eela
13.08.02, 09:18
Juz drugi raz jest informacja o kasztanowcach zaatakowanych przez motyla
szrotówka. Jego larwy wgryzają się do środka liści, które żołkną i drzewa
powoli usychają. Ta plaga trwa już od kilku lat, a w tym roku się nasiliła.
Ja w poprzednich latach widywałam kasztany mające usychające liście, lecz
myślałam, ze z braku podlewania. Mozna stosowac opryski, ale srodki ochrony
sa drogie. Mam nadzieję, że wymrą te drzewa. Na niektórych ulicach byłaby to
klęska. Na przykład na Wołoskiej rosną tylko kasztany i w dodatku piękne.