chinique
12.12.05, 20:44
W grudniowym Eurobuild Poland w artykle Nathana North'a pt. "Lofty Ambitions",
raczej w klimacie magii świąt niż merytorycznej syntezy przeprowadzone zostało
rozumowanie nt. tego, czy w Warszawie wystąpiłby popyt na tzw. lofty, czyli
mieszkania w halach nieczynnych już budynków ery industrialnej, które ostały
się blisko centrów miast, czyli czy w stolicy wystąpi trend z Nowego Yorku lat
60-tych i Londynu lat 80. Jedynym konkretem pomiędzy gdybaniami był wątek
"silosów" wolskiej gazowni przy ul. Prądzyńskiego, wobec których występują już
podobno pewne ruchy ku adaptacji ich na lofty, poniżej fragmenty:
"Zdaniem Eddy'ego Celis'a, dyrektora zarządzającego firmy inżynieryjnej Arcade
Polska, nadszedł już czas, by loftami zainteresowali sie także profesjonalni
deweloperzy. Eddy Celis znalazł nawet nieruchomość, którą można przekształcić
na lofty. Chodzi o stuletnie silosy gazowe na warszawskiej Woli. (...) Każdy
budynek ma wysokość około 30m zatem możliwe będzie zrealizowanie sześciu
poziomów lokali, aby mieszkania nie były zbyt wysokie, na każdym piętrze
warszawskich wieży gazowych Eddy Celis przewiduje zaledwie 4 mieszkania, każde
z nich o powierzchni 288 mkw."
Właścicielem nieruchomości jest Marcin Biernacki, prezes firmy Juma, który z
pewną nieśmiałością podchodzi do projektu.
A co wy sądzicie na temat tego projektu, a także tego rodzaju projektów? Moim
zdaniem, to b. dobry pomysł, pod warunkiem, że konieczne byłoby efektywne
przypilnowanie inwestora, aby zamiast renowacji nie dopuścił się dewastacji.