Dodaj do ulubionych

Depeche Mode - na poważnie

03.09.01, 00:27
Warto było tłoczyć się w tym straszliwym deszczu. Koncert był niesamowity pod
każdym względem. Ale szczególnie było warto zmoknąć aby usłyszeć jak Martin
Gore śpiewa z towarzyszeniem samego fortepianu "Sister of night".DM to jedyny
zespół na świecie,który ma dwóch TAKICH wokalistów. Trochę szkoda,że zagrali
tylko dwa utwory z lat 80-tych ("Black Celebration" trochę popsute przez
perkusistę i na koniec "Never Let Me Down Again". Wydało się też,że Andy
Fletcher pełni w DM taką rolę jak niejaki Azja w zespole SZTYWNY PAL AZJI.Po
prostu jest sobie.Więcej nie napiszę, bo nie chcę zabierać chleba
Leszczyńskiemu.
Obserwuj wątek
    • Gość: wybierek Re: Depeche Mode - na poważnie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.09.01, 11:43
      zgadzam sie co do slowa. bylo bardzo dobrze, nawet straszny (naprawde) deszcz
      nie przeszkadzal. swietnie zagrane i zaspiewane, dobrze (procz wejscia)
      zorganizowane, ladnie zainscenizowane. depeche mode to naprawde wybitnie
      koncertujacy zespol.
      a czy sie czepiac? tylko 2 rzeczy:
      - zabraklo starszych rzeczy - people are people, master and servant, everything
      counts (pamietacie 101?), question of lust, strangelove, behind the wheel,
      policy of truth oraz world in my eyes
      - zabraklo poczucia szczegolnosci. jakos nie czulem, ze dm docenili, ze w
      polsce czekano na nich 16 lat. wyszli i zagrali, tak jak by byl to koncert
      jeden z wielu.
      moglo byc milej i dluzej, ale i tak bylo bardzo dobrze.
      • marobin Re: Depeche Mode - na poważnie 03.09.01, 12:08
        qrde co wygadacie nic nie było dobrze zorganizowane. organizwał jakis amator
        organizacja była do bani do luftu. czekać tyle godzin pod bramą az łaskawie
        wpuszczą zero kibli my z koleżanką zrezygnowaliśmy. to było wiekie gówno
        koncert u2 był 100000razy lepiej zorganizowane
        • Gość: stefania Re: Depeche Mode - na poważnie IP: *.*.*.* 03.09.01, 12:45
          Po co się wypowiadasz, jeżeli w ogóle nie widziałaś
          koncertu? Co do organizacji to się nawet zgadzam, ale
          sam koncert był przecież super. Zgadzam się również co
          do tego, że mogli zagrać trochę więcej starszych
          kawałków, ale przecież wszędzie była mowa o promowaniu
          ich nowej płyty. Uważam, że DM zagrali extra, już
          dawno nie widziałam tak dobrego koncertu, nawet ten
          straszliwy deszcz nie przeszkadzał.
          • Gość: gosc Re: Depeche Mode - na poważnie IP: *.pekao.com.pl 03.09.01, 13:23
            Ludzie!!!!!!!! wedlug mnie to ten deszcz dodal jeszcze klimatu do tego koncertu,
            przynajmniej w rejonie, w ktorym ja bylem, parasole pochowane, wszyscy mokrzy, odjazd na
            maksa......
      • Gość: Anka Re: Depeche Mode - na poważnie IP: 213.25.71.* 03.09.01, 14:05
        trochę marudzisz, mam na myśli granie starszych utworów - byłam na konercie w
        Budapeszcie 8 lat temu i nie grali wymienionych przez Ciebie piosenek, więc dla
        mnei i tak było miłym zaskoczeniem to, ze zagrali Black Celebration i never Let
        Me Dowm
        pozdrawiam
    • Gość: mary Re: Depeche Mode - na poważnie IP: *.chello.pl 03.09.01, 14:55
      koncert super, nieziemski głos Dave`a. Jednakże co do organizacji to oburzające
      było nie tylko to, że były takie problemy z wejściem, ale to, że do wyjścia
      służyła JEDNA wąziutka bramka, a dopiero po 20 minutach przepychania sie w
      błocie ktoś wpadl na pomysl i otworzył drugą rownie wąziutką. Organizacyjne
      Kpiny.
      pozdrawiam wszystkich fanów i sympatyków DM
    • Gość: darecky Re: Depeche Mode - na poważnie IP: 213.241.65.* 03.09.01, 15:05
      a mi jednak szkoda, ze tak malo bylo starszych przebojow. bylem na koncercie w
      Barcelonie w czasie ostatniej trasy koncertowej promujace single i powiem waz
      ze to byly dwa kompletnie rozne koncerty. ten w-wski duzo bardziej klimatyczny
      ale jak dla mnie bez takich emocji jak w Barcelonie. tam dali takiego czadu, ze
      po koncercie ledwo zylem. to byl ten DM, ktory mozna pamietac ze 101, ten DM,
      ktory ja lubie najbardziej.
    • Gość: endżoj Re: Depeche Mode - na poważnie IP: 62.233.138.* 04.09.01, 22:29
      Z tego co zagrali - moja pierwsza piątka:
      1.sister of night
      2.walking in my shoes
      3.dream on
      4.clean (nawet lepiej niż Fading Colours - ha,ha,ha,ha)
      5.enjoy the silence
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka