O zagospodarowaniu brzegów Wisły

25.07.05, 08:27
Naczelny architekt miasta to chyba ma lęk wysokości. :PP:))
    • Gość: mpr Re: O zagospodarowaniu brzegów Wisły IP: *.mofnet.gov.pl 25.07.05, 10:37
      Stawianie drapaczy chmur w okolicy brzegów Wisły to rzeczywiście chybiony
      pomysł (np. port praski) zarówno ze względów estetyki panoramy Warszawy i
      istniejącego ekosystemu.
      Należy pamiętać, że dzikie brzegi Wisły w środku Warszawy, stolicy europejskiej
      to jest wyróżnik i cecha unikalna dla miasta europejskiego i trzeba ten stan
      rzeczy chronić. Zieleń w Warszawie to rzecz unikatowa na skalę europejską i to
      nie tylko ta nad brzegami Wisły. Powinno się przybliżyć Warszawę do rzeki po
      przez zagłębienie tras szybkiego ruchy wzdłuż Wisły (przynajmniej w tych
      obszarach gdzie można brzegi najlepiej i najefektowniej połączyć z zabudową na
      skarpie), i dalej planować w oparciu o istniejące tereny zielone (parki,
      bulwary) i małą architekturę (kawiarnie, miasteczko studenckie, galerie)
      • warzaw_bike_killerz Re: O zagospodarowaniu brzegów Wisły 25.07.05, 10:55
        Gość portalu: mpr napisał(a):
        .
        > Należy pamiętać, że dzikie brzegi Wisły w środku Warszawy, stolicy europejskiej
        >
        > to jest wyróżnik i cecha unikalna dla miasta europejskiego i trzeba ten stan
        > rzeczy chronić.

        Myslisz, ze dzieki temu rzesze turystow przyjada i beda te krzaki podziwiac
        bardziej niz Koloseum w Rzymie?

        > Zieleń w Warszawie to rzecz unikatowa na skalę europejską i to
        > nie tylko ta nad brzegami Wisły.

        nadal myslisz, ze ten unikat bedzie stanowil niesamowity atut dla wszystkich,
        ktorzy chcieliby przyjechac do Warszawy?
        Mam lepszy pomysl. Wyludnic cale miasto, pozwolic zarosnac zielsku i objezdzac z
        wycieczkami, jak jezdzi sie w Indiach po swiatyniach w dzungli albo szuka sie El
        Dorado w Meksyku. Tak. Barakuje nam w Polsce takiej atrakcji turystycznej -
        miasta w dzungli. Warszawa jako znienawidzone miasto wladzy i rzadow, nadaje sie
        do tego jak najbardziej!

        >Powinno się przybliżyć Warszawę do rzeki po
        > przez zagłębienie tras szybkiego ruchy wzdłuż Wisły (przynajmniej w tych
        > obszarach gdzie można brzegi najlepiej i najefektowniej połączyć z zabudową na
        > skarpie), i dalej planować w oparciu o istniejące tereny zielone (parki,
        > bulwary) i małą architekturę (kawiarnie, miasteczko studenckie, galerie)

        Hm.. uwazasz, ze statystycznie w Warszawie jest za malo kawiarni i galerii, bo
        wszystkie pekaja w szwach? Czy moze studentow mamy za duzo i mieszkaja na dziko
        po dworcach?
        • nietam.botu Re: O zagospodarowaniu brzegów Wisły 25.07.05, 20:05
          > Mam lepszy pomysl. Wyludnic cale miasto, pozwolic zarosnac zielsku i objezdzac
          z wycieczkami, jak jezdzi sie w Indiach po swiatyniach w dzungli albo szuka sie
          El Dorado w Meksyku.

          A ty byś wybetonował całe miasto, uregulował rzekę, poszerzał ulice, zamiast
          zieleni robił parkingi ...
          Nie pisz takich rzeczy, nie szkoda ci czasu????
          • warzaw_bike_killerz Re: O zagospodarowaniu brzegów Wisły 25.07.05, 20:21
            nietam.botu napisała:

            > A ty byś wybetonował całe miasto,

            Niekoniecznie. Mozna ukamieniowac, jesli beton brzmi pejoratywnie. Wiezowce z
            piaskowca tez mozna zbudowac.

            > uregulował rzekę,

            Zdecydowanie tak, albo zostawil status quo - czyli wzdluz scieku z haszczami
            dwie dlugie autostrady. Wreszcie rzeka kiedys pelnila taka sama funkcje jak
            dzisiaj autostrady.

            > poszerzał ulice,

            Niekoniecznie. Przede wszystkim zagescil centrum, zeby ludzie nie musieli
            jezdzic z jednych peryferiow na drugie.

            > zamiast
            > zieleni robił parkingi ...

            Najchetniej pod zielenia wielokondygnacyjne - zeby nie razily twoich oczu. A w
            zieleni wprowadzic proporcjonalnosc - czyli przeorac Tarchomin i posadzic
            dzungle, ale wykopac dzialkowiczow z olbrzymich terenow przy Idzikowskiego, czy
            tez al. Stanow Zjednoczonych i wybudowac tam Tarchomin z Kabatami.

            > Nie pisz takich rzeczy, nie szkoda ci czasu????

            Nie lubie, gdy ktos chce uszczesliwic wszystkich na sile, watpliwej jakosci
            szczesciem. Szczegolnie jak popelnia takie piertoly: "Nikt już chyba nie chce
            rzeki skutej w betonowe koryto". Wyraz "Nikt" okresla lebiegi z ekologicznej
            grupy "Regulacji poczec wg faz ksiezyca i wzrostu pszenicy".
            • nietam.botu Re: O zagospodarowaniu brzegów Wisły 25.07.05, 22:06
              a widzisz. czyli już konkretnie i ciekawiej :)
              masz rację, że miasto w takim kształcie jak teraz - czyli gigantyczne sypialnie
              rozlewające się coraz dalej od centrum to absurd. Koszt i czas dojazdów staje
              się problemem. Szczególnie mając puste przestrzenie w centrum.

              Chcesz jednak budować podziemne parkingi pod budynkami.
              A czemu nie schowane w tunelach drogi wzdłuż Wisły? (Oczywiście w przyszłości,
              bo przecież to pieniądze) Skoro można schować parking, czemu nie drogę?
              Widzisz nie lubisz uszczęśliwiania na siłę, ale twoja wizja ”ścieku” z
              autostradami to uszczęśliwianie np. mnie. Bo ja mieszkam w centrum, mieszkam
              blisko wisły i często tam spędzam czas. A, że brudno. Brudzą ludzie i nie mniej
              niż na wsi. Mazury, bałtyckie plaże, góry są równie zasyfione jak wiślane
              brzegi.
              Podoba mi się w sumie ten stan status quo, porządkowanie brzegów/regulacje to
              też wydatkipieniądze. Niech rzeka poczeka taka jak jest. Za x lat ją docenimy
    • Gość: gosc Przeciez smierdzi i wylewa IP: *.molgen.mpg.de 25.07.05, 18:48
      To jakas paranoja. Dopoki miasta w zlewni Wisly nie wybuduja oczyszczalni, woda
      bedzie brudna. I z rekreacji na brzegu nici. Czy ci dziennikarze kiedys zeszli
      na brzeg rzeki?
      • Gość: mirosław7 Re: Przeciez smierdzi i wylewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 20:49
        Wisła nie jest brudna wszędzie. Proponuję wizytę powyżej Siekierek.Rzekę trzeba
        zagospodarować w centrum.Na jej lewym, wybetonowanym już brzegu można
        zainstalować pływające knajpki czy inne lokale rozrywkowe oraz przystanie dla
        statków.Na prawym stworzyć sieć tras spacerowych z pomostami widokowymi plus
        ścieżki rowerowe.Poza centrum, tam gdzie jest dzika raczej nie ingerować i to
        byłoby atrakcją dla spragnionych naturalnych widoków.W rozmowach z ekologami
        odniosłem wrażenie, że chcą oni zabrać Wisłę ludziom. Nie na tym to
        polega.Trzeba wypracować kompromis pozwalający na pogodzenie wszystkich racji.
        Nie będzie to łatwe ale przy dobrej woli obu stron możliwe.
        • fima W Waszyngtonie prawy brzg Potomaku jest dziki 25.07.05, 22:06
          i przez to jest pięknie. Żaden dureń nie zaproponuje tam betonu. Po rzece
          pływają stateczki, motorówki i kajakarze. Na lewym brzegu, gdzie kompleks
          Watergate i wystawowo-koncertowe Kennedy Center, są tylko ze trzy mariny i co
          najwyżej parę zblokowanych eleganckich restauracji starej dzielnicy Georgetown.
          Tyle wystarczy (i tyle mamy już w Warszawie). Nikt tam nie urąga, że
          nieuregulowana rzeka szpeci miasto i że waszyngtończycy odwrócili się od rzeki.
          Chodzi tam kto ma się ochotę pogapić na bujną zieleń za wodą (przy steaku) a
          nie tłumy mieszkańców stolicy - z obywatelskiego obowiązku ożywienia brzegów
          rzeki.

          Kampania prasowa w sprawie "zagospodarowania" Wisły robi wrażenie, że na siłę
          chce się tam zapędzić ludzi. Po co? Sądzę że amatorom wystarczy tego co jest,
          byle było czysto, porządnie i bezpiecznie.
          Ponadto Wisła jest przepiękna i wręcz plażowo-kąpielowa dla tych, którzy
          samochodem, autobusem czy rowerem zadadzą sobie trud pojechania parę kilometrów
          w stronę Błot czy Józefowa.

          Gość portalu: mirosław7 napisał(a) prawie wszystko tak jak trzeba.
        • nietam.botu Re: Przeciez smierdzi i wylewa 25.07.05, 22:42
          > W rozmowach z ekologami odniosłem wrażenie, że chcą oni zabrać Wisłę ludziom
          A konkretnie?
          Ja nigdy nie słyszałem, żeby ekolodzy chcieli zabierać Wisłę komukolwiek z
          wyjątkiem meliornatów :))
          Zabrać ją mieszkańcom to rzec nie wykonalna. Większość terenów objetych ochroną
          przyrodniczą w kraju jest szeroko dostepna. Wszystkie parki narodowe,
          krajobrazowe wręcz zachęcają ludzi do ich poznawania. Oczywiście przestrzegając
          pewnych praw ochrony, ale nie po to buduje się ścieżki przez bagna, wytycza
          szlaki przyrodnicze, buduje ambony widokowe ...
          No chyba, że ktoś uważa, że w parkach można myć samochód w rzece, polować to w
          istocie może uznać, że przyrodnicy zabierają je ludziom.
          • Gość: mirosław7 Re: Przeciez smierdzi i wylewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 15:45
            Żle mnie zrozumiałeś.Na Wiśle zmiany powinny być zaledwie kosmetyczne.Takie
            wystarczą aby stała się rzeką ogólnie dostępną.Z drugiej strony należy jednak
            zabezpieczyć się przed jej kaprysami np. powodzią i udrażniać koryto.Trzeba
            zapewnić stosowne głębokości żeby po niej swobodnie mogły pływać statki
            pasażerskie.Chętnie widziałbym kilka przystani wypożyczających łodzie wiosłowe
            i kajaki.Co do ekologów to uważają oni, że wodniacy to barbarzyńcy dewastujący
            Wisłę, a to nie jest prawda. W wielu wypadkach to my zgłaszamy odpowiednim
            służbom dewastacje środowiska naturalnego nad rzeką.Sygnalizujemy np.
            powstające wysypiska śmieci,wycieki substancji trujących,uwalniamy z sideł
            ptaki i inne zwierzęta.Tępimy też kłusowników rybackich.Wyliczać można jeszcze
            długo.My też chcemy pracować na takiej Wiśle jaka ona jest.Nie chcemy jej
            betonować czy broń Boże kaskadować.Gdyby jeszcze poniżej Warszawy była czysta
            woda to piękniejszej rzeki nie ma.
    • Gość: mpr Re: O zagospodarowaniu brzegów Wisły IP: *.mofnet.gov.pl 26.07.05, 10:50
      To dobre, że zgadzamy się co do warszawskich brzegów Wisły i doceniamy ich
      piękno w takiej postaci w jakiej one są teraz (patrz mój poprzedni post). To
      oznacza, że przede wszystkim trzeba chronić i ulepszać (oczyszczalnia) to co
      już jest nad Wisłą w Warszawie. No i oczywiście trzymać oszołomów i głupków z
      ich pomysłami z dala od tego miasta.
Pełna wersja