Dodaj do ulubionych

Warszawskie obchody 25. rocznicy "Solidarności"

29.08.05, 19:49
Koncert muzyki filmowej na placu Teatralnym pokazał, że wstęp wolny na
wielkie imprezy organizowane przez miasto za wielkie pieniądze, to fikcja -
faktycznie mamy ogrodzony plac i wejście za zaproszeniami. Jak wygląda
dystrybucja zaproszeń na te bezpłatne imprezy organizowane za publiczne
pieniądze? W czym (i dlaczego?) gorszy jest mieszkaniec Warszawy stojący za
barierką od wyróżnionych przez władzę posadaczy zaproszeń siedzących sobie na
krzesełkach w ogrodzonej strefie obejmującej praktycznie całą przestrzeń, z
której można w dobrych warunkach widzieć i słyszeć to co dzieje się na
scenie. Dlaczego prasa (w tym Gazeta) podaje mylące informacje o wolnym
wstępie na te imprezy?
Można się spodziewać, że dzisiejszy koncert (związany z rocznicą
Solidarności) będzie już szczytem zakałamania w kwestii wolnego wstępu bo, ze
wzgklędu na gości, których można się spodziewać, do zwykłej ochrony dołączą
służby specjalne BOR i temu podobne.

Wolność, równość, braterstwo, prawo i sprawiedliwość, solidarność... bariery
i barierki, równi i równiejsi...

Ależ będzie sympatycznie ;-)))
I to wszystko za wasze - podatników pieniądze.


Obserwuj wątek
    • Gość: pawel Re: Warszawskie obchody 25. rocznicy "Solidarnośc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 10:56
      koncert byl super :)siedzialem w drugim rzedzie :) a bankiet po koncercie byl
      jeszcze lepszy :)
      • potomar Re: Warszawskie obchody 25. rocznicy "Solidarnośc 30.08.05, 11:25
        Gość portalu: pawel napisał(a):

        > koncert byl super :)siedzialem w drugim rzedzie :) a bankiet po koncercie byl
        > jeszcze lepszy :)

        No proszę... Darmozjad jeden!
        • Gość: hubert Re: Warszawskie obchody 25. rocznicy "Solidarnośc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 14:21
          Generalnie koncert bardzo dobrze zrealizowany i przemyślany: trochę poezji,
          dużo muzyki różnych gatunków, sporo ciekawych obrazów "migawek" z tamtych lat.
          Tylko trzy uwagi:
          1) zrobiono zdecydowanie za duży sektor dla tzw. VIPów, ograniczając tym samym
          miejsce dla zwykłych warszawiaków, a tych było sporo, przynajmniej kilkanaście
          tysięcy (po jakiego groma tak duży teren barierkami oddzielili od strony
          dawnego ratusza, jakby VIPy nie mogły podejść ze 100m piechotą, czy naprawdę
          swoimi lizmuzynami musieli wjeżdżać prawie pod scenę??)
          2) szkoda, że z wyjątkiem telebimu za sceną (który dla tylnych i bocznych
          rzędów, w tym np. dla mnie był niewidoczny) na pozostałych telebimach
          pokazywano jedynie transmisję telewizyjną - zdjęcia archiwalne w całości były
          pokazane tylko na wspomnianym telebimie za sceną = szkoda
          3) kultura naszych rodaków: w ciasnym momentami dusznym tłumie widzów niektórzy
          zdobywali się na gest i palili papierosy!!, kopcąc dookoła i ignorując zupełnie
          prośby niepalących - ŻENADA!
          Ale ogólnie jak mówię, koncert bardzo udany, momentami porywał publiczność,
          spontaniczne owacje na stojąco, motywy białoruskie w tle, super atmosfera na
          miejscu. Gratulacje dla organizatorów!
    • Gość: visenna Re: Warszawskie obchody 25. rocznicy "Solidarnośc IP: *.tele2.pl 30.08.05, 15:05
      Koncert był żenujący. Cóż z tego, ze na telebimie widać było z pewnością
      doskonałą Jandę, skoro nie było jej słychac (przynajmniej z miejsca, gdzie
      stałam - pod Bre bankiem); co z tego, że zaśpiewał Dezerter, jesli pogłos był
      taki, ze dobiegała tylko kakofonia dzwieków? No i kaczorzyna na poczatku się
      wymądrzała. I "Mury" odżegnującego się od panny "S" Kaczmarskiego... Ech, nasz
      polskie piekiełko .. żenująca akademia dla podstawówek, koszmarny sektor dla
      nawiedzonych gości, którzy myślą, że coś znaczą, obsługa techniczna - mierna,
      miesjce na taką scenę - mierne... stracony wieczór...
      • sceptyk Visenna sfrustrowanna 30.08.05, 16:36
        Gość portalu: visenna napisał(a):

        > Koncert był żenujący. Cóż z tego, ze na telebimie widać było z pewnością
        > doskonałą Jandę, skoro nie było jej słychac (przynajmniej z miejsca, gdzie
        > stałam - pod Bre bankiem); co z tego, że zaśpiewał Dezerter, jesli pogłos był
        > taki, ze dobiegała tylko kakofonia dzwieków? No i kaczorzyna na poczatku się
        > wymądrzała. I "Mury" odżegnującego się od panny "S" Kaczmarskiego... Ech,
        nasz
        > polskie piekiełko .. żenująca akademia dla podstawówek, koszmarny sektor dla
        > nawiedzonych gości, którzy myślą, że coś znaczą, obsługa techniczna - mierna,
        > miesjce na taką scenę - mierne... stracony wieczór...

        Zbior bzdur.
        • Gość: visenna Re: Visenna sfrustrowanna IP: *.tele2.pl 31.08.05, 11:19
          aha ..
      • miltonia Re: Warszawskie obchody 25. rocznicy "Solidarnośc 31.08.05, 14:22
        Gość portalu: visenna napisał(a):

        > Koncert był żenujący. Cóż z tego, ze na telebimie widać było z pewnością
        > doskonałą Jandę, skoro nie było jej słychac (przynajmniej z miejsca, gdzie
        > stałam - pod Bre bankiem); co z tego, że zaśpiewał Dezerter, jesli pogłos był
        > taki, ze dobiegała tylko kakofonia dzwieków? No i kaczorzyna na poczatku się
        > wymądrzała.

        Uznajesz, ze koncert byl zenujacy, bo nic nie slyszalas? Osobliwa logika,
        gratuluje.

        I "Mury" odżegnującego się od panny "S" Kaczmarskiego...

        Przypominam, ze koncert byl poswiecony wydarzeniom 80 roku i powstaniu
        Solidarnosci a nie jej pozniejszemu upadkowi. Kaczmarski odzegnywal sie od
        panny S tej pozniejszej, nie majacej nic wspolnego z sierpniowa Solidarnoscia
        (poza nazwa).

        Ech, nasz polskie piekiełko ..

        Gdzie widzialas na koncercie to piekielko, ciekawam?

        żenująca akademia dla podstawówek, koszmarny sektor dla
        > nawiedzonych gości, którzy myślą, że coś znaczą, obsługa techniczna - mierna,
        > miesjce na taką scenę - mierne... stracony wieczór...

        Koncert nie byl zenujacy ale skad to mozesz wiedziec, jak niczego nie slyszalas.
        Sektor dla gosci nie byl koszmarny ale calkiem wygodny, miejsce znakomite,
        mozna sie bylo poczuc jak w sali koncertowej.
        Natomiast zgadzam sie z tym, ze jego organizacja byla marna, a konkretnie
        dystrybucja zaproszen. W wydzielonej czesci, tej z miejscami siedzacymi,
        praktycznie do poczatku koncertu znaczna ich czesc pozostawala wolna. Ci,
        ktorzy dostali zaproszenia olali je, a ci, ktorym zalezalo na obejrzeniu
        widowiska musieli sie tloczyc za barierkami. Ale zawsze tak bywa gdy ktos cos
        dostaje za darmo. Moim zdaniem mozna bylo wprowadzic jakas oplate, chocby
        symboliczna dla tych, ktorzy chca skorzystac z miejsc siedzacych i przeznaczyc
        zyski na zbozny cel.





        • agamamaoli Re: Warszawskie obchody 25. rocznicy "Solidarnośc 01.09.05, 09:03
          Koncert był wzruszający. A na puste miejsca dla Vipów wpuszczono przed
          rozpoczęciem koncertu lud Warszawy, więc się nie zmarnowały.
          a
          • miltonia Re: Warszawskie obchody 25. rocznicy "Solidarnośc 01.09.05, 22:31
            Owszem, wpuscili i lud malo nie stratowal ochroniarza. Wczesniej jakies babki
            prosily, by je przepuscic, to guzik. Chociaz z gory bylo wiadomo, ze wiekszosc
            miejsc bedzie pusta, co bylo cwiczone na koncercie muzyki filmowej.
            • Gość: ludzik warszawski Re: Warszawskie obchody 25. rocznicy "Solidarnośc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 20:23
              właśnie - może przedstawiciel organizatora odpowie jak to jest z tymi imprezami
              dla ludu warszawy, gdzie ludu nie wpuszcza się wcale albo niechętnie? A Gazeta
              za Kaczorem chyba nie przepada a wypisuje bzdury o wolnym wstępie - teraz
              koncert poświęcony rocznicy Solidarności, wcześniej muzyki filmowej. No to jak
              to jest na prawdę. Bo ja czegoś tu nie rozumiem!?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka