diego00
20.02.06, 15:18
Radni i mieszkańcy Bielan chcą ograniczenia ruchu na ul. Dewajtis
Setki aut codziennie przecinają Las Bielański, aby dotrzeć do Uniwersytetu
Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Niegdyś mała arteria prowadząca tylko do
klasztoru dziś jest pełna samochodów.
W niedzielę ul. Dewajtis była niemal nieprzejezdna. Przed południem setki
kierowców chciało dojechać na teren kampusu Uniwersytetu Kardynała Stefana
Wyszyńskiego, gdzie akurat odbywał się dzień otwarty dla przyszłych
studentów. Korek ciągnął się kilkaset metrów, a samochody parkowały na
poboczach.
Coraz więcej aut
Takich sytuacji mają już dość mieszkańcy Bielan, dla których Las Bielański
jest najbliższym miejscem spacerów. – Ja tu chcę wypoczywać, a nie wdychać
spaliny – mówi Anna Zawadzka, która jest stałą bywalczynią tego rezerwatu.
To właśnie pod presją takich ludzi jak ona sprawą ograniczenia ruchu na
drodze prowadzącej na uczelnię zajmą się dzisiaj radni dzielnicowej komisji
architektury, urbanistyki, gospodarki przestrzennej i ekologii.
– Nie można już dłużej czekać. Ruch samochodowy w Lesie Bielańskim jest coraz
większy. A wciąż pojawiają się nowe zagrożenia, jak choćby pomysł władz
uniwersytetu, by wybudować na terenie kampusu dwupiętrowy parking – mówi
przewodniczący tej komisji radny Kacper Pietrusiński. Natomiast miasto myśli
o uruchomieniu na ul. Dewajtis linii autobusowej, która łączyłaby ul.
Marymoncką z kampusem uniwersyteckim.
Nie dla autobusów
Tej koncepcji stanowczo sprzeciwiają się ekolodzy. – Autobus to też spaliny.
Proponujemy zorganizować komunikację od strony Wisłostrady – mówi Marcin
Jackowski, ekolog ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze. Ponadto ekolodzy
domagają się wprowadzenia przepustek oraz opłat za przejazd ul. Dewajtis.
Komisja Rady Dzielnicy Bielany zbierze się dzisiaj o godz. 18.30 w urzędzie
przy ul. Przybyszewskiego 70/72, w jej obradach mogą uczestniczyć wszystkie
zainteresowane osoby.
Data: 2006-02-20
DANIEL ZYŚK dzysk@zw.com.pl