Gość: manolo
IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl
06.07.02, 14:22
Czas: okolo 6 rano
Miejsce: miejski autobus,umiarkowanie zapelniony.
Osoby dramatu:
Chlopcy - lysi, w dresach, w liczbie 3, powracajacy prawdopodobnie z imprezy,
odurzeni Bóg wie czym;
Mezczyzni - kilku mezczyzn w srednim wieku, prawdopodobnie pracownicy fizyczni
w drodze do huty, na budowe lub cos w tym rodzaju;
Kobieta - zamierzajaca wysiasc;
Kierowca - jak to kierowca.
Chlopcy kiwaja sie w okolicach wyjscia. Autobus zatrzymuje sie na przystanku.
Kobieta usiluje wysiasc, jednak uniemozliwiaja to Chlopcy, nie ruszajac sie
sprzed drzwi.
Kobieta: "Przepraszam, chcialabym wysiasc. Blokuja panowie wyjscie."
Jeden z Chlopcow odwraca sie w jej kierunku, spoglada zamglonym wzrokiem i...
wymierza jej potezny cios w twarz, Kobieta laduje na drugim koncu autobusu,
krew chlapie na pasazerow, kobieta pada.
Z tylu autobusu nadciagaja Mezczyzni. Zblizaja sie do Chlopcow, wykopuja ich z
autobusu, po czym przeprowdzaja formalna egzekucje na przystanku, w ciagu kilku
sekund chodnik pokrywa sie krwia Chlopcow. Chlopcy leza, kazdy w swojej
prywatnej kaluzy. Jeden z nich podnosi jeszcze glowe i mamrocze. Mamrotanie
zostaje zdecydowanie zakonczone kopnieciem w twarz. Teraz leza juz wszyscy
trzej. Mezczyzni wsiadaja do autobusu. Kierowca uprzejmie na nich zaczekal.
Autobus odjezdza.
To relacja z drugiej reki. Ja bylem w siodmym niebie, gdy to uslyszalem. Ludowy
wymiar sprawiedliwosci! Tyrmand, Grzesiuk itd. Co wy na to?