Dodaj do ulubionych

Gościniec Kołomyja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 11:55
Ostnio odwiedzilem Gosciniec zwany Kolomyja. Jedzenie podano mi po blisko 1.5
godziny oczekiwania. Na dodatek mieso ktore zamowilem bylo nie dosmazone, na
uwage zwrocona kelnerowi, ten usmiechnal sie i odpowiedzial ze nie on jest
kucharzem. Tego bylo juz dosc! Poprosilem menagera. Wysoka pani, ktora sie
tam krecila nawet do mnie nie podeszla! Widac, ze klienta maja gdzies... Moja
malzonka jak i ja napewno juz nigdy tam niepojdziemy i nie polecimy nikomu
tej knajpy. Jest to cos okropnego. Nigdy wiecej!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: totalnie zdumiony Re: Gościniec Kołomyja IP: *.eranet.pl 04.12.05, 19:00
      REZERWACJA WYKONANA 2 TYGODNIE WCZEŚNIEJ dla dwojga nobliwych (55) państwa.
      posadzili w pustej hali na środku, wprost na trasie z kuchni. Niegrzecznie
      kazali czekac. Nie dzialo sie nic. Wyjątkowo chamskie traktowanie.Obsługa nosi
      słome w butach- tę co tam na podłodze.A fe. Prznigdy.Wyszliśmy. Były Andrzejki
      godz 17.
    • Gość: odstraszona Re: Gościniec Kołomyja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 17:01
      Tego chyba juz dosc. Bylismy ze znajomymi w ktoras srode. Pustka. Obsluga nie
      mile kazala czekac. Potrawy wygladajace apetycznie w menu okazaly sie po
      przeszlo godzinie oczekiwania ze sa nie zjadliwe. Wychoszac dostalismy butelke
      wina w przeprosiny. MOLDAWSIEGO!! Jeszcze gorsze niz jedzenie.
      • Gość: Andrzej Re: Gościniec Kołomyja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 23:00
        Ja też byłem w Gościńcu Kołomyja i nie mogę potwierdzić tych negatywnych
        recenzji. Obsługa wprawdzie bardzo młoda ale stara się bardzo. Czas oczekiwania
        na danie porównywalny z innymi restauracjami. Jeżeli chodzi o dania ja byłem
        zdumiony wielkością dań. Jest tego jak dla mnie zbyt dużo. Musiałem mimo mego
        łakomstawa część zostawić, co mi się nie zdarzyło w innych restauracjach. Danie
        które zamówiłem czyli polędwiczki wieprzowe na sposób "Abchaski" to jest to co
        gorąco polecam.
        • Gość: BUC Re: Gościniec Kołomyja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 19:37
          Andrzeju.... z ktorymi "innymi restauracjami" porownujesz?

          Sadzisz, ze wielkosc porcji swiadczy o restauracji? Im wiecej tym lepiej?

          blleehh....
      • radiomis Re: Gościniec Kołomyja 15.12.06, 19:34
        a sa tacy, ktorym moldawskie wina smakuja.

        __________________________________________

        odstraszona - jakie wino byloby satysfakcjonujacym zadoscyczynieniem ?
    • Gość: Katrin Re: Gościniec Kołomyja IP: *.chello.pl 13.12.05, 18:27
      dziwne..mnie obsłuzono szybciutko, jedzenie było fenomenalne,zwłaszcza
      bliny...a niezadowoleni to chyba zawsze sie znajdą...czy naprawdę warto tracić
      czas na narzekanie???
      • Gość: gosc zyziek Re: Gościniec Kołomyja IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 20.12.05, 19:50
        Oj warto, warto narzekac, biernosc klientow to gwarancja ze zle uslugi, towary,
        restauracje pozostana zle.
      • Gość: Jerzy Re: Gościniec Kołomyja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 21:20
        Zgadzam się z Katrin, mnie również obsłużono w normalnym czasie, choć to pojęcie
        względne ( niestety niektórzy przywykli już do tempa "fast food-ów") co do
        kuchni to uważam się za osobę wybredną a jednak jakość potraw bardzo mi odpowiada.
        Nie zamierzam przeceniać poziomu lokalu ale jestem częstym gościem od dnia
        otwarcia tj. od początku września i widzę jak stopniowo lokal ten nabiera życia.
        Jeśli mimo to trafiają się malkontenci, niezadowoleni bo nikt nie nosił ich na
        rękach tylko dlatego że przyszli do lokalu, znaczy to że jak każde społeczeństwo
        mamy bardzo różne wymagania i oczekiwania, a najłatwiej ponarzekać...
    • Gość: Greg Re: Gościniec Kołomyja IP: *.chello.pl 19.12.05, 12:32
      Faktycznie... Pojechałem do Konstancina za namową audycji w Trójce. Taka to
      niby wspaniała restauracja, potrawy wprost z kresowej kuchni...
      No po prostu tragedia jak się okazuje. Pusto, zimno, niemiło. Szkoda gadać.
      Szkoda czasu. Szkoda benzyny. Szkoda kasy.
      • Gość: gosc Re: Gościniec Kołomyja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 14:10
        Tragedia! Przeciez to powinno opisac sie w jakiejs gazecie. To co sie dzieje w
        Kolomyji przechodzi ludzkie pojecie. Obsluga nie do przyjecia, Jedzenie jeszcze
        gorsze! Po blisko godyinnzm oczekiwaniu na posilek dostalismy jakies pomyje
        zamiast uchy. Zupa byla za slona, a niby takie pyszne bliny surowe! Jedyne co
        mozna im przyzanc to, to ze maja ladnie opisana karte, ktora oklamuje klientow!
        Zdecydowanie nie godna polecenia dalej!
        • Gość: BUC wstrzasniety glupota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 19:43
          Tragedia. jesli ktos godzine czeka na zupe to jest tragedia. po 15 minutach bym
          wyszedl
      • Gość: Agniecha Re: Gościniec Kołomyja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 17:59
        Wspaniały Sylwek, niezłe jedzonko i dobra muzyczka. Super atmosfera, orginalne
        miejsce i klimat. Polecam......
    • Gość: emila Re: Gościniec Kołomyja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 19:54
      pozdrawiam was wszystkich kochani
    • Gość: sławek Re: Gościniec Kołomyja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 00:28
      Co do jedzenia -róznie.To chyba zależy od tego kto szefuje w kuchni i czy
      kelnerzy sie staraja.Wystrój z innej epoki nie wszystkim sie podoba.Z głosników
      leca rosyjskie lub bialoruskie melodie ludowe.Do znudzenia niestety.
      Owa muzyka na zywo to przegiecie.Szmira i tyle.Wykonanie straszne.Poza duetem
      dwóch facetów grajacych w środy.Chyba udalo sie kierownictwu zatrudnic
      profsjonalistów.Ale dzis juz grał kto inny.Tragedia.
      • spokotea Re: Gościniec Kołomyja 15.12.06, 15:21
        Latem jest strasznie dużo much, co może świadczyć o "czystości".
        Ewa
    • Gość: asia Re: Gościniec Kołomyja IP: *.chello.pl 19.12.06, 16:51
      Czy zwróciliście uwagę, że wystrój wnetrza wykończony jest drewnem, słomą itp.
      a nigdzie nie widać oznaczeń gaśnic i wyjść ewakuacyjnych? Jedne drzwi i małe
      okienka - strach myśleć, co byłoby w czasie paniki, nie wspominając o
      pożarze...
      Po mało przyjemnym pobycie tam miałam ochotę nasłać na nich Straż Pożarną.
    • nkh853 Re: Gościniec Kołomyja 23.12.07, 18:51
      Masz racje że nie warto iść do kołomyji.Pracowałem tam tragedia,nikt
      się nie przejmuje ludźmi.Ludzie pracują tam za grosze i jeszcze na
      czarno,na palcach można policzyć kto tam ma umowe o prace.Więc nie
      dziwi mnie zachowanie kelnerów i menagera.Jeszcze mało tego przy
      takim ruchu jak tam jest to jeszcze manka trzeba płacić jak jest
      brak np.jednego piwa.Jedzenie okropne mięso słone,a czas oczekiwania
      na jedzenie strasznie długi.Nie polecam tego lokalu.
      • Gość: Krissto Re: Gościniec Kołomyja IP: *.acn.waw.pl 25.07.09, 23:17
        Witam wszystkich.
        proponuje pojechać tam teraz. Wszystkie złe opinie sa sprzed 3 lat, gdzie
        rzeczywiście mogło być fatalnie, ale teraz to inna bajka. Polecam jedzonko bo
        jest pyszne i naprawdę szybko podane.
        Słyszałem same dobre opinie od znajomych i mieli w 100% rację!!
        Naprawdę warto!!

        • Gość: piotrek Re: Gościniec Kołomyja IP: *.try.wideopenwest.com 28.07.09, 04:15
          zapraszaj dalej,moze jakis naiwniak sie skusi,hahaha
    • Gość: andrzej po ponad 3 latach ... IP: *.aster.pl 11.08.09, 00:37
      Jeszcze nigdy tam nie byłem, ale po ponad 3 latach od założenia wątku chyba się
      coś zmieniło?
      Trzeba sprawdzić, które wpisy są teraz aktualne:
      te in plus czy in minus:)
    • Gość: gustaw74 odwiedziny w Kołomyji IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.10, 23:51
      Jako, że od niedawna jesteśmy sąsiadami z restauracją Kołomyja, w
      towarzystwie mojej żony odwiedzilem dziś tą knajpę. Trudno było
      dostac stolik lecz w końcu się udało (10min). Kelner, pan Ernest
      (cóż za specyficzne imię), polecił nam świeże kurki w śmietanie
      (cudowne danie) oraz golonkę. Polecam jedzenie ale to co będe
      pamiętał z tej knajpy to obsługa. Ceny trochę wygórowane ale jest ok.
      Pozdrawiam,
      Gustaw
      • radiomis Re: odwiedziny w Kołomyji 05.07.10, 13:21
        > "...tą knajpę"
        Tą drogą daleko nie zajdzieccie, Gustawie "(cóż za specyficzne imię)"
        "...to co będe pamiętał z tej knajpy to obsługa"
        i "specyficzna" autoreklama
        • Gość: Ewa Re: odwiedziny w Kołomyji IP: *.acn.waw.pl 05.07.10, 22:51
          a to czym wytłumaczyć popularność tego miejsca?? wracając ze spaceru
          już 2 razy nie udało nam się znaleźć wolnego miejsca... nie można
          powiedzieć, że nic w pobliżu nie ma innego bo zdaje się, że przez
          płot jest konkurencyjna knajpa??
          • Gość: Gospodarze Re: odwiedziny w Kołomyji IP: *.aster.pl 18.10.11, 14:54
            SZANOWNI GOŚCIE I BYWALCY „GOŚCIŃCA KOŁOMYJA”

            W związku z licznymi pytaniami naszych wiernych Gości– niektórzy są z nami od samego początku tj. od 2005 roku- o powstający obiekt na miejscu naszej starej „Kołomyi” przy ulicy Od lasu 23 uprzejmie informujemy, że w wyniku ubiegłorocznego pożaru i całkowitego spalenia naszej restauracji z konieczności musieliśmy ją relokować w nowe miejsce w Konstancinie Jeziornej przy ulicy Warszawskiej 3 i tu pozostajemy na długie lata. Powstający obiekt na miejscu starej „Kołomyi” nie ma nic wspólnego z nami.

            Z poważaniem
            Autentyczni gospodarze „Gościńca Kołomyja”
    • Gość: Gość poniżanie pracowników IP: *.legendgroup.pl 15.03.12, 16:56
      To jak dyrekcja traktuje swoich pracowników jest niedopuszczalne! Poniżanie pracowników to jeden z wielu problemów które panują "wewnątrz" restauracji. I tak ma niby prosperować "dobra" restauracja?
    • zuzanna8888 Stanowczo odradzam! 16.07.12, 18:14
      Byłam tam wczoraj z rodziną. Pani Kelnerka przynosząc nam kartę dań po kwadransie oczekiwania, zapytała, czy chcemy coś do picia "na początek". Zamówione woda i piwo przywędrowały do nas pół godziny później, wraz z daniami. Zupa kosztująca prawie 20zł podawana jest w mikroskopijnych miseczkach. Na drugie danie zamówiłam bliny z kurkami - za 24 zł spodziewałabym się chociaż czegoś, czym można się najeść. Niestety dostałam DWA maleństwa, a obok w naparstku sos z kurek. Nie dają do dań żadnych surówek ani jarzyn, zamówiony za dodatkowe 5zł szumnie nazwany "bukiet surówek" składa się z ohydnej tartej marchewki z równie odrażającym tartym selerem, oczywiście również podane na miniaturowym spodeczku. Podając ten obiad wielkości jak dla lalek bezczelna Pani Kelnerka przeuroczo rzuciła "jeśli nie dadzą państwo rady zjeść wszystkiego, pakujemy na wynos" (!!) Zapłaciliśmy jak za zboże a wyszliśmy głodni i źli. Już więcej tam moja noga nie stanie.
      • Gość: BUC Re: Stanowczo odradzam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.12, 18:58
        Pierwszy raz w zyciu w restauracji? Za drogo? Gotuj w domu-bedzie duzo, tanio i smacznie
        • zuzanna8888 Re: Stanowczo odradzam! 17.07.12, 13:28
          Rzeczywiście, to za duże wymagania, żeby w restauracji za piątą część przeciętnego polskiego wynagrodzenia się najeść i żeby było smacznie. A jeszcze, żeby było kulturalnie? Masz rację, trzeba chyba siedzieć w domu!
          • Gość: BUC Re: Stanowczo odradzam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 20:47
            No to popatrzmy na te wypociny:
            > Zupa kosztująca prawie 20zł podawana jest w mikroskopijnych miseczkach.
            czyli przepraszam ile jest tej zupy? przecietna bulionowka to 200 ml. Do taleza w domu wlejesz 250 ml. Jesli masz waze albo jesli jecie w kuchni.
            > Na drugie danie zamówiłam bliny z kurkami - za 24 zł spodziewałabym się chociaż czegoś, czym można się najeść.
            A bliny byly pszenne czy gryczane? Kto w lipcu kurki zamawia. Nie lubisz swiezych to zamawiasz mrozone grzyby
            > Niestety dostałam DWA maleństwa, a obok w naparstku sos z kurek.
            Lubisz duze placki - zamawiaj placki "drwala, po zbojnicku, placek kierowy TIRa" itp.
            > Nie dają do dań żadnych surówek ani jarzyn,
            Nikt normalny nie zamawia blinow jako danie glowne. To klasyczna przystawka. Za podanie jakichkolwiek blinow z surowka powinni sie publicznie obic kucharza
            > "bukiet surówek" składa się z ohydnej tartej marchewki z równie odrażającym tartym selerem,
            Jesli nie wiem, pytam kelnera, co jest w skladzie bukietu. Tarte warzywa. A spodziewalas sie blanszowanej juniorki i golabkow warzywnych z brukselki?
            > bezczelna Pani Kelnerka przeuroczo rzuciła "jeśli nie dadzą państwo rady zjeść wszystkiego, pakujemy na wynos" (!!)
            a tu juz pojechalas w sposob chamski...
            > Już więcej tam moja noga nie stanie.
            dotychczas uzywana wersja to: "moja noga tam nie postanie". Tak to jest kiedy sie uzywa zwrotow, ktorych sie nie zna. I smieszno i straszno
            • zuzanna8888 Re: Stanowczo odradzam! 18.07.12, 11:23
              Hm, chyba Pan Kierownik się uniósł. Niestety nie obronisz tej śmiesznej "restauracyjki".

              "czyli przepraszam ile jest tej zupy? przecietna bulionowka to 200 ml. Do taleza w domu wlejesz 250 ml. Jesli masz waze albo jesli jecie w kuchni."
              Przeciętna może tak, ta tutaj miała najwyżej 100 ml.

              "A bliny byly pszenne czy gryczane? Kto w lipcu kurki zamawia. Nie lubisz swiezych to zamawiasz mrozone grzyby"
              A przepraszam wg wiedzy szanownego Pana to kiedy można zamawiać kurki? Akurat teraz wszędzie w lasach rosną, na targach można ich kupić mnóstwo i kilogram kosztuje połowę tego, co te tutaj z blinami.

              "Lubisz duze placki - zamawiaj placki "drwala, po zbojnicku, placek kierowy TIRa" itp."
              Niestety nie jadam mięsa, więc wszystkie powyższe możliwości odpadają.

              "Nikt normalny nie zamawia blinow jako danie glowne. To klasyczna przystawka. Za podanie jakichkolwiek blinow z surowka powinni sie publicznie obic kucharza"
              Gdyby miało być zdrowo, to surówka powinna być do wszystkiego. Jako, że do blinów nie ma, zamówiłam dodatkową. Natomiast do mięsa, do którego niby jest surówka w zestawie, mąż dostał liść sałaty lodowej i ćwiartkę pomidora - rzeczywiście witaminowe szaleństwo.

              "Jesli nie wiem, pytam kelnera, co jest w skladzie bukietu. Tarte warzywa. A spodziewalas sie blanszowanej juniorki i golabkow warzywnych z brukselki?"
              Spytałam - usłyszałam, że jest to zestaw surówek z tartej marchewki, selera i czerwonej kapusty. Niestety kapusty było chyba pół łyżeczki, a pozostałe tarte warzywa stare i odrażające. I jak już wcześniej pisałam - wszystko razem podane na malutkim spodeczku. Pęczek pysznej młodej marchewki kosztuje może 2zł, co to jest za problem kupić świeżej i zetrzeć?

              "a tu juz pojechalas w sposob chamski..."
              Nawet nie skomentuje. W każdym normalnym miejscu za taki tekst do klienta były by konsekwencje

              "dotychczas uzywana wersja to: "moja noga tam nie postanie". Tak to jest kiedy sie uzywa zwrotow, ktorych sie nie zna. I smieszno i straszno"
              A ja użyłam takiego zwrotu, jakiego chciałam, język polski jest plastyczny. Śmieszno i straszno jest w Kołomyi, dlatego odradzam tę jadłodajnię na forum.
              • Gość: BUC Re: Stanowczo odradzam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.12, 17:18
                Zaistnialas na Forum :)
                teraz wysylasz link do rodziny i znajomych w rodzinnym miasteczku. Nie wiem czy warto...

                > A ja użyłam takiego zwrotu, jakiego chciałam, język polski jest plastyczny.
                I zapewne ta plastycznosc twojego jezyka "polskiego" stworzyla "była by".
                Dla mnie forma wystarczajaco okresla autora. Nie kazde miejsce jest dla kazdego.
                Zycze owocnego realizowania sie we wlasnej kuchni i mam nadzieje, ze jest to kuchnia z oknem. W tamtym mniej sie osmieszysz.
                • zuzanna8888 Re: Stanowczo odradzam! 18.07.12, 21:28
                  Również życzę owocnego realizowania się w swoim "Gościńcu". Może gdybyś zajął się pracą i relacją z klientami zamiast odpowiadać na komentarze w Internecie, to mniej by było negatywnych wpisów takich jak mój oraz te powyżej i poniżej.
                  • Gość: Monia Re: Stanowczo odradzam! IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.12, 18:35
                    @zuzanna8888 - sądzę, że powinnaś sobie odpuścić. Wystarczająco się ośmieszyłaś zajadłością :)
                    • zuzanna8888 Re: Stanowczo odradzam! 19.07.12, 19:07
                      Jak na razie to głównie Szanowny Pan Kierownik się ośmiesza podpisując się kobiecym imieniem. Jakiś problem z tożsamością? Łatwo się ukrywać pod tymczasowym nickiem, może miałbyś odwagę się zalogować i pisać jako jedna osoba?
                      Niby szkoda czasu na takie kompletnie absurdalne rozmowy, ale jednak miło widzieć, że ktoś się komentarzami w Internecie rzeczywiście przejmuje. Szkoda tylko, że nie konstruktywnie i że nie wpływa to na jakość obsługi w Gościńcu.
                      • Gość: zdelegalizowany Zwolniona kelnerka się mści jak potrafi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.12, 20:45
                        Spamerka zawzięta. To mogłaby być obsesja. Ale to musi być coś więcej. Zwolniona kelnerka! Jeden nick a reszta wpisów a reszta bez logowania, z kablówki, bo jak się nie ma pracy to się w domu siedzi.
                        • zuzanna8888 Re: Zwolniona kelnerka się mści jak potrafi 19.07.12, 23:56
                          Widzę wiesz coś o tym. To kelnerów traktujecie jeszcze gorzej niż gości? Coraz lepszą mam opinię o tej knajpie, nie ma co...
                          • Gość: gość Re: Zwolniona kelnerka się mści jak potrafi IP: 83.238.118.* 21.07.12, 12:27
                            Wyrzucili? I teraz opluwasz jak potrafisz
                            • zuzanna8888 Re: Zwolniona kelnerka się mści jak potrafi 21.07.12, 15:37
                              Cały piątek bez wpisu na forum! Widzę, że to jedyny dzień w tygodniu, w którym Kierownik "pracuje". Może była jakaś impreza zamknięta? Okaże się pewnie już niebawem po nowych komentarzach oburzonych i zniesmaczonych gości.
                              • radiomis Trole nalezy ignorowac 21.07.12, 21:07
                                Sfrustrowane trole wywalone z roboty nalezy gonic kijem. Ty juz masz obsesje z nienawisci.
                                • zuzanna8888 Re: Trole nalezy ignorowac 22.07.12, 23:01
                                  Hoho, kultura pełną gębą. Tylko czekać jak gości też zaczniecie gonić kijem. Chociaż po co? Wystarczy, że podacie "jedzenie" i tak nikt więcej nie przyjdzie.
                                  • Gość: Baska00 Re: Trole nalezy ignorowac IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.12, 18:51
                                    Przechodziłam w wekend z rodziną. Pustki, hi hi. Ludzie się dowiedzieli i przestali tam chyba chodzić. Za to niedaleko znalazłam bardzo fajną restaurację. Mają mnóstwo pysznych dań w karcie. Obsługa jest w najwyższym stopniu profesjonalna, porcie obromne a ceny naprawdę na kieszeń przeciętnej rodziny.
              • Gość: Emil Lanckoroński Re: Stanowczo odradzam! IP: *.ip.netia.com.pl 18.07.12, 18:59
                No, muszę przyznać autorce, że nie grzeszy ani kulturą ani rozsądkiem.
    • Gość: Ania Impreza okolicznościowa IP: *.ip.netia.com.pl 18.07.12, 10:29
      Jedzenie smaczne, ale nie polecam organizacji imprezy w tym miejscu. Totalny bałag. Bardzo długi czas oczekiwania. Zupy były podane zimne. Interwencje do kierownika restauracji nie pomogły. Okazał się bezradny.
      • Gość: Ewa Re: Impreza okolicznościowa - Gościniec Kołomyja IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.12, 20:32
        Zgadzam się, niestety lokal ten nie jest w stanie sprostać organizacji większych imprez, bardzo niesympatyczny kierownik (prosty człowiek, bez wiedzy o obsłudze klienta), długi czas oczekiwania, ogólny nieład i nieprzyjazna atmosfera.
        Dlatego muszę stanowczo odradzić to miejsce.
        • Gość: Baska00 Re: Impreza okolicznościowa - Gościniec Kołomyja IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.12, 22:45
          Wielki zawód!
          Organizowaliśmy tam ostatnio przyjęcie weselne - goście zostawieni byli bez obsługi, z pierwszym daniem spóźnili się prawie godzinę, nagłośnienie sali nie działało (kierownik biegał jak poparzony, i nie był w stanie wykonać najprostrzych poleceń). Dodatkowo już przed samą imprezą musieliśmy poprawiać ustawienie sali oraz ułożenie winietek na stołach (pomimo dokładnej instrukcji z rozmieszczeniem gości, nie byli w stanie zrobić tego poprawnie)
          Manager Kamil, okazał się największym rozczarowaniem - wszystkie ustalenia co do logistyki i dań, mogłybyć równie dobrze omawiane z małpą, bo i tak nie było zgodnie z ustaleniami. Na wieść o rekompensacie za wszystkie niedogodności zostaliśmy odesłani z kwitkiem. " Nie ważne, że nie było na czas, ale było.." - z takim prostym człowiekiem nie da się dyskutować!
          Bardzo nieprofesjonalnie! NIE POLECAM!
          • Gość: Monia charakterystyczne: ataki z IP: *.dynamic.chello.pl IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.12, 18:40
            1. organizując wesele wpłaca się zaliczkę i podpisuje umowę. Nie organizowałeś/łaś tam wesela :)
            2. SPAM z IP: *.dynamic.chello.pl stał się jasny
    • Gość: PRACOWNIK UWAGA!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 11.09.13, 21:46
      GOŚCINIEC KOŁOMYJA – to firma prowadzona przez dwie Panie, które za nic mają prawa pracownicze i co za tym idzie pensje dla pracowników. Atmosfera w pracy jest koszmarna, dzień w dzień, tydzień w tydzień wszyscy pracownicy są non stop inwigilowani. Słowo mobing w wykonaniu tych Pań to mało powiedziane. Frustracje i problemy życia prywatnego są przerzucane na pracowników. Każdy z pracowników jest złodziejem, kelner kradnie alkohol, kucharz mięso, a manager pieniądze z utargu. W restauracji zatrudnionych jest około 20 osób, z czego ponad połowa nie ma żadnej umowy. Pracownicy którzy chcieliby ją mieć są zbywani lub jest znaleziony jakiś inny śmieszny powód – temat zastępczy aby tej umowy nie dostać. Jeżeli chodzi o wynagrodzenie za pracę, jest to w tej firmie temat tabu, pierwsza sprawa że jest ono wypłacane w 5 ratach, druga sprawa że tak naprawdę nie wiadomo czy można się go domagać, gdyż budzi oburzenie właścicielek. Można śmiało stwierdzić, że wychodzą one z założenia iż praca u nich jest pewnym wyróżnieniem i powinno się ją wykonywać charytatywnie. Jeżeli już pracownik otrzyma lub ma otrzymać wynagrodzenie to spotyka go miła niespodzianka, w postaci kary finansowej z jakiegoś błahego powodu, na szczęście managerowie którzy wcześniej tam pracowali starali się kochane Panie przekonać aby nie karać z tak bezsensownych powodów, które są normalne w pracy w gastronomii niestety z mizernym skutkiem. Kelnerzy pracują na zasadach stałej dniówki i prowizji od sprzedaży, i tu kolejny problem, ten dodatkowy bonus jest obliczany na oko i sporo zaniżany od realnego obrotu restauracji. Wszystkim pracownikom jest mówione, że kondycja firmy jest bardzo słaba i że powinni to wszyscy zrozumieć, tylko jak to zrozumieć jeżeli po dobrych miesiącach pensji nie ma a za to Panie lansują się z nowymi torebkami, okularami słonecznymi i innymi gadżetami od znanych projektantów – nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Firma Gościniec Kołomyja oszukuje wszystkich na każdy możliwy sposób, pracownicy nie mają badań medycznych, kursu bhp itd. Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego płacąc w Gościńcu gotówką nigdy nie otrzymaliście paragonu fiskalnego….??? Pozostawię to do oceny przez urzędników skarbowych, którzy może w końcu bliżej przyjrzą się tej sprawie. Myśleliście, że zamawiając np. wódkę Chopin to ją pijecie? Mylicie się niestety, jest to zwykła Wyborowa. Sprawdźcie również zawartość Waszych pierogów „z cielęciną”, które co najwyżej stały koło niej i to w sporej odległości. Przykładów tego typu jest sporo, lecz zostawiam je ocenie wybitnych smakoszy. Firma również posiada spore zadłużenia u różnych kontrahentów, świadczą o tym zawiadomienia przynoszone przez Pana listonosza lub wizytacje różnych przedstawicieli, współczuje w tej sprawie managerom którzy muszą nie za siebie się tłumaczyć i wysłuchiwać różnych nieprzyjemnych stwierdzeń. Na pochwałę w tej firmie zasługują jedynie pracownicy, którzy swoją pracą utrzymują jakoś to miejsce. Szczególnie podziwiam Szefa kuchni p. Roberta K. który nieraz musi zrobić coś z niczego i jest to fenomenalnie smaczne, panie na zmywaku które robią wszystko od zmywania ręcznie talerzy (firma nie dorobiła się zmywarki), mycia i sprzątania toalet, pielęgnacji ogrodu, mycia podłóg na salach do obieranie ziemniaków i buraków, kelnerów którzy mają zapał do pracy bo wiedzą że tylko dzięki wysokim napiwkom są w stanie jako tako wyżyć i mieć na paliwo aby do tej „Fundacji Charytatywnej” dojechać. CZAPKI Z GŁÓW DLA NICH WSZYSTKICH.
      Plusem dla pracownika, który tam pracował lub pracuje jest to, że przejdzie niesamowitą szkołę życia i zobaczy jak może być źle. Jak widać opinia w warszawskim środowisku gastronomicznym jest potwierdzona i brzmi – GOŚCINIEC KOŁOMYJA OMIJAJ SZEROKIM ŁUKIEM!!!
      Pracownik – NA SZCZĘŚCIE JUŻ BYŁY 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka