Dodaj do ulubionych

Dowcip z Krakowa

13.02.06, 10:24
Na porodowce lezaly: krakuska, warszawianka i murzynka. Doszlo do zamieszania
i
pomieszano noworodki. Poproszono wiec ojcow o rozpoznanie swoich dzieci.
Pierwszego zapytano krakusa:
- Ktore dziecko jest panskie? Ten wskazal na malego murzynka.
- Jest pan pewien? Pyta zdziwiony lekarz. Na to krakus:
- Pierd... nie bede ryzykowal warszawiaka!
Obserwuj wątek
    • Gość: kixx Re: Dowcip z Krakowa IP: *.acn.waw.pl 13.02.06, 10:55
      w kolejce do miejsca w ktorym przed przyjsciem na swiat rozdawano
      inteligencje,poczucie smaku i glupote staly 3 dusze:przyszlego
      murzyna,przyszlego warszawiaka,przyszlego murzyna,kazda mogla wybrac tylko dwie
      z wymienionych cech
      warszawiak i murzyn wzieli jak latwo mozna sie domyslec inteligencje i poczucie
      smaku,krakus wybral tylko glupote.Wydajacy spytal sie go dlaczego zrezygnowal z
      mozliwosci zakupu drugiej cechy,krakus na to:
      pie.. nie chce choc troche byc podobny do warszawiaka
      efekt tego wyboru mozna bylo zaobserwowac u zalozyciela tego watku
      • Gość: kixx Re: Dowcip z Krakowa IP: *.acn.waw.pl 13.02.06, 10:57
        jak sie okazalo w trakcie pisania na poczatku stalo dwoch murzynow i warszawiak
        ten murzyn ktory wybral gluote zostal krakusem
      • v7 Re: Dowcip z Krakowa 13.02.06, 11:03
        liczyłem na poczucie humoru, ale Warszawiacy chyba nie wiedzą co to takiego

        ps. jak krakus mógł wybrać głupotę, jeśli nie było go w kolejce???

        pozdrawiam
        • Gość: kixx Re: Dowcip z Krakowa IP: *.acn.waw.pl 13.02.06, 11:05
          no wlasnie
          jak sie okazuje jakas prawda w tym dowcipie jest
        • yavorius Re: Dowcip z Krakowa 13.02.06, 11:11
          v7 napisał:
          > liczyłem na poczucie humoru, ale Warszawiacy chyba nie wiedzą co to takiego

          Tak, tak, oczywiście, żadna tam prowokacja, nie?
          • v7 Re: Dowcip z Krakowa 13.02.06, 11:18
            eech, ludzie jakieś nerwowe są...
            • warzaw_bike_killerz Re: Dowcip ze Słomianek. 13.02.06, 11:31
              Jedzie krakus samochodem z Zakopanego do swojej rodzinnej miesciny. Wtem zza
              krzakow wyskakuje baca z ciupaga. Krakus zatrzymje sie, baca do niego podbiega i
              krzyczy: "łonanizuj siem". Krakus zdziwiony - ale baco, o co chodzi.. Baca
              niewzruszony "łonanizuj siem, bo ci ciupaga przywale". Chca niechcac, krakus,
              przy grozbie ryzyka zycia, czyni co mu kazano. Po jakiejs chwili skonczyl, a
              baca bacznie sie patrzac, podnosi ciupage i.. "jesco raz!" Krakus biedny wola
              "no ale baco..". Baca niewzruszony: jesco raz, bo ci przywale, ze nikt cie nie
              pozno! No i co mogl zrobic Krakus.. ponownie zabral sie do roboty. Po chwili
              skonczyl. Baca patrzy na niego i znowu "Jesco raz, bo .. ". Krakus: -baco juz
              nie moge.. Baca nie odpuszcza i coraz grozniej patrzy na krakusa, ktory zaczyna
              spazmatycznie plakac.
              Baca odwraca sie i krzyczy - Hanecko, wyłaź z tych krzakow, pan cie zawiezie do
              miasta!
              • yavorius Re: Dowcip ze Słomianek. 13.02.06, 11:33
                To Krakus może dwa razy w ciągu tak krótkiego czasu?
                • warzaw_bike_killerz Re: Dowcip ze Słomianek. 13.02.06, 11:38
                  yavorius napisał:

                  > To Krakus może dwa razy w ciągu tak krótkiego czasu?

                  Wersja warszawska byla dluzsza. Warszawiak odpuscil przy dwudziestym ponagleniu.
    • jaa_ga To działa w obie strony :)) 13.02.06, 11:02
      v7 napisał:

      > Na porodowce lezaly: krakuska, warszawianka i murzynka. Doszlo do zamieszania
      > i
      > pomieszano noworodki. Poproszono wiec ojcow o rozpoznanie swoich dzieci.
      > Pierwszego zapytano warszawianina:
      > - Ktore dziecko jest panskie? Ten wskazal na malego murzynka.
      > - Jest pan pewien? Pyta zdziwiony lekarz. Na to warszawianin:
      > - Pierd... nie bede ryzykowal krakusa!

      *****************
      Wystarczy podstawić inne dane :))
    • warszawianka_jedna Re: Dowcip z Krakowa 13.02.06, 12:00
      na imprezę warszawiak przychodzi z flaszką, poznaniak z kwiatkiem a krakowiak
      ze szwagrem.

      A na imprezie w Warszawie spóźniony gość wypija "karniaka", a w Krakowie
      opuszcza 3 kolejki ;-)
    • buggi Re: Dowcip z Krakowa 13.02.06, 12:55
      Na Zygmunta III Waze:


      Slusznie miales Kraków w dupie.
      Lepiej u nas stój na slupie.

      • Gość: eeeeeeeeee Re: Dowcip z Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 13:36
        Warszawa, do małych, zaprzyjażnionych delikatesów przychodzi w piątek wieczorem
        profesor uniwersytetu. Prosi o ćwiartkę wódki. Doktor kazał ograniczać? - pyta
        z troską w głosie sprzedawczyni.
        Kraków. Analogiczna sytuacja. Delikatesy. Piątek wieczór. Ćwiartka. O u pana
        profesora dzisiaj goście - zauważa uprzejmie sprzedawczyni.
        • hutniczek3 Re: Dowcip z Krakowa 13.02.06, 20:30
          Kto nie lubi warszawiaków niech popiera Krakowiaków,niech zaśpiewa razem z
          nami ,że w warszawie same chamy.
          • Gość: Zyzio Re: Dowcip z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 20:38
            hutniczek3 napisał:
            > Kto nie lubi warszawiaków niech popiera Krakowiaków,niech zaśpiewa razem z
            > nami ,

            O Nowej to Hucie piosenka,
            tu importowane chamy z Pasłęka,
            O nowej to Hucie Piosenka
            Jesteteś Krakowiaiem, się wstydź!

            --
            Mów mi Zyzio mała
            • umfana Re: Dowcip z Krakowa 14.02.06, 00:13
              Warszawiacy wychodzą na dwór a Krakusy na... pole!
              • polonus3 Re: Dowcip z Krakowa 14.02.06, 02:01
                Jakbym stanal na skrzyzowaniu al. Jerozolimskich i Marszalkowskiej i krzyknal
                "lapac zlodzieja" to by wszyscy uciekali.
                • marekg12 TROLL v7 NIE JEST Z KRAKOWA 14.02.06, 02:09
              • Gość: mamba11 Re: Dowcip z Krakowa IP: 193.29.207.* 14.02.06, 08:30
                Bo Krakusy wychodziły z dworu i szły na pole, a reszta wychodziła z czworaków i
                szła na dwór.
                Serio, takie uwarunkowanie histowryczne.
                • Gość: Szmakos Re: Dowcip z Krakowa IP: *.net-serwis.pl 14.02.06, 19:48
                  Niestety, wiedza historyczna niespójna. Na dwór, czyli na podwórze (po
                  staropolsku "wkoło dworu"). Krakusy jako wieśniacy, ze swoich chałup pomykali
                  na pole. I tak już zostało do dziś. Pozdrawiam krakusów, dobrych ludzi. Mają
                  tam dobre bajgle, ale gó..any wyjazd na Warszawę. Jeno pociąg szybko jedzie.
                  • umfana czeci peron :o))) 15.02.06, 21:25
                    pociong od Warszawy odjeżdża z peronu czeciego
          • Gość: magda Re: Dowcip z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 12:19
            brak slow ale nie brak kompleksow
            wspolczuje
    • wrzood Rasista 14.02.06, 07:46
      nie pisze się murzynka, tylko afroamerykaninka..

      Poza tym wole Warszawiaków, bo Krakusy częściej odwiedzają Zakopane, a
      Warszawiaki Szczyrk..

    • totumfacy Sztaudynger o Krakowie 14.02.06, 10:12
      Kraków to pryzmat,
      Przez który pięknieje Ojczyzna.


      Wszystkie popisy warszawiakow nt Krakowa wynikają z kompleksów spowodowanych
      tym, co Sztaudyngera zaispirowało.
      • zielonki Re: po orędziu w Krakowie: 14.02.06, 10:44
        podobno ...
        Chuck Norris zaskarżył do Strasburga III RP o to, że nazwa Prawo i
        Sprawiedliwość są zastrzeżonymi nazwami jego lewej i prawej nogi.
        • Gość: ycbo Re: po orędziu w Krakowie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 20:19
          A wiecie że drut aluminiowy wymyślili w Krakowie - dawno temu dwóch krakusów
          znalazło na ulicy 20 groszy i każdy ciągnął w swoją stronę.
          • hutniczek3 [...] 14.02.06, 20:53
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • widok9 Re: Dowcip z Krakowa (zspod Krakowa) 15.02.06, 21:15
      Idzie Baca drogą - wygląda na obolałego-.
      Spotkana po drodze Gaździna pyta: co Was tak boli?
      B: Ej , penis mnie boli.
      G: jak godocie?
      B: Nie- jak p..lę. .
    • widok9 Re: Dowcip z Warszawy 15.02.06, 21:18
      Przychodzi syn do pokoju Ojca (inteligenta pełną piersią) i mówi:
      Tato miałem dzisiaj swój pierwszy stosunek seksualny.
      Ojciec: Nareszcie synu masz 25 lat , siadaj i opowiadaj.
      Syn: Ale siadać nie mogę!
    • polski0001 Re: Dowcip z Krakowa 15.02.06, 21:22
      Bo nikt was nie lubi !!!!!!!!
    • widok9 Re: Dowcip z Krakowa 15.02.06, 21:23
      Podobno dla Krakusów ma zostać specjalnie wybita nowa moneta 1 groszowa. Ma mieć kształt sześcianu aby dłużej mogli ją ze wszystkich stron obejżeć zanim kupią cokolwiek.
      • polski0001 Re: Dowcip z Krakowa 15.02.06, 21:25
        To dlaczego was WARSZAWIAKOW nikt nie lubi w polsce ?????????!!!!!!!!!!!
        A tak to Poznaniacy sa centusie a nie krakowiaki !!!!!
        • jaa_ga Re: Dowcip z Krakowa 15.02.06, 21:29
          I czego się wydzierasz? Spokojnie nie możesz?
          • polski0001 Re: Dowcip z Krakowa 15.02.06, 21:30
            nie moge bo jak sobie pomysle ze tak mowia o Krakowie to cos mnie bierze !!!
            przeciez to Fajni ludzi i miasto piekne Powiedzialbym nawet najpiekniejsze w
            polsce !!!!!!
            • widok9 Re: Prawda z Krakowa kochającego Warszawę 15.02.06, 21:39
              Podobno Kraków kocha Skrzyneckiego - twórcy Piwnicy po Baranami- za jego poczucie humoru, i wszystko co sobą firmował. A, że był Warszawiakiem to pamiętają Krakusy?
            • Gość: corgan z tym pięknym Krakowem to bym se uważał IP: *.chello.pl 15.02.06, 21:48
              Mieszkałem przez miesiąc. W Rynku byłem raz, za to częsciej poza Rynkiem.
              Krakuf poza obrębem Plant zwłaszcza ten stary i bardzo stary to hm.... hm....
              hm.... może i jest magiczny ale - chuopaki i dziołchy - jak zrobicie niezły i
              gruntowny lifting temu miastu wtedy będzie można uznać że jest cudne, ok?
        • widok9 Re: Dowcip z Krakowa 15.02.06, 21:31
          Centusie są z Poznania? żartujesz!
          W poznaniu jak zostają gospodyni słoiki przy robieniu przetworów to je wekuje na pusto - A wiesz dlaczego? Bo gospodarne takie są!
          Poznaniacy - centusie? No koniec Świata Pani Popiołkowa.
    • Gość: milo Re: Dowcip z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 21:33
      Zwierzają się przyjaciółki:
      -Nie mam już takich wymagań wobec mężczyzn jak kiedyś.Wystarczy żeby był
      dobry,wrażliwy,ludzki.Jak myślisz są jeszcze tacy bankowcy?


      ---------------
      www.buhaha.pl
    • polski0001 [...] 15.02.06, 21:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • sceptyk Sprobuj jeszcze raz 16.02.06, 00:11
        Moze sie uda. Aes pojdzie spac, albo choc do toalety. Z checia przeczytam.
    • ottava Re: widok9 15.02.06, 22:02
      A Kraków jak zwykle przereklamowany i nawet premier się wam nie udał. A magia
      to może i wisi, ale nad Toruniem!
    • atob Re: Dowcip z Krakowa 16.02.06, 08:22
      Krakow jest fajny. Mozna tam spedzic milo czas ;)
      Oczywiscie nie ujawniajac "barw" ;) hihihi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka