Dodaj do ulubionych

[OT] Smutne potwierdzenie...

08.05.02, 08:41
Kiedy na początku kwietnia postanowiłem opuścić Forum warszawskie obiecałem
sobie, iż po miesiącu "wejdę" tutaj aby (z ciekawości) zobaczyć co się dzieje.
To co widzę jest smutne. Wątki w "oślej ławce" mówią same za siebie - szkoda,
że atakowanie Tych, którzy tworzyli "podwaliny" i początkową (jakże wartą
pamięci) atmosferę tego Forum jest główną tematyką większości wątków. Szkoda,
że "osobiste wycieczki" są nadal "w modzie", szkoda, że Warszawy już tutaj
prawie nie ma - przecież jest tyle ciekawych tematów do dyskusji. Szkoda, że
osobiste emocje (których też kiedyś nie udało mi się w pewnym momencie
opanować) są "motorem" do nic nie wartych pseudokonwersacji. Szkoda, że swoista
gra w "salonowca" (kto kogo postawi w trudniejszej sytuacji) stała się
standardem.
To wszystko jest tylko smutnym potwierdzeniem słuszności podjętej przez mnie
miesiąc temu decyzji.
A może jest jeszcze jakaś szansa? Może z pomocą administratora (któremu chyba
powinno zależeć na tym aby poziom forum był przyzwoity) kiedyś się to zmieni
(bo na powrót do "dawnych czasów" liczyć nie można)? Nie wiem. Pewnie za
miesiąc znów sprawdzę. Na razie jedno "wejście" wystarczy by stwierdzić, iż ja
specjalnie nie mam czego żałować, a i (jak się domyślam) będą Tacy co
powiedzą "vice versa".
Pozdrawiam Wszystkich "pozostałych" tutaj, z którymi kiedyś miałem przyjemność
wymieniać poglądy na różne tematy :) Podziwiam za wytrwałość.
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: [OT] Smutne potwierdzenie... 08.05.02, 08:44
      Krótko mówiąc - dobrze Ci bez forum.
      Wielu tu źle bez Ciebie.
      C'est la vie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka