kosaciec
22.11.05, 13:50
Ponieważ w dniu dzisiejszym otrzymałem sporo(11) maili z pytaniami o
cmentarz,a z powodu pogody dziś nic tam nie robię,postaram się zbiorowo w
punktach omówić sprawy najistotniejsze-momentami dla niektórych będzie to
pewnie nudne..
1.Na obecnym etapie prac udało się odsłonić ceglaną podmurówkę pomnika-
pierwotnie wystawała ona ok.30 centymetrów nad pozioim gruntu.Jej betonowy
fundament jest dobrze zachowany,natomiast sama podmurówka wymaga niestety
częściowego przemurowania nową cegłą(efekty wandalizmu,zamarzajacej w
szczelinach wody i brak całej partii muru po lewej stronie).
2.Poziom całego terenu w obrębie muru jest znacznie wyższy niż pierwotnie-
momentami o 50 centymetrów-na takiej właśnie głębokości odało się odnalezć
kamień węgielny pomnika.Jest on wykonany z cementu,ma formę kwadratu o boku
ok.20 centymetrów,na jego wierzchniej stronie znajduje się równoramienny
krzyż.Pierwotnie był umieszczony zapewne w poziomie gruntu na osi pomnika,na
ceglanej podmurówce,i mimo widocznych śladów uszkodzeń po remoncie oczywiście
wróci na swoje miejsce.
3.Pomnik-to będzie najtrudniejsze.Umieszczony był w czołowej części ceglanej
podmurówki,a wykonany z jednolitego morfologicznie bloku
piaskowca,tzn.znajdujący się w jego zwieńczeniu krzyż nie był dodatkiem
zamocowanym przy użyciu żadnego rodzaju zakotwienia,ale powstał przez skucie
fragmentów przedniej i tylnej części monolitu.Obecnie odłamany,z licznymi
ubytkami,krzyż majacy heksagon w przekroju obu ramion,będzie w przyszłości
znów na szczycie pomnika,tyle że zamocowany na obustronnie zamocowanym pręcie
z nie korodującego materiału-na zewnątrz nie będzie tego widać.
Sam pomnik,którego ustawienie z powodu dużego ciężaru jest nie lada wyzwaniem
(dzwig tam nie dojedzie z racji położenia obiektu między nasypami)nosi liczne
ślady wandalizmu-wyryte podpisy tubylców,turystów,czaszki,daty-najstarsza z
1935 roku.Sam napis wymaga przekucia,bo jest już niemal nieczytelny,a pomnik
wypełnienia ubytków i oczyszczenia kwasem HF.Pierwotnie był koloru
jasnożółtego,a obecnie w odcieniach brudnej szarości i zieleni-porasta go
mech.
Pewnym jest,że w celu zniszczenia pomnika użyto ciężkiego sprzętu-nawet kilku
rosłych mężów nie dokonało by tego za pomocą siły mięśni.Dolne partie pomnika
były połączone za pomocą solidnych stalowych kotwic.Staranowanie i rozbicie
ceglanego muru,którego tysiące drobnych fragmentów tkwi w ziemi,wymagało
znacznej siły.
4.Sam ceglany mur,zdobiony płycinami w formie krzyży,wymaga rekonstrukcji na
całej niemal długości-pierwotnie był zamknięty,nie było tam żadnego przejścia
ani furtki.Narożniki otrzymały cementowe,czterospadowe nakrycia,mur-
dwuspadowe.
5.Zieleń-co za dużo..Zostaną dwa drzewa,rosnące symetrycznie przy murze w
połowie długości cmentarza.Po zaizolowaniu papą i szlichtą gruntu(co jest
konieczne,ponieważ szczątki znajdują się bardzo płytko-5-10 cm),pojawi się
nowa,czysta gleba dobrej klasy,i oczywiście trawnik.
6.Zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne.Nie czarujmy się,jest-od tężca po
cholerę włącznie.Ale skoro pracujący tam grabarze i robotnicy,Skoryna sadzący
drzewa i kopiący tam poszukiwacze skarbów i sataniści(bo bywali)na nic nie
zachorowali..Trzeba uważać,tak czy inaczej.
7.Dokumentacja-powstanie.Ponieważ nie ma dobrych powojennych zdjęć
cmentarza,a starszych Warszawiak2 wciąż szuka w archiwach i rocznikach prasy
z okresu 1908-09,nowe zdjęcia powstać muszą-ja zrobię zdjęcia(ale tylko 6
megapixeli),bardzo szczegółowy opis obiektu wraz z dokładnymi
pomiarami,zakresem prac i spisem użytych materiałów-gdyby ktoś chciał się
zapoznać.Ciężko przewidzieć kiedy nastąpi zakończenie prac,jako że pracujemy
w wolnych chwilach(ja po pracy-sławna Ikea;Kuba po szkole)za własne pieniądze
(z tym bywa różnie),na miarę pogody,zdrowia i sił.Jak na razie innych
ochotników do pracy brak-WSTYD!!!~
8.Moja pytanie i prośba do Jarka Z.:czy piszac w "Atlasie" o ul.Starzyńskiego
(raptem jeden dom mieszkalny),można by opisać i cmentarz?Adresu on nie
posiada,pobliska ul.Odrowąża to już prowincja,a dane na jego temat są
rozproszone..