vampi_r 09.09.05, 02:24 www.siskom.waw.pl/rospuda/rospuda08.jpg Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tarantula01 Rospuda - budowa obwodnicy Augustowa przesądzona 15.09.05, 16:02 Władze Białegostoku: budowa obwodnicy Augustowa przesądzona 14:18, 14 września 2005 Budowa obwodnicy Augustowa przez dolinę rzeki Rospudy jest przesądzona - poinformowali w środę na konferencji prasowej w Białymstoku wojewoda podlaski Marek Strzaliński i dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku Tadeusz Topczewski. Ich zdaniem, inwestycji nie zablokują protesty ekologów, mogą ją tylko opóźnić. Wojewoda poinformował, że wydał właśnie zgodę na to, by obwodnica była budowana na terenie objętym europejską siecią obszarów chronionych Natura 2000. Nie jest to jeszcze formalne pozwolenie na rozpoczęcie budowy tej obwodnicy , ale jeden z ostatnich etapów jej przygotowania. Topczewski powiedział, że jeśli dalsza procedura będzie przebiegać sprawnie, pierwsze prace nad obwodnicą, czyli wycinka drzew, powinny rozpocząć się jeszcze w grudniu tego roku lub w styczniu 2006 r. Zanim drogowcy wystąpią o pozwolenie na budowę muszą jeszcze m.in. przygotować raport uwarunkowań środowiskowych. Wojewoda powiedział dziennikarzom, że swoją decyzję oparł na szczegółowych opiniach i ekspertyzach naukowych; jednoznacznie wykazały one, że budowa obwodnicy Augustowa , która ma przeciąć fragment Doliny Rospudy , nie zaszkodzi przyrodzie. Pozytywną opinię wydała też wcześniej doradzająca wojewodzie Wojewódzka Rada Ochrony Przyrody. Wojewoda przypomniał, że prace nad przygotowaniem do budowy obwodnicy trwają od kilkunastu lat. Strzaliński dodał, że rozumie protesty mieszkańców uzdrowiskowego Augustowa , którzy zapowiadają, że jeśli obwodnica nie powstanie, będą blokować drogi. Topczewski poinformował, że tylko w sierpniu przez Augustów przejechało 103 tys. tirów i 4,7 tys. autobusów. Obwodnica ma mieć 17 km długości i kosztować ok. 200-300 mln zł. Jak mówił Topczewski, na terenie Doliny Rospudy inwestycja zajmie 700 metrów kwadratowych. Najtrudniejszym jej elementem będzie 500-metrowa estakada nad doliną, która powstanie na wbijanych w ziemię palach. Na całej obwodnicy będzie około 20 obiektów inżynierskich. Całość ma powstać w 3 lata. Prace mają być przerywane na czas okresów lęgowych ptaków. Dolina Rospudy jest jedynym miejscem w Polsce, gdzie występuje storczyk o nazwie miodokwiat krzyżowy. Drogowcy i wojewoda zapewniają, że obwodnica w żaden sposób nie zagrozi tej roślinie. www.pb.pl/content.aspx?sid=2284&guid=43626ce6-af15-4c3c-914e-aeab71b51238 Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Kolejna bzdura w Puszczy Knuszyńskiej 22.09.05, 01:45 Wojewoda zgodził się na budowę obwodnicy Wasilkowa Jakub Medek 20-09-2005 , Tuż przed wyborami wojewoda podpisał kolejną zgodę na inwestycje na obszarach chronionych. Tym razem chodzi o budowę obwodnicy Wasilkowa i modernizację pierwszych kilku kilometrów szosy Białystok - Augustów Obie drogi przebiegać będą przez obszar Puszczy Knyszyńskiej, która wpisana jest na listę obszarów chronionych Natura 2000. Tak jak w przypadku podpisanej w ubiegłym tygodniu zgody na prowadzenie prac w dolinie Rospudy, tak i ta decyzja nie jest równoznaczna z pozwoleniem na budowę. Obie muszą zostać zatwierdzone jeszcze przez ministra środowiska. - Ale minister nas zapewnił, że podtrzyma postanowienie wojewody - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Tadeusz Topczewski, dyrektor lokalnego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - I że zrobi to szybko, nim jeszcze zacznie funkcjonować nowy rząd. Przed zatwierdzeniem minister musi jednak zapoznać się ze skargami organizacji ekologicznych. Te zaś wojewodzie zarzucają, że zarówno dokumentacja inwestycji w dolinie Rospudy, jak i w rejonie Puszczy Knyszyńskiej nie spełnia wymogów formalnych. - Przepisy dokładnie definiują, jakie warunki muszą zostać spełnione, by można było budować na obszarach chronionych. A naszym zdaniem ani w jednym, ani w drugim przypadku nie zostały spełnione - uważa Małgorzata Znaniecka z WWF [światowa organizacja ochrony przyrody - red.]. Wojewoda Marek Strzaliński argumentuje: - Do przepisów o ochronie przyrody stosowaliśmy się bardzo dokładnie. Ewentualna zgoda ministra oznacza, że prace budowlane mogą ruszyć już w pierwszym kwartale przyszłego roku, równolegle na obu inwestycjach. Według szacunków Topczewskiego budowa odcinka Święta Woda - Sochonie potrwa dwa lata, a odcinka Białystok - Katrynka - trzy. Obie inwestycje połączą się w miejscowości Sochonie, gdzie powstać ma bezkolizyjny węzeł drogowy. W ten sposób powstanie obwodnica Wasilkowa. Cała budowa pochłonie około 170 milionów złotych, które w całości pochodzić będą z budżetu państwa. - W ten sposób chcemy uniknąć ewentualnych utrudnień w finansowaniu, które mogłyby nastąpić, gdyby pieniądze na te inwestycje dawała Unia Europejska - tłumaczył wojewoda podlaski. Jego zdaniem utrudnienia te mogłyby być spowodowane skargami organizacji ekologicznych. miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,2926371.html **************************************************************************** Przecież to się nadaje tylko do prokuratury!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Mieszkańcy o obwodnicach: Chcą obwodnic 06.12.05, 10:02 Chcą obwodnic Dziś kierowcom będzie trudno przejechać przez Jurowce, Wasilków, Suchowolę, Sztabin i Augustów. Mieszkańcy tych miejscowości zbulwersowani przedłużającym się procesem powstawania obwodnic, postanowili stworzyć wspólny komitet i w poniedziałek od godziny 9, przez pół godziny blokować przejazd samochodów przez swoje miejscowości. Mieszkańcy, skupieni w Regionalnym Komitecie Koordynacyjnym, wierzą, że razem łatwiej będzie walczyć im o budowę obwodnic. – To dla nas sprawa życia i śmierci, bo jak żyć wśród tych tirów – mówią zgodnie. Termin ich demonstracji nie jest przypadkowy. Dziś w ministerstwie środowiska zbiera się specjalna komisja, która wysłucha drogowców i ekologów. Po rozmowach zdecyduje o losach obwodnic Wasilkowa i Augustowa. Jeszcze niedawno wydawało się, że problem obwodnicy został rozwiązany. Wojewoda podlaski wydał zezwolenia dotyczące zarówno Augustowa, jak i Wasilkowa, rząd znalazł pieniądze na realizację inwestycji, która miała rozpocząć się w przyszłym roku. Jednak, zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami, ekolodzy nie dali za wygraną. Nie chcą wpuścić drogowców w obszar doliny Rospudy i Puszczy Knyszyńskiej. Mieszkańcy, którzy domagają się budowy obwodnic, mają nadzieję, że nowy rząd dziś ostatecznie rozstrzygnie o przyszłości obwodnic i ich budowa ruszy w planowanym terminie. www.wspolczesna.pl/ (agak) 04. Grudnia 2005 18:07 Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Mieszkańcy o obwodnicach: Blokady dróg 06.12.05, 10:06 Podlaskie: Blokady dróg w kilku miejscowościach Mieszkańcy pięciu podlaskich miast i miejscowości przez pół godziny blokowali ruch na trasach o natężonym ruchu ciężarówek, prowadzących do przejść granicznych z Litwą i Białorusią. Protestowali w ten sposób przeciwko odwlekaniu budowy obwodnic m.in. w Augustowie i Wasilkowie. Rozpoczęcie inwestycji jest odwlekane, bo trwają spory z ekologami, przeciwnymi zaproponowanym lokalizacjom. W Ministerstwie Środowiska w Warszawie odbyło się spotkanie drogowców i ekologów poświęcone tym kwestiom. Rzecznik ministra Piotr Pukos powiedział PAP, że szef resortu nie podejmie na razie żadnej decyzji w sprawie zgody na rozpoczęcie budowy obwodnic Augustowa i Wasilkowa (Podlaskie). Chodzi o rozstrzygnięcie sprzeczności między przedstawionymi opiniami prawnymi - z jedych wynika, że wojewoda podlaski wydał zgodę na lokalizację obu inwestycji zgodnie z przepisami, z innych - że niezgodnie z nimi. "Do rozstrzygnięcia tej kwestii minister nie będzie ani anulował decyzji wojewody, ani jej podtrzymywał" - powiedział Piotr Pukos. Zorganizowano w sumie siedem blokad - w Augustowie, Sztabinie, Suchowoli i Jurowcach na drodze krajowej nr 8 oraz w Wasilkowie na drodze krajowej nr 19. Według policji, wzięło w nich udział około 350 osób. Blokady miały spokojny przebieg. Polegały na tym, że ich uczestnicy chodzili po przejściach dla pieszych. W Augustowie odbyły się dwa protesty na drogach prowadzących do dwóch przejść granicznych z Litwą: w Budzisku i Ogrodnikach. "Obwodnica teraz", "Dość czekania" - takie hasła mieli na transparentach uczestnicy protestu. Na jednym z przejść, gdzie blokowano ruch, wiceburmistrz Augustowa Jerzy Demiańczuk zachęcał mieszkańców, by przyłączyli się do protestu. "To nasza wspólna sprawa, nie stójmy bezczynnie" - mówił do obserwujących protest. W sumie w akcji uczestniczyło tam około stu osób. Z powodu protestów utworzyły się na drogach korki. W Augustowie kolejka oczekujących na ich zakończenie miała dwa kilometry. Kierowcy tirów mówili, że rozumieją protest, bo dotyczy nie tylko mieszkańców miast, ale także kierowców. "Jesteśmy jak najbardziej za budową obwodnic" - mówili zgodnie dziennikarzom. W Jurowcach koło Białegostoku w blokadzie tej samej drogi krajowej nr 8 wzięło udział około pięćdziesięciu osób. Uczestnicy akcji podkreślali, że jest to miejsce bardzo niebezpieczne, a ruch ciężarówek jest tam tak duży, że bardzo trudno przejść na drugą stronę drogi. Przedstawiciele Regionalnego Zespołu Koordynacyjnego Społecznych Komitetów Wspierania Budowy Obwodnic, czyli przedstawiciele protestujących, wystosowali w poniedziałek apel do ministra środowiska, w którym zwracają uwagę na "ślamazarne procedury administracyjne związane z przygotowaniem inwestycji". "W przypadku braku konkretnych decyzji Komitet Regionalny zapowiada kolejną akcję protestacyjną radykalizując jej przebieg" - napisali w apelu. Według protestujących, ewentualny kolejny protest miałby odbyć się na początku stycznia. Obwodnice chce jak najszybciej budować Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, ale inwestycje są na każdym etapie oprotestowywane przez ekologów. Najgłośniejszy jest spór o trasę obwodnicy Augustowa, która ma przebiegać przez cenną przyrodniczo dolinę rzeki Rospudy. Choć drogowcy zapewniają, że inwestycja ta nie uderzy w środowisko (m.in. planowana jest długa estakada przez dolinę), organizacje ekologiczne są tej lokalizacji przeciwne, bo ich zdaniem - niezależnie od formy, w jakiej inwestycja będzie zrealizowana - zarówno ona, jak i duży ruch pojazdów w przyszłości wpłyną szkodliwie na miejscową florę i faunę. Pomysł budowy obwodnicy popierają za to mieszkańcy Augustowa, gdyż przez ich uzdrowiskową miejscowość rocznie przejeżdża ok. miliona tirów. Latem potrzeba nawet ponad pół godziny, aby pokonać liczący kilka kilometrów odcinek przez miasto. wiadomosci.onet.pl/1206990,11,,item.html------------------------------------------------------ Czemu dziennikarze nie piszą, że jest alternatywna trasa? Przez Łomżę, Augustów, Suwałki.... omija się Białystok, a dzięki temu Puszczę Knyszyńską, Biebrzański Park Narodowy i można wybudowac tańszą obwodnicę Augustowa inną trasą - jest bezpieczniejsza dla środowiska. Poza tym, trasa przez Łomżę jest krótsza. A droga która tamtędy biegnie już teraz mogłaby przyjąć TIRy i odciążyć miasta w których protestują mieszkańcy - niestety GDDKiA nie puszcza tam TIRów i zwiększony ruch przez Białystok powoduje zmęczenie mieszkańców i ziększone zagrożenie na drogach. Wielu ludzi mówi, że to było jednym z powodów tragicznego wypadku pod Jeżewem. Gdyby otwarto niedawno wyremontowaną drogę z Łomży do Augustowa dla Tirów ruch na tej trasie zmniejszyłby się o 40-70%. wiadomosci.onet.pl/1,15,11,16108265,45395170,1914423,0,forum.html Odpowiedz Link Zgłoś
gardar Re: Mieszkańcy o obwodnicach: Blokady dróg 06.12.05, 11:11 "Czemu dziennikarze nie piszą, że jest alternatywna trasa? Przez Łomżę, Augustów, Suwałki.... omija się Białystok, a dzięki temu Puszczę Knyszyńską, Biebrzański Park Narodowy i można wybudowac tańszą obwodnicę Augustowa inną trasą - jest bezpieczniejsza dla środowiska." Pozwolę sobie wyrazić odmienną opinię: Via Baltica jest potrzebna Białystokowi (Białemustokowi?). Dlatego trudno sobie wyobrazić, żeby najwazniesza trasa Podlasia przebiegała jakieś 50 km od Białegostoku. To tak, jakby autostradę A4 zaprojektować przez Tarnobrzeg, niczego nie ujmując temu miastu, a nie przez Rzeszów. Jeżdżę dość często z Warszawy do Białegostoku i wydaje mi się, że TIRy TIRami, ale spora część ruchu jest generowana przez Białostoczan zmierzających do stolicy i z powrotem, a także np. mazowieckich (warszawskich) kontrahentów białostockich firm (czasem także jeżdżących ciężarówkami) - sam do takich należę. Biąłystok to, jakby nie było, prawie 300 tysięcy ludzi, w dodatku jest centrum regionalnym tej samej wagi co, nie przymierzając Szczecin. Nie twierdzę, że ochrona unikatowych przyrodniczo obszarów nie jest ważna. Sprzeciwiam się tylko stwierdzeniu, że rozwiązanie tej sprawy jest banalnie proste tylko idioci u władzy tego nie widzą lub nie chcą widzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Mieszkańcy o obwodnicach: Blokady dróg 06.12.05, 11:26 Nikt nie mówi, że nie powinna powstać trasa ekspresowa z Białegostoku do Warszawy. Bo nie tyle powinna, ale powstać musi. Twierdzimy jednak, ze co innego ekpresówka Warszawa - Białystok, a co innego Via Baltica. Obie trasy moga biec razem na odcinku Warszawa - Zambrow, po czym Via Baltica skręci na Łomże tam kierując ruch tranzytowy TIR, a druga ekspresówka poleci na Białystok. Porównując koszty budowy obu tych tras wyjdzie, że wcale nie jest drożej. Odpowiedz Link Zgłoś
gardar Re: Mieszkańcy o obwodnicach: Blokady dróg 08.12.05, 10:47 > Nikt nie mówi, że nie powinna powstać trasa ekspresowa z Białegostoku do > Warszawy. Bo nie tyle powinna, ale powstać musi. > Twierdzimy jednak, ze co innego ekpresówka Warszawa - Białystok, a co innego > Via Baltica. > Obie trasy moga biec razem na odcinku Warszawa - Zambrow, po czym Via Baltica > skręci na Łomże tam kierując ruch tranzytowy TIR, a druga ekspresówka poleci na > > Białystok. W ten sposób odcinamy Białystok od granicy. Jednak wydaje mi się, że firmy białostockie utrzymują dość ożywione kontakty ze sowimi kontrahentami również na Litwie i w okolicy. Chyba nie każesz im jeździć do Wilna via Zambrów? W przyszłości i tak powróci temat ekspresowego połączenia Białegostoku z Litwą. Piotr Sobczyński Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Re: Mieszkańcy o obwodnicach: Blokady dróg 08.12.05, 14:38 Białystok nie jest Rzymem i wszystkie drogi nie muszą prowadzić do tego miasta. Jakoś tak dziwnie w kwestii Rospudy wszyscy mówią, że Białystok powinien miec trasy ekspresowe i tu i tu i tu i w tym kierunku i w tym i w tym. Trasy należy budowac takiej klasy, by były adekwatne do natężenia ruchu, jaki jest obewcnie i jaki jest prognozowany na najbliższe 20 lat. Patrząc na GPR 2000 dla Białegostoku widzimy, że ruch pojazdów samochodowych największy jest w kierunku Warszwy. Na dzień dzisiejszy można założyć, że będzie on około 15 tys. pojazdów na dobę. Dla takiego obciązenia budowa ekspresówki jest na skraju opłacalności, ale trasę budujemy na lata, wiec z czasem ruch ten też wzrośnie. Na wszystkich innych kierunkach ruch pojazdów sakochodowych nie przekracza 6 tys. pojazdów na dobę. Bez urazy i nie ujmując nic Białemustokowi, ale takie natężenie ruchu w Warszawie jest na Puławskiej w ciągu GODZINY. A nikt nie chce nawet ueksprsawiac ten ulicy. Oczywiście byłoby najlepiej, gdyby wszystkie drogi w Polsce były albo ekspresowe, albo autostradami. Tyle, że na razie nas na to nie stać. A jeśli już, to w pierwszej kolejności nalezy modernizowac trasy te, na których ruch jest największy. Ludzie giną nie tylko pod Białymstokiem i nie tylko na DK 8. Odpowiedz Link Zgłoś
gardar Re: Mieszkańcy o obwodnicach: Blokady dróg 08.12.05, 15:43 Jeżeli via Baltica rozdzieli się w Zambrowie na ekspresówkę do Białego i ekspresówkę do Łomży, to gdzie będzie większy ruch? Z tego, co piszesz wynika (popraw mnie, jeśli nie zrozumiałem), że ruch z kierunku Warszawy do Białegosotku sięga 15 tys pojazdów, a z Białegostoku dalej w kierunku Augustowa już tylko 6 tys. Czy to nie oznacza, że natężenie ruchu na ósemce jest generowane przez pojazdy jadące do Białegosotku, a nie dalej? Chcę tylko powiedzieć, że ominięcie Białegostoku jest niedobre. Natomiast zbudowanie trasy przez dolinę Rospudy też jest niedobre. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zbudowanie tej trasy przez Białystok i z ominięciem terenów chronionych. Tylko czy jest to możliwe? Podawanie argumentów innych niż ekologiczne za przebiegiem tej trasy przez Łomżę jest (cały czas IMO) naciąganiem faktów. Porównanie natężenia ruchu na z Puławską traktuję jako żart. Może porównajmy od razu z mostem Grota, tamtędy przejeżdża 150 tys na dobę. Pozdrawiam Piotr Sobczyński PS. nie jestem białostoczaninem. Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Re: Mieszkańcy o obwodnicach: Blokady dróg 09.12.05, 18:14 gardar napisał: > Jeżeli via Baltica rozdzieli się w Zambrowie na ekspresówkę do Białego i > ekspresówkę do Łomży, to gdzie będzie większy ruch? Z tego, co piszesz wynika > (popraw mnie, jeśli nie zrozumiałem), że ruch z kierunku Warszawy do > Białegosotku sięga 15 tys pojazdów, a z Białegostoku dalej w kierunku Augustowa > > już tylko 6 tys. Czy to nie oznacza, że natężenie ruchu na ósemce jest > generowane przez pojazdy jadące do Białegosotku, a nie dalej? Całkiem słuszna uwaga. I bardzo cenna. W tym momencie musisz zdać sobie sprawę w jakim celu ma powstać Via Baltica. Ma to być trasa łącząca Zachód z państwami nadbałtyckimi na wschodzie Europy. A więc głowny cel jej powstania, to ruch tranzytowy (nie tylko TIR). Pytanie: po co sumować ruch tranzytowy z państw przybałtyckich z i tak już sporym ruchem pomiędzy Białymstokiem, a Warszwą? > Chcę tylko powiedzieć, że ominięcie Białegostoku jest niedobre. Ominiecie Białegostoku jest własnie dobre. Niech Białystok ma ekspresówkę do Warszawy, ale niech ona służy ruchowi pomiędzy tymi dwoma miastami. Dopiero od Zambrowa niech to będzie wspólna trasa. Po co pod Białystok wprowadzać dodatkowo ruch tranzytowy? >Natomiast > zbudowanie trasy przez dolinę Rospudy też jest niedobre. Najlepszym > rozwiązaniem byłoby zbudowanie tej trasy przez Białystok i z ominięciem terenów > > chronionych. Tylko czy jest to możliwe? Pomiędzy Białymstokiem, a Augustowem jest Biebrzański Park Narodowy. Obecna trasa łącząca te miejscowości przecina ten rezerwat. Trasę tą trzeba będzie zmodernizować i być moze nawet do klasy ekspresowej. Po co jednak wprowadzac w park narodowy dodatkowy ruch tranzytowy? My nie widzimy sensu. > Podawanie argumentów innych niż ekologiczne za przebiegiem tej trasy przez > Łomżę jest (cały czas IMO) naciąganiem faktów. Nie koniecznie. Przez Łomże trasa tranzytowa Via Baltica będzie sporo któtsza. W zasadszie nic nie przemawia za budowaniem Via przez Białystok, poza argumentem lepszego połaczenia tego miasta z Warszawą. Jednak gdyby zbudowac ekspresówkę pomiędzy Zambrowem, a Białymstokiem, to mamy ten argument obalony. > > Porównanie natężenia ruchu na z Puławską traktuję jako żart. Może porównajmy od > > razu z mostem Grota, tamtędy przejeżdża 150 tys na dobę. Porównanie z Puławską ma sens, gdyż jest to ulica miejska i nie jest i nie będzie nigdy klasy ekspresowej. Chodzi więc o to, że natężenie ruchu 6 tys. na dobę jest po prostu śmiesznie małe w porównaniu np. ze zwykła warszawską ulicą. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Zablokowali drogę krajową, bo chcą obwodnicy 06.12.05, 10:16 Zablokowali drogę krajową, bo chcą obwodnicy "Chcemy żyć bez hałasu", "Żądamy bezpieczeństwa dla naszych dzieci", "Obwodnica teraz!" - z takimi transparentami wyszło wczoraj rano na podlaskie drogi blisko 400 osób. Na pół godziny zablokowali krajową ósemkę i drogę nr 19, domagając się szybszej budowy obwodnic w Augustowie, Wasilkowie, Sztabinie i Suchowoli. O normalne życie ludzie walczą od 15 lat, a ostatnie trzy to dla nich gehenna. - Mój tato zginął pod kołami na tej ulicy, przy której stoi dom - mówi zdenerwowana Grażyna Bezubik z Suchowoli. Droga nr 8 przecina miejscowość, a domy stoją dosłownie dwa metry od krawężnika. Protestujący wyliczyli, że ostatnio ruch wzmógł się aż do 9 tys. aut na dobę. Jadą tędy tiry do przejść granicznych z Litwą i Białorusią. W tym roku na drodze nr 8 zginęło 59 osób, a od otwarcia przejścia w Budzisku - aż 662. Mieszkańcy zagrożonych miejscowości zapowiadają, że będą protestować do skutku. Popierają ich kierowcy, którzy stali wczoraj w długich kolejkach (ta w Augustowie miała 2 km). Pokazywali znak "victoria". Na obwodnice i modernizację trasy są pieniądze w ministerstwie, ale inwestycjom sprzeciwiają się ekolodzy obawiający się zniszczenia cennego środowiska naturalnego. Wczoraj strony konfliktu spotkały się w Ministerstwie Środowiska. - Nie widzę możliwości dogadania się z ekologami - powiedział nam Tadeusz Topczewski, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku. Data: 06.12.2005 JOK www.nowydzien.pl/nowydzien/0,0.html---------------------------------------------- Jest inna możliwość poprowadzenia Via Baltica, która nie będzie wadzić, ani ludziom w miejscowościach leżących na trasie obecnej DK 8, ani cennej podlaskiej przyrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Hak opóźniający 06.12.05, 10:19 Jakub Medek 05-12-2005 , ostatnia aktualizacja 05-12-2005 20:09 Wbrew zapowiedziom podczas wczorajszych obrad w Ministerstwie Środowiska nie zapadła żadna decyzja w sprawie budowy obwodnic Augustowa i Wasilkowa. Tym razem winna jest ekspertyza, którą w ostatniej chwili dostarczyli drogowcy Pod koniec sierpnia podczas kampanii wyborczej wojewoda Marek Strzaliński (SLD) zgodził się na budowę dwóch obwodnic. Ponieważ obie zlokalizowane są na terenach objętych europejską siecią ochrony Natura 2000, decyzję można podjąć po przygotowaniu oceny oddziaływania na środowisko. Zdaniem ekologów dokument został przygotowany źle, a decyzja wojewody była sprzeczna z obowiązującym prawem. Zaskarżyli ją do ministra środowiska. Poprzedni szef resortu (SLD) zapowiedział, że odrzuci skargi niezależnie od treści. Nie zdążył. Jego następca, Jan Szyszko, polecił podwładnym dokładne zbadanie zasadności skarg. Wczoraj odbyło się spotkanie z przedstawicielami drogowców i organizacji ekologicznych. Eksperci zatrudnieni w komisji ds. ocen oddziaływania na środowisko mieli zadecydować, kto ma rację. Szef podlaskich drogowców Tadeusz Topczewski przedstawił nową ekspertyzę, według której ekolodzy nie mają racji. - Trzymaliśmy ją jako hak do ostatniej chwili, chociaż została przygotowana już kilka miesięcy temu - chwali się Topczewski. - Gdybyśmy przedstawili ją wcześniej, na pewno powstałoby kilka odmiennych, niekorzystnych dla nas. Ale teraz to właśnie przez ów "hak" decyzja ministra środowiska po raz kolejny przesunie się w czasie. Ekspertyzę muszą przeanalizować jego prawnicy. Topczewski jest jednak dobrej myśli: - Jeżeli minister jest mocnym człowiekiem, to szybko podejmie decyzję korzystną dla nas. Poza tym, w całej sprawie ostro lobbują Krzysztof Jurgiel i Krzysztof Putra (minister rolnictwa i wicemarszałek Senatu, obaj z PiS). Liczę na to, że nam to załatwią. Środkiem nacisku na ministra miały być również wczorajsze blokady. Sami protestujący mówili, że są one wymierzone w ślamazarność w podejmowaniu decyzji administracyjnych. Według rzecznika ministerstwa środowiska Piotra Pukosa jego szef zabierze głos najwcześniej za kilka dni: - Według dotychczasowych ekspertyz sierpniowa decyzja wojewody była sprzeczna z prawem. Ponieważ minister reprezentuje partię, która ma prawo w nazwie, nie mógł czegoś takiego zaakceptować. Ale z tego samego powodu powinien się zapoznać z dodatkową ekspertyzą. I wtedy podejmie decyzję. miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,3050235.html Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Tak działa Topczewski 06.12.05, 14:32 www.mos.gov.pl/1materialy_informacyjne/inne/stanowiska_KKOOS/21.07.2004.shtml Krajowa Komisja ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko Warszawa, 21.07.2004 r. Stanowisko Krajowej Komisji ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko w sprawie projektowanej przebudowy drogi krajowej nr 8 na odcinku Białystok - Sochonie - Katrynka Przedmiotem posiedzenia Krajowej Komisji ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko - Zespołu Roboczego ds. Inwestycji Liniowych, które miało miejsce w dniu 21 lipca 2004 roku, była ponownie kwestia zaopiniowania projektowanej przebudowy drogi krajowej nr 8 na odcinku Białystok - Sochonie - Katrynka na etapie decyzji o ustaleniu lokalizacji drogi. Pierwsze posiedzenie Komisji w tej sprawie odbyło się w dniu 24 marca. Na posiedzeniu tym wypracowano wspólne stanowisko: - Negatywnie zaopiniować proponowane rozwiązania przebudowy drogi krajowej nr 8 na odcinku Białystok - Sochonie - Katrynka, w tym lokalizację węzła drogowego "Sochonie". - Negatywnie zaopiniować raport o oddziaływaniu na środowisko projektowanej przebudowy drogi krajowej nr 8 na odcinku Białystok - Sochonie - Katrynka ------------------------------------------------------------------------------- A potem pan Topczewski mówi, że to przez ekologów nie buduje się dróg na Podlasiu. GDDKiA Białystok pod przewodnictwem Pana Topczewskiego nie jest w stanie zrealizować porządnie żadnej inwestycji drogowej. Aż dziw, że po ten człowiek jeszcze tam dyrektoruje. Odpowiedz Link Zgłoś
polsmol Re: Tak działa Topczewski 06.12.05, 22:54 Pewnie nie będę specjalnie odkrywczy, ale może ktoś z forum napisałby do dziennikarzy z Wyborczej i przedstawił sytuację taką, jaką jest. Nieudolność urzędników to ostatnio chwytliwy temat. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Tak działa Topczewski 07.12.05, 00:00 A myślisz, że nie pisaliśmy? www.siskom.waw.pl/siskom-dzialania.htm Jakub Medek napisał potem jeszcze sporo artykułów. Prawdziwa afera będzie jak (tfutfutfu) zbudują toto i UE każe nam płacić 20 tys. Euro dziennie kary za funkcjonowanie trasy. Wtedy wszystkie gazety zaczną pisać: "Jak można było do tego dopuścić", "Kto jest winien?" itp. Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Państwo prawa? 09.12.05, 17:47 Państwo prawa? Jakub Medek 06-12-2005 , ostatnia aktualizacja 06-12-2005 19:45 śledząc twórczośc lokalnych mediów - i tych z eteru, i tych papierowych, odnieść można wrażenie, że w Podlaskiem pojawił się nowy wróg. Co prawda nie żre kartofli jak stonka, ale tak jak ona nie pochodzi stąd. Imię tej zdradzieckiej bestii to ekolog. Tyrady przeciw ekologom wróciły przy okazji poniedziałkowych blokad mieszkańców Podlasia, domagających się budowy obwodnic, co wstrzymują ponoć obrońcy przyrody. Tymczasem w Suchowoli nikt z nich nie protestuje przeciwko takiej budowie, a i tak jej nie ma. A mityczna już Via Baltica nie powstaje, bo Ministerstwo Infrastruktury dopiero kilka miesięcy temu przypomniało sobie, że musi sporządzić strategiczną ocenę jej oddziaływania na środowisko. Chociaż o tym, że dla takiej inwestycji jest ona niezbędna, wiadomo było od kilku lat. Na co zresztą - zupełnie bezskutecznie - zwracali uwagę właśnie ekolodzy. Nie chcę wdawać się w rozważania, czy ważniejsi są ludzie, czy środowisko, bo to zwykła demagogia. Człowiek nie istnieje w oderwaniu od natury, lecz stanowi jej część. Wiem doskonale, że obwodnice są niezbędne, tak jak niezbędne są działania zmierzające do zmniejszenia natężenia ruchu tranzytowego. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że w swoich skargach ekolodzy nie piszą o muszkach i kwiatkach, ale o tym, że łamane może być prawo. A my ponoć żyjemy w państwie prawa. Ba,rząd nawet mamy utworzony przez partię, która prawo nie dość, że ma w nazwie, to jeszcze przy każdej okazji odmienia je przez wszystkie przypadki. Więc niech to prawnicy rozstrzygną, czy ekolodzy mają rację. Decyzja, która zapada z naruszeniem prawa, choćby została podjęta z najszlachetniejszych pobudek, jest przestępstwem. I jako przestępstwo podlega karze. W tym kontekście zupełnie niezrozumiałe są dla mnie wypowiedzi prominentnego polityka z Podlasia (nomen omen właśnie z partii z prawem w nazwie), w których chwali się, że zadzwonił do ministra i opowiedział mu, jak to tu jest naprawdę i jaką decyzję podjąć trzeba. Bo gdyby takie działania miały wpływ na rządzących, to żylibyśmy nie w państwie prawa, ale bananowej republice. Jak ktoś ma czyste sumienie, to śpi spokojnie. Jeżeli decyzje, co do obwodnic zapadły zgodnie z prawem, to przecież nie ma się czego obawiać i nie trzeba naciskać... miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,3051884.html Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r A jednak państwo prawa. 12.12.05, 14:15 Z nieoficjalnych jeszcze wieści: minister uchylil wszystkie decyzje wydane przez Wojewode Podlaskiego zezwalajace na realizacje inwestycji na drosdze krajowej nr 8 !!!! Szczegołów nie znamy. Trzeba poczekac na oficjalne opublikowanie stanowiska ministra środowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Decyzje w sprawie obwodnicy Augustowa uchylone 12.12.05, 21:41 Komunikat w sprawie stanowiska Krajowej Komisji ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko dotyczącego odwołań od wydanych przez Wojewodę Podlaskiego zezwoleń na realizację przedsięwzięć drogowych w obszarach Natura 2000 w ciągu dróg krajowych nr 8 i 19 – obwodnica Augustowa, Wasilkowa i fragment drogi nr 8 – Sochonie. 1. Z przeprowadzonej analizy przedłożonej dokumentacji wynika, że przedmiotowe zezwolenia Wojewody Podlaskiego wydane zostały bez podstawy prawnej, co stanowi, w myśl art. 156 par. 1 pkt 2 Kpa, podstawę do stwierdzenia ich nieważności. 2. Z przeprowadzonej analizy przedłożonej dokumentacji wynika, że posiada ona istotne wady merytoryczne, które powinny być zlikwidowane na etapie przygotowywania raportów o oddziaływaniu na środowisko przed złożeniem wniosku o uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, zgody na realizację planowanych przedsięwzięć drogowych. 3. Państwowa Rada Ochrony Przyrody w swoim stanowisku zarekomendowała Ministrowi Środowiska uchylenie przedmiotowych decyzji Wojewody Podlaskiego. 4. Krajowa Komisja ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko wyraża pogląd, że ze względów formalno – prawnych oraz merytorycznych ww. decyzje Wojewody Podlaskiego, wydane w trybie ustawy o ochronie przyrody, powinny zostać uchylone. Ryszard Zakrzewski Zastępca dyrektora Departamentu Instrumentów Ochrony Środowiska www.mos.gov.pl/1aktualnosci/informacje_rp/stanowisko.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
zebonka5 Re: Decyzje w sprawie obwodnicy Augustowa uchylon 12.12.05, 22:50 Wreszcie coś optymistycznego )))))) Czyli jeszcze nie wszystko stacone )))) Odpowiedz Link Zgłoś
dean84 Re: Decyzje w sprawie obwodnicy Augustowa uchylon 17.12.05, 01:11 jedna uwaga, jestem oczywiscie za via baltica przez Lomze i ekspresowka do Bialegostoku, obie trasy powinny przebiegac razem az do Ostrowi Maz. i tu wlasnie powinny sie rozdzielac, Ostrow Maz. ma juz obwodnice i wydaje mi sie lepszym miejscem do rozdzielenia tras na Bialystko i panstwa nadbaltyckie niz Zambrow. Jest jeszcze jedna wazna rzecz, wariant przez Łomże...sa koncepcje zakladajace poprowadzenie obwodnicy na poludnie od miasta -blad znajduje sie tam park krajobrazowy doliny narwi -tereny unikalne i piekne oraz bardzo trudne do tego typu zabudowy, pod zadnym pozorem nie powinno tam byc trasy szybkiego ruchu, obwodnica moze byc skierowana jedynie na polnoc od miasta, moim zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Re: Decyzje w sprawie obwodnicy Augustowa uchylon 17.12.05, 01:54 Dziękujemy Dean za te cenne uwagi. Oczywiście powinno się rozpatrzeć kilka możliwości przebiegu Via Baltica. Przez Łomżę lub przez Białystok z poszczególnymi podwariantami rozwiązań. Jedną z możliwości jest właśnie rozdzielenie Via od trasy na Białystok albo w Ostrowii, albo w Zambrowie. Wszystko powinno zostać dokładnie wyliczone pod względem ekonomicznym, ekologicznym, gospodarczym i społecznym. Niech zostanie zbudowany wariant trasy najlepszy z tych względów, a nie ze względów politycznych, czy czyichś ambicji. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
dean84 Re: Decyzje w sprawie obwodnicy Augustowa uchylon 17.12.05, 14:25 Dokladnie:) co do parku, jest naprawde bardzo cenny i krajobrazy jakie mozna tam zobaczyc sa absolutnie piekne, czesc tego oddaja moje fotki ponizej bi.gazeta.pl/o/a/forum/276/4/276464.jpg bi.gazeta.pl/o/a/forum/276/4/276463.jpg bi.gazeta.pl/o/a/forum/276/4/276462.jpg jak mi tu zbuduja jakokolwiek autostrade to ja dziekuje za taki rozwoj... PS zapraszam do ogladania moich zdjec Łomży i okolic w dziale zdjec forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=738&w=33255153&v=2&s=0 dziekuje za wysluchanie i pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Obwodnice. Spotkanie w Ministerstwie Środowiska 23.12.05, 14:04 Rozmawiał Jakub Medek 23-12-2005 , ostatnia aktualizacja 23-12-2005 10:30 Minister środowiska Jan Szyszko wysłuchał wczoraj w Warszawie mieszkańców Podlasia, samorządowców, ekologów i drogowców. Spotkanie zwołał po to, żeby wysłuchać ich opinii w sprawie obwodnic Augustowa i Wasilkowa. Kilka tygodni temu bowiem uchylił decyzję byłego wojewody Marka Strzalińskiego, który w sierpniu zgodził się na ich budowę. Uchylił, bo zdaniem jego ekspertów została ona podjęta niezgodnie z prawem. Chociaż spotkanie zakończyło się opłatkiem, przebiegało jak zwykle w burzliwej atmosferze. Wszyscy nawzajem obwiniali się o opóźnianie budowy. Jedyną płynącą z niego konkluzją była zapowiedź ministra, że 30 grudnia odwiedzi nasze województwo, a na początku stycznia spotka się z organizacjami pozarządowymi Jakub Medek: Jak Pan ocenia to, co ostatnio dzieje się wokół obwodnic? Jarosław Zieliński, wiceminister edukacji, mieszkaniec Suwałk: To bulwersujące. Dla politycznych celów fałszuje się rzeczywistość. Były wojewoda podjął bezprawną decyzję, a teraz stroi się w szaty obrońcy mieszkańców województwa. Szuka się winnych, a w tych poszukiwaniach doszło do jakiegoś poplątania pojęć i osób. Dlaczego? - Wrogiem publicznym okazuje się minister środowiska, który przecież usiłuje naprawić błędy popełnione przez Marka Strzalińskiego i drogowców. Jan Szyszko jest przedstawicielem rządu, dla którego budowa dróg na Podlasiu jest priorytetem. Ale budować można wyłącznie legalnie. Głoszony przez Pana pogląd nie jest specjalnie popularny w naszym województwie. - Jeżeli dezinformuje się świadomie opinię publiczną, to ja muszę zareagować. Będę starał się doprowadzić do pociągnięcia do odpowiedzialności prawdziwych winnych opóźnień w budowie obwodnic. Czyli kogo? - Chcę zainteresować prokuraturę sierpniową decyzją Marka Strzalińskiego. Nie może być tak, że ten, kto świadomie podejmuje złą decyzję, unika odpowiedzialności. Tak samo należałoby wyciągnąć konsekwencje wobec drogowców, którzy przygotowali wadliwe dokumentacje. Jakub Medek: Minister uchylił podjętą przez Pana decyzję, twierdząc, że została wydana według nieaktualnych przepisów. Marek Strzaliński, były wojewoda podlaski, obecnie poseł SLD: To jest opinia ministra i ma do niej pełne prawo. Ale ja swoją decyzję podjąłem w dobrej wierze i po konsultacji z wybitnymi specjalistami. A pracownicy Ministerstwa Środowiska zapewniali mnie, że mogę posłużyć się tym trybem. Ale ci sami pracownicy mówili Panu, że i tak później pański następca będzie musiał uzyskać decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych. Że bez tego nie da się wydać pozwolenia na budowę. - Tak, ale do tego potrzeba by tylko drobnego uzupełnienia złożonych już wcześniej dokumentów. Kiedy drogowcy zwracali się do mnie w sprawie tej decyzji, nie byli jeszcze gotowi do postępowania według nowych przepisów. Tę pierwszą decyzję mógł Pan wydać samodzielnie, druga może zapaść wyłącznie w porozumieniu z ministrem. To nie jest już takie łatwe do uzyskania. Tym bardziej że minister zarzucił zaakceptowanym przez Pana raportom środowiskowym liczne błędy merytoryczne. - Zależało mi na tym, by zrobić wszystko jak najszybciej. Mieszkańcy Augustowa czekają na obwodnicę od kilkunastu lat. Chciałem wykonać główną część pracy i posunąć całą sprawę mocno naprzód. Trzeba działać według istniejącego prawa. Co do oceny merytorycznej, to minister ma prawo do własnego zdania. Ale drogowcy przygotowali przy pomocy wybitnych specjalistów tysiące stron dokumentacji. Czy czuje się Pan winny opóźnień? - Decyzję podejmowałem w najlepszych intencjach. Ataki wymierzone we mnie są złośliwym wbijaniem szpilek. Mówi się, że nie robiłem nic, a w końcu podjąłem złą decyzję. A to w czasie mojej kadencji uchwalono plan zagospodarowania przestrzennego Augustowa i wkroczyłem do akcji, kiedy tylko było to możliwe. Starałem się działać jak najlepiej, ale minister podciął mi skrzydła. miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,3082063.html Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Wojewoda do prokuratora, dyrektor do dymisji 28.12.05, 11:01 Gdyby Marek Strzaliński milczał z pokorą nie składałbym wniosku do prokuratury – mówi Jarosław Zieliński, poseł PiS i wiceminister edukacji Wojewoda do prokuratora, dyrektor do dymisji Marek Strzaliński, były wojewoda podlaski, powinien wytłumaczyć się przed prokuratorem, dlaczego złamał prawo zezwalając na budowę obwodnic Augustowa i Wasilkowa – uważa poseł PiS Jarosław Zieliński, który dziś zamierza złożyć w tej sprawie doniesienie do organów ścigania. Będzie też domagał się od ministra transportu wyciągnięcia konsekwencji wobec Tadeusza Topczewskiego, szefa białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad. – Z dymisją włącznie – wyjaśnia. Suwalski poseł (jednocześnie wiceminister edukacji) twierdzi, że decyzja o tego typu wystąpieniu dojrzewała w nim od kilkunastu dni, niemal od chwili, kiedy minister środowiska uchylił decyzje wojewody podlaskiego dotyczące budowy obwodnic. – Minister Jan Szyszko nie miał wyjścia – argumentuje Zieliński. – Musiał naprawić ewidentny błąd. Gdyby tego nie zrobił, te inwestycje w każdej chwili mogłyby zostać wstrzymane. Zdaniem posła, zarówno były wojewoda, jak i przedstawiciele GDDiA próbują teraz zwalać winę na obecny rząd. – To wyjątkowe kłamstwo – uważa Zieliński. – Za swoje grzechy obciąża się innych i zbija się jeszcze na tym kapitał polityczny. Twierdzi, że gdyby były wojewoda z pokorą milczał, nie składałby wniosku do prokuratury. Swoją wrześniową decyzję Marek Strzaliński wydał na podstawie ustawy, która 28 lipca 2005 roku straciła moc. Wówczas obowiązywały już przepisy ustanowione przez Sejm 18 maja tego samego roku. – Takie rozwiązanie przecież nie my wymyśliliśmy – odpowiada dyrektor Tadeusz Topczewski. – Dysponowaliśmy wieloma opiniami, w tym osób o znanych w świecie naukowym nazwiskach, że tego typu rozwiązanie jest dopuszczalne. To samo sugerowali zresztą w sierpniu, podczas spotkania w Białymstoku, najwyżsi rangą urzędnicy ministerstwa środowiska. Te opinie sprowadzały się do stwierdzenia, iż skoro cała procedura rozpoczęła się przed 28 lipca, to możemy korzystać z wcześniej obowiązującego trybu. Topczewski zapewnia, że nie ma sobie niczego do zarzucenia. Wszak to nie on wymyślał nieprecyzyjne przepisy, nie on pełnił najważniejsze funkcje w poprzednim kierownictwie ministerstwa środowiska. – Nie kwestionuję prawa pana posła do tego typu wystąpień, ani też ministra do wyciągania wobec mnie konsekwencji – dodaje. – Chciałbym jednak, aby najpierw zapoznali się z kompletem dokumentów w tej sprawie. Wtedy dopiero będą mogli wyrobić sobie sprawiedliwą opinię, także na mój temat. Co o ewentualnym postępowaniu prokuratorskim sądzi Marek Strzaliński, nie wiadomo, bo wczoraj nie udało nam się z nim skontaktować. Zarówno Zieliński, jak i Topczewski w jednym są jednak zgodni. Budowa obwodnic, a szczególnie tej najbardziej potrzebnej – augustowskiej może zacząć się jedynie z dwu-trzymiesięcznym opóźnieniem. Wszystko jest teraz w rękach warszawskich urzędników. Jeśli będą działali szybko, już niedługo wszelkie procedury mogą być zakończone. Prawdopodobnie taką informację przywiezie do Białegostoku minister środowiska, który swoją wizytę zapowiedział na koniec tego tygodnia. (tk) 28.12.2005 r. www.poranny.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
siskom.waw.pl Wizyta ministra środowiska nad Rospudą 31.12.05, 15:35 Obwodnice. Wizyta ministra środowiska Jakub Medek 30-12-2005, ostatnia aktualizacja 30-12-2005 19:33 Spokojnie i w zgodnej atmosferze najwyższe władze zwiedzały wczoraj podlaskie lasy. Do zapowiadanych protestów mieszkańców chcących przyspieszenia budowy nowych dróg nie doszło. Być może dlatego, że napięty program wizyty nie przewidywał spotkania z nimi - To piękne miejsce. Myślę, że każdy chętnie je zobaczy - tak ocenił wczoraj rano minister środowiska dolinę Rospudy. Jej rozległe torfowiska są kością niezgody między drogowcami a organizacjami ekologicznymi. Ci pierwsi chcieliby, żeby tędy przebiegała obwodnica Augustowa. Drudzy uważają, że jest zbyt cenna przyrodniczo i że drogę należy zbudować w taki sposób, żeby ją ominąć. Tym bardziej że teren ten należy do europejskiej sieci ochrony przyrody Natura 2000. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy właśnie do ministra. Dlatego też wczoraj przybył na Podlasie, żeby na miejscu zapoznać się z argumentami drogowców i władz samorządowych. Zaprosili go wicemarszałek Senatu Krzysztof Putra i podlascy samorządowcy. Kilka miesięcy temu ta budowa była o krok od realizacji, bowiem ówczesny wojewoda Marek Strzaliński wydał zgodę na budowę na terenach chronionych. Ekolodzy zaskarżyli jego decyzję, twierdząc, że jest ona sprzeczna z prawem. Ich zdanie podzielił trzy tygodnie temu minister. - Nie miałem innego wyjścia. Reprezentuję partię Prawo i Sprawiedliwość, a tamta decyzja rzeczywiście zapadła z naruszeniem prawa - mówił wczoraj Szyszko. - Budowa dróg ekspresowych jest priorytetem naszego rządu. Uważamy, że bardzo pomogą one w rozwoju zapóźnionych terenów. Ale nie można przy okazji niszczyć przyrody. Zdaniem ministra naturalne walory przyrodnicze Polski, a w szczególności naszego województwa, są ewenementem w skali europejskiej. Uważa on, że musimy unikać błędów, które popełniły kraje rozwinięte, gdzie przy budowie dróg zniszczono wiele cennych obszarów. - Przywrócenie ich do stanu poprzedniego jest bardzo kosztowne. Budujmy w taki sposób, żeby nie musieć tego robić - stwierdził minister. Obecnie w Urzędzie Wojewódzkim znajdują się dokumenty niezbędne do ponownego wydania zgody na budowę. Chociaż podejmować ją będzie nowy wojewoda, to musi zrobić to w uzgodnieniu właśnie z ministrem. - Jeżeli materiały przygotowane przez drogowców będą w pełni zgodne z prawem, muszę wydać decyzję pozytywną - zapowiedział Szyszko. Jednak ci, którzy spodziewali się wczoraj konkretnych rozstrzygnięć, zapewne poczuli się rozczarowani. Szyszko zapowiedział, że po 9 stycznia wróci w okolice Augustowa razem z przedstawicielami organizacji ekologicznych - tak, by w tym samym miejscu wysłuchać również ich argumentów. Określił siebie mianem przyrodnika i terenowca, któremu najlepiej podejmuje się decyzje właśnie w terenie. Wyraźnie unikał odpowiedzi na pytania, czy możliwa jest budowa obwodnicy w tym właśnie miejscu, twierdząc, że musi najpierw wysłuchać argumentów obu stron. Kilkakrotnie jednak podkreślał, że wierzy, iż budowa rozpocznie się jeszcze w przyszłym roku. Podobnego zdania byli towarzyszący mu prominentni działacze PiS - Krzysztof Putra i wiceminister edukacji Jarosław Zieliński. Poza okolicami Augustowa Szyszko odwiedził wczoraj Suchowolę oraz okolice Wasilkowa. Tutaj - również na terenach chronionych - ma też powstać obwodnica. - To piękne miejsce. Myślę, że każdy chętnie je zobaczy - ocenił wczoraj minister środowiska dolinę Rospudy Odpowiedz Link Zgłoś
siskom.waw.pl Obwodnica Augustowa w pigułce 31.12.05, 15:36 Obwodnica Augustowa w pigułce jame 30-12-2005, ostatnia aktualizacja 30-12-2005 19:38 Prace nad przyszłą obwodnicą Augustowa, stanowiącą część tranzytowej drogi łączącej kraje bałtyckie ze środkową Europą, trwają od 1992 roku. W ich trakcie rozpatrywano kilkanaście wariantów jej przebiegu. Ostatecznie spośród czterech wybrano w 1999 roku jeden, który drogowcy do dziś chcieliby zrealizować. Przewiduje on przekroczenie doliny Rospudy półkilometrową estakadą pięciometrowej wysokości w okolicy wsi Mazurki. W tym miejscu wypełnienie doliny torfami jest stosunkowo najmniejsze, co znacznie zmniejsza koszty budowy. Jednak kilkaset metrów od planowanej drogi znajduje się ostatnie w Polsce miejsce występowania rzadkiego storczyka - miodokwiatu krzyżowego, a sama dolina jest miejscem gniazdowania wielu zagrożonych wyginięciem ptaków i korytarzem migracyjnym zwierząt. Dlatego też w 2004 roku włączono ją do europejskiej sieci ochrony przyrody - Natura 2000. W 2003 roku władze Augustowa wydały decyzję o warunkach zabudowy, przewidującą przebieg obwodnicy w tym właśnie miejscu. Wtedy też Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczęła wykup gruntów. Jednak - zdaniem organizacji ekologicznych - przepisy Unii Europejskiej uniemożliwiają budowę w tym właśnie miejscu. Ekolodzy proponują powrót do jednego z odrzuconych wcześniej wariantów, który omija chronione obszary, biegnąc kilka kilometrów na zachód, przez miejscowość Raczki. Wcześniej zrezygnowano z niego, bo budowa wymagałaby wyburzenia kilkudziesięciu gospodarstw. Ekolodzy jednak przy pomocy ekspertów tak zmodyfikowali przebieg trasy, że nie byłoby to konieczne. Na takie rozwiązanie nie chcą przystać ani lokalne władze, ani drogowcy. Ich zdaniem uchwalenie nowych planów zagospodarowania i przygotowanie kolejnych projektów zajęłoby co najmniej siedem lat. Dodatkowo konieczny byłby kolejny wykup gruntów, co wiązałoby się z bardzo poważnymi kosztami. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3090524.html serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3090518.html Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Skarga ekologów do UE 27.01.06, 18:48 Czy Polsce grożą kary finansowe? Dziś (26.01.2006) WWF Polska wraz z Ogólnopolskim Towarzystwem Ochrony Ptaków oraz CEE Bankwatch Network/Polska Zielona Sieć zaniepokojone praktykami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, które mogą spowodować obciążenie Polski karami finansowymi za łamanie prawa UE, skierowały do Komisji Europejskiej prośbę o wyjaśnienie wątpliwości związanych z przestrzeganiem wspólnotowego prawa ochrony środowiska w Polsce. W skierowanym do Komisji dokumencie organizacje zwróciły uwagę, że istnieje podejrzenie łamania prawa europejskiego w Polsce w odniesieniu do planowanej budowy trasy Via Baltica. Pomimo decyzji Ministra Środowiska o wstrzymaniu realizacji fragmentów tej inwestycji w grudniu zeszłego roku, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w Białymstoku kontynuuje budowę trasy. Realizacja tej inwestycji w lokalizacji proponowanej przez drogowców doprowadzi do zniszczenia jednych z najpiękniejszych i najcenniejszych w skali całej Europy obszarów – będzie przecinać Biebrzański Park Narodowy, Puszczę Knyszyńską, Puszczę Augustowską oraz obrzeża dwóch parków narodowych: Narwiańskiego oraz Wigierskiego. Może to skutkować wniesieniem przeciwko Polsce skargi o nieprzestrzeganie postanowień artykułu 6 Dyrektywy Siedliskowej (92/43/EWG), które określają specjalną procedurę dla podejmowania decyzji o inwestycjach mogących wpłynąć na obszary sieci Natura 2000. Oznacza to zagrożenie nałożeniem na Polskę kar finansowych nawet w wysokości 200 000 EUR dziennie lub utratę części środków z funduszy unijnych. „Forsowanie inwestycji niszczących obszary Natura 2000, gdy istnieje rozwiązanie alternatywne, jest niedopuszczalnym łamaniem wspólnotowego prawa i grozi karami finansowymi. Postępująca krok po kroku modernizacja krajowej ósemki na odcinku Białystok-Augustów to w rzeczywistości pierwszy etap budowy drogi ekspresowej S-8 tzw. Via Baltica. Wierzymy, że drogowcy wstrzymają te działania i rozważą alternatywne projekty przebiegu trasy”, powiedziała Marta Majka Wiśniewska, specjalista ds. polityki Unii Europejskiej WWF Polska. www.wwf.pl/informacje/news.php?idn=129 Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Skarga ekologów do UE 28.01.06, 10:57 My też wierzymy,że drogowcy jeszcze raz rozważą alternatywne przebiegi trasy . Cieszę się ,że SISKOM zaangażował się w sprawę Rospudy )))) Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Re: Skarga ekologów do UE 28.01.06, 12:49 Problem w tym, że to nie drogowcy chcą budowania Via Baltica przez obszary Natura 2000 na Podlasiu. Decyduje o tym tylko i wyłącznie polityka i lokalne układy. W przypadku doliny Rospudy mamy systuację podobną do warszawskiej. Jest próba zepchniecia trasy ekspresowej w lasy i bagna, byle dalej od miejsca zamieszkania lokalnych władz i działaczy zamorządowych lub społecznych. W Warszawie mamy z czymś takim do czynienia przy: - Trasie S-7 (próba wepchniecia trasy w otulinę KPN i nad Wisłę w Łomiankach), - POW (starania w poprowadzeniu trasy przez Całowanie lub Wyspy Zawadowskie w Konstancinie), - WOW (próba wprowadzenia trasy w siedliska łosi na poligonie wojskowym). Drogowcy w pełni podzielają poglądy ekologów z WWF, OTOP, Pracowni Na Rzecz Wszystkich Istot, CMOK co do prowadzenia tras na Podlasiu. Odpowiedz Link Zgłoś
ptasiek_x Re: Skarga ekologów do UE 29.01.06, 17:28 siskom_tak napisał: > W przypadku doliny > Rospudy mamy systuację podobną do warszawskiej. Jest próba zepchniecia trasy ek > spresowej w lasy i bagna, byle dalej od miejsca zamieszkania lokalnych władz i > działaczy zamorządowych lub społecznych. W Warszawie mamy z czymś takim do czyn > ienia przy: > - POW (starania w poprowadzeniu trasy przez Całowanie lub Wyspy Zawadowskie w K > onstancinie) Szanowny Panie: gdyby nie problemy prof. Łaszka z ówczesnymi władzami Prl-u to rezerwaty Białych Ługów i bagien wokół Aleksandrowa na pewno by powstały, niestety prof. Dąbrowski (założyciel san. w Zagórzu) nie był wtedy postrzegany jako "poprawny politycznie". Także to nie argument bo bagna są i koło Aleksandrowa i jest tam cała masa chronionego ptactwa, a to że żaden kacyk nie zatwierdził ich jako rezerwatu? Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Re: Skarga ekologów do UE 29.01.06, 20:36 Szanowny Panie. Ten wątek tyczy się obwodnicy Augustowa i doliny Rospudy, a nie tego gdzie kto chcial, a nie mógł w okolicach Warszawy zrobić rezerwatu. Podając analogię zróciłem tylko uwagę na to, że warszawscy "ekolodzy" jako alternatywę dla A2 i POW podają tereny należace do sieci Natura 2000, w tym rezerwaty przyrody, Mazowiecki Park Krajobrazowy na odcinku 16 km przez bagna w Całowaniem. Nadmieniam jednocześnie, że SISKOM jest za tym, by wszelkie trasy budować zgodnie z Prawem ochrony środowiska, Ustawą o ochronie przyrody i dyrektywami unijnymi. Wszystkie powyższe unormowania prawne mówią o tym, że MOŻNA budować trasy przez obszary Natura 2000 o ile brak jest rozwiązań alternatywnych i uzasadni się to ważnymi potrzebami społeczno-ekonomicznymi Nawet więc gdyby na omawianym przez nas obszarze (bagien Aleksandrowa) był stworzony rezerwat i należał on do sieci Natura 2000, to budowa POW przez ten teren byłaby możliwa. No chyba że wskaże Pan alternatywny przebieg omijajacy w całości MPK i Wyspy Zawadowskie. Wariantu alternatywnego nie ma. A to, co proponują warszawskie NGO'sy, świadczy niestety tylko i wyłacznie o tym, że przyświeca im jedno hasło: Nie pod moim oknem. Wszelkie "ekologiczne" uzasadnienia są mocno hybione i naciągane. Nikt z nas w SISKOM nie jest przyrodnikiem, ani ornitologiem. Nie będziemy się więc podejmować oceny walorów przyrodniczych ani bagien aleksandrowskich, ani Wysp Zawadowskich, ani mokradeł w Całowaniem. Stwierdzamy natomiast jakie są obecnie fakty i unormowania prawne. A co do chronionego ptactwa, polecamy ten artykuł: miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3133493.html Odpowiedz Link Zgłoś
zebonka5 do ptaska_x 31.01.06, 07:11 napisz do mnie maila na odres zebonka5@gazeta.pl lub na forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24332 Tutaj zaśmiecamy wątek o Rospudzie a to dwie różne historie Odpowiedz Link Zgłoś
robert_c Wizyta członków Komisji Europejskiej na Podlasiu 16.02.06, 22:21 Skończyła się właśnie 2-dniowa wizyta przedstawicieli KE w Polsce: Ladislav Miko (dyrektor działu) i Agata Zdanowicz z DG Environment, Dział: Protecting Natural Environment, której celem było sprawdzenie jak Polska radzi sobie z przestrzeganiem Dyrektyw Siedliskowej i Ptasiej. M.in. odwiedzili B-stok i Augustów. Udało się wprowadzić nieoficjalne spotkanie z ekologami do programu ich wizyty i przedstawić ich stanowisko oraz obawy związane z naruszeniem unijnych dyrektyw przy planowaniu i budowie drogi ekspresowej Via Baltica przez N2000 na Podlasiu (obwodnica Augustowa). Ich wizyta (szczęśliwie) nałożyła się w czasie na list, który wpłynął do Ministerstwa Środowiska z KE z rządaniem wyjaśnienia kwestii poruszanych w skargach NGOs w związku z Via Baltica. Dyrektor wykazał bardzo duże zainteresowanie tematem, podzielił w pełni obawy Ekologów, poparł ich działania, przekazał cenne wskazówki i rady na przyszłość, zadeklarował zajęcie się sprawą przez KE! Konkrety w skrócie: - skoro Polska chciała członkostwa w EU to nie można wziąć tylko tego co Unia daje, ale trzeba ponieść wszelkie konsekwencje z tym związane, łącznie z koniecznością pełnego przestrzegania europejskiego prawa ochr. przyr., - inwestycje muszą być w pełni zgodne z przepisami EU. Mediom powiedział, że konkretnego stanowiska teraz nie zajmie, bo sprawa jest bardzo skomplikowana i trzeba wszystko wnikliwie przebadać, co zleci swoim pracownikom po powrocie. KE jednak oczekuje od Polski wyjaśnień ponieważ wpłynęły do nich skargi. EU chętnie sfinansowałaby wariant obwodnicy Augustowa omijający ostoję Natura 2000 oraz, ale Polska nie może liczyć na ani centa na realizację drogi ekspresowej przez N2000 ze środków EU, EBI i Banku Światowego. Potwierdził, że Polsce grożą kary finansowe, w przypadku łamania unijnych dyrektyw, ale wierzy, że do tego nie dojdzie, gdyż - na ogół - kraje w obliczu realnego zagrożenia nałożenia kar uginały się i odstępowały od realizacji szkodliwych inwestycji. Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Re: Wizyta członków Komisji Europejskiej na Podla 16.02.06, 23:41 Obwodnice. Dolina Rospudy Jakub Medek 16-02-2006 , ostatnia aktualizacja 16-02-2006 20:06 Decyzję podejmie wasz rząd, ale musi być ona zgodna z przepisami Wspólnoty - takie jest zdanie wysokiego urzędnika z Brukseli zajmującego się ochroną środowiska. A dotyczy planowanej budowy obwodnicy Augustowa Podczas dwudniowej wizyty w Polsce Ladislav Miko - jeden z szefów dyrekcji generalnej ds. środowiska Komisji Europejskiej - odwiedził również Augustów i teren, gdzie drogowcy planują budowę obwodnicy tego miasta. Nie było to przypadkowe - Miko bowiem odpowiada za funkcjonowanie obszarów ochrony przyrody Natura 2000. Przez jeden z nich, obejmujący część doliny Rospudy, ma właśnie przebiegać obwodnica. Domagają się jej mieszkańcy Augustowa, który od wielu lat rozjeżdżają tiry. Ale wskazana przez drogowców lokalizacja budzi sprzeciw bardziej świadomych organizacji ekologicznych, które przeciw samej idei obwodnicy nie protestują. - Z dokumentów, które otrzymałem, wynika, że ta budowa wywrze negatywny wpływ na środowisko naturalne. Ale jeżeli okaże się, że nie ma innej alternatywy, to po podjęciu odpowiednich działań kompensacyjnych będzie ona możliwa - stwierdził wczoraj w Augustowie Miko. - Decyzja w tej sprawie należy do polskiego rządu. Komisja Europejska wymaga tylko, by tego rodzaju inwestycje odbywały się zgodnie z unijnymi dyrektywami. Miko nie potrafił odpowiedzieć, czy zaplanowany przebieg drogi spełnia takie warunki. Dodał jednak, że otrzymał komplet dokumentów, który pozwoli komisji ustosunkować się do tej sprawy. Przyznał również, że Bruksela rozpatruje obecnie skargę organizacji ekologicznych, dotyczącą tej budowy. Poza wizją lokalną w dolinie urzędnik Wspólnoty spotkał się wczoraj również z wojewodą podlaskim Janem Dobrzyńskim i augustowskimi samorządowcami. Dzień wcześniej rozmawiał w ministrem środowiska na temat sieci Natura 2000 na terenie całego kraju. Według Komisji Europejskiej bowiem ilość obszarów, przeznaczonych przez polski rząd na ten cel, jest w porównaniu z innymi państwami wspólnoty zbyt mała. Na specjalne życzenie zainteresowanych informujemy, że wśród ekologów protestujących przeciwko takiemu przebiegowi obwodnicy Augustowa nie ma Fundacji Ekonomistów Środowiska i Zasobów Naturalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Re: Wizyta członków Komisji Europejskiej na Podla 16.02.06, 23:45 Komentarz Jakub Medek 16-02-2006 , ostatnia aktualizacja 16-02-2006 20:26 Szef podlaskich drogowców - Tadeusz Topczewski powiedział wczoraj w Augustowie, że ma pieniądze na budowę obwodnicy. Przyznał równocześnie, że jest to na razie 35 milionów złotych. A na całość potrzeba mu 200. O te pieniądze trzeba będzie co roku walczyć z innymi województwami - trudno przewidzieć, z jakim skutkiem. Może się więc okazać, że zamiast planowanych trzech lat obwodnica Augustowa powstawać będzie w nieskończoność. Czy nie lepiej jednak w tej sytuacji byłoby wybudować ją w innym, mniej kontrowersyjnym miejscu. Wiem, że to musiałoby trochę potrwać. Prace projektowe, badania i uzyskanie wszystkich zezwoleń to nie jest coś, co załatwia się z dnia na dzień. Ale przy dobrej woli samorządu i sprawnym projektowaniu drogowców można by to było zrobić w trzy lata. Tym bardziej że nikt nie oprotestowywałby każdego etapu planowania. Ekolodzy już dzisiaj o tym zapewniają, domagając się właśnie takiego rozwiązania. A po tych trzech latach, według zapewnień pana Miko, pieniądze z Brukseli popłynęłyby szerokim strumieniem. I mogłoby się okazać, że w końcowym rozrachunku ta obwodnica powstałaby dużo szybciej. Rozmowa z Ladislawem Miko z Komisji Europejskiej Rozmawiał Jakub Medek 16-02-2006 , ostatnia aktualizacja 16-02-2006 20:27 Jakub Medek: Jakie konsekwencje czekałyby Polskę, gdyby zdecydowała się na budowę sprzeczną z unijnymi przepisami? Ladislav Miko: O ile Komisja Europejska doszłaby do wniosku, że budowa jest sprzeczna ze wspólnotowymi dyrektywami, zażądałaby od strony polskiej jej wstrzymania. Dlatego teraz komisja zajmuje się tą skargą ekologów? - Wszystkie skargi są przez nas rozpatrywane niezależnie od tego, na jakim etapie jest inwestycja. Za każdym razem staramy się stwierdzić, czy może dojść do złamania unijnych dyrektyw. Nie zakładamy z góry konkretnego rozstrzygnięcia. Czy to oznacza, że dopóki Komisja zajmuje się konkretną skargą, to rząd polski nie może podejmować żadnych decyzji? - Za każdym razem zwracamy się do rządu danego państwa i prosimy o wyjaśnienie zarzutów. Tak więc jednym dobrze udokumentowanym listem problem można rozwiązać. Obecnie tempo rozpatrzenia skargi zależy wyłącznie od polskiego rządu. Musi zapewnić nas, że wszystko jest w porządku, a o ile nie jest - powinien przedstawić plan rozwiązania problemów. W tym wypadku otrzymaliśmy już takie zapewnienie. Weryfikujemy dołączoną do niego dokumentację. Ale decyzja w tej sprawie nie należy do mnie. Ekolodzy utrzymują, że obwodnicę można zbudować w innym miejscu. Czy Komisja to rozważała? - To nie jest pytanie, na które mogę odpowiedzieć po dwóch dniach wizyty. Jak Komisja może ukarać państwo łamiące przepisy dotyczące ochrony przyrody? - Możliwe są bardzo dotkliwe kary finansowe. Chociaż to naprawdę ostateczność. W większości przypadków rządy decydują się ostatecznie na przestrzeganie dyrektyw. Gdyby się okazało, że najlepszym wariantem budowy obwodnicy Augustowa jest inny, niż ten obecnie zaplanowany, to czy Unia mogłaby sfinansować taką budowę? Trochę w formie rekompensaty dla mieszkańców za wydłużone oczekiwanie. - Jestem przekonany, że w wypadku tak znaczącej inwestycji Wspólnota chętnie wsparłaby finansowo jej realizację. Tym bardziej że chodzi o fragment paneuropejskiego korytarza transportowego [Via Baltiki prowadzącej z Europy Zachodniej do krajów bałtyckich - red.]. Zwłaszcza w sytuacji, w której nie dochodziłoby do konfliktu z obszarami chronionymi. Ale to działa również w druga stronę - jeżeli budowa okaże się sprzeczna z unijnymi dyrektywami, finansowanie przez Wspólnotę będzie wykluczone. Dotyczy to także środków z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Banku Światowego. Widział Pan, w jakich warunkach żyją ludzie przy drogach nr 8 i 19? - Tak, jechałem tymi drogami. Ale tego rodzaju problemy nie są niczym wyjątkowym w Unii Europejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_c UE Może sfinansować budowę obwodnicy Augustowa 22.02.06, 23:15 KOMUNIKAT Unia Europejska może sfinansować budowę obwodnicy Augustowa – czy Podlasie wykorzysta swą szansę? Przebieg planowanej obwodnicy Augustowa (odcinek Via Baltica) jest od dawna przedmiotem sporu pomiędzy organizacjami ekologicznymi a administracją Podlasia. Pozarządowe organizacje ekologiczne twierdzą, że forsowana przez lokalne władze lokalizacja, przebiegająca przez dolinę Rospudy narusza krajowe i wspólnotowe prawo ochrony środowiska, niszcząc walory przyrodnicze obszaru chronionego w ramach sieci Natura 2000. Wypowiedzi urzędników Komisji Europejskiej wizytujących niedawno miejsce kontrowersyjnej inwestycji sugerują, że czynnikiem decydującym mogą okazać się możliwości zabezpieczenia płynnego finansowania na realizację obwodnicy. Według kalkulacji drogowców budowa obwodnicy Augustowa w wariancie lokalizacyjnym przez chroniony obszar Natura 2000 „Puszcza Augustowska” ma kosztować ponad 200 milionów złotych i być najdroższą inwestycją drogową na Podlasiu (dzięki kilkuset metrowej estakadzie przez bagienną dolinę Rospudy). Na dzień dzisiejszy Krajowy Fundusz Drogowy jest w stanie wyłożyć na ten cel zaledwie ok. 30 mln złotych. To wystarczy jedynie na wycinkę drzew i prace przygotowawcze. Potem inwestycja może stanąć w miejscu z powodu braku pieniędzy na kontynuację. Wykluczone jest wsparcie tej budowy z funduszy Unii Europejskiej oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego w przypadku naruszenia wspólnotowego prawa nakazującego ochronę obszarów Natura 2000. Nikt z resztą do tej pory nie odważył się wystąpić o unijne fundusze na ten cel, a EBI zaprzeczył planowanemu finansowaniu tej inwestycji . Wygląda natomiast na to, że Unia Europejska może wesprzeć budowę obwodnicy, jeśli zostanie ona poprowadzona poza chronionym obszarem. To dobra wiadomość dla mieszkańców Augustowa. Choć niechętnie słyszą oni o jakichkolwiek "nowych pomysłach", takie rozwiązanie mogłoby mieć zapewnione stabilne finansowanie ze środków UE, co w końcowym bilansie pozwoliłoby zakończyć inwestycję dużo szybciej niż długoletnie zmagania z budową przez bagna nad Rospudą, na co nikt nie kwapi się dać pieniędzy – mówi Małgorzata Znaniecka z WWF Polska. Zdaniem dyrektora Ladislava Miko z Dyrektoriatu Generalnego "Środowisko" Komisji Europejskiej, który w ubiegłym tygodniu odwiedził m.in. dolinę Rospudy, unijne fundusze mogłyby zostać wykorzystane na obwodnicę, o ile jej przebieg nie będzie szkodził ostoi Natura 2000. Pozwoli to także uniknąć dotkliwych konsekwencji w postaci wstrzymania budowy w trakcie realizacji oraz zasądzenia wysokich kar, co grozi, gdyby inwestycja okazała się – jak twierdzą organizacje ekologiczne – niezgodna z unijnymi dyrektywami. Od wielu lat organizacje pozarządowe, z Pracownią na rzecz Wszystkich Istot na czele, wskazywały na konieczność budowy drogi poza chronioną częścią doliny Rospudy. "Zwracaliśmy od dawna uwagę na konieczność realizacji tej inwestycji zgodnie z wymogami krajowego i wspólnotowego prawa ochrony środowiska. Wadliwe projekty przygotowane przez urzędników mentalnie tkwiących jeszcze w poprzednim systemie nie mogą obecnie stanowić podstawy do realizacji inwestycji, która musi spełniać wymagania wynikające z dyrektyw europejskich." – twierdzi Adam Bohdan z PnRWI – Teraz okazało się, że takie postępowanie zapędziło nas tu na Podlasiu "w kozi róg". Stowarzyszenie wielokrotnie przedkładało wojewodzie podlaskiemu projekty rozwiązań omijających obszar Natura 2000. Warianty alternatywne mają porównywalną długość i są o wiele tańsze, gdyż nie wymagają budowy kosztownej estakady przez bagienną dolinę - twierdzi współautor opracowań, inżynier Robert Chwiałkowski. Aby pomóc drogowcom w realizacji inwestycji drogowych potrzebnych i mieszkańcom i kierowcom, zgodnie z prawem i jak najmniejszą szkodą dla środowiska, WWF, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP) i CEE Bankwatch zainicjowały przeprowadzenie Strategicznej Oceny Oddziaływania na Środowisko, na podstawie, której zostanie wskazany optymalny wariant przebiegu I europejskiego korytarza transportowego Via Baltica, w który wpisuje się zarówno obwodnica Augustowa jak i Suwałk. Wstępne wyniki prac potwierdzają, że proponowany przez ekologów wariant obwodnicy omijający Dolinę Rospudy, nie tylko pozwala chronić unikatową przyrodę, ale i znajduje uzasadnienie w kontekście strategicznego planowania przebiegu całego korytarza transportowego. Planowanie przebiegu dróg ekspresowych, prowadzących tranzytowy ruch TIRów, musi odbywać się w skali całego regionu lub Polski. Tylko w tej skali daje się znaleźć możliwości rozwiązań godzących ekonomikę transportu z potrzebami społeczności lokalnych i wymogami ochrony środowiska. W końcu nie chodzi przecież o budowę samych obwodnic, co 5 kilometrów, tylko o sensowne wyprowadzenie strumienia szybkiego, tranzytowego ruchu kołowego poza obszary gęsto zaludnione i tereny cenne przyrodniczo – mówi Przemysław Chylarecki z OTOP. Połączenie przebiegu obwodnicy Augustowa omijającego obszar Natura 2000 z projektowaną obwodnicą Suwałk, wydłuży okres przygotowywania inwestycji, ale pozwoli uzyskać fundusze unijne na jej realizację. Oznacza to zabezpieczenie płynności finansowania budowy drogi, co jest niemal niemożliwe do zagwarantowania przy budowie realizowanej w oparciu o środki krajowe. Corocznie drogowcy toczą bowiem boje o przeznaczenie ograniczonych środków Krajowego Funduszu Drogowego na rozliczne odcinki autostrad i dróg ekspresowych budowanych na terenie całego kraju. W efekcie więc, poleganie wyłącznie na funduszach krajowych oznacza dobrowolne skazywanie się na "niepewny pieniądz" i ewentualne przestoje w budowie. Finansowanie unijne – uwarunkowane wyborem wariantu omijającego Rospudę – pozwala ominąć ten problem i zapewne oddać do użytku wyczekaną obwodnicę wcześniej. Co więcej, wybudowane zostałyby od razu dwie obwodnice zamiast jednej, rozwiązując problem zarówno Augustowa jak i Suwałk. W rezultacie – przy obwodnicy omijającej Puszczę Augustowską z bagienną doliną Rospudy, zgodnie z wymogami prawa ochrony środowiska – mieszkańcy szybciej doczekaliby się końca budowy upragnionych obwodnic. Kompromisowa decyzja pozwoli ocalić europejskie dziedzictwo przyrodnicze, jakim są unikalne torfowiska doliny Rospudy, a mieszkańcom przybliży szansę na obwodnice z asfaltu, a nie jak przez lata na papierze – mówi Robert Cyglicki z CEE Bankwatch. - Tylko czy urzędnicy odpowiedzialni za budowę dróg i ochronę przyrody wykorzystają tę szansę? Więcej informacji: Małgorzata Znaniecka (WWF) - mznaniecka@wwf.pl; Robert Cyglicki (CEE Bankwatch) - robertc@bankwatch.org; Przemysław Chylarecki (OTOP) - pch@miiz.waw.pl; Adam Bohdan (Pracownia na rzecz Wszystkich Istot) – podlasie@maszyna.pl; Robert Chwiałkowski (współautor opracowań przedstawiających warianty alternatywne) - robert_c@gazeta.pl . Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Tunel pod dol.Rospudy?-decyzja min. środodowiska 02.03.06, 16:03 Informacja Prasowa MINISTRA ŚRODOWISKA Prof. dr hab. Jan Szyszko Minister Środowiska stpo na stanowisku, że aby skutecznie chronić faunę i florę Doliny Ropsudy, przy konieczności zachowania ustalonego w planach miejscowych przebiegu obwodnicy, celowe jest przeanalizowanie innego wariantu w tym trasy tunelem drogowym pod wyżej wymienioną Doliną. Takie rozwiązanie nie opóźni budowy obwodnicy Augustowa co przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa mieszkanców i zapewni efektywną ochronę tego tak cennego obszaru przyrodniczego. W związku z trwającym postępowaniem uzgadniającym w trybie art.48 ust 2 pkt 2 ustawy Prawo ochrony środowiska przed wydaniem decyzji środowiskowej dotyczącej budowy obwodnicy Augustowa, przedstawiam poniżej następujące uwarunkowania wynikające z obowiązujących przepisów: 1. Przebieg planowanej obwodnicy zgłoszony we wniosku jest zgodny z ustaleniami miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego gminy Augustów, miasta Augustów i gminy Nowinka. 2. Przedmiotowa trasa w ustalonym przebiegu przecina obszar specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 "Puszcza Augustowska" oraz potencjalny specjalny obszar ochrony siedlisk Natura 2000 "Ostoja Augustowska". 3. W świetle wymogów dyrektywy 92/43/EEC w sprawie ochrony naturalnych siedlisk oraz dziekiej fauny i flory, zwanej dyrektywa siedliskową, nie zostały wyczerpane wszystkie możliwości wariantowania przedsięwzięcia. 4. konieczne jest uzupełnienie przedłozonej do uzgodnienia dokumentacji, w tym raportu o oddziaływaniu na środowisko, o analizę innego rozwiązania realizacyjnego przejścia drogi przez Dolinę Rospudy, przy zachowaniu ustalonego w planach miejscowych jej przebiegu - np. tunelu drogowego. 5. W przypadku uzgodnienia przejścia przebiegu drogi przez dolinę Rospudy tunelem, możliwe będzie szybkie rozpoczęcie realizacji inwestycji/ Podpisano: Sławomir Mazurek Rzecznik Prasowy Ministra Środowiska Odpowiedz Link Zgłoś
robert_c Re: Tunel pod dol.Rospudy?-decyzja min. środodowi 02.03.06, 16:39 Powyżej informacja oficjalna. Z nieoficjalnych rozmów i pytań na konferencji prasowej wynika co następuje: - tunel miałby miec 1300 metrów długości i być zlokalizowany na głebokości 16 metrów pod ziemią. - szacowany koszt tunelu około 500 mln. zł. - Transprojekt Warszawski wykonał już wstępną koncepcję tunelu. - Dyr. Tadeusz Topczewski z GDDKiA o/Białystok powiedział, że nie opóźni to inwestycji, gdyż wpierw GDDKiA weźmie się za budwę dróg dojazdowych do tunelu, a z budową tegoż poczeka aż będzie gotowy projekt budowlano-wykonawczy. - Dyr. Tadeusz Topczewski powiedział, że szybkośc budowy tunelu wyniesie 300 metrów miesiecznie. - Oczywiście cała inwestycja (obw. Augustowa wraz z tunelem) będzie w tym przypadku mogła być zrealizowana przy wsparciu funduszy UE. - Tunel posadowiony na głebokości 16 metrów nie zakłóci stosunków wodnych. - Dyrektor Topczewski powiedział, że planowana estakada przez dolinę Rospudy miała kosztować 50 mln, a więc tunel byłby 10 razy droższy. Moje wątpliwości: "Ostoja Augustowaska" jako siedlisko unikalnej flory i fauny ma około 5 km szerokości. W tym przypadku, by rzeczywiście nie ingerowac w środowisko naturalne, tunel musiałby mieć taką włąsnie długośc. Tunel o proponowanej długości 1300 metrów biegłby więc tylko pod samą doliną Rospudy (dolina szerokości około 700 metrów) plus po około 300 metrów przed nią. Reszta połaci Ostoi Augustowskiej, przez która przebiagałaby trasa, musiałaby być wycięta. Ekolodzy akceptują pomysł tunelu, ale chcą oczywiście jego wydłużenia. Do ilu metrów? - nie wiemy. Co budzi największe moje wątpliwości?: Obwodnica Augustowa w projekcie takim, jak obecnie (a wiec z estakadą o długości 700m) ma współczynnik IRR (opłacalności budowy) rzędu 10%. Poniżej 8% budowa trasy staje się nieopłacalna. Czyli w obecnej wersji trasa jest już na progu opłacalności. W ciemno mogę napisac i położyć za to swoją głowę, że współczynnik IRR dla trasy w tunelu wyniesie sporo poniżej 8%. Nie trzeba do tego zatrudniac całego sztabu projektantów i drogowców, by już teraz stwierdzić, że pomysł budowy tunelu jest zupełnie bez sensu i nie dojdzie do jego realizacji. Ekologom pokazano po prostu marchewkę. Jednocześnie jak zapowiedział dyr. Topczewski, budowa dróg dojazdowych do tunelu, a więc fragmentów obwodnicy Augustowa, miałaby zacząc się dużo wczesniej, niżby powstał jakikolwiek projekt tunelu. Czyli zaczęto by od wycinki drzew w Ostoi Augustowskiej na długości ponad 3 km. Oczywiście zaraz po tym (po rozpoczęciu tych prac) wyjdzie, że budowa tunelu jest nieopłacalna (o czym ja piszę już teraz) i pozostanie koncepcja estakady. No i jak tu cokolwiek zarzucic i coś oprotestowac - przecież las już wycięty i nawet miejscami nasypy nawiezione. A gdyby jednak doszło do budowy tego tunelu, to miejmy świadomośc olbrzymich jego kosztów. Proszę Państwa - budowy tras wymaga wiele regionów i miast w Polsce. Czy stac nas na wyłożenie 1 mld. zł na 15 km trasy. zwłaszcza w przypadku bardzo nieskiego współczynnika IRR? Nawet przy wsparciu środkami UE? Przeciez przez to braknie funduszy na inne potrzebne drogi!!! Ludzie giną nie tylko pod Augustowem!!! Budowa tunelu w tym miejscu to moim zdaniem najgorszy z pomysłów. A wystarczy po prostu poprowadzić trasę przez Chodorki, ominąc całkowicie dolinę Rospudy i Ostoje Augustowską i za ten 1 mld. zł przy wsparciu UE zbudowac 40 km trasy ekspresowej na odcinku Augustów - Suwałki, wraz z obwodnica Augustowa i Suwałk. Argument, że budowa trasy w tym miejscu jest zgodna z planami zagospodarowania, nie jest żadnym argumentem. W Warszawie WOW wyjdzie na docinku 2 kilometrów z swojej rezerwy terenu i nikt jakoś nie podaje tu argumentu na przeciw, że nie jest to zgodne z mpzp. Dziękuję. Robert Chwiałkowski Odpowiedz Link Zgłoś
compet_pl GW: Będzie obwodnica Augustowa 03.03.06, 15:28 Gazeta Wyborcza, 2006-03-03 Będzie obwodnica Augustowa Jakub Medek, Białystok Minister środowiska nakazał wczoraj drogowcom zaprojektowanie tunelu, który umożliwi przeprowadzenie obwodnicy Augustowa pod ziemią Inwestycja ta ma przebiegać przez dolinę Rospudy, która jest chroniona w ramach europejskiej sieci Natura 2000. Żyje w niej wiele cennych gatunków zwierząt i roślin. Tutaj znajduje się ostatnie w Polsce stanowisko bardzo rzadkiego storczyka - miodokwiatu krzyżowego. Dlatego takiej lokalizacji sprzeciwiają się organizacje ekologiczne, które zabiegały o wybudowanie drogi w innym miejscu. Według przygotowanego przez drogowców projektu nad doliną rzeki miała zostać przerzucona 500-metrowa estakada. Jej budowa miała rozpocząć się jeszcze w tym roku i potrwać trzy lata. A ponieważ chodzi o obszary przyrodniczo chronione, zgodę na to musiał wyrazić minister środowiska. I właśnie wczoraj min. Jan Szyszko podjął kompromisową decyzję. Droga ma co prawda przebiegać przez obszary chronione, ale w najcenniejszym miejscu ma powstać tunel o długości 1300 metrów. - Takie rozwiązanie umożliwi równoczesną ochronę tego wyjątkowego obszaru przy zachowaniu ustalonego w planach miejscowych przebiegu inwestycji - stwierdził wczoraj na konferencji prasowej w Warszawie Szyszko. - Przy tym nie opóźni budowy, przyczyniając się do poprawy bezpieczeństwa mieszkańców Augustowa i okolic. To właśnie oni najbardziej zabiegają o budowę obwodnicy. Przez Augustów codziennie przejeżdża ponad 3 tys. tirów zmierzających z Europy Zachodniej do krajów bałtyckich. Zdaniem drogowców rozwiązanie z tunelem jest wykonalne i pozwoli zakończyć całą budowę w terminie. Ma jednak pewną wadę. Zamiast zaplanowanych 250 mln zł będzie kosztować 700 mln zł. - Nie ma szans na to, żeby znaleźć takie pieniądze w budżecie państwa - stwierdził wczoraj Tadeusz Topczewski, dyrektor podlaskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Min. Szyszko zapewnił jednak, że będzie zabiegał o pieniądze na ten cel w Unii Europejskiej. Jego zdaniem skoro Wspólnota wymaga od nas ochrony niektórych obszarów, to powinna brać w tym aktywny finansowy udział. Podobnego zdania są ekolodzy. Uważają jednak, że na ten cel w Brukseli można zdobyć więcej pieniędzy, a całą inwestycję poprowadzić jeszcze lepiej. Z mieszanymi uczuciami do pomysłu ministra podchodzą organizacje ekologiczne. Ich zdaniem tunel jest za krótki. - To rozwiązanie pozwoli zachować dolinę, ale przy zaplanowanej długości zniszczeniu ulegną obszary położone na obu jej brzegach, które również są objęte ochroną w ramach sieci Natura 2000 - uważa Przemysław Chylarecki z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. - Najlepiej, żeby droga przechodziła pod ziemią pod całym cennym obszarem. W praktyce oznaczałoby to wydłużenie tunelu o kolejny tysiąc metrów. Chylarecki jest zdania, że jeżeli Wspólnota podchodzi do kwestii ochrony przyrody poważnie, to i na taką budowę powinna znaleźć środki. Wskazuje nawet ich źródło - bardzo słabo wykorzystywany przez Polskę (dotychczas nasz kraj zużył 17 proc. dostępnych środków) unijny fundusz spójności. Komentarz Myślałem, że Jan Szyszko zachowa się, jak powinien zachować się minister środowiska, i powie jasno, że w obszary specjalnej ochrony Natura 2000 nie wolno wkraczać, a obwodnicę Augustowa, która ma być ważną częścią Via Baltiki, należy poprowadzić gdzie indziej. Takich alternatywnych tras jest kilka. A minister wymyślił tunel. Trochę przypodobał się drogowcom - no bo w końcu lokalizacji trasy nie zmienił, i trochę obrońcom przyrody - no bo część trasy pójdzie pod ziemię. Wszyscy powinni być szczęśliwi i chwalić ministra za salomonową decyzję. Problem w tym, że wcale nie wiadomo, czy budowa tunelu uchroni unikalną przyrodę doliny Rospudy. Nie wiadomo, czy będzie to w ogóle możliwe. Wiadomo za to, że zgadzając się na taki przebieg trasy, minister podjął precedensową decyzję zezwalającą na wielkie prace drogowe na obszarze Natury 2000. Ale co gorsza, skierował też Via Balticę bardziej na Białystok niż na Łomżę, czyli na gorszy dla przyrody wariant. Via Baltica w takim wypadku przetnie ważne korytarze migracyjne rzadkich zwierząt i jeszcze dwa obszary Natura 2000 - Puszczę Knyszyńską i Biebrzański Park Narodowy. I co, Panie Ministrze, tam też będziemy budować tunele? Odpowiedz Link Zgłoś
polsmol Re: GW: Będzie obwodnica Augustowa 03.03.06, 18:49 To jest żart roku! Jak niby ma powstać tunel bez naruszenia doliny? Zatrudnią górników? To byłaby perła inżynierii drogowej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
robert_c Będzie kłopot z obwodnicą Augustowa? 11.03.06, 15:12 Będzie kłopot z obwodnicą Augustowa? jame 10-03-2006 , ostatnia aktualizacja 10-03-2006 19:09 Budowa tunelu przez dolinę Rospudy może wymagać uchwalenia na nowo decyzji lokalizacyjnej obwodnicy - powiedzieli wczoraj na posiedzeniu wojewódzkiej komisji dialogu społecznego specjaliści z Urzędu Wojewódzkiego. Wszystko dlatego, że zatwierdzony przez władze samorządowe dokument, zwany Warunkami Zabudowy i Zagospodarowania Terenu, dokładnie określa, że dolina ma zostać przekroczona estakadą. O estakadzie mówi się również w decyzji lokalizacyjnej - określającej dokładny korytarz, w którym ma zostać zbudowana trasa. - Teraz chodzi o to, by znaleźć takie rozwiązanie, które umożliwi szybką zmianę warunków zabudowy bez zmiany decyzji lokalizacyjnej - tłumaczył Józef Staniaszek z Urzędu Wojewódzkiego. - Żeby było szybko i zgodnie z prawem. Być może rozwiązaniem będzie tutaj wykorzystanie przepisów tak zwanej specustawy, które umożliwią zmianę dokumentów w przyspieszonym trybie, trwającym najwyżej kilka tygodni. Jednak czy będzie to możliwe, okaże się, dopiero kiedy minister środowiska wyda ostatecznie zgodę na budowę obwodnicy i stanowiącego jej część tunelu. A to może nastąpić już niedługo. - W przyszłym tygodniu minister otrzyma komplet dokumentów opisujących oddziaływanie tunelu na przyrodę - zakomunikował wczoraj szef podlaskich drogowców Tadeusz Topczewski. Już znana jest opinia specjalistów na temat oddziaływania obiektu na warunki wodne (wynika z niej, że będzie ono niewielkie), a na początku przyszłego tygodnia biolodzy mają się wypowiedzieć o wpływie podziemnej inwestycji na przyrodę. Nadal nierozwiązanym problemem jest jednak kwestia pieniędzy potrzebnych do wybudowania podziemnego przejścia - 500 milionów złotych. Szef resortu środowiska obiecuje, że środki te wyasygnuje Unia Europejska. Właśnie zabiega o to w Brukseli, na szczycie ministrów środowiska Wspólnoty. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_c Re: Będzie kłopot z obwodnicą Augustowa? 11.03.06, 15:14 Komentarz o ochronie przyrody Jakub Medek 10-03-2006 , ostatnia aktualizacja 10-03-2006 19:32 Trzeba ograniczyć ilość obszarów chronionych w naszym regionie. Budowa obwodnic chroni ludzi, a ludzie są częścią przyrody - grzmieli wczoraj na wojewódzkiej komisji dialogu społecznego przedstawiciele różnych środowisk. Mam wrażenie - że ich zdaniem - częścią jedyną. A cała reszta to zbędne i możliwe do wyeliminowania dodatki. Tak samo mówiono w Europie Zachodniej 30 lat temu. A potem budowano, budowano i budowano. Nie patrząc zupełnie na to, gdzie się to robi. Efekt tego jest taki, że dziś za miliardy euro próbuje się tam odtworzyć zniszczona przyrodę, często z miernym skutkiem. Bo zrozumiano, że homo sapiens to tylko jedna ze składowych ekosystemu. Jak widać uczyć się chcielibyśmy wyłącznie na własnych błędach. Na szczęście jesteśmy w Unii Europejskiej. Jej prawa układali ci, co wyrośli już z wieku wietrznej ospy i rojeń o wszechpotędze i samowystarczalności człowieka. I obszarów Natura 2000 zmniejszyć się bez zgody Komisji Europejskiej nie da. Dlatego wczorajsze posiedzenie skończyło się jak zawsze - apelem do premiera o przyspieszenie budowy dróg i obwodnic. Apelem słusznym i możliwym do zrealizowania. Zwłaszcza dla tych, którzy chcą wykazać się odrobiną elastyczności i widzą, że można i chronić i budować równocześnie. Chociaż nie zawsze w tych samych miejscach. Bo to nie ochrona przyrody zamienia nasz region w skansen, ale ludzie, którzy myślą tak, jak zachód myślał 30 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Rospuda - cenna i zagrożona-Artykuł Adama Boh 05.04.06, 16:40 Dzisiejszy ciekawy wywiad dyrektora GDDKiA o/Białystok dla Radia Białystok: www.radio.bialystok.pl/arch_rozmowa.php Radzę usiąść i dobrze się trzymac, bo rzeczy jakie usłyszymy na temat wariantu chodorkowskiego trasy Augustów-Suwałki zwalają z nóg. Wyraźnie widać (raczej słychać), że wariant przez Chodorki jest tak dobry, że dyrektor Tadeusz Topczewski nie ma żadnych prawdziwych argumentów, by je przedłożyć przeciw. Musi więc zmyślac. Odpowiedz Link Zgłoś
oktawiusz_2013 Re: Rospuda - cenna i zagrożona-Artykuł Adama Boh 05.04.06, 18:35 Właśnie wysłuchałem tego wywiadu. Na początek uwaga nie do końca związana z jego treścią. Troszeczkę drażni, gdy ten pan rani polszczyzne różnymi "zbudujo", "różno", "zdobedo", wykonajo". Ale cóż, Topczewski wielkim poetą nie jest:)))) Słuchając tych bzur zastanawiałem się, jak z takim człowiekiem można rozmawiać. Wszystkie dane z sufitu: wersja trasy poza-Rospudowa 60 km, a nie ok. 42 km; nominalne porównanie kosztu ponad 40 km trasy do trasy 15 km (jednopasmowej) - przeciez to chyba dziecko jest w stanie odróżnić; budowa trasy poza-Rospudą 10 lat, choć wiemy, że góra 5-6 lat, a że swoje estakadki będzie mógł budować tylko 5-6 miesięcy w roku (z powodu ochorny ptaków) to już nie wspomina. No i ostatecznie kasa - facet przyznaje, ze wydał 17 mln zł i nie ma ani jednego kilometra tej nieszczęsnej obwodnicy. Oczywiście wszystko wina ekologów:)) I tu zasadnicze pytanie - a może dla tego pana odpowiada takie prowadzenie sprawy? Tu walnąć jakiś kotrowersyjny wariancik trasy, a tam dać kolegom Kwiatkowskim i innym robienie ekspertyz nawarzonego uprzednio i celowo piwa? Wiadomo, że współpracujący z Topczewskim Kwiatkowski za ekspertyze bierze grube kilkadzisiat tysięcy złotych, płaconych z naszych kieszeni. Ciekawe ile już domów, samochodów i innych wakacji na wyspach Bora-bora udało sie kupić za te 17 mln zeta? Jakby tego bylo za malo, podobny pasztet szykuje sie w przypadku obwodnicy Zambrowa. To też nadzoruje Topczewski. Zawiązał się już lokalny komitet protestacyjny, bo... projekt przewiduje przebieg trasy po jak najwiekszej ilości domostw. Skutek? Kolejne ekspertyzy, kolejne badania etc. etc. Koledzy mają co robić, a interes się kręci. A jak się w takim układzie można łatwo podzielić pieniążkami, to przerabiałem w swojej Wspólnocie mieszkaniowej. Okazało się np., ze za dopouszczenie danej firmy śmieciarskiej, Administracja kasowała określoną sumę od każdej odpowiednio spreparowanej faktury. Jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
gardar Re: Rospuda - cenna i zagrożona-Artykuł Adama Boh 06.04.06, 09:27 Skoro już napisałeś: 'Troszeczkę drażni, gdy ten pan rani polszczyzne > różnymi "zbudujo", "różno", "zdobedo", wykonajo".', to nie wiem, czy wiesz, ale konstrukcja "a może dla tego pana odpowiada takie prowadzenie sprawy" jest czystej wody rusycyzmem, który może również drażnić. Zauważyłem, że ta konstrukcja zamiany celownika na dopełniacz jest powszechna w rejonie Białegostoku i na Mazurach (ponieważ większość osiedlających się tam po wojnie pochodziła z Białostoczyzny). Nie traktuj tego jak zarzut, raczej jako konstatację pewnego faktu. Taki mały OT. Odpowiedz Link Zgłoś
oktawiusz_2013 Re: Rospuda - cenna i zagrożona-Artykuł Adama Boh 06.04.06, 09:57 Piotrze, ja pochodzę z Wasilkowa, a więc trafiłeś w 10-tkę;))) Takie są widać prawa językowego pogranicza;) A do Warszawy przeprowadziłem się raptem 6 lat temu:) Takie są tendencje demograficzne, że małe miasta są drenowane przez duże. Wypowiedzi Topczewskiego drażnią mnie nie przez dociekanie, czy ten pan mówi rusycyzmami, czy innymi -zmami. Jeśli ktoś mówi "zbudujo", zamiast "zbudują", czy "zaprojektujo", zamiast "zaprojektują", ja to traktuję, jak swego rodzaju błąd ortograficzny w pisowni. Nie znam się na językoznastwie. Znam się za to trochę na historii. A z tej jasno wynika, że jesteśmy a propos tych "rusycyzmów" trochę zboczeni. Powód? Relacje polsko-rosyjskie niegdy nie były najlepsze. Piszę o tym, bo jako człowiek ze ściany wschodniej nie jestem w ogóle dziwniony wpływami sąsiednich języków na nasz język. To chyba normalne? Czy drażnią nas w polszczyźnie wpływy z francuskiego, czy łaciny? Czy drażnią nas pochodzące jeszcze ze średniowiecznej kolonizacji na prawie niemieckim wpływy z języka niemieckiego? Czy drażni nas to, że do XV wieku język czeski i polski były praktycznie nie do rozróżnienia, a słynne "pierwsze polskie zdanie" z księgi henrykowskiej było najprawdopodobniej po czesku? Czy Angilków powinno drażnić to, że ich pierwotny język został zmmieciony przez normańskiego Wilhelma Zdobywce, który wprowdził wszędzie francuszczyznę? I można tak wymieniać jeszcze długo, długo. Ja też trochę Off-Topikowo, ale chciałem wyjaśnić swoje stanowsiko A PROPOS (coż za czystej wody francuszczyzna!;)))) polszczyzny Topczewskiego. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
gardar Re: Rospuda - cenna i zagrożona-Artykuł Adama Boh 06.04.06, 13:30 OK, przecież nie zarzucam Ci błędów językowych ;-) A przy okazji, wymawianie końcówek ala Topczewski (zbudujo, wykonajo) to z kolei północne Mazowsze (w zasadzie Kurpie). Miałem kiedyś nauczyciela z Różana, on tak wymawiał wszystkie końcówki (najlepsze było "so"). Tu już wchodzimy w temat dialektów języka polskiego, a zatem całkowity off- topic. Proponuję EOD Odpowiedz Link Zgłoś
robert_c Wymienić Topczewskiego 21.04.06, 17:09 www.4lomza.pl/index.php?wiad=7495 Odpowiedz Link Zgłoś
robert_c Decyzja ministra środowiska na tunel 21.04.06, 21:12 Decyzja ministra środowiska w sprawie obwodnicy Augustowa 21 kwietnia 2006 r. minister środowiska Jan Szyszko wbrew negatywnym opiniom eksperckim i sprzeciwie organizacji ekologicznych uzgodnił przeprowadzenie obwodnicy Augustowa przez dolinę Rospudy w tunelu. Tunel o długości 1200 m. ma kosztować około 500 mln zł, a przewidywany czas jego budowy to minimum 6 lat. Inwestycja nie ochroni jednak obszaru Natura 2000 przed negatywnym wpływem trasy ekspresowej Via Baltica, gdyż trasa ta tnie Ostoję Augustowską na długości 7000 metrów. Decyzja ministra nie przyspieszy budowy obwodnicy Augustowa. Mieszkańcy tego miasta długo jeszcze będą musieli znosić ruch ciężkich pojazdów. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_c Mglista przyszłość obwodnicy Augustowa 22.04.06, 01:28 Mglista przyszłość obwodnicy Augustowa jame 21-04-2006, ostatnia aktualizacja 21-04-2006 20:04 Minister środowiska tym razem dotrzymał słowa i wydał wczoraj postanowienie w sprawie budowy obwodnicy Augustowa. Może ona powstać na chronionych obszarach, ale pod doliną Rospudy musi zostać poprowadzona tunelem Ten krok Jana Szyszki teoretycznie otwiera drogę do wydania przez wojewodę podlaskiego pozwolenia na budowę. Wcześniej jednak zainteresowani mają prawo zażądać ponownego rozpatrzenia sprawy. Zapowiedziały to już zarówno organizacje ekologiczne, jak i inwestor - drogowcy. - Przygotowana przez inwestora dokumentacja nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, że tunel nie zaszkodzi przyrodzie - uzasadnia stanowisko obrońców środowiska Przemysław Chylarecki z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. - Naszym zdaniem najlepszym wariantem byłoby poprowadzenie obwodnicy w taki sposób, by w ogóle omijała chronione obszary. Natomiast drogowcy będą domagać się przywrócenia zanegowanego wcześniej przez Szyszkę wariantu, przewidującego przekroczenie doliny długą estakadą. - Bez pieniędzy na budowę tunelu ta decyzja ma charakter wirtualny. Nasza centrala jasno powiedziała, że na tak kosztowną inwestycję środków nie da - uważa Tadeusz Topczewski, szef podlaskich drogowców. I przypomina, że kilka miesięcy temu minister obiecał zdobyć fundusze na budowę tunelu z Unii. We wczorajszym postanowieniu zaś nie padło na ten temat ani jedno słowo. Dodatkowym problem jest kwestia uchwalonych wcześniej przez lokalny samorząd warunków zabudowy i zagospodarowania terenu, przewidujących, że dolina rzeki ma zostać przekroczona estakadą. Jednoznaczne sformułowanie o tunelu, zawarte we wczorajszym postanowieniu Szyszki, zdaniem Topczewskiego uniemożliwia szybką zmianę tych warunków. Na ponowne rozpatrzenie sprawy obwodnicy Augustowa minister będzie miał około dwóch miesięcy. Obie strony zapowiedziały, że jeżeli jego wynik nie będzie dla nich satysfakcjonujący, to odwołają się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. A to oznacza, że wydanie pozwolenia na budowę mogłoby się odwlec co najmniej o kolejne pół roku. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3298376.html Odpowiedz Link Zgłoś
robert_c Pismo do ministra Jerzego Polaczka 17.05.06, 23:10 www.siskom.waw.pl/rospuda/pismo-do-polaczka.jpg Odpowiedz Link Zgłoś