Gość: Arek "Aiwa-Platz"
IP: *.orange.pl
09.12.05, 06:51
Prezes, jak to zwykle bywa - ładnie mówi. A praktyka jest taka, że czekam
akurat na pisemne uzasadnienie wyroku NSA, gdzie Wysoki Sąd stwierdził
wyrokując, iż NSA nie jest od ustalania jaka jest prawda - tylko czy
wojewódzki sąd nie złamał prawa. Prawda i fakty nie mają na poziomie NSA
znaczenia. W WSA przegrałem sprawę, bo nie dostarczyłem dokumentu, którego
wydania odmówili mi w Urzędzie Dzielnicowym. Odmówili, bo nie jestem podobno
stroną w danej sprawie. Z braku dokumentu, króry kilka lat wcześniej
przekazałem skarbówce i tam wsiąkł, przegrałem. A Sąd Administracyjny nie
jest podobno od szukania dokumentów.
Dostanę wyrok na piśmie to wydrę ten dokument z gardła urzędasom na
dzielnicy. Niestety do p. Ziobry z tym już muszę lecieć.
A wystarczyło by sąd poprosił wskazany urząd o przekazanie dokumentu. Tyle,
że takie działanie jest poza obszarem percepcji WSA i NSA.