Dodaj do ulubionych

Amrit otwarty

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 22:31
Otwarcie za nami. Pomijam kwestię neonu - dyskusja toczy się obok.
Jedzenie bardzo dobre, haerbata też choć szkoda , że turecka jest
tylko w małej wersji. Wnetrze fajne choc problemem jest nie
wydzielenie części z kebabem na wynos gdzies bliżej drzwi - po lewej
stronie lady lub wogole okienka. W obecnej sytuacji czekający na
jedzenei na wynos wiszą nad siedzacymi. Może chociaż jakoś odgrodzić
część ze stołami. No i najgorsza kwestia to mimo zapewnienień
wentylacja. Dziś wieczorem lokal był nie tylko z zapachem, ale wręcz
z dymem. Ubrania do prania. Obsługa natomaist miła. Powodzenia -
wentylacja do poprawy !!!! Warto wspierać tych co jedzą na miejscu i
na talerzach - płacą wiecej i chyba zasługują na spokój, powrócą
jeśli nikt nie będzie wisiał im nad głową.
Obserwuj wątek
    • Gość: sajer Re: Amrit otwarty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 22:46
      to prawda, młyn jak na dworcu, być może z powodu promocji cenowej.
      obsługa sympatyczna, jak odnosiłem talerze to nawet mnie jeden z gastarbeiterów zagadnął czy smakowało. dobre (bo długie) godziny otwarcia, to na plus.
      ale chaos niemiłosierny!

      no i ten neon, neon, neon... szkoda, bo miejsce w sumie fajne i potrzebne, ożywi plac, bez wątpienia.
      dobre (bo długie) godziny otwarcia, to na plus.
      • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.12.09, 22:59
        Witam,
        tak sajgon niemilosierny i haos..to pierwszy dzien i kwestia przyzwyczajenia sie
        do nowych Klientow i na odwrot,system pracy i organizacja to kwestia
        czasu,pewnie 1 tydzien bedzie ciezki dla nas wszystkich i obslugi i Klientow.Ale
        napewno wszystko sie dotrze.
        Co do wentylacji,fakt,bedzie ulepszone.W lokalu jest rozproadzona
        ok,ale...szczera wypowiedz:)...wspolnota nie dala nam zgody nam na wyprowadznie
        rur ponad kondygnacje budynku mimo profesjonalnego projektu....w ten sposob chca
        nam utrudnic funkcjonowanie i chca nas zblokowac...ale,zyjemy w czasach gdzie i
        na to znajdziemy wyjscie...nawet jesli tej zgody nie otrzymamy...znajdziemy
        rozwiazanie ktore pozwoli nam wszystkim spokojnie "byc" i funkcjonowac w naszym
        Amrit.Jutro spotkanie na ten temat z "miastem"...bo jedynie na zlosliwosci
        wspolnoty ..ucierpia Klienci,ktorych dzis...zatrzesienie:)Bardzo dziekujemy za
        obecnosc,kolejki i opinie(glownie wypowiadane na miejscu)my zapewniamy,ze tak
        jak wspomnialam wygladu naszego sie nie powstydzcie..tak samo daje
        slowo:bedzieimy coraz to bardziej sie"ulepszac"
        znajdziemy rozwiazanie na wszystkie problemy jakie nas spotkaly,tak azeby
        miejsce to bylo jak najbardziej przyjazne dla Panstwa.
        Dziekuje raz jeszcze w imieniu swoim i zalogi.I dajcie nam czas
        na"oragnizacje"...jak na pierwszy dzien..TAAAKAAAA ilosc
        osob...szczerze..przeszla nasze najsmielsze oczekiwania:)
        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.12.09, 23:06
          ale jeszcze dodam,ze nawet jesli uda sie nam wyprowadzic rury
          wentylacyjne..prosze wziasc pod uwage jedna rzecz ktora napewno sie nie
          zmieni...bo taki urok tej branzy konkretnie kababa..ZADNA wentylacja nie
          zlikwiduje w 100% zapachu poniewaz mieso grillowane jest bezposrednio na tzw
          otwartym ogniu...a..u nas pracuja 3 piece(na takiej a nie innej powierzchni)
          Pracujemy wciaz,mimo ze ruszylismy(bylismy zobligowani przez miasto otworzyc do
          ..15.12)wciaz trwaja prace etc nad tym lokalem.
          Mam nadzieje ze uda nam sie stworzyc miejsce przyjazne dla mieszkancow
          Żoliborza,mialam wrazenie dzis,ze bylo conajmniej pol dzielnicy:)to mile...

      • Gość: sasiedzi Re: Amrit otwarty IP: 94.75.121.* 17.12.09, 00:08
        wspolnota to sie dopiero zdenerwuje, jesli tak jak dzisiaj obsluga
        bedzie wychodzic na papieroska i rozmowy telefoniczne (tuz przed
        polnoca) na podworko.... poza tym mimo mrozu mniej lub bardziej piekny
        zapach kebabu unosi sie wokol, wiec kiepsko to wszystko wyglada....i
        pachnie tez kiepsko.... julka, zrobcie cos z tym....to taka mala
        prosba sasiadow
        • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.09, 00:26
          niestety urok tego miejsca,i za chwile kolejnej knajpy przez sciane z nami
          taki,ze zapachy pojawiac sie beda..i tu na nic nasze starania,bo tak juz
          jest,ale staramy sie maxymalnie wyeliminowac tego typu przeszkody takze,ale co
          do pracownikow napewno jutro przekaze zarzadznie o zakazie jakichkolwiek tego
          typu akcji!!!
          Bardzo przepraszam jesli taka sytuacja miala miejsce juz dzisiaj.
    • katmoso Re: Amrit otwarty 17.12.09, 13:27
      właściwie zgadzam się ze wszystkim, co napisał fmp2. myslę, że tłum
      młodzieży szkolnej (byłam we wczesnych godzinach popołudniowych)
      został przyciągnięty przez promocję i z czasem czekający na kebab na
      wynos nie będą tak się tłoczyli nad stolikami.
      wentylacja faktycznie kicha. mam nadzieję, że się poprawi po
      wspomnianych przez panią Julkę rozmowach z dzielnicą.
      naprawdę warto rozważyć podawanie do stołu. dostałam do ręki bardzo
      gorący talerz, czego się nie spodzeiwałam. tylko przytomność pana,
      który mi go podał i szybko odebrał uratowała moją potrawę przed
      wylądowaniem na szybie wystawy z jedzeniem i pewnie ludziach
      tłoczacych się wokół. nie dostaliśmy też szklanek do coca-coli, a
      ścisk przy kasie zniechęcił do upomnienia się o nie.
      warto umieścić kartę dań na stolikach, a nie tylko przy kasie.
      nie dostaliśmy też paragonu. zwróciłam uwagę na to dopiero, gdy po
      chwili chcieliśmy się rozliczyć. każdy z nas pamietał, za ile
      zamawiał, więc sie udało, natomiast nie przypominam sobie, żeby
      osoba przyjmująca zamówienie wbijała cokolwiek na kasę fiskalną.
      pozostawię to bez komentarza.
      co do samego jedzenia: smaczne mięso, bardzo dobre sosy. średnie
      frytki i trochę za mało surówek. moje danie to była cielęcina z
      bakłażanem i ten bakłażan pozostawiał sporo do życzenia. ukryty na
      spodzie talerza, w niewielkiej ilości, rozgotowany na papkę, nie
      wiadomo dlaczego przemieszany z kilkoma plastrami ziemniaka, skoro
      zamówiłam frytki jako dodatek. w dodatku mimo gorącej atmosfery
      jedzenie stygło na talerzu szybciej niż mogłam je jeść.
      godziny otwarcia na plus, zwłaszcza jak będzie piwo. chociaż nie
      wiem jak ewentualne uciązliwości z tym związane zniesie wspólnota.
      patrząc na relacje cen do jakości (nie tylko jedzenia, ale i
      atmosfery, serwisu itp.) jednak pozostanę przy pizerii 21 na
      Potockiej, gdzie za mniej więcej te same pieniądze dostaje się
      jedzenie nie z mikrofali, zamówione przy stole i podane do stołu,
      bez zapachów kuchennych wokół. ale jak będę miała ochotę na szybkie
      orientalne jedzenie zajrzę chętnie do amrit, o ile nie będzie tam
      takiego niemiłosiernego ścisku jak wczoraj:)
      • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.09, 17:16
        tak,zawsze promocja przyciaga mlodziez,wszedzie tak to sie odbywa,wiec takich
        tlumow to napewno nie bedzie i scisku takze:)z doswiadczenia wiem jak takie
        promocje wygladaja wiec tu zapewne bedzie zmiana naturalna:)
        co do wentylacji dzis jestesmy po kolejnym spotkaniu z dzielnica i tu dzis to
        dzielnica byla u nas i rozmawiala ze wspolnota tlumaczac ze my zrobilismy
        wszystko co w naszej mocy lecz..wiadomo co,ja w kazdym badz razie nie puszcze
        tego tematu i bede w tym temacie walczyc do konca.
        Co do serwisu..wie Pani,doskonale rozumiem,bo sama widzialam co sie dzialo,ale
        to kwestia czasu i dotarcia tak abysmy wzajemnie sie do siebie"przyzwyczaili"
        co do kasy fiskalnej to zwroce uwage napewno,bardzo przepraszam -nie tlumacze
        ale troche uspraiwedliwiam..to byl ich 1 dzien pracy tych kasjerek i chyba sobie
        nie zdawaly sprawy(my takze) ze tak moze wygladac 1 dzien na
        Zoliborzu...przepraszam w kazdym razie.Co do cieleciny z baklazanem to jej
        skladnik to specjalnie przyprawione ziemniaki w srodku,to fakt ale taki jej urok
        i z tego sie sklada,proponuje sprubowac z ryzem,samkuje dobrze i lepiej
        oczywiscie niz ziemniakami czy frytkami.
        Bardzo dziekuje za cenna opinie,nad wszystkim bedziemy wciaz pracowac by
        dopracowac szczegoly jak i ulepszac wszystko krok po kroku,wczoraj sami Panstwo
        widzieli co sie dzialooooo.....powiem tak:SZOK byl dla nas:)
        Dziekuje i pozdrawiam
    • konkursowe2 Re: Amrit otwarty 17.12.09, 22:31
      Bylam i jestem nieco rozczarowana. Marzyl mi sie Zoliborski Efez, gdzie zdarza
      nam sie bywac na rodzinnych obiadkach, ladne wnetrze i obdluga przy stoliku. A
      dostalam przyzwoity kebab, nie rozniacy sie zbytnio od tego kolo Merkurego.
      Oczywiscie tloczaca sie mlodzierz i zapachy nie pomogly, ale to sprawy
      przejsciowe. Za to siedzenie z boku, przy drzwiach, zima jest koszmarem,
      otwierane drzwi wpuszczaja lodowate powietrze i moj obiad byl natychmiast zimny,
      a ja zmarznieta.
      Jedzenie dobre, za male surowki zwlaszcza, ze mi smakowaly.
      Neon i paskudne podswietlane menu na scianie, ciagna lokal w dol do zwyklego
      kebab baru, a ladne stoliki i piekne drzwi w druga strone. Mysle, ze warto
      postawic wlasnie na cechy, ktore reprezentuja.
      Wpadne do was na pewno znowu i zobaczymy co dalej. Teraz jednak wygrywa Zaulek
      smaku.
      Powodzenia i gratuluje otwarcia.
      • Gość: fmp2 Re: Amrit otwarty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 23:19
        Odwagi otwarcia na Żoliborzu gratuluję. wczoraj pisałem i
        zapomnaiłem dodać, ze ujęło nas to, że sami dostrzegliście, ze
        herbata byłą za słaba i dostaliśmy drugą. Tak trzymać. Ale podział
        wnętrza koneiczny - strasznie szkoda ładenj czesci ze stołami na
        tłok i oczekujących na kebab. a może z czasem tylko na miejscu ????
        Rozumiem, ze już nei da się wzorem efesu zrobić okienka, ale może
        chociaz lewa strona lady. ta koleka psuje atmosferę. A wnetrze
        miłe. A dymu musicie się pozbyć , bo dziś miałem dość swojego
        płaszcza - w Efeesie dają radę.
      • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.09, 23:23
        Droga Pani,
        slusznie...menuboard bedzie zmieniony.poniewaz montowany byl rano w dniu
        otwarcia,na godzine przed zobaczylismy jak kiepsko wyszedl,kiedy akceptowalismy
        projekt ,na mailu wygladalo to inaczej..co sie okazalo po
        podswietleniu....zostal juz zareklamowany,ale do czasu wymiany nie bedziemy go
        zdejmowac poniewaz bedzie "za goło"sami czekamy na jego zmiane,takze tu dobra
        nowina.
        Co do surowek,bardzo prosze przy barez zglaszac ze prosi Pani ich wiecej,jesli
        sie zaloga nie dostosuje prosze o info na maila:info@amrit.pl i...tłumy
        mina,wiec mam nadzieje ze nastepnym razem uda sie Pani usiac przy stoliku w
        srodku;)nie przy drzwiach...

        Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za opinie
          • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.09, 23:59
            ..nie bardzo sie da oddzielic,myslelismy o tym przed..poniewaz projektanci
            sanpeidowscy nie moga skrzyzowac drog sanepidu(tak to sie nazywa,brudna
            droga,czysta itd..)to zaburzaloby wlasnie te wazne aspekty.Niestety.Ale mysle ze
            ten problem sam sie wyeliminuje...skonczy sie promocja i
            ilosc"koczujacych";)wiem co mowie..:)z doswiadczenia.
            a co do wentylacji,pisalam dosc dlugo powyzej na ten temat.Bedzie lepiej ..tylko
            musimy wygrac..."wojne':)
            Pozdrawiam:)
        • Gość: na pewno OT do Pani Julki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 00:07
          Od razu przepraszam wszystkich za kompletne odejście od tematu, ale już naprawdę
          nie mogę się powstrzymać. Pani Julko, proszę w wolnej chwili napisać sto razy NA
          PEWNO. Może się utrwali prawidłowa pisownia, bo w każdym Pani poście jest
          "napewno". Nie wspominam już o innych błędach, które biją po oczach. Też mam
          problemy z pisownią, ale używając komputera wykorzystuję go także do poprawiania
          moich błędów. Wszystkiego nie wyłapie, ale zaznacza te naprawdę grubego kalibru.
          Polecam!


          Ocenić samej restauracji jeszcze nie mogę. Jak wydobrzeję, to NA PEWNO ;-)
          przyjdę spróbować czegoś w Amricie.
            • Gość: da house Re: OT do Pani Julki IP: *.rev.snt.net.pl 18.12.09, 09:30
              czytam obie dyskusje i mam mieszane uczucia. Wydaje mi się, zę zbyt
              wiele jest krytycznych uwag - lokal istnieje wszak ultrakrótko! To
              jakiś ewenament, by ktos jak Pani Julka,w tak cierpliwy i grzeczny
              sposób odpowiadał niemal na wszystkie Wasze uwagi.Natomiast ciągle
              są jakieś "ale": toz a zimne, tam za ciepło, to za brzydko. czy jak
              idziecie do innego lokalu, to każdy z państwa zostawia tam listę
              życzeń i uwag ? Myslę że nie. cześć propozycji jest ciekawa i cenna,
              ale myslę ze zwracanie uwagi na każdy drobiazg jest przesadą.
              Życzę dotarcia się, zadowolenia z klientów a Żoliborzanom, aby Amrit
              wpisał się i zagościł na dobre w krajobrazie Pl. wilsona. Niech to
              przyciąga kolejnych najemców, by Plac ŻYŁ.
              • katmoso Re: OT do Pani Julki 18.12.09, 12:52
                to taka lokalna tradycja. społeczne wizytacje, oceny knajp i
                restauracji. wyszukaj sobie na tym forum choćby wątki dotyczące
                żywiciela:)
                poza tym sama właścicielka założyła sąsiedni wątek. a dyskusja się
                wielotorowo rozwinęła. uwazam to za fajną formę debaty społecznej,
                choć czasami było gorąco:)
                • Gość: dds Re: OT do Pani Julki IP: 209.62.95.* 18.12.09, 13:03
                  Tu się muszę zgodzić. Może być tak że dzięki zdrowej konkurencji najgorsza
                  knajpa na Żoliborzu i chyba jedna z bardziej kiepskich Warszawie czyli Żywiciel
                  nie padnie, a np. zmieni właścicieli i będzie funkcjonował na normalnym poziomie.
                  A tak był na tym forum reklamowany...
                  Chociaż akurat Żywiciela nie zniszczy Amrit bo to inny target, raczej nowy Dziki
                  Ryż obok czy Zaułek Smaków. Dla mnie jednak Żywiciel wykończył się sam.
              • Gość: dario Re: OT do Pani Julki IP: *.warszawa.mm.pl 18.12.09, 13:10
                ale chyba o taką konstruktywną krytykę chodzi tutaj, nieprawdaż?!
                Julka zbiera informacje i będzie mogła na ich podstawie uatrakcyjnić
                lokal, wprowadzić udogodnienia itd.
                firmy za takie sondaże płacą często grubą kasę
                a co do uprzejmości i kultury Julki, no to super, tak powinny
                wyglądać dyskusje na forum :)

                pozdrawiam


            • Gość: Żoliborzanin Re: OT do Pani Julki IP: 94.75.121.* 19.12.09, 22:58
              Ja też jeszcze nie byłem u Państwa i nie mogę się wypowiedzieć na temat restauracji, ale z ta pisownią to prawda. Ciężko czyta się Pani wypowiedzi, zarówno ze względu na błędy jak i na styl. Szybkość nie powinna być tu wymówką. Reprezentuje Pani sieć restauracji, a Pani wpisy tutaj są zdecydowanie na minus. Jak je czytam, to zastanawiam się kim Pani jest i jakie szkoły Pani ukończyła, bo poprawnej polszczyzny to uczą w podstawówce. Mam nadzieję, że wizyta w restauracji wzbudzi we mnie przyjemniejsze doznania.
              Pozdrawiam
              • Gość: Julka Re: OT do Pani Julki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.09, 09:09
                dlatego przestanę już pisać bo widzę ,że nie ma to większego i tak sensu..Ci z
                Państwa co mają konkretne pytania czy uwagi piszą do nas na maila,tu nie za
                bardzo jest czas by skupiać się czy na stylu,czy pisowni.
                A ze szkół tłumaczyć się nie muszę także:)))bo i po studiach ludzie niektórzy
                nie umieją pisać i się wysławiać.Forum jest po to,by wypowiedzieć się
                nt.Jedzenia,knajpy a nie nt.pisowni czy błędów.Nie bądzmy śmieszni.
                • zoskaanka Re: OT do Pani Julki 20.12.09, 11:17
                  Gość portalu: Julka napisał(a):

                  > dlatego przestanę już pisać bo widzę ,że nie ma to większego i tak
                  sensu..Ci z
                  > Państwa co mają konkretne pytania czy uwagi piszą do nas na
                  maila,tu nie za
                  > bardzo jest czas by skupiać się czy na stylu,czy pisowni.
                  > A ze szkół tłumaczyć się nie muszę także:)))bo i po studiach
                  ludzie niektórzy
                  > nie umieją pisać i się wysławiać.Forum jest po to,by wypowiedzieć
                  się
                  > nt.Jedzenia,knajpy a nie nt.pisowni czy błędów.Nie bądzmy śmieszni.

                  Żałosne:(
                • krzad Re: OT do Pani Julki 21.12.09, 09:52
                  Brawo Julka!
                  Za asertywność.
                  Jak się nie ma czego czepnąć to za pisownię.
                  O tempora o mores. Polskie bagienko.
                  A mieszkańcom wspólnoty serdecznie współczuję. I doradzam Amritowi -
                  jakoi priorytet weźcie się za zapachy. Wy po pracy idziecie do
                  domu. Mieszkańcy w tym smrodzie musza żyć i nie dziwię się, że będa
                  protestować i walczyć. A kazdy zapach odczuwany na okrągło prędzej
                  czy poźniej jest już tylko zwykłym smrodem.
                  • Gość: Julka Re: OT do Pani Julki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.09, 10:53
                    problem w tym ze my mamy wykonana wentylacje i na wymogi sanepid-u wiekszą niz
                    wymagana przez nich...tylko .....chcielismy wyprowadzic rure ponad kondygnacje
                    budynku(razem z klubokawiarnia co sie ma otworzyc bo tez tam bedzie gotowanie na
                    okraglo)i obudowac ja ladnie w taki specjalny rekaw i...wspolnota nie dala zgody
                    bo stwierdzila,ze bedzie brzydko:)
                    co mozemy wiecej zrobic???naprawde juz nic.W srodku lokalu w 100%NIGDY nie da
                    rady wyeliminowac zapachow bo tu dzialaja 3 piece na okragło...i to sila wyzsza
                    niestety,natomiast ja juz napisalam pismo do dzielnicy o pomoc w spr.zgody na ta
                    rure(to rozwiaze problem,ktorego my naprawde nie chcemy)jesli da wspolnota zgode
                    na jej wyprowadzenie nad budynek...
                    Jeszcze jedna sprawa o ktorej musicie Panstwo wiedziec...WSPOLNOTA z zalozenia
                    NIE CHCE tzw"nie bo nie"gastronomii w tym miejscu,powiedziala o tym wprost"do
                    miasta"tylko,ze nie Oni niestety,albo stety decyduja co bedzie w tym lokalu..
                    My nie chcemy zadnych konfliktow,ale jak widac sie nie da..
                    mamy wszystkie odbiory jak i dokumenty ktore stwierdzaja poprawnosc wykonanych
                    prac,wentylacji etc...
                    jestesmy w tzw.Kropce...
                    licze ze sie to uda zalatwic,chociaz mini europa walczy z nimi juz kilka ladnych
                    lat bez skutku...bo tez zapach kurczkow z rozna przeszkadza....ehhhh szkoda...
                    • Gość: lukka Re: OT do Pani Julki IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 13:56
                      Eh, za rozpracowanie psychologii stosunków sąsiedzkich podobno
                      przewidziana jest nagroda Nobla. I to chyba nawet pokojowa :)

                      Problem, jak z każdą wspólnotą, mamy taki, że na angażowanie się w nią
                      mają czas ludzie starsi, których głównym zmartwieniem jest płotek
                      dookoła świętej figury na podwórku, a nie to, że dzielnica chodzi spać
                      z kurami. Ktoś, kto ma rodzinę, pracę, nie daj Boże, własną firmę, nie
                      ma szans za nadążyć za społecznikami-emerytami, nauczonymi przez życie
                      (i najemców lokali na parterze niestety też), że jak się da palec, to
                      zabiorą rękę.

                      O wojnach z Mini Europą wiem ze słyszenia - pewnie po tym, jak
                      mieszkańcy WSM-u pozbyli się Lukullusa, strach przez zakupami w Hali
                      Marymonckiej albo Merkurym zajrzał w oczy :) Co prawda wybuchają
                      jeszcze taktyczne potyczki o wjazd na podwórko, które jest tak
                      naprawdę publiczną ulicą (ale teraz chyba przejętą przez wspólnotę w
                      użytkowanie, już się pogubiłem). Ale był naprawdę poważny konflikt o
                      klimatyzatory Empiku, zamontowane początkowo pod oknami mieszkańców
                      pierwszego piętra. Ludzie przyzwyczajeni do otwartych okien latem nie
                      mogli spać, Empik chciał zaoszczędzić kilkadziesiąt tysięcy na
                      instalacji, która pracowałaby na dachu… szło na ostre, i ludzie są
                      nauczeni, że jak ustąpią trochę, to dostaną po tyłku. Niestety.

                      Z dachem może być jeszcze taka historia, że rok czy dwa lata temu
                      zrobiony był generalny remont tegoż. Ile było wojen i kłótni, o anteny
                      tv, o składkę na wspólne maszty, o przesunięcie budżetu z remontu na
                      odnowienie i ogrodzenie figury (swoją drogą mającej dramatyczną
                      historię) i odwrotnie… Może chodzi o gwarancję, może jakiś lokator z
                      czwartego piętra ma już nerwicę na tym punkcie, może na słowo „dach”
                      ludzie ze wspólnoty reagują skokiem ciśnienia…

                      No niestety, dotykacie tematu mieszkania, a to dla wielu osób jest
                      kwestia bytu, niebytu i wolności tak osobistej, jak politycznej i
                      religijnej :) Nie obejdzie się bez cierpliwości, taktu i
                      wyrozumiałości. Ale naprawdę jesteście tu mile widziani!

                      A marudy są wszędzie. Może na Żoliborzu trochę więcej, ale da się
                      wytrzymać :)
                      • Gość: Julka Re: OT do Pani Julki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.09, 14:10
                        ja to wszystko wiem i naprawde to wszystko rozumiem,dlatego chcialabym te sprawy
                        zakonczyc pokojowo:)
                        cierpliwi jestesmy,bo i dlaczego nie,ale..chceci z jednej strony tu naprawde nie
                        wystarcza.
                        Mam nadzieje ze uda sie nam pozytywnie skonczyc te "walke"i ze wspolnota wpadnie
                        do nas na pokojowy obiad;)Biorac pod uwage ludzi starszych wlasnie,chcemy
                        wyprowadzic te rure tak,ze nie bedzie ona nikomu wadzic...czas pokaze...
                        W kazdym razie dziekuje za slowa otuchy;)..(jak slysze ze inni mieli tez
                        problemy...od razu mi na sercu lzej;)...
                      • hrderduch Re: OT do Pani Julki 21.12.09, 20:07
                        Mam prośbę, czy mogła byś napisać ile lat musi mieć budynek aby trafic pod
                        pieczę konserwatora? Czy poza wiekiem sa także inne kryteria?
                        Z góry dzięki za odpowiedź.


                        • donkej Re: OT do Pani Julki 21.12.09, 21:17
                          Według ustawy
                          (www.zabytek.pl/UserFiles/File/Prawo/Prawo%20Ochrony%20Zabytk%C3%B3w/ustawa_o_ochronie_zabytkow.pdf)
                          zabytek to w skrócie "dzieło człowieka stanowiące świadectwo minionej epoki,
                          którego zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na jego wartość
                          historyczną, artystyczną lub naukową". Nie ma więc żadnego kryterium wieku ani
                          innego liczbowego.
                          A w przypadku Mickiewicza 27, to sam budynek nie jest w rejestrze, ale cały
                          obszar Żoliborza jako taki, oznacza to, że w środku można robić co się komu
                          podoba, ale przy zmianach na elewacji trzeba pytać konserwatora.
                              • Gość: Julka Re: OT do Pani Julki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.12.09, 13:29
                                Gość portalu: lukka napisał(a):

                                > Może już po prostu złóżcie ten obywatelski donos (na Foksal, o ile
                                > dobrze pamiętam, trzeba się udać) i przestańcie przynudzać? Czerwony
                                > kaseton nad Eurobankiem świeci dużo jaśniej.

                                my już zdazylismy sie przyzwyczaic sie na donosy,ledwo otworzylismy a byl juz
                                donos do sanepidu etc...tylko ze nic na nas nie znalezli..i raczej zaden urzad
                                nic nie znajdzie.Ale w koncu wolny kraj,kazdy ma prawo pisac gdzie chce..a ja
                                juz sie musze sie skupic na rozwoju knajpy i ulepszeniu jej tak zeby byli
                                Panstwo coraz to bardziej zadowoleni...
                                Jak za slaby sos ostry,to zawsze mozna poprosic o dodatkowy,w razie co prosze
                                smialo do mnie pisac na maila smialo to zalatwie sprawe:)i ciesze sie ze
                                smakowalo:)))NA ZDROWIE!!! ;)
      • Gość: Szmatka Re: Amrit otwarty IP: 94.75.121.* 18.12.09, 13:58
        > Wpadne do was na pewno znowu i zobaczymy co dalej. Teraz jednak
        wygrywa Zaulek
        > smaku.

        Porównujesz przecież kreskówki z Myszką Miki z lat czterdziestych z
        ubiegłego wieku z horrorem "Krąg"... Tu nikt nie ma szans wygrać i
        nikt też nie jest na straconej pozycji, bo to odrębna poetyka. Ja
        nie lubię "Zaułka", bo jest nudny (tzn ma nudny wystrój, nic mnie w
        nim nie urzeka), pewnie w Amricie też mi się nie spodoba - ale nie
        zakładam tego z góry - za to na każdą wizytę w "Spotkaniu" czekam z
        niecierpliwością.
        • Gość: tomek Re: Amrit otwarty IP: 94.75.121.* 18.12.09, 23:18
          no wiec bylem, zobaczylem, zjadlem i.....zaczne od plusow - jedzenie
          pyszne! naprawde dobrze przyrzadzone, smaczne, szybko podane!
          obsluga mila,na poziomie! teraz minusy - zapach....makabra!!!!!mimo
          mrozu caly jestem przesiakniety zapaszkiem kebabowym, kurtka, czapka
          wszystko smierdzi....a w srodku bylem tylko kilka minut, bo na wynos
          bralem!
          szczerze mowiac nie wiem co to bedzie dalej, bo chetnie zagladalbym
          regularnie, ale tez zapach jednak mnie odstrasza! wiem, wiem -
          kebaby tak maja do siebie, ale czy efesie czy w innych miejscach,
          mniejszych, az tak nie smierdzi! czy jest jakas szansa na
          wyeliminowanie tego?
          • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.12.09, 23:45
            witam..
            dziękuje bardzo za plusy..
            a za zapach..proszę trzymac kciuki ,jeśli"wygramy"ze wspólnotą..więcej pójdzie w
            powietrze...;)ALE...w Efesie na Francuskiej jest to samo...wiem to,bo lokal...mi
            bliski;)bo też bezposrednio jest piec z baranem..tyle że jeden,a tu chodzą trzy....
            a w Efesie w Alejach nie ma wogole piecy które bezpośrednio miałyby"kontakt"z
            salą....
            Bardzo trudna z tym sprawa u nas,ponieważ wentylacja zrobiona jest powiem"jedna
            z najlepszych"...ale...musi mieć odpowiednie ujście też..
            czekamy,może nam się uda ..."mamy wsparcie"ale czy to coś da...??....dla nas to
            też mało komfortowa sytuacja...
            nie mniej jednak zapraszam i serdecznie dziękuje za opinię:) !!!
            Ja wciąż będę zabiegać o lepsze warunki itd itp...zrobię co w mojej mocy,zresztą
            jak zawsze ale...zawsze jest to ALE...

            Pozdrawiamy!
      • Gość: belwederro Re: Amrit otwarty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 23:08
        własnie jestem po konsumpcji "duzego na cienkim, z baraniną i sosem łagodnym". powiem szczerze, ze o ile talerz z baraniną był bardzo dobry, tak to cos za 12 zł wypada mizernie.. ani to duze (ciekawe jak wyglada mały), temperatura letnia. jedynie mięso naprawdę smaczne.
        reasumując - talerz jak najbardziej, kebab na cienkim - odradzam.

        natomiast ta kasa przy ladzie to chyba faktycznie dla ozdoby.
          • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.09, 09:28
            Mam nadzieję,że tak tzn że wytrzyma...Uważam,że każdy"ma swojego Klienta"proszę
            spojrzeć np na ul.Marszałkowską,tam w pawilonach jest kebab za kebabem,zaczyna
            Sahara,potem Troy,Amira itd itd i każdy z nich"Żyje i funkcjonuje"
            W tym biznesie jest już tak,że każdy ma swojego Klienta.Jedni przychodzą dla
            jedzenia,inni dla klimatu,inni dla cen itp..:)
            Nie zaistnieliśmy po to by kogoś wykurzyć,bo każdy chce pracować by żyć.Budkę z
            kebabem tą pamiętam od lat,i życzę by dalej funkcjonowała razem ze swoimi klintami.
        • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.09, 09:17
          Witam,
          bardzo dziękuję za opinie.
          Następnym razem proszę powiedzieć przy barze,że miał Pan wątpliwości co do
          ilości mięsa,bardzo proszę.Zawsze kiedy zdarzy się taka sytuacja(choć mam
          nadzieję,że się nie zdarzy)proszę od razu zgłosić to przy barze,oczywiście mają
          obowiązek to poprawić.Żałuję,że nie mogę być tam cały czas,ponieważ mam
          maleńkiego synka,ale oczywiście staram się w miarę możliwości na bieżąco pisać z
          Państwem,tak żeby maxymalnie wyeliminować wszystkie"wpadki"i minusy.
          Cieszę się,że smakowało.
          Na zdrowie:)
          Pozdrawiam
          Ja natomiast dziś przekaże Pana uwagę managerowi,żeby zwrócił na to uwagę.
      • zoskaanka dRe: Rozdwojenie jaźni to poważna choroba IP: 94. 20.12.09, 11:28
        Forma, styl i poprawność językowa świadczą o kulturze piszącego i
        szacunku do czytającego.
        Jeśli ktoś pisze byle jak, z błędami i ma to w nosie, to raczej
        świadczy, że również ma w nosie tych, co będą jego błędy czytać.
        Czy tak trudno zrozumieć, że niechlujnie napisany post jest po
        prostu nieczytelny?
        Po takim podejściu spodziewam się, że pomimo zapewnień właścicielki,
        w jej restauracji jedzenie jest robione byle jak, podawane byle jak
        i nie ma co się czepiać, bo przecież jedzenie jest od jedzenia i ma
        jakoś smakować a nie ładnie wyglądać czy być ładnie podane.
        • Gość: dds dRe: Rozdwojenie jaźni to poważna choroba IP: 94. IP: *.cphoster.com 20.12.09, 12:46
          Mimo że nie skończyłem żadnej szkoły poza podstawową* to pouczę Cię:

          Jeżeli już starasz się być poprawna to sugeruję zapoznanie się z netykietą,
          szczególnie: "Jeśli chcesz zwrócić komuś uwagę, zrób to kulturalnie, najlepiej
          na adres prywatny. Staraj się doradzać innym, a nie wyśmiewać ich - każdy był
          kiedyś początkujący!"

          Chcesz aby inni byli dla Ciebie tacy sami? OK
          Według mnie Twoja złośliwość wynika z "syndromu niedopchnięcia" i "kompleksu
          starej panny", bardzo interesujące kwestie o Tobie poczytałem na F. Świat
          Singli, serdeczny i zdrowy uśmiech na lico me kaprawe wniosło czytanie F.
          Samotni? Dlaczego?
          Tak, chyba sobie tam popiszę...

          PS. NIe interesuje mnie p. Julka, nie interesuje mnie Kebap(bo według mnie taka
          jest poprawna pisownia), nienawidzę tylko niczym nieuzasadnionej złośliwości,
          wtedy budzi się we mnie drań który granic nie zna a zasady lekce sobie waży.
          Bellum nec timendum, nec provocandum. Wnoszę, że zapewne Łacina nie jest Ci obca
          skoro pozujesz na "yntelgętkie".

          *W Polsce rzecz prosta.
        • Gość: Bielańczyk dRe: Rozdwojenie jaźni to poważna choroba IP: 94. IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.12.09, 12:58
          Człowieku to tylko w tym kraju bardzej przywiązuje się wagę do tego
          kto jakie szkoły ukończył i ile ma dyplomów a nie co znaczy i jakim
          jest człowiekiem . Te ciągłe przywiązywanie wagi do błędów
          ortograficznych to nic innego jak zajęcie dla rzeszy nie
          dowartościowanych belfrów i inteligencików.Czy jak napisze zamias ó
          litere u to zmieni sens mojej wypowiedzi i jej treść. Nie to tylko
          daje możliwość takim indywiduom mogą wtedy zaistnieć jacy to oni
          uczeni a inni nie douczeniu i głupi.można wqtedy dzielić ludzi .Więc
          mi tu nie pisz o zależności bo pismo ma służyć do przekazu a nie
          ładnie wygladać. Kierując się twoim tokiem rozumowania.
            • Gość: weterynarz prawa dRe: Rozdwojenie jaźni to poważna choroba IP: 94. IP: *.chello.pl 20.12.09, 15:59
              Reguł pisowni należy starać się przestrzegać, bo inaczej to co
              napisał Wilson05 może być przykładowo opacznie zrozumiane jako "ten
              óff to pić" lub też "ten óff to pic" i tak dalej. W pisowni nie ma
              takiej dowolności, że jednym dym z kebaba może śmierdzieć, drugim
              pachnieć. W filmie King Size jednym mucha na talerzu, którą wcinają
              z apetytem, wydaje się smakowita, dla kogoś innego "to paskudztwo!".
              Można się spierać też na temat reklamy w telewizji dotyczącej
              środków ułatwiajających rzucenie palenia, czy po rzuceniu palenia
              kobieta przestaje pachnieć dymem papierosowym, czy też śmierdzieć. W
              związku z tym, że palenie i dym papierosowy mogą stać się przyczyną
              raka, raczej paląc papierosy - się smrodzi, jednak.
              Na razie nie czytałem nic szczególnego na temat właściwości dymu,
              który powstaje przy komponowaniu kebaba, dlatego jeżli nie jest w
              zbyt dużym stężeniu, to pachnie, podobnie jak dym wędzarniczy. Gdy
              jest go w powietrzu wdychanym za dużo, jednak zaczyna cuchnąć.
              Zawsze można sobie przeczytać, jeżeli ktoś czuje się obco pod
              względem pisowni na forum, coś o poprawności językowej. Proponuję na
              przykład artykuł Karola Irzykowskiego z tomu "Lżejszy Kaliber" pod
              tytułem: "Uzasadnienie neopuryzmu". Chodzi o to, by pisać
              dostatecznie komunikatywnie.
              Pozdrawiam!
        • veve.stonder dRe: Rozdwojenie jaźni to poważna choroba IP: 94. 21.12.09, 00:57
          Spuść trochę powietrza intlgientko, albo jak wolisz bardziej kulturalnie, korek
          z tyłka sobie wyciąg, bo zaraz pękniesz tak się nadęłaś! I zapamiętaj sobie
          forum to nie miejsce na darmowe wylewanie swoich frustracji. Jeśli masz ochotę
          się podreperować to zapłać sobie za sesję psychoterapeutyczną zamiast męczyć
          sowim ciężkawym charakterem innych. I nie dziękuj, piszę to bezinteresownie.
    • janigor1 Re: Amrit otwarty 23.12.09, 00:00
      Dziś i ja byłam i kupowałam na wynos. Mam takie oto spostrzeżenia. Na plus:
      wystrój, miła dziewczyna przy kasie i smaczny kebab z kurczaka. Na minus: ponad
      20 minut czekałam na zamówiony kebab z frytkami, a było prawie pusto, bo ok.
      godz. 20.30!!!, w międzyczasie obsługiwani byli ci co przyszli po mnie, a
      zamawiali tylko kebab w picie(?)na wynos. Ja czekałam i czekałam. Gdybym się nie
      wkurzyła i nie dopomniała o swoje, pewnie czekałabym jeszcze dłużej. Kebab z
      baraniny był smaczny, ale za słony! No i rzeczywiście wyszłam w przesiąkniętej
      smrodem kurtce - wentylacja!
      • Gość: lukka Re: Amrit otwarty IP: *.acn.waw.pl 23.12.09, 00:16
        Moje drugie podejście - też na wynos (po świętach pewnie będzie chwila, żeby usiąść). Czekałem może ze 3 minuty na spore zamówienie, można pewnie dobrze i słabo trafić (jak wszędzie, wczoraj w naprawdę dobrej pizzerii polali mi tiramisu czekoladą, to jest dopiero nietakt ;)). Jakieś tam zamieszanie z numerkami zamówień po było, chyba niejedno.
        Znajomi, otrzaskani z kuchnią orientalną, bo z byłego NRD ;) bardzo chwalili, chociaż wytknęli zbyt "europejskie", grzeczne sosy. Ale prawdziwych pewnie byśmy nie dali rady ;)
      • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.12.09, 13:18
        Witam,
        ciesz sie ze smakowalo.
        Co do czasu oczekiwania zwroce dzis uwage,specjalnie na to i sprawdze na
        kamerach jak wygladala ta sytuacja,bardzo dobrze ze podala Pani
        godzine,dziekuje.W kazdym razie przepraszam,napewno zostanie to "zaltwione"skoro
        bylo malo osob w tym czasie,bo co innego jesli byli klienci.Natomiast prosze nie
        zwracac uwagi na to ze kanapki szly szybciej bo te dwie rzeczy ida zupelnie
        oddzielnym trybem.
        Co do wentylacji to niestety prosze Pani,te zapachy tak beda poniewaz to jest
        bezposredni kontakt z sala.Jesli dostaniemy w koncu zgode na rure to troche
        ulepszy sprawe,ale to juz nie od nas zalezy niestety...
        Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za cenna opinie.
        • Gość: wynajmujacy Re: Amrit otwarty IP: 94.75.121.* 23.12.09, 14:24
          witam, z tego co ostatnio slyszalem w dobrze poinformowanym miejscu,
          to niestety zgody na rure raczej nie bedzie, wiec musicie wymyslic
          inne wyjscie z sytuacji.
          tym bardziej, ze smrod naprawde dokucza, nie tylko wewnatrz (bylam,
          jadlem - smacznie, ale i na zewnatrz - zapachy na podworku sa bardzo
          meczace, nieprzyjemne i uprzykrzajace zycie. im szybciej wymyslicie
          inne wyjscie z sytuacji, tym lepiej, bo urzad dzielnicy - nie zebym
          kablowal, cicho sza - juz ostrzy sobie zeby
          • Gość: autor Re: Amrit otwarty IP: *.webair.com 23.12.09, 14:35
            Gość portalu: wynajmujacy napisał(a):

            > zgody na rure raczej nie bedzie, wiec musicie wymyslic
            > inne wyjscie z sytuacji.

            Zgadzam się całkowicie z Panem. Mamy przecież XXI wiek, już w ubiegłym stuleciu
            ludzie na księżycu byli i sonda na Marsie też była.

            Zapachy na pewno da się przesyłać droga bezprzewodową, nie dajmy sobie wmówić
            głupot p. Julki że się nie da! A taki obraz telewizyjny się da i to często przez
            ocean! A tu głupiego zapachu kilkanaście metrów do góry bez rury ma się nie dać?
            Kpina jakaś i żarty!
            Po prostu im się nie chce i szukają łatwizny.
            Pani Julko niech pani nie kłamie! Wczoraj oglądałem mecz na żywo z Argentyny! A
            tu zapachu nie potraficie? Wstyd!
            • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.12.09, 16:58
              Proszę Pana,
              co nam się chce a czego nie chce to nasza sprawa...
              co do wentylacji o której Pan mówi,zgadzam się że można ją zrobić bez rury pod
              warunkiem że przez lokal nasz przechodziłyby kominy,a nie przechodzą
              niestety-jest ich kawałek w sąsiednim lokalu i kończy się on na 1 piętrze..nasi
              sąsiedzi(czyli kubokawiarnia-knajpa)ma ten sam problem co i my i dokonujemy
              wielu starań-wpólnych zresztą,by ten problem rozwiązać,tylko że do tego
              potrzebne są chęci nie tylko nasze...
              Niech Pan nie wyzywa od kłamców,i niech się Pan nie wypowiada na tematy o
              których nie ma Pan zielonego pojęcia,proponuje oglądać mecze z Argentyny niż
              obrażać i jątrzyć na tym forum.
              Pozdrawiam
          • Gość: Julka Re: Amrit otwarty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.12.09, 14:36
            dziękuje..
            jesteśmy W STAŁYM kontakcie "z miastem"
            a jeśli rury nie będzie -rozwiązania innego nie ma,ponieważ nie przechodzą przez
            nasz lokal kominy,które ewentualnie mogły by rozwiązac sytuacje.
            Staramy się znależć rozwiązanie na ten problem,który i dla nas nie jest przyjemny.
    • veve.stonder Do mieszkńców tej kamienicy! 24.12.09, 15:41
      Musicie sobie zdać w końcu sprawę, że im dłużej będziecie się opierać
      zewnętrznej rurze wentylacyjnej tym dłużej będzie wam śmierdziało, a po roku
      działalności kabeabowni zapach wsiąknie w mury o zostanie w nich na lata.
      Ruszcie więc trochę głowami, bo to jedyne i najlepsze rozwiązanie.
    • karolina1777 Re: Amrit otwarty 28.12.09, 11:27
      Nareszcie dotarłam - ładny wystrój, kebab z baraniny - bardzo dobry, choć
      surówka trochę zbyt "grzeczna" - może kwestia małej ilości przypraw, może
      cebuli, jakaś taka zbyt schematyczna. Smaczny ajran na świeżej a nie na suszonej
      mięcie - co się chwali. No i muzyka - oryginalna(!), arabska. Osobiście wolę - w
      syryjskiej knajpie lecące z głośników "habbibi" niż amerykańską sieczkę :)


      • kajak75 Re: Amrit otwarty 28.12.09, 15:16
        Bylam przed swietami.
        Kebab z baraniny niezly, falafel tez. Hummus bardzo mi smakowal.
        NIe jest to Efez, ktorego fanka jestem od dawna, ale lepszy rydz niz nic.
        Generalnie Amritowi brakuje 30-40 cm szerokosci:-)Miedzy stolikami nie mozna
        przejsc, jesli przy kontuarze stoi kolejka to i tamtedy trudno sie przecisnac.
        Wkurzaly mnie :-)plastikowe( chyba) kwiatki na stole. Przy 3 osobach
        zdecydowanie jest ciasno i taki kurzolap niczemu nie sluzy.
      • Gość: do Re: Amrit otwarty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 20:48
        I ja byłam. Nastawienie mialam bardzo dobre, na zapachy wrażliwa
        przesadnie nie jestem, więc postanowilam nie przejmować się
        narzekaniami Forumowiczów.
        Jedzenie -kebab naprawdę bardzo dobry, reszta...katastrofa. Małe,
        blisko ustawione stoliczki, ludzie siedzą sobie niemalże na głowie,
        tłok, gorąco, smród i ogólnie atmosfera restauracji na dworcu.
        Niestety wrażenie ogólnego nie jest w stanie poprawić nawet całkiem
        niezły wystrój. Z braku miejsc przy stolikach zamówiłam kebaba na
        wynos, czekałam prawie 15 min(!) stojąc w oparach dymu nad głowami
        jedzących. Szkoda. Dobre jedzenie i tylko jedzenie...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka