sloggi
18.03.05, 18:44
Drogowcy nie upilnowali inwestycji, którą codziennie widzą z okien swojej
siedziby. Otwarcie wiaduktu na Żelaznej opóźni się o ponad pół roku.
Miejscy urzędnicy obiecywali, że samochody i autobusy wrócą na wiadukt
jesienią ubiegłego roku. Słowa nie dotrzymali. Kiedy spadł śnieg, robotnicy
próbowali jeszcze układać nawierzchnię pod ustawionymi na wiadukcie namiotami.
Bez skutku.
Teraz plac budowy wygląda, jakby robotnicy uciekli stąd w popłochu. Wczoraj
zauważyliśmy tam tylko dwóch pracowników, którzy ustawiali barierki dzielące
jezdnię. Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że przy ul. Chmielnej
kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się siedziba inwestora, czyli Zarządu Dróg
Miejskich.
/rzczpospolita/