kasiap10
05.10.05, 20:53
Ulotkarze na "Ratuszu" obstawiają wszystkie wyjścia. Wraca sobie człowiek po
pracy do domu, zrobi zakupy( torba w lewej , torba w prawej) tysiąc rąk
wręczających ulotki wyciąga się ku niemu. Ja rozumiem, że każdy chce pracować,
ale to chyba lekka przesada. Okupacja metra "Ratusz" trwa już jakiś czas i
końca nie widać.