Tydzień z rowerami

IP: *.acn.waw.pl 30.04.05, 01:40
Oczywiście hże jest szybciej, z Targówka na Uniwerek rano 22 minuty rowerem a
autobusem najszybciej 30 minut + dojście na przystanek, parę minut czekania i
potem dojście na wydział z przystanku na Krakowskim.

Co do mentalności, to najgorsi są taksówkarze, zajeżdżanie rowerzystów w
czasie korków to chyba dla nich jakiś niesamowity sport. Kiedyś któremuś
lusterko złamię, albo porysuję kierownicą lakier i to bez złych intencji, po
prostu mogę nie zdążyć zauważyć, że się "niechcący przesunął", to zobaczymy
czy będzie dalej zajeżdżał. Do przemyślenia nie tylko dla taksówkarzy
    • Gość: Maciek Re: Tydzień z rowerami IP: *.aster.pl 30.04.05, 08:44
      I nie trzeba po chamsku zastawiać chodników by móc wysiąść z samochodu gdy już
      się dojedzie :)
    • Gość: Mar na sali wykładowej z 100 pedalarzami, IP: *.skorosze.2a.pl 30.04.05, 08:47
      z których kazdy pokonał (niezależnie od pogody i temperatry) kilkanaście
      kilometrów.... i nie zmienił ubrania ani się nie wyprysznicował. To dopiero
      musi być przeżycie.
      • Gość: - Wszyscy kochamy spaliny !!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.04.05, 10:25
        Podobnie jak pismaki gazety uważam, że nie ma nic przyjemniejszego niż
        pedałowanie wśród śmierdzących rur wydechowych. Rower to zdrowie.
        • Gość: HFS Re: Wszyscy kochamy spaliny !!!!!! IP: *.acn.waw.pl 30.04.05, 12:26
          W samochodzie oczywiscie spalin nie wdychasz ?? Ciekawe
          Kiedys prowadzono badania na ten temat i wyszlo ze podroz rowerem w korku jest
          mniej szkodliwa niz w samochodzie chociazby z tego powodu ze jadac rowerem masz
          znacznie wyzej chwyt powietrza niz systemy montowane w samochodach.
        • Gość: PITAGOR Re: Wszyscy kochamy spaliny !!!!!! IP: *.ats.pl 30.04.05, 12:52
          to prawda:
          "POZIOM ZANIECZYSZCZENIA WEWNĄTRZ SAMOCHODU JEST WYŻSZY OD POZIOMU
          ZANIECZYSZCZENIA POWIETRZA NA ZEWNĄTRZ" ... cłość tu:
          www.bractworowerowe.ats.pl/ciekawostki.php?id=10
          "ROWERZYŚCI SĄ W LEPSZEJ FORMIE FIZYCZNEJ I UMYSŁOWEJ NIŻ CI, KTÓRZY NIE JEŻDZĄ
          NA ROWERZE".... całość tu:
          www.bractworowerowe.ats.pl/ciekawostki.php?id=6
          • Gość: Mar prawda w przypadku polonezów i dużych fiatów IP: *.skorosze.2a.pl 03.05.05, 22:00
            W przyzwoitych samochodach znajdują się filtry przeciwpyłkowe, w trochę
            bardziej przyzwoitych oprócz zwykłych filtrów papierowych są jeszcze filtry
            węglowe. Słyszał o tym?
            • shp80 Re: prawda w przypadku polonezów i dużych fiatów 04.05.05, 03:41
              > W przyzwoitych samochodach znajdują się filtry przeciwpyłkowe, w trochę
              > bardziej przyzwoitych oprócz zwykłych filtrów papierowych są jeszcze filtry
              > węglowe. Słyszał o tym?

              A słyszał o tym, że w przyrodzie nic nie ginie?
              Tak, jak klima zwiększa zużycie paliwa, tak tego rodzaju filtry prędzej, czy
              później wylądują na wysypisku, z którego całość "uroczo" wsiąknie do ziemi lub
              przedostanie się do atmosfery...

      • Gość: HFS Re: na sali wykładowej z 100 pedalarzami, IP: *.acn.waw.pl 30.04.05, 12:23
        Mysle ze nie gorsze niz na 1 sali wykladowej ze 100 spoconymi podroznikami
        autobusowymi
      • Gość: Dorsay Re: na sali wykładowej z 100 pedalarzami, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 16:43
        Stanowczo wolę 100 spoconych rowerzystów od setki śmierdzieli zakiszonych
        wcześniej w komunikacji miejskiej.
        Większość rowerzystów bardzo dba o higienę. W przeciwnym przypadku odparzenia
        itp atrakcje nie pozwoliłyby im na jeżdzenie. Czy możesz to samo powiedzieć o
        uzytkownikach komunikacji publicznej?
        • Gość: Joe Collins Re: na sali wykładowej z 100 pedalarzami, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 12:41
          Skoro tak dbają o higienę, to autor artykułu zapomniał doliczyć kilku minut na
          prysznic i przebranie się.
          • Gość: gość od kierowców nieźle "zajeżdża" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.05.05, 10:10
            A czy zapocony kierowca blaszaka po godzinnym staniu w korkach, zgrzytaniu
            zębami, wygrażaniu piąchą i mamrotaniu przekleństw pod nosem, jest świeży,
            pachnący i zrelaksowany? Bo ja mam wręcz przeciwne odczucia, a czasami niestety
            muszę usiąść blisko takiego w eleganckim garniturku i pod krawatem, od którego
            oprócz drogiej wody kolońskiej czuć również "trudy podróży".

            Każdy ze znanych mi rowerzystów przynajmniej przebiera się po przyjeździe do
            pracy, a nie znam żadnego "zmotoryzowanego", który by to robił. I szanowni
            kierowcy proszę nie przekładajcie swoich nieudanych niedzielnych doświadczeń z
            rowerem na ludzi, którzy mają dobrą kondycję i po spokojnym przejechaniu 5 czy
            10km nie są spoceni jak świnie, brudni i zmachani do nieprzytomności.
            • pascalek Re: od kierowców nieźle "zajeżdża" 04.05.05, 09:48
              > A czy zapocony kierowca blaszaka po godzinnym staniu w korkach, zgrzytaniu
              > zębami, wygrażaniu piąchą i mamrotaniu przekleństw pod nosem, jest świeży,
              > pachnący i zrelaksowany? Bo ja mam wręcz przeciwne odczucia, a czasami niestety
              > muszę usiąść blisko takiego w eleganckim garniturku i pod krawatem, od którego
              > oprócz drogiej wody kolońskiej czuć również "trudy podróży".

              Spytaj takiego kierowcę, jak go spotkasz. Ja np. nie stoję w korkach, nie noszę garnituru, a w samochodzie mam magiczny przycisk z napisem 'AC'. Jak się go wciśnie, to wieje takim przyjemnym chłodem.

              Żaden ze znanych mi "zmotoryzowanych" nie śmierdzi (z wyjątkiem takich, którym się nie chce wziąć prysznica PRZED wyjściem z domu), więc nie mają potrzeby się przebierać :)

              Oczywiście zgadzam się, że można przejechać te 10 km w tempie raczej spacerowym, ale wtedy nici z naciąganej tezy artykułu :) A tu dzisiaj autor się chwali, że "udowodnił"... To nic innego jak 'dowód przez przykład' i ma podobną wartość, jak dowód przez przerwę ("no to teraz zrobimy sobie przerwę, a twierdzonko udowodnimy później") czy dowód przez wejście sprzątaczki.
    • jorn Oczywiście CZĘSTO szybciej... 01.05.05, 10:54
      ... ale dlaczego ten artykuł, podobnie jak większość innych zachęcających do
      jazdy rowerem, jest tendencyjną propagandą, a nie uczciwa informacją.
      Przykładem jest dobór tras
      a. zostały wybrane takie, gdzie rower ma przewagę: zatłoczone ulice
      Śródmieścia, Mokotowa. Ursynowa i Pragi, gdybym mieszkał przy którejś z tych
      tras, też bym sobie kupił rower, ale ponieważ w okolice BUWu dojeżdżam ze
      wschodniej Białołęki, to jeżdżę samochodem i żaden rowerzysta nie dojedzie
      szybciej.
      b. z tekstu wynika, że rowerzyści tam, gdzie nie ma ścieżek rowerowych
      jeździli chodnikami - jest to zabronione, stanowi zagrożenie dla pieszych i
      jest przejawem buractwa (niektórzy kierowcy samochodów też omijają korki jadąc
      chodnikiem, ale zwykle ubrani są w dresy i mają mało włosów).
      c. trasa nr 2 - bez sensu kierowca pchał się na most śląsko-Dąbrowski (chyba
      tylko po to, żeby udowodnić wyższość roweru), trzeba było pojechać
      Świętokrzyską, mostem Świętokrzyskim, Sokolą, Jagiellońską i dopiero na Okrzei
      przy skrzyżowaniu z Targową postałby parę minut.

      Pozdrawiam wszystkich rowerzystów i samochodziarzy - możemy się tym miastem
      podzielić!
    • aga_dabrowska Re: Tydzień z rowerami 01.05.05, 13:13
      wolę jechac rowerem, mieszkam na zielonej Białołęce i dojechanie w sobotę lub
      niedzielę na starówkę autobusem zajmuje mi ponad pół godziny ( są 2 autobusy na
      godzinę), a rowerkiem jak się rozpędzę przez lasek i osiedle to w 20 minut
      jestem pod św. Anną.
      • jorn Re: Tydzień z rowerami 01.05.05, 14:37
        Po pierwsze, nie bardzo wierzę w ten 20 minut (to jest 12 km, co daje średnia
        prędkość 48 km/h), po drugie, jak się człowiek na rowerze rozpędza, to się
        poci, przez co znajduje się w stanie nienadającym się do pracy i trzeba
        doliczyć min. 10 minut na prysznic i przebranie się, po trzecie, nie jeżdżę
        autobusem, tylko samochodem w takich godzinach, że te 12 km przejeżdżam w 15-25
        minut (chyba, że korek jest większy niż zwykle).

        Tylko żeby było jasne: nie mam nic przeciwko rowerzystom, jak ktoś chce jeździć
        rowerem nawet po 100 km dziennie, proszę bardzo, tylko nie wciskajcie mi kitu,
        że jak jadę ze średnią prędkością ok. 60 km/h, to mnie rowerzysci wyprzedzają i
        nie nawracajcie mnie na siłę!

        Pozdrawiam wszystkich na 2 i 4 kółkach!
        • darek12345 Re: Tydzień z rowerami 01.05.05, 17:20
          > Po pierwsze, nie bardzo wierzę w ten 20 minut (to jest 12 km, co daje średnia
          > prędkość 48 km/h),

          A według moich obliczeń średnia 36 km/h :-)
          Ale to i tak coś za szybko.
        • Gość: pkin Re: Tydzień z rowerami IP: *.acn.waw.pl 01.05.05, 18:36
          Nie zmienia to faktu, ze w obrębie 7-10 km w godzinch szczytu rowerzyści są
          szybsi, tak po prostu jest, nie ma co wymyślać jakichś teorii, a to że GW jak
          coś pisze to od razu przesadza to nic nowego.
          • Gość: Igl Re: Tydzień z rowerami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 19:55
            Brak centralnego zamka czyni rower nieużytecznym środkiem transportu w naszym kraju ,no chyba ,że do Gsu na "ukrainie" w głębokim intriorze ;-). Bardzo nad tym ubolewam ,mogę jeździć tylko w weekendy. Żadne namowy tego nie zmienią. Szkoda. Złodziejstwo jest rozpanoszone ,że sciągają ludzi z rowerów ,a te zostawion samopas to dopiero... Wiem ,są zabiezpieczenia - widziałem rame przyczepioną do słupa :-/
          • Gość: rowerzysta Re: Tydzień z rowerami IP: *.acn.waw.pl 02.05.05, 19:56
            >Skoro tak dbają o higienę, to autor artykułu zapomniał doliczyć kilku minut na
            >prysznic i przebranie się.

            Jak również kilku, kilkunastu, a bywa, że i kilkudziesięciu minut na
            zaparkowanie blachosmroda i dojście na piechtę do biura/szkoły.
            • pascalek Re: Tydzień z rowerami 04.05.05, 09:35
              No więc jak, myjesz się, czy jesteś kolejną przepoconą cyklizdą? BTW, pod biurami przeważnie są parkingi, jakbyś nie zauważył. A do centrum wolę jechać metrem.
              • warzaw_bike_killerz rok w zawieszeniu za posiadanie roweru! 04.05.05, 10:42
                pascalek napisał:
                > przepoconą cyklizdą?

                Gdybym mowgl przyznawac nagrody za kreatywnosc anty-rowerowa, dostalbys zlota
                wysadzana diamentami o wadze 5 kg. Oscar przy tym by sie schowal.
                Cyklizda jest super!
                • pascalek Re: rok w zawieszeniu za posiadanie roweru! 04.05.05, 22:16
                  Heh :)

                  Jak to mówią, jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom :)
              • shp80 Re: Tydzień z rowerami 05.05.05, 00:50
                > No więc jak, myjesz się, czy jesteś kolejną przepoconą cyklizdą?

                Śmierdzieć może każdy, kto się nie myje. Również kierowcy spoceni w
                blachosmrodach. Ilu z nich ma klimę? Kilkanaście, dwadzieścia parę procent?

                > BTW, pod
                > biura mi przeważnie są parkingi, jakbyś nie zauważył.

                Jakbyś nie zauważył parkingi spotyka się również na przejściach dla pieszych i
                drogach dla rowerów. Ale każdy widzi, to co chce, nie? :-)

                > A do centrum wolę jechać metrem

                Ja nie lubię tłoku, niezależnie od tego, czy w postaci korków na ulicy, czy
                tłumu w środkach publicznego transportu. Cenię swój czas i swoje pieniądze.
                Mając do dyspozycji samochód i rower, do miasta najczęściej wybieram ten
                drugi...
                • pascalek Re: Tydzień z rowerami 05.05.05, 16:09
                  > Śmierdzieć może każdy, kto się nie myje. Również kierowcy spoceni w

                  Ale nadal nie dowiedziałem się, czy przedmówca się myje.

                  > Jakbyś nie zauważył parkingi spotyka się również na przejściach dla pieszych i
                  > drogach dla rowerów. Ale każdy widzi, to co chce, nie? :-)

                  Pisałem o parkingu pod biurami, jakbyś nie zauważył. Ale jak widzisz zastawioną ścieżkę albo przejście, to w czym problem wykonać tel. pod 986?
    • Gość: Roberto Re: Tydzień z rowerami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 06:59
      Gość portalu: pkin napisał(a):

      > Co do mentalności, to najgorsi są taksówkarze, zajeżdżanie rowerzystów w
      > czasie korków to chyba dla nich jakiś niesamowity sport.

      Rowniez trzeba mocno uwazac na dostawcow pieczywa. Ci ludzie w ogole nie
      respektuja zadnych przepisow.

      > Kiedyś któremuś
      > lusterko złamię, albo porysuję kierownicą lakier i to bez złych intencji,

      Nie rob tego gdyz tym samym znizysz sie do tego marginesu spoleczenstwa. Pokaz,
      ze rowerzysta ma klase i inteligencje.
    • Gość: (moto)cyklista Re: Tydzień z rowerami IP: *.acn.waw.pl 04.05.05, 01:33
      Uważam, że jednoślad (z silnikiem lub bez) stanowi jedyny sprawny środek
      lokomocji w zatłoczonym mieście (no może poza metrem). Tylko że przy naszej
      mentalności ludzie chcą za wszelką cenę wszędzie jechać samochodem albo
      autobusem (jeśli nie stać ich na samochód, parkomat itp.). Za mało chyba cenimy
      sobie czas i błędnie rozumiemy pojęcie wygody podróżowania. Jak bym miał
      codziennie gnić w korkach, to wolałbym zostać w domu - szkoda nerwów.
    • Gość: Mr X Re: Tydzień z rowerami IP: *.itpp.pl 04.05.05, 04:10
      Jeśli chodzi o to co jest tematem tego wątku, to np mi w samochodzie ŚREDNIA
      prędkość wychodzi 38-43km/h - jazdy tylko po Warszawie i prędkości rozsądne a
      nie maksymalne możliwe. Tylko, że trzeba wiedzieć który pas wybrać, gdzie są
      korki i jak można je legalnie objechać :)

      Przy dobrej pogodzie - bez opadów i temperatura powyżej 10 stopni - na uczelnię
      jeżdżę rowerem.
      Dystans ok. 7km, zajmuje mi to:
      -samochodem - 10min;
      -rowerem - 25-30min
      -komunikacją publiczną - ok 40min
      -pieszo - ok godzinę
      • Gość: Roberto Re: Tydzień z rowerami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 07:01
        Gość portalu: Mr X napisał(a):

        > Dystans ok. 7km, zajmuje mi to:
        > -samochodem - 10min;

        Ale jedziesz w strone przeciwna do korkow.

        > -rowerem - 25-30min

        7 km w 30 min? to srednia wychodzi 14 km/h. Toz to predkosc spacerowa!
        Proponuje abys nieco bardziej przylozyl sie do jazdy chyba, ze kondycja ci nie
        pozwala.

        > -komunikacją publiczną - ok 40min

        Tak to jest mozliwe.

        > -pieszo - ok godzinę

        7 km/h ? To ty jednak masz kondyche!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja