Dodaj do ulubionych

Bezpańskie koty na garnuszku miasta

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 18:05
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2475910.html?nltxx=1077927&nltdt=2005-01-04-07-20

Dzieciaki w zapadłych wioskach przemieraj a głodem , w Warszawie też nie
brak biedy. A kaczorek wywala z kasy miejskiej 17 tys zł. na bezpańskie
koty !!! Na ursynowie podwójnie dotuje , bo tu smietnikowców było najmniej.
Myslałem poczatkowo ,ze to prima aprilis , ale to autentyczna prawda.

SKANDAL !!!! - to najłagodniejsze słowo.
Obserwuj wątek
    • aniela Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta 04.01.05, 18:10
      znajdz sobie jakis inny watek. ten jest Karolaka przeciez.
    • Gość: gizmo Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 18:10
      Przesadzasz z tymi 17 tysiącami, on daje tylko 170 tysięcy.
      • Gość: goka o rany to chodzi o 170 tysięcy !!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 18:33
        konkurs na ksywke dla kaczyńskiego;
        znalazłem gdzieś KICIO-KACZUŚ.
        proponuję DACHOWIEC
    • j_karolak Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta 04.01.05, 18:59
      Głupia kaczka. Pieniądze dla wąskiego grona rozhisteryzowanych emerytek, którym
      samotność wypaczyła hierarchię wartości. Którym miłość do kota zastąpiła zdrowy
      rozsądek. Pal sześć, że koty zasrywają piwnice - nie smród jest tu
      najistotniejsze. Można go znieść, choć prawdą jest, że kocie odchody to swąd
      wyjątkowo nieprzyjemny. Najgorsze jest to, że koty dewastują resztki przyrody
      wokół nas. Mordują ptaki! Przykładowo, w skutek rozplenienia się kotow
      drastycznie maleje w ostatnich latach populacja wróbli.
      Ptaki nie są puchate i nie mruczą, niech więc zdychają. Najśmieszniejsze, że
      często za kotami opowiadają się debile nazywający się przyjaciółmi zwierząt.
      Szkoda, że miłość do naszych mniejszych braci traktują tak wybiórczo. Kochane
      są tylko pieski i kotki. Reszta zwierząt jest niezauważana.

      I jeszcze jedno - kot nie zwalcza szczurów. To mit. Szczury są zbyt silne i
      inteligentne. A już z pewnościa szczurów nie zwalcza kot wypasiony na karmie
      dla kotów. Zamiast wydać na sterylizacje głupi kaczor próbuje zdobyć elektorat
      wśród staruszek. Najgorsze, że mu się uda. A że ucierpi przyroda - guzik go to
      obchodzi!
      • Gość: goka Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 19:06
        oczywiscie kot nie jest częścią przyrody. I dokarmianie dachowców to
        wprowadzania do przyrody drapieźników których tam nie było i byc nie powinno.
        Kot jest zwierzakiem domowym i nie powinien z domu wychodzić.
      • tygrys01 Kocać trzeba wszystkie koty. 11.01.05, 12:09
        j_karolak napisał:

        Pieniądze dla wąskiego grona emerytek, > Ptaki nie są puchate i nie mruczą,
        są więc smakowity6m kąskiem dla naszej kociej rodzinki.... Kochane
        > są tylko kotki. Reszta zwierząt jest niezauważana.
        ==== Nie zadzieraj z naszą rodzinką bo poznasz nasze kocie pazurki.
        > I jeszcze jedno - kot nie zwalcza szczurów. ==== A co może byś chciał abyśmy
        się za brudaszami z kanałów uganiali? ==== Poza tym stawianie w jednym rzędzie
        wielce szlachetnych kotowatych z obrzydliwyhmi hienowatowo-psowatymi to
        zniewaga dla nas. Ta zniewaga naszych pazurów wymaga.
    • j_karolak Z innych wydatków miasta. 04.01.05, 19:11
      90007 Zmniejszenie hałasu i wibracji 4 000

      90008 Ochrona różnorodności biologicznej i krajobrazu 50 000

      90005 Ochrona powietrza atmosferycznego i klimatu 161 000
      • j_karolak Re: Z innych wydatków miasta. 05.01.05, 09:28
        To są wydatki na całą Warszawę, a 170 tys. na karmę dla kotów to wydatki tylko
        na część miasta.
    • alcoola Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta 05.01.05, 09:39
      Dzieciaki w zapadłych wioskach przemieraj a głodem , w Warszawie też nie
      > brak biedy. A kaczorek wywala z kasy miejskiej 17 tys zł. na bezpańskie
      > koty !!!

      A możesz mi wytłumaczyć co ma jedno z drugim wspólnego? Są fundusze na
      dożywianie dzieci, i są inne fundusze na pomoc bezdomnym zwierzętom.
      Wkurza mnie to, że dopóki nikt nic nie mówi o pomocy zwierzętom, to i o
      dzieciach cisza jakoś. A tylko słówko o zwierzakach, to zaraz wszystkim te
      dzieci na myśl przychodzą.
      • Gość: Automobilista Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta IP: 62.233.175.* 05.01.05, 09:52
        Po oc pomagać zwierzętom? Są łowne, to niech łowią. Dla niełownych selekcja
        naturalna. Mało to jeszcze problemów mamy, żeby dopłacać do mnożących się
        zwierząt?
      • Gość: goka Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.05, 10:17
        alcoli tak napiszę.
        Miasto stołeczne Warszawa zwraca się do sejmu RP o dotacje na różne cele.
        Najbardziej znane jest metro i autostrada przez Ursynów budowana z funduszy
        państwowwych. I miasto takie dotacje dostaje. To czy miasto ma prawo
        marnotrawić tak srodki? Co powiedzą posłowie z podkarpacia walczący o
        dozywianie dzieci w szkołach? I mało dostają. Powiedzą , i będą mieli rację,
        że Warszawa marnotrawi środki na dożywianie dachowców , wiec widocznie nie
        potrzebuje sama zadnej pomocy. Bezdomne koty należy wyłapywać do schronisk a
        nie dozywiać by sie rozmnożyły. Choć jestem z Warszawy to widzę to oczyma
        zdrowego rozsądku. Na koniec prośba -NIE KOMPROMITUJMY SIĘ WIECEJ
        podobnymi akcjami!!!!
    • Gość: Automobilista Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta IP: 62.233.175.* 05.01.05, 09:49
      Kolejny dowód na to, że dla Kaczyńskiego docelowym elektoratem są stare
      dziwaczałe emerytki.

      One i tak wkrótce umrą (brzmi może nieprzyjemnie, ale taka jest prawda), a ja
      będe się dlaej męczył w tym zwariowanym Kaczogrodzie :(
    • rysiek_z_klanu Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta 05.01.05, 11:52
      Jest jeszcze jedna ewentualność (ktoś to przytomnie zauważył na forum Ochoty) -
      zona jakiegoś wysokiego desydenta otworzyła hurtownie z kocim żarciem i ma
      (miała) problem ze zbytem /best before... )))/

      manus manus lavat
    • Gość: kota Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta IP: 195.187.84.* 05.01.05, 13:28
      On dobrze wie, co robi. Te babcie-dewotki polecą na wybory świńskim truchtem, a
      MY w większości Panowie i Panie zostaniemy w domach, bo jesteśmy ponad to i
      generalnie mamy to gdzieś. Babcie będą miały prezydenta od kotów, ciepłych
      autobusów, ogrzewanych przystanków i ciszy wręcz cmentarnej. My za każde
      głośniejsze pierdnięcie będziemy się musieli tłumaczyć w sądzie. Oni to znaczy
      Pisy już się szkolą w USA jak to zrobić żeby w cuglach wygrać, a to są już
      pierwsze zajawki tego co nas czeka. Nam pozostanie Warszawa, brudna, nudna,
      naniedbana, ciemna powalająca na kolana ilością miejsc gdzie nie przystoi się
      zaśmiać, głośniej odezwać czy wręcz zabawić.
    • Gość: Mar kocina penc smakow na otro raz! IP: *.skorosze.2a.pl 05.01.05, 14:31
      A nie lepiej by sie dogadać z jakimś Chińczykiem albo WIetnamczykiem co ma w
      stolicy knajpę? Przecież mogliby kocinę podawać dla amatorów i swoich ziomków...
      • Gość: Automobilista Re: kocina penc smakow na otro raz! IP: 62.233.175.* 05.01.05, 14:33
        W sumie chętnie bym spróbował - już widzę jednak minę lekarza weterynarii
        badającego mięso z kota i dajęcego mu atest:)
    • Gość: Inna Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta IP: *.acn.waw.pl 06.01.05, 17:48
      O naszym człowieczeństwie świadczy nasz stosunek do zwierząt m.in. do
      bezpańskich kotów.Nie jestem zdewociałą staruszką, tylko osobą względnie młodą i
      posiadającą wyższe wykształcenie. Pan Prezydent zyskał moją przeogromną sympatię
      gestem, który zrobił w stronę tych zwierząt, co nie oznacza że zaraz popędzę do
      urny aby na Niego głosować.Chciałabym aby nie był to tylko jednorazowy czyn, ale
      aby takie akcje były każdej zimy.
      • Gość: goka TUNELOWY DACHOWIEC IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.01.05, 18:18
        młodość nie zawsze w parze z rązsądkiem chodzi.
        Wiec po pierwsze -koty zyjace w stanie dzikim nie są częścią naszej polskiej
        przyrody tylko obcym drapieznikiem. Kot nigdy nie potrafił przeżyć zimy w tej
        szerokości geograficznej. Ale w interiorze takiej Australii koty to najgorsze
        drapieźniki. Sezon odstrzału na nie trwa tam cały rok. Koty nigdy nie
        potrafiłby się zadomowić w Polsce gdyby nie człowiek.Żyły ,podobnie jak psy
        tylko w ludzkich siedliskach. I niech tak pozostanie. Niech człowiek trzyma
        kota w domu.
        Wszyscy wiemy że stada bezdomnych psów zabijają sarny,dziki czy lisy. Sam
        widziałem jak takie stado atakowało starszą panią w Lesie Kabackim!!!!
        Szczęsliwie rakarze wyłąpują te psy i odworzą do schronisk. Mniej się wie o
        drapieżności kotów żyjących bezpańsko. U znajomej ,która ma dom z ogródkiem kot
        zjada karmę następnie idzie na łowy. Potrafi w lecie upolować 5-10 ptaków
        miesięcznie. W sezonie lęgowym mordował wszystkie pisklaki . I wcale tego nie
        zjadał -wolał kitycat. Szczęśliwie się zestarzał i spasł. I znów w jej
        ogrodzie gnieżdżą się kosy czy wróble.

        Sama widzisz ,ze jeśli chcemy mieć ptaki z ich spiewem to nie powinniśmy
        dopuszczać do rozpanoszenia się kotów żyjących dziko. A akcja pana prezydenta
        do tego zmierza. Bo co spowoduje dokarmianie kotów żyjących dziko? Tylko ich
        przyrost.
        Człowiek ma po to rozum by myślał. I to wszystko ,co piszę kazdy winnien
        wiedzieć. I nie wystarczy kochać kitusie -trzeba też myśleć.
        Niestety pan prezydent myśli sercem ,jeśli wogóle. Ja niestety oczekuję od
        urzędników ,że serce czasami zostawią w domu ,a do pracy przyjdą ZAWSZE z
        rozumem. Niestety prezydentowi się to coraz rzadziej zdarza. Stąd takie
        fajerwerki rewelacyjnych pomysłów. Teraz koty, dwa miesiące temu słynna
        tunelomania, autostrada przez środek największej sypialni. To skutki obywania
        się bez umu przez pana prezydenta.
        I tyle na temat człowieczeństwa TUNELOWEGO DACHOWCA.
        Swoją drogą liczę na to ,że faceci od ochrony przyrody nie zostawią suchej
        nitki na naszym kochanym ,choć bezumnym prezydencie.
        • Gość: Real Bezpańskie koty są oczywistym zagrożeniem. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.05, 18:42
          Zagrożenie dla środowiska przyrodniczego, o czym trafnie pisze goka a czego nie
          rozumieją pseudomiłośnicy zwierząt, to jedno.

          Czy ktoś wie o pasożytniczej chorobie odzwierzęcej toksoplazmozie? Zakaźnej i
          nieuleczalnej, przenoszonej przez bezdomne koty? Niewielu. Nasze dzieci bawiące
          się na podwórkach z bezpańskim kotkiem pewnie też nie. Szkoda tylko, że nie wie
          tego nasz pan prezydent, który swoimi bezmyślnymi pomysłami stwarza zagrożenie
          zdrowia i życia ludzi. Za publiczne pieniadze. (O innych prozaicznych
          chorobach - robaczycach, dotyczacych 99% populacji dachowców nie wspominam).

          Ja też lubię koty. Ale miłość do zwierząt nie może być ślepa.
          • Gość: goka TUNELOWY DACHOWIEC IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.01.05, 19:00
            ......ślepa i DURNA.
          • Gość: kasikk Re: Bezpańskie koty są oczywistym zagrożeniem. IP: *.chello.pl 06.01.05, 19:45
            jest milion sto innych sposobów na zarażenie się tą chorobą,
            bez kontaktu z kotem
            radzę poczytać, zanim sie wyda o czymś sąd
            i nie jestem staruszką, a tym bardziej zdewociałą :))
            pozdrawiam :))
            • j_karolak Re: Bezpańskie koty są oczywistym zagrożeniem. 07.01.05, 09:26
              Osobiście też uważam, że kwestia tej choroby nie jest najistotniejszą. W
              zasadzie może być pominięta. Dalej jednak wpływ dokarmiania kotów na ekosystem
              może być (i będzie) w dłuższej perspektywie miażdżący. I to jest najważniejsze.
            • Gość: Real Re: Bezpańskie koty są oczywistym zagrożeniem. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.05, 11:25
              Gość portalu: kasikk napisał(a):

              > jest milion sto innych sposobów na zarażenie się tą chorobą,
              > bez kontaktu z kotem

              Chętnie poczytam o milionie innych sposobów zarażenia się tą chorobą. Proszę o
              tytuły publikacji. A może osobiście mnie uświadomisz?

              > radzę poczytać, zanim sie wyda o czymś sąd

              Ponawiam prośbę o literaturę fachową. Zapytaj panią w szkole jak odróżniać
              informację od sądu.

              > i nie jestem staruszką, a tym bardziej zdewociałą :))

              Nie wątpię, że jesteś miłą dziewczyną. Rozumiem też, że ta informacja trochę
              cię wystraszyła. Uspokoję, iż samo głaskanie kotka nie powoduje zarażenia
              toksoplazmozą.

              Pozdrawiam ;)
      • Gość: Automobilista Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta IP: 62.233.175.* 07.01.05, 09:42
        > O naszym człowieczeństwie świadczy nasz stosunek do zwierząt m.in. do
        > bezpańskich kotów.Nie jestem zdewociałą staruszką, tylko osobą względnie
        > młodą i posiadającą wyższe wykształcenie.

        No to przyznaję się jestem wstrętnym zwierzeciem. I chcętnie zjadłbym inne
        zwierzę, tj. kota, ale nikt w Warszawie go nie oferuje (przynajmniej
        oficjalnie, za wietnamskie budy nei ręczę), a sam zupełnie się nie znam na
        przyrządzaniu dań z kota. A może czas się nauczyć?

        > Pan Prezydent zyskał moją przeogromną sympatię
        > gestem, który zrobił w stronę tych zwierząt, co nie oznacza że zaraz popędzę
        > do urny aby na Niego głosować.

        No tak, jednak ktoś się dał złapać na ten geścik pod publiczkę. Mosty,
        inwestycje, sprawne przetargi - nieważne. Koty - to jest naprawdę ważne.

        > Chciałabym aby nie był to tylko jednorazowy czyn, ale
        > aby takie akcje były każdej zimy.

        Dlaczego za moje pieniadze? Są organizacje zbnierajace na takie cele, wiec
        wpłacaj tam pieniądze, a od moich pieniędzy trzymaj sie z daleka.
    • Gość: Arancia Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta IP: *.chello.pl 07.01.05, 12:28
      A jakim cudem te koty znalazły się w piwicach i na śmietnikach ??? Zwłaszcza po
      Gwiazdce, w czasie ferii kotów w piwnicach przybywa. Niektóre mają jeszcze
      przyczepione do szyi dzwoneczki.I to właśnie jest KRETYNIZM. Czym różni się kot
      od psa? Piesek dobry, a kotek fe? Gdzie jest tak teraz modna tolerancja?
      Rozumiem, że obowiązuje tolerancja wybiórcza? Mam duży szacunek dla pana
      prezydenta Kaczyńskiego i bardzo Mu za tą inicjatywę dziękuję. Niestety ziemia
      należy nie ylko do człowieka i my jako społeczeństwo podobno o większym stopniu
      rozwoju w ewolucji powinniśmy być za nią odpowiedzialni.
    • Gość: KABATKA Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta IP: *.chello.pl 07.01.05, 13:22
      Nóż w kieszeni się otwiera. Brakuje pieniędzy naprawdę na ważne rzeczy, są na
      dokarmianie kotów. Jak ktos chce kochać naszych "mniejszych braci" - niech to
      robi za własne pieniądze.
      A tak na marginesie - czy nie jest Wam żal kotów pozabijanych przez samochody?
      Bo mnie tak. I może lepiej by było nie zwiększać ich populacji, chore jednostki
      humanitarnie usypiać, a kotki sterylizować.
      I nie wierzmy w bajki o szczurach.
      Nasuwa mi się jeszcze jedno spostrzeżenie. Koty mieszkające na obrzeżach miasta
      są narażone na wściekliznę ( zdarzały się chore dzikie zwierzęta w Lesie
      Kabackim, Puszczy Kampinowskiej czy nawet Lasku na Kole). Potem takiego
      kuciusia pogłaszcze dziecko, albo nawet owa karmicielka kotów i .........strach
      pomysleć.
      • Gość: Kocisz A Psy???? IP: 62.173.207.* 07.01.05, 13:41
        Won z psami z miasta. Wolę kotu niż te szczekające ścierwa co sraja i leją
        gdzie popadnie.
        • Gość: goka Re: A Psy???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 18:22
          rzeczywiście psy robią kupy na trawnikach i chodnikach. Ale kazdy pies ma
          swego właściciela ,który odpowiada za straty wyrzadzone przez psa. psy
          bezdomne ,stanowiace zagrożenie dla ekosystemu są wyłapywane.

          a koty nie !!! Mało tego jakiś TUNELOWY DACHOWIEC postanowił je dokarmiać z
          kasy publicznej !!!!!

          I to jest dopiero SKANDAL!!!
          • Gość: Uffka Re: Do Goki IP: *.chello.pl 07.01.05, 21:43
            Wiesz Goka, zastanawiam się jak dużo masz w sobie nienawiści.To chyba ciężko z
            tobą żyć i mogę się założyć,że sama z sobą masz problemy.Wiesz znam świetnego
            psychoterapeutę... . A tak przy okazji to już widzę jak właściciele psów
            ponoszą odpowiedzialność za swoje chodzące szczęścia. Widziałaś kiedyś
            właściciela psa któryby sprzątną cenne gó.. swego pupilka? Dam ci dobrą radę:
            nie podniecaj się tak, bo przypominasz walczącego koguta.
            • j_karolak Re: Do Goki 10.01.05, 08:53
              O czy Ty piszesz? Tu nie chodzi o jakąś międzygatunkową konfrontację. Tak samo
              sprzeciwiłbym się wydaniu tak dużej sumy na dożywianie bezpańskich psów!
            • Gość: goka do uffki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 09:16
              ładnie zmieniłaś temat z ochrony przyrody przezd niechcianym drapieżnikiem na
              moją skromna osobę. Czy nie hodujesz w sobie pokładów zwykłej polskiej
              niechęci do bliźniego? Każdego bliźniego,teraz padło na mnie.

              Niemniej temat pozostaje. I jakbym wykrakał z tymi piraniami - w jeziorze przy
              elektrowni pod Szczecinem żyją (i maja się dobrze przez cały rok) piranie.
              Wypuscili je tam miłośnicy akwariów. Ludzie ODPOWIEDZIALNOŚCI !!!!!!. Wiem ze
              mozna kochać koty, bo sam miałem dwa. Ale jak się wykocą to trzeba rozdać po
              znajomych,albo odwieźć do schroniska. A najlepiej by kociaki były
              wysterilizowane ,szczególnie te z dostępem do ogródka. I nie należy dożywiać
              kotów żyjacych dziko.To po co wywalam kilkadziesiąt kilo ziarna i nasion na
              dozywianie ptaków zimą ,jak wiosną koty je wymordują??

              A ty uffka nie staraj się sprawiać wrażenia (kot,pies,kogut) że cokolwiek
              rozumiesz z tego o czym piszę.Wiesz ,zastanawiam się ile trzeba mieć złej woli
              by nie zrozumieć powyższych argumentów ??
    • sir_fred I czym tu się bulwersować? 10.01.05, 15:02
      Niech się bieda weźmie do roboty, w końcu jest "panem stworzenia". A tych
      marnych groszy na pomoc zwierzętom chyba nie będziesz żałować?
    • umfana Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta 10.01.05, 17:03
      Brawo Kaczyński!!!Słuszna decyzja :o)
      • j_karolak Re: Bezpańskie koty na garnuszku miasta 11.01.05, 09:01
        To wszystko co potrafisz napisać na ten temat?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka