Gość: stolicznyj
IP: *.aster.pl
25.11.04, 08:51
Miłościwie Nam Panujący Pan Prezydent Lech Kaczyński nawiedził był
program "Pytania o Warszawę" w TV WOT wczoraj o godz. 18.45.
Co powiedział? Nic pozytywnego, czego zresztą już chyba nikt znający sytuację
w Warszawie pod jego rządami, nie mógł oczekiwać.
Wszystko co zaserwował, to kolejny popis nadmiernej pewności siebie,
arogancji, zadufania i... szokującej głupoty. Przykład?
Choćby sprawa odbudowy Pałaców: Saskiego i Bruehla. Kaczyński bez mrugnięcia
okiem, jak gdyby nigdy nic przyznał, że jego ekipa "nie przewidziała"
możliwości, że ogłoszony na absurdalnych warunkach przetarg na odbudowę tych
obiektów (inwestor daje kasę, nie stając się właścicielem ani terenu ani
budynków, a miasto podyktuje mu, jak te obiekty wykorzystywać), nie mógł się
udać.
Wszyscy znający sprawę wiedzieli, że to się nie uda. Ja także pisałem o tym
na tym forum. Tylko pan Kaczyński i jego "specjaliści" tego nie wiedzieli.
No i teraz, aby uniknąć spektakularnej kompromitacji i klapy przy okazji
swojej "sztandarowej" inwestycji, chce, żeby miasto dało ze swojej kasy 50
mln zł na wsparcie inwestora obu pałaców. Kaczyński wczoraj w tym programie
długo mówił o tym, że to suma "niewielka i nieistotna" w proporcji do
wydatków inwestycyjnych Warszawy w roku 2005. Czyżby...?
Pan Kaczyński chce dać 50 mln zł na inwestycję, której cel użytkowy nie
został jeszcze określony, tylko po to, aby ratować swój prestiż. Za to
(przykładowo) na inwestycję w tak potrzebną mieszkańcom Tarchomina i
Białołęki trasę i most Północny, na rok przyszły zarezerwował w budżecie
miasta... 10 mln.
Żałosne. Co mogą i powinni powiedzieć Kaczyńskiemu wszystcy ci, co kochają
swoje miasto, Warszawę?
SPIEPRZAJ DZIADU !!!!!!