Gość: rwt
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
08.04.01, 23:06
Ryszard Woźniak
Pić albo napić się...
Naród pije. Większość z nas, nawet wyrwana z głębokiego snu ( proszę bez
skojarzeń ) potrafi natychmiast podać kilka powodów, dla których można, a
czasem trzeba się napić. Trudniej, gdy zapytamy czemu nie pić. Jak do tegpo
doszliśmy? Ciężko było, jednak Polak potrafi. Rozbiory, powstania, wojny,
komuchy, etc., etc. Naród, który to przetrwał zamiast żywcem do nieba - pije
tęgo. I tu mam pytanie do Autorytetów. Czy aby na pewno nie czarodziejka
gorzałka pomogła nam przetrwać? Zastanawiam się ilu nie zorganizowano by
powstań, ilu nie wywołano by wojen, a co za tym idzie - o ile mniej byłoby
ofiar, gdyby potencjalnym uczestnikom postawić jeden tylko warunek: absolutna
trzeźwość. Może ktoś z Autorytetów to zbada?
Wracając do teraźniejszości można by stwierdzić, że Naród pije, bo pił zawsze,
a przynajmniej odkąd pamięta!
W moim przekonaniu problem nie w tym, żebyśmy przestali pić - bo to się pewnie
nie uda - ale żebyśmy zmienili sposoby i trunki. Żeby to było możliwe, muszą
się przede wszystkim zmienić powody dla których sięgamy po alkohol, a pełny
sukces odniesiemy gdy wyrwany z głębokiego snu Naród (skojarzenia jak
najbardziej na miejscu) natychmiast poda kilka powodów żeby nie pić. Jak to
zrobić? Powinny wiedzieć Autorytety! Od tego w końcu są.
Nie jest moim zamiarem odbieranie Szacownym Autorytetom pracy, a tym samym
środków na zakup (znowu te skojarzenia), chcę tylko podzielić się kilkoma
prostymi spostrzeżeniami. Człowiek z natury jest leniwy a co za tym idzie,
jeśli coś robi - zapewne ma ku temu powód. Jeżeli pije - też! Z naturalnego
lenistwa człowieka, a także z faktu, że picie w zasadzie nie wymaga wysiłku,
nie wynika wbrew pozorom, że pijemy z lenistwa.. Nieszczęście, a raczej
tragedia, polega na tym, że nie potrafimy odnaleźć sensownych powodów by zająć
się czymś innym. Odpowiedź na pytanie - „dlaczego?” to dobry temat na doktorat.
Oczywiście, nie wszyscy piją - sa tacy, co zbierają znaczki, etykietki...
Wrocław, 96.02.03.