palker
09.09.02, 22:49
Na dodatek też pierwsza.
Na szczęście niemartyrologiczna (przynajmniej dla niektórych).
Spirytusem movensem był oczywiście Warschau (spiritus flat ubi
vult, ...stety).
Mieliśmy przybyć tłumnie.
Powstał tylko niecały kwartecik albo trio+. Plus oczywiscie zginął w tłumie z
powodu deszczu. Jak chcecie, poczytajcie:
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=179669&a=179669