Dodaj do ulubionych

Alkoholizm-choroba narodowa?

IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.01, 01:33
Co sklania najbardziej ludzi do butelki?
Kto jest najwiecej zainteresowany tym, zeby ta "tradycja" nie zaginela?
Czy liczba alkoholikow osiagnela juz najwyzszy poziom, albo bedzie w nastepnych
latach jeszcze wyzsza?

Zapraszam do dyskusji
G.S.
Obserwuj wątek
    • Gość: Drapka Re: Alkoholizm-choroba narodowa? IP: 10.0.4.* / *.atj.pl 02.09.01, 14:42
      Tradycja, przyzwyczajenie, brak lepszych zajęć, czasem nałóg. Komu na tym
      zależy? Samym pijącym przede wszystkim. Czy można coś zrobić? Jeśli alkoholizmu
      się nie zlikwiduje, to przynajmniej należałoby podnieść kulturę picia. Ale
      żeby to zrobić, należałoby podnieść kulturę w ogóle. A kultura w Polsce podąża
      raczej w odwrotnym kierunku (to już nie jest równia pochyła, a przepaść).
      • Gość: Bor''ka Re: Alkoholizm-choroba narodowa? IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 14:50
        Alkolizm jest zwazany z brakiem perspektyw lub ich nadmiarem.
        Wariant pierwszy znany jest z lat 80-tych oraz z obecnej Rosji, no moze jeszcze
        z upadlych PGR-ow.
        Drugi wynika z permanentnego przemeczenia, nieumiejetnosci oderwania sie od
        pracy, stylu pracy. Jest mniej grozny ale jednak.
        • arktur Re: Alkoholizm-choroba narodowa? 02.09.01, 14:55
          a moze by tak zakazac sprzedazy i produkcji alkoholu. w koncu jest to narkotyk.
    • Gość: f Alkoholizm IP: 212.160.114.* 02.09.01, 16:43
      to nie alkoholizm jest problemem ale brak kultury w narodzie. Inni pija jeszcze
      wiecej (np. w skandynawi). Polak i bez alkoholu jest zagrozeniem dla drugiego
      na ulicy...
      • Gość: arktur Re: Alkoholizm IP: *.chello.pl 02.09.01, 22:59
        i tu sie zgadzam calkowicie
    • Gość: alek Re: Alkoholizm-choroba narodowa? IP: *.dialup.tiscalinet.it 02.09.01, 16:46
      Nie laczyl bym alkoholizmu z narodem. Alkoholizm nie zna granic. To choroba
      ktora dotyka ludzi na calym swiecie. I tak jest wszedzie traktowana. Tylko w
      Polsce komunistyczni funkcjonariusze na froncie kultury (np. Mlynarski i Golas,
      wielu innych rezyserow i aktorow) robili sobie z tego jaja. Komuna traktowala
      alkoholizm jak folklor prymitywnych ludzi, dowod, ze spoleczenstwo "chamskie"
      musi byc prowadzone za reka przez tych lepszych i swiadomych.
    • Gość: TYP Re: Alkoholizm-choroba narodowa? IP: *.we.mediaone.net 03.09.01, 05:42
      Gość portalu: G.S. napisał(a):

      > Co sklania najbardziej ludzi do butelki?
      > Kto jest najwiecej zainteresowany tym, zeby ta "tradycja" nie zaginela?
      > Czy liczba alkoholikow osiagnela juz najwyzszy poziom, albo bedzie w nastepnych
      > latach jeszcze wyzsza?
      >
      > Zapraszam do dyskusji


      Prosze zauwazyc ze wszystkie te "wesole" tematy przychodza z Niemiec.....
      > G.S.

      • Gość: Ber Re: Alkoholizm-choroba narodowa? IP: 217.97.163.* 03.09.01, 22:06
        Zdecydowanie alkoholizm to polska przywara narodowa nr 1. i w tym względzie
        ustępujemy jedynie Rosjanom.
        Dotyczy to całego społeczenstwa: naukowców, lekarzy, artystów, polityków,
        przedsiębiorców, robotników, rolników(kogoś pominąłem?- to przepraszam). Bez
        alkoholu czujemy się nieswojo. Bez paru głębszych nie potrafimy zaśpiewać,
        zatanczyć, porozmawiać . Polska tradycja to spotkania rodzinne, świąteczne suto
        zakrapiane mocnym alkoholem; dzieci niemal z mlekiem matki wysysają tą
        tradycję.
        Miałem okazję być na wielu grupowych wyjazdach związanych z interesami w różnym
        składzie(również profesorskim) i mogę zapewnić, że w tym względzie bijemy
        wszystkie nacje na glowę, a szczytem było afrykanskie safari w trakcie którego
        większa część naszych rodaków parę dni zamiast podziwiać afrykanską przyrodę
        urządziła sobie w autobusie pijacką libację!!!
        • eela Re: Alkoholizm-choroba narodowa? 04.09.01, 09:30
          Przesadzasz. Ja widziałam poza Polską pijanych Niemców, a jedna z Niemek była
          tak pijana, że o własnych siłach nie mogła wyjść z restauracji, bo się waliła
          na stoliki. Piją wszędzie. Szwedzi u siebie hamuja się, a zobacz jak się
          zachowuja u nas na Wybrzeżu. Natomiast problemem jest, co się pije. Tam raczej
          porządne alkohole, a u nas wino marki wino, bo wychodzi taniej niz piwo. Nie
          powiedziałabym, ze alkoholizm jest chorobą narodową. Ostro pije margines. Teraz
          pijaków rzadko widuje się na ulicach, no chyba że na Centralnym
          • Gość: Mattik Re: Alkoholizm-choroba narodowa? IP: *.*.*.* 05.09.01, 08:50
            Chyba sie komunikacja miejska nie poruszasz :) ... ale w sumie to nie jest "na
            ulicy" tylko w pojazdach :)
        • Gość: alek Re: Alkoholizm-choroba narodowa? IP: 212.141.155.* 04.09.01, 13:38
          Gość portalu: Ber napisał(a):

          > Zdecydowanie alkoholizm to polska przywara narodowa nr 1. i w tym względzie
          > ustępujemy jedynie Rosjanom.
          > Dotyczy to całego społeczenstwa: naukowców, lekarzy, artystów, polityków,
          > przedsiębiorców, robotników, rolników(kogoś pominąłem?- to przepraszam). Bez
          > alkoholu czujemy się nieswojo. Bez paru głębszych nie potrafimy zaśpiewać,
          > zatanczyć, porozmawiać . Polska tradycja to spotkania rodzinne, świąteczne suto
          >
          > zakrapiane mocnym alkoholem; dzieci niemal z mlekiem matki wysysają tą
          > tradycję.
          > Miałem okazję być na wielu grupowych wyjazdach związanych z interesami w różnym
          >
          > składzie(również profesorskim) i mogę zapewnić, że w tym względzie bijemy
          > wszystkie nacje na glowę, a szczytem było afrykanskie safari w trakcie którego
          > większa część naszych rodaków parę dni zamiast podziwiać afrykanską przyrodę
          > urządziła sobie w autobusie pijacką libację!!!

          Sa Polacy i Polacy. Sytuacje ktore opisujesz pamietam z dziecinstwa jak przez
          mgle, z czasow glebokiego komunizmu. Ci z ktorymi ja sie spotykam w ogole nie
          pija (i nie pala). Picie alkoholu nie jest modne, to oznaka glupoty i slabosci
          charakteru.
          Polacy w ogole mniej teraz pija. Zobacz statystyki.
          Z kazdym rokiem coraz mniej czystego spirytusu na glowe.

          • Gość: f Re: Alkoholizm-choroba narodowa? IP: 212.160.114.* 04.09.01, 20:53

            > Sa Polacy i Polacy. Sytuacje ktore opisujesz pamietam z dziecinstwa jak przez
            > mgle, z czasow glebokiego komunizmu. Ci z ktorymi ja sie spotykam w ogole nie
            > pija (i nie pala).

            Wlasnie. Wsrod moich znajomych takze nie ma takich ktorzy pija. Z drugiej strony
            wiem ze sa srodowiska (duzo) w ktorych sie pije - generalnie nie trzeba byc
            geniuszem by wiedziec ze ''im nizej'' tym alkoholu wiecej...
            Jednak przecietnie mysle ze w Polsce nie pije sie wiecej niz w wielu innych
            krajach.
            Inna sprawa jest zachowanie po spozyciu wody - ale nawet bez wody polacy
            przecietnie sa bardzo hamscy.
            • Gość: Mattik Re: Alkoholizm-choroba narodowa? IP: *.*.*.* 05.09.01, 08:54
              Ktos kiedys powiedzial "Pic to trzeba umic". A jak sie nie umie to sie nie
              powinno pic. W ogole. Ja sobie od jakiegos czasu uzywam jednego piwka na
              tydzien-dwa. I jest fajowo. Czlowiek chmielu na dobranoc lyknie, glowe do
              podusi a rano odprezony i gotowy do stawienia czola nadchodzacym przeszkodom.
              No ale to musi byc JEDNO piwko :)
              • eela Re: Alkoholizm-choroba narodowa? 05.09.01, 09:48
                Gość portalu: Mattik napisał(a):

                > Ktos kiedys powiedzial "Pic to trzeba umic".

                A ja słyszałam, że "alkohol pity w miarę nie szkodzi nawet w największych
                ilościach". :)))
    • Gość: Menelik Re: Alkoholizm-choroba narodowa? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 22:21
      Gość portalu: G.S. napisał(a):

      > Co sklania najbardziej ludzi do butelki?
      > Kto jest najwiecej zainteresowany tym, zeby ta "tradycja" nie zaginela?
      > Czy liczba alkoholikow osiagnela juz najwyzszy poziom, albo bedzie w nastepnych
      > latach jeszcze wyzsza?
      >


      Pszeepraszaam baardzoo ale ossoo hoźii ??? !


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka