Dodaj do ulubionych

gospoda nad jeziorem

IP: *.rmf.pl / *.rmf.pl 27.05.05, 09:05
Wzmiankowana tu parokrotnie Gospoda nad jeziorem to knajpka w cudownym
miejscu na wysokości podwarszawskiego Józefowa. Lokalizacja, widok na
jezioro, otoczenie rzeczywiście w letnie dni robią wrażenie. Co do innych
aspektów - wina świetne, nie za drogie, na kieliszki, na butelki - do wyboru,
bez zastrzeżeń. Jedzenie - znacznie gorzej. Absolutnie niezachwycający melanż
tego co w duszy włascicieli gra. Pare przystawek, pare dań głównych - mozna
zjeść, zakochać się trudno. Właściciel kręcący się między gośćmi i głoszący,
że gospoda jest głównie winiarnią - dla mnie dramat... Głośny, pseudo-
dowcipny, taki typ, który wszystko wie lepiej. Choc na winach się zna -
trzeba mu przyznać. UWAGA: nie znosi dzieci i z nimi lepiej się tam nie
pojawiać jeśli nie chce usłyszeć się opinii o upierdliwych bachorach
zatruwających życie
Obserwuj wątek
    • grzegorz.gajowniczek Re: gospoda nad jeziorem 27.05.05, 19:36
      to po co takie coś reklamujesz?
      • Gość: kol Re: gospoda nad jeziorem IP: *.chello.pl 27.05.05, 22:10
        Forum to miejsce dyskusji i wymiany opinii, a nie reklamy. Ja szukam tu zdania
        innych o knajpach do których chcę pójść, inni szukają o tych w których ja
        byłem. Czy to nie oczywiste?
    • pawelpp Re: gospoda nad jeziorem 29.05.05, 01:13
      Gość portalu: kol napisał(a):

      > Jedzenie - znacznie gorzej. Absolutnie niezachwycający melanż
      > tego co w duszy włascicieli gra. Pare przystawek, pare dań głównych - mozna
      > zjeść, zakochać się trudno. Właściciel kręcący się między gośćmi i głoszący,
      > że gospoda jest głównie winiarnią - dla mnie dramat... Głośny, pseudo-
      > dowcipny, taki typ, który wszystko wie lepiej. Choc na winach się zna -
      > trzeba mu przyznać. UWAGA: nie znosi dzieci i z nimi lepiej się tam nie
      > pojawiać jeśli nie chce usłyszeć się opinii o upierdliwych bachorach
      > zatruwających życie
      Nie mogę zgodzić się z opinią. Kolega nie podaje żadnych rzetelnym argumentów i
      pisze anonimowo bez zalogowania.
      Winiarnię nad Jeziorem opisywałem na Forum Wino jako lokal bardzo interesujący
      i opinię tę całkowicie podtrzymuję. Bywam tam regularnie, zapraszam znajomych z
      bardzo małym synkiem i nigdy nie widziałem, aby właściciel miał coś przeciwko
      dzieciom. Obsługa jest wg mnie bez zarzutu.
      Jest co najmniej kilka znakomitych dań, niekoniecznie w karcie.
      Polecam:
      -Gruszkę z kozim serem i żurawinami, jeździmy na nią (autobusem) specjalnie aż
      z Ochoty, domagajcie się jej, bo chyba nie ma tego w karcie.
      -Placki ziemniaczane z łososiem, z perfekcyjnie dobranym winem, opisane tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=20995948&a=20995948
      -Śledzie marynowane w czerwonym winie (tak!)
      -Tatar z łososia
      -Najlepszą w Warszawie i w okolicach zupę cebulową (to na chłodniejsze dni)

      Pisałem o Gospodzie nad Jeziorem jeszcze tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=16175490&a=16363915
      Najlepszym miernikiem jakości lokalu jest frekwencja. W cieplejsze dni w
      weekend większość gości siedzi na tarasie. Trudno się dostać bez rezerwacji.
      • Gość: kol Re: gospoda nad jeziorem IP: *.rmf.pl / *.rmf.pl 29.05.05, 16:53
        Czymże ma być rzetelny argument? Doznania smakowe to wszak coś tak
        subiektywnego, że chodzi tu o wrażenia, a nie argumenty. Gruszki nie jadłem -
        bo nie sposób się dowiedzieć że jest skoro nie ma jej w karcie. Placki -
        naprawdę nic nadzwyczajnego trzy małe placuszki z położonym na nich platerkiem
        łososia i kapką śmietany. Zupa cebulowa tez nie zachwyca - dla mnie knajpaiany
        standard. Co do pisania anonimowo to nie mam tu konta, właściciel być może miał
        zły dzień, ale zapytaj go kiedyś o dzieci. A frekwencja rzeczywiście jest
        wysoka, miejsce - jak napisałem piękne, a piekno życia tkwi w różnicy zdań -
        więc się różnijmy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka