qubacz 24.07.05, 23:54 " fslkgbs ;xfvb " Nie bylo pomyslu na srodtytuly? Proponuje 1. Paryz to czy Ulan Bator 2. Przyszlosc nie taka rozowa. Dziekuje za uwage :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: fslkgbs cvlsdjkd;ghd;gfh$^@$@$&$& IP: *.aster.pl 25.07.05, 00:33 Chodzi o to, że autor wynagradzany jest za długość artykułu (wierszówka). Żeby dostać premię trzeba było wydłużyć artykuł o 2 linijki. Stąd fslkgbs. No chyba, że jest to artykuł szpiegowski z zakodowaną tajną wiadomością. Tak czy inaczej GW znowu wprowadza nowe standardy dziennikarskie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paolo Re: cvlsdjkd;ghd;gfh$^@$@$&$& IP: *.eranet.pl 25.07.05, 00:38 Chyba tak, bo to już nie po raz pierwszy. Albo impreza w redakcji skończyła się ciut później. A tak swoją drogą, jakie centrum, takie butiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W czym problem? Jaka stolica, takie sklepy... IP: *.autocom.pl 25.07.05, 22:46 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOLA DYWITY UCZYNIONO Z POLSKI NARÓD SZAMACIARZY IP: *.dywity.sdi.tpnet.pl 26.07.05, 21:52 Perspektywy też nie są dobre.Pietnaście lat temu to było by nie do pomyślenia,by przeciętna Polska rodzina była zmuszona się ubierać w surowce wtórne. Tak jak opłacanie czynszu ,światła nie byłem problemem,jak też głód i bezdomność, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam_mickiewicz Re: UCZYNIONO Z POLSKI NARÓD SZAMACIARZY IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 26.07.05, 22:23 Mnie dziwi, czemu taką wiadomość powtarzają również w TV?Czy nie mają już lepszych tematów - tylko słowo w słowo powielają co jest w tym artykule napisane:vide "wydarzenia" na Polsacie.Propaganda ot co!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbishop do Joli (zapewne z mnóstwem ku..ków w oczkach) IP: *.attu.pl 27.07.05, 04:24 Gość portalu: JOLA DYWITY napisał(a): > Perspektywy też nie są dobre.Pietnaście lat temu to było by nie do pomyślenia,b > y > przeciętna Polska rodzina była zmuszona się ubierać w surowce wtórne. Hehehe, jasne, 15 lat temu tylko Dolce&Gabbana, LOL Tak jak > opłacanie czynszu ,światła nie byłem problemem,jak też głód i bezdomność, Nie były? Dziewczyno, gdzie ty wtedy żyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: UCZYNIONO Z POLSKI NARÓD SZAMACIARZY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 19:13 ja to nie wiem cos tu jest nie tak...widac ze to Warszawka i widac ze to Polska...zalamanie.smuci mnie to. Odpowiedz Link Zgłoś
vei ciuchy 26.07.05, 15:26 nie wiem czy pani dziennikara zna tez znaczenie slowa ciuch, bo gdyby znala, to nie pisałaby chyba o ciuchach z centrów handlowych a tylko o ciuchach ze szmateksów p.s. ja w ciuchach nie chodze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nexo Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 00:38 Żenujące by w centrum istniały tego typu obiekty. Nie dziwię się że większość osób częściej odwiedza centra handlowe niż centrum miasta. Kupowanie w tej okolicy staje się powoli co raz bardziej odrażające. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! 25.07.05, 00:54 Gość portalu: Nexo napisał(a): > Żenujące by w centrum istniały tego typu obiekty. **************************** Z reguły bywa tak, ze interesy w centrum prowadzą ci, których stac na opłacanie czynszu i podatków. Cała reszta to bicie piany. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! 25.07.05, 02:07 To raczej centra handlowe na obrzeżach zabijają handel w centrum. A second handy IMO nie są problemem dopóki nie wyróżniają się negatywnie stylistyką. W porównianiu do krzykliwych billboardów i różowych szyldów innych przybytków to małe piwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan ale to samo co obcinanie drzew pod bilboardy AMS IP: *.chello.pl 25.07.05, 04:49 Ciekawe że Gazeta nie zajeła sie nigdy obcinaniem drzew pod bilboardy firmy AMS...? one nie zohydzają miasta no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.goran.lublin.pl 26.07.05, 13:14 Ale zauważcie, że pani jakaś-tam stwierdziła, iż będziemy się bogacić, tzn. społeczeństwo. Jakież to budujące i optymistyczne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Katarzyny Michnikowskiej, analityka rynku z firmy IP: *.pl 26.07.05, 14:02 Katarzyny Michnikowskiej, analityka rynku z firmy Cushman & Wakefield Healey & Baker Kto to wymyśla takie nazwy , nie lepiej " Pupka & Siupka & Rupka " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.05, 07:45 O, jaki wrażliwy! To może zacznij szyby w Lumpeksach wybijać, jak już się to kiedyś zdażyło w historii Polski...WSTYD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tu_mnieszkam sklypy s łodzieżo IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 25.07.05, 04:09 takie cyntrum mawa jagie same jezdeźwa. każdyn jedyn, naminąwszy, giezło tanie wziuńć lubioncy. a wum, z gazyty, nidz do tygo. Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi niskie czynsze za lokale komunalne w środmieściu? 25.07.05, 06:40 hm... zawsze słyszałam że bardzo wysokie może te straszne sklepy to jakiś nowy rodzaj pralni ;) a co do samych sklepów z używaną odzieżą: znam, doceniam, ale osobiście baardzo nie lubię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfredkujot Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.arcor-ip.net 25.07.05, 08:16 I dobrze. Bo niby dlaczego tandeta z Chin w centrach handlowych ma byc lepsza ? Bo Warszawa ma byc "elegancka"? Dlaczego mamy udawac ze powodzi sie ludziom dobrze a warszawka jest zamozna ? Jest nedznym miastem nedznych ludzi. A inna rzecza jest ze z ciuchami jest jak z meblami - dobra jakosc, jesli nawet sa uzywane maja wieksza wartosc - sa ladniejsze niz nowe buble. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - Przynajmniej płacą podatki, nie jak te brudasy ze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.07.05, 08:38 straganów! Lumpeksy są fe, zgadzam się, ale co poradzić skoro tu taka bida piszczy, jest popyt, bo ludzi nie stać na normalne ubrania, to i podaż musi być. Mówi się trudno - lepiej tak niż ze śmierdzącego straganu! Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: polski rynek 25.07.05, 09:03 Mamy wyjątkową okazję zobaczenie ewolucji ryknu ciuchów na własne oczy:) Korzystajmy z tego. Faktem jest, że te sklepy lokują się tam gdzie jest tanio. Nie znajdziemy ich w centrach handlowych, bo te wybudowane za wielomilionowe kredyty zarządzane są "żelazną ręką" w celu maksymalizacji zysku i utrzymania płynności finansowej pozwalającej na spłatę kredytów. Natomiast lokale znajdujące się w rękach miasta zarządzane są zupelnie inaczej. Tutaj im mniej kłopotu tym lepiej. Szmateksy są mało wymagającym najemcą. Nie będa inwestować dużych pieniędzy w lokal (dzięki temu nie trzeba umieszczać kłopotliwych zapisów w umowach dotyczących zwrotów poniesionych nakładów lub ich bonifikowania w czynszu). Nie są też najemcą uciążliwym i lokatorzy kamienicy ze sklepem na dole nie będą protestować, że śmierdzi lub jest głośno itp. Poki miasto nie zauważy, że ma doskonałe lokale, na których można zarabiać to tak będzie i tyle. A z Centrum będą nadal uciekać ci wszyscy, którzy nie widzą sensu aby ich lepszy sklep znajdował się między pustym lokalem i szmateksem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.aster.pl 25.07.05, 09:21 > " > fslkgbs > ;xfvb > " > Nie bylo pomyslu na srodtytuly? Proponuje 1. Paryz to czy Ulan Bator 2. > Przyszlosc nie taka rozowa. > Dziekuje za uwage :) Nie znasz się. Takie śródtytuły są teraz dobrze widziane w środowiskach snobistycznych. ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: finka ODDZIELAC INFO OD KOMENTARZA? NIE W WYBORCZEJ IP: *.3.pl 25.07.05, 09:31 jak powstawała wyborcza to były fanfary oi tym że bedzie wreszcie wolne dziennikarstwo: ze informacja bedzie zawsze oddzielona od komentarza. A tu? "Szmatex" - bez komentarza - nazywa sie sklepem z uzywana odzieza. "atakują centrum" - bez komentarza - mozna napisac o pojawieniu sie nowych sklepów w centrum. Juz nikt w wyborczej nie zauwaza ze dziennikarze łamią standarty? Mieszajac info z komentarzem moznaby napisac, ze "pismaki nie douczyły sie w szkole i wciskaja ludziom własny kit". A co do meritum: co jest złego w sklepach z uzywana odzieza w centrum? Mnóstwo ludzi tu mieszka. Mnóstwo młodych ludzi tu studiuje, chodzi do szkół. Nie wszyscy zarabiaja tak znakomicie jak - najwyraźniej - dziennikarze wyborczej, więc nie ma nic złego w tym, że we własnej dzielnicy maja sklep dla siebie. Sama często kupuję uzywane ubrania w świetnych "szmateksach" w Sztokholmie, w srodku miasta, i bardzo to lubie. Nie ma tez nic złego w tym, ze zamiast wyrzucac rzeczy, kóre juz sie komus ie podobaja do smietnika, przedłuzamy ich żywot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: władka Re: ODDZIELAC INFO OD KOMENTARZA? NIE W WYBORCZEJ IP: *.crowley.pl 25.07.05, 10:16 Zgadzam się, w czym problem? Snobizm tej, najwyraźniej dobrze opłacanej za pisanie takich artykułów, pani jest w złym guście. A te konkretne sklepy, o których pisze, akurat wcale nie rażą wyglądem, przynajmniej z zewnątrz. "Second handy" są w centrum wielu europejskich stolic i nikomu nie przeszkadzają, często są bardzo modne jako alternatywa dla zuniformozowanych H&Mów i Zar. Dlaczego my akurat mamy taki kompleks prowincji i chcemy tu koniecznie stworzyć jakiś pseudo-Paryż? A to,że media wmawiają społeczeństwu co ma myśleć to już chyba taka nasza tradycja, to samo jest w TVNie, w POLSACIE, w TVP (dzienniki przypominają lekcje wychowawcze w podstawówce) a GW już w ogóle jest w tym mistrzem. Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: ODDZIELAC INFO OD KOMENTARZA? NIE W WYBORCZEJ 25.07.05, 10:24 Gość portalu: władka napisał(a): > A to,że media wmawiają społeczeństwu co ma myśleć to już chyba taka nasza > tradycja, to samo jest w TVNie, w POLSACIE, w TVP (dzienniki przypominają > lekcje wychowawcze w podstawówce) a GW już w ogóle jest w tym mistrzem. Nie demonizujmy roli mediów:) Ja bym raczej popatrzył na to jak na pewne przejściowe zjawisko. Wszak jednak w większości dużych miast świata sklepy w centrach są drogie w wynajmie i tam szmateksy (no chyba, że snobistyczne) nie lokują się. Podobnie jak i w Warszawie na Nowym Świecie. Są tanie lokale w centrum i są chętni wobec tego nie ma problemu. A właściwie jest ale całkiem inny. Czy lokale znajdujące się w gestii miasta powinny być takie tanie? Wszak to nasz podatniczy majątek i dobrze by było gdyby opiekujący się nim dbali o wieksze zyski. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: ODDZIELAC INFO OD KOMENTARZA? NIE W WYBORCZEJ 25.07.05, 10:46 d.z napisał: > A właściwie jest ale całkiem inny. > Czy lokale znajdujące się w gestii miasta powinny być takie tanie? > Wszak to nasz podatniczy majątek i dobrze by było gdyby opiekujący się nim > dbali o wieksze zyski. Masz racje. Tylko problem jest jeden. Liczy sie rachunek ekonomiczny wlasciciela sklepu, a nie miasta. Jesli miasto podniesie czynsz, nikt nie bedzie placil 20 000 PLN miesiecznie czynszu, za obrot w wysokosci 15 000 PLN. Miasto z lokalami na wynajem dziala niestety w tych "obrzydliwych" warunkach wolnej konkurencji i gospodarki rynkowej. Jesli zbyt wyoko ustanowi poprzeczke, to pies z kulawa noga nie podejdzie do takiego lokalu przez najblizsze 5 lat. Co jest lepszym wyjsciem: - dzierzawa natychmiast za x tys. zlotych, czy czekanie na "Godota" za xx tysiecy zlotych? Okres czekania - to czysta strata miasta i systematyczne tracenie na wartosci lokalu (bo remont, bo ogrzewanie, bo cos tam). Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: ODDZIELAC INFO OD KOMENTARZA? NIE W WYBORCZEJ 25.07.05, 10:59 > Co jest lepszym wyjsciem: > - dzierzawa natychmiast za x tys. zlotych, czy czekanie na "Godota" za xx > tysiecy zlotych? Okres czekania - to czysta strata miasta i systematyczne > tracenie na wartosci lokalu (bo remont, bo ogrzewanie, bo cos tam). > Z krótkookresowego punktu widzenia takie tanie dzierżawy są słuszne ale z długookresowego już nie. Dlaczego? Stara zasada mówi lepszy jeden stały klient niż dziesięciu przypadkowych. Lokalami w centrum trzeba się zając. trzeba jakąś politykę wobec gospodarowania nimi ustalić. Po pierwsze raz zamówić u eksperta opracowanie dotyczące stawek czynszowych, które może być podstawą do oceny w postępowaniach przetargowych na lokale. Teraz jest takie niebezpieczeństwo, że możemy się zmówić. Ty, ja, ktoś jeszcze i pare innych osób i obstawimy przetargi na lokale sklepowe. Dając niskie stawki. Wybiorą któregos z nas na jeden sklep. potem znowu przy innym przetargu ja dam mniejszą stawkę niż Twoja i Ty wygrasz i tak w nieskończoność. Jedno będzie pewne za lokale w centrum zapłacimy mniej niż stawki rynkowe. Po drugie kształotowanie przestrzeni. Sorki nie mam nic przeciwko szmateksom ale parę ich na jednej ulicy to przesada. Czy nie ma jakiegoś planu dotyczącego lokali na danych ulicach? Wszak powinny być i szmateksy ale i spożywczy i mięsny i papierniczy i cukiernia i kiosk itp. itd. Po trzecie. Lokale wcześniej czy później powinny być odnawiane. Tani szmateks nie będzie inwestował w kosztowne remonty czy modrenizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: ODDZIELAC INFO OD KOMENTARZA? NIE W WYBORCZEJ 25.07.05, 11:11 Czesciowo sie z Toba zgadzam - ale na "bezrybiu i rak ryba" - a tak wlasnie widze tlumy chetnych na lokale, chocby w najbardziej prestizowych miejscach. Nie musisz podpisywac umowy na 10 lat z wynajmujacym. Rotacja wynajmujacych, dobrze zrobi - przynajmniej jest taka spora na Nowym Swiecie. Mozemy sie zmowic, ale przeciez wygramy, bo nikt nas nie przebije - wiec dla miasta i tak bylaby to najwyzsza oferta, Mozemy i wygrywac wszystkie przetargi, jak sie zmowimy. Najgorsze jest to, ze zawsze bedziemy tymi, ktorzy najkorzystniej zaplaca za dana lokalizacje - przeciez nikt nas nie przebije. A juz absolutnie nie zgodze sie z okreslaniem procentu sklepow na danej ulicy w kategorii. To juz jest reczne sterowanie. Wygra miesny na Nowym Swiecie, a potem bedziesz go dotowal, by go utrzymac?? Po co? Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: ODDZIELAC INFO OD KOMENTARZA? NIE W WYBORCZEJ 25.07.05, 11:20 warzaw_bike_killerz napisał: > A juz absolutnie nie zgodze sie z okreslaniem procentu sklepow na danej ulicy w > kategorii. To juz jest reczne sterowanie. Wygra miesny na Nowym Swiecie, a potem bedziesz go dotowal, by go utrzymac?? Po co? Mam trochę inne zdanie, a wynika to z roli jaką moim zdaniem miasto powinno spełniać. Popatrzmy na komunikację miejską. Są linie nieopłacalne np. peryferyjne a jednak jakieś autobusy kursują bo zwyczajnie tam dojazd musi być. To część infrastruktury miejskiej. Podobnie i ze sklepami. Jeśli nie będzie rozsądnego planu zagospodarowania to już za niedługo okazac się może, że tylko jeden rodzaj sklepów jest w większości przypadków i to na dodatek na krótko bo taka jest moda czy tendencja. Ja nie jestem za centralnym sterowaniem ale władze miejskie dysponujące lokalami sklepowymi w mieście powinny zwyczajnie określić jakies parametry, że np. na okolicę 1 km2 powinien przypadać jeden sklep spożywczy bo inaczej zaczną się zupełnie niepotrzebne obciążające ulice i komunikacje wędrówki zakupowe po bułeczki i mleko... ot tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
pacal2 niech cię o to głowa nie boli 25.07.05, 12:10 jak w okolicy nie będzie mięsnego to się jakiś na pewno otworzy. Rynek nie znosi próżni. Planowanie, jakie proponujesz, to promowanie jednych i dyskryminacja innych przedsiębiorców. W imię czego? Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: niech cię o to głowa nie boli 25.07.05, 12:17 pacal2 napisał: > jak w okolicy nie będzie mięsnego to się jakiś na pewno otworzy. > Rynek nie znosi próżni. > > Planowanie, jakie proponujesz, ... a choćby takie samo jakie obowiązuje w miejskich planach zagospodarowania przestrzennego. Dzięki temu masz pewność, że jak Twoja okolica została przeznaczona pod zabudowę mieszkaniową to nagle (ktos kto da więcej za działkę) nie wybuduje pod Twoim domem huty albo zajezdni PKS. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: niech cię o to głowa nie boli 25.07.05, 12:45 Tak, tylko sa rzeczy, ktore moga byc niezbyt intratne a miasto musi zapewnic pewne minimum (jak chocby te linie komunikacyjne). Komunikacja zbiorowa lezy w gestii miasta. Miasto ma te zaklady komunikacyjne lub dotuje prywatnego przewoznika. Ale w przypadku sklepow? Ktore powinny miedzy soba walczyc w warunkach wolnej konkurencji? Zakladasz, ze interes na prowadzenie sklepu, to jak koncesja na wydobywanie zlota. A tak nie jest. Miasto musialoby dotowac tych, ktorym sie nie oplaca biznes (niech bedzie ten sklep miesny). Jesli sklep misny bedzie handlowal marnej jakosci i niezswiezym towarem, jak przymusisz mieszkancow, zeby nie jezdzili za schabowym w inny koniec miasta, a koniecznie kupowali przecznice dalej? To jest juz centralne sterowanie, bo warunki jakie miasto ma dac salonowi ze zlotem, a sklepowi z miechem musza byc rozne, wynikajace zarowno z oplacalnosci przedsiewziecia, jak rowniez z okreslonego przez Ciebie procentowego udzialu kategorii sklepowych. A co z kawiarniami, kafejkami inetowymi, salonami masazu i solariami?? Jak daleko musialoby sie posunac miasto? Moze nawet o agencje towarzyskie musialoby zahaczyc? Twoj pomysl bylby dobry. 7 lat temu. Kiedy nie bylo arkadii, blue city, reduty itp. Spojrz jak np. w Toruniu fantastycznie rozwiazano problem. Cala starowka z zachowaniem swojego klimatu jest olbrzymim pasazem handlowym ze sklepikami prosto z naszych centr handlowych. Ale tam nie ma molochow konsumpcjonizmu (oprocz akademii Rydzyka :)). Wiec w warunkach wolnej konkurencji, oplaca sie byc zarowno malemu sklepikowi z miesem (bo jest klientela na ulicy) jak rowniez Empikowi, H&M czy tez Synoptikowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: władka Re: ODDZIELAC INFO OD KOMENTARZA? NIE W WYBORCZEJ IP: *.crowley.pl 25.07.05, 11:09 Złe zagospodarowanie Warszawy, pod wieloma zresztą względami, to jedno, a nowobogacka mentalność Polaków to drugie. Co do mediów, to nie demonizuję ich, choć zakres ich władzy jest, delikatnie mówiąc, niebagatelny, o czym świetnie wiedza politycy, po prostu dostrzegam u nich brak obiektywizmu i promowanie określonych sposobów myślenia. Ja nie lubię jak mi ktoś mówi co mam myśleć i nie podoba mi się, że to samo robi się w stosunku do mas społecznych. Zadaniem dziennikarzy jest informowanie. Ich opinie, kompletnie zresztą niekompetentne, mnie nie interesują, ale muszę ich codziennie wysłuchiwać. Co mnie, jak widać, ostro frustruje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pampucha Re: ODDZIELAC INFO OD KOMENTARZA? NIE W WYBORCZEJ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.07.05, 11:02 Zgadzam sie w 100%!!! Ten artykul to wyraz kompleksów, nic wiecej. W bardzo drogim i baaardzo snobistycznym Londynie (np. na Chelsea czy Covent Garden) secondhandy sa jednymi z ciekawszych i chetniej odwiedzanych sklepow i nikt nie ma z tego powodu problemu. Ubieraja sie tam nie tylko studenci czy biedota (tych raczej czesto nie stac na dobry ciuch z secondhandu, kupuja w tanim i tandetnym H&M) ale i modelki i gwiazdy, np. Madonna czy Kate Moss. Tylko w naszej zakompleksionej Warszawie rozmaite panie redaktorki trzesa sie ze strachu ze ktos moglby odkryc, ze maja ciuch z ciuchlandu, hehehe... Odrobine polotu, drogie panie. Juz czas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruda_małpa heh a gwiazdy maja własne snobistyczne lumpexy IP: *.aster.pl 25.07.05, 23:16 jestem miłośniczką lumpexów a ten na Święto jest moim ulubionym. Ja nie widzę problemu a gwarantuję, że zarabia on więcej np. niż taki szmaciasto- badziewiasty Orsey w centrum Handlowym, który nota bene we Francji jest baaaardzo cienko postrzegany (więc pchają ten najgorszy chłam na Wschód Europy - z dwojga złego wolę używany ciuch z klasą niż beznadziejną i bublowatą masówkę). A poza tym widziałm kilka gwiazd w pewnym "cicho-sza" lumpie;)P same dobre, markowe rzeczy noszone max dwa trzy razy bo więcej nie wypada się w nim pokazać - działa trochę jak komis a troche jak LUMPEX!!! I co w tym złego?! A tej pani dziennikarz to się w głowie pop... Z góry to na mnie może patrzeć i oceniać Królowa Angielska. P.S. Gwoli przypomnienia: na opinię publiczną składają się nie tylko z sfery "ą i ę" i takie artykuły jej nie kształtują tylko obrażaja jej twórców. Życzę więcej samokrytyki i gratuluje obiektywizmu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Precelek Alkajdy fslkgbs & xfvb IP: 213.76.173.* / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.05, 09:38 Może to jakaś zaszyfrowana wiadomość dla terrorystów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! 25.07.05, 09:45 I co w tym dziwnego? Im mniej miejsc parkingowych i wiecej rowerzystow, tym klientela mniej wyszukana. Centrum wymiera. Zrobienie deptakow go nie zrewitalizuje. Widac wysokie czynsze jakos nie przeszkadzaja robic wolumenu sprzedazy. Niestety na najtanszych rzeczach, bo w centrum tylko na takie jest popyt. Myslicie, ze czemu straganiarze z odpustowymi biustonoszami stali przy rotundzie a nie przed Blue City? PS. Tytul jest glupi, bo nikt sie nie wdziera, tylko otwiera sklepy. Sklep jak kazdy inny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały miś Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.acn.waw.pl 25.07.05, 10:25 To jest typowy artykuł robiony na zamówienie. Naprawdę nie rozumiem do czego się można przyczepić w sklepach z tanią odzieżą... Że za tanie? Brudne? Sorry, ale to juz nie te czasy. Może niedługo lobby wegetariańskie w GW dojdzie do wniosku że trzeba wykurzyć z centrum sklepy mięsne? Mniej więcej taka sama logika. Jeśli pożal się boże dziennikarze pragną przezyć prawdziwy szok estetyczny polecam spacer ul Poznańską, też w centrum. Prostytutki które się tam przechadzają mogą niejednego doprowadzić do mdłości. To jest dopiero temat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: władka Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.crowley.pl 25.07.05, 11:24 Zgadzam się z Tobą, ale w sumie dajmy spokój biednym kobietom, one też nie mają lekko, a przynajmniej nie udaja nie wiadomo kogo, jak różne panie redaktor, za co szacunek dla nich . Czytam te artykuły i widzę, że wszyscy chyba zapomnieli, że tu jest Polska. A te wszystkie widoczki i estetyczne szoczki dla pań dziennikareczek co myślą, że są Sarą Jessicą Parker, powinny nam o tym przypominać, żebyśmy się może trochę ocknęli. Nie oszukujcie się dziewczynki, dalej mieszkacie w Kutnie, choć tak z niego uciekałyście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar już wam sie Cimoszka z Kaczorem dadzą wzbogacić! IP: *.skorosze.2a.pl 25.07.05, 10:38 "W miarę bogacenia się społeczeństwa szmateksów bedzie ubywać" - już wam się LSD z pisuarem dadzą wzbogacić.... "Skandal, żeby na reprezentacyjnej ulicy były szmateksy" - a co, to może jeszcze trawę na zielono pomalować i śmieci pod dywan zamieść? Odpowiedz Link Zgłoś
maciej48 Re: Szmateksy to pralnie mafijne 25.07.05, 10:55 Niech się waźmie za to Policja, większość tych lumpexów pierze kasę dla mafii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marley ??? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 25.07.05, 11:08 Szmateksy sa w USA w centrach miast, to dlaczego nie mialoby ich byc w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 100krotka w europie też są!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.07.05, 11:03 sama w hiszpanii widziałam w dużych miastach ciuchlandy... nie czepiajmy się. za to mniej ciekawe i ceny porównywalne z naszymi nowymi;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt Re: w europie też są!! IP: *.aster.pl 25.07.05, 12:02 zakompleksieni z pieniędzmi nigdy nie założą uzywanego ciucha uczynia to tylko biedni zakompleksieni oraz ludzie z forsa i bez kompleksów (jak ja) Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: w europie też są!! 25.07.05, 12:05 Gość portalu: rt napisał(a): > oraz ludzie z forsa i bez kompleksów (jak ja) Pominales fetyszystow, fantazjujacych, kto mogl w takim ciuchu chodzic i co w nim robic.. Odpowiedz Link Zgłoś
anika1983 Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! 25.07.05, 12:18 Nie zgadzam się, że w "szmatexach" kupują albo biedacy albo snobi. Nie uważam się za nikogo z tych środowisk, a lubię kupować w takich sklepach. A właściwie tylko w jednym. Zawsze znajdę tam naprawdę ciekawe ciuchy, często firmowe, np. bluzkę za 10 zł, za którą w "oryginalnym" sklepie zapłaciłabym 100 zł. Po prostu uważam, że wyprodukowanie ciucha i jakikolwiek narzut nie jest żadnym wytłumaczeniem, żeby produkt kosztował 10 do 20 razy więcej niż koszty jego produkcji i dlatego nie kupuję w tzw. "markowych" sklepach. A pani dziennikarka to pewnie w Peek&Clopenburgu kupuje ciuchy, co? I pewna zasada ekonomii, której może Pani nie zna: >>Jest popyt, to i jest podaż<< Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna35 szmateksy wcale nie znikną... IP: *.telia.com 25.07.05, 12:24 jak się ludzią wzbogacą. Mieszkam poza Polska i szmateksy mają sie tu całkiem dobrze. Ludzie nie widzą konieczności kupowania nowych za cenę nawet 10 razy wieksza niz w sklepie z uzywanymi rzeczami. Niektore sieci oddaja tu swoje kolekcje (nowe) z poprzednich sezonów. Niektorzy hurtownicy wrzucą czasem nowe serie, które nie zeszly. Co ciekawe, kupuje tu naprawde wielu naprawde dobrze ustawionych autrochtonów, a nie tylko biedni emigranci. Są uzywane meble, sprzet sportowy, ubrania, nawet sprzet rtv-agd czy komputerowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: szmateksy wcale nie znikną... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.07.05, 13:01 Ale jakie "szmateksy"? Sklepy z używaną (a nawet czasem nie) odzieżą. I jakie "wdzierają się"? Chyba otwierają się, a nie "wdzierają"? Wdzierają to się billboardy Agory, po chamsku niszcząc przestrzeń publiczną, cichaczem dewastując drzewa pod osłoną nocy i stwarzając na dodatek realne zagrożenie w ruchu drogowym, bo zasłaniają widok na zakrętach i skrzyzowaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: szmateksy wcale nie znikną... 25.07.05, 15:21 > Ale jakie "szmateksy"? Sklepy z używaną (a nawet czasem nie) odzieżą. I jakie > "wdzierają się"? Chyba otwierają się, a nie "wdzierają"? No właśnie, "kocham" ten język goniących za sensacją malkontentów ze Stołecznej. Sklepy się "wdzierają", ludzie bez przerwy coś "szturmują", co chwila dzieją się jakieś "dantejskie sceny" albo "horror". A kupta se słownik wyrazów bliskoznacznych i korzystajta od czasu do czasu! I okład z lodu na główkę. Odpowiedz Link Zgłoś
annika.h JEST POPYT JEST PODAŻ-TO CHYBA NORMALNE 25.07.05, 12:41 CIEKAWE ,DLACZEGO NIEKTÓRZY SĄ TYM ZJAWISKIEM TAK BARDZO ZDZIWIENI.SPOŁECZEŃSTWO BIEDNIEJE WIĘC ZAOPATRUJE SIĘ TAM ,GDZIE CENY NIE SĄ Z KOSMOSU.I JESZCZE JEDNO STWIERDZENIE,KTÓRE ROZBAWIŁO MNIE DO ŁEZ ,ŻE ZAGRANICA TRAKTUJE NAS JAK UBOGICH KREWNYCH.A JAK MA NAS TRAKTOWAĆ ,PRZECIEŻ JESTEŚMY UBOGIMI KREWNYMI I ŻADNE LUKSUSOWE SKLEPY W CENTRUM TEGO NIE ZMIENIĄ ,BO NIE NA TYM RZECZ POLEGA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observwator Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 12:57 Czemu się dziwić. Nie każdy jest posłem i nie nie każdy jest w SLD. Większość społeczeństwa to biedni ludzie. Niedługo powinni otworzyć SZMATEX Corp. na ul. Wiejskiej, żeby biedni posłowie, których nie stać na życie za 500 zł miesięcznie, mogli kupować odzież z importu i jeździć służbowymi luksusowymi autami utrzymywanymi z podatków bogaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Kolorowe pisemka lansują modę na markowe szmaty IP: *.chello.pl 25.07.05, 13:05 I efekt tego jest właśnie taki. Takie "markowe" używane badziewie kosztuje nieraz więcej niż nowa rzecz na wyprzedaży. A to przecież trzeba wyprać przed założeniem, a pralnia chemiczna kosztuje niemało. O, ale za to wygląda się oryginalnie! Panią ubraną w ciucholandzie od razu widać na ulicy (i nie zawsze można uznać taką oryginalność za plus). Niestety, jest to efekt tego, że zarówno w sklepach jak na bazarach mamy wszystko na jedno kopyto. Sprzedawcy butów potwierdzają wręcz ten fakt w sensie dosłownym - producenci obuwia zainwestowali w kopyta i teraz je wykorzystują na maksa, póki dany trend nie minie. Czekam z utęsknieniem, aż przeminie moda na szpic (ani to ładne, ani wygodne). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 13:24 Pani "redaktor" oczywiście ma prawo lansować się w ciuchach z KDT, Arkadii czy innego "centrum" zakupinych zazwyczaj na sale'ach bo wszak rozrzutną kobietą nie jest i choć "Avanti" czytuje pasjami, to czeka z zakupami na "okazje". Niektórzy nie mają na to ochoty. Nie mają również ochoty na (byle)jakość serwowaną przez centra handlowe z "markowymi" produktami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: 195.94.193.* 25.07.05, 13:56 Ja się ubieram w pewnym lumpeksie ( nie powiem w którym ;) )są tam ciuchy z Wysp Brytyjskich i Holandii znanych firm zarówno sportowych jak i klasycznych a co najważniejsze to większość z nich to nowe nie używane rzeczy. cena 42 zł za kilogram.Jak kupuję taką rzecz to wiem że raczej nie spotkam nikogo w takim ubraniu.Jak ubierałem się w "normalnych" sklepach to trochę dziwne miałem uczucie jak mijałem gościa ubranego tak samo jak ja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sawall Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.cm.umk.pl 25.07.05, 14:17 Zapewne zamożna Pani Michnikowska, wracając z zakupów w markowych sklepach, nie jest w stanie dostrzec poprzez stos nabytych właśnie szmatek, że reszta społeczenstwa wcale sie nie bogaci, lecz wręcz ubożeje!! Wygląd miasta jest odbiciem statusu ekonomicznego jego mieszkańców!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.118.30.248.chello.no 25.07.05, 14:47 jak sie pani katarzyna wymadrza a pojecia nie ma otym co jest tredy jak pisze ze w centrach handlowych ubieraja sie bogaci,odwrotnie niz np.w europie w centrach ubieraja sie biedni a ciucholandy sa we wszystkich stolicach europejskich dla ludzi co nie chca sie zaszufladkowac ani ubierac w H,M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwet14 Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: *.bredband.comhem.se 25.07.05, 15:21 Tu moze nie ma zatrzesienia ciucholandow; czesto prowadzone przez Armie Zbawienia lub jakies misje koscielne oferuja duzy wybor calkiem nowych (resztki ze sklepow, nieudany zakup)lub raz uzywanych ubran obok tych zupelnie tanich. Sa tez bardziej szykowne, i owszem w samym centrum - nikogo to nie razi, bo trzymaja wysoki poziom oferty ale takze cen. Czesto kupuja Szwedzi dobrze prosperujacy, bo mozna utrafic niepowtarzalne szmatki. Jakis czas temu byly mocne protesty, ze ciucholandy psuja interes duzym firmom i "zabieraja prace ludziom potrzebujacym"(ze niby na Wschodzie?). Faktem jest, ze wielu ludziom, na pewno studentom, byloby trudno przezyc bez takiej inicjatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POKi och wy wspaniali Warszawiacy, jakże tak można! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.05, 14:58 jak mogli Wam lumpeksy w mieście otworzyć? Polska jest kojarzona z biedą bo tu jest bieda! Ale Wy jesteście Warszawiacy, to chyba tak jak niePolacy? Może czas wskrzesić Napoleona żeby Wam nowe Księstwo Warszawskie podarował? Zwracam się oczywiście tylko do tych wielmożnych arystokratów którym tylko elegancja i opinia innych w głowie, nie chcę urazić "przeciętnego" mieszkańca stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Szmateksy wdzierają się do centrum stolicy! IP: 217.153.131.* 25.07.05, 15:30 chyba jestem ślepa. W natłoku tylu sklepów w śródmieściu nie zauważyłam jakoś szmateksu. W przeciwieństwie do sklepów z odzieżą markową. Chyba, że to są właśnie "szmateksy" przeznaczone na rynek Polski? A od kiedy ul.Targowa czy Wolska są uważane za ekskluzywne? Odpowiedz Link Zgłoś