Dodaj do ulubionych

Buty o których marzyliście.....

13.08.02, 11:03
Na pewno takie mieliście. Wypatrzone gdzies na wystawie, byc moze za dużą
forsę. Sportowe, klasyczne albo na jakies specjalne okazje. Trampki, szpilki,
kowbojki, adidasy? Co to było? Moze codziennie odwiedzaliście 'swoją' wystawę
na której był wasz obiekt westchnień by przez chwilę byc sam na sam z waszym
wymarzonym butem ;)...
"Chorowaliscie" na jakąś taką parę bucików?

tassman:)
Obserwuj wątek
    • nnaatt33 Re: Buty o których marzyliście..... 13.08.02, 11:09
      hehehehe Relaksy;)
      • sloggi Re: Buty o których marzyliście..... 13.08.02, 11:16
        Mam szmergla na punkcie butów, więc choruję bez przerwy.
        Aktualnie jestem chory na półbuty Alki za 350,00 :((((
        Ogladam je i przymierzam przy każdej bytności w Galerii Centrum.
        • tassman sloggi i Alki 13.08.02, 11:22
          sloggi

          Napisz cos o tych Alkach? Co to za buty?

          tassman:)
    • krzysztof.moczulski Re: Buty o których marzyliście..... 13.08.02, 11:16
      W Pewexie na Wyszogrodzkiej były takie buty do trekkingu - Salomony... za chyba
      90 USD... ale w końcu na nie uzbierałem. Byłem w 7 niebie... ;)
      ------------------------------
      'Czerwona paprykę posiekałem może drobniej, ale wszystko co czerwone siekam
      bardziej zawzięcie'

      R. Makłowicz
      • sloggi K.Moczulski - a'propos butów na Wyszogrodzkiej 13.08.02, 11:18
        Mieszkam tam dotąd, a czarnych Nike'ów w Pewexie nie zapomnę do końca życia.
        Ceny też nie, ok. 119 $
        • krzysztof.moczulski Re: K.Moczulski - a'propos butów na Wyszogrodzkie 13.08.02, 11:25
          No i oprócz tych butów obowiązkowo przedmiotem mojego cielęcego zachwytu były
          zestawy narciarskie... Człowiek popylał na Polsportach a tam: Rossignol,
          Salomon... ehhh... miłe to były czasy

          Ja też mieszkałem niedaleko - chodziłem do 67 :)
          ------------------------------
          'Czerwona paprykę posiekałem może drobniej, ale wszystko co czerwone siekam
          bardziej zawzięcie'

          R. Makłowicz
    • balkan Re: Buty o których marzyliście..... 13.08.02, 11:22
      Ja ciągle choruję na jakieś buty, niedostępne dla mnie zwykle ze względu na
      cene. Swoją drogą strasznie trudno jest kupić w Warszawie jakieś orginalne
      buty. Wszystkie, bez względu na cenę są w takich samych fasonach. Wyjątkowo
      rzadko trafia się coś orginalnego.
    • Gość: skorpik Re: Buty o których marzyliście..... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.08.02, 11:56
      marzyłam, oglądałam, przymierzałam....cena 700 PLN za butki za kostkę, na
      płaskim obcasiku, lakierowana skórka...cudeńko!! i kupiłam po trzech dniach
      wewnetrznej walki,nic to że do końca miesiąca prawie głodówka :)))))
    • Gość: zet Re: Buty o których marzyliście..... IP: 195.187.84.* 13.08.02, 12:12
      Przydałyby mi się nowe martensy. Łażę co jakiś czas do sklepu, oglądam,
      przymierzam i ... łapię się na kolejnym ataku skąpstwa czując dramatyczną
      chudość portfela.
      • atob Re: Buty o których marzyliście..... 14.08.02, 00:43
        Gość portalu: zet napisał(a):

        > Przydałyby mi się nowe martensy.

        Hehe za moich mlodych czasow to zamiast Martensow byly "rumuny" . To byly
        buty:))) Zet TY pewnie nie pamietasz...

        Łażę co jakiś czas do sklepu, oglądam,
        > przymierzam i ... łapię się na kolejnym ataku skąpstwa czując dramatyczną
        > chudość portfela.

        "Rumuny" byly niedostepne w sklepach ... ale byly rozdawane w fabrykach jako
        buty robocze :))) Ha i wlasnie sie zastanawiam skad ta nazwa ? Byly one tzn te
        buty z Rumuni?
    • kriss.forum Re: Buty o których marzyliście..... 14.08.02, 00:34
      A ja od ponad 2 lat (w zimie również) chodzę w tych samych, czarnych,
      klasycznych, prostych Conversach... Z tyłu na piętach są już dziury na wylot,
      górna część zaczyna się odrywać od podeszwy, tylna wewnętrzna część też jest
      sfatygowana ale pójdę do szewca, NIE CHCĘ INNYCH BUTÓW!!! :)
      To są (prawie) niezniszczalne buty, po 2 latach kilka "awarii"...
      Niestety ten model nie jest już produkowny :(

      --
      Kriss.
    • Gość: Wymiotoodporny Re: Buty o których marzyliście..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 00:57
      tassman napisał:

      > Na pewno takie mieliście. Wypatrzone gdzies na wystawie, byc moze za dużą
      > forsę. Sportowe, klasyczne albo na jakies specjalne okazje. Trampki, szpilki,
      > kowbojki, adidasy? Co to było? Moze codziennie odwiedzaliście 'swoją' wystawę
      > na której był wasz obiekt westchnień by przez chwilę byc sam na sam z waszym
      > wymarzonym butem ;)...
      > "Chorowaliscie" na jakąś taką parę bucików?
      >
      > tassman:)

      ten wątek, to przejaw sloggizmu ?
      a może kuszenie sloggiego ?
      Wymiotoodporny
      • tassman o których marzyliście..... 14.08.02, 08:24
        Ja marzyłem o Pumach Clyde'ach zielonych...I kurna albo były kajaki albo
        rozmiary dla noworodków. Nie mogłem ich nigdzie trafić. Łaziłem, szukałem,
        chodziłem za nimi aż wyszły same z produkcji...Ehhhh

        tassman:)

        ps. A na Rumuny to sie mówiło jeszcze Oiki, Cockneje albo glany. Mozna je było
        trafić na Różycu....
    • jadzia_z_bufetu Re: Buty o których marzyliście..... 14.08.02, 08:29
      tassman napisał:

      > Na pewno takie mieliście. Wypatrzone gdzies na wystawie, byc moze za dużą
      > forsę. Sportowe, klasyczne albo na jakies specjalne okazje. Trampki, szpilki,
      > kowbojki, adidasy? Co to było? Moze codziennie odwiedzaliście 'swoją' wystawę
      > na której był wasz obiekt westchnień by przez chwilę byc sam na sam z waszym
      > wymarzonym butem ;)...
      > "Chorowaliscie" na jakąś taką parę bucików?
      >
      > tassman:)

      Ja tam na buty nie chorowałam, na odrem i swinkem a rużem to tak ale na buty
      nie i se nie wiem jakie to chorowanie jezd.
      A buty to najlepsze kupić morzna na stadionie i z calego swiata i z wietanmu i
      rosji i ukrainy som a w kolorach i fasonach modnych rurznych ile dusza
      zapragnie.
      A i ceny pżyzwoite som.
      • desperado_ Re: Buty o których marzyliście..... 14.08.02, 14:28
        jadzia_z_bufetu napisał:

        > tassman napisał:
        >
        > > Na pewno takie mieliście. Wypatrzone gdzies na wystawie, byc moze za dużą
        > > forsę. Sportowe, klasyczne albo na jakies specjalne okazje. Trampki, szpil
        > ki,
        > > kowbojki, adidasy? Co to było? Moze codziennie odwiedzaliście 'swoją' wyst
        > awę
        > > na której był wasz obiekt westchnień by przez chwilę byc sam na sam z wasz
        > ym
        > > wymarzonym butem ;)...
        > > "Chorowaliscie" na jakąś taką parę bucików?
        > >
        > > tassman:)
        >
        > Ja tam na buty nie chorowałam, na odrem i swinkem a rużem to tak ale na buty
        > nie i se nie wiem jakie to chorowanie jezd.
        > A buty to najlepsze kupić morzna na stadionie i z calego swiata i z wietanmu
        i
        > rosji i ukrainy som a w kolorach i fasonach modnych rurznych ile dusza
        > zapragnie.
        > A i ceny pżyzwoite som.

        A przedtem mówiłeś w tym samym wątku, ze chorujesz na drogie alki .hihihi
        Nic już nie rozumiem ;(((
        Ja na nic nie choruje za to, tylko mam szafę przepełnioną butami : długie za
        kolana, na średnim obcasie, wysokim i bardzo wysokim, na płaskim, wiązane lub
        zapinane w kostce, mniej lub bardziej okrywające moje zgrabne, małe stópki.:)))
        Uwielbiam kupować nowe buty.:)))
        d.
        • pan_laga Re: Buty o których marzyliście..... 16.08.02, 03:07
          desperado_ napisał:

          > A przedtem mówiłeś w tym samym wątku, ze chorujesz na drogie alki .hihihi
          > Nic już nie rozumiem ;(

          ????!!!!!!!
          amen
          pan laga
    • bacha75 Re: Buty o których marzyliście..... 14.08.02, 08:59
      Tassman,
      nie uważasz, że jest to straszne, marzyć O BUTACH?!??? A może coś bardziej
      lotnego, wyrafinowanego? Coś uduchowionego? Brakuje Ci może tematów do
      wątków? :) Pozdrawiam, Bacha
      • tassman Bacha i wątki o których marzyliście..... 14.08.02, 09:07
        bacha75 napisała:

        > Tassman,
        > nie uważasz, że jest to straszne, marzyć O BUTACH?!??? A może coś bardziej
        > lotnego, wyrafinowanego? Coś uduchowionego? Brakuje Ci może tematów do
        > wątków? :) Pozdrawiam, Bacha

        ******************
        No Basiu,

        Liczyłem że po twych słowach reprymendy skierowanych w moim kierunku
        zaproponujesz, założysz jakiś "lotny, wyrafinowany, uduchowiony" wątek. A tu
        nic. A może brakuje Ci tematów do takich wątków? Może tylko potrafisz narzekać
        i negować?
        Temat "butów" jest taki przyziemny dla Ciebie.......

        tassman:)
        • bacha75 Re: Tassman i jego błyskawiczne odpowiedzi :) 14.08.02, 09:32
          Drogi Tassmanie, nie gorączkuj się tak bardzo z rana:), ja ciągle o czymś
          marzę, ale - do licha, nie o butach! Buty albo mam, albo ich nie mam (lubie je
          mieć, więc jak mi się podobają, to je po prostu kupuję).
          Nie musisz się tak od razu naburmuszać. Pamiętaj, że droczenie jest formą
          nawiązywania kontaktu. Może nie za bardzo wysublimowaną, ale jak na środowy
          poranek ujdzie w tłoku. Miłego dnia, Bacha
          • tassman_ Re: Tassman i jego błyskawiczne odpowiedzi :) 14.08.02, 11:10
            bacha75 napisała:

            > Drogi Tassmanie, nie gorączkuj się tak bardzo z rana:), ja ciągle o czymś
            > marzę, ale - do licha, nie o butach! Buty albo mam, albo ich nie mam (lubie
            je
            > mieć, więc jak mi się podobają, to je po prostu kupuję).
            > Nie musisz się tak od razu naburmuszać. Pamiętaj, że droczenie jest formą
            > nawiązywania kontaktu. Może nie za bardzo wysublimowaną, ale jak na środowy
            > poranek ujdzie w tłoku. Miłego dnia, Bacha

            Bacha,
            Nie drocz sie wiecej ze mna. To zle wplywa na moje samopoczucie. Poza tym nie
            lubie zlosliwych kobiet.

            tassman:)
            • bacha75 Re: Tassman i złośliwe babki :) 14.08.02, 12:49
              Drogi Tassmanie,
              w żadnym wypadku nie jestem złościwa! A jeśli Cię uraziłam, to cóż, będę uważać
              na przyszłość.
              W każdym razie życzę udanego dnia i - a co tam, trochę może i złośliwie -
              i pachnących stópek(w tych wymarzonych bucikach of course)
              Baśka
          • desperado_ Re: Tassman i jego błyskawiczne odpowiedzi :) 14.08.02, 14:24
            bacha75 napisała:

            > Drogi Tassmanie, nie gorączkuj się tak bardzo z rana:), ja ciągle o czymś
            > marzę, ale - do licha, nie o butach! Buty albo mam, albo ich nie mam (lubie
            je
            > mieć, więc jak mi się podobają, to je po prostu kupuję).
            > Nie musisz się tak od razu naburmuszać. Pamiętaj, że droczenie jest formą
            > nawiązywania kontaktu. Może nie za bardzo wysublimowaną, ale jak na środowy
            > poranek ujdzie w tłoku. Miłego dnia, Bacha

            Basiu, zrozum frustrację i powód zajadłości Tassmana. Zdeptał Depkę, który
            sobie poszedł i teraz nie ma kogo deptać więc się rozgląda, a tu Ty mu jak z
            nieba spadasz...;)
            pozdroofki :)))
            d.
    • olalaa Re: Buty o których marzyliście..... 14.08.02, 10:15
      Jeszcze w podstawówce chorowałam na tzw "czeszki". Niby zwykła biała tenisówka
      ale jaki był szpan ;-) I wcale niedrogie. Swe pragnienia zaspokoiłam przy
      okzaji wyjazdu do Czech(wtedy jeszcze Czechosłowacji) do pracy z OHP :-) 3 pary
      na zapas ;-) I uszczęśliwiłam tez pół rodziny. Mój plecak był załadowany prawie
      samymi butami ;))
      • tolba Re: Buty o których marzyliście..... 14.08.02, 10:22
        Ech, Rumuny. Pierwsze, drugie i trzecie trafione na Różyku (trzecie stoją sobie
        godnie w domku, już nie noszone, ale zapastowane). W mordę, ależ to kosztowało
        waluty (szczeniakiem się było niezarobkującym) i jeszcze trzeba było zagadać z
        dziadkiem, który obuwie owo trzymał skrycie w opróżnionym koszu na śmieci.
        Teraz już o butach nie marzę. Są, mimo wszystko (finanse, itd), zbyt łatwo
        zdobywalne.
    • tassman_ Re: Bo przyznam, ze mam takie buty...... 14.08.02, 11:07
      Zawsze marzylem, by kupic sobie dobre i wygodne gumofilce. I ostatnio, jak
      pojechalem rowerem do GS-u, to widziałem takie piękne na wystawie. Snily mi sie
      nawet dzisiaj w nocy i chyba rozbije swojej zonie skarbone i wykradne te 30
      zlociszy, by zaspokoic to pragnienie ich przemoznego posiadania.

      Bede mial jak znalazl do obrządku, bo od chodzenia po oborze golymi stopami
      zrobily mi sie juz zgorzele, a proces gnilny prawej stopy zaczal postepowac
      szybciej niz myslalem. Musze dac sobie tą odrobinę luksusu. W koncu zdrowie
      jest najwazniejsze.

      tassman:)
      • Gość: zet Re: Bo przyznam, ze mam takie buty...... IP: 195.187.84.* 14.08.02, 11:40
        Kup sobie do tego packę na muchy. Przyda się, jak ci te gnijące stopy w
        gumofilcach zakisną. Inaczej będziesz wyskubywał musze larwy z własnego mięcha
        pincetą. ;)
    • desperado_ Re: Buty o których marzyliście..... 14.08.02, 14:20
      tassman napisał:

      > Na pewno takie mieliście. Wypatrzone gdzies na wystawie, byc moze za dużą
      > forsę. Sportowe, klasyczne albo na jakies specjalne okazje. Trampki, szpilki,
      > kowbojki, adidasy? Co to było? Moze codziennie odwiedzaliście 'swoją' wystawę
      > na której był wasz obiekt westchnień by przez chwilę byc sam na sam z waszym
      > wymarzonym butem ;)...
      > "Chorowaliscie" na jakąś taką parę bucików?
      >
      > tassman:)

      Wow !!!!!!!!! Fetyszysta stópek i pantofelków ?????????????hihihi :)))
      d.:)))
    • kinga37 Re: Buty o których marzyliście..... 14.08.02, 14:24
      Już nie pamietam tego uczucia. Próbowałam kupić markowe buty sportowe ale w
      chwili obecnej produkowane linie sa nie do przyjęcia. Musiałam kupić adidasy
      firmy "krzak" - może będa nietrwałe ale przynajmniej mi sie podobaja.
      Pozdrawiam, Kinga.
      • Gość: nnaatt33 Re: Buty o których marzyliście..... IP: *.topole.waw.pl 14.08.02, 14:30
        Krzak tak;)))))
        Mam nadzieję, że na tym świecie są podobnie jak ja wirni fani butów z czubem????
        A tak w ogóle może ktoś zna jakiś sprawdzony sklep z takimi zgrabnymi,
        kowbojskimi butkami z czubem?
    • Gość: frustrat Re: Buty o których marzyliście..... IP: *.ien.com.pl / 192.168.100.* 14.08.02, 14:35
      A ja w Warszawie widziałem faceta, co miał super buty własnej roboty. Nogi
      owinięte miał szmatami i na to nałożoną torebkę foliową. I ciepłe to było i
      wygodne i wodoodporne. Mówię wam to są buty przyszłości. Wszyscy niedługo w
      takich będziemy chodzili.
      • Gość: nnaatt33 Re: Buty o których marzyliście..... IP: *.topole.waw.pl 14.08.02, 14:41
        Nie wiem czy ktoś z Was oglądał, ale w jednym z odcinkó "rodziny Soprano",
        jeden z gangsterów, zgubiwszy buta, wyrwał kawałek wykładziny z jakiejś
        opuszczonej w lesie furgonetki, wyrwał też stamtąd jakiś sznurek, obwinął nogę
        i tak chodził po zaśnieżonym lesie. No i słuchał kąśliwych uwag młodszego
        gangstera: "co to, gino rossi"?
        Może rzeczywiście to BUT PRZYSZŁOŚCI? a jaki ekologiczny...:))))))))
    • mw_s.a Re: Buty o których marzyliście..... 14.08.02, 16:13
      Nosiłem kiedyś buty, za jakimi nie przepadałem... Czarne to-to było, wiązane i
      na sprzączki jednocześnie. A ponieważ nie jestem wybredny, buty o których
      marzyłem nie były jakieś szczególne. Wszystko jedno jakie - byle tylko cywilne.

      • Gość: umf Re: Buty o których marzyliście..... IP: *.devtest.net / 212.80.166.* 14.08.02, 17:17
        W latach osiemdziesiatych "wałbrzychy" (buty a'la adidas za kostke). po transformacji ustrojowej wszelkiej masci "zamszaki" za kostke i trampki "made in converse". tym butom jestem wierny do dzis.
    • Gość: VeeVee Re: Buty o których marzyliście..... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 23:52
      > "Chorowaliscie" na jakąś taką parę bucików?

      "Buty-niewidki" - takie żeby można było kopnąć w dupę sprzedajnych polityków-
      nierobów wszelkiej maści i żeby taki sążnisty kop wysłał takich ścierwiarzy na
      Aleuty.
      • pan_laga Re: Buty o których marzyliście..... 16.08.02, 03:11
        Gość portalu: VeeVee napisał(a):

        > > "Chorowaliscie" na jakąś taką parę bucików?
        >
        > "Buty-niewidki" - takie żeby można było kopnąć w dupę sprzedajnych polityków-
        > nierobów wszelkiej maści i żeby taki sążnisty kop wysłał takich ścierwiarzy
        na
        > Aleuty.

        Ty jestes absolutnie niesprzedajny i absolutnie nieleniwy nigdy ?
        amen
        pan laga
        • Gość: VeeVee Re: Buty o których marzyliście..... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 12:22
          > Ty jestes absolutnie niesprzedajny i absolutnie nieleniwy nigdy ?


          Ja? Ja jestem czarnoroboczy szary obywatel tzw. "pracownik najemny",
          bez "wadzy", majątku, willi, posiadłości, ciepłej posadki a nawet własnego
          mieszkania, który choćby chciał, to nie ma szans się moralnie skurwić, bo stoi
          prawie na samym dole machiny polityczno-korupcyjnej. Niżej są tylko bezdomni.
    • Gość: Aga_De marzylam o... martensach IP: *.synapsis.waw.pl 16.08.02, 09:18
      Ha,jeszcze w latach 80. marzylam o Martensach. Byly za drogie... Az w koncu
      wyjazd do Niemiec, Berlin, Kreuzberg - Oranienstrasse i sklep z martensami.
      Kupilam wiec klasyczne, czarne martensy za kostke (8dziurek?). Chodzilam w nich
      bardzo dlugo. A na koncu je pomalowalam na... zloto!!! Potem byly kolejne pary
      martensow... do dzis naliczylam ich 6 par (lacznie z zsandalami!). Nie mam
      innych butow jak martensy i oldschoolowe adidasy. Ostatnio pokochalam klapki
      Scholl'a i larze w nich na okraglo. AAAAAAA... nawet na obronie pracy
      magisterskiej bylam w martensach. Nie moglo byc inaczej skoro "bronilam sie" z
      punk rocka!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka