Dodaj do ulubionych

"Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT

IP: *.aster.pl 25.11.04, 08:51
Miłościwie Nam Panujący Pan Prezydent Lech Kaczyński nawiedził był
program "Pytania o Warszawę" w TV WOT wczoraj o godz. 18.45.

Co powiedział? Nic pozytywnego, czego zresztą już chyba nikt znający sytuację
w Warszawie pod jego rządami, nie mógł oczekiwać.

Wszystko co zaserwował, to kolejny popis nadmiernej pewności siebie,
arogancji, zadufania i... szokującej głupoty. Przykład?

Choćby sprawa odbudowy Pałaców: Saskiego i Bruehla. Kaczyński bez mrugnięcia
okiem, jak gdyby nigdy nic przyznał, że jego ekipa "nie przewidziała"
możliwości, że ogłoszony na absurdalnych warunkach przetarg na odbudowę tych
obiektów (inwestor daje kasę, nie stając się właścicielem ani terenu ani
budynków, a miasto podyktuje mu, jak te obiekty wykorzystywać), nie mógł się
udać.

Wszyscy znający sprawę wiedzieli, że to się nie uda. Ja także pisałem o tym
na tym forum. Tylko pan Kaczyński i jego "specjaliści" tego nie wiedzieli.

No i teraz, aby uniknąć spektakularnej kompromitacji i klapy przy okazji
swojej "sztandarowej" inwestycji, chce, żeby miasto dało ze swojej kasy 50
mln zł na wsparcie inwestora obu pałaców. Kaczyński wczoraj w tym programie
długo mówił o tym, że to suma "niewielka i nieistotna" w proporcji do
wydatków inwestycyjnych Warszawy w roku 2005. Czyżby...?

Pan Kaczyński chce dać 50 mln zł na inwestycję, której cel użytkowy nie
został jeszcze określony, tylko po to, aby ratować swój prestiż. Za to
(przykładowo) na inwestycję w tak potrzebną mieszkańcom Tarchomina i
Białołęki trasę i most Północny, na rok przyszły zarezerwował w budżecie
miasta... 10 mln.

Żałosne. Co mogą i powinni powiedzieć Kaczyńskiemu wszystcy ci, co kochają
swoje miasto, Warszawę?

SPIEPRZAJ DZIADU !!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: el matador Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.11.04, 09:45
      jego ostatni występ jeszcze raz dowodzi iż całkowicie nie nadaje się na
      zajmowane przez niego stanowisko.
      • Gość: stolicznyj Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT IP: *.aster.pl 25.11.04, 10:21
        Kaczyński jest po prostu niereformowalny i beznadziejny.

        W tym samym programie była mowa o przerwie w dostawach prądu na Mokotowie.
        Kaczor w swoim zwykłym niesmacznym stylu, czyli 'z przekąsem' i 'od niechcenia'
        rzucił uwagę, że... "no cóż", mamy w Warszawie operatora energetycznego,
        który "nie jest firmą polską".

        Była to kolejna z tych paskudnych insynuacji i aluzyjek, w których Kaczor tak
        się lubuje: chodziło mu oczywiście o STOEN, który niby złośliwie wyłącza prąd,
        aby dokuczyć Warszawiakom, bo to przecież cudzoziemcy (i to Niemcy w dodatku!),
        czyli nasi 'wrogowie'... Wylazła przy tej okazji na wierzch oczywista
        ksenofobia i niechęć Kaczora do gospodarki wolnorynkowej i własności prywatnej.

        Jaka jest Kacza recepta na takie problemy jak te z prądem? Ano taka, żeby
        takimi firmami jak STOEN zarządzało miasto jako właściciel, czyli jego,
        Kaczora, urzędnicy z Ratusza!

        Kto chce, niech wierzy, że wtedy Warszawa by lepiej funkcjonowała.
        • atka5 Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT 25.11.04, 10:43
          A na stronie "Stołecznej" jest sondaż - jak oceniasz rządy prezydenta.
          • chaladia Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT 25.11.04, 10:52
            Wynik - zdecydowana przewaga opinii "to porażka".
            • more.more.more Goowno Warta 25.11.04, 15:08
              :)
              jak dla mnie "sondaże" i "informacje" zawarte w Gów.no Wartej
              są właśnie g.. warte

              ale nic mi do tego
              każdy ma prawo czytać co mu się podoba
              i wierzyć bądź nie

              pozdr
              • Gość: stolicznyj Re: Goowno Warta IP: *.aster.pl 25.11.04, 15:13
                Zwracam ci uwagę, że "GW" do tej pory - delikatnie mówiąc - dosyć się
                ograniczała w krytyce Kaczyńskiego.

                Zresztą, on w dalszym ciągu korzysta w niej z jakiejś dziwacznej taryfy
                ulgowej. Zwłaszcza, gdy się porówna to z zapałem, z jakim "GW"
                współorganizowała Kaczą nagonkę na Piskorskiego i Kozaka.
                • more.more.more Re: Goowno Warta 25.11.04, 15:21
                  Gość portalu: stolicznyj napisał(a):

                  > Zwracam ci uwagę, że "GW" do tej pory - delikatnie mówiąc - dosyć się
                  > ograniczała w krytyce Kaczyńskiego.

                  chyba czytamy różne gazety ...:)

                  > Zresztą, on w dalszym ciągu korzysta w niej z jakiejś dziwacznej taryfy
                  > ulgowej. Zwłaszcza, gdy się porówna to z zapałem, z jakim "GW"
                  > współorganizowała Kaczą nagonkę na Piskorskiego i Kozaka.

                  taaaak.
                  czytamy DOKŁADNIE różne gazety ...

                  • Gość: stolicznyj Re: GW wobec Kaczora IP: *.aster.pl 25.11.04, 15:32
                    Taaaaak...

                    Fakt jest taki, że w proporcji do ogromnych szkód, jakie katastrofalna Kacza
                    prezydentura wyrządza Warszawie, sporadyczna krytyka Pana Prezydenta w jakichś
                    konkretnych kwestiach, pojawiająca się od czasu do czasu w GS, jest tylko
                    cienkim mysim piskiem.

                    A potrzebny jest KRZYK. Co najmniej taki, jaki Stołeczna zaserwowała i dalej
                    serwuje wobec poprzedników obecnego prezydenta za to, że w przeciwieństwie do
                    niego, potrafili coś w tym mieście zbudować (np. mosty przez Wisłę).

                    Faktycznie czytamy DOKŁADNIE różne gazety...
                    • more.more.more Re: GW wobec Kaczora 25.11.04, 15:45
                      bez obrazy
                      ale bardzo przypominasz mi Automobilistę
                      jego też zawsze musi być na wierzchu :)

                      mnie osobiście wali Kaczor, ale jeszcze bardziej Pisskor
                      który jedną ręką machał tłumom a drugą kradł
                      a gdy go złapali
                      to stosował zasadę
                      że to nie jego ręka

                      ps. most przez Wisłę ...
                      i jeszcz tunel i wieżowce i drogi i co tam tylko chcesz :)

                      niech każdy zostanie przy swoim



                      • Gość: stolicznyj Re: kogo Kaczor złapał, a kogo nie IP: *.aster.pl 25.11.04, 16:08
                        > Pisskor który jedną ręką machał tłumom a drugą kradł
                        > a gdy go złapali
                        > to stosował zasadę
                        > że to nie jego ręka


                        Nooooo..., strasznego miał pecha Piskorski, że Kaczor go złapał z tymi paroma
                        mieszkaniami na wynajem, które sobie kupił na nie do końca jasnych zasadach.

                        Jego pech polegał na tym, że był rywalem Kaczyńskiego i członkiem PO, a nie
                        sojusznikiem Kaczyńskiego z LPR-u, no i to, że nazywał się Paweł Piskorski, a
                        nie Jan Maria Jackowski.
                      • Gość: Automobilista Re: GW wobec Kaczora IP: 62.233.175.* 26.11.04, 10:52
                        > bez obrazy
                        > ale bardzo przypominasz mi Automobilistę
                        > jego też zawsze musi być na wierzchu :)

                        Oskarżasz mnie o ekshibicjonizm? :D

                        > mnie osobiście wali Kaczor, ale jeszcze bardziej Pisskor
                        > który jedną ręką machał tłumom a drugą kradł
                        > a gdy go złapali
                        > to stosował zasadę
                        > że to nie jego ręka

                        A co w tamim razie preferujesz i popierasz? Na razie tylko wszystko cię wali,
                        ale samym waleniem to niczego sensownego zbudowac się nie da.
                        • more.more.more Re: GW wobec Kaczora 26.11.04, 10:54
                          preferuję autostrady na których można się ścigać
                          kilometry autostrad bez ograniczeń
                          morze autostrad
                          i asfalt...
              • Gość: Automobilista Re: Goowno Warta IP: 62.233.175.* 26.11.04, 10:50
                > :)
                > jak dla mnie "sondaże" i "informacje" zawarte w Gów.no Wartej
                > są właśnie g.. warte

                Gó.. warte to są twoje opinie - jeśli masz wątpliwości co do wyniku sondażu,
                to przeprowadź sondaż konkurencyjny. Nikt ci nie broni.
                • more.more.more Re: Goowno Warta 26.11.04, 10:52
                  ooo... drugi mój ulubieniec

                  korki na drogach?
                  nie da się pościgać?
                  dlatego przylazłeś pisać?

                  ps. pozdrowienia dla Niebroni
        • erazm1 Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT 25.11.04, 14:53
          co do stoenu to ma nieco racji przed wojna starzynski odebrał elektrownie
          francuzom i rachunki za prad staniały, sprzedanie stoenu niemcom to przekret
          kaczmarka wieslawa (skandal: sprzedawac obcym detal w handlu energia !)
          • Gość: stolicznyj Re: Kaczyński wobec STOEN-u IP: *.aster.pl 25.11.04, 15:09
            > co do stoenu to ma nieco racji przed wojna starzynski odebrał elektrownie
            > francuzom i rachunki za prad staniały, sprzedanie stoenu niemcom to przekret
            > kaczmarka wieslawa (skandal: sprzedawac obcym detal w handlu energia !)


            Nie chcę tutaj wchodzić w dyskusję o STOEN-ie, czy to dobrze że go sprzedano
            czy też nie, bo to nie jest tematem tego wątku. Powiem tylko tyle, że o ile
            wiem, w licznych wielkich metropoliach świata dostawami energii zajmują się
            zagraniczne firmy, i nic strasznego się nie dzieje. Wiem też, że nasi
            operatorzy energetyczni potrzebują strategicznych partnerów, gdyż inaczej
            ryzykują bankructwo po otwarciu naszego rynku energii na konkurencję z UE - w
            sytuacji, gdy potrzebują potężnych nakładów na modernizację, know-how, wejście
            na rynki zagraniczne, itd., a w Polsce trudno znaleźć kapitał, który by to
            zapewnił (a tym bardziej nie zapewni tego państwo).

            Ale mniejsza z tym, te sprawy nie są tematem tego wątku.

            Chodzi mi o to, że aluzje Kaczyńskiego o jakiejś 'kreciej robocie'
            tej "niepolskiej" firmy w związku z awarią energetyczną są merytorycznym
            absurdem, jest to po prostu dalszy ciąg nieustającej Kaczej gry politycznej, i
            jak zwykle ma na celu odwrócenie uwagi od nieudolności jego ekipy w Ratuszu.
        • Gość: dżindżer Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT IP: *.bakernet.com.pl 26.11.04, 13:12
          ..."no cóż", mamy w Warszawie operatora energetycznego,
          który "nie jest firmą polską"... Z tego co znam naszego pana prezydenta to
          powiedział raczej "nie jest firmom polskom".
      • Gość: stolicznyj Socjotechnika Kaczyńskiego IP: *.aster.pl 25.11.04, 14:49
        > jego ostatni występ jeszcze raz dowodzi iż całkowicie nie nadaje się na
        > zajmowane przez niego stanowisko.


        To oczywiste, że się nie nadaje. Zwróć uwagę, jak bezradni merytorycznie są
        twardzi zwolennicy Kaczora (chyba ich liczba maleje), gdy się stawia mu
        konkretne zarzuty. Najczęściej po prostu milczą.

        Mam ogromne pretensje do Piskorskiego i Kozaka za kilka rzeczy. Jedną z nich
        jest to, że zaniedbując sprawę Muzeum Powstania Warszawskiego, wyłożyli
        Kaczorowi na talerzu doskonały prezent propagandowy, który jego obóz usiłuje
        wykorzystywać do dziś.

        W mediach wygląda to tak: stawia się Kaczorowi dziesiątki różnego kalibru,
        często naprawdę ciężkich zarzutów dotyczących jego warszawskich rządów, a w
        odpowiedzi powraca jak katarynka refren: "Wszystko to prawda, no ale...
        Kaczyński załatwił Muzeum Powstania Warszawskiego, to jego wielkopomna
        zasługa". Zupełnie tak, jakby urządzenie w starej zajezdni tramwajowej jednego
        muzeum największej tragedii i klęski w dziejach miasta miało wystarczyć, aby
        pozytywnie ocenić całą jego kadencję!

        (Żeby nie było nieporozumień: ja nie neguję potrzeby Muzeum PW, dobrze, że
        jest).

        Na szczęście, temat Muzeum PW jako nieustającego alibi dla niekompetencji,
        nieróbstwa, obojętności i złej woli w rządzeniu Warszawą przez człowieka
        zżeranego "wyższymi" ambicjami politycznymi (czyli marzeniami o prezydenturze
        RP), zdaje się już wyczerpywać, i Kaczy PR (publiczny wizerunek) ostatnio
        zaczyna wyglądać coraz gorzej.

        Niech jego niewydarzona ekipa szkodników odejdzie z Warszawy jak najprędzej.
        Nasze nieszczęsne miasto naprawdę nie ma więcej czasu do tracenia.
    • Gość: ja Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 15:02
      Po raz kolejny napiszę, że jedynym widocznym efektrm prezydentury p.
      Kaczyńskiego jest rozplenienie się dzikiego handlu na ulicach.
      • niech Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT 25.11.04, 15:08
        Ktorego to handlu wczesniej na tychze ulicach w ogole nie bylo. Nie wspominajac
        juz o okolicach PKINu.
        • Gość: stolicznyj Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT IP: *.aster.pl 25.11.04, 15:23
          > Ktorego to handlu wczesniej na tychze ulicach w ogole nie bylo. Nie
          wspominajac
          > juz o okolicach PKINu.


          Był.

          Co nie zmienia dwóch zasadniczych faktów:

          1) Że cokolwiek byśmy nie powiedzieli o Piskorskim i Kozaku, to jednak
          ograniczyli oni panoszenie się nielegalnego handlu ulicznego, przynajmniej w
          centrum.

          2) Że pod Kaczyńskim bezhołowie na warszawskich chodnikach rozpleniło się w
          stopniu niespotykanym, i to nie tylko w centrum, ale we wszystkich dzielnicach
          i większych osiedlach.

          Ciekawe, że pan Kaczyński, który jest tak bardzo niechętny zagranicznym
          hipermarketom i centrom handlowym, m.in. za to, że "zagrażają polskim sklepom",
          jednocześnie najwyraźniej nie widzi nic zdrożnego w tym, że legalny polski
          handel musi się zmagać z masową chodnikową konkurencją, "zwolnioną" z
          uiszczania jakichkolwiek podatków i opłat.

          Ot, kolejny przejaw bezwstydnej hipokryzji Kaczej.
          • more.more.more Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT 25.11.04, 15:27

            > Był.
            >
            > Co nie zmienia dwóch zasadniczych faktów:
            >
            > 1) Że cokolwiek byśmy nie powiedzieli o Piskorskim i Kozaku, to jednak
            > ograniczyli oni panoszenie się nielegalnego handlu ulicznego, przynajmniej w
            > centrum.

            ciekawe...
            bo ja mam dokładnie odwrotne odczucia...

            nie tylko że czytamy inne gazety to jeszcze w 2 różnych miastach żyjemy
            pomimo że moje i Twoje nazywa się Warszawa


            > 2) Że pod Kaczyńskim bezhołowie na warszawskich chodnikach rozpleniło się w
            > stopniu niespotykanym, i to nie tylko w centrum, ale we wszystkich
            dzielnicach
            > i większych osiedlach.

            na Ursynowie bez zmian
            nie wiem jak gdzie indziej
            • Gość: stolicznyj To ciekawe: we wszystkim się "zgadzamy". IP: *.aster.pl 25.11.04, 15:49
              > nie tylko że czytamy inne gazety to jeszcze w 2 różnych miastach żyjemy
              > pomimo że moje i Twoje nazywa się Warszawa

              Zgadza się.


              > na Ursynowie bez zmian
              > nie wiem jak gdzie indziej


              Powiem więcej: żyjemy też na dwóch różnych Ursynowach ;-).

              Ów (wg ciebie) "brak zmian" (czyli rzekomy brak rozrostu nielegalnego handlu na
              Ursynowie) dotyczy pewnie choćby okolic stacji metra Natolin, albo bazaru na
              tzw. "dołku" (przy ul. Płaskowickiej), który niedługo pochłonie (w weekendy)
              wszystkie chodniki sąsiadującego osiedla w stronę ul. Belgradzkiej? Rośnie w
              postępie imponującym, powiedziałbym - geometrycznym. Że tak powiem - Kaczym.

              Dobra, wystarczy tych żarcików. Mam dla ciebie radę: powróć z tej swojej
              księżycowej Warszawy na ziemię - do tej prawdziwej. I do prawdziwego Ursynowa.
              Spójrz nań z perspektywy realnej - a nie Kaczej.
              • more.more.more Re: To ciekawe: we wszystkim się "zgadzamy". 25.11.04, 15:55
                :)
                miłego nawracania "niewiernych" :)

                ps. dobre rady przyjmuję tylko od dobrych znajomych
                • Gość: stolicznyj Re: od kogo przyjmujesz rady IP: *.aster.pl 25.11.04, 16:04
                  > ps. dobre rady przyjmuję tylko od dobrych znajomych


                  To szkoda, bo lepiej by dla ciebie było, gdybyś je przyjmował nie od dobrych,
                  tylko od mądrych.
                  • more.more.more Re: od kogo przyjmujesz rady 26.11.04, 08:37
                    miałem sobie już dać spokój z tym wątkiem
                    ale zaciekawiłeś mnie ...

                    rozwiń to słowo "mądrych" :)
                    jakieś przykłady ...
                    chętnie się czegoś nowego dowiem :)
                    • Gość: stolicznyj Re: od kogo przyjmij rady IP: *.aster.pl 26.11.04, 08:56
                      Proszę bardzo.

                      W tym konkretnym temacie, proponowałbym ci uznanie za MĄDREGO takiego swojego
                      znajomego, który np. poradziłby ci spacerek w okolice stacji metra Natolin,
                      albo stacji metra Kabaty, albo bazaru "na dołku", albo Belgradzkiej przy
                      Lanciego, albo Wąwozowej przy Mielczarskiego..., albo do licznych innych
                      ursynowskich miejsc, żebyś się naocznie przekonał o rozrastaniu nielegalnego
                      handlu na ursynowskich chodnikach pod "światłym" panowaniem Lecha "Wielkiego
                      Muzealnika" Kaczyńskiego.

                      Dowiesz się wtedy coś NOWEGO, tzn. dowiesz się CZEGOKOLWIEK o tym, co się
                      dzieje w "twojej" dzielnicy Ursynów.

                      Życzę owocnej wyprawy na śliskie, zimowe ursynowskie trakty. Uważaj, żeby się
                      nie poślizgnąć albo przeziębić, bo pogoda pod psem, a ty najwyraźniej nie
                      jesteś przyzwyczajony do wytykania nosa poza cztery ściany swoje apartamentu.
                      • more.more.more no i żeś .... 26.11.04, 09:08
                        przegiął synek

                        starałem się z tobą rozmawiać w miarę kulturalnie

                        twoje pseudorady-żarciki to sobie możesz zostawić dla swojej mamy albo taty
                        którzy cię tak wychowali (o ile takowych posiadasz jeszcze)
                        skoro chcesz żeby rozmawiać z tobą na twoim poziomie
                        nie ma sprawy
                        "masz to u mnie od dziś"

                        na spacerek to rybko bardzo chętnie pójdę
                        i wezmę cię na smycz
                        żebyś mógł obszczać wszystkie "stoliczne" murki i wylizać wszystkie suczki

                        podoba się? masz ochotę na więcej?
                        daj znać
                        czekam z utęsknieniem
                        • Gość: stolicznyj Re: no i żem .... IP: *.aster.pl 26.11.04, 10:16
                          Wiesz, gdzie możesz sobie wsadzić swoje pogróżki? Tam, gdzie plecy tracą swoją
                          szlachetną nazwę.

                          Lepsi od ciebie już mi grozili, i co?

                          Jedyne co ci się należy - to współczucie.

                          Jesteś wyjątkowo żałosny, nawet jak na (bardzo rozciągliwe) standardy tego
                          forum.

                          Aha, jeszcze jedno - nie używaj słów, których nie jesteś w stanie zrozumieć,
                          tatusiek. Np. "kultura".
                          • more.more.more no i żeś .... się zesr...ł? widać 26.11.04, 10:39
                            super kocie :)
                            fajnie że jednak się nie zawiodłem :)

                            no więc co tam brząkasz?





                            <Wiesz, gdzie możesz sobie wsadzić swoje pogróżki?

                            uuu... pogróżki od razu :)
                            niech będzie
                            dla ciebie wszystko
                            podaj telefon to będę ci sapał wieczorami do słuchawki...
                            "łaaatsaaaap?"

                            <Tam, gdzie plecy tracą swoją
                            szlachetną nazwę.>

                            a dokładniej?
                            nie bój się, śmiało, oświeć :)

                            <Lepsi od ciebie już mi grozili, i co?>
                            ... i jajco?
                            z rozumienia textów pała
                            przesiedziało się stolicznyj szkołę specjalną pod stołem?

                            <Jesteś wyjątkowo żałosny, nawet jak na (bardzo rozciągliwe) standardy tego
                            forum>

                            gadasz.... powaga?
                            no i co jeszcze skowronku powiesz?

                            <Aha, jeszcze jedno - nie używaj słów, których nie jesteś w stanie zrozumieć,
                            tatusiek.>

                            mogę być twoim zastępczym
                            skoro prawdziwi się ciebie wyrzekli (w sumie się nie dziwię)
                            daj, podetrę ci pupę bo znowu napaskudziłeś

                            <Np. "kultura".>

                            a so to? to od pałacu kultury?
                            a stolicznyj to od stolca? (tylko się nie pomyl i bądź celny)
                            • Gość: stolicznyj Re: pupa i kupy stolicznego IP: *.aster.pl 26.11.04, 11:15
                              > daj, podetrę ci pupę bo znowu napaskudziłeś


                              Interesujące, jak bardzo namiętne zainteresowanie budzą u Kaczorowców moje
                              pośladki i odchody. Był tu już na forum taki, co marzył o wąchaniu moich
                              ekskrementów, teraz ty z kolei chcesz podcierać mi pupę świeżo po
                              wypróżnieniu...

                              Nigdy bym nie pomyślał, że wielbiciele Lecha Kaczyńskiego będą tak
                              konsekwentnie i namiętnie stawiać na piedestale mój odbyt i stolec, przezeń
                              wydalany.

                              Jednak dla ciebie i tobie podobnych kaczorowców-koprofilów mam złą wiadomość:
                              ta część mojego ciała (jak i cała reszta) pozostanie dla was niedostępna, więc
                              będziecie musieli obejść się smakiem. A moje odchody będą dalej kierowane tam,
                              gdzie ich miejsce, czyli - do kibla.

                              Ewentualnie mogę ci zaoferować w prezencie mój zużyty papier toaletowy. To ci
                              będzie musiało wystarczyć do osiągnięcia pełnej satysfakcji. Przyjemnych wrażeń.
                              • more.more.more pupa i kupy stolicznego - hmm... ciekawe... 26.11.04, 11:22
                                długo bo długo
                                ale coś napisałeś
                                w końcu
                                warto było czekać ...

                                ...ale jak dla mnie za dużo tego
                                więc podsumuję krótko

                                "papieru ci u nas dostatek ale i ten przyjmiemy jako ... itp itd"
                                dalej sam sobie dośpiewaj

                                ps. myślisz że jest tu jakiś związek między wielbicielami Kaczora
                                a twoimi pośladkami i odchodami?
                                rozwiń temat
                                chętnie posłucham
                                początek był obiecujący
                                • Gość: stolicznyj Re: pupa i kupy stolicznego - twoje pragnienie IP: *.aster.pl 26.11.04, 11:36
                                  > warto było czekać ...

                                  Doszedłeś już przed kompem, gdy to sobie wyobraziłeś? Nie zapomnij wytrzeć
                                  klawiatury.


                                  > "papieru ci u nas dostatek ale i ten przyjmiemy


                                  Rozumiem, robicie to grupowo. Puszczacie po prostu obsr... papier w obieg?


                                  > rozwiń temat
                                  > chętnie posłucham
                                  > początek był obiecujący


                                  Niestety, taki właśnie początek to wszystko na co mnie w tym temacie stać,
                                  ponieważ nie podzielam twoich gó..filnych upodobań. Nie to, żebym cię
                                  potępiał, bo jestem z natury tolerancyjny, ale ja osobiście osiągam męskie
                                  spełnienie w sposób tradycyjny, czyli - w stosunku cielesnym z kobietą.
                                  • more.more.more nie byłeś czujny :) 26.11.04, 11:54
                                    > Doszedłeś już przed kompem,>

                                    nie pisz tak delikatnie
                                    ulżyj sobie
                                    widzę że masz ochotę tylko się wstydasz
                                    bądź facetem

                                    <gdy to sobie wyobraziłeś? >

                                    co? konkretnie

                                    <Nie zapomnij wytrzeć
                                    klawiatury.>

                                    dzienkujem bendem pamiatała

                                    > Rozumiem, robicie to grupowo.>

                                    dużo czytałeś ostatnio ...
                                    toprze...

                                    <Puszczacie po prostu obsr... papier w obieg?>
                                    oookurcze !!
                                    na to nie wpadliśmy
                                    było o tym w twojej ulubionej książce?
                                    ...i co dalej?

                                    > Niestety, taki właśnie początek to wszystko na co mnie w tym temacie stać,
                                    > ponieważ nie podzielam twoich gó..filnych upodobań.

                                    wot i całyj stolicznyj
                                    skromniś kak wsiegda
                                    maładiec ...

                                    <Nie to, żebym cię
                                    potępiał, bo jestem z natury tolerancyjny,>

                                    doceniam
                                    ...ale kawowego byś pewnie lutnął co?
                                    znam takich jak ty

                                    <ale ja osobiście osiągam męskie
                                    spełnienie w sposób tradycyjny, czyli - w stosunku cielesnym z kobietą.>

                                    no no
                                    ciekawy wątek ...
                                    widzę że chcesz się czymś pochwalić...
                                    wal śmiało przyniosłem sobie popcorn i pepsi...
                                    zamieniam się w słuch


                                    ps.
                                    misiu ...
                                    nie wiem czy zauważyłeś
                                    że pomimo że bardzo starasz się i napinasz
                                    i chcesz strasznie być poprawny to ci się jedna nie udało
                                    sprowadziłem cię mordo moja
                                    na złą drogę :)
                                    i przestałeś męczyć temat Kaczora
                                    a zacząłeś zajmować się tym
                                    od czego tak bardzo się odcinasz :):)
                                    całuski mój tym Naprawiaczu :)



                                    • Gość: stolicznyj Wyjaśniam IP: *.aster.pl 26.11.04, 12:11
                                      > sprowadziłem cię mordo moja

                                      > przestałeś męczyć temat Kaczora

                                      > całuski mój tym Naprawiaczu :)



                                      Pozwól, że powiem ci trzy rzeczy:

                                      1) Dziwi mnie twoja sympatia do Kaczora, on przecież zakazał parady gejów, i
                                      jest w ogóle wrogo wobec Was usposobiony.

                                      2) Bardzo cię proszę - przestań już wycierać mi tyłek i się mizdrzyć, przesyłać
                                      całuski, nazywać "mordą", "misiem", itd. Zrozum, to na mnie nie działa,
                                      ponieważ jestem 'staroświeckim' typem mężczyzny, takim, którego Wy
                                      zwiecie 'heterykiem'. Więc i tak nie masz szans na poderwanie mnie.

                                      3) Postanowiłem przez chwilę odpisywać na twoje miłosno-fekalne wyznania, a to
                                      dlatego, że warto trochę podbić jeszcze ten wątek, żeby więcej Czyutelników
                                      przeczytało o występie Kaczora w WOT-cie, który wiele mówi o obecnym
                                      Prezydencie Warszawy. A każdy warszawski wyborca pozyskany przeciwko temu
                                      szkodnikowi, wart jest tego. A skoro już o tym mowa, to dzięki że mi to
                                      ułatwiłeś.
                                      • more.more.more my wy i ty :) 26.11.04, 13:02
                                        cholera
                                        tym razem się zagapiłem
                                        a tu już odpisałeś
                                        nagle nabrałeś prędkości...

                                        wiem
                                        musiałeś wszystko szybko wyjaśnić
                                        bo jeszcze ktoś by sobie coś pomyślał o tobie ....

                                        masz tu piosenkę
                                        rozchmurz się

                                        Tak bardzo się starałem,
                                        A Ty teraz nie chcesz mnie.
                                        Dla Ciebie tak cierpiałem:
                                        Powiedz mi, dlaczego nie chcesz mnie?

                                        a wracając do twojego "meridium" ...


                                        <Pozwól, że powiem ci trzy rzeczy:>

                                        nigdy nie musisz się mnie pytać o pozwolenie

                                        wal jak w dym


                                        <1) Dziwi mnie twoja sympatia do Kaczora, on przecież zakazał parady gejów, i
                                        jest w ogóle wrogo wobec Was usposobiony.>

                                        no właśnie

                                        ale zrobisz coś z tym, prawda?

                                        2)Bardzo cię proszę - przestań już wycierać mi tyłek i się mizdrzyć,

                                        przeprszam
                                        nie chciałem
                                        ukarzesz mnie?

                                        <przesyłać całuski, nazywać "mordą", "misiem", itd.>

                                        tym razem była piosenka
                                        wolisz?

                                        <Zrozum,>

                                        staram się
                                        uwierz mi

                                        <to na mnie nie działa,>

                                        wiem
                                        boleję nad tym

                                        <ponieważ jestem 'staroświeckim' typem mężczyzny,

                                        wiem
                                        już to pisałeś
                                        ale dobrze że przypominasz
                                        różni się tu kręcą...

                                        <takim, którego Wy
                                        zwiecie 'heterykiem'.>

                                        a wy?

                                        <Więc i tak nie masz szans na poderwanie mnie.>

                                        a jednak chciałbyś
                                        po co było to pisać?
                                        to jak z kobietą
                                        mówi nie a często myśli tak
                                        w kobietach jesteś dobry

                                        3) Postanowiłem przez chwilę odpisywać na twoje miłosno-fekalne wyznania,

                                        kip gołin
                                        pasujemy do siebie
                                        tylko ty się przed tym bronisz
                                        a szkoda

                                        <a to
                                        dlatego, że warto trochę podbić jeszcze ten wątek,>

                                        sprytne
                                        takiego cie nie znałem

                                        <żeby więcej Czyutelników
                                        przeczytało>

                                        pochlebiasz sobie tym razem
                                        ale niech ci będzie
                                        nie będę się kłócił

                                        <o występie Kaczora w WOT-cie, który wiele mówi o obecnym
                                        Prezydencie Warszawy. A każdy warszawski wyborca pozyskany przeciwko temu
                                        szkodnikowi, wart jest tego. >

                                        ufff... to było mocne
                                        wystrugałeś już sobie mównicę?

                                        wiem że masz misję

                                        <A skoro już o tym mowa, to dzięki że mi to
                                        ułatwiłeś.>

                                        u welkam
                                        ile tylko chcesz
                                        pisz do mnie

                                        i nie obrażaj się że mówię ci misiu
                                        jak zostaniesz prezydentem wszystkich Polaków
                                        wtedy będę oddawał ci honory
                                        masz szanse
                                        jestś już blisko

                                        tylko jedna uwaga
                                        musisz bardziej dopieszczać swoich wyborców
                                        bo inaczej do koryta się nie dostaniesz
                                        patrz: Kaczor (ucz się od niego)


                          • more.more.more ....i 26.11.04, 10:46
                            zrób mi przysługę
                            jak masz zamiar odpisywać to następnym razem nie zastanawiaj sie godzinę

                            nie mam tyle czasu żeby czekać co tam wyfaflunisz sobie na brodę

                            bi kłik or bi ded
                            • Gość: Automobilista Re: ....i IP: 62.233.175.* 26.11.04, 10:56
                              > zrób mi przysługę
                              > jak masz zamiar odpisywać to następnym razem nie zastanawiaj sie godzinę

                              Ty zaś jak masz zamiar coś napisać, to następnym razem zastanów isę godzinę.
                              Być może dzięki temu uda ci się stworzyć jednego w mairę sensownego posta
                              zamiast kilkunastu gó..anych.
                              • more.more.more Re: ....i 26.11.04, 10:57
                                dobrze powiedziane
                                tu sie zgadzam
                        • Gość: Automobilista Re: no i żeś .... IP: 62.233.175.* 26.11.04, 10:54
                          Skończ już koleś te fekalne wątki i napisz coś sensownego - na razie to sam
                          szczasz na wszystko wokół, tylko dotąd nic sensownego w zamian nie
                          zaproponowałeś. A czas już ku temu najweyższy, skoro tak dzielnie się tu
                          produkujesz.
                          • more.more.more Re: no i żeś .... 26.11.04, 10:57
                            moje wątki
                            (o ile dasz radę zauważyć)
                            są kontynuacją
                            wątków poprzednich

                            jak to się mówi
                            staram się unikać tzw. "wycieczek osobistych"
                            ale jak mnie zaczepić to masz coś chciał
          • niech Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT 25.11.04, 15:27
            Wskaz miejsca gdzie jest handel uliczny a dwa-trzy lata temu go nie bylo.
            • Gość: stolicznyj Re: nielegalny handel uliczny IP: *.aster.pl 25.11.04, 16:03
              Proszę bardzo, oczywiście lista będzie ograniczona, bo najlepiej będzie, jak
              wstaniesz od kompa i przejdziesz się po warszawskich ulicach, czego jak się
              zdaje, nie robiłeś od dawna. Podam tylko parę miejsc, w których często bywam i
              się potykam o rozstawione na środku chodników "punkty handlowe".

              - Marszałkowska wzdłuż części domów Centrum - był spokój przez pewien czas,
              teraz handlarze wrócili.

              - Podobnie przy skrzyżowaniu ze Świętokrzyską, przy stacji metra. Aż się tam
              kłębi, niczym w arabskiej medinie. Nowość w tamtym miejscu.

              - Mokotowska przy Koszykowej. Sam byłem świadkiem "negocjacji" miejskich
              Kaczych strażników z uroczą panienką ze łzami w oczach tłumaczącą, że ona nie
              handlowała tam bynajmniej wystawionymi na łóżkach polowych rajstopami, a
              tylko "pilnowała ich do powrotu właścicielki" ;-). Niestety, strażnicy
              spojrzeli na mnie dosyć mało życzliwie gdy się temu przysłuchiwałem, więc
              musiałem się wycofać i nie znam niestety finału ich "petraktacji". Nie
              pamiętam, aby kiedykolwiek wcześniej w tamtych okolicach handlowano na ulicy
              czymkolwiek, a już na pewno nie damską garderobą ;-).

              - Okolica stacji metra Natolin.

              - Okolica bazaru "na dołku" przy Płaskowickiej. Rozrasta się i przerzuca w
              weekendy na pobliskie osiedle, niczym guz wyjątkowo złośliwy.

              - Wałbrzyska przy stacji metra Służew.

              - Skrzyżowanie Puławska-Wałbrzyska i Puławska dalej w stronę al.
              Wilanowskiej, "bazar" ciągle się rozrasta w tamtym kierunku.

              Wystarczy?

              A teraz może wyjdziesz z chałupy, przespacerujesz się po mieście i zdasz
              relację, jak to Kaczor dzielnie zlikwidował nielegalny handel chodnikowy?
              • niech Re: nielegalny handel uliczny 25.11.04, 16:14
                Znam cztery z opisanych przez ciebie miejsc. W kazdym z nich handel uliczny ma
                miejsce od przeszlo 10 lat. W zwiazku z tym podejrzewam ze i w pozostalych tez.
                W zwiazku z tym twierdzenie ze za Kaczynskiego handel jest wiekszy niz kilka
                lat temu jest zwyklym klamstwem. Za to najwiekszy - obok stadionu - bazar
                warszawski czyli budy pod PKiNem zniknely.
                PS. Rozumiem ze jestes w Warszawie od niedawna. Ale to milo ze tak duzo
                spacerujesz.
                • Gość: stolicznyj Re: nielegalny handel uliczny IP: *.aster.pl 25.11.04, 16:46
                  We wszystkich tych miejscach handel rośnie lawinowo. W tych, o których to
                  napisałem, handel za Piskorskiego zniknął. I tyle, nie będę tego więcej
                  powtarzał. I w wielu innych, których nie będę ci wymieniał, bo nie przebywając
                  tu na miejscu, i tak ich nie skojarzysz.

                  Dżentelmeni co do faktów się nie spierają.

                  A budy przed PKiN-em (od al. Jerozolimskich) zniknęły PRZED Kaczyńskim.

                  Warszawę trzeba znać i w niej mieszkać, kolego, aby wiedzieć o czym mowa.
                  Zapraszam do odwiedzenia stolicy. Może po takiej wizycie będziesz miał podstawy
                  wiedzy, aby pisać o Warszawie coś więcej oprócz bzdur i łgarstw, które
                  wypisujesz teraz.
                • Gość: stolicznyj Re: nielegalny handel uliczny IP: *.aster.pl 25.11.04, 16:58
                  Skoro nalegasz, to podam ci kolejne adresy, gdzie kwitnie w stolicy handel
                  chodnikowy, tolerowany przez Kaczyńskiego.

                  Gdy będziesz w Warszawie, to w zasadzie mogę ci polecić wizyty na bardzo wielu
                  ważnych skrzyżowaniach w szerokim centrum, gdzie handel uliczny od nastania
                  Kaczyńskiego rozrósł się niespotykanie. Np. Belwederska/Dolna,
                  Gagarina/Czerniakowska, Św. Bonifacego/Czerniakowska, Sobieskiego/Św.
                  Bonifacego, otoczenie hali Marymont, rondo ONZ, okolica stacja metra Kabaty,
                  pl. Zawiszy...

                  Wystarczy? Czy ciągle mało?

                  Itd., itp., ...

                  Kup sobie mapę miasta, szybciej znajdziesz te miejsca. Miłego zwiedzania.
                  • niech Re: nielegalny handel uliczny 25.11.04, 17:03
                    No tak - w otoczeniu hali Marymont nie bylo handlu ulicznego - pojawil sie od
                    dwoch lat. Koles - jestes zalosnym debilem. W obronie swoich pogladow (czy to
                    PW, czy teraz Kaczynski) bedziesz wypisywal najwieksze bzdury - ale za to
                    bedziesz je wypisywal czesto.
                    • Gość: stolicznyj Re: nielegalny handel uliczny IP: *.aster.pl 25.11.04, 17:30
                      > Koles - jestes zalosnym debilem.


                      Gratuluję "merytorycznej" odpowiedzi. Sam sobie wystawiasz świadectwo.

                      Zresztą, nie po raz pierwszy i (zapewne, niestety) nie po raz ostatni.

                      Na następny raz spróbuj choć chwilę pomyśleć, zanim się porwiesz na polemikę w
                      temacie, o którym posiadasz w najlepszym razie bardzo blade pojęcie. Unikniesz
                      wtedy publicznego ośmieszania się, tak jak teraz.

                      Oczywiście to rada retoryczna, bo znając twoją godną pożałowania "twórczość" na
                      tym forum, nie należy wątpić, że jeszcze wiele razy zrobisz z siebie pajaca i
                      jedynym twoim ratunkiem będą groteskowe bluzgi.
                    • Gość: dżindżer Re: nielegalny handel uliczny IP: *.bakernet.com.pl 26.11.04, 13:23
                      Niech - faktem jest, że to co się teraz dzieje woła o pomstę do nieba. Nie
                      można normalnie przejść ulicą, bo wszędzie stragany. Centrum - rozpacz bierze.
                      I nawet na mojej ukochanej Ochocie - np. na skrzyżowaniu Bitwy Warszawskiej z
                      Grójecką kiedyś było normalnie, teraz - jeden wielki bazar (i nie mówię o
                      bazarku na Banacha, ale przy przystanku 167). Dosłownie gaciami handlują.
          • Gość: el matador Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.11.04, 02:32
            ten słynny turecki handel na najbardziej reprezentacyjnych ulicach Warszawy
            obnośny wzorem anatolijskiej Adany to kolejne dzieło ekipy Kaczora.Cudzoziemcy
            zachwyceni są dzikością i chamstwem ludu nadwiślańskiego,dobrze że na ulicach
            nie ma jeszcze przysłowiowych "wilków"...
            • Gość: stolicznyj Re: nielegalny handel pod rządami Kaczora IP: *.aster.pl 26.11.04, 08:45
              > ten słynny turecki handel na najbardziej reprezentacyjnych ulicach Warszawy
              > obnośny wzorem anatolijskiej Adany to kolejne dzieło ekipy
              Kaczora.Cudzoziemcy
              > zachwyceni są dzikością i chamstwem ludu nadwiślańskiego,dobrze że na ulicach
              > nie ma jeszcze przysłowiowych "wilków"...


              O czym ty mówisz, kolego matador ???

              Przecież mogłeś się przekonać w powyższej wymianie zdań z niejakim "niechem",
              że wg zatwardziałego wyznawcy Kaczora, żadnego nielegalnego handlu ulicznego w
              Warszawie NIE MA, a nawet jeśli jakiś tam jest, to tylko ten
              skromny, "tradycyjny" obecny na ulicach od wielu lat, i absolutnie handlarzy na
              stołecznych ulicach nigdzie nie przybywa ;-). A we wszystkich wymienionych
              przeze mnie miejscach, stanowią oni niewątpliwie polską odmianę fatamorgany ;-
              ))).

              Jak się okazuje, zwolennicy Kaczyńskiego mają jeszcze jedną "ostatnią deskę"
              ratunku, a mianowicie aplikację starej maksymy "jeśli fakty świadczą przeciwko
              naszej tezie, to tym gorzej dla faktów".
              • Gość: Micha Re: nielegalny handel pod rządami Kaczora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 14:20
                Te ich szumne zapowiedzi spełzły na niczym, najpierw mówili o inkasentach, potem
                o kinfiskacie towaru(chyba najskuteczniejsza broń w walce z nielegalnym
                handlem). Nie do pomyślenia jest to, że stolica dużego europejskiego kraju
                wygląda jak bazar. Miejsce handlu obnośnego jest nie na chodnikach miasta.!!!!
    • venus99 Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT 25.11.04, 19:45
      Ludzie!!! kaczor to palant ale przecież sami go wybraliście.
      • eraser19 Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT 26.11.04, 01:59
        O, przepraszam ja go nie wybierałem!
      • jhbsk Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT 26.11.04, 11:28
        Ja na tego "spieprzaj dziadu" nie głosowałam.
    • Gość: kukuła Re: "Występ" Kaczyńskiego wczoraj w WOT IP: 195.187.84.* 26.11.04, 08:42
      Fakt, że gaciory i staniory zdominowały nasze ulice, fakt, że jest brudno,
      ciemno i wsiowo, fakt, że robią co chcą, czyli nic. Są impregnowani na nasze
      opinie, mają za sobą media i one zrobią wszystko żeby wyglądało cacy. Ciekawe
      kiedy ktoś odważy się skrytykować "Wielkich" tego miasta, bo to już nie jest
      zabawne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka