Dodaj do ulubionych

Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni

IP: *.atman.pl / *.atman.pl 10.01.05, 08:05
Jeśli dziś poniedziałek, to mamy nowy "artykuł" w GW. Dzisiaj dyżurny
"redaktor" (a Bartoszewicz to wziął wolne, czy jeszcze nie doszedł do siebie
po sobocie w jakiejś "kawiarni"?) jak zwykle poleca znajomego "Włocha", jak
zwykle potępia "nuworyszy" zamieszkałych na Kabatach, jak zwykle rozmija się z
prawdą, bo na Kabatach powstaje teraz kilka nowych knajp, tuż obok namiętnie
lansowanego "włocha", i to nie kawiarnie mają "problemy" z mieszkańcami, tylko
knajpy stwarzają problemy mieszkańcom. A jak się "redaktorowi" nie podoba, że
mieszkańcy chcą po pracy odpocząć, a nie słuchać karczemnych "konwersacji" i
oglądać dresiarskie ryje pod swoim oknem, to niech się tam nie wprowadza, może
sobie zamieszkać w namiocie przy pubie "Lolek", będzie miał blisko "na kawę".
Obserwuj wątek
    • Gość: pawelek Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: 193.109.123.* 10.01.05, 08:31
      Jeszcze kilka miesiecy temu redakcja gazetki latala i stawala murem za
      mieszkancami "nowego osiedla" przy Powstancow Slaskich - chodzilo wtedy o
      kawiarnie ktora znajduje sie w pasazu...... ludzie narzekali na halas...... a
      teraz co - albo apteka im przeszkadza, albo solarium!!!!!

      Nie ma co za kilka miesiecy znowu ktos zasponsoruje kilka artykulow i gazetka
      znowu zmieni front :)
      • Gość: /tw Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.eranet.pl 10.01.05, 08:44
        No cóż to tylko gazeta jeśli nawet przez 'G' a Panowie Redakorowie.... są jacy
        są - tak zarabiają na chlebuś, a że poziom mizerny? Mimo wszystko rolę to
        jakąś spełnia, pozwala temu i owemu wypowiedzieć się publicznie :-). Ciśnie mi
        się cytata z Daukszewicza "Bo ja Was proszę Panowie Fotografowie by w relacjach
        ze zdarzeń Drodzy Dziennikarze były tylko parady i barykady, na których walczy
        lud..."
        /pozdr
      • Gość: Katrina Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.aster.pl 10.01.05, 09:22
        Mieszkam na nowym osiedlu. Mieszkania na 1 piętrze nad lokalami usługowymi były
        opczywiście tańsze, ale żaden z mieszkańców o tym nie pamieta. Oprotestowują
        wszystko. kawiarnię, sklep spożywczy, biuro, utrudniają życie jak mogą.
        Większość przyjechała spoza Wa rszawy i próbuje wszystkim udowodnić, że jest
        kimś. Pracują na dobrych stanowiskach, ale ne na dyrektorskich, więc muszą
        pokazac na osiedlu, jacy są ważni. Mają mnóstwo kompleksów. Mnóstwo pretensji.
        I zawsze muszą mieć zkim walczyć. Najczęściej z właścicielami lokali
        uzytkowych. A jak się nie da to ze sobą.
        • Gość: Olo Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.chello.pl 11.01.05, 12:13
          Piszesz uogólnienia- w Spółdzielni Osiedle Kabaty(której prezes z architektem
          tak się chętnie wypowiadali na temat knajp do Bartoszewicza)- nikt nikomu
          niczego nie obniżał,mieszkańcy są natomiast kłamliwie informowani o rodzaju
          działalności jaka będzie prowadzona w lokalach użytkowych {mieszkańcy stawiani
          sa przed faktami dokonanymi}
        • Gość: Pit Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: 81.219.11.* 11.01.05, 23:35
          Katrino,

          Zapomnialas dodac, ze przyjezdni jeszcze zabieraja miejsca pracy, godza sie
          pacowac za mniejsze pieniadze, i w ogole sa zrodlem zla w 100lycy. Czyz nie ???

          Nie uogolniaj prosze. Zapoznaj sie z sasiadami, pojdz z nimi na piwo. Zobaczysz
          ze masz obok normalnych ludzi. Ze podzial na elite-"autochtonow" i burakow-
          przyjezdnych wynika z Twoich uprzedzen. "Buractwo" ma rodowod zarowno
          stoleczny, jak i przyjezdny.

          Czymze jest ocenianie sasiadow w Twoim wykonaniu?
    • Gość: xxx Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.atman.pl / *.atman.pl 10.01.05, 08:34
      A to zdjęcie to ma niby ilustrować tezę artykułu? Bo ja tam widzę jeden zakład
      fryzjerski i jedną naleśnikarnię. Czy naleśnikarnia jest gorsza od kawiarni?
      Jeden lubi kawę, a drugi naleśniki. Może "redaktor" pod hasłem "kawiarnia"
      rozumie taki lokal, w którym serwują przede wszystkim tani alkohol?
      • Gość: maa Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.aster.pl 10.01.05, 09:48
        Niezwykle przenikliwy redaktor nie zauważył też,że na opisywanym przez niego
        osiedlu jest siedem małych sklepów spożywczych-w tym trzy na przeciw tej
        wędliniarni na Mielczarskiego(przez"cz"a nie"c"),no ale alkohol nie jest we
        wszystkich.
        Co do Wędliniarni to ma takie ceny,że nic dziwnego,że nikt tam nie wraca,tym
        bardziej,że w obok jest i bazarek i Tesco i inne sklepy.

        Knajpek wzdłuż Wąwozowej też powstało kilka nowych i wydają się sympatyczne.
        No cóż,po prostu kolejne"dzieło"reportażu gazety.Żenada i tyle.
        .
    • Gość: aania to faktycznie wielki problem... IP: *.netcom.co.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 10:02
      to chyba nie dziwne - apteka jest "ważniejsza" (kazdy chce miec blisko w razie
      choroby) i mniej kłopotliwa, i nie wiem czemu ma służyć ten artykuł "z tezą" -
      sugerujacą, że jest to jakiś problem.
      co więcej - jak piszecie - zawarte są w nim nieprawdziwe i stronnicze
      informacje (nie wiem, nie znam Kabat), a ja dodam kolejna rzecz od siebie - po
      raz kolejny pisząc o nowym osiedlu treść ograniczona jest do Kabat
      (traktowanych domyślnie jako "coś lepszego", natomiast najszybciej obecnie
      rozwijającą się Białołękę albo pomija się milczeniem, albo wspomina w
      tonie "dalekie zadupie, coś gorszego"; widać pisarczyki z "g"azety aspirują
      tylko do - ich zdaniem bardziej warszawskich - Kabat...
      pozdrawiam
      • Gość: xxx Re: to faktycznie wielki problem... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 10.01.05, 10:29
        > to chyba nie dziwne - apteka jest "ważniejsza" (kazdy chce miec blisko w razie
        > choroby) i mniej kłopotliwa, i nie wiem czemu ma służyć ten artykuł "z tezą" -
        > sugerujacą, że jest to jakiś problem.

        Jeden w razie choroby szuka apteki, inny wstaje z bólem głowy i potrzebuje
        "klina", żeby zacząć normalnie funkcjonować i napisać kolejny "artykuł".
      • pan_pndzelek Do aani 10.01.05, 11:33
        Gość portalu: aania napisał(a):
        > to chyba nie dziwne - apteka jest "ważniejsza" (kazdy chce miec blisko w
        razie choroby

        Jakieś kompletnie dziwaczne podejście, w ciągu ostatnich kilku lat
        przeprowadzałem się wielokrotnie (8, 9 razy) ot tak dla posmakowania Warszawy w
        różnych jej miejscach nim gdzieś ostatecznie osiądę i NIGDY ale to nigdy nie
        brałem pod uwagę bliskości apteki. Jeśli natomiast idzie o knajpy to owszem,
        zawsze interesowało mnie czy mam względnie blisko do jakiegoś lokalu z
        wyszynkiem. No ale może to dlatego, że ja z Warszawy jestem w przeciwieństwie
        do "tamtych"... Więc nie opowiadaj głupot, że dla wszystkich jest takie ważne
        co będzie w razie choroby... Zresztą wystarczy dużo biesiadować w knajpach a
        choroby w ogóle nie będą im znane... ja nie choruję na ten przykład (poza kacem
        oczywiście)...
        • katmoso Re: Do aani 10.01.05, 20:28
          w mojej okolicy jest chyba z 5 aptek, plus kolejne 5 w odległości kilku
          przystanków. korzystam tylko z jednej (otwartej najdłużej) lub leki kupuję w
          centrum. natomiast chętnie poszłabym do knajpki w bliskiej okolicy mojego
          mieszkania. tak, żeby się nie martwić jak tu do domu później wrócić. cóż, ale
          ludzie po pracy to tylko "M jak miłość" chcą obejrzeć i hałas za oknem im
          przeszkadza - a to kawiarnia, a to plac zabaw (dzieci to się dopiero drą), a to
          smieciarze (ale nikomu parę metrów dalej do śmietnika nie chciałoby się
          przejść). podsumowując, nie dogodzisz mieszkańcom, zawsze się czegoś przyczepią!
        • Gość: balbina Re: pendzelka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 00:30
          "ale to nigdy nie brałem pod uwagę bliskości apteki." A z twoim zdrowiem
          psychicznym powinieś , wierzaj mi.
          " Jeśli natomiast idzie o knajpy to owszem,zawsze interesowało mnie czy mam
          względnie blisko do jakiegoś lokalu z wyszynkiem. " I tu Ci wierzę.
      • Gość: Automobilista Re: to faktycznie wielki problem... IP: *.dwi.uw.edu.pl 11.01.05, 18:24
        > to chyba nie dziwne - apteka jest "ważniejsza" (kazdy chce miec blisko w
        > razie choroby) i mniej kłopotliwa, i nie wiem czemu ma służyć ten artykuł "z
        > tezą" - sugerujacą, że jest to jakiś problem.

        Wychodzi na to, że coś schorowane mamy społeczęnstwo. Ja odwiedzam aptekę mneij
        wiecej raz na rok i myślałem, że inni tez tak, a tu się okazuje, że niektórzy
        chodzą tam niemal codziennie.

        Fakt faktem, że kiedyś pisali (chyba we "Wprost"), że w konsumpcji leków na 1
        mieszkańca mamy drugie miejsce w Europie, więc może i rzeczywiscie te apteki sa
        co poniektóym tak potrzebne...

        > co więcej - jak piszecie - zawarte są w nim nieprawdziwe i stronnicze
        > informacje (nie wiem, nie znam Kabat), a ja dodam kolejna rzecz od siebie -
        > po
        > raz kolejny pisząc o nowym osiedlu treść ograniczona jest do Kabat
        > (traktowanych domyślnie jako "coś lepszego", natomiast najszybciej obecnie
        > rozwijającą się Białołękę albo pomija się milczeniem, albo wspomina w
        > tonie "dalekie zadupie, coś gorszego"; widać pisarczyki z "g"azety aspirują
        > tylko do - ich zdaniem bardziej warszawskich - Kabat...
        > pozdrawiam

        I tak najbardziej warszawska jest kamienica na Ząbkowskiej :D
    • Gość: Dorsay Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:04
      Panie "xxx", ja niezorientowany jestem, mieszkam w innej części W-wy (tej gdzie
      kawiarni i kafejek pod dostatkiem), może mi wyjaśnisz skąd w kabackich
      kawiarniach te "desiarskie ryje"?
      Mam niejakie podejrzenia, że to lokalny folklor.
      • Gość: xxx Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.atman.pl / *.atman.pl 10.01.05, 13:07
        > Panie "xxx", ja niezorientowany jestem, mieszkam w innej części W-wy
        > (tej gdzie kawiarni i kafejek pod dostatkiem), może mi wyjaśnisz skąd w
        > kabackich kawiarniach te "desiarskie ryje"?

        Z sąsiednich bloków, oraz "goście" dojeżdżający do Tesco z twojej dzielnicy.
        • Gość: Dorsay Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:18
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > Z sąsiednich bloków, oraz "goście" dojeżdżający do Tesco z twojej dzielnicy.

          Czyli głównie lokalny koloryt? Jak mniemam napływ klientów Tesco jest
          marginalny i incydentalny.
          • Gość: xxx Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.atman.pl / *.atman.pl 10.01.05, 13:35
            dresy to zazwyczaj "lokalny koloryt", niezależnie od dzielnicy, ale lepiej nie
            doprowadzać do ich nadmiernej koncentracji, np. w lokalu z wyszynkiem, umownie
            nazywanym przez "redaktora" kawiarnią
            • Gość: Dorsay Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 14:06
              Jasne, z tym, że prewencja nie polega na ograniczaniu miejsc z wyszynkiem.
              Walka z ewentualnymi zagrożeniami przez ograniczanie wolności gospodarczej, to
              nie najlepsze rozwiązanie.
    • rubeus bzdury.... 10.01.05, 14:47
      Boże co za stek bzdur... I byki... i wysnuwanie niczym nie uzasadnionych
      wniosków...

      Solariów i gabinetów piękności jest raptem pare - za to apteki i gabinety
      dentystyczne - na każdym rogu

      >Staramy się, jak możemy, ale utarg i tak raczej marny - narzeka Irena
      >Łukaszewicz z wędliniarni przy ul. Mielcarskiego 1. -

      Mielczarskiego, jęsli już...

      > Nie wiem, gdzie i kiedy ci ludzie zakupy robią.
      >Ale na pewno nie w sklepikach osiedlowych, bo spożywczych tu jak na
      > lekarstwo.

      A za przeproszeniem mają być na każdym rogu, jak dentysta i apteka ?
      Wystarczy tyle ile jest, więcej się nie utrzyma...
      W 90% mieszkańcy terenów potocznie nazywancych Kabatami, robią zakupy w czynnym
      24 h na dobę TESCO , jak również w innych okolicznych osiedlowych sklepach
      spożywczych...
      A zakupy robią jak inni normalni ludzie w drodze z pracy, lub wieczorem po
      przyjściu do domu... w soboty, albo niedziele...

      >Choć na nowych osiedlach mieszkają raczej ludzie dobrze zarabiający, o dziwo
      >nie brakuje na nich szmateksów. - Właśnie otwieramy sklep z tanią odzieżą. Mam
      >nadzieję, że interes dobrze pójdzie - mówi Maciej Bodych ze sklepu przy ul.
      > Dukt Kabacki 14. Za kilogram ubrań trzeba u niego zapłacić 40 zł.

      Znowu redaktor Tomasz Kwaśniewski poplątał nazwę ulicy... To jest ul. KABACKI
      DUKT.
      A pozatym co ma wspólnego wysokość zarobków z ciucholandami ? Wyszperać sobie
      coś ciekawego, nietuzinkowego, za niższą cenę/ pół darmo, lubią nawet ludzie
      zarabiający miliony $ (czyt. gwiazdy made in Hoolywood ), to przecież, nie są
      podstawowe miejsca zakupu ubrań...

      >Na nowych osiedlach praktycznie nie ma żadnych pubów ani kawiarni. Na Kabatach
      >działają tylko dwie. Nie narzekają na brak klientów. - Właśnie się
      >powiększamy - mówi Piotr Śliwiński, barman z Antich Cafe.

      Kompletna bzdura.... Lokali gastronomicznych, przybywa, są ze trzy kebabownie,
      dwie pizzerie (jedna w tesco, druga przy Wąwozowej 6), barki z kuchnią
      azjatycką, naleśnikarnia, barek garmażeryjny, bar kabaczek, coś na kształt mini
      pubu w pasażu przy Wąwozowej...
      No chyba, żeby trzymać się ściśle definicji 'kawiarnia' tzn. (za słownikiem
      języka polskiego PWN ) "lokal publiczny, w którym podaje się kawę, herbatę oraz
      inne napoje, lody, ciastka itp. " , to faktycznie tego typu lokali w okolicy
      zbytnio nie ma...
      ale jest gdzie zjeść...
      • kixx Re: bzdury.... 10.01.05, 17:02
        ale swoja droga to wstyd,zeby Mielcarski do tej pory nie mial ulicy swojego
        imienia
    • Gość: gt Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.aster.pl 10.01.05, 16:59
      Witam,

      czytajac niektore wypowiedzi na forum mozna odniesc wrazenie "kulturalnej"
      kloaki, az przykro sie czlowiekowi robi....

      Powracajac do tematu to powstalo kilka knajpek na Kabatach (cztery na ul.
      Wawozowej, jedna jest w budynku NCC) dwie przecznice dalej na Belgradzkiej jest
      Deska i Cafe Melanz + to co miesci sie w budynku Multikina. Dalej przy Lanciego
      nastepne dwie i jescze kilka (mozna przejzec forum Ursynow sa wymienione) wiec
      nie jest tak do konca jak to opisala ostatnio opisala gazeta.
      Jako wspolwasciel (i mieszkaniec Kabat) jednej z wymienionych musze przyznac ze
      na szczesie nie spotkalem sie za z taka wrogoscia ze strony mieszkancow (to oni
      decydowali jako wspolnota czy moge sprzedawac alkohol - i zaglosowali na TAK).
      Ze swojej strony starm sie aby nic nie zaklocalo ciszy nocnej (urzadzenia,
      klienci..) oraz spokoju mieszkancow. Ale faktycznie wiekszosc mieszkancow np.
      Kabat nie chce tworzyc spolecznosci tylko wrzucic kamyczek do sasiedniego
      ogrodka. A chcialoby sie mieszkac nie w sypilni...
      Ale nie jest az tak zle jak opisuje GW

      pozdrawiam,
      KeT

      • Gość: a Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.acn.waw.pl 10.01.05, 20:34
        > Powracajac do tematu to powstalo kilka knajpek na Kabatach (cztery na ul.
        > Wawozowej, jedna jest w budynku NCC) dwie przecznice dalej na Belgradzkiej jest
        > Deska i Cafe Melanz + to co miesci sie w budynku Multikina. Dalej przy Lanciego
        > nastepne dwie i jescze kilka (mozna przejzec forum Ursynow sa wymienione) wiec
        > nie jest tak do konca jak to opisala ostatnio opisala gazeta.

        I o to chodzi. Na Kabatach powstało ostatnio sporo knajp i Włoch trzęsie
        portkami, dlatego opłacił cykl reklam w Wybiórczej. Z ostatniej dowiadujemy się,
        że lokal właśnie się powiększa. Z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek z
        cyklu "GW zaprasza do Włocha".
        • Gość: Balnina Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 00:26
          Myślę, że masz rację. tuż obok Włocha powstają cztery knajpy (pub, kawiarnia,
          pizzeria, restauracja). Może Pan redaktor nie zauważył, bo nie przeszedł się
          Wąwozową, bo tezy artykułu już miał napisane, więc po co sprawdzać. I nawet nie
          spojrzał na zrobione do GW zdjęcie, na którym obok solarium jest naleśnikarnia.
          Ciekawe co chce Włoch? Robi dodatkowy lokal i chce dostać nowe pozwolenie na
          alkohol, a spółdzielnia nie chce mu dać zgody?
          A poza tym co to za oryginalna teza, ludzie otwierają takie biznesy, na ktorych
          mogą zarobić. Jak Pan redaktor - geniusz na to wpadł?
          Ps Cieszę się, że powstają nowe knajpy, bo u Włocha pracują wyjątkowo
          nieżyczliwe kelnerki.
          • Gość: EURO & DOLAR Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.chello.pl 11.01.05, 15:33
            Właśnie-ciekawe,co chce Włoch i jego żonka (bo to ona nakręca te wszystkie
            sprawy ).A duet Bartoszewicz & Kwaśniewski na to jak na lato. Wiadomo-bywalcy-
            dla nich kelnerki są napewno uprzejme.Cała sprawa jest tak przejrzysta-że jest
            skandalem prasowym:jak można w taki sposób uprawiać prywatę w Gazecie
            Wyborczej, kłamać i dawać z gruntu nierzetelne informacje. Ci sami autorzy
            kilka tygodni temu napisali nieprawdziwy artykuł o Wielkim Murze
            Kabackim.Dlaczego ma nie być ogrodzenia osiedla- nie wysilali się zbytnio. Na
            zebranku w Antich Cafe właścicielka Antich Cafe dała jasną wykładnię: ona
            sobie tego nie wyobraża (no jasne- gości będzie miała mniej i kasa
            mniejsza!).Pedaktorki pasłusznie polecenie wykonali i napisali w
            gazecie:ogrodzenia ma nie być....
            Ciekawe-co jeszcze ten tercet: redaktorki + właściciele Antich cafe wymyślą.
            Jedno jest pewne:Gazeta sie skompromitowała. Polecam wszczęcie śledztwa
            dziennikarskigo ( z serii:przychodzi...) tym razem pod tytyłem:przychodzi
            Właściciel Antich Cafe do Duetu...BART & KWAS.I co z tego wynika...
            Na szczęście powstało na obrzeżach osiedla przy Wąwozowej kilka innych
            fajnych lokali:DUET ich nie zauważa ,bo wiadomo o co chodzi: konkurencja rośnie-
            a dotychczasowy monopolista Włoch z żonką jest w opałach i uruchomił reklamę
            przy pomocy bywalców-redaktorków. OBRZYDLIWE .
    • Gość: Warszawiak Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.acn.waw.pl 11.01.05, 00:53
      Wieśniaki na wieś a nie mieszkać na Kabatach to jest Warszawa??
      Najlepiej iść spać z kurami i nie chałasować kawiarnie przeszkadzają a może
      krowy i świnie sprowadzicie wtwdy wam nie będą przeszkadzały wynocha ze
      Stolocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Automobilista Re: Nowe osiedla: same solaria, żadnych kawiarni IP: *.dwi.uw.edu.pl 11.01.05, 18:28
        Ja preferuję gęsi.

        Wasz wieśniak :)
    • Gość: xxx Znowu jakis matol sie podszywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 00:56
      A udaje jakiego madrego i opiniotworczego!
      • Gość: Kabaciak Cienkie sciany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:44
        Czy wszedzie na Kabatach sa takie cienkie sciany?
        Ja mieszkam tu od tygodnia i nie moge wytrzymac halasow od sasiadow wokol,
        wszystko slychac.

        Slyszalem, ze podobno to nie jedyny blok tutaj????

        Czy to prawda???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka