Dodaj do ulubionych

Warszawa - dwa miasta

08.08.05, 01:24
najpierw to trzeba sie pozbyz elementu zamieszkujacego okolice... Ciekawe jak
to zrobic? Trzeba pieniedzy ale paradoksalnie o nie powinno byc ciezko.
Klimat dzielnicy twoza ludzie.Kto tam mieszka?? Na jednego artyste przypada
20 lokatorow z typowo "praska" mentalnoscia.
Obserwuj wątek
    • Gość: do autora listu:) Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.infoplus.com.pl 08.08.05, 07:22
      Pięknie Pan to ujął:) Serdecznie pozdrawiam:)Należę do tych, którym bardzo
      zależy na przywróceniu choćby " normalności" po prawej stonie Warszawy.
    • Gość: Ofnal To prawa czy lewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 09:17
      kolego, zdecyduj się o której stronie Warszawy mówisz - prawej czy lewej, bo
      Park Sakryszewski to wydaje mi się leży po praweej stronie Wisły. cyt."To coś,
      czego nie ma prawa strona Wisły - duch miasta. Zamiast zatłoczonych i sztywnych
      Łazienek - rodzinny park Skaryszewski z zacisznymi alejkami z wielkimi
      połaciami łąki, gdzie bez problemu można urządzić piknik". pomyliły ci się
      strony, he,he.
    • sebcio.t Re: Warszawa - dwa miasta 08.08.05, 09:18
      Co jak co, ale Praga NIE MOZE ISTNIEC!!! bez bazaru Rozyckiego.
      Ten bazar jest tam od "zawsze", temu bazarowi potrzebna jest rewitalizacja i
      madrzy ludzie do zarzadania nim. Mam nadzieje ze kiedys wroci tam Syfon :)

      Przeciez mozna ten bazar odnowic, pierwsza budka od Targowej to przyklad ze ktos
      sie stara.

      Pozdrawiam
      Sebek
      • Gość: gość Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.kdpw.com.pl 08.08.05, 09:36
        Po co ci w 21 wieku budy, tzw bazar... Skończmy z tym dziadowaniem... To jedyny
        sposób na zmianę oblicza Pragi. Pokażcie tym ludziom, że można inaczej zarabiać
        na życie... W przeciwnym wypadku zrobicie z tych miejsc kompozycję arabsko-
        tureckich slumsów ze średnowiecznym targowiskiem... Co za dno... Zakochałem się
        w Starej Pradze - nie mogę jednak obojętnie patrzeć na uliczne dziadowanie...
        Oddajcie w końcu stare kamienice rodowitym właścicielom - nic więcej nie trzeba
        tam robić... Miasto - administracja powinna jedynie kontrolować, aby
        nowopowstałe inwestycje nie burzyły naturalnej tkanki miejskiej... Resztę
        zrobią prywatni inwestorzy... Autor z GW wypisuje komunistyczne bzdury - miasto
        da pieniądze, wybuduje... - nibu skąd... (pewnie wyżebrane w UE...) co za
        amatorstwo... Najochydniejsza kamienica - widmo na Targowej - należy do
        Ministerstwa Sprawiedliwości - moim zdaniem powinni płacić karę za degradowanie
        wizerunku ulicy...
        • Gość: lex Re a tymczasem sama administracja niszczy co może IP: *.3.pl 08.08.05, 10:04
          Kuriozalny przykład takiego niszczenia przez tzw. władze to sprawa bramy z
          ulicy Szaserów. Był stary, jednopietrowy dom, kamienica. Miał przepiekną kuta
          stara brame (podobno po wojnie sciagnieta przez właściciela z gruzów Woli). Nowy
          właściciel podobno dogadał sie z tzw władza dzielnicy ze tzw władza zabierze
          stara brame i wyremontuje a w zamian załozy domofon i sfinansuje nowa brame
          pasujaca do domowonu, czyli taka, co sie bedzie dobrze zamykała. Tak zrobiono. A
          stara, zabytkowa brama staneła - moze nawet jeszcze tam stoi - gdzie? NA
          TRAWNIKU PRZED URZĘDEM DZIELNICY. Do niczego nie prowadzi. Po prostu stoi na
          trawniku jako eksponat. Podobno - sama Gazeta pisała o tym ze dwa lata temu -
          idea była taka, zeby ta brama stała sie bramą do jakiegos parku, który tzw
          władza zamierała ogrodzic, bo na Pradze parki raczej ogrodzone nie sa.
          W życiu takiego idiotyzmu nie widziałem. I nie wyobrażam sobie zeby cos takiego
          mogło sie zdarzyc w Paryzu. Ale u nas - bardzo proszę. Władza moze wszystko. I
          ma wizję. Co sie da - zniszczyc.
    • Gość: hmm Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 10:26
      "odwracając się od komercyjnej drogiej prawobrzeżnej "warszawki" z niebotycznymi
      czynszami, cenami mieszkań, drogimi restauracjami i klubami dla lanserów."

      "To coś, czego nie ma prawa strona Wisły - duch miasta."

      taka mala wskazowka na przyszlosc - prawa strona to ta, gdzie jest prawa reka.
      lewa strona jest tam gdzie lewa reka.
      • palker Re: Warszawa - dwa miasta 08.08.05, 11:48
        Twoja prawa czy moja prawa?
        :-)
    • Gość: ziut Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.aster.pl 08.08.05, 11:43
      Jak ktoś zabiera głos na temat warszawskiej Pragi, to dobrze by było aby
      wiedział na którym brzegu Wisły ona leży. To niestety dosć typowe: lubimu się
      wypowiadać w sprawach w których brak nam elementarnej wiedzy. A może autor był
      na wagarach jak na lekcji geografii psor łumaczył po czym poznać który brzeg
      rzeki jest lewy a który prawy?
      • bullowy Re: Warszawa - dwa miasta 08.08.05, 12:33
        autor jest tylko zakompleksionym czubkiem.moja rodzina pochodzi z
        pragi,dokładnie z Brzeskiej.praga jest na pewno klimatyczna,ale czy bardziej od
        starego mokotowa,sródmieścia czy zoliborza?,nie, poprostu jest inna.co do
        bazaru różyckiego to jest raczej trudno odtworzyc tam klimat który istniał
        jeszcze w 90 latach.wtedy bazar żył,miał sie dobrze.można tam było kupić rzeczy
        których gdzie indziej nie było i spotkac ciekawych ludzi.w tej chwili na pradze
        też są modne,"lanserskie kluby" jak to autor okreslił.praga się rozwija i mnie
        to bardzo cieszy,ale,że władza niszczy to chyba już tak musi być,skoro kolejne
        ekipy rządzace albo nic nie robia dla dobra miasta albo go psują,nie dbając o
        jego lokalny charakter.
    • Gość: Nessie Re: Warszawa - dwa miasta IP: *.acn.waw.pl 08.08.05, 12:37
      I jak zwykle okazuje się, że lewobrzeżna Warszawa = Centrum. Czyli niebotycznie
      droga warszawka (cóż za paskudne sformułowanie w ustach 'rodowitego'
      Warszawiaka). Poza Centrum po lewej stronie Wisły nie ma nic. Nie ma osiedli, na
      których też nie wyrastały nowoczesne budynki, na których są bazary i parki,
      łąki, na których można urządzać pikniki, lasy, zabytkowe pałacyki i drzewa owocowe.

      Zapraszam autora do przeprawy na tę straszną lewą stronę Wisły, najlepiej mostem
      Siekierkowskim. Warto odkryć, że Warszawa nie ogranicza się do Centrum po lewej
      i Pragi po prawej stronie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka