Dodaj do ulubionych

Rezerwat a UKSW

IP: *.acn.waw.pl 14.12.05, 06:19
Właśnie wyczytałem że planowane jest puszczenie linni autobusowej 181 w głąb
rezerwatu laku bielańskiego ulicą Dewajtis.To juz przegięcie .Mało że
studentom przeniesiono przystanki aby mieli bliżej to jeszcze linnie
autobusową będą mieli pod oknami uczelni .W lasku tym czesto widziałem
sarny ,zające na końcu ul.Dewajtis stoi zabytkowy Dąb .Jak sobie wyobraża ten
konserwator przyrody taką symbioze jadących autobusów z lasem .Jak studentom
niechce się chodzić pieszo to niech im uczelnia kupi samochody na prąd .

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051214/warszawa_a_11.html
Obserwuj wątek
    • laminja Re: Rezerwat a UKSW 14.12.05, 11:19
      zrobi się strasznie ciasno jesli autoobus zacznie tam jeździć. Już teraz jest
      problem, bo ulica chodzą ludzie i jeżdżą samochody. Jest też busik, który
      przewozi przez las.
      • Gość: Bielańczyk Re: Rezerwat a UKSW IP: *.acn.waw.pl 14.12.05, 18:39
        Może nie jestem taki bystry z ortografi ani taki wyedukowany ja ty ,ale krew
        mnie zalewa jak szkoła ucząca przeciez nie zadarmo zaczyna spychać rezerwat
        przyrody do roli terenów zielonych i widoczków dla studentów z okna uczelni .
        Rezerwat był wcześniej a ruch pojazdów i tak już tam istnieje .Dopuszczalny
        jest dojazd do UKSW a pojazdy studentów parkowane są gdzie popadnie .
    • Gość: szalkowski Re: Rezerwat a UKSW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 00:08
      Nie to, ze pisanie na przekor sprawia mi przyjemnosc ale nie moge wyjsc z
      podziwu nad kolejnym przejawem glupoty.

      Odcinek miedzy Marymoncka, a UKSW jest na tyle dlugi i niebezpieczny -
      szczegolnie po zmroku, ze zapewnienie tam kumunikacji powinno byc standardem.
      Moze powinien o to zadbac Uniwersytet ale akurat nie o to idzie - bezpieczenstwo
      i komfort studentow jest w tym miejscu znacznie wazniejsze, niz komfort saren i
      wirtualne zatroskanie forumowiczow.

      Starajcie sie wywazac argumenty. Donkej, przejdz sie Panno kiedys tym lasem o 7
      wieczorem - no zareczam, ze ducha wyzioniesz zanim dojdziesz.

      Teraz macie krucjate w obronie komfortu saren i dębu kosztem bezpieczenstwa
      tysiecy studentow. Z ciekawoscia czekam na kolejne pomysly.

      Proponuje zrobic happening: forumowicze rozbieraja sie do naga, przywiazuja sie
      do dębu. W tym czasie inni forumowicze wreczaja sarnom list z wyrazami zalu i
      lapia przypadkowych studentow - sila kaza wdychac spaliny z autobusu 181 przez 2
      godziny, nastepnie wraz z konserwatorem spiewaja piosenki o tematyce lesnej.

      To jak?



      • laminja Re: Rezerwat a UKSW 15.12.05, 00:32
        ten odcinek jest niebezpieczny cały czas... grupy studentów chodzące między
        mijającymi się samochodami (bo obok ulicy jest błoto). Do tego raz na jakiś
        czas TIR (do hurtowni w podziemiach budynku Seminaryjnego) itd. Aż dziw, że do
        tej pory nie było ofiar na tej wspólnej dla samochodów i pieszych drodze - zimą
        bardzo śliskiej.

        Myślę, że w naszym nowoczesnym świecie możnaby znaleźć ekologiczny autobus - a
        może wóz z koniem dla studentów ;) Albo rowery do wynajęcia na przejazd przez
        las :)))
      • donkej Re: Rezerwat a UKSW 15.12.05, 00:32
        Drogi Tomku
        1. Dla niektórych istnieje coś takiego jak hierarchia wartości.

        2. Chodziłam tamtędy późną porą. Przeżyłam.

        3. Właśnie sprawia Ci przyjemność pisanie na przekór. Niebezpiecznie zbliżasz
        się do Automobilisty. Zwanego cyborgiem.

        • Gość: szalkowski Re: Rezerwat a UKSW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 00:54
          Ad 1: Bez komentarza.

          Ad 2: Ty, ja tez i cala masa studentow i co to zmienia? Dalej jest
          niebezpiecznie i malo komfortowo - nie bojmy sie - o wygode tez chodzi.

          Ad 3: Mozliwe - nie znam tego Pana. Pisanie na przekor ma swoja dobra strone:
          zawsze wsrod opinii pojawia sie pluralizm, co wszystkim wychodzi na dobre. Jesli
          ja pisze nawet kabaretowo momentami, to i tak po to, by pokazac druga strone -
          taka mam paskudna nature i przy okazji zboczenie zawodowe. Ponadto pisanie moje
          na przekor ma te dodatkowa zalete, ze pojawia sie nie zawsze, a wtedy kiedy
          natlok np. glupoty w jednym miejscu przekracza dopuszczalne normy.

          Oczywiscie nadal przyjaznie pozdrawiam i zycze milej nocy.
          :)
      • olecky Re: Rezerwat a UKSW 15.12.05, 08:35
        Gość portalu: szalkowski napisał(a):

        > Teraz macie krucjate w obronie komfortu saren i dębu kosztem bezpieczenstwa
        > tysiecy studentow.

        zdecyduj sie - albo sa ich tysiace, albo sa zagrozeni. Bo jesli srednio idzie
        student co piec sekund, to gdzie to zagrozenie?

        pozdrawiam, olek
        • laminja Re: Rezerwat a UKSW 15.12.05, 14:16
          myślę, że warto to zobaczyć :) Np między 11:00 a 11:30 w obu kierunkach idzie
          kilkaset osób. Idą po obu stronach uliczki (wąskiej) w grupkach - nie gęsiego :)
          Samochody mijają grupy studentów i siebie nawzajem - bywa niebezpiecznie.

          Wieczorem natomiast mało osób idzie w kierunku UKSW, ale od 18 do 21 wracają
          znacznie mniejsze grupki - często po 2 osoby. Nie jest trudno napaść na takie
          osoby. I choć nie są to tysiące każdego dnia myslę, że są to setki osób, które
          nie idą w jednym czasie.
      • olecky Re: Rezerwat a UKSW 15.12.05, 08:43
        Gość portalu: szalkowski napisał(a):

        > Proponuje zrobic happening: forumowicze rozbieraja sie do naga,
        > przywiazuja sie do dębu.

        hm, czy naprawde nie ma gdzies forum bardziej odpowiedniego na zwierzanie sie z
        tego typu fantazji?

        a powazniej: widzialy galy, co braly. Dotyczy to zarowno wladz ATK/UKSW, jak i
        studentow.

        pozdrawiam, olek
        • laminja Re: Rezerwat a UKSW 15.12.05, 14:28
          myslę, że przede wszystkim błędem było lokalizowanie tak dużej uczelni na
          teranie lasku bielańskiego. Dziwi mnie to, że wydano pozwolenia na kolejne
          budowy zamiast zaoferować grunt w innym miejscu - z lepszym dojazdem i bez
          kontrowersji ;) Skoro jednak wydano pozwolenia trzeba się było liczyc z tym, że
          ludzie nie będą docierać na uniwersytet tylko pieszo. Teraz kiedy uczelnia się
          rozbudowała pojawił się problem, który chyba był lekceważony od samego początku.

          Troszkę śmieszne jest liczenie miejsc parkingowych wzdłuż ulicy Marymonckiej,
          bo są zawsze zajęte - szpital bielański jest bardzo duży, zaparkować tam można
          tylko na parkingu płatnym, więc miejsca wzdłuż Marymonckiej są zajmowane
          głównie przez udających się do szpitala.

          Moznaby pewnie ograniczyc ruch samochodowy na Dewajtis, ale ktoś musiałby
          sprawdzać przepustki na początku ulicy. No i musiałby powstać sensowny parking.

          Obawiam się, że kwestia dojazdu do uczelni to dla tego uniwersytetu trochę być
          albo nie być. Uczelnia straciłaby przede wszystkim sporą grupę wykładowców.
              • laminja Młociny c.d. 16.12.05, 19:17
                właśnie zobaczyłam na stronie UKSW światełko w tunelu ;)

                Będą budować campus na Wójcickiego zatem pewnie za jakiś czas problem zoastanie
                w dużej mierze zminimalizowany:

                www.uksw.edu.pl/ceibi/dok1.pdf
                • wilson05 Re: Młociny c.d. 16.12.05, 22:36
                  > Będą budować campus na Wójcickiego zatem pewnie za jakiś czas problem zoastanie
                  > w dużej mierze zminimalizowany
                  Fajnie ze buduja na Woycickiego, ale z tego powodu budynkow w lesie raczej nie
                  beda rozbierac... Zapewne majac nowe sale po prostu przyjma wiecej studentow...
                  (chyba ze niz demograficzny ich przycisnie - wtedy jest szansa ze choc czesciowo
                  wyniosa sie z lasu :)
                  • laminja Re: Młociny c.d. 17.12.05, 13:26
                    myślę, że kiedy powstaną budynki na Wójcickiego będą tam chcieli poprzenosić
                    większość wydziałów, bo na Dewajtis mimo rozbudowy jest bardzo cisano - sporo
                    zajęć odbywa się w budynku seminaryjnym, który do UKSW nie należy (pewnie za to
                    płacą...). Jestem więc pewna, że będą powoli wynosić się z lasu z wydziałami,
                    które mają sporo studentów. A zostawią tam małe wydzialiki i pracowników
                    naukowych.
          • olecky Re: Rezerwat a UKSW 15.12.05, 14:53
            laminja napisała:

            > myslę, że przede wszystkim błędem było lokalizowanie tak dużej uczelni na
            > teranie lasku bielańskiego. Dziwi mnie to, że wydano pozwolenia na kolejne
            > budowy

            podejrzewam, ze jakby pozwolen nie wydawano, to by uczelnia zrobila wielki
            rejwach, ze blokuje sie rozwoj wiodacej katolickiej uczelni.

            > Teraz kiedy uczelnia się rozbudowała
            > pojawił się problem, który chyba był lekceważony
            > od samego początku

            owszem, ale lekcewazony tylko i wylacznie przez wladze uczelni. Dyskusja na
            temat sensownego dojazdu do ATK bynajmniej nie zaczela sie wczoraj, trwa juz
            ponad 10 lat.

            > Troszkę śmieszne jest liczenie miejsc parkingowych wzdłuż ulicy Marymonckiej,
            > bo są zawsze zajęte

            zdajesz sobie oczywiscie sprawe, ze dosc latwo wykazac, iz klamiesz?

            > No i musiałby powstać sensowny parking.

            parking na terenie uczelni juz jest. I wystarczy.

            > Uczelnia straciłaby przede wszystkim sporą grupę wykładowców.

            tzn. ilu tych wykladowcow jest? Poza tym jakos na UW czy PW mnostwo asystentow,
            adiunktow, a nawet profesorow dojezdza autobusami, tramwajami, rowerami. Czy
            UKSW to jest jakas uczelnia szczegolnej troski?

            pozdrawiam, olek
            • laminja Re: Rezerwat a UKSW 15.12.05, 19:50
              Olku a czemu ty od razu taki niemiły... Ja tematu nie znam, bo mnie do tej pory
              mało interesował. Teraz poniekąd mnie dotyczy, bo dojeżdżam codziennie na UKSW.

              olecky napisał:

              > podejrzewam, ze jakby pozwolen nie wydawano, to by uczelnia zrobila wielki
              > rejwach, ze blokuje sie rozwoj wiodacej katolickiej uczelni.

              Ale przecież mają teren na Młocinach - gdyby zablokowano (z powodów
              ekologicznych) rozbudowę na Dewajtis uczelnia by i tak nic nie zrobiła tylko
              budowałaby na Wójcickiego.


              > owszem, ale lekcewazony tylko i wylacznie przez wladze uczelni. Dyskusja na
              > temat sensownego dojazdu do ATK bynajmniej nie zaczela sie wczoraj, trwa juz
              > ponad 10 lat.

              To tym bardziej nie rozumiem jak doszło do tego, że wciągu ostatnich kilku lat
              zbudowano tak nowe budynki - ostatni oddany w zeszłym roku...


              > zdajesz sobie oczywiscie sprawe, ze dosc latwo wykazac, iz klamiesz?

              A czemu od razu uznajesz, że kłamię??!!
              Jeżdżę na zajęcia na UKSW przynajmniej raz dziennie. Czasem dwa razy od kilku
              lat - wiem jak wygląda kwestia parkowania na Marymonckiej również dlatego, że
              bywam czasem w szpitalu bielańskim. Nie mówimy tu o kilku miejscach, ale o
              kilkudziesięciu, bo kiedy przyjeżdżam na UKSW koło 10 rano stoi tam już
              kilkaset aut.

              > parking na terenie uczelni juz jest. I wystarczy.

              Ale przecież mówimy tu chyba o wstrzymaniu ruchu na ul. Dewajtis lub
              przynajmniej drastycznym ograniczeniu - więc co ma do tego parking na uczelni?

              > tzn. ilu tych wykladowcow jest? Poza tym jakos na UW czy PW mnostwo
              asystentow, adiunktow, a nawet profesorow dojezdza autobusami, tramwajami,
              rowerami. Czy UKSW to jest jakas uczelnia szczegolnej troski?

              nie chodzi o to, że UKSW jest uczelnią specjalnej troski, ale ze względu na
              swoją lokalizację jest trudniej dostępna niż UW. Tam nawet starsi profesorowie
              nie muszą iść 900m w każdą stronę śliską ulicą... Myślę, że dla wielu
              sensownych wykładowców kwestia dojazdu autobusem i potem dościa (minimum 10
              minut) byłaby powodem do zrezygnowania z prowadzenia zajęć na tym
              uniwersytecie. Z mojego wydziału w tym roku zniknęło kilku wykładowców. Dla
              przynajmniej jednej osoby dojazd tramwajem i spacer był zbyt uciążliwy.

              Uważam, że władze dzielnicy powinny namawiać (motywować) UKSW do przeniesienia
              większej ilości wydziałów na Wójcickiego. Problem dużej ilości samochodów na
              Dewajtis i autobusu do wożenia studentów sam by się rozwiązał.
              • olecky Re: Rezerwat a UKSW 20.01.06, 23:25
                laminja napisała:

                > A czemu od razu uznajesz, że kłamię??!!

                ja nie uznaje - ja stwierdzam fakt. Klamstwo o "zawsze zajetych" miejscach
                parkingowych wzdluz Marymonckiej latwo zweryfikowac.

                tak wyglada ul. Marymoncka w dzien powszedni, ok. godz. 13-14:

                www.zm.org.pl/tmp/PC210001.JPG

                a tak w cieply sloneczny weekend:

                www.zm.org.pl/tmp/PA020045.JPG

                pozdrawiam, olek
              • olecky Re: Rezerwat a UKSW 20.01.06, 23:34
                laminja napisała:

                > nie chodzi o to, że UKSW jest uczelnią specjalnej troski, ale ze względu na
                > swoją lokalizację jest trudniej dostępna niż UW. Tam nawet starsi profesorowie
                > nie muszą iść 900m w każdą stronę śliską ulicą...

                wiele osob dochodzi np. w rejon BUWu od przystanku "Uniwersytet" - to jest
                wlasnie ok. 900 m, a po drodze sporo schodow, przejscie podziemne, stroma
                Obozna, dwie sygnalizacje swietlne... Zreszta o czym my mowimy, na normalnej
                uczelni kilkaset metrow to sie zdarza przejsc np. po rzutnik na przerwie
                pomiedzy wykladami.

                pozdrawiam, olek
      • nascendi Re: Rezerwat a UKSW 15.12.05, 18:07
        Gość portalu: szalkowski napisał(a):

        > Nie to, ze pisanie na przekor sprawia mi przyjemnosc ale nie moge wyjsc z
        > podziwu nad kolejnym przejawem glupoty.

        Może doprecyzujesz, co wydaje Ci się głupotą. Czy obrona straconych ale
        słusznych pozycji wobec prawa silniejszego, przed którym należy mądrze
        ustępować. Czy może argumenty naukowców przyrodników uznających Las za obszar
        bezcenny (i od 30 lat chroniony prawem, jak widać niezbyt skutecznie).
        A może uważasz inwektywy za sprzyjające "pluralizmowi opinii"?

        > i komfort studentow jest w tym miejscu znacznie wazniejsze, niz komfort saren
        i
        > wirtualne zatroskanie forumowiczow.

        Należy szukać rozwiązania kwestii bezpieczeństwa i wygody studentów, ale mamy
        prawo żądać od władz, by znalazły takie, które nie będzie urągać prawu o
        ochronie przyrody, bo ono nie jest w żaden sposób gorsze czy mniej ważne (jak
        twierdzisz) od innych praw. Twoja obojętność na sarny i moje zamiłowanie do
        lasu obiektywnie nie mają tu nic do rzeczy.

        Raczyłbyś zauważyć, że obecna sytuacja (niewątpliwie trudna dla studentów) jest
        wynikiem krótkowzroczności władz, które rozwojowi UKSW podporządkowały dobro
        rezerwatu i działały metodą faktów dokonanych. A obecnie mają dziwną skłonność
        do zaniechania tego, co przyniosłoby poprawę, i upartego forsowania projektów
        gorszych i mało realnych.
        Przykłady można znaleźć tu www.zm.org.pl/?a=dewajtis2005

        Także na to, że zatroskanie bardzo wielu osób tą sprawą wcale nie
        jest "wirtualne".
        • laminja Re: Rezerwat a UKSW 15.12.05, 20:25
          nascendi napisał:

          > Raczyłbyś zauważyć, że obecna sytuacja (niewątpliwie trudna dla studentów)
          jest wynikiem krótkowzroczności władz, które rozwojowi UKSW podporządkowały
          dobro rezerwatu i działały metodą faktów dokonanych. A obecnie mają dziwną
          skłonność do zaniechania tego, co przyniosłoby poprawę, i upartego forsowania
          projektów gorszych i mało realnych.


          Myślę, że nie jest to jedynie wina krótkowzroczności władz UKSW, ale też
          urzędników którzy wydawali pozwolenia na budowę... Składać podanie o wszystko
          może każdy, ale są odpowiedni władze, które powinny nie dopuszczać do takich
          sytaucji. Gdyby konserwator przyrody działał skuteczniej to myslę, że UKSW
          rozwijałoby się przede wszystkim na Wójcickiego - bo od dawna bodowanie w
          obrębie lasku bielańskiego powinno być zabronione. Jednak skoro otrzymali zgodę
          na budowę, to teraz w mysl zasady "dasz palec poproszą o rękę" UKSW lansuje
          kolejne pomysły (parking, autobus itp.)
          • Gość: d Re: Rezerwat a UKSW IP: *.chello.pl 16.12.05, 01:52
            Poczytajcie sobie:

            www.lasbielanski.pl/
            www.uksw.edu.pl/
            www.drf.mkw.pl/index.php-go=info.htm
            Ani słowa o rezerwacie!

            Ani słowa o stadku saren które codziennie przechodzi koło ich ogrodzenia!
            O 400-letnich dębach, bobrach rezydujących (300 m od nich) w kopalni piasku,
            zimorodkach łowiących cierniki w Rudawce, kormoranach i czaplach zimujących na
            Wiśle...
            Nic o tym nie wiedzą, bo nie chcą wiedzieć!

            Okopali się na Polkowej Górze jak w jakiej twierdzy.

            www.bielanski.republika.pl/
          • nascendi Re: Rezerwat a UKSW 16.12.05, 16:50
            laminja napisała:

            > Myślę, że nie jest to jedynie wina krótkowzroczności władz UKSW, ale też
            > urzędników którzy wydawali pozwolenia na budowę... Składać podanie o wszystko
            > może każdy, ale są odpowiedni władze, które powinny nie dopuszczać do takich
            > sytaucji. Gdyby konserwator przyrody działał skuteczniej to myslę, że UKSW
            > rozwijałoby się przede wszystkim na Wójcickiego - bo od dawna bodowanie w
            > obrębie lasku bielańskiego powinno być zabronione. Jednak skoro otrzymali
            zgodę
            >
            > na budowę, to teraz w mysl zasady "dasz palec poproszą o rękę" UKSW lansuje
            > kolejne pomysły (parking, autobus itp.)

            Zgadzam się, miałem na myśli zarówno władze UKSW jak i dzielnicy, które zresztą
            wykazują niezłą komitywę. Oto jeden z przejawów www.bielany.waw.pl/
            $BIELANY/home_obywatel.php
            "Dzieło Romana Bartnickiego stawia Go pośród osobistości najbardziej
            zasłużonych dla Bielan w całej ich 360-letniej historii"
            Nie ujmuję mu zasług edukacyjnych, ale w kwestii wpływu na krajobraz i przyrodę
            ta laurka jest, delikatnie mówiąc, przesłodzona.

            A co do konserwatora przyrody, sądzę, że robił tyle, na ile pozwalały
            okoliczności i prawo. Nie znamy wszystkich nacisków, które na niego wywierano...

      • olecky Re: Rezerwat a UKSW 15.12.05, 08:33
        Gość portalu: Wanda napisał(a):

        > Ulicą Dewjtis autobusy jeździć nie będą; o to możecie być spokojni.
        > Zostanie skierowana linia autobusowa Wybrzeżem Gdyńskim

        o, a mozesz Wando ujawnic zrodlo tych informacji?

        jesli tak sie stanie, to bedzie spory sukces sympatykow Lasu Bielanskiego,
        ktorzy o takie rozwiazanie walczyli juz od paru lat. Jak dotad zarowno Urzad
        Dzielnicy jak UKSW upieraly sie przy poszerzaniu Dewajtis i puszczeniu linii
        autobusowej tamtedy, wbrew opinii konserwatora przyrody, proponujacego caly
        szereg rozwiazan alternatywnych. Jeszcze niecaly miesiac temu burmistrz
        dzielnicy pisal o tym, ze na wniosek UKSW dzielnica zlecila zaprojektowanie
        przebudowy ulicy Dewajtis pod katem pelnowymiarowej komunikacji autobusowej.
        Wiec jesli "mamy byc spokojni", to potrzeba czego wiecej niz anonimowy wpis na
        forum.

        pozdrawiam, olek
      • nascendi "Zakaz nie dla wszystkich" 20.12.05, 08:27
        Gość portalu: adrianobr napisał(a):

        > A wracałeś tamtędy po zmroku... chyba nie
        Coś w tej kwestii ->
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=29786032&a=29875265
        Kolejne echo prasowe: Echo Łomianek i Bielan nr 18 (57) z 16 grudnia 2005
        www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/echo/echo/O-2005-12_16-1
        Nie wszyscy rozumieją, że las musi być przez nas chroniony, jeżeli ma nam
        służyć. Grupa mieszkańców Bielan już dawno podjęła walkę o to, by kierowcy nie
        parkowali swoich pojazdów na terenie Lasku Bielańskiego.

        Rozesłane zostały pisma do rozmaitych urzędów, a przy wjeździe do Lasku Bie-
        lańskiego zawisł transparent napominający kierowców. Ani znak zakazu wjazdu,
        ani działania lokalnej społeczności nie stanowią jednak dla niektórych
        zmotoryzo-wanych wystarczającej przeszkody.
        - Od strony ulicy Dewajtis wjeżdża do Lasku Bielańskiego bardzo wielu kie-
        rowców. Szczególnie widać to w niedziele. Na poboczach parkują wówczas dzie-
        siątki pojazdów. Nikt do tej pory nie uporał się z tym problemem, a odpowiednie
        służby nie reagują w sposób dostatecznie jednoznaczny - skarży się jeden z Czy-
        telników "Echa" - Wybierając się na pieszą przechadzkę do lasu jestem zmuszony
        wdychać spaliny, zamiast rozkoszować się świeżym powietrzem.

        Czyżby więc straż miejska nakładała zbyt mało mandatów? A może patrole
        pojawiają się rzadko?

        Okazuje się, że sprawa nie jest tak oczywista. - Przez teren Lasku Bielańskiego
        wiedzie droga dojazdowa do Uniwersytetu im. Kardynała Wyszyńskiego i znak
        zakazu wjazdu nie dotyczy kierowców, którzy muszą dojeżdżać na uczelnię - mówi
        Włodzimierz Borkowski, rzecznik prasowy bielańskiego urzędu. - Oczywiście nie
        jesteśmy głusi na głosy mieszkańców. Obecnie opracowywany jest projekt moder-
        nizacji ul. Dewajtis. Powinien być gotów w pierwszym kwartale przyszłego roku.
        Umożliwi to w przyszłości uruchomienie linii autobusowej na tym odcinku oraz
        ograniczenie ruchu samochodowego. Kwestie te leżą już jednak w gestii Zarządu
        Dróg Miejskich. Przy warunkowym wjeżdżaniu samochodami na teren Lasku
        Bielańskiego nie wszystkie interwencje mogą być w pełni skuteczne.

        Potwierdza to Katarzyna Szczygielska z bielańskiego oddziału straży miejskiej. -
        Ostatnio nie otrzymujemy zgłoszeń z prośbą o interwencję wobec nieprawidłowo
        parkujących pojazdów, a reagujemy na każdą interwencję. Większość spraw
        związanych z nieprawidłowym parkowaniem jest zgłaszana pod numerem 986, czyli w
        naszej centrali na ul. Czerniakowskiej.

        Katarzyna Szczygielska zaznacza, że istnieje pewna trudność skontrolowania czy
        dany kierowca złamał przepisy przekraczając znak zakazu wjazdu w Lasku
        Bielańskim. Nie wiadomo bowiem, czy kierowca miał uprawnienie do przejechania
        linii zakazu. Gdyby uczelnia wydawała stosowne identyfikatory przyklejane na
        przednią szybę, to wówczas wszystko byłoby oczywiste. Strażnik wiedziałby na
        kogo nałożyć mandat.

        Wyraźnie widać więc, że mamy do czynienia z sytuacją patową, wymagającą
        kompleksowego rozstrzygnięcia, a nie doraźnych działań.

        Grzegorz Cielecki
          • nascendi Re: Rozwiązanie? 20.12.05, 09:45

            > Jeśli nie ma identyfikatorów, to może walic mandaty wszystkim.
            > A potem anulować tym, którzy przyniosą papierek z dziekanatu ATK?

            No może jeszcze karteczkę od spowiednika ;-)

            A tak poważnie - skoro
            "Jeśli laskiem pojedzie autobus, drastycznie ograniczymy ruch samochodów
            osobowych. Wprowadzimy między innymi przepustki - obiecuje Hubert Kaczmarski,
            rzecznik UKSW"

            Dlaczego nie wprowadzono tych przepustek dotychczas? Co stało na przeszkodzie?


          • Gość: Bielańczyk Re: "Zakaz nie dla wszystkich" IP: *.acn.waw.pl 20.12.05, 22:00
            Przepustke to masz ale na parking akademicki .Przez tyle lat UG a obecny UDZ
            Bielany nie zainteresował się jazdą pojazdów ul.Dewajtis .Dla świetego spokoju
            ustawiono znak zakaz ruch z lakoniczną tabliczką że dopuszca się dojazd do ATK
            a obecnie UKSW .Niewiadomo odkąd zaczyna się UKSW a gdzie kończy .A
            wystarczyło by wprowadzić już dawno identyfikatory dopuszczające dojazd do
            UKSW widoczne na przedniej szybie .Dodatkowo pod znakiem zakaz ruchu można
            dodać znak zakaz zatrzymywania i wtedy do skrzyżowania z ulicą Kamedulską żaden
            pojazd nie będzie parkował na poboczu lasu.
            • laminja Re: "Zakaz nie dla wszystkich" 20.12.05, 23:49
              zgadzam się w 100%. Ta ulica zwłaszcza zimą jest bardzo niebezpieczna. Tłumy
              ludzi chodzących w grupaka w obu kierunkach, mijające sie samochody i bardzo
              śliska nawierzchnia... Pomijam już aspekt ochrony środowiska.
    • Gość: Wanda OLECKY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 10:30
      >< Ulicą Dewjtis autobusy jeździć nie będą; o to możecie być spokojni.
      >< Zostanie skierowana linia autobusowa Wybrzeżem Gdyńskim.

      O, a możesz Wando ujawnic źrodło tych informacji?

      ŹRÓDŁO: www.zm.org.pl/bielany/dewajtis/ztm2sam052005.jpg
      www.zm.org.pl/bielany/dewajtis/lop2wkp2004.png
      www.zm.org.pl/bielany/dewajtis/zdm2bos092005.png
      www.zm.org.pl/bielany/dewajtis/udz2bos092005.png
      www.zm.org.pl/bielany/dewajtis/ulotka.jpg
      Należy zrobić WSZYSTKO, aby nowa linia autobusowa została skierowana
      Wybrzeżem Gdyńskim (nie ul.Dewajtis) oraz aby zostały uruchomione
      przystanki na Wybrzeżu Gdyńskim na wysokości UKSW.
      O ochronę Lasu Bielańskiego przed dewastacją i degradacją należy
      prosić Ministra Środowiska (pan Jan Szyszko).

      Ministerstwo Środowiska
      Bank Ochrony Środowiska
      Biuro Komunikacji
      Zielone Mazowsze
      Las Bielański 2005
      Puszcza Kampinoska
      Kampinoski Park Narodowy
      www.przyrodapolska.pl
      www.wask.pl
      b.komunikacji@warszawa.um.gov.pl
      • kazuyoshi78 Re: do autora - zanim znowu napiszesz coś równie 13.01.06, 10:47
        Ależ właśnie w calej tej dyskusji idzie między innymi o to, że trzeba wyrzucić
        samochody z Dewajtis, czyli zlikwidować zagrożenie, o którym piszesz.

        A autobusy niech sobie jeżdzą na uczelnię, ale Wisłostradą, a nie przez Las
        Bielański. Argumentów owtarzaźć nie będę, padło ich już wiele.
      • nascendi prośba o szerszy i obiektywny osąd 13.01.06, 11:31
        Nikt nie odmawia studentom UKSW prawa do niezadowolenia i nie podważa
        słuszności Waszych narzekań. Prosimy tylko by zauważyć że źródła problemów leżą
        pośrednio w krótkowzroczności czy wręcz nieodpowiedzialności władz, które
        - rozwojowi UKSW podporządkowały dobro rezerwatu;
        - wydawały kolejne pozwolenia na budowę obiektów, których w tym miejscu wogóle
        być nie powinno, a jeśli już, to dopiero PO rozwiązaniu oczywistej kwestii
        dojazdu;
        - działały metodą faktów dokonanych, bez jakiejkolwiej społecznej konsultacji.

        A obecnie mają dziwną skłonność do zaniechania tego, co przyniosłoby poprawę, i
        upartego forsowania projektów gorszych i mało realnych. Nawet wbrew stanowisku
        Rady W-wy, która 28.06.2005 wystąpiła do prezydenta Kaczyńskiego o "wykonanie
        studium kompleksowego rozwiązania dojazdu do UKSW od strony W-strady"

        Kiepsko się złożyło, że prezydent Kaczyński i jego prawa ręka od spraw drogowo-
        kominikacyjnych mieli zbyt wiele innych spraw na głowie...
        • donkej Re: prośba o szerszy i obiektywny osąd 13.01.06, 12:03
          Drogi Gościu A.:

          1. Takie rzeczy sprawdza się raczej w słowniku ortograficznym. Ciekawe, swoją
          drogą skąd to wytrzasnąłeś - w słownikach razem pisane jest
          jedynie "niechcenie" i "niechcący"
          2. "Na pewno" pisze się razem
          3. O Twojej interpunkcji już nie wspomnę (na ogół nie jestem taka złośliwa, ale
          najgorzej, gdy troglodyta mieni się ekspertem)
          4. Aha... ciekawe...: To ze względu na dojazd do tych bufetów trzeba
          zlikwidować prawo ustanowione ze względu na rezerwat, tak??
      • garma mnóstwo 15.01.06, 23:19
        Dzisiaj byłam na mszy św. w kościele w Lesie Bielańskim (ale ja chodzę tam na
        piechotę), no i zobaczyłam to zatrzęsienie samochodów...
        • d3b3 Re: mnóstwo 16.01.06, 01:00
          CI KTÓRZY WIEDZĄ COKOLWIEK o lasku bielańskim, grzecznie chodzą na piechotę.

          Jak bezboleśnie dotrzeć do studentów UKSW?

          Może ktoś ma jakiś pomysł?
          • nascendi autobus - proroctwo czy bujda 16.01.06, 10:33

            > Jak bezboleśnie dotrzeć do studentów UKSW?
            A z czym do nich docierać?
            Większość chyba chodzi na piechotę, choć p. dyrektor UKSW wspominał na
            posiedzeniu o takich którzy dużo płacą za studia, stać ich na samochód i muszą
            mieć dojazd.
            Na pewno dobrowolnie go nie porzucą. Nawet gdyby na Dewajtis pojawił się
            autobus.

            No właśnie:
            Za miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3111202.html
            Warszawa sprowadza autobusy - nowe, z demobilu i na gaz

            /..../
            Gaz w rezerwie

            W MZA już od kilku miesięcy mówią też o wypuszczeniu na ulice autobusów na gaz
            ziemny. /.../ Jedną z pierwszych tras, które miałyby obsługiwać gazowce, to
            nowa linia na ul. Dewajtis w Lesie Bielańskim.
            --
            • laminja Re: autobus - proroctwo czy bujda 19.01.06, 15:38
              prawda - 99% studentów chodzi pieszo. A Ci, którym ewentulany zakaz wjazdu
              będzie przeszkadzał zmienią uczelnię. UKSW straci, las zyska. Tylko jak
              wykładowcy będą dojeżdżać, no i ks. Rektor ;) Z moich obserwacji wynika, że
              większością samochodów przyjażdżają na UKSW księża :) Zatem będzie to wojna
              przeciwko sutannom ;)
    • Gość: Wanda Las Bielański a UKSW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:10
      Z prośbą dotyczącą skierowania linii autobusowej Wybrzeżem Gdyńskim powinien
      wystąpić (jak najszybciej) Rektor UKSW (Ks. Prof. Dr Hab. Ryszard Rumianek) do:
      dyrektora Biura Komunikacji (Stanisław Szweycer) oraz do
      dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego (Robert Czapla).


      Stanisław Szweycer
      Robert Czapla
      Ryszard Rumianek
      • garma Kameduli 19.01.06, 20:57
        Dlaczego Kraków ma, a Warszawa nie ma "swoich" kamedułów ? Co trzeba by było
        zrobić, żeby ich tutaj do Lasu Bielańskiego znowu sprowadzić ?

        www.kameduli.mistycy.pl/
        • nascendi Re: Kameduli 20.01.06, 12:24
          garma napisała:

          > Dlaczego Kraków ma, a Warszawa nie ma "swoich" kamedułów ? Co trzeba by było
          > zrobić, żeby ich tutaj do Lasu Bielańskiego znowu sprowadzić ?

          Cofnąć parowóz dziejów, który ich stąd wypchnął?
          Wymodlić wzrost powołań?

          Chyba pozostaje wyobraźnia. Przed laty to nawet nie było zbyt trudne puszczać
          jej wodze chodząc po opustoszałych alejkach między eremami.
          Teraz wszystko zaludnione, zabudowane, naznaczone współczesnością. Nawet z
          dystansu nie można pokontemplować klasztoru, bo go beton zasłonił i tylko banie
          wież wystają.

          Do Rytwian można się przejechać, tam odludzie, cisza i spokój ale po eremach
          nie ma śladu. www.rytwiany.com.pl/sarmata.htm
          Chyba trzeba się zadowolić tymi kamedułami, co zostali w krypcie i wymalowanymi
          na obrazach.

      • d3b3 Re: Las Bielański a UKSW 20.01.06, 01:25
        Autobus mógłby jeździć od jutra...
        Nie trzeba żadnych ekspertyz.
        Miejsce na przystanki autobusowe jest (zatoczki na południowym końcu estakad).
        Wybrzeżem Gdyńskim jeżdżą TIRy i jakoś zmurszałe estakady się nie walą...
          • nascendi dojazd i dojście 20.01.06, 11:54
            laminja napisała:

            > tylko kto by podchodził pod śliską górkę... I jak wyglądałby dojazd z
            centrum -
            >
            > dookoła?

            Nie wiem czy dobrze rozumiem problem. Zatoki są po obu stronach. Więc dojazd z
            obu kierunków różni tylko konieczność przejścia pod estakadą.

            Na pochyłości można postawić poręcze. Ew. wykonać schodki na skarpie gdzieś
            przy źródełku.
            Ciekawe czy nieutrzymywane zimą przedepty na Dewajtis są dużo bezpieczniejsze...
            • laminja Re: dojazd i dojście 20.01.06, 12:04
              aż się tam przejadę i pooglądam ;))

              poręcz to trochę dziwny pomysł. Trzebaby chyba zbudować szerokie schody, żeby
              duże grupy ludzi wysiadających z autobusu mogły sprawnie wejść pod górę.

              Ja nie chadzam, więc nie wiem, ale dziwi mnie, że uczelnia nie wysypuje ścieżek
              piaskiem - póki jeszcze samochody jeżdżą ulicą Dewajtis.
              • Gość: mirosław7 Re: dojazd i dojście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:21
                ZTM w swoich planach storzenia tramwaju wodnego bieże pod uwagę dogodne
                przesiadki do innych środków komunikacji.W związku z tym planowane jest
                uruchomienie linii autobusowej na trasie pl. Wilsona- Młociny przebiegającej
                Wisłostradą z przystankami przy ul. Dewajtis.Przystań " Park Bielanski" ma być
                przycumowana właśnie tam.Takie połączenie autobusowe będzie bardzo dogodne dla
                studentów UKSW.Część wydziałów uczelni znajduje się przy ul. Wóycickiego, a
                część przy Dewajtis.
                • garma modlitwy o ... 20.01.06, 18:50
                  Nascedi napisał:
                  >Cofnąć parowóz dziejów, który ich stąd wypchnął?
                  >Wymodlić wzrost powołań?

                  Nie cofać się, lecz iść do przodu :)
                  Ciekawam, czy ks. Drozdowicz wspomógłby inicjatywę wiernych: módlmy się
                  o powrót zakonu kamedułów na Górę Polkową ? :)))

                  Dzięki za link:
                  www.rytwiany.com.pl/sarmata.htm
                  Czy wszystkie klasztory kamedulskie powstawały na wzgórzach ?
                  • nascendi Re: modlitwy o ... 23.01.06, 08:43
                    > Ciekawam, czy ks. Drozdowicz wspomógłby inicjatywę wiernych: módlmy się
                    > o powrót zakonu kamedułów na Górę Polkową ? :)))

                    Na tak nierealnej intencji chyba nic by nie stracił ?

                    > Czy wszystkie klasztory kamedulskie powstawały na wzgórzach ?
                    Pamiętam że „Benedyktyni umiłowali góry, cystersi doliny, oblaci ruiny”.
                    Kamedułom pewnie można by przypisać leśne odludzia. W Polsce były 4 klasztory z
                    czego tylko/aż połowa na wzniesieniach.

                    Swoją drogą - 100 wpisów w takim nudnym wątku...

                  • d3b3 Re: dojazd i dojście 20.01.06, 21:24
                    Teren UKSW łączy z południowym końcem estakad ul. Pergaminów. Wystarczy zbudować
                    parę metrów chodnika i zrobić furtkę w płocie...

                    Może trzeba przyjąć wariant optymistyczny i zaprosić na spacer generalicję UKSW?
                    Może upierają się przy autobusie na Dewajtis bo nigdy nie widzieli uczelni od
                    drugiej strony?


                    • laminja Re: dojazd i dojście 20.01.06, 22:54
                      a może teren od drugiej strony nie należy do UKSW... I zasadnicze pytanie - czy
                      to będzie prostsza i szybsza droga na uczelnię - jesli nie ludzie dalej będą
                      chodzili ulicą Dewajtis i autobus nic nie zmieni. Tak jak, nie wpłynie na ruch
                      samochodów - które są chyba największą bolączką. Co z inwalidami, matkami,
                      które przychodzą na uczelnię z dziećmi?
                      • roody102 Re: dojazd i dojście 20.01.06, 23:02
                        No tak. W normalnych warunkach znak upoważniający do wiazdu na Dewajtis tylko
                        niepełnosprawnych by wystarczył - u nas, jak nie postawi się betonowych zapór,
                        to jeźdiź będą wszyscy. Więc wszyscy albo nikt - jeśli nikt, to cierpieć będą
                        najmniej winni.

                        PS: Dojazd by się poprawił. Autobus jadący z pl. Wilsona przez Gwiaździstą na
                        trasę i dalej koło UKSW powiedzmy do pętli przy Hucie jechałby do bram uczelni
                        krócej, niż 181 do Dewajtis.
                        • laminja Re: dojazd i dojście 20.01.06, 23:36
                          dlatego przy każdej propozycji trzeba barać pod uwagę najsłabszych. Strome
                          schody czy alejka pod górę będą dla wielu osób bardzo trudne do pokonania.

                          Niestety trudno będzie rozwiązać problem dojazdu do UKSW. Błąd popełnili
                          urzędnicy, którzy pozwolili uczelni na rozbudowę. Gdyby UKSW nie dostała
                          pozwoleń na rozbudowę w lasku bielańskim budowanoby na Wójcickiego. Teraz
                          trzeba brać pod uwagę racje obu stron.
                      • olecky Re: dojazd i dojście 20.01.06, 23:14
                        laminja napisała:

                        > ludzie dalej będą chodzili ulicą Dewajtis

                        akurat chodzenie ulica Dewajtis jest zupelnie nieszkodliwe.

                        > matkami, które przychodzą na uczelnię z dziećmi?

                        matki przychodzą na uczelnię z dziećmi? wykladac czy wysluchiwac wykladow w
                        przerwie miedzy jednym "łaaaaaa" a drugim? robic magisterke z przewijania?

                        na tej "uczelni" to chyba jeszcze tylko weterynarza brakuje...

                        pozdrawiam, olek
                        • laminja Re: dojazd i dojście 20.01.06, 23:30
                          jest sporo dziewczyn, które przyjeżdżają z dziećmi na uczelnię. Ja też długo
                          jeździłam z młodym na zajęcia. Jak jest ciepło zawsze znajdą się znajomi,
                          którzy zajmą się dzieckiem. Dla mnie warunkiem koniecznym był szybki dojazd na
                          uczelnię. Przynajmniej raz w miesiącu muszę zabierać młodego ze sobą. Kiedy był
                          młodszy robiłam to znacznie częściej. Z mojego roku urodziło się już 5 dzieci -
                          a kolejne są w drodze.

                          Dostęp do uczelni powiniem mieć każdy - nie można go utrudniać osobom na
                          wózkach z wózkami czy mającym inne problemy (np. uszkodzone kolana ;)). Gdybym
                          musiała zostawiać samochód przy Wisłostradzie i wdrapywać się po schodach (w
                          ciąży, z dzieckiem, itp.) lub śliskim i dość stromym chodniku zmieniłabym
                          uczelnię. Również dla wielu starszych osób, które prowadzą zajęcia na UKSW
                          takie podejście byoby trudne.

                          Przy każdej propozycji należy brac też pod uwagę (a może przede wszystkim)
                          najsłabszych.
                        • roody102 Re: dojazd i dojście 20.01.06, 23:33
                          Nie przesadzaj - przecież dzieje się tam coraz więcej otwartych wydarzeń, że
                          wspomnę tylko szopkę ze zwięrzętami czy świętego Mikołaja, który po drabinie
                          zszedł do dzieciaków. Matki z dziećmi też mają tam czego szukać a poza tym
                          dostępność powinna być pełna.

                          A pomieszkujący za kościołem osioł Franciszek zaiste może kiedyś potrzebować
                          weterynarza.

                          A tak poważnie: po co te kpiny? Służą czemuś? Na pewno nie znalezieniu
                          rozwiązania tego sporu.
                          • laminja Re: dojazd i dojście 20.01.06, 23:39
                            baby do garów siedzieć w domu i bawić dzieci, a nie studiować im
                            sięzachciało ;) nie on jeden ma takie podejście. Starszych ludzi zwolnić,
                            inwalidów zepchnąć na margines - będzie spokój ;)
                                  • roody102 Re: dojazd i dojście 20.01.06, 23:49
                                    Z tego, jak się dalej toczy Wasz dialog wnioskuję, że może jednak nie była to
                                    złośliwość Olka, tylko, niestety, że on tak na poważnie... Ale może dajmy pokój
                                    tym niemal personalnym dywagacjom. Niech się Olek sam odniesie.
                                    • laminja Re: dojazd i dojście 20.01.06, 23:56
                                      nie obchodzi mnie co myśli Olek i jakie ma podejście... Bywam na UKSW niemal
                                      codziennie od ponad 3 lat i wiem jak trudno wielu osobom dostać się na
                                      uczelnię. Regularnie wożę starszej daty profesorów. Samochodami przyjeżdżają
                                      głównie księża i pracownicy firm mających siedziby przy UKSW. Autobus jadący
                                      Wisłostradą nie rozwiąże problemu.
                                      • roody102 Re: dojazd i dojście 20.01.06, 23:59
                                        Ale autobus na Dewajtis nie jest dobrym rozwiązaniem. Enklawa, coś co warto
                                        chronić a ruch kołowy na tej uliczce będzie oznaczał krok ku degeneracji. Może
                                        na potrzeby osób niepełnosprawnych i matek z dziećmi wystarczyłby kursujący w
                                        godzinach szczytu wahadłowo elektryczny pojazd? Główny ruch powininen być
                                        skierowany od strony Wisłostrady, to w moim odczuciu nie ulega wątpliwości.
                                        • laminja Re: dojazd i dojście 21.01.06, 00:28
                                          oczywiście! Autobus na Dewajtis to średni pomysł. Przede wszystkim powinien
                                          powstać parking na dole - dla tych, którzy mogą spokojnie wejść pod górę. Może
                                          dla zachęty parking dwupoziomowy i z ochroną ;) Myślę, że to rozwiązałoby
                                          połowę problemu :) Wystarczyłby mały busik jeżdżący ulicą Dewajtis...

                                          A teraz puszczam wodze wyobraźni ;)
                                          Możnaby zbudować zadaszoną pochylnię wwożącą na górkę taką jak w paryskim
                                          Centre Georges Pompidou :)))

                                          www.centrepompidou.fr/Pompidou/Accueil.nsf/tunnel?OpenForm

                                          Ogólnie chodzi mi o to, żeby rozwiązanie było przemyślane, bo jak wiadać złe
                                          decyzje (jak zgodna na rozbudowę UKSW w lasku bielańskim) mają spore negatywne
                                          konsekwencje...
                                          • donkej Re: dojazd i dojście 21.01.06, 00:36
                                            To ja proponuję pójść dalej tym tropem paryskim. I pomyśleć o takiej kolejeczce
                                            - jak Funiculaire de Montmartre - atrakcja turystyczna na naszym Krasiwym
                                            Bieriegu...
                                            Popatrzcie np. tu: grizzli.beat.free.fr/fer/urbain/parfun.htm
                            • olecky Re: dojazd i dojście 20.01.06, 23:44
                              laminja napisała:

                              > baby do garów siedzieć w domu i bawić dzieci, a nie studiować im
                              > sięzachciało ;) nie on jeden ma takie podejście. Starszych ludzi zwolnić,
                              > inwalidów zepchnąć na margines - będzie spokój ;)

                              zabraklo argumentow?

                              pozdrawiam, olek
                          • olecky Re: dojazd i dojście 21.01.06, 00:28
                            roody102 napisał:

                            > Z tego, jak się dalej toczy Wasz dialog wnioskuję, że może jednak nie była to
                            > złośliwość Olka, tylko, niestety, że on tak na poważnie... Ale może dajmy pokój
                            > tym niemal personalnym dywagacjom. Niech się Olek sam odniesie.

                            rozkaz, moderatorze! najzupelniej na powaznie dziwi mnie zwyczaj regularnego
                            przychodzenia na zajecia na uczelnie z dzieciakiem. Nie spotkalem sie z tym i
                            bylbym wielce dyskontent, gdyby takie dziecko np. zaczelo plakac podczas moich
                            zajec.

                            jesli zas o "wydarzenia otwarte" chodzi, to uwazam, ze srodek rezerwatu to nie
                            jest najlepsze miejsce na organizowanie "wydarzen otwartych", ktore wiaza sie z
                            hordami bydla rzeczony rezerwat rozjezdzajacych. Oczywiscie, goscie powinni byc
                            jak najbardziej mile widziani, ale pod warunkiem, ze podejma trud 10-minutowego
                            spacerku przez park. Na Rysy tez wybudujesz szose, zeby zapewnic "pelna
                            dostepnosc" dla chetnych do podziwiania widoczkow?

                            zeby byla jasnosc - jestem zwolennikiem "pelnej dostepnosci" dla
                            niepelnosprawnych; nie jestem zwolennikiem "pelnej dostepnosci" za wszelka cene
                            dla samochodow. Nie zawsze jedno idzie w parze z drugim, czasem wrecz
                            przeciwnie, w szczegolnosci np. intensywny ruch samochodow na ul. Dewajtis (w
                            ktorych c.a. 90% to osoby w pelni sprawne[*]) utrudnia dostanie sie do uczelni
                            na wozku / z wozkiem od tramwaju.

                            pozdrawiam, olek

                            ps. jesli juz o zlosliwosciach mowa, to mam jeszcze jedna w zapasie, ale juz
                            chyba na jutro zostawie... ;-)

                            pps. warto porownac
                            www.uksw.edu.pl/info/mapa/mapa.php
                            np. z:
                            www.admin.cam.ac.uk/contact/directions/oldschools.shtml
                            • laminja Re: dojazd i dojście 21.01.06, 00:33
                              zupełnie nie rozumiesz probemu... Inwalida, matka z dzieckiem, starsze osoby to
                              grupa, która będzie miała problem z podejściem pod stromą górkę. O takich
                              ludziach też trzeba myśleć snując projekty. Nie chodzi mi o autobus jeżdżący
                              ulicą Dewajtis, czy to żeby tam nie ograniczać ruchu samochodowego (już pisałam
                              kto tak głównie jeździ samochodami) ale o stworzenie rozwiązania, które nie
                              byłoby kolejnym bublem. Trzeba brać pod uwagę najsłabszych.
                              • Gość: Bielańczyk Re: dojazd i dojście IP: *.acn.waw.pl 21.01.06, 08:44
                                Nie widze problemu.Osoby starsze inwalidzi mogli by korzystać z wind .Windy
                                takie stoją zamontowane od około 3 lat na ul.Słowackiego nad trasą Armii
                                Krajowej przy przystankach tramwajowych.Są one notorycznie dewastowane i ciągle
                                nie działają.Wystarczy je przenieśc wreszcie będą użyteczne i miej dewastowane.
                                • lepus42 Re: dojazd i dojście 21.01.06, 12:18
                                  I znowu dochodzimy do znanego tematu. Stawiamy płot w poprzek Dewajtis, szlaban
                                  i strażnika. Wpuszcza on pojazdy z identyfikatorami a reszta won! Dla pieszych
                                  niepełnosprawnych uczelnia kupuje dwa meleksy dziesięcioosobowe które kursują
                                  wahadłowo po Dewajtis. W niedzielę na czas jednej mszy udostępniamy wolny
                                  parking przy uczelni,a na całej Dewajtis ustawiamy zakaz zatrzymywania. Wydaje
                                  się że uczelnię stać na takie rozwiązanie. Meleksy mogłyby zresztą kursować
                                  między dwiema siedzibami uczelni. Najgorszy jednak ten szlaban!
                            • d3b3 Re: jeszcze raz bo chyba nikt mnie nie słyszał 23.01.06, 01:23
                              Teren UKSW łączy z południowym końcem estakad ulica Pergaminów. Wystarczy
                              zbudować parę metrów chodnika i zrobić furtkę w płocie...

                              Może trzeba przyjąć wariant optymistyczny i zaprosić na spacer generalicję UKSW?
                              Może upierają się przy autobusie na Dewajtis bo nigdy nie widzieli uczelni od
                              drugiej strony?

                              A'propos.
                              Rada Warszawy 28 czerwca 2005 zajęła stanowisko w tej sprawie.
                              www.zm.org.pl/bielany/dewajtis/kosrw0605.png
                              Podpisał się pod nim Karol Karski...
                              www.kp.pis.org.pl/klub/wspolpracownicy_15.htm
                              :-)
                                • nascendi linia 300 23.01.06, 15:51
                                  Gość portalu: Lepus42 napisał(a):

                                  > Może ktoś pamięta gdzie były zlokalizowane przystanki na Wisłostradzie, i
                                  jaki
                                  > tam autobus chodził? Było to chyba 3-4 lata temu.

                                  Jak do tych liczb dodamy 10 to będzie bliżej prawdy ;-)
                                  Przystanki były dokładnie tam, gdzie się je dziś postuluje - w zatokach na wys.
                                  Pergaminów.
                                  I jeszcze namiar www.trasbus.com/liniabus300.htm
                                  • Gość: lepus42 Re: linia 300 IP: *.chello.pl 23.01.06, 16:04
                                    Cholera! Jak ten czas leci!. Ale w związku z tym pytanie: co szkodzi
                                    przywrócić tę linię?. Wtedy miała obsługiwać ATK a teraz doszedł uniwersytet,i
                                    chyba dwa licea. Może teraz byłaby opłacalna ew. wspomagana finansowo przez
                                    uniwersytet.
                                    • garma klasztory na wzgórzach 23.01.06, 21:39
                                      >Nascendi napisał:

                                      >> Czy wszystkie klasztory kamedulskie powstawały na wzgórzach ?
                                      >Pamiętam że „Benedyktyni umiłowali góry, cystersi doliny, oblaci ruiny”.
                                      >Kamedułom pewnie można by przypisać leśne odludzia. W Polsce były 4 klasztory
                                      >z czego tylko/aż połowa na wzniesieniach.

                                      W Krakowie - na Srebnej Górze,
                                      w Warszawie - na Górze Pólkowej,
                                      w Rytwianach - na polanie na wzgórzu,
                                      w Bienieszewie - na Sowiej Górze,
                                      na półwyspie na Wigrach - na (sztucznie podwyższonym) wzgórzu,
                                      w Pożajściu (Litwa) - na Górze Pacowskiej,
                                      a wszystko pośród lasów... :-)
    • nascendi Another hole in the wall 24.01.06, 07:38
      Za www.ekologiczna.pl/index.php?kat=Ekologia&ident=510

      Autor artykułu Joanna Woźniczko, "Gazeta Wyborcza Stołeczna" 18.01.2005 r.
      Tytuł: Awantura o Las Bielański

      To promowanie ruchu samochodowego przez rezerwat! - złoszczą się mieszkańcy
      Bielan, którzy nie zgadzają się, by dojazd do UKSWprowadził przez środek Lasu
      Bielańskiego. Spór uczelni z ekologami się zaostrza.

      Spór toczy się o to, którędy miałyby jeździć autobusy do Uniwersytetu Kardynała
      Stefana Wyszyńskiego: ulicą Dewajtis (przez Las Bielański) czy też Gwiaździstą
      (od strony Wisłostrady). - Uniwersytet działa metodą zaskoczenia i faktów
      dokonanych. Nie dbając o dojazd do uczelni, wybudował w Lesie Bielańskim dwa
      duże gmachy. A skoro już stanęły, studenci i wykładowcy muszą się jakoś do nich
      dostać. W efekcie przez środek rezerwatu, w którym mieszkają sarny i bobry,
      jeżdżą codziennie dziesiątki samochodów - denerwuje się jedna z mieszkanek
      Bielan (nie zgadza się na podanie nazwiska).
      - Las Bielański to najcenniejsza enklawa przyrody w Warszawie, relikt Puszczy
      Mazowieckiej. W latach 80. zlikwidowano tam place zabaw, ale teraz promuje się
      ruch samochodowy. To skandal - wtóruje jej Marcin Jackowski z komisji ekologii
      przy urzędzie dzielnicowym.
      UKSW twierdzi, że popiera ekologów. Zapewnia, że dąży do tego, aby na ul.
      Dewajtis nie parkowały samochody (robią to nagminnie mimo zakazu) oraz by
      ograniczyć tam ruch samochodowy. - Dewajtis mogłaby stać się ulicą częściowo
      zamkniętą dla ruchu na wzór Nowego Światu, na którą mogłyby wjeżdżać jedynie
      samochody z przepustkami. Staramy się o to w Radzie Warszawy - mówi Hubert
      Kaczmarski, rzecznik uczelni.

      Studenci przyznają jednak, że możliwość dojazdu pod samą szkołę jest im bardzo
      na rękę. - Trucht co rano dwa kilometry przez las nie jest dla mnie szczytem
      marzeń - mówi Tomek Lis, który jednocześnie studiuje na Politechnice i między
      dwiema uczelniami przemieszcza się samochodem.

      Okazuje się, że UKSW stara się też o to, aby ulicą Dewajtis jeździły autobusy. -
      Wtedy ruch byłby na pewno mniejszy, bo studenci i pracownicy mogliby
      zrezygnować z samochodów. Mniej byłoby spalin, jeden autobus zabiera przecież
      sto osób - przekonuje Hubert Kaczmarski.
      Ekolodzy są tym pomysłem przerażeni. - Komisja ochrony środowiska Rady Warszawy
      już w czerwcu zeszłego roku wystąpiła do prezydenta Kaczyńskiego z postulatem,
      żeby rozwijać komunikację na Gwiaździstej, z drugiej strony lasku. Ale uczelnia
      robi swoje - mówią.
      Zarząd Transportu Miejskiego twierdzi jednak, że o opcji dojazdu do kampusu ul.
      Gwiaździstą raczej nie ma mowy: wymagałoby to bardzo kosztownego remontu
      estakad. - Autobus raczej jeździłby ulicą Dewajtis. Ale to dopiero projekty -
      zastrzega Grzegorz Ćwiek z ZTM.

      • laminja Re: Another hole in the wall 24.01.06, 10:16
        "Uniwersytet działa metodą zaskoczenia i faktów
        dokonanych. Nie dbając o dojazd do uczelni, wybudował w Lesie Bielańskim dwa
        duże gmachy."

        brzmi to conajmniej jakby tam nastąpiła samowola budowlana... Jak dla mnie do
        odpowiedzialności trzeba pociągnąć przede wszystkim tych, którzy wydali
        zezwolenia na budowę.

        A najlepszym podsumowaniem jest to zdanie:

        "Autobus raczej jeździłby ulicą Dewajtis. Ale to dopiero projekty -
        zastrzega Grzegorz Ćwiek z ZTM."

        Wszyscy przecież wiemy jak to jest z projektami w Polsce... Zamin zaczną się
        krystalizować UKSW rozubuduje kampus przy Wójcickiego i może problem sam się
        zminimalizuje.
        • garma wymagajcie od siebie... 24.01.06, 20:17
          laminja napisała:

          > "Uniwersytet działa metodą zaskoczenia i faktów
          > dokonanych. Nie dbając o dojazd do uczelni, wybudował w Lesie Bielańskim dwa
          > duże gmachy."
          >
          > brzmi to conajmniej jakby tam nastąpiła samowola budowlana... Jak dla mnie do
          > odpowiedzialności trzeba pociągnąć przede wszystkim tych, którzy wydali
          > zezwolenia na budowę.

          Nie nastąpiła co prawda samowola budowlana, ale też i nie nastapił przymus
          budowlany.
          Władze uczelni musiały się liczyć z tym, że rozbudowa uczelni pociągnie za sobą
          zwiększenie ruchu, a ten z kolei będzie miał negatywny wpływ na rezerwat.

          Chciałoby się powiedzieć: wymagajcie od siebie nawet wtedy, kiedy nikt od was
          nie wymaga...
              • d3b3 Re: wymagajcie od siebie... 25.01.06, 01:00
                www.zm.org.pl/?a=dewajtis2005-2006
                www.zm.org.pl/bielany/dewajtis/kosrw0605.png
                www.zm.org.pl/bielany/dewajtis/bnam1205.png
                JA odpowiadam za siebie :-)
                URZĄD w tej kwestii nawalił.

                Od czerwca dzielnica podejmuje działania na rzecz przebudowy ul. Dewajtis wbrew
                stanowisku Rady Warszawy w tej sprawie, i do tego bez podstaw prawnych.

                Czytaj załączniki. Diabeł tkwi w szegółach...
              • laminja Re: wymagajcie od siebie... 25.01.06, 10:53
                ale nie mówimy tu o obywatelach, tylko o tym, że instytucja wystapiła o
                pozwolenie na rozbudowę, a urzędnicy ją wydali. Dlatego rzucanie się na UKSW
                nie jest w pełni zasadne - rozbudowa nie była chyba samowolą budowlaną.
                Urzędnicy wydający pozwolenia powinni sprawdzać, jak dana rozbudowa/budowa
                wpłynie np. na środowisko - zwłaszcza kiedy wpływa podanie o rozbudowę w
                obrębie lasku bielańskiego.

                Wnioskowanie to nic złego ;)
                • nascendi Re: wymagajcie od siebie... 25.01.06, 13:04

                  > ale nie mówimy tu o obywatelach, tylko o tym, że instytucja /.../

                  To w kadrach UKSW nie ma obywateli? Chyba są, a jeden nawet honorowy ;-)
                  www.bielany.waw.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=311&Itemid=5
                  Czy wobec obywateli takiego kalibru nie można mieć trochę wyższych oczekiwań...?

                  > myślalam, że przede wszystkim po to są liczne urzędy, żeby nie dochodziło
                  > do takich sytuacji...

                  Niestety, to tylko teoria. I od strony fachowości [Znam przypadek
                  legalnego wzniesienia budynku zawierającego liczne niezgodności z przepisami.
                  Wyjaśnieniem przyczyn i usuwaniem skutków urząd wydający pozwolenie na budowę i
                  na użytkowanie wogóle nie jest zainteresowany]
                  I od strony tzw. neutralności światopoglądowej.

                  > /.../ brzmi to conajmniej jakby tam nastąpiła samowola budowlana...
                  > Jak dla mnie do odpowiedzialności trzeba pociągnąć przede wszystkim
                  > tych, którzy wydali zezwolenia na budowę.

                  Trzeba, tylko kto ich do tej odpowiedzialności pociągnie...
                  Jak na razie jedną z takich (prawych i sprawiedliwych zresztą) osób spotkał
                  wysoki awans, zapewne w nagrodę za zasługi...

                  > Wnioskowanie to nic złego ;)
                  No właśnie, odkrywajmy wszystkie przesłanki ;-)




                  • Gość: Lepus42 Re: wymagajcie od siebie... IP: *.chello.pl 25.01.06, 13:29
                    Drodzy przyjaciele! Dyskusja jest bardzo pożądana o ile prowadzi do jakichś
                    kostruktywnych wniosków! My możemy sobie dyskutować,a samochody będą jeździć po
                    Dewajtis i już. Po pierwsze i zasadnicze to fakt że mamy do czynienia z
                    uniwersytetem KARDYNAŁA WYSZYŃSKIEGO i to wystarczy.Żaden nawiedzony ekolog nie
                    będzie mu stawiał warunków. Uniwersytet MUSI mieć zaopatrzenie,profesorowie
                    MUSZĄ mieć swobodny dojazd, studenci MUSZĄ mieć prawo wjazdu i niech im ktoś
                    podskoczy. Z drugiej strony wiadomo,że możemy postawić 20 znaków zakazu wjazdu
                    albo zatrzymywania a i tak znajdą się "iniemamocni" którzy tam wjadą. Jak znam
                    życie to skończy się tym, że autobusy pojadą do uczelni (dla zapchania gęby
                    ekologom gazowe, albo na rzepak). Wzdłuż Dewajtis pociągnie się chodniczek z
                    kostki Bauma żeby studentki-młode matki mogły jeździć z wózkami i będzie
                    nareszcie pięknie i nowocześnie. Co gorsza z pewnością zostanie to zrobione na
                    koszt podatników. Wybijcie sobie Panowie z głowy, żeby uczelnia wydawała głupio
                    pieniądze na schody, chodniczki, windy itp. Od tego jest miasto (wystarczy
                    jeden telefon od kogo trzeba do kogo trzeba i już).Miasto zlikwiduje garby na
                    jezdni,poszerzy asfalt,zbuduje zatoczki do parkowania, nawet postawi
                    wodotryski, jeżeli tego zażyczy sobie UCZELNIA. A my możemy tylko modlić się,
                    żeby to wszysko się nie udało.
                    • laminja Re: wymagajcie od siebie... 25.01.06, 16:31
                      Uczelnia rozbudowuje kampus na Wójcickiego. W lesie parkują przede wszystkim
                      ludzie, którzy przyjeżdżają na niedzielną mszę. Dla studentów wygodnym
                      rozwiązaniem byłby autobus dojeżdżający od Wisłostrady - skoro od tylu lat
                      chodzą od Marymonckiej (po błocie i śniegu) dostosowaliby się i do takiego
                      rozwiązania. Istotną kwestią jest jednak to, żeby zaproponowane rozwiązanie
                      były dopracowane, a nie jak to zazwyczaj w naszym pięknym kraju bywa, odwalone
                      na łapu-capu. Gdyby od strony Wisłostrady powstał parking i dało się
                      bezpiecznie podejść pod górkę nie byłoby problemu z samochodami. Tylko żeby coś
                      zmienić najpierw trzeba coś rozsądnego zaproponowac. Autobus jeżdżący po
                      Dewajtis to nie jest najlepszy pomysł. Ktoś chyba ma jakiś interes w tym, żeby
                      przeszła taka opcja, skoro są robione ekspertyzy.

                      Czepiasz się uczelni, bo tak jest najłatwiej... jednak to nie uczelnia wydaje
                      głupie decyzje, tylko urzednicy z gminy i miasta.
                    • nascendi Re: wymagajcie od siebie... 25.01.06, 16:36
                      Gość portalu: Lepus42 napisał(a):

                      > Drodzy przyjaciele! Dyskusja jest bardzo pożądana o ile prowadzi do jakichś
                      > kostruktywnych wniosków! My możemy sobie dyskutować,a samochody będą jeździć
                      /.../
                      > A my możemy tylko modlić się,
                      > żeby to wszysko się nie udało.

                      Pan Bóg ma już i tak dosyć kłopotów z różnymi sprzecznymi intencjami, które do
                      niego ludzie zanoszą. Oszczędźmy mu kolejnej ;-)

                      Oprócz bardzo pożądanych dyskusji i kostruktywnych wniosków warto też coś
                      robić, nawet takie drobne rzeczy jak dopytywanie się urzędników czy radnych
                      pomnożone przez odpowiednią liczbę mogą dać efekt. Nawet już dają. Choćby w
                      postaci dokumentów, które podnoszą jakość i wagę wyciąganych wniosków.
                      Odsyłacze już się tu nie raz pojawiały.

                      Specjalne, poświęcone w całości problemom Lasu posiedzene komisji ekologii Rady
                      Dzielnicy Bielany z udziałem różnych zainteresowanych podmiotów odbędzie się 20
                      lutego [poniedziałek] o 18.30 [ul. Przybyszewskiego 70/72, na ostatnim piętrze]
                      Na dole siedzi strażnik, ale nikogo nie wyprasza, choć po fajrancie...

                      przypomnę
                      Nie jesteś jednak tak bezwolny
                      A choćbyś był jak kamień polny,
                      Lawina bieg od tego zmienia,
                      Po jakich toczy się kamieniach





                  • laminja Re: wymagajcie od siebie... 25.01.06, 16:21
                    "To w kadrach UKSW nie ma obywateli? Chyba są, a jeden nawet honorowy ;-)"

                    proszę mnie nie łapać za słówka ;)

                    "Niestety, to tylko teoria."

                    I właśnie tutaj jest największy problem. O to przede wszystkim trzeba walczyć.
                    Dzięki temu moznaby zapobiegać, a nie płakac nad rozlanym mlekiem :)

                    W interesie uczelni jest szybki rozwój. UKSW złożył wniosek o zgodę na
                    rozbudowę, zgodę otrzymał. Nie doszło chyba do złamania prawa, więc trzeba
                    pytać przede wszystkim tych, którzy wydali zgodę na rozbudowę, dlaczego do tego
                    doszło. Może ktoś dał łapówkę ;)
                    • nascendi Re: wymagajcie od siebie... 25.01.06, 17:02
                      laminja napisała:

                      > "To w kadrach UKSW nie ma obywateli? Chyba są, a jeden nawet honorowy ;-)"
                      >
                      > proszę mnie nie łapać za słówka ;)

                      Nie miałem takiego zamiaru! Użyte przez Ciebie słowo jest jak najbardziej na
                      miejscu. Dlaczego mamy odciąć z tej dyskusji obszar postawy obywatelskiej
                      ludzi, którzy wnioskowali o tę zabudowę? Przecież oni sami nauczają teologii i
                      etyki. Zachęcają by moralną poprzeczkę podnosić wyżej niż kodeks karny...


                      > "Niestety, to tylko teoria."
                      >
                      > I właśnie tutaj jest największy problem. O to przede wszystkim trzeba
                      walczyć.

                      Masz 100% racji. Ale obawiam się że recepty na uzdrowienie społeczeństwa
                      obywatelskiego tu nie wynajdziemy.

                      > Może ktoś dał łapówkę ;)
                      Nie sądzę. WYstarczył baaaaaaaardzo duży autorytet.


                      • laminja Re: wymagajcie od siebie... 25.01.06, 17:24
                        ja to rozumiem, ale wydaje mi się, że za wysokie masz (macie oczekiwania).
                        Władze uczelni starają się o to, żeby uniwersytet się rozwijał. Bez nowych
                        budynków nie moze się rozwijać - teoretycznie... Dlatego złożono wniosek o
                        zgode na rozbudowę. Skoro zgoda została wydana to gdzie tu etyka? Owszem mogli
                        nie składać, bo UKSW jest w lasku bielańskim. Ale też gdyby nie dostali zgody
                        pewnie nic złego by się nie stało - budowaliby na Wójcickiego.

                        Szczerze mówiąc nigdy na uczelni nie słyszałam o autobusie. Dowiedziałam sie o
                        tym na forum. Studenci narzekają na śliskie ścieżki (dlatego chodzą ulicą) i
                        tyle. Ci dla których dojazd samochodem jest bardzo ważny dostaliby przepustki
                        (jeśli faktycznie inaczej nie mogliby studiować) albo zmienili uczelnię. Póki
                        co nie ma zakazu dlatego wszyscy jeżdżą. Po Dewajtis jeździ busik (nie wiem czy
                        legalnie) i wozi studentów. Może zamiast fundować autobus uczelnia mogłaby
                        kupic kilka busików (ekologicznych). Przejazd byłby płatny (atk jak teraz).
                        Bardzo chętnie zostawiałabym samochód na parkingu przed laskiem (gdybym później
                        mogła szybko się dostać pod uczelnię) zamiast pchać się pod same budynki.
                        Wykładowcy mogliby jeździć za darmo. Jeden busik mogłaby kupic gmina (to tańsze
                        niż ekspertyzy) i problem byłby rozwiązany.

                        Tak łatwo akceptujemy to, że ktoś przeciez zezwolił na rozbudowę, a czepiamy
                        się uniwersytetu, którego zadaniem jest przede wszystkim dbanie o studentów
                        (rozwój uczelni itp.). Oczywiście wychowawcza byłaby również dbałość o
                        otoczenie, ale nie wiem czy można tak wiele wymagać. Czy to UKSW porosiło o
                        autobus?
                        • d3b3 Re: wymagajcie od siebie... 26.01.06, 00:52
                          Tak. UKSW prosił o autobus na Dewajtis.
                          www.zm.org.pl/bielany/dewajtis/udz2bos092005.png
                          UKSW lobbuje gdzie może, dłubie nawet w sejmie przy budżecie.
                          Np. Poparcie uzyskały poprawki PIS zmniejszające dotacje dla Funduszu
                          Ubezpieczeń Społecznych o 52 mln zł; 40 mln z tego przeznaczono na program
                          wieloletni w zakresie edukacji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

                          W imieniu Lasku Bielańskiego lobbować powinien urząd dzielnicy Bielany :-(
      • Gość: alx Re: Another hole in the wall IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.06, 19:03
        > Studenci przyznają jednak, że możliwość dojazdu pod samą szkołę jest im bardzo
        > na rękę. - Trucht co rano dwa kilometry przez las nie jest dla mnie szczytem
        > marzeń - mówi Tomek Lis, który jednocześnie studiuje na Politechnice i między
        > dwiema uczelniami przemieszcza się samochodem.

        Po pierwsze, to nie dwa kilometry tylko jeden. Po drugie, przejście zajmuje ok. 10 minut i wcale nie trzeba truchtać. Po trzecie wreszcie, nie przez las, tylko szeroką aleją lub brzegiem ulicy.
        A uczelnia sama jest sobie winna. Mają tereny na Wóycickiego (które zresztą w tej chwili przypominają XIX wieczne dzielnice przemysłowe wielkich miast) i tam mogła/może się dalej rozbudowywać.
      • nascendi Terroryzm 22.02.06, 17:23
        Gość portalu: rema napisał(a):

        > Odpuscie sobie wy eko-terrorysci

        Niespecjalnie spodziwam się odpowiedzi po kimś kto tylko tyle ma do
        powiedzenia, ale dla pełności:
        Co w obecnych tu głosach czy postulatach znamionuje Twoim zdaniem terroryzm?
        Czy ktokolwiek z przeciwników motoryzacji w Lesie używa siły, przemocy, gróźb?
        A może porywa kogoś czy pozoruje alarm bombowy na UKSW (to by była heca ;-)

        Powiedziałbym, że z pozycji siły i lekceważenia prawa działa raczej druga
        strona tego sporu. I na tyle długo i szeroko, że stało się to czymś normalnym i
        przestało dziwić. Ale to się zmienia. Ostatnie symptomy dają cień nadziei, że
        bez akcji bezpośrednich się obejdzie ;-)
        • Gość: rema Re: Terroryzm IP: *.chello.pl 22.02.06, 18:59

          remislanc:
          "Ja takim dupkom wyłamuję lusterka albo robię ryskę kluczami - od zderzaka do
          zderzaka."

          Tak, uzywacie przemocy i grozb. ALe wiekszym problemem jest to, ze chcielibyscie zrbic z lasu bielanskiego swoj prywatny park. Ktory tylko wam by sluzyl, by raz na tydzien mozna bylo pojsc na spacer. Okazuje sie ze samochody jezdzace po wislostradzie nie sa zagrozeniem dla lasu, a niewielka ich liczba jezdzaca po lesie stanowi ogromne niebezpieczenstwo. O tym ze te samochody jezdza tylko ulica dewajtis, a nie po calym lesie to juz nikt z was nie wspomni. Najpierw protestujecie przeciwko parkowaniu na poboczu przez samochody (co sie zdarza w weekendy bo ludzie jezdza do kosciola), a pozniej blokujecie budowe parkingu, ktory rozwiazalby ten problem. Moze zaorzemy cala warszawe i zasadzimy drzewka?? Bedziemy mieli jeszcze piekniejsza puszcze mazowiecka.
          • wilson05 Re: Terroryzm 23.02.06, 10:12
            > ALe wiekszym problemem jest to, ze chcielibyscie zrbic z lasu bielanskiego
            > swoj prywatny park. Ktory tylko wam by sluzyl
            Zapominasz o zwierzetach i roslinach - to im ma las bielanski sluzyc, dlatego
            utworzono tam rezerwat

            > Okazuje sie ze samochody jezdzace po
            > wislostradzie nie sa zagrozeniem dla lasu,
            Specjalnie dla ochrony lasu wislostrada jest poprowadzona po wiadukcie

            > a niewielka ich liczba jezdzaca po lesie stanowi ogromne niebezpieczenstwo.
            dla ludzi i zwierzat na dewajtis niewatpliwie tak

            > Najpierw protestujecie przeciwko parkowaniu na poboczu przez samochody (co sie
            > zdarza w weekendy bo ludzie jezdza do kosciola), a pozniej blokujecie budowe
            > parkingu, ktory rozwiazalby ten problem.
            Parking to wiecej samochodow na Dewajtis, zatem to nie jest rozwiazanie problemu.

            > Moze zaorzemy cala warszawe i zasadzimy drzewka??
            Poj..alo cie? Mowimy tu tylko o lesie bielanskim
            • Gość: rema Re: Terroryzm IP: *.chello.pl 24.02.06, 02:11

              > Zapominasz o zwierzetach i roslinach - to im ma las bielanski sluzyc, dlatego
              > utworzono tam rezerwat -
              jedno nie wyklucza drugiego

              > Specjalnie dla ochrony lasu wislostrada jest poprowadzona po wiadukcie
              rozumiem ze w takim razie wislostrada nie zagraza laskowi

              >
              > > a niewielka ich liczba jezdzaca po lesie stanowi ogromne niebezpieczenstw
              > o.
              > dla ludzi i zwierzat na dewajtis niewatpliwie tak

              przeciez ludzie maja swoje sciezki wzdluz ulicy. Zwierzat, oprocz ptakow jeszcze tam nie widzialem

              > Parking to wiecej samochodow na Dewajtis, zatem to nie jest rozwiazanie >problem

              Bzdura. Niby dlaczego tak sadzisz?? Nikt jeszcze nie zrezygnowal z dojazdu samochodem doo lasku, tylko dlatego ze nie ma gdzie postawic.
              >
              > > Moze zaorzemy cala warszawe i zasadzimy drzewka??
              > Poj..alo cie? Mowimy tu tylko o lesie bielanskim

              Jak dla mnie to was poj..alo
          • nascendi Re: Terroryzm 23.02.06, 18:09
            > remislanc:
            > "Ja takim dupkom wyłamuję lusterka albo robię ryskę kluczami - od zderzaka do
            > zderzaka."
            >
            > Tak, uzywacie przemocy i grozb.

            A liczby pojedynczej w szkole nie przerabiałeś?

            > ALe wiekszym problemem jest to, ze
            > chcielibyscie zrbic z lasu bielanskiego swoj prywatny park.
            > Ktory tylko wam by sluzyl, by raz na tydzien mozna bylo pojsc na spacer.

            A dzieci nie zamierzamy w nim pożerać?
            Jakiś cytat może? Co znaczy w praktyce "tylko wam"