenia w dół licząc że jeden z drugim nie będzie
                                szalał tak bardzo


                                A tak to mogę dostać ileś punktów karnych za to, że jeżdżę w zgodzie ze
                                >
                                > zdrowym rozsądkiem.

                                problem, że ten zdrowy rozsądek dla każdego znaczy co innego
                                po prostu większości się wydaje że Hołowczyc to przy nim mały pikuś itp itd


                                > 0,5 promila jest to to, aby można było wypić symboliczną ilosć alkoholu (np.
                                > kieliszek szampana, lampka wina do kolacji zamiast coca-coli) i móc normalnie
                                > jechać a nie bać się, że przypadkiem zatryzmają i zabiorą za to prawo jazdy.
                                Do
                                >
                                > 0,5 promila zaburzenia reakcji sa na tyle minimalne, że nie mają żadnego wywu
                                > na bezpieczeństwo jazdy. Prawidłowe reakcje są du żo bardziej zaburzane przy
                                > długotrwałej jeździe w trudnych warunkach. To co, zabronić jeźdizć na dystans
                                > dłuższy niż 200 kilometrów?
                                >
                                > Proponuję mały eksperyment:
                                > 1. Wypij lampkę wina, wsiądź do samochodu i jedź.
                                > 2. Przejedź polskimi drogami 400 km (połowa dystansu po zmroku). Wyjdź na
                                > chwilę z samochodu, znowu wejdź i jedź.
                                >
                                > W którym przypadku masz większe zaburzenia rekacji? Sprawdź to!

                                sorry ale ten przykład jest bez sensu jak dla mnie


                                > Kompletnie mylisz pojęcia.

                                hmm... chyba nie do końca
                                bo często po symbolicznym kieliszku robi się następny
                                w końcu mieszkamy w tym samym kraju i wiem jak jest

                                0,5 promila to symboliczna dawka alkoholu as nie
                                > urżnięcie się w 3 dupy.

                                a czy kierowca musi wypić ten kieliszek?
                                czy nie może po prostu uznać że jest kierowcą i mu tego nie wolno?
                                że jest to nierealne w naszych warunkach to niestety fakt
                                bo przecież pić trzeba i nie ma że boli

                                >
                                > Koszty budowy ścieżek rowerowych naprawde sa niewielkie, zbudować je można
                                > błyskawicznie. Przejścia podziemne sa nieco droższe, ale też warto je sobie
                                > zafundowac, aby potem nie wydawać znacznie większych pieniędzy na leczneie
                                > ofiar wypadków i pomoc dla ich rodizn.

                                pomysł jest ok
                                tylko nie do realizacji na najbliższe 10-15 a może i 20 lat
                                przecież ciągle jest problem kasy
                                więc kto będzie budował jakieś dodatkowe przejścia
                                oszczędności i basta...
                                • Gość: Automobilista Re: pytanka IP: 62.233.175.* 27.10.04, 14:56
                                  > to się zgadza, sam tak robię
                                  > tylko ilu jest takich co będę tego przestrzegać?
                                  > dla nich jest nieistotne jakie jest ograniczenie
                                  > czy 50, czy 80
                                  > i tak zawsze będzie za wolno

                                  Tu się myslisz. Z moich obserwacji wynika, że znakomita większośc kierowców
                                  jeździ z prędkoscią zbliżoną do tych pezeze mnie proponowanych.

                                  > no może jak będzie 150 to wtedy będą mieli problemy tyle że w drugą stronę
                                  > więc może lepiej robić ograniczenia w dół licząc że jeden z drugim nie będzie
                                  > szalał tak bardzo

                                  Znów się mylisz. Jeśli ktoś chce jechać 150, to będzie jechał tyle -
                                  niezaleznie od tego, czy jest ograniczenie do 100 czy 60. Po prostu taki typ
                                  ignoruje ograniczenia jakiekolwiek, nie tylko te absurdalne.

                                  > problem, że ten zdrowy rozsądek dla każdego znaczy co innego
                                  > po prostu większości się wydaje że Hołowczyc to przy nim mały pikuś itp itd

                                  Nieprawda. Tacy "mistrzowie" to niewielki margines kierowców. Większość jeździ
                                  rozsądnie, a że na bakier z przepisami, to inna sprawa - zgodnie z przepisami
                                  oznacza niazgodnei ze zdrowym rozsądkiem.

                                  > sorry ale ten przykład jest bez sensu jak dla mnie

                                  Dlaczego bez sensu? Wyjaśnij to.

                                  Ale podpowiem - po przejechaniu 400 km polskimi drogami (a wiesz, jakie są
                                  polskie drogi), w tym częsci dystansu po zmroku (dni coraz krótsze) masz
                                  znaczie gorszy refleks i koncentrację (nawet będąc totalnie trzeźwy), niż po
                                  wypiciu lampki wina. To dlaczego jazda po 400 km jest jak najbardzije olegalna,
                                  ale po lamce wina już nie? Wytłumacz mi to.

                                  > a czy kierowca musi wypić ten kieliszek?
                                  > czy nie może po prostu uznać że jest kierowcą i mu tego nie wolno?

                                  Wpływ jednego kieliszka na rekacje kierowcy jest na tyle minimalny, ze nie ma
                                  tak naprawdę żadnych przeszkód, aby go nie wypić. Owszem, idąc na elegancką
                                  kolację można na siłę pić sok wiśniowy zamiast lampki wina, ale tak naprawe po
                                  co???

                                  > że jest to nierealne w naszych warunkach to niestety fakt
                                  > bo przecież pić trzeba i nie ma że boli

                                  A czym nasze warunki różnią się np. od warunków niemieckich (oprócz jakości
                                  dróg rzecz jasna)?

                                  > pomysł jest ok
                                  > tylko nie do realizacji na najbliższe 10-15 a może i 20 lat
                                  > przecież ciągle jest problem kasy
                                  > więc kto będzie budował jakieś dodatkowe przejścia
                                  > oszczędności i basta...

                                  Jak to kto? Rozsądny gospodarz. Pieniądz przeznaczony na poprawę
                                  bezpieczeństwa, to nie wydatek, to INWESTYCJA. Inwestycja, która zwróci się
                                  wielokrotnie.

                                  A tymczasem w Polsce wciąz lepiej nie wydac jakiejś kwoty na poprawę
                                  bezpieczeństwa, za to wydać potem wielokrotność tej kwoty na długotrwałe
                                  leczenie ofiar wypadków, utrzymywanie pozbawionych zdolności do pracy
                                  inwalidów, zasiłki zdrowotne i pogrzebowe itd. :(((
                                  • kocham.rysia Re: pytanka 27.10.04, 15:22

                                    >
                                    > Tu się myslisz. Z moich obserwacji wynika, że znakomita większośc kierowców
                                    > jeździ z prędkoscią zbliżoną do tych pezeze mnie proponowanych.

                                    co znaczy że łamią przepisy :)
                                    patrz - poprzedni post


                                    > Nieprawda. Tacy "mistrzowie" to niewielki margines kierowców.

                                    niech będzie
                                    ale jak dla mnie za duży ten margines


                                    > Dlaczego bez sensu? Wyjaśnij to.

                                    za bardzo pokomplikowany i za dużo wątków i okoliczności dodatkowych można
                                    dorzucić

                                    generalnie nie trafia do mnie

                                    > Ale podpowiem - po przejechaniu 400 km polskimi drogami (a wiesz, jakie są
                                    > polskie drogi), w tym częsci dystansu po zmroku (dni coraz krótsze) masz
                                    > znaczie gorszy refleks i koncentrację (nawet będąc totalnie trzeźwy), niż po
                                    > wypiciu lampki wina.

                                    no a jak jadę 400 km po winie i pada deszcz w nocy i jest jesień? :)
                                    właśnie trochę się gubię co masz na myśli


                                    > Wpływ jednego kieliszka na rekacje kierowcy jest na tyle minimalny,

                                    czy dla każdego?
                                    przypadki osobnicze tu decydują
                                    np. choroby, wiek, masa ciała itp itd


                                    Owszem, idąc na elegancką
                                    > kolację można na siłę pić sok wiśniowy zamiast lampki wina, ale tak naprawe
                                    po
                                    > co???

                                    bo np takie są zasady :)
                                    bo musisz być trzeźwy jak chcesz prowadzić
                                    chcesz pić - wracasz taksówką, z sąsiadem itp


                                    >
                                    > Jak to kto? Rozsądny gospodarz.

                                    dobrze
                                    wszystko fajnie
                                    tylko
                                    czy znasz takiego gospodarza?

                                    Pieniądz przeznaczony na poprawę
                                    > bezpieczeństwa, to nie wydatek, to INWESTYCJA. Inwestycja, która zwróci się
                                    > wielokrotnie.

                                    święta prawda
                                    ...książkowa niestety

                                    > A tymczasem w Polsce wciąz lepiej nie wydac jakiejś kwoty na poprawę
                                    > bezpieczeństwa, za to wydać potem wielokrotność tej kwoty na długotrwałe
                                    > leczenie ofiar wypadków, utrzymywanie pozbawionych zdolności do pracy
                                    > inwalidów, zasiłki zdrowotne i pogrzebowe itd. :(((

                                    ... i to jest życie właśnie :)
                          • blinski Re: pytanka 27.10.04, 13:53
                            ja bym się być może i opowiedział za takimi ograniczeniami, gdyby wszystkie
                            wymienione drogi były w całości bezkolizyjne (brak dróg przecinających,
                            przejścia podziemne lub naziemne na całej długości).
                            a z tym 0,2 promila to też moim zdaniem bez sensu - jak ktoś już pije
                            jakikolwiek alkohol, to najmniej 0.33 piwa, a i to może okazać się za dużo - u
                            niektórych i taka dawka spowoduje przekroczenie limitu (były już takie
                            przypadki, raz stwierdzono przekroczenie limitu po zjedzeniu pudełka czekoladek
                            z likierem!). albo co najmniej 0.4, albo zakaz totalny - 0.2 to ni przypiął ni
                            wypiął.
                      • Gość: a Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 13:26
                        > Pragnę, ale wszkaże pod warunkiem, że przepisy zostana urealnione, bo na razIe
                        > są oderwane od życia.

                        Masz rację. Nie ma co ukrywać, że ludzie kradną. Kradną, takie jest życie. Teraz
                        pora to zalegalizować.
                        • autom0bilista Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? 27.10.04, 13:39
                          Czyli jeśli ktoś jedzie na Trasie Łazienkowskiej 80 km/h (prędkość rozsądna)
                          zamiast absurdalnego 50 km/h, to stawiasz go na równi ze złodziejem? Jeśłi tak,
                          to jesteś kompletnym idiotą.
                          • kocham.rysia będę drążył 27.10.04, 13:53
                            > Czyli jeśli ktoś jedzie na Trasie Łazienkowskiej 80 km/h (prędkość rozsądna)

                            dlaczego rozsądna?

                            > zamiast absurdalnego 50 km/h,

                            dlaczego absurdalna?
                            • autom0bilista Re: będę drążył 27.10.04, 14:05
                              > > Czyli jeśli ktoś jedzie na Trasie Łazienkowskiej 80 km/h (prędkość rozsąd
                              > na)
                              >
                              > dlaczego rozsądna?

                              Ponieważ łączy bezpieczeństwo jazdy ze sprawnym przemieszczaniem się z miejca
                              na miejsce. Prędkość wyżdza może być niebezpieczna, prędkość niższa to znaczny
                              spadek komfortu jazdy.

                              > > zamiast absurdalnego 50 km/h,
                              >
                              > dlaczego absurdalna?

                              Dlatego, że nie zapewnia sprawności poruszania się, a jednocześnie nie jest ani
                              trochę bezpieczniejsza, niż 80 km/h na tej konkretnej trasie.
                              • kocham.rysia Re: będę drążył 27.10.04, 14:26
                                to są niestety takie dywagacje akademickie

                                patrzysz ze swojego punktu widzenia
                                osoby która ma pojęcie o jeździe, zna zasady, umie przewidywać itd
                                tylko ilu takich jest?
                                może te przepisy są bardziej dla innych niż dla Ciebie?
                                może to właśnie chodzi, żeby powstrzymać tych wszystkich półgłówków,
                                niedowidzących i nieprzewidujących, śpieszących się ciągle itp
                                • Gość: Automobilista Re: będę drążył IP: 62.233.175.* 27.10.04, 14:47
                                  > to są niestety takie dywagacje akademickie

                                  To dlaczego 90% kierowców na podanych przeze mnie trasach jeździ z prędkością
                                  zbliożoną do prędkości, które podałem? Czyżby wsyzscy tkwili w jakimś wielkim
                                  błedzie???

                                  > patrzysz ze swojego punktu widzenia
                                  > osoby która ma pojęcie o jeździe, zna zasady, umie przewidywać itd
                                  > tylko ilu takich jest?
                                  > może te przepisy są bardziej dla innych niż dla Ciebie?
                                  > może to właśnie chodzi, żeby powstrzymać tych wszystkich półgłówków,
                                  > niedowidzących i nieprzewidujących, śpieszących się ciągle itp

                                  W sumie piszesz rozsadnie. Ale zapytam o jedno - czemu w imię "powstrzymywania
                                  półgłówków" mam być karany za to, że na pustym odcinku Trasy Siekierkowskiej,
                                  przy totalnym braku przejśc dla pieszych i przy znakomitych warunkach
                                  pogodowych mogę byc ukarany za to, że jade 100, a nie 70 km/h? Nie aprobuję
                                  tego stanu rzeczy i nigdy aprobować nie będę.

                                  Co do spieszących się - jeśli jada z rozsądną prędkością (np. 80 km/h na Trasie
                                  Łazienkowskiej), to niech się spieszą, nic mi do tego. A ci jadący 130 km/h i
                                  tak byliby karani, także przy prędkościach postulowanych przeze mnie.

                                  Co do niedowidzących, to policja powinna karać ich surowo za brak odpowiednich
                                  okularów/soczewek i tyle. Może to się wyda niektórym śmieszne, ale moim zdaniem
                                  policjant oprócz alkomatu powinien mieć w radiowozie tablicę okulisyczną (taką
                                  znaną z gabinetów lekarskich) i na miejscu sprawdzać wzrok delikwenta, jeśli ma
                                  podejrzenie, ze ten niedowidzi. Okularnicy mogliby oczywiście czytać literki w
                                  okularach.

                                  A co do nieprzewidujacych, to żadne ograniczenia na nich nie pomogą - ci z
                                  reguły i tak jeżdżą "po swojemu" niezależnie od istniejących ograniczeń
                                  (wsyzstko jedno, cyz rozsądnychm czy absurdalnych).
                                  • kocham.rysia Re: będę drążył 27.10.04, 15:07

                                    >
                                    > To dlaczego 90% kierowców na podanych przeze mnie trasach jeździ z prędkością
                                    > zbliożoną do prędkości, które podałem? Czyżby wsyzscy tkwili w jakimś wielkim
                                    > błedzie???

                                    nie
                                    po prostu u nas jest taka "kultura jazdy"
                                    przepisy to zło konieczne i jak się da to się to obchodzi
                                    np w Kanadzie szybciej niż jest na znaku nikt nie jedzie i kropka
                                    (w granicach tych +/- 10km)


                                    > W sumie piszesz rozsadnie. Ale zapytam o jedno - czemu w
                                    imię "powstrzymywania
                                    > półgłówków" mam być karany za to, że na pustym odcinku Trasy Siekierkowskiej,
                                    > przy totalnym braku przejśc dla pieszych i przy znakomitych warunkach
                                    > pogodowych mogę byc ukarany za to, że jade 100, a nie 70 km/h? Nie aprobuję
                                    > tego stanu rzeczy i nigdy aprobować nie będę.

                                    i to właśnie chodzi :)
                                    u nas nie ma poszanowania prawa bo każdy wie lepiej :)
                                    normalnie powinno być tak
                                    tworzy się zasady - przestrzegamy je
                                    nie podoba nam się - zmieniamy na lepsze
                                    u nas niestety jest tak jak mówisz (nie bierz tego do siebie bo tak jest z
                                    większością)
                                    ktoś mówi - mnie się to nie podoba, nie będę przesrzegał i kropka :)
                                    szkoda niestety
                                    nie tędy droga moim zdaniem

                                    ja mówię
                                    przepisy są złe - zmieńmy je
                                    ale te które są w tej chwili obowiązują KAŻDEGO i basta
                                    • Gość: Automobilista Re: będę drążył IP: 62.233.175.* 27.10.04, 15:19
                                      > nie
                                      > po prostu u nas jest taka "kultura jazdy"
                                      > przepisy to zło konieczne i jak się da to się to obchodzi
                                      > np w Kanadzie szybciej niż jest na znaku nikt nie jedzie i kropka
                                      > (w granicach tych +/- 10km)

                                      A czy w Kanadzie ograniczenia predkości też są tak absurdalne?

                                      > ja mówię
                                      > przepisy są złe - zmieńmy je
                                      > ale te które są w tej chwili obowiązują KAŻDEGO i basta

                                      Nie do końca prawda - jest jeszcze takie coś jak obywatelskie nieposłuszeństwo
                                      przeciwko niesprawiedliwym przepisom. Na polskich drogach włąśnie z tym
                                      zjawiskiem mamy do czynienia.

                                      Gdyby wszyscy ślepo przestrzegali przepisów, nikt nigdy nie zmieniłby ich, bo
                                      by uznał, że skoro sa tak powszechnie przestrzegane, to znaczy, że sa słuszne i
                                      szeroko akceptowane. A tak przeiceż nie jest.
                                      • kocham.rysia Re: będę drążył 27.10.04, 15:28

                                        >
                                        > A czy w Kanadzie ograniczenia predkości też są tak absurdalne?

                                        hmm... zależy dla kogo
                                        dla mnie są prawie wzorowe
                                        minimalnie uproszczone ze względu na emigrantów
                                        którzy wcześniej często jeździli tylko na ośle po górach

                                        > > ja mówię
                                        > > przepisy są złe - zmieńmy je
                                        > > ale te które są w tej chwili obowiązują KAŻDEGO i basta
                                        >
                                        > Nie do końca prawda - jest jeszcze takie coś jak obywatelskie
                                        nieposłuszeństwo
                                        > przeciwko niesprawiedliwym przepisom. Na polskich drogach włąśnie z tym
                                        > zjawiskiem mamy do czynienia.

                                        ...i dopóki tak będzie
                                        będą ginąć ludzie w takich ilościach jak teraz ...

                                        nie lubisz przepisów - zmień je, zbierz podpisy itp itd

                                        wiem wiem, w Polsce się tego nie da

                                        >
                                        > Gdyby wszyscy ślepo przestrzegali przepisów, nikt nigdy nie zmieniłby ich, bo
                                        > by uznał, że skoro sa tak powszechnie przestrzegane, to znaczy, że sa słuszne
                                        i
                                        >
                                        > szeroko akceptowane. A tak przeiceż nie jest.

                                        w Polsce do ślepego przestrzegania przepisów to jeszcze całe lata świetlne
                                        więc na razie nam to nie grozi :)
                      • Gość: xxl Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: *.waw.pl / *.merinet.pl 28.10.04, 08:38
                        ty nie jestes automobilistą tylko pieprzniętym alkoholikiem . jak chcesz to wlej sobie i dwa promile , ale potem to weż se do reki żelaźniaka i ścigaj sie na dywanie w swoim domu lub mieszkaniu .
                  • Gość: rowrzysta Teraz może samochody puścimy pod ziemią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 14:40
                    A piesi będą chodzić ulicami - dość już dominacji samochodów w centrum Warszawy. Lotnisko w
                    Nowym Mieście nad Pilicą, autostrada w Łodzi, a może zburzymy hotel Forum, a może siedzibę NBP,
                    albo coś jeszcze? Sejm nie jest kolorystycznie dopasowany do otaczającej zabudowy - byłoby dobrze
                    go zburzyć i zbudować w tym miejscu twórcze przejścia podziemne.

                    Naprawdę - w Warszawie można sobie poszaleć, jeśli ma się trochę fantazji. Nawet nie trzeba
                    realizować tych projektów, samo ogłaszanie i rozstrzyganie konkursów dostarczy rozrywek jak mało
                    co.
                    • Gość: Automobilista Re: Teraz może samochody puścimy pod ziemią? IP: 62.233.175.* 27.10.04, 15:25
                      Wy rowerzyści jesteście jacyś porąbani. Porąbani dlatego, ze choć waszym
                      naturalnym sojusznikiem są kierowcy, to z takim zapałem ujmujecie się za
                      pieszymi. Ujmujecie się za tym stadem baranów, które włazi wam na ścieżki
                      rowerowe i bluzga na was, gdy zwrócicie im uwage.

                      Jełśi powstanie siec ścieżek rowerowych, kierowcy i rowerzysći będą od siebie
                      na tyle dobrze odseparowani, że znacznie zmniejszy się liczba sytuacji
                      konfliktowych między nami. I oto chodzi! Dlatego popieram postulat budowy
                      scieżek rowerowych, o czym wielokrotnie pisałem Ale wy wolicie popoerac tych
                      baranów, któryz włążą wam na ścieżki. Macie przy tym mentalnośc Kalego - jeśli
                      puieszy wjedzie na ścieżkę, to źle! Ale jeśli wtargnie przed maskę
                      przejeżdżającego smaochodu to dobrze - niech wiedzą
                      wstętni "blachosmrodziarze", ze pieszy powinien miec priorytet! To może niech
                      ma też priorytet na ściezkach rowerowych, skoro powinien miec na jezdni?

                      Zastanówcie sie trochę nad swoim postępowaniem i odczepcie się od kierowców, a
                      wojenkę, którą rozpoczęliście, to zakończcie, bo to z pieszymi macie i
                      będziecie mieli więcej konfliktów, a nie z nami kierowcami.
        • Gość: Tommy Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 10:07
          Czy oglądałeś te filmy uważnie. W NY 90% ludzi na Manhattan dostaje się metrem.
          Na ulicach są prawie same taxi. Jak w Warszawie będzie taka sieć komunikacji
          mjejskiej jak w NY to osobiście pójdę malować przejścia dla pieszych.
          • autom0bilista Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? 27.10.04, 10:37
            No mi madrze prawisz. A u nas chce się wywołać totalny burdel, nie oferując nic
            w zamian. "Jakoś to będzie" - to dewiza kretyna Borowskiego.
          • Gość: a Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 10:57
            > Czy oglądałeś te filmy uważnie. W NY 90% ludzi na Manhattan dostaje się metrem.

            Co to ma do rzeczy? W Vancouver też nie ma metra, ludzi kupa i nie widziałam
            żadnego przejścia podziemnego. Za to centrum tętni życiem: w dzień pełno
            garniturów i garsonek, wieczorem strojów bardziej wieczorowych. Ludzie chcą
            przyjść do centrum, bo nie muszą przemykać się podziemiami pod trasami szybkiego
            ruchu. Kaniony - bardzo trafne określenie. Kanion odcina, izoluje.
            • Gość: Automobilista Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: 62.233.175.* 27.10.04, 11:09
              > Co to ma do rzeczy? W Vancouver też nie ma metra, ludzi kupa i nie widziałam
              > żadnego przejścia podziemnego. Za to centrum tętni życiem: w dzień pełno
              > garniturów i garsonek, wieczorem strojów bardziej wieczorowych.

              A czy korzystanie z przejścia podziemnego jest przeszkodą dla ubrania się w
              garnitur lub garsonkę, a wieczorem w strój bardziej wieczorowy? Co to ma do
              rzeczy?

              > Ludzie chcą
              > przyjść do centrum, bo nie muszą przemykać się podziemiami pod trasami
              > szybkiego ruchu.

              A Warszawie ludzi w centrum nie brakuje, więc nei wiem, czemu narzekasz.

              > Kaniony - bardzo trafne określenie. Kanion odcina, izoluje.

              Bzdurne okreśłenie, bo w Warszawie przejsć nie brakuje. No może przydałoby się
              przejście na Marszałkowskiej w połowie odcinka między Królewską i
              Świętokrzyską. Podziemne oczywiście. Oraz pod Jana Pawła II na wysokości
              Złotej - też podziemne.
              • Gość: a Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 13:35
                > A czy korzystanie z przejścia podziemnego jest przeszkodą dla ubrania się w
                > garnitur lub garsonkę, a wieczorem w strój bardziej wieczorowy?

                Tu nie chodzi o garsonkę, tylko o typ ludzi i cel w jakim tak licznie zapełniają
                chodniki i przejścia dla pieszych, których warszawskie centrum w aktualnym
                wydaniu (czyli skrzyżowanie autostrad, pod którymi trzeba przeczołgiwać się w
                brudzie i smrodzie oraz betonowy plac z ordynarnymi budami) odpycha.
                • Gość: Automobilista Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: 62.233.175.* 27.10.04, 14:59
                  > Tu nie chodzi o garsonkę, tylko o typ ludzi i cel w jakim tak licznie
                  > zapełniają
                  > chodniki i przejścia dla pieszych, których warszawskie centrum w aktualnym
                  > wydaniu (czyli skrzyżowanie autostrad, pod którymi trzeba przeczołgiwać się w
                  > brudzie i smrodzie oraz betonowy plac z ordynarnymi budami) odpycha.

                  Betonowe budy powinny jak najszybciej zniknąć, to prawda. Ale zapewniam cię, że
                  jak powstanie eleganckie centrum zamiast betonowych bud, to ludziom naprawde
                  nie będzie przeszkadzać przejście podziemne, które zresztą tez można
                  przebudować, inwestujac w wentylację i stopniowo zastępować tanie garkuchnie i
                  marne sklepiki lepszymi lokalami.
        • Gość: to ja Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: 217.153.180.* 27.10.04, 10:59
          Wiesz ten NY to raczej zly przyklad - Manhatan pociety jest przeciez wzdluz
          wielopasowymi JEDNOKIERUNKOWYMI w wiekszosci alejami, i poprzecznie
          jednokierunkowymi ulicami. Taki model (ulic jednokierunkowych z jednym
          kierunkiem skretu) daje znacznie wieksza plynnosc. Lepszy juz bylby przyklad
          Londynu, czy Paryza (na chwile zapominamy o kilometrach tuneli pieszych w
          metrze).
          Jaka jest jednak zasadnicza roznica pomiedzy tymi miastami i Warszawa? Otorz
          ich centra nie maja ulic tranzytowych z punktu widzenia calego ukladu
          komunikacyjnego miasta!!! - a takimi w Warszawie sa praktycznie wyszystkie
          wieksze ulice: Chalbinskiego, Marszalkowska, Al. Jerozolimskie, troche
          Swietokrzyska... ORAZ MAJA WYDZIELONE POTOKI PIESZE w sygnalizacji. Wystarczy
          spojzec na skrzyzowanie Swietokrzyskiej i Marszalkowiskiej - nieudolnie
          zbudowana sygnalizacja praktycznie blokuje to skrzyzowanie.
          I jeszcze ciekawostka z jednego z najbogatszych krojow Swiata - Emiratow
          Arabskiech - tam, w Abu Dhabi zaczeto budowac coraz liczniejsze przejscia
          podziemne - pomimo profesjonalnej sygnalizacji z wydzielonymi potokami pieszymi.
        • Gość: PC Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 18:40
          Miasto jest dla ludzi nie dla samochodów. W normalnych miastach centrum jest
          > miejscem, gdzie pieszo poruszają się tłumy ludzi. Jeśli nie byliście w żadnym
          > cywilizowanym wielkim mieście, to obejrzyjcie sobie jakiś film, którego akcja
          > dzieje się np. w Nowym Jorku - taki pewnie najłatwiej znaleźć

          Byliśmy i pamiętamy że taki Nowy Jork ma rozbudowaną sieć metra, którym można
          dojechać właściwie w każdy punkt miasta, a nawet poza nie (dzięki połączeniu
          metra z kolejką podmiejską). Pamiętamy też że Nowy Jork i inne zachodnie miasta
          mają rozbudowaną sieć obwodnic - dzięki czemu samochody nie muszą się pchać
          przez Centrum miasta. Pamiętam też że w samym Nowym Jorku było kilkanaście
          przejść dla pierwszych w tunelach - tam gdzie było to rozwiązanie
          najbezpieczniejsze dla tych :)
          Absolutnie zgadam się natomiast z tezą, że miasto jest dla ludzi. Także dla
          tych z samochodami, którzy muszą (z braku innych tras) przejechać przez Centrum.
          Dlatego uważam, że dopóki nie będzie lepszej infrastruktury ten pomysł za zły.
          Oczywiście można to rozwiązać promując komunikację miejską - tylko że w
          przypadku Warszawy nie bardzo jest co promować...

          Pozdrawiam
      • Gość: Automobilista Re: Czy wy wszyscy czytaliście uważnie? IP: 62.233.175.* 27.10.04, 09:44
        > Ciągle w dyskusji coraz to ktoś atakuje pomysł przywrócenia
        > napowierzchniowych
        > przejść dla pieszych na rondzie Dmowskiego, zaciekle broniąc tych
        > podziemnych.
        > Ale przecież już na wstępie jest powiedziane, że przejście podziemne
        > pozostanie, więc rozumiem, że piesi będą mieć do wyboru, iść górą albo pod
        > ziemią. O co więc ten cały raban???

        O to, że piesi na jezdni tym miejscu to duże ryzyko wypadku oraz spowolnienie
        ruchu, gdyż piesi mają tendencję do wchodzenia na pasy przy zielonym migajacym
        i schodza już na czerwonym, często dostojnym wolnym krokiem. W dodatku ten
        dekiel Borowski gadał coś o zastąieniu ronda przez zwykłe skrzyżowanie, co da
        kompletny i totalny galimatias.
        • Gość: stolicznyj Re: ten konkurs jest w ogóle dziwny. IP: *.aster.pl 27.10.04, 10:24
          > W dodatku ten
          > dekiel Borowski gadał coś o zastąieniu ronda przez zwykłe skrzyżowanie, co da
          > kompletny i totalny galimatias.


          Mi się pomysł zwykłego skrzyżowania w tamtym miejscu podoba, ale przyznaję, że
          to chyba mało realne.

          Zresztą, pytanie o realność dotyczy całego konkursu, a to ze względu na
          podejrzane okoliczności jego organizacji (cichaczem z bardzo krótkim terminem,
          bodajże tylko jedno ogłoszenie o nim w Rzepie, co znakomicie ograniczyło ilość
          uczestników).

          Są tacy, co twierdzą, że to wszystko zwykły humbug, którego celem jest dać
          zarobić znajomym Borowskiego.
          • autom0bilista Re: ten konkurs jest w ogóle dziwny. 27.10.04, 10:29
            > Mi się pomysł zwykłego skrzyżowania w tamtym miejscu podoba, ale przyznaję,
            > że to chyba mało realne.

            Ano właśnie. Podobać to się może dużo rzeczy, ale włąsnie trzeba patrzeć
            realnie. A tymczasem Borowski wygląda mi na człowieka całkowicie oderwanego od
            rzeczywistości.

            > Zresztą, pytanie o realność dotyczy całego konkursu, a to ze względu na
            > podejrzane okoliczności jego organizacji (cichaczem z bardzo krótkim
            > terminem, bodajże tylko jedno ogłoszenie o nim w Rzepie, co znakomicie
            > ograniczyło ilość uczestników).
            >
            > Są tacy, co twierdzą, że to wszystko zwykły humbug, którego celem jest dać
            > zarobić znajomym Borowskiego.

            Jeśli są to tacy "geniusze" jak samBorowski, to faktycznie p[otrzebują na gwałt
            nowych źródeł zarobku, bo za ich wypociny mało kto im płaci.
    • xavia Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? 27.10.04, 09:05
      Faktycznie chyba ktos uważa że w Stolicy jest przeludnienie, zlikwidowanie
      przejścia podziemnego szybko rozwiąże ten problem.
    • Gość: Wstrzons Panie Redaktorze, ale ta relacja jest do D.. IP: 157.25.177.* 27.10.04, 09:07
      1. Byłem na ogłoszeniu wyników.
      2. Przytoczone fragmenty wypowiedzi Jury i p.Borowskiego
      są jakimiś bezsensownymi wycinkami ich ( nb chaotycznych ) wypowiedzi.
      3. Załączone do relacji wizualizacje NIE są wizualizacjami zwycięskich prac.

      Zainteresowanym radzę obejrzeć wystawę i zrócić uwagę zwłaszcza na załączone
      opisy autorów prac. Przeczytanie tych opisów i dokładne obejrzenie prac
      radziłbym także p. redaktorowi Wojtczukowi, jeżeli nie jest w stanie zapamiętać
      lub zapisać o co w tym wszystkim chodzi.
      • Gość: cycek syrenki Re: Panie Redaktorze, ale ta relacja jest do D.. IP: *.sympatico.ca 27.10.04, 18:49
        To fakt. Wizualnie cieniutko, dwa marne obrazeczki. Widac cyfrowy aparat to w
        gazecie nadal rarytas wsrod reporterow.
    • Gość: warszawiak Rotunda??? Taka ładna??? IP: *.t-s.pl 27.10.04, 09:09
      Odwagi architekci!!! Pogonić te krzywą karuzelę z Centrum. Cepelia i Metropol
      jak najbardziej popieram. Do wyburzenia!!! Chcę mieszkać w łądnym mieście.
      • Gość: cycek syrenki Re: Rotunda??? Taka ładna??? IP: *.sympatico.ca 27.10.04, 19:03
        Bo sie boja ruszyc ja ze wzgledu na pamiec tych co tam zgineli. Strach nie
        pozwala Borowskiemu i jego kompanom na doprowadzenie centrum do jakiegos
        konkretnego stanu. Co oni chca zachowywac? Jaki charakter centrum? Przeciez tam
        nic kupy dupy sie nie trzyma. Zmarnuja szanse na konkretna przebudowe.
        Wystraszony mydlek a nie architekt.
    • Gość: Adam nieporozumienie IP: *.t-s.pl 27.10.04, 09:10
      Wyniesienie ruchu pieszych na powierzchnię to jakieś nieporozumienie. Bardzo
      dobrze swoją rolę spełnia ciąg podziemny. Mówię to zarówno jako kierowca jak i
      pieszy. Skrzyzowanie przy takim natęzeniu ruchu jest wystarczająco trudne do
      pokonania a tu jeszcze piesi. Doskonale sobie radzę jako pieszy pokonując to
      skrzyżowanie pod ziemią. Oczywiście, że tak łatwo nie ma pieszy niepełnosprawny
      oraz matki z wózkami, ale to chyba nie wina kierowców, że miasto nie pilnuje
      wind i pozwala, aby ludzie załatwiali tam swoje potrzeby fizjologiczne.
    • Gość: kura chamka Wsadzić idiotów w samochody i niech stoją tydzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 09:35
      w korku wąchając spaliny, patrząc jak święte krowy mimo czerwonego światła
      przechadzają się po przejściach dla pieszych!!!!
      • Gość: karioka Re: Wsadzić idiotów w samochody i niech stoją tyd IP: 194.181.108.* 27.10.04, 09:52
        Wsadzić ich do zatłoczonych, śmeirdzących autobusów i niech postoją. A piesi,
        niech lecą na złamanie karku, uważająć aby jakiś zdesperowany kierrowca ich nie
        potrącił. Tak decydują Panowie, którzy żyją w innym świecie. Jak ja mam dość
        życia w tym kraju zarządanym takimi głupkami, którzy myślą tylko o tym jak tu
        utrzymać się na stołku od kadencji do kadencji, po nich przyjdą inni i znowu
        będzie to samo. Utopiono pieniądze w tunelu, giganryczne korki na mostach i na
        wszystkich ulicach, na metro nie ma pieniędzy. Niech nikt mi nie mówi, że
        mieszkańcy mają na cokolwiek wpływ.
      • Gość: pasażer WSZYSCY IDIOCI JUŻ SIEDZĄ W SAMOCHODACH IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 27.10.04, 23:33
    • Gość: optymistka Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.cm-upc.chello.se 27.10.04, 09:53
      A ja jestem za przejciami dla pieszych!!!
      Miasto ma byc dla mieszkancow a nie dla jakis piratow drogowych!
      Najwyzszy czas to zmienic!
      Popieram przejscia!!!!!
      • autom0bilista Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? 27.10.04, 09:58
        > A ja jestem za przejciami dla pieszych!!!
        > Miasto ma byc dla mieszkancow a nie dla jakis piratow drogowych!
        > Najwyzszy czas to zmienic!
        > Popieram przejscia!!!!!

        Przeciez przejścia ISTNIEJĄ, w tamtym konkretnym miejscu akurat podziemią,
        dzięki czemu znakomicie spełniają swoją funkcję, eliminując ryzyko wypadku.

        Miałaś niedawno jakieś cięzkie przejścia?
    • Gość: col Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.polkomtel.com.pl 27.10.04, 09:59
      Co za bzdury z tymi przejściami - zamiast budować nowe, bezpieczne przejścia
      podziemne próbuje się je deaktywować.
      • Gość: Wstrzons przejscia IP: 157.25.177.* 27.10.04, 10:21
        Przejścia na poziomie chodnika ( równolegle z istnieniem przejść podziemnych )
        + zmiana natężenia ruchu na Marszałkowskiej i Al.Jerozolimskich na pewno
        ucywilizuje skrzyżowanie, ale:

        Obwodnica i"twórcze kierowanie ruchem" mające ograniczyć natężenie
        ruchu w Centrum to postulaty pisane palcem na wodzie.

        Jedyne rozwiązanie - w dodatku absolutnie bezsensowne - ktore JEST W TEJ CHWILI
        realizowane przez Miasto , a które ma ograniczyc ilość samochodów w Centrum to
        DRASTYCZNE OGRANICZNIE ZEZWOLEŃ NA MIEJSCA PARKINGOWE W NOWYCH INWESTYCJACH:
        NP:
        Przychodzi inwestor do Inżyniera Ruchu i mówi : chcemy wybudować obiekt, ze 100
        miejscami parkingowymi w podziemiu ( na koszt inwestora oczywiście ).
        Odpowiedź:
        No, ale my mamy wytyczne z Urzędu Prezydenta że może pan sobie wybudować tylko
        5, bo ograniczamy natężenie ruchu w Centrum.
        Efekt:
        95 samochodów parkuje 8 godzin na ulicach w Centrum płacąc Waparkowi.
        Zagadka:
        Jaki Jest i Będzie efekt takiej polityki dla zakorkowanego Centrum.
        • autom0bilista Re: przejscia 27.10.04, 10:23
          Bo myśleli głupi ideolodzy, że te 95 osób będzie jechać jak sardynka w puszce
          powolnym i syfiastym tramwajem lub autobusem. I jak zwykle się przeliczyli.
    • Gość: drak noga z gazu IP: *.icpnet.pl 27.10.04, 10:09
      cholerni samochodziarze! A wszsytko będzie dobrze To jest miasto.. z definicji
      przestrzeń wspólna, a nie tor wyścigowy....
      • autom0bilista Re: noga z gazu 27.10.04, 10:21
        Przestrzeń wspólna? Tj. jezdnia to przestrzeń wspólna dla psamochodów i
        pieszych? To idąc z tą logiką to może chodnik też? Skoro chcemy skryzżować ruch
        pieszy i samochodowy na jezdni, to może na chodnikach też to uczyńmy?
    • Gość: J BOROWSKI - WYPAD Z WA-WY TY "ARCHITEKCIE"! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.04, 10:42
    • Gość: Dark Re: Wyburzą Metropol i Cepelię? IP: *.polkomtel.com.pl 27.10.04, 10:56
      "Pocieszał, że korki znikną, gdy w mieście powstaną obwodnice oraz "system
      twórczego kierowania ruchem".
      BZDURA. Jak ktoś jest w Warszawie przejazdem, albo chce dojechać np z Wilanowa
      na Żoliborz, to i tak się nie pcha do centrum. A ruch będzie coraz większy i
      obwodnica i inteligencja tego nie zmieni.
      Natomiast trzeba przystosować przejścia podziemne dla inwalidów.
    • pstrys ten projekt to lipa - kolejnie bicie piany 27.10.04, 11:15
      Kazda epoka ma swoj przeklad (interpretacje) sztuk Szekspira.
      Kazda ekipa rzadzaca Warszawa musi wydac kase na kolejny (jak zwykle
      rewolucyjny) plan zagospodarowania okolic Palacu Kultury.

      1. Najpierw byl projekt 'korony' wiezowcow wokol palacu.
      2. Potem projekt 'Nowego Centrum Warszawy' (mial byc hitem na targach w
      Cannes) - ten projekt do dzis prezentowany jest na oficjalnej stronie
      internetowej Ratusza - um.warszawa.pl/
      3. Teraz mamy kolejna swietlana wizje przyszlosci.

      Az dziw, ze ludzi jeszcze rusza co nasi wlodarze tam planuja. A niech sobie
      planuja elektorwnie atomowa z fabryka waty cukrowej. I tak za rok - dwa nowy
      borowski bedzie chcial sobie nabic kabze i oglosi kolejny konkurs.

      A co do przyszlosci okolic "Pekinu" to najszybciej zbuduja tam kolejna "rure"
      dla handlarzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka