julka_kociczka_pana_lagi
17.11.02, 18:35
To ja. Kociczka lagi piękność nad pięknościami i mądrość nad mądrościami.
Tak mówi laga o mnie, więc tak pewnie jest. Chciałam powiedzieć, że u mnie
wszystko dobrze. Mam już nawet w domu własny domek-budkę do spania, wspinania
się i ostrzenia pazurów.
Pragnę też dodać, że laga nauczył mnie aportować. Ale aportuję tylko
brzęczące futrzane myszki, bo innych zabawek już nie lubię.
Laga uważa, że w aportowaniu jestem lepsza, niż psy, bo od razu mu myszkę
oddaję, a psy, jak opowiadał mi pan, to czasem nie chcą oddać przyniesionej
rzeczy tylko się przekomarzają. Mnie tam najbardziej zależy na skakaniu po
meblach i gonieniu tej myszki jak najprędzej umiem, a nie na trzymaniu jej w
ryjku.
Jeszcze tylko chciałam powiedzieć, że z lagą dziękujemy za Waszą troskę.
Pan laga każe mi też napisać, że za mało jem i jestem przez to drobniutka i
szczuplutka. Ale ja uważam, że to dobrze. Sama słyszałam jak pan laga nazywa
otyłe koty z sąsiedztwa grubasami i je wygania z ogrodu. Nie chcę być
grubaską. A tamte obce kocury też bym mogła pogonić, gdyby mi się chciało i
gdyby laga pozwolił. A co ?! Może nie ?!
I jeszcze umiem je tropić. Bo one sikają na nasze drzwi i na nasze płoty.
Ja nie sikam tak śmierdząco i byle gdzie. Mam ładną kuwetkę i tam sobie
posiusiuję dyskretnie, bo, jak pan laga mówi, jestem małą damą, a nie jakimś
obszczymurkiem.
To całujemy naszych starych znajomych z tego forum.
mriał
julka kociczka