q-pa Re: Kaczka - skorowidz 04.06.05, 22:09 sebpl napisał: > Dla ułatwienia lobby drobiowemu przeprowadzania jakże ważkich i > merytorycznych dyskusji na FW napisałem ten króki leksykon, by ułatwić > wymianę poglądów. > Wątki:fgdhfghgfhfgdhgfdhgfdhfgd > > > --- > Proszę śmiało korzystać, wszelkie prawa niezastrzeżone, koszystanie, > powielanie, użytkowanie bez mojej wiedzy dozwolone. Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczka - skorowidz 04.06.05, 22:51 Czy na pewno koszy stanie na schodach mojego brata jest dozwolone? Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczka - skorowidz 06.06.05, 12:47 Nie było kaczki na niedzielnym obiedzie :) Ale była za to pyszna karkówka, uwielbiam ją w każdej postaci. Oprócz drobiu lubię też baraninę i ryby. Oraz grzyby!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka - skorowidz 06.06.05, 13:53 a ja jak wiadomo tylko ryby i grzyby ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GEJ OKEJ Re: Kaczka - skorowidz IP: *.Interpl / 217.17.41.* 07.06.05, 21:39 GEJ OKEJ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Kaczka - skorowidz IP: *.Interpl / 217.17.41.* 08.06.05, 00:30 kacza kupa śmierdzi! Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczka - skorowidz 08.06.05, 11:47 Dwa dni nie było mnie na forum, dzisiaj zaglądam - a tu istne pogejowisko! To dlatego my z Kinią takie samotne, bo dwóch na trzech to geje-ojejejeje! Przyjdzie nam na stare lata kaczki hodować, aby samotność za bardzo nie do- kuczała! PS. Geje nie grają w hokeja, bo zbyt delikatnie trzymają kij hokejowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: Kaczka - skorowidz IP: *.chello.pl 08.06.05, 13:05 popieram gosię Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczka - skorowidz 08.06.05, 21:37 Proponuję nie prowokować gejów, bo zrobią nam tu istną paradę i zaraz kaczy świat opanują pra_wojtusie, rózowe-keny i cola-tadziusie. Filemon zapowiedział, że ostentacyjnie w tym dniu cały czas spędzi z Grizeldą. Proponuję zrobić podobnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Niech w sobotę pada - ale będzie parada!!! 09.06.05, 12:07 Jakie to szczęście, że mieszkam na Pradze i tutaj żadna parada nie wejdzie mi w paradę. Chciałabym, aby w sobotę lało, ale pewnie jak na złość - będzie pięknie, by paradni paradnicy mogli pokazać więcej. Zaznaczam, że nie mam nic przeciwko gejom, ale nie muszą swojej miłości do swojej płci tak widowis- kowo okazywać. Wśród zwierząt podobno też są homoseksualiści, ale nie wiem, czy to przypadkiem nie jest stwierdzenie ludzkich homoseksualistów. Nie chce mi się wierzyć, by Filemon tak instynktownie wiedział, jak się kochać z Guciem mojego brata. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Niech w sobotę pada - ale będzie parada!!! 10.06.05, 00:13 ja nie mam nic ani przeciwko gejom ani ich paradom ale mam duzo przeciwko zaśmiecaniu naszego wątku przez głupie posty niby-gejów Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Niech w sobotę pada - ale będzie parada!!! 10.06.05, 10:59 Ja mam takie samo zdanie - niech się kochają inaczej, ale te ich posty już mnie wkurzają. Chyba zacznę robić to samo - "zapostuję" całą stronę postami o kotkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: Kaczka - skorowidz IP: 139.124.58.* / *.lp3.univ-mrs.fr 10.06.05, 16:02 ! Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczka i kaczor - paradna para 10.06.05, 18:24 Nie wiem co oznacza owo "!", ale mam dziwne skojarzenia z tym znakiem. Ta kreseczka na górze oznacza mężczyznę, kropeczka na dole - kobietę. A więc wszystko jasne - mężczyzna i kobieta są wprost stworzeni dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczka i kaczor - paradna para 11.06.05, 14:32 Co tam kaczorki! Już niedługo będę podziwiać łabędzie w nałęczowskim parku. Miesiąc temu na wysepce na stawie łabędzica wysiadywała jajka. Na pewno już są "brzydkie kaczątka", z których potem wyrosną piękne łabędzie. Takie jak my! :) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczka czeka! 12.06.05, 20:42 A co to się stało, że nie wypowiadacie się na temat kaczek? I Filemon nie chce polować na kaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka czeka! 13.06.05, 16:39 ja kaczek nie lubię w żadnym wydaniu! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Marynarska kaczka...kaczka w marynarce... 13.06.05, 19:14 cała w piasku....opalała się....teraz złazi mi skóra z nosa i czoła....ale było warto : ) Odpowiedz Link Zgłoś
rmk28 Re: Marynarska kaczka...kaczka w marynarce... 13.06.05, 19:20 Kaczuszenko... :( Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Marynarska kaczka...kaczka w marynarce... 14.06.05, 10:07 ooooooo to tak do Coli namiętnie mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczuszenka bez skóry ; ) 14.06.05, 10:37 martwi się o moją skórę : ) już mi lepiej....jeszcze tylko z brwi mi złazi ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczuszenka bez skóry ; ) 14.06.05, 12:02 żeby tylko z brwiami nie zlazła Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczuszenka bez skóry ; ) 14.06.05, 13:54 mam ich tak mało, że nikt nie zauważy ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia KACZKA NA NIEDZIELNY OBIAD... 15.06.05, 16:16 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=24700793 Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka - skorowidz 17.06.05, 08:45 wybieram się jutro na rower i rolki nad wisłę może zobaczę jakieś kaczuszki Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczka - skorowidz 17.06.05, 11:41 Tylko ich nie rozjedź i nie wpadnij do Wisły! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka - skorowidz 18.06.05, 01:56 a jednak nie pójdę chyba bo musze iść pilnować mieszkania mamy i taty przed potencjalnymi rabusiami ( i mama i tata i wszystkie sąsiadki - staruszki akurat wybywaja z kamienicy) pewnie z nudów wskoczę w moje tęczowe bikini i poopalam się na jednym z czterech balkonów Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczka - skorowidz 18.06.05, 12:32 Dla zabicia nudów polecam wyskoczyć z tęczowego bikini i poopalać się na jednym z czterech balkonów. Oj będzie się działo... będzie... tup...tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
szabo BŁAGAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.06.05, 01:59 ZABIERZCIE TEGO NIEUDACZNIKA Z MOJEGO MIASTA. WYBIERZCIE GO NA PREZYDENTA RP!! BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: BŁAGAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.06.05, 16:27 przykro mi. ja go do krakowa nie wezmę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczorek Re: BŁAGAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 21:47 Błagam! Kochajcie kaczorki! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: BŁAGAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.06.05, 02:26 lubię tańczyć kaczuszki, czy to wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GGGGGGGGGGGGGGGGGG O,znalazłem Forum dla przedszkolaków,dzieciaka woł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 08:10 Kaziu, choć zobacz otworzyli forum dla przedszkolaków!!! 4 letni Kazio powiedział: eee tam, to dla dzieci ...... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: O,znalazłem Forum dla przedszkolaków,dzieciak 19.06.05, 10:31 hehe dobre Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Czy Wy wiecie, że Kaczuszka jest na diecie? 20.06.05, 15:03 Przyjechałam z Nałęczowa wypoczęta, bardzo zrelaksowana i ... wymasowana, dotleniona i w świetnym humorze. Ale niestety rzuciłam się na truskawki (sama nie wiem po co), zatrułam się nimi okropnie (na pewno Chińczycy rzucili na nie zły urok) i jestem na bardzo ścisłej diecie - sucharki i zielona herbata (bardzo ją lubię). A tu Ciocia z Ameryki przyjeżdża ze swoimi dwiema siostrzenicami, więc muszę jak najszybciej dojść do siebie, by nie ominęło mnie latanie po loka- lach Warszawy, Krakowa (!), Kazimierza i Gdańska. Lubicie truskawki? PS. Moje łabądki skończyły w piątek tydzień życia. Kiedy przyjechałam były takie malutkie i śliczniutkie. Mogłam do nich podejść bardzo blisko, są b. oswojone. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Czy Wy wiecie, że Kaczuszka jest na diecie? 20.06.05, 15:20 gosiu przyznaj się - truskawki kupiłas przy szosie i zjadłaś bez mycia ja je uwielbiam ale tylko super świeże. Z lekko kłapciatych robię koktajl z jogurtem i miodem. Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Czy Wy wiecie, że Kaczuszka jest na diecie? 20.06.05, 15:32 A skąd! Mamusia mi je sto razy umyła, ogonki wyrzuciła i podała z nadzieją, że wszystkie spałaszuję, co też uczyniłam! A teraz jestem nieszczęśliwa, bo nie mogę patrzeć na truskawki. Będę je mroziła, zawsze mam pół zamrażarki malin, truskawek, porzeczek i koperku! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Czy Wy wiecie, że Kaczuszka jest na diecie? 20.06.05, 20:22 Czyżby znów? Ciocia przyjeżdża i zabierze Cię wreszcie do Krakowa?....Bardzo się cieszymy...koniecznie podaj termin - pomożemy Ci oprowadzać Ciocię i towarzyszące jej Kaczuszki... do mnie przyjeżdżają dwie 13letnie Kaczki na tydzień - 25 czerwca...oj, bedzie sie działo : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rec Re: Czy Wy wiecie, że Kaczuszka jest na diecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 21:39 walnięta wyjezdża na stałe, brawo Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Czy Wy wiecie, że Kaczuszka jest na diecie? 21.06.05, 16:26 dziękujemy za ten wysokich lotów komentarz sam jesteś walnięty Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka wariatka 21.06.05, 22:34 mózgi im się lasują od tego gorąca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smok Wawelski Kaczuszki są bardzo apetyczne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:56 Kaczuszki! Wyglądacie na bardzo apetyczne! Ale chyba Wasze koty mają więcej sadła niż Wy same? Dawać mi je tu! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczuszki są bardzo apetyczne! 22.06.05, 14:39 mój kot jest w miarę szczupły, ale za to kot moich rodziców jest rozmiarów wieloryba! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczuszki są bardzo apetyczne! 23.06.05, 14:05 mój kot jest niejadkiem.....jest chudy i żylasty....do jedzenia sie nie nadaje...serio.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smok Wawelski Re: Kaczuszki są bardzo apetyczne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 14:14 W takim razie schrupię Was - nawet jeśli też jesteście chude i żylaste. Przeboleję to, podobnie jak przebolałem utratę Waszego dziewictwa! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczuszki są bardzo apetyczne! 23.06.05, 15:11 No co Ty! ja wciąż jestem dziewicą!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leon Re: Kaczuszki są bardzo apetyczne! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.06.05, 16:43 Kaczki, to nieładne i głupie istoty. Są niewielkiego wzrostu, pękate i mają krótkie nóżki. Nie potrafią nic innego tylko pływać, często w mętnej wodzie (bo o inną w W-wie trudno) i ciągle krzyczą to samo kwa, kwa, kwa. Ile można?! Ja poproszę o łabędzie z Kaszub! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TATO Kazio,choć zobacz,jest Forum dla małych dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 17:54 j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kazio,choć zobacz,jest Forum dla małych dziec 24.06.05, 10:51 a wcale nie jak wyżej tylko jak niżej bo ja mam drzewko odwrotne Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: to juz było... 24.06.05, 21:13 regularnie i z krótkimi przerwami kosztelko - w ogóle nas już nie odwiedzasz na nudzie! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia RACJONALNE PRZESŁANKI POPARCIA DLA KACZORA 24.06.05, 22:04 popieramy kaczora - kaczki go potrzebują....ale tego drugiego nie lubimy....brzydki jest Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: RACJONALNE PRZESŁANKI POPARCIA DLA KACZORA 24.06.05, 23:32 ja nie popieram nie lubię ptaków Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Czarne kaczki czarnymi owcami? 25.06.05, 12:48 W tym tygodniu odwiedziłam swoją ciocię, mieszkającą pod Warszawą. Ciocia (wujek zresztą też) zawsze ma kury, ale czasami także kaczki i gęsi. Właśnie kupiła sobie ... czarne kaczuszki. Piekne są - bo wszystko, co małe, to ładne (z jednym wyjątkiem :) A jak podrosną i będą pysznym daniem obiadowym, to na- piszę Wam, czy czarne kaczki smakują tak samo jak te w innym kolorze. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Czarne kaczki czarnymi owcami? 25.06.05, 18:24 gosiu, aleś ty kaczkożerna! Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Czarne kaczki czarnymi owcami? 25.06.05, 21:18 Właśnie dowiedziałam się, że jedna gąska przydusiła drugą i jest o jedną mniej. A poza tym sokół zeżarł kurczaczka. Skąd sokoły w podwarszawskiej miejscowości? Czarne kaczki na razie w komplecie. Rzadko jem kaczki, ale muszę przyznać, że są smaczne, a gąski jeszcze bardziej. Kotów nie jadłam. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Czarne kaczki czarnymi owcami? 25.06.05, 22:42 Sokoły, pustułki i inne myszołowy, a więc drapieżniki to normalny widok w aglomeracjach, gdzie są drapacze chmur. Ponieważ, te w odróżnieniu od innych ptaków nie żywią się na śmietnikach, zdarza się, że na polowania wypuszczają się do podwarszawskich miejscowości. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Czarne kaczki czarnymi owcami? 27.06.05, 15:38 i co? ty jest tak zobaczysz i rozpoznasz? Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Czarne kaczki czarnymi owcami? 27.06.05, 16:42 pinkpanther napisała: > i co? ty jest tak zobaczysz i rozpoznasz? Tłumacza, tłumacza!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Czarne kaczki czarnymi owcami? 28.06.05, 07:04 ja jestem tłumaczem ale nie wiem co autorka miała na myśli chyba chodziło o to że jak zobaczysz te wszystkie ptaszyska o dziwnym nazwach to je rozpoznasz albo i nie Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Ciocia z Ameryki na kaczkę przyjechała! 28.06.05, 11:32 Kochani! Opuszczam Was na tydzień. Ciocia z Ameryki przyjechała i będę zwiedzać Starówkę! Będę musiała spikać za trzech, bo przyjechała z dwiema siostrzenicami. Dobrze, że jest ciepło - krowy wyszły na pastwisko i palma ma liście. Jeśli będę niezbyt zmęczona i w miarę trzeźwa, to wieczorem Wam opiszę wrażenia ze spotkania i z wyprawy na Starówkę. Filemon! Nie zrób mi jakiegoś głupstwa i nie romansuj z Gryzeldą tak na widoku w jakiejś bramie! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Ciocia z Ameryki na kaczkę przyjechała! 01.07.05, 08:05 Gosiu i jak ciocia? Czekamy na relację! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka gada i nie ma czasu.... 06.07.05, 16:42 ciocia absorbuje Pragosię... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczka gada i nie ma czasu.... 07.07.05, 00:54 Jak ktoś tak długo absorbuje naszą pra_gosię, to uważam, za stosowne by się wpisał w naszym wątku. P.S. Ukłony dla Cioci ode mnie i Filemona. Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczka czeka na wujka z Ameryki :) 07.07.05, 09:09 Ciocia już niestety wczoraj wyjechała. Opowiem Wam wszystko później, gdyż nies- tety jestem w pracy i mój szef lubi jak pracuję (dziwne). Teraz czekam, aż Sebek zamieni się w wujka z Ameryki i poprosi o pokazanie mu Warszawy - przede wszystkim. Mogę mu pokazać wiele rzeczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczka czeka na wujka z Ameryki :) 07.07.05, 21:40 Gdzie jesteś Wujku? Cioci z Ameryki najbardziej chyba przypadły do serca nasze warszawskie Łazienki i polskie potrawy. Kocha Chopina i pączki od Bliklego. Podobał się jej bardzo Smok Wawelski i Wawel plus Kościół Mariacki, a także Sopot. W ogóle to wszystko jej się podobało z dwoma wyjątkami: na żar- cie w knajpach czasem zbyt długo czekaliśmy, a na lotnisku był dziki tłum i samolot do Nowego Jorku miał duże opóźnienie. No dobrze, powiem to, na co czekasz Filuś - Starówka też jej się bardzo podobała! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia kaczka była w Krakowie? 08.07.05, 13:59 i my się z nią nie spotkałyśmy? nieładnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: kaczka była w Krakowie? 08.07.05, 14:30 no przecież karmiłyśmy ją obwarzankiem pod Wawelem! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: kaczka była w Krakowie? 08.07.05, 14:38 to był łabądz, bądź co bądź... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: kaczka była w Krakowie? 08.07.05, 15:18 taka mi się rzeczywiście wyrośnięta wydawała Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczy Smok 08.07.05, 18:57 Kaczka podczas pobytu w Krakowie cały czas flirtowała ze Smokiem i nie miała czasu na spotkania towarzyskie z przedstawicielkami płci pieknej-przepięknej. Poza tym Ciocia z Ameryki chciała do Oświęcimia, czego potem żałowała. Oświę- cim i Muzeum Powstania Warszawskiego (oczywiście w Warszawie) to nie na jej nerwy. Ona jest stworzona do śmiania się, a nie do smutku. Tak jak ja! Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczka czeka na wujka z Ameryki :) 10.07.05, 19:57 pra_gosia napisała: No dobrze, powiem to, na co czekasz Filuś - Starówka też jej się bardzo podobała! Mmmm... :) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczka z Ameryki na Starówce! 10.07.05, 21:36 Oprócz Rynku Starego Miasta z uroczą Syrenką, Barbakanu, knajp, Zamku Królews- kiego i Kolumny Zygmunta - Cioci z Ameryki bardzo podobał się Pomnik Małego Powstańca (ja też kocham ten pomnik, chociaż bardzo smutny) i widok na ulicę Mostową. Miauczenia Filemona nie słyszałyśmy - znaczy, że latem nie chodzi głodny. Wymyka się w nocy na Rynek i pałaszuje jakieś smakołyki pozostawione dla niego przez restauratorów. A w tle gra cicho kocia muzyka ... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczka z Ameryki na Starówce! 11.07.05, 00:09 Filemon przeszedł na buddyzm: pije wodę, dużo medytuje, słucha Pink Floyd i poznaje swoją kocią naturę. Co jakiś czas przeszkadza mu Gryzleda... ale widocznie to juz taka karma ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka z Ameryki na Starówce! 11.07.05, 09:53 a czy Filemon aby nie zrobił tego pod wpływem sebcia? znam go i wiem, że sam nie wpadłby na tak szlony pomysł! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pra_gosia Re: Kaczka z Ameryki na Starówce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 15:16 Sebek ostatnio też pije dużo wody (czy zmienić "o" na "ó"?), medytuje - iść do pracy czy nie iść - oraz słucha Pink Floyd i Starówkowego Jazzu, odwracając wzrok od miłosnych spojrzeń trzech uroczych wielbicielek. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczka zasłuchana w Jazz 11.07.05, 19:10 Hmmm... Jazz na Starówce, to jest to. Przysuwam sobie fotel bliżej okna, do ręki białe wino i dobra książka... Niestety, przyjaciele pozazdrościli mi tego przywileju słuchania jazzu bez stania w tłumie i masowo mnie nawiedzają. Jakaż radość dla moich oczu widzieć ich ponownie, ale z drugiej strony jaka strata dla uszu i żal po klimacie słuchania muzyki z książką, lub kicią na kolanach. Ech.... osiołkowi w żloby dano... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oj Re: Kaczka - skorowidz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 18:48 Oj długi ten skorowidz Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczka-Jazzówka 11.07.05, 21:35 Wszystko, co długie, jest piękne. Długa książka, długi koncert, długi film. Musisz Sebku wytłumaczyć znajomym, że w dni parzyste zapraszasz kobietę swo- jego życia. Może zrozumieją i nie będą Ciebie nawiedzać. Albo naucz Filemona drapania ich pazurkami po twarzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczka-Jazzówka 12.07.05, 00:02 Teraz Filemon nawet muchy nie skrzywdzi. Wącha kadzidełka, mruczy sobie coś pod nosem i tkwi w jednej pozycji tak, że mu nawet wąs nie drgnie. Cały jest teraz ulepiony z cierpliwości i miłości. P.S. Co do kobiet, to żeby było tak łatwo. Same się wpraszają i w parzyste, i nieparzyste ;) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka w lotosie... 12.07.05, 15:56 sebpl napisał: > P.S. Co do kobiet, to żeby było tak łatwo. Same się wpraszają i w parzyste, i > nieparzyste ;) wyczuwają pozytywną energię...jak koty wątróbkę...a kaczki bajgle na Wiśle... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Filemon skłócił sąsiadów! 12.07.05, 16:12 W dzisiejszym Super Expressie jest artykuł o pewnym kocie Filemonie, który skłócił sąsiadów. Dlatego najlepiej mieć takie dobre i kochane sąsiadki, jakie ma Sebek. I dobre słowo powiedzą, i drożdżowym ciastem poczęstują. Dziewczyny - musimy im szepnąć słówko, aby przepędziły nasze rywalki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_filemon Re: Filemon skłócił sąsiadów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 21:09 Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Do Filemona! 12.07.05, 21:57 Pokaż nam swoje oblicze, to powiemy, czy to byłeś Ty czy to nie byłeś Ty. Liczymy na kilka dobrych zdjęć! Bez Pana, bo na pewno zajmuje więcej miejsca niż Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Do Filemona! 13.07.05, 14:12 a możecie mi przesłać ten artykuł, bo podejrzewam, że to mój Bury podał się za Filemona... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pra_gosia Do Rudego Kotka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 17:53 Piękny rudzielec był wczoraj na początku filmu "Obcy - decydujące starcie". Końca nie widziałam ... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Do Filemona! 14.07.05, 11:47 Filemon przestań tyle medytować (poza tym nie jestem pewna, czy ciągłe wpatrywanie się w lusterko można uznać za medytację), bo zadzwoniła do mnie wczoraj zapłakana Gryzelda skarżąc się, że ją zaniedbujesz! Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Do Filemona! 14.07.05, 19:29 Filemonku! Wierzę, że jesteś piękniejszy od Sebka! On przesiaduje po nocach przy komputerze (patrz ostatni wpis) i dlatego ma zapadnięte oczy, pełno zmar- szczek wokół nich i sterczące włosy (bo naelektryzowane od monitora). Ty nato- miast jesteś cały błyszczący i wylizany do czysta! A ten koci wzrok ... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Do Filemona! 14.07.05, 23:30 zwracam honor - ta osobniczka miała jednak na imię Mruczysława i była narzeczoną rudego Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka zagubiona... 15.07.05, 11:24 tyle postów, a juz żaden o kaczce!.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka zagubiona... 15.07.05, 14:20 dobrze że się w porę zreflektowałaś oto zatem link kaczkowy: warszawa.pogodzinach.pl/info.php3?id=/614/PUB%20KACZKA ponoć filemon co tydzień tam bywa ooooooops a ja znowu o kotach! Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Gąska lepsza ... 15.07.05, 18:59 Lubię drób - indyczka, kaczuszkę, ale chyba najbardziej gąskę. Natomiast moja ciocia jadła raz w życiu mięso strusie (było do kupienia na bazarze przy pl. Szembeka - 50 zł/kg) i mówi, że to niebo w gębie. Chciałam spróbować, ale tam już nie sprzedają. Czy jedliście kiedyś coś nietypowego - ośmiornicę, koninę lub inne "mięsko"? Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Gąska lepsza ... 15.07.05, 19:39 Z frutti di mare płetwę rekina - ohyda Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Gąska lepsza ... 16.07.05, 14:16 ja jak jeszcze jadłam mięso to spożyłam aligatora Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Rekin z aligatorem napadają na kaczkę ... 16.07.05, 16:29 Nieżywy rekin jest zdecydowanie smaczniejszy od żywego :) Gdybym pojechała gdzieś do Azji i okazało się, że - nie wiedząc o tym - zjadłam kota, to na pewno do końca życia nie tknęłabym mięsa. Ale niestety nie jadę do Azji i niestety jestem osobą mięsożerną (choć latem nie przepadam za mięskiem). Na razie opycham się owocami. Wielkie, czarne czereśnie to niebo w gębie! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Rekin z aligatorem napadają na kaczkę ... 16.07.05, 16:38 ja dzisiaj zrobiłam sobie deser z malin z babcinego ogródka mniam Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Grzybobranie kontra branie 16.07.05, 16:51 Maliny z bitą śmietaną są zupełnie bezkaloryczne, podobnie jak ta moja kawa (piję ją bardzo rzadko) z lodami tiramisu. Uwielbiam miksować naturalny jogurt z truskawkami lub jagodami. Ale zbieranie jagód uważam za straszne zajęcie i nie zazdroszczę tym, którzy jeżdżą do Szwecji na jagodobranie. Natomiast zbieranie grzybów jest ogromnie miłe, ale nie mam partnera na grzybobranie, na branie też nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Grzybobranie kontra branie 16.07.05, 17:15 pozbieraj dla mnie - uwielbiam grzyby! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia uwielbiam "paść" sie w lesie 17.07.05, 17:17 objadanie sie owocami leśnymi zrywanymi bezpośrednio przed jedzeniem jest super.... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka dziwi się światu.. 17.07.05, 18:28 od dłuzszego czasu nasze watki są na szczycie...to oznacza, że nikt nie pisze nic na forum wawa...dziwne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bury i Rudy Re: Kaczka dziwi się światu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 20:52 Nie, to znaczy, że nasze kochane panie zbyt często piszą. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka dziwi się światu.. 18.07.05, 14:15 zbyt często ponieważ powinny więcej czasu spedzać głaszcząc szanownych panów kotów Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczki i ich paczki 19.07.05, 19:58 Im jestem starsza, tym bardziej przeszkadza mi dym z papierosów. Czy Wy palicie, bo jak tak, to zmieniam paczkę kaczych przyjaciół :) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczki i ich paczki 19.07.05, 21:57 ja jakieś dwa miesiące temu przestałam popalać więc wciąż możemy się przyjaźnić co do burego, to twierdzi, że nie pali, ale ostatnio widziałam, że miał przypalone futerko na prawej łapce... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczki i ich paczki 19.07.05, 22:59 Ponieważ Filemonowi dym - nie pochodzący z kadzidełek - szkodzi, rzuciłem ten zgubny nałóg dla niego i dla Gryzeldy, by jej futerko nie śmierdziało papierosami, jak wychodzi od Filemona. Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Ciężki dzień w pracy kaczka miała dziś! 21.07.05, 20:36 Ale zasiadła do klawiatury, by rozprostować palce! Wolałabym usiąść do fortepianu, ale Bozia nie dała talentu :( Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Ciężki dzień w pracy kaczka miała dziś! 21.07.05, 22:42 A ja, nie chwaląc się, mam palce wręcz stworzone do fortepianu.... noszenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Ciężki dzień w pracy kaczka miała dziś! 22.07.05, 11:39 moja kariera pianistki trwała niecałe trzy lata - pani nauczycielka biła mnie po małych łapkach i nazywała osłem, więc podziękowałam szkole muzycznej... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Medytacja 22.07.05, 12:11 Zastanawiam się skąd ten nagły pociąg do tej medytacji i do czego ma ona doprowadzić? Chyba nie do rozwagi, bo to do kota niepodobne. Rozważny kot to nudny kot. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Medytacja 22.07.05, 20:22 Przede wszystkim nie nagły. Na dojo (trudne słowo.. - sala ćwiczeń wschodnich sztuk walki (jap.) ) Filemon cwiczył medytacje i w ten sposób poznał sposób na wyostrzenie zmysłów i panowanie nad emocjami. Medytacje prowadzą do medytacji, czyli panowania nad swoim ciałem i umysłem i jednocześnie wzmacaniają te atrybuty. Co do rozwagi, przyda się każdemu, błyskotliwość mogą rozwinąć tylko błyskotliwi. ::> Dziękujemy Państwu za pytania, Filemon idzie medytować. Rzecznik kota Filemona - Sebpl. Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Medytacja 22.07.05, 20:31 Myślałam, że Filemon - podobnie jak i ja - panuje nad swoim ciałem, umysłem i pożądaniem od niemowlęctwa. Nam niepotrzebne wyostrzenie zmysłów (co najwyżej ich stępienie, bo ta ostrość jest męcząca), zwięk- szenie błyskotliwości (raczej zwiększenie liczebności błyskotek). Dojo! Do jo...gi mogę tylko Filemonka zachęcić! Niech się kocha z Gryzeldą w pozycji ... kota. Owa pozycja wzmacnia plecy, rozciąga, ujędrnia okolice podbródka, rozciąga całą przednią część ciała, wzmacnia ramiona i przedramiona i jest doskonałym ćwiczeniem dla kotek po połogu. Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Rzeczniku! 22.07.05, 20:34 Rzeczniku, rzeczniku - co tam nosisz w koszyku? Niosę Gryzię pełną gracji, by pomogła w medytacji. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Medytacja 22.07.05, 20:43 > Myślałam, że Filemon - podobnie jak i ja - panuje nad swoim ciałem, > umysłem i pożądaniem od niemowlęctwa. Latencja, owszem była, ale się skończyła ;) Dojo! Do jo...gi mogę tylko Filemonka zachęcić! Niech się kocha > z Gryzeldą w pozycji ... kota. Owa pozycja wzmacnia plecy, rozciąga, > ujędrnia okolice podbródka, rozciąga całą przednią część ciała, wzmacnia > ramiona i przedramiona i jest doskonałym ćwiczeniem dla kotek po połogu. Od tego jest tantra, którą na Filemonie ćwiczy Gryzelda... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Medytacje wiejskiego listonosza! 22.07.05, 20:59 Jeśli po tych medytacjach Filemon zostanie miejskim listonoszem, to o piękne listy miłosne bardzo go proszę! Sztuka epistolografii zanika, ostatnio dostaję więcej e-maili niż listów. Zgroza! Mam super wujka, który jest tak przed osiemdziesiątką i często pisze do mnie śmieszne listy, chociaż mieszka w Warszawie. Widocznie jesteśmy ulepieni z tej samej gliny, bo lubimy pisać. Ja tez do niego wysyłam bardzo wesołe listy. Ostatnio stwierdziłam, że muszę wszystkie listy pozbierać do k..y i założyć teczki. Kiedyś wujek przeniesie się do Lepszej Krainy, a mnie dla poprawienia humoru zostaną jego przeurocze listy (pełne nieprzyzwoitych rysunków, kawałów i żarcików). Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Medytacje wiejskiego listonosza! 27.07.05, 10:41 przyznaję ze wstydem, że od około pół roku nie napisałam żadnego listu... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka cieszy sie wakacjami..... 04.08.05, 02:06 i mało udziela sie na forum..i dobrze...należy sie jej odpoczynek.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka cieszy sie wakacjami..... 04.08.05, 11:16 no tak ale forum takie smutne się robi w wakacje - nie ma kto z kaczkami pracującymi gęgać.. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczka cieszy sie wakacjami..... 04.08.05, 12:05 ...gęgać i kwakać..... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka pływa..... 08.08.05, 11:31 i spłynie prosto do morza....pada nieustannie....za oknem strugi deszczu...olbrzymie kałuze....co to będzie!? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka pływa..... 08.08.05, 14:23 no właśnie - nie można chodzić w japonkach... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczka pływa..... 08.08.05, 23:37 ja dzisiaj wzięłam japonki do pracy..ale chowały sie przez całą droge pod parasolem... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka pływa..... 09.08.05, 10:32 a ja dzisiaj w trampkach i szaliczku :(( Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczka pływa..... 12.08.05, 12:26 ale ma nadzieję, że wkrótce się ociepli..i wszyscy...kaczki, kaczorki..i inni będą mieli szanse opalać się i wygrzewać na słońcu... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka pływa..... 12.08.05, 19:27 japonki dzisiaj wyszły na spacer - muszą się wprawiać przed wyjazdem do Toskanii! Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczce marzną piórka ... 12.08.05, 20:37 Kochani! Uwielbiam upały, a po przyjeździe do ukochanej Warszawy czuję się jak w lodówce. Spódniczki nie można założyć, bo kolanka się trzęsą. Dekolcik odpada, bo trzeba by założyć szaliczek. A rączki zimne i nie ma kto ich rozgrzać :( Nawet Filemon żałuje swojego futerka do rozgrzania Gosi! I po co ja wracałam? PS. Tęsknię za swoim stadkiem egipskich kaczuszek, które codziennie karmiłam sałatą. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczce marzną piórka ... 12.08.05, 21:00 ojoj ale musisz być pięknie opalona no ale z drugiej strony tam kaczki kwaczą w obcym języku i twarze jakieś takie nie przenno-buraczane... dobrze, że do nas wróciłaś! Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczce marzną piórka ... 12.08.05, 21:20 Ja nie należę do tych, którzy smażą się na plaży. Poza tym trudno się opalam. Mam naturę wędrowniczki, więc trochę leżę w cieniu palmy, ale większość dnia przełażę i czasem przegadam z mieszkańcami. Lubię z nimi rozmawiać, poznawać ich życie, marzenia i zwyczaje. Ponieważ w świecie arabskim kobiety siedzą w domach, moje rozmowy były wyłącznie z mężczyznami. Z reguły w hotelach pra- cują młodzi, więc odmładzałam się w ich towarzystwie. Wypijałam w plażowym barze hektolitry wody (bo bardzo lubię wodę), od czasu do czasu colę (chociaż coli nie piję, to w upalnych krajach stosuję ją jako lek chroniący przed zatru- ciami) lub soki. Moje posiłki składały się głównie z owoców, warzyw, ryb oraz ryżu. A wieczorem było winko do obiadu, chociaż jestem pewna, że to Sebusiowe jest o wiele lepsze ... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczce marzną piórka ... 13.08.05, 10:44 och to wszystko brzmi bajecznie - jestem przekonana że wspaniale wypoczęłaś! całe szczęście, że zechciałaś wrócić do naszej szaroburej pogody. ja na wakacje jadę pod koniec miesiąca i już odliczam dni Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka szykuje się ..prawie za morze... 13.08.05, 15:22 ale tak naprawdę to nad morze....ja również wyjeżdżam juz za tydzień..wracam 9 września...jadę do Galicji...z Galicji ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka szykuje się ..prawie za morze... 13.08.05, 16:19 i to się nazywa patriotyzm lokalny :)) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Chcę na wakacje! 13.08.05, 19:14 Chciałabym całe życie podróżować. Taka moja natura Strzelca. Ale gdzie znaleźć swojego Tony Halika do tych wspólnych wyjazdów? Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Chcę na wakacje! 14.08.05, 14:33 Jest nasza zguba!!! Jak miło, że sie odnalazłaś, bo Filemon już stroszkę smętniał. Codziennie przychodzil na twój próg zobaczyć, czy wystawiląś mu mleczko, a tam pustki. No to, ja również jestem Ci winny relacje z tych kilku dni. Przy Piwnej, w antykwariacie gdzie lezy w witrynie czarna kotka zauważyłem niedawno, że ona jest w stanie błogosławionym. Podpytywałem delikatnie Filemona, ale on milczy. A ja nie mam jak tego sprawdzić bo ostatnio jestem gościem w swoim domu i większość nocy spędzam na.... Pradze :) A propos, wczoraj byłem na wycieczce z przewodnikiem, który oprowadzał po staropraskich uliczka i naprawdę ciekawe rzeczy opowiadał. Dla mnie, lewobrzeżnego, który Pragi sie zawsze obawiał, teraz po tych kilku tygodniach zaczynam ją doceniać i patrzeć na nią zaciekawionym okiem. Szczególnie ujęło mnie pewne miejsce, z którego kiedyś można było patrzeć jednocześnie na synagogę, cerkwię i kościół (czekam na odpowiedź, które to miejsce). Opowiadaj Gosiu, jak tam wrażenia z podrózy no i o czym rozmawiałaś, jako kobieta, z arabskimi mężczyznami :) (Dla Columbi będzie to doskonała ściagawka do rozmówek polsko-hiszpańskich... oups... galicyjsko-galicyjskich) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka ma pytanie... 18.08.05, 21:51 ...przejeżdżałam ostatnio przez Warszawę i zaskoczyło mnie, że Wisła jest całkiem przez Was ignorowana...a na bulwarach można: chodzić na spacery, leżeć na trawie, pić wino w miłym towarzystwie, snuć się z pożyczonym psem, nawiązywać interesujące znajomości...galicyjsko-niegalicyjskie ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka ma pytanie... 21.08.05, 10:30 oni maja więcej centrów handlowych więc rzeka i bulwary im niepotrzebne do miłego spędzenia niedzielnego popołudnia... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Letnie wspomnienie na podróż zamienię! 25.08.05, 17:39 A więc (moja nauczycielka historii w podstawówce za odpowiedź zaczynającą się od "a więc" od razu stawiała dwóję!) pojechałam Arabów w najlepszym momencie - po wybuchach, dzięki czemu miałam pustkę i w hotelu, i na plaży. Raj na Ziemi! Mocne słoneczko (nie lubię się opalać), mocno-turkusowe morze, mocne wrażenia (cudne rafy koralowe i jeszcze piękniejsze kolorowe rybki) i dwa tygodnie lenis- twa. Może niezupełnego lenistwa, bo ja lubię być w ruchu (spacery!). Spacery były głównie wieczorno-nocne, bo wtedy troszkę chłodniej (w nocy codziennie ok. 35 stopni - tylko!). Lubię przyglądać się ludziom, rozmawiać z nimi, wmieszać się w tłum tybulców (nie turystów), wypić herbatę w ich kawiarni, zjeść obiad w ich restauracji itp. Nigdy nie zatrułam się, bo zawsze stosuję Citrosept (polecam!). Inni stosowali bardziej swojskie "odtruwacze", ale takie to można zażywać w chłodnej Norwegii, a nie w upalnym Egipcie. Codziennie myślałam o Fi- lemonku, bo karmiłam hotelowego, uroczego rudego kocurka. Już pisałam o tym, że karmiłam też małpki, papugi, stado gęsi i kaczek, indyka i zółwia. Zaprzyjaźni- łam się z hotelowym opiekunem zwierząt i razem karmiliśmy rano i wieczorem hote- lowy zwierzyniec. Było także kilkanaście piesków, w tym suczka z siedmioma "klu- seczkami". Omal nie zagłaskałam ich na przysłowiową śmierć! Natomiast kocurek nie lubił - w przeciwieństwie do Filemona - głaskania. Po trzech "głaskach" par- skał. Bardzo tęsknię za "swoją" plażą, bo jest ona inna niż wszystkie. Przede wszystkim jest przeuroczy klif, pod nim dwa placyki na leżaczki i parasole, a z pomostu od razu wskakuje się na głębokie morze, czyli na piękną rafę - głę- bokość do 35 metrów. Nie ma więc piasku i morza do szyi. Z tego powodu na tej mojej plaży nie było dzieci. Ale w skałach było mnóstwo gruchających gołębi i dlatego myślałam o Twoich Sebku gołębiach-starówkowych. A o Was dziewczyny myślałam, gdy patrzyłam na różne bikini ... Och, jak ja kocham podróże i upały! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Letnie wspomnienie na podróż zamienię! 31.08.05, 14:57 nowe mieszkanie mojej siostry miesci sie nad rzeczka, po której plywa mnóstwo kaczek. zamierzam kupic troché chleba i karmic je z mostu. w rzeczce plywaja tez nutrie albo szczury wodne, nie wiem dokladnie, ale ich nie chce spotkac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aligator Re: Letnie wspomnienie na podróż zamienię! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 14:33 No to ja się wprowadzę do tej rzeczki! Mniam, mniam, mniam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Letnie wspomnienie na podróż zamienię! 08.09.05, 16:37 przedwczoraj wrocilam znad Morza Tyrrenskiego, ktore jest bardzo cieple i czyste. Opalenizne mam znikoma, jedynie miejscami czewona, ale tak to jest jak sie jest blondynka. W morzu plywaly sliczne rybki, ktore ogladalam przez okularki z dmuchanego materaca, a takze mnostwo krzykliwych wloskich dzieciakow. do jutra jestem jeszcze we Florencji, a potem wracam do mojego ukochanego miasteczka. Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Smok Wawelski tęskni za Tobą! 08.09.05, 18:46 Smok Wawelski na pewno za Tobą tęskni. Ale ja jeszcze bardziej za Filemonem, który pewnie zagłodził się na śmierć z powodu nieobecności swojego pana. Dawno nie byłam na Starym Mieście, ale najwyższy czas zrobić tam porządek! Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Smok Wawelski tęskni za Tobą! 08.09.05, 22:07 Hmm... a ja dawno nie byłem w Łysym Pingwinie, aczkolwiek właściciela i obsługę regularnie spotykam na medytacjach :) Ale niedługo tam zajdę... To jeden z nielicznych barów, w którym sprzedają Staropramena, na którym nauczyłem się pić Piwo (drugi znany mi bar to Czarny Lew na Powiślu. Czy lwy tańczą reagge?) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Jak Praga to tylko w niedzielę 11.09! 10.09.05, 16:50 Przywędrujcie z Filemonem w niedzielę, bo wtedy Praga założy koronę i będzie Królewną wśród warszawskich dzielnic. Dla Ciebie będzie "grillowany" Łysy Pingwin, a dla Filemonka pyzy na Różyckim. I pamiętajcie, że najpiękniejsze warszawianki to prażanki! Jeśli jutro będzie padał na Ząbkowskiej deszcz, to na Was spadnie odpowiedzialność za maczanie w tym palców! Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczor Donald! 12.09.05, 11:06 Jeszcze miesiąc temu myślałam, że jednak Kaczka będzie prezydentem, teraz myślę, że raczej Kaczor. Jak nie patrzeć, to nie uwolnimy się w Polsce od drobiu! Zdecydowanie wolę ... Łysego Pingwina! Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczor Donald! 12.09.05, 11:56 Nie wiedziałem skąd wzięła się nazwa lokalu, dopóki nie poznałem właściciela Anglika :) Teraz to czekam tylko na powrót DJ Ani, by znów mogła mi puszczać standardy Jazzowe. Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Metydacje i jazzowe wariacje! 12.09.05, 14:51 Czy można medytować i jednocześnie słuchać jazzu? Taka opcja najbardziej by mi odpowiadała! Właścicielem podobno jest Szwed, ale dla mnie może być Anglikiem ... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Metydacje i jazzowe wariacje! 12.09.05, 14:59 No fakt, o narodowość nie pytałem, a komunikowałem się po angielsku. Do uroków Pragi dodam, że wciąż mnie ona zaskakuje. W sobotę na otwarciu wystawy obrazów z kamieni w Porcie Praskim (świetna instalacja naprawdę polecam - tam gdzie kiedyś była galeria bębnów) najbardziej zaskoczyło mnie to, że piłem.... z Jimem Jarmushem. I jak tu nie kochać Pragi :) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Bije się z mężczyzną, a pije z kobietą! 12.09.05, 15:05 Sebku! Jak śmiałeś nie pić z kobietą, najlepiej z prażanką! Przywołuję Cię do porządku! Najmilej pije się w towarzystwie dam, aby potem miały co wspominać. A Pragę należy kochać zawsze, choćbyś miał i portfel, i serce na niej stracić! Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Bije się z mężczyzną, a pije z kobietą! 12.09.05, 15:37 Hmmm... może dlatego, że ja z kobietami tańczę, flirtuję i... a picie, jako męską rzecz rezerwuję na męskie grono, szczególne jeżeli chodzi o wódkę. Wino natomiast nalepiej smakuje w towarzystwie kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Koneser ze Starówki! 12.09.05, 19:31 Ja lubię wino, ale niektóre prażanki - stałe bywalczynie nocnego sklepu przy Koneserze - lubią wódkę. Współczuję osobom mieszkającym blisko tego sklepu. Każdy nocny sklep z alkoholem to męka dla lokatorów, a biznes dla sprzedawców. A jeszcze nie tak dawno Brzeska w nocy była jedną wielką meli- ną. Aż łza się w oku kręci ... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka - skorowidz 13.09.05, 23:03 i jakoś nikt nie zauważył, że naszej kaczuszce stuknęło już 1300 postów... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczka - skorowidz 14.09.05, 08:22 ... i że może ukazać się na tej scenie jeszcze tylko 1198 razy :( Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczka - skorowidz 14.09.05, 08:39 Nowy temat będzie miał tytuł: "Jak sobie poradzić z plagą kaczek" lub "Poszukuję opiekunki dla kota", ewentualnie "O wyższości rowerów nad hulajnogą". Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka - skorowidz 14.09.05, 21:50 no chyba że w międzyczasie znajdziemy lub zgubimy jakieś inne zwierzątko... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka zapomniana... 20.09.05, 10:42 i strasznie jej smutno...."tak być nie może!!!".... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczka zapomniana... 20.09.05, 10:57 ...nie mogłam znależć naszych ukochanych wątków....i zrobiło mi sie smutno......a tak chciałam z Wami podzielić sie miłymi wspomnieniami z wakacji....widziałam duże kaczki - kłóciłam sie z M., ze to łabędzie...a on tylko sie ze mnie śmiał...z bliska okazało się, że to jednak kaczki ; ))) jaki ten M. jest mądry ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka zapomniana... 22.09.05, 11:40 po prostu naczytałaś się colu "brzydkiego kaczątka" i teraz w każdej byle kaczce widzisz pięknego łabędzia! a wątki znajdziesz bez problemu, jeżeli dodasz je do "Ulubionych" Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczka zapomniana... 22.09.05, 14:02 ...że tez mi to do głowy nie przyszło.... Ty tez jesteś mądra..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy dostałem takiego emaila co o tym myslicie? IP: *.intelcom.pl / *.intelcom.pl 22.09.05, 14:09 > Ostrzegamy! > Niejaki M.SOSNOWSKI kandyduje z listy nr 3 (LPR) w Warszawie. Jest to aktywny osobnik o pogladach antydemokratycznych, zwolennik kary smierci, nie przyjmowania jakichkolwiek imigrantów do Polski, a takze przeciwnik dodatkowych praw dla zwiazków homoseksualnych. Dzieki intensywnej kampanii wyborczej istnieje realna grozba, ze moze on zostac wybrany! > Takie osoby w Sejmie oznaczaja koniec dzisiejszej liberalnej demokracji i tolerancji w Polsce! Dlatego przeslij to ostrzezenie znajomym! > > Podpisano: > Stowarzyszenie Tolerancja w Rzeczpospolitej > Arabskie Zrzeszenie Islamskie > Zwiazek Polskich Zydów > Stowarzyszenie Homoseksualna przyszlosc > Ruch Na Rzecz Praw Czlowieka > Rewolucyjna Grupa Czerwonej Lewicy Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczka po pekińsku! 23.09.05, 10:58 Rozmarzyłam się ... Słoneczko takie piękne, a ja nie na urlopie :((( Moja ukochana siostra przebywa właśnie półsłużbowo w Chinach i zajada kaczki po pekińsku, wskakuje na Chiński Mur i stara się rozeznać w ulicach Hongkongu. Ja też chcę do Chin, szczególnie ze względu na tę kaczkę! Jeśli chodzi o polskie kaczki, to ja zdecydowanie wolę kaczkę od kaczora! Tylko Filemon nie zgadza się ze mną. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczka po pekińsku! 23.09.05, 12:49 Filemon lubi kaczki tylko żywe, bo Filemon to wielki przyjaciel zwierząt! (Jego idolem jest Byczek Fernando. Może dlatego pelargonie sąsiadki takie oskubane są... hmmm...) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczka po pekińsku! 23.09.05, 13:25 ....wczoraj jadłam kaczkę z jabłakami..pyszna....zdecydowanie wolę kuchnię europejską... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczka po pekińsku! 23.09.05, 20:17 Zapomniałam już, że był taki przyjaciel Reksia - Byczek Fernando. A może Filemon pamięta jeszcze Gąskę Balbinkę? Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Fernando po hiszpańsku! 24.09.05, 01:54 No chyba nie-przyjaciel... Fernando był Hiszpanem i to za Franco :( Natomiast Gąska Balbinka, Muminki, Milusie i inne fraglesy były apolityczne i przyjazne przyrodzie i kaczkom. (Tylko Toli nie ufałem, dla mnie Tola była aseksualna - typowa wtyka KGB) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Tola i tombola 24.09.05, 14:53 Pamiętam, że od kiedy do Bolka i Lolka "przykleiła" się Tola, to ja przerzuciłam się na Misia Uszatka :) Nie cierpiałam jej. A teraz z moją trzyletnią bratanicą z przyjemnością oglądam Reksia, Krecika i Koziołka Matołka. Jak to miło cofnąć się do czasów dzieciństwa. I wszystkie wier- szyki sobie "odświeżam" i takie różne bajeczki. Mam nadzieję, że nie zdzie- cinnieję. Niedługo zacznę chodzić do kina na filmy animowane! Ostatnio byłam na "Broken Flowers". Zapomniałam dodać, że często oglądam Filemona i Bonifa- cego. Czekam na opis ciekawego filmu, na który warto pójść. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Tola i tombola 26.09.05, 10:26 Gosiu i co sądzisz o Broken Flowers, bo się wybieram? Uwielbiam Jarmusha więc bardzo chce zobaczyć ten film. Mamy teraz silne perturbacje rodzinne związane z poważną chorobą mojego taty, ale teraz sie trochę uspokoiło więc przydało by mi sie trochę rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Tola i tombola 26.09.05, 12:50 ...widziałam..podobało mi sie....nie jest to może jego najlepszy film, ale ma klimat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jim Jarmusch Broken Flowers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:50 Mój film jest bardzo relaksujący i bardzo wskazany dla młodych panienek - używajcie życia, byście miały potem dużo wspomnień :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jim Spra_gniony Re: Broken Flowers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 17:27 Pamiętaj o ginie po filmie Dżima. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Broken Flowers 28.09.05, 10:48 oczywiście - nawet mogłąbym poczekać aż zagrają go w kinie Kiniarnia (tam oglądałam Kawę i Papierosy), ponieważ jest w nim bar i można tam pić dżin podczas Dżima! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gryzelda Kino Kiniarnia dla Kini? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 10:56 U nas w Warszawie jest natomiast "Kin(i)oteka". Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kino Kiniarnia dla Kini? 29.09.05, 10:18 a czy jest kino "Filemon"? Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Nie ma "Filemona" 29.09.05, 11:59 Nie lubię nazw niektórych kin w Warszawie. Bo jak tu polubić jakieś tam "Silver Screen" czy "Cinema City"? Zaakceptowałam już "Kinotekę" i "Multikino", ale ja jestem wierna starym nazwom i starym kinom. Koło Filemona było kino "Wars", ale Sebuś kazał je zamknąć, bo tam myszy harcowały :) Już dawno zamk- nięto moje praskie kina "Sawę", "Mewę" i Albatrosa". Teraz odbudowują kino "Praha", będę musiała poczekać ze dwa lata, ale przynajmniej będę mogła cho- dzić do niego spacerkiem. "Spacerkiem po kinach" mi się przypomniało ... W Warszawie lubię kina "Muranów", "Luna" i "Wisła". Ciekawa jestem, gdzie chodzi Sebuś do kina ... Muszę go wyśledzić. Wezmę śledzia dla Filemona. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Nie ma "Filemona" 29.09.05, 15:00 A właśnie wróciłem z kina Muranów :), w którym byłem na dwóch filmach. Oba polecam. Pierwszy to Pusty Dom w reżyserii Kim Ki-duka (tego od Wiosna, lato jesien, zima... i z nowu wiosna). Kto był na jegio poprzednim filmie pokazywanym w ramach V edycji Filmostrady ten wie, czego spodziewać się po tym reżyserze i nie zawiedzie się. Jego kolejny obraz jest tak samo klimatyczny i pozbawiony zbędnych dialogów. Jednym słowem magia obrazu i przekazu sytuacji do potęgi. Film opowiada o bezdomnym młodzeńcu Tae-suk, który włamuje się domów na nocleg pod nieobecność właścicieli. Młodzieniec nic nie kradnie. Wręcz przeciwnie; odwdzięcza się za "gościnę" naprawiając usterki znalezione w domu, robiąc pranie, sprzątając. Pewnego dnia Tae-suk włamuje się do mieszkania, które nie jest puste. Jest w nim kobieta... Wiecej nie będę opowiadał, bo film i tak obejrzycie ;) Drugi obraz (też koreański) Internal Affairs - Piekielna gra to z kolei kryminał o policjancie, ktory jest "kretem" w Triadzie. Świetnie opowiedziana historia. Warte polecenia, chociażby dla podpatrzenia pewnych sztuczek operatorskich, które w kinie europejskim, czy zachodnim nie występują. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Nie ma "Filemona" 29.09.05, 15:32 ach jak tak czytam to zazdroszczę. Do naszego miasteczka nie zawsze docierają tego typu filmy, a tacy ponoć kulturalni jesteśmy! Tak czy siak, ja osobiście zamierzam zacząć się ukulturalniać bo przez nasze rodzinne smuteczki zupełnie zaniedbałam wszelkiego rodzaju rozrywki. Zaczynam dzisiaj od kolacji w restauracji, jutrzejszego wyjścia do pubu i być może na tańce i sobotniego wyjazdu poza Kraków. No a potem to już obiecuję zadbać o intelekt :) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia "Muranów" 29.09.05, 19:55 Muszę przyznać - z ręką na swoim pojemnym sercu - że bardzo lubię Muranów i często do niego chodzę. Na pewno pójdę na film o tym włamywaczu-nie-wła- mywaczu do mieszkań, bo zaciekawił mnie opis filmu. Ale nigdy nie byłam na dwóch filmach pod rząd. Chyba bym umarła ... nie z nudów, ale z ... głodu! Jem mało, ale często. I dlatego nie tyję. A Filemon je dwa razy dziennie i dlatego jest grubiutki. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: "Muranów" 30.09.05, 08:48 Sukces! A przynajmniej częściowy. W moim miasteczku w przyszłym tygodniu będą grać "Pusty Dom" w przemiłym (i pięknym) kinie "Pod Baranami". Drugiego filmu nie ma, ale może jeszcze do nas dotrze. Teraz mam nadzieję że praca pozwoli mi się na niego wybrać (zaczyna się o 21 a ja długo pracuję) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Seb zawsze potrafi zachęcic : ) 30.09.05, 11:54 też wybiorę sie na ten film z M. on lubi kino azjatyckie... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Seb zawsze potrafi zachęcic : ) 30.09.05, 12:21 weszłam na www tego filmu i też mnie bardzo zaciekawił www.sonyclassics.com/3iron/ Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka - skorowidz 02.10.05, 12:34 kaczka ma pretensje, że nie wzbudza takich emocji, jak mały rudy kotek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gryzelda Re: Kaczka - skorowidz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 13:42 Kaczka zawsze wzbudza emocje u Filemona, gdy leży w jego miseczce pod nazwą "Niedzielna Kaczka Pieczona". Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka - skorowidz 04.10.05, 10:13 jak bury to przeczytał, to tylko wykrzyknął: "Kurczę blade" i odszedł smętnie do swojej bezkaczkowej miseczki Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Jadę z misją 05.10.05, 12:08 Wyjeżdżam z ważną misją. Jadę szukać Filemona. Na pewno włóczy się po świecie. Gdyby był w Warszawie, to by się odezwał do nas. Jak wrócę, to już będzie po wszystkim - będę wiedziała, czy na niedzielny obiad będzie kaczka czy kaczor. Ciekawa jestem, kogo wybierzemy na "zakąskę". Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Jadę z misją 05.10.05, 17:41 Uprzejmie donoszę, że nie wygoniłem Filemona w świat (aczkolwiek Filemon ma takie plany, ale zapowiedział, że ewentualny wyjazdzie uprzedzi). Nieprawdą również jest, że Filemon przytył - wręcz przeciwnie: szczupły i wyprostowany chodzi dumnie po Starym Mieście i Starej Pradze wychwytując pierwsze oznaki jesieni. Nie jest również prawdą, że Filemon zaniedbuje Gryzeldę jak również liczne grono przyjaciółek, które tylko czychają, jak wygryźć Gryzeldę. Filemona najczęściej teraz można spotkać w Łysym Pingwinie, w kinie, z książką w ręku lub z tybetańską malą. Filemon prosił by pozdrowić wszystkich forumowych podrózników i tych co podążają własnymi ścieżkami. Co niniejszym czynię, Sebpl. Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Znak rozpoznawczy 05.10.05, 18:21 Uprzejmie pytam, jaki to znak rozpoznawczy ma Filemon w Łysym Pingwinie, oprócz kufelka piwa i wyprostowanego ogonka? :) Może zdradzisz nam tytuł książki, kolor maty lub wzór krawata? Domyślam się, że teraz będzie sie- dział w kinie w związku z Festiwalem Filmowym. Skoro Filemon się znalazł, to powinnam odwołać wyjazd, ale mi trochę szkoda, bo lubię wyjeżdżać. Jadę więc poszukać dla Filemona koteczki, która zna francuski. Adieu! Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Znak rozpoznawczy 05.10.05, 18:54 Mon cheri, Filemon jest jedyny w swoim rodzaju i zwraca na siebie uwagę nienagannymi manierami oraz tym szczególnym wyrazem pyszczka, który mu towarzyszy przy słuchaniu dobrego jazzu lub reagge, które często leci w Łysym. Znakiem rozpoznawczym jest również liczne towarzystwo, w którym się pojawia. Bon vouage :) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Nienaganne maniery 05.10.05, 19:02 Nienaganne maniery naszych dziadków pozwalały na przebywanie mężczyznom w knajpie tylko w męskim towarzystwie. I mam nadzieję, że Ty trzymasz się zasad pradziadów. A dobrego jazzu nigdy nie za wiele, więc słuchaj do upad- łego, nie będąc upadłym (z powodu przedawkowania piwa). Merci. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka w ciepłym swetrze... 05.10.05, 20:28 ...robi się zimno, więc czas przyszykować ciepłe sweterki..i szaliczki...troche mnie to martwi, bo lubie chadzać w klapkach i z dekoltem....ale cóż...czas również na zbiórke na kaczki - zbieramy okruszki, piętki chlebowe, herbatniki....jak nadejdą śniegi i lód pokryje sadzawki - będziemy przygotowani... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Bikini i Rimini 06.10.05, 10:31 Jakie swetry? Jakie kalesony? U nas w Warszawie jest tak ciepło, że dzisiaj chodzimy w bikini!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Bikini i Rimini 07.10.05, 08:22 Rano jest trochę chłodnawo, ale w południe - cudna pogoda! Można i nogi pokazać, i dekolt odsłonić. Ale panowie i tak narzekają, że kobiety chodzą w spodniach. Chcieliby widzieć nas przez okrągły rok w 20-centrymetrowych spódniczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Bikini i Rimini 09.10.05, 18:59 wczoraj byłam na imprezie podchodzi do mnie kolega i mówi: "Kiniu, co prawda jestem człowiekiem żonatym, ale..." no właśnie - jakiego zakończenia byście się zpodziewali? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia "Kiniu, co prawda jestem człowiekiem żonatym, ale. 11.10.05, 19:54 ...czy mógłbym paść do Twych stóp i całować je przez cały wieczór?" Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl "Kiniu, co prawda jestem człowiekiem żonatym, ale. 12.10.05, 11:43 ... czy mogłabyś mi przyszyć guzik do pidżamy?" P.S. Co wygrałem? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther "Kiniu, co prawda jestem człowiekiem żonatym, 13.10.05, 10:23 ale te jeansy biodrówki robią coraz niższe!" bardzo się zawiodłam - wasze odpowiedzi były o niebo lepsze! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: "Kiniu, co prawda jestem człowiekiem żonatym, 17.10.05, 12:31 ..co on miał na myśli?...że dzinsy ogólnie, czy że Twoje akurat..i że on zaraz rzuci sie na Ciebie targany nagłym pożądaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: "Kiniu, co prawda jestem człowiekiem żonatym, 17.10.05, 13:57 a to wcale nie były aż takie znowu niskie biodrówki. Mam niższe! Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Kaczka idzie na wybory 16.10.05, 19:24 Kaczka idzie na wybory i będzie głosować na Tuska. Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka idzie na wybory 16.10.05, 21:08 ojeju w pierwszym momencie mi serce zadrżało i przeraziłam się, że przespałam cały tydzień i zapomniałam dziś iść na wybory!! Bury też będzie głosował na tuska, bo kaczkę woli zjeść na niedzielny obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka idzie na wybory, ale... 17.10.05, 12:33 jeszcze nie wie, czy nie odda "pustego" głosu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_u Moderatorzy tego forum są za Tuskiem.. IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 18:04 Usuwają moje wątki i posty, w których wyrażam się niepochlebnie na temat p. Tuska, pomimo, iż nie dochodzi do łamania regulaminu i netykiety. Na szczęście wiadomość do Agory już poszła. Jeśli nie będzie wkrótce odpowiedzi, będzie osobista wizyta. Moderatorzy/adm. przestaną nimi być. P.S. Chcecie Polski "kasowania" wolności wypowiedzi, "kasowania" swobody, marzeń etc., głosujcie na Tuska. Jaki kandydat, tacy zwolennicy. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Moderatorzy tego forum są za Tuskiem.. 17.10.05, 23:57 ...Tusk Donald...cóż..tez mozna pod kaczy wątek podciagnąc...hmmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Moderatorzy tego forum są za Tuskiem.. 18.10.05, 00:12 my tu lubimy zwierzęta Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia A ja lubię kaczki ... 19.10.05, 08:50 Dla mnie to i Kaczki mogą rządzić, byle dobrze. A w ogóle to chciałabym zjeść kaczkę na niedzielny obiad. Bo ja lubię, kurczę pieczone, kaczki pieczone! Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczka siedzi w zamknięciu 20.10.05, 10:29 Kaczka przestraszyła się dzisiejszych 11 podłożonych w Warszawie bomb i przerażona utratą piórek, siedzi teraz przed komputerem i zastanawia się nad budową schronu przeciwbombowego. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczka siedzi w zamknięciu 20.10.05, 14:58 To w Warszawie były jakieś bomby? Kurcze nic nie wiedziałem... A może ja już nie żyję? Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczka wyszła z klatki ... schodowej 20.10.05, 18:22 Ja też bym nie wiedziała, ale mi "wyło" rano tak gdzieś przez półtorej godziny (karetki, policja, straż), więc od razu do radia i do komputera. I przez to miałam przymusowe siedzenie w klatce, ale wyszłam na popołudniowy spacer na Starówkę. Nawet ładnie tam macie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aoco Re: Kaczka - skorowidz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 23:37 A o co w tym skorowidzu chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczka - skorowidz 21.10.05, 08:42 O co chodzi? Chodzi drobny drób. Czyli kaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
markopolo10 Re: Kaczka - skorowidz 21.10.05, 12:23 sebpl napisał: > Dla ułatwienia lobby drobiowemu przeprowadzania jakże ważkich i > merytorycznych dyskusji na FW napisałem ten króki leksykon, by ułatwić > wymianę poglądów. > Wątki: Jezu ludzie wy jesteście normalni?! Jestem w szoku, co za prymitywy. Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczka - skorowidz 21.10.05, 12:28 Przecież już pisałam, że my jesteśmy nienormalnie normalni, a reszta jest normalnie nienormalna. Przecież nie jest trudno tę nienormalną normalność zrozumieć, a i nawet czasem ją normalnie pojąć. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka - skorowidz 21.10.05, 13:15 ja na przykład nie pojmuję i dlatego czytam ten skorowidz i dopisuję się doń od roku, bo mam nadzieję że pojmę Mój znajomy łoś twierdzi, że zrozumiałabym, jeżeli odwróciłabym monitor do góry nogami, ale nie mam na tyle siły... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Kaczka - skorowidz 21.10.05, 14:28 Szokuje Cię nasz nienormalny prymityw, czy normalnie prymitywność sama w sobie? Bardzo chciałbym poznać twoje zdanie, bo poruszyłeś ciekawy temat. Rozumiem, że kolega scholastyk poda dla łatwości przeprowadzania dyskusji definicję normalności. Z tego co wiem, Jezu, na którego kolega się powołuje w swoich czasach nie był uznany za normalnego. P.S. Na szok polecam melisę. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka - skorowidz 21.10.05, 22:45 dobrze powiedziałeś sebusiu a w ogóle to czy my możemy w tym wątku do niedzieli pisać? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka w koronie 24.10.05, 20:03 ..cisza wyborcza się skończyła..zaczęły sie rządy klonów...[w tle pojawia się muzyczka znana pokoleniu wychowanemu na gwiezdnych wojnach]... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka w koronie 24.10.05, 22:15 no to od tej pory w Pięknym Psie tańczymy tylko "Kaczuszki" Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczka w koronie 24.10.05, 22:57 ....zamaszyście machając kuprami.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka w koronie 25.10.05, 10:29 szkoda tylko, że mam piskliwy głos, a nie skrzeczący... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka w koronie 25.10.05, 14:07 img464.imageshack.us/img464/2321/kaczkawkoronie7kr.jpg to dopiero jest kaczka w koronie... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczka w koronie 25.10.05, 14:37 img464.imageshack.us/img464/2321/kaczkawkoronie7kr.jpg może teraz Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka w koronie 25.10.05, 21:00 dziękuję - nie zauważyłam, że nie wszedł link... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczka w koronie 28.10.05, 21:33 siedzi na tronie! Doszłam do wniosku, że nasz wątek przyczynił się w znacznym stopniu do powstania Kaczogrodu. Jaki więc wątek założymy za cztery lata? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka w koronie 29.10.05, 04:44 to może jakiś niezwierzęcy żeby nic narodowi nie sugerować Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczka w kwiatkach 29.10.05, 09:35 O kwiatkach marcinkach? Czy o rokitniku? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka w kwiatkach 31.10.05, 09:33 no włąśnie - taki wątek botaniczny będzie całkowicie neutralny i nikomu nic nie zasugeruje brawo gosiu Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczka w kwiatkach 31.10.05, 12:22 Ostatnio dowiedziałam się, że rokitniki na zimę należy nakrywać kapeluszem. Nie zmarzną i wiosną nie będą czerwone. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka w kwiatkach 01.11.05, 16:18 no to zakładamy im piękne kapelutki i zobaczymy jak sie będą mieć za parę miesięcy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Kaczka od lewej...kaczka do prawej... 02.11.05, 21:32 ..to nie jest aluzja polityczna...chodzi mi tylko o to, że...no ....od brzegu zacząć...no...znaczy się z lewej... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczka od lewej...kaczka do prawej... 02.11.05, 22:19 znowu byłaś na spacerze bulwarami wiślanymi? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kaczka od lewej...kaczka do prawej... 02.11.05, 22:31 mieszkam nad nimi ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia A ja z Reksiem 03.11.05, 10:25 jesteśmy Kaczkami Centralnymi, ponieważ mieszkamy w centrum Polski i w gminie Centrum Warszawa. A poza tym to ja jestem chora i mam pióra w głowie, a nie głowę do pióra. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: A ja z Reksiem 04.11.05, 10:03 ojoj to zrób sobie okłąd z Reksia i kuruj się (albo kaczkuj jak wolisz) Colu - ja chyba muszę cię w tym nowym mieszkaniu odwiedzić (wpraszam się), bo jeszcze nie do końca pamiętam, że tam mieszkasz... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kocia skórka lepsza od pańskiej 04.11.05, 12:19 Nigdy w życiu nie jałam pańskiej skórki (jaki ma smak?), ale kocia (z żywego) bardzo by mi się przydała podczas mojej choroby. Mam trzynastkę na Starówkę, chyba się przejadę ... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: Kocia skórka lepsza od pańskiej 04.11.05, 20:48 ..jak jesteś chora - to lepirj napij sie gorącej herbaty z sokiem i wzmacniaczem i połóż do łóżka...na rozgrzanie weź pod kocyk filemona.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reksio Re: Kocia skórka lepsza od pańskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 20:56 Moja pani czeka na Filemona i Sebcia z bańkami od południa i nic :( Ale nalewkę z pigwy, która powinna odstać się przynajmniej do Sylwestra, od wczoraj już próbuje ... Jeszcze się nie wsmakowała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ankaaaa Nowy hymn IP: .1.* / *.army.mil.pl 04.11.05, 22:14 Pamiętacie kaczuchy? Baczność!!!!!!!!!!!! A teraz panie proszą panów i..........kwa kwa kwa.......... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Kaczki tańczą lambadę na trzy czwarte 05.11.05, 09:01 Kaczki to potrafią kwakać, a my - kobiety - tańczyć! Lubię oglądać zawody taneczne i wyobrażać sobie, że ta zgrabna tancerka na parkiecie to ja, a ten śmigający tancerz to ........ (wpisać na życzenie). Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczki tańczą lambadę na trzy czwarte 05.11.05, 11:07 a ja zamierzam się zapisać na kurs salsy!! Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Kaczki tańczą lambadę na trzy czwarte 05.11.05, 11:57 A potem będziesz nam kazała ćwiczyć te wygibasy. Ja tam wolę walca z Filemonem, przynajmniej nie tracę tyle kalorii! Są lepsze sposoby na ich utratę ... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Kaczki tańczą lambadę na trzy czwarte 05.11.05, 12:01 filemon naoglądał się tańca z gwiazdami i mówi, że też tak by chciał... Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Filemon na wzór kaczki ... 05.11.05, 12:10 ... lubi dużo jeść, pokwakać trochę i ... nie męczyć zbytnio nóżek. Uwielbia zapiecek i zakąski. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Filemon na wzór kaczki ... 05.11.05, 13:21 fakt że zimą staje się dość nieruchawy. dlatego ma wielką prośbę do sebusia żeby mu postawił koszyczek z ulubioną poduszką bliżej pieca Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Re: Filemon na wzór kaczki ... 05.11.05, 22:03 Całą przestrzeń wokół pieca zajmuje szezlong Sebusia, Filemon ma zimną wycieraczkę :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrr Re: Filemon na wzór kaczki ... IP: *.chello.pl 06.11.05, 01:12 Biedny. Może ja się załapię na podusię? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reksio Re: Oświadczenie Filemona - przesłać mass mediom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 13:36 A czy na Twoim tak wygodnym i niewątpliwie cieplutkim posłanku nie znalazłoby się troszkę miejsca dla Reksia i jego pani? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reksio i Gosia 1400 odcinków forumoweli!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 18:42 Klan niedawno miał 1000 odcinek (po 8 latach), a my po roku mamy już 1400 odcinków! Całusy dla twórcy! I dla pięknych gwiazd forumoweli. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: 1400 odcinków forumoweli!!! 06.11.05, 22:33 ...chciałabym pozdrowić Filemona, Małego Rudego Kotka, Reksia oraz ...[wstawić dowol.] ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: 1400 odcinków forumoweli!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 09:06 ... i wszystkie sympatyczne K O C I C E! PS. Czy jest taka miejscowość: KOCICE? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: 1400 odcinków forumoweli!!! 07.11.05, 09:20 dziękuję mamie, tacie i pani wiesi z kiosku Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: 1400 odcinków forumoweli!!! 07.11.05, 16:04 Jakby wołali na scenę, to Filemon jest już gotowy... img103.imageshack.us/my.php?image=filemon4cc.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: 1400 odcinków forumoweli!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 19:33 Wiem, że koty upodabniają się do swoich właścicieli. Czy przy całowaniu nie kłujesz w szyję partnerki? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: 1400 odcinków forumoweli!!! 07.11.05, 20:08 ..Filemonie, kiedy ocierasz się o nasze nogi targasz nam rajtki.. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl O naturze kotów i kocic 07.11.05, 22:14 Filemon nic nie targa, bo od tego ma pazurki. Taki sceniczny wizerunek podpowiedzieli mu kreatorzy. Jak wiadomo mężczyzna po to nosi zbroję, by wybrana białogłowa mogła mu ją zdjąć, a jednocześnie by być bezpiecznym przed żarłocznymi dziewicami. A propos dziekiej natury kobiety polecam ksiażkę "Biegnąca z wilkami" Clarissy Pinkoli Estes. Wiele kobiet z tą książką się utożsamia, każda znajduje w niej coś dla siebie. Meżczyznom natomiast pozwala lepiej zrozumieć swoje partnerki. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: O naturze kotów i kocic 08.11.05, 23:17 czyli mężczyźni z wilkami tańczą, a kobiety biegają? ja osobiście wolę tańczyć Odpowiedz Link Zgłoś