antefiks 19.04.06, 07:55 Co to za propaganda?? gdzie te TYSIĄCE się podziewają na codzień? Ja rowerzysty w centrum nie widziałem od lat! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
antefiks Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście na ... 19.04.06, 07:56 Gdzie te TYSIĄCE? Ja rowerzysty w centrum nie widziałem od lat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x To idź do lekarza od oczu IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 19.04.06, 12:13 ...jak "nie widziałeś". A może pracujesz w szaletach na Dworcu Centralnym i na powierzchnię nie wychodzisz? Kilkadziesiąt tysięcy to na przykład 20 tysięcy. Rowerzystów widać, jest ich wielokrotnie mniej, niż w Berlinie, ale i zdecydowanie więcej, niż 5-10 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
olecky Re: Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście n 19.04.06, 07:59 antefiks napisał: > Ja rowerzysty w centrum nie widziałem od lat! moze juz najwyzszy czas, by udac sie do okulisty? pozdrawiam, olek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 08:14 Krzysiek, a czym TY przyjechales dzis do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffi Re: Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście n IP: *.broadband.pl 19.04.06, 08:32 Proponuję otworzyć oczy, ablo zmienić centrum dzielnicy Wesoła, na centrum Warszawy. Z moich znajomych codziennie do lub przez Centrum jeździ z 30 osób. Odpowiedz Link Zgłoś
antefiks Re: Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście n 19.04.06, 12:03 co 30 osób, to nie "kilkadziesiąt tysięcy"... Przejazd przez centrum rowerem odstrasza! Centrum dzielnicy Wesoła to las pełen rowerowych szlaków, może dlatego po włączeniu Wesołej do Warszawy liczba cyklistów tak gwałtownie wzrosła?? W centrum o rowerzystę trudno nawet na Nowym Świecie, który wydaje się być stworzony do rowerowej jazdy. Przez centrum można przejecheć Alejami Ujazdowskimi albo Marszałkowską (tam, gdzie jest ścieżka). TYLE. Jeżeli się nazbierało "kilkadziesiąt tysięcy" gdzieś z tarchomińskich czy ursynowskich dojazdów do szkoły, to gratuluję! Możemy poczuć się "rowerową stolicą Polski". Może kiedy MASĄ KRYTYCZNĄ wyjeździmy sobie prawdziwe ścieżki rowerowe, to będzie można poważnie świętować "kilkadziesiąt tysięcy" rowerzystów w Warszawie. Teraz niebardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
sneaker Nie ma się co dziwić 19.04.06, 08:47 że ludzie nie chcą jeździć na rowerach po mieście. Wymieniany w artykule remont Marszałkowskiej świetnie obrazuje przychylność włodarzy miejskich temu typowi transportu - pozostaje tam jazda po chodniku, bo jezdnia jest tylko w jednym kierunku. Dodatkowo jazda ulicą może nauczyć, że kierowcy zasad ruchu dorgowego o ile w ogóle przestrzegają, to w stosunku do "większych" od siebie; rowerzysta dla większości nic ne znaczy, chociaż podczas jazdy jezdnią podlega takim samym prawom. Piesi to już w ogóle dramat, a ściślej mówiąc tragedia - ciągła pretensja, że ktoś jeździ po chodniku (a niby co mam łamać przepisy i jeździć trasą łazienkowską?), ale spróbuj im zwrócić uwagę, że ustawili się na ścieżce rowerowej lub po niej spacerują, to zbesztają Cię gorzej niż za jazdę chodnikiem. Ot taki kraj, taka kultura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: veritas4 Re: Nie ma się co dziwić IP: *.starnettelecom.pl 19.04.06, 09:03 kierowcy - wiadomo, chociaz oni akurat nie roznicuja w stosunku do kogo nie przestrzegaja przepisow, trend jest powszechny i dotyka rowerzystow szczegolnie dlatego ze sa wlasnie slabsi ale i rowerzysci powinni uderzyc sie w piersi, tak jak piszesz jadac na jezdni sa takimi samymi uzytkownikami drogi jak kierowcy tymczasem i u nich z przestrzeganiem przepisow nie jest najlepiej wydaje mi sie ze sami siebie traktuja bardziej ulgowo, tak jakby przepisy dotyczyly tylko aut roznica jest taka ze skutki zlamania przepisow przez rowerzyste sa daleko mniej przykre, chyba ze dla nich samych wiem to bo sam raz lezalem na pasach po zderzeniu z palantem na rowerze skonczylo sie na brudnych spodniach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratdog Re: Nie ma się co dziwić IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 12:30 Oczywiście, piesi zawsze wszystkiemu winni. Kierowcom, bo próbują przejśc przez ulicę. A teraz rowerzystom, bo śmią chodzić po ulicach. Rozumiem potrzeby i często uzasadnione pretensje rowerzystów, ale powinniśmy się wszyscy nauczyć porozumiewać i poruszać. Chodnik jest do chodzenia, a nie do jeżdżenia rowerem i parkowania samochodów. Nie można brać odwetu na innych za to, że jakis kretyn zaparkował samochód na ścieżce rowerowej. Czy na tej samej zasadzie powinienien atakowac każdego rowerzystę, który pędzi rowerem po chodniku? Nonsens. Wydaje mi się, że obok walki o ścieżki rowerowe dobrze byłoby powalczyć o kulturę zachowań. A Masa Krytyczna, to może fajna zabawa, ale na razie pogłebia podziały. Moim zdaniem wynika to stąd, że to głównie niezła promocja kilku sklepów rowerowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Knur Re: Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście n IP: *.acn.waw.pl 19.04.06, 09:07 Rowerzyści naprawdę nie potrzebują "ścieżek rowerowych". Oni potrzebują "dróg rowerowych". Jak sama nazwa wskazuje, ścieżka nie nadaje się do jazdy, jej przeznaczeniem jest spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
olecky Re: Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście n 19.04.06, 09:09 tak naprawde to wcale sie nie dziwie, ze te kilkudziesieciu tysiecy rowerzystow niespecjalnie jest widoczne na codzien - jak na dwumilionowe miasto to nieduzo, w Berlinie jest lekko liczac 10 razy tyle, nie mowiac o miastach Danii czy Holandii. Dodatkowo ci, ktorzy jezdza, z reguly przemykaja sie bocznymi ulicami, parkami i skwerami, w zwiazku z czym sa slabo widoczni na zza szyby samochodu. rowery w przeciwienstwie do samochodow nie smrodza, nie halasuja i nie blokuja codziennie miasta, wiec nie rzucaja sie tak w oczy, ale faktem jest, ze korzysta z nich juz tyle osob co np. z Trasy Siekierkowskiej. A stoleczne wydatki na sciezki rowerowe sa rzedu ulamka procenta tego, co topione jest w Trasie Siekierkowskiej. pozdrawiam, olek Odpowiedz Link Zgłoś
antefiks Re: Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście n 19.04.06, 12:13 A nie wydaje Wam się absurdalne, że szeroka na klikadziesiąt metrów Marszałkowska (przed domami centrum) ma piękną nową nawierzchnię, piękne nowe pasy ( w tym kilka metrów jedynie dla autobusów i taksówek) a nie znalazł się na niej pas dla rowerzystów?? We wspomnianym Berlinie, pasy dla ruchu w centrum są bez porównania węższe, a po prawej, przy chodniku, zawsze znajduje się co najmniej metrowy, oznaczony innym kolorem, pas dla rowerów! Nie mówcie proszę, że trzeba wielkich pieniędzy na wytyczenie pasów ruchu dla rówerów w Warszawie... trzeba jedynie CHCIEĆ. I Gazeta Wyborcza, zamiast ogłaszać sukces "zdrowego trybu życia" tysięcy Warszawiaków, powinna użyć swoich tajemniczych wpływów i nieskrępowanej niczym mocy urabiania opinii publicznej do ZORGANIZOWANIA (a GW organizować potrafi) w Warszawie EUROPEJSKIEJ (a GW lubi kiedy jest europejsko) sieci ścieżek/dróg/pasów rowerowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cadowiec Re: Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 09:16 szkoda że wzdłuż Targowej i Grochowskiej nie ma ścieżki.Wogóle po prawej stronie Wisły to PISowcy raczej kombinują sobie mieszkania niż zajmują się sprawami mieszkańców Odpowiedz Link Zgłoś
petrolot44 Re: Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście n 19.04.06, 09:53 No właśnie. Sama przeprawa z Pragi do Centrum to niezła sztuka. Jak chcesz dostać się do Centrum z Pragi Poudnie, to najlepiej Poniatowskim. Kiedyś często jeździłem tam rowerem po jezdni. Łączenia w jezdni wyrzucały w powietrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Re: Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 09:27 Czytaj ze zrozumieniem: w centrum nie widać rowerzystów bo jest niebezpiecznie i brak tras rowerowych... Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Benzyna droga. 19.04.06, 10:25 Piraci ze szrottvagenow przerzucili sie na kradzione rowery. Tak sie maskuja, ze ich nie widac. Ale nadal nie znaja przepisow. Sciezki im budowac? Po co, skoro i tak lamiac przepisy jezdza nagminnie po jezdni wzdluz sciezek. Odpowiedz Link Zgłoś
kriss67 Re: Benzyna droga. 19.04.06, 11:48 Cześc Kiler. Widze, że żądnego wątku rowerowego nie przegapisz.:):) Rowerowe Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Benzyna droga. IP: *.tss.stsa.pl / *.stsa.pl 19.04.06, 14:15 oho, ja też cię nie mogę czytać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pieszy Nienawidzimy miłosników dwóch pedałów! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 11:28 Cykliści to rozjeżdżają pieszych na chodnikach i przejściach dla pieszych !!! Policja mogłaby wreszcie zacząć strzelać do tej hordy ulicznych zbrodniarzy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
krecik6982 Nienawidzimy miłosników dwóch pedałów! Ja też 19.04.06, 12:04 To prawda że automaniacy jeżdżą daleko od ideału, ale i tak daleko im do chamstwa i brutalności właścicieli dwóch kółek, którzy za nic mają zdrowie pieszych, wiele razy widziałem jak taki rozpędzony kolarz dosłownie wjeżdżał w idących ludzi, łatwo można zgadnąć czym się skończy, gdy rozpędzona masa żelastwa z osiłkiem na siodełku wpadnie na ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Nienawidzimy miłosników dwóch pedałów! Ja te IP: *.iel.waw.pl 19.04.06, 12:08 Rowerzysta na ulicy to jak lotniarz na lotniskiem FJK.... Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Nienawidzimy miłosników dwóch pedałów! Ja te 19.04.06, 13:44 > To prawda że automaniacy jeżdżą daleko od ideału, ale i tak daleko im do > chamstwa i brutalności właścicieli dwóch kółek, którzy za nic mają zdrowie > pieszych, wiele razy widziałem jak taki rozpędzony kolarz dosłownie wjeżdżał > w idących ludzi, łatwo można zgadnąć czym się skończy, gdy rozpędzona masa > żelastwa z osiłkiem na siodełku wpadnie na ciebie. A teraz powiedz, ile osób zginęło w Warszawie pod kołami samochodu, a ilu zginęło rozjechanmych przez rower. Odpowiedz Link Zgłoś
okropa Re: Nienawidzimy miłosników dwóch pedałów! 19.04.06, 13:23 Wiesz Pieszy podążając tropem twojego myślenia równie dobrze można by powiedzieć, że policja powinna strzelać do hordy pieszych (a najgorsi są ci z pieskami na smyczy)którzy notorycznie rozłażą się po ścieżkach rowerowych pomimo, że mają obok wytyczone ścieżki dla pieszych... Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Nienawidzimy miłosników dwóch pedałów! 19.04.06, 13:45 > Cykliści to rozjeżdżają pieszych na chodnikach i przejściach dla pieszych !!! > Policja mogłaby wreszcie zacząć strzelać do tej hordy ulicznych > zbrodniarzy !!! Nie wiem, kto kogo rozjeżdża, ale statystyki jasno pokazują, ze masz nieskończenie większą szansę, że krwawy placek zrobi z ciebie lub twoich bliskich samochód, a nie rower. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Nienawidzimy miłosników dwóch pedałów! 19.04.06, 13:50 Nie wazne kto z kogo zrobi placek. Wazne kto jest winien. Na 90% przypadkow winni sa rowerzysci. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Nienawidzimy miłosników dwóch pedałów! 19.04.06, 13:54 Winni czego? Może winni rozjechania pieszego przez samochód też są winni rowerzyści? Ten koleś, co rozjechał 5 osób na przystanku, to pewnie rowerem pomykał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Nienawidzimy miłosników dwóch pedałów! IP: *.tss.stsa.pl / *.stsa.pl 19.04.06, 14:19 z ciebie ktoś chyba już dawno zrobił krowi placek, wg jakiej statystyki te 90% baranku??? jakie to źródełko podało? może Fakcik??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan rowerzyści wjeżdżający w ludzi z prędkoscią 150km/ IP: *.chello.pl 20.04.06, 02:19 to mordercy! nie da sie tego ukryć. Pamiętam o paru takich wypadkach - jakiś rowerzysta jechał nieprzepisowo 120 km/godz na Moście Grota i wjechał w ludzi na przystanku. Podobny wypadek tyle ze z prędkością 150km/godz miał miejsce w ub. roku na Krakowskiej w Raszynie. Aha! Otylia J. znana plywaczka też jadąc swoim rowerem 180km/godz wyprzedzała 3 tiry na trasie do Płocka i zderzyła się z drzewem zabijając brata. Co prawda nie siedzi, bo jest słynna, ale będzie żyć z wyrzutami sumienia do końca życia. tak tak... rowerzyści to niesamowite zagrożenie na naszych kochanych polskich drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
koszatek Re: rowerzyści wjeżdżający w ludzi z prędkoscią 1 20.04.06, 11:04 Moje doświadczenia są takie, że wielu rowerzystom brak wyobraźni. Np. wjazd z prędkością 25-35 km/h na przejście dla pieszych łatwo może skończyć się kolizją z autem skręcającym na "zielonej strzałce", bo nie zawsze widoczność jest odpowiednia i wyłaniający się np. zza kiosku rowerzysta zaskakuje kierowcę. Może warto byłoby wprowadzić na terenie Warszawy obowiązek posiadania przez rowerzystę prawa jazdy. Nieletni bez prawa jazdy - pod opieką dorosłego posiadającego prawko. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: rowerzyści wjeżdżający w ludzi z prędkoscią 1 20.04.06, 13:32 > Moje doświadczenia są takie, że wielu rowerzystom brak wyobraźni. > Np. wjazd z prędkością 25-35 km/h na przejście dla pieszych łatwo może > skończyć się kolizją z autem skręcającym na "zielonej strzałce", bo nie > zawsze widoczność jest odpowiednia i wyłaniający się np. zza kiosku > rowerzysta zaskakuje kierowcę. Po pierwsze rowerzyści generalnie mają instynkt samozachowawczy i wbrew pozorom uważają, a po drugie skutki swojej nieodpowiedzialności odczuje i to dokliwie przede wszystkim sam rowerzysta. Gorzej z nieodpowiedzialnoscią kierowców, bo tu dotkliwe skutki z reguły odczuwa kto inny (np. pieszy). > Może warto byłoby wprowadzić na terenie Warszawy obowiązek posiadania przez > rowerzystę prawa jazdy. Nieletni bez prawa jazdy - pod opieką dorosłego > posiadającego prawko. Dziękuję za debilny pomysł, podaj jeszcze jakieś, to się pośmieję. Odpowiedz sobie najpierw na pytanie, czy obowiązek posiadania prawa jazdy spowodował, że wszyscy kierowcy lub chociaż większośc kierowców przestrzega przepisów, a potem pogadamy. No ale trudno wymagać sensownych pomysłów od zwolennika zaasfaltowania Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Jeszcze jedna uwaga 20.04.06, 13:46 Skoro już jesteśmy przy skręcaniu samochodem, to jest taki przepis, który mówi, ze kierowca skręcający na na skręcie warunkowym (czyli tzw. zielonej strzałce) powinien się zatrzymać przed sygnalizatowem, rozejrzeć się i dopiero potem ewentaulanie ruszyć. I co, zatrzymują się? A prawo jazdy zwykle mają. Tak więc sami kierowcy tez powinni posypać głowę popiołem, zamiast obwiniac o całe zło polskich dróg władze, rowerzystów i pieszych. Przy skręcie ktoś może wyłonić się nagle zza kiosku, to prawda. Może to być rowerzysta, może to być także biegnące dziecko (dzieci już tak mają, że lubią biegać, a nie zawsze lubią się rozglądać). Więc jeśli kierowca ma ograniczone pole obserwacji, to niech zachowa do k...y nędzy szczególną ostrożność! Odpowiedz Link Zgłoś
koszatek Re: Jeszcze jedna uwaga 20.04.06, 14:01 Nie wiem co ma piernik do wiatraka. Są kierowcy którzy łamią przepisy a są tacy, którzy nie łamią. A ja nie piszę o kierowcach, tylko o _konkretnej_ grupie rowerzystów: takich którzy mają dość sił i dostatecznie dobry sprzęt, aby zapylać po mieście 30 czy 40 na godzinę, a jednocześnie nie mają doświadczenia, jak to wygląda z punktu widzenia kierowcy. Dziecko zazwyczaj nie biegnie z prędkością 30 na godzinę. Rowerzysta jadący ze sporą prędkością i _jednocześnie_ łamiący przepisy np. o jeździe po przejściu dla pieszych stwarza zagrożenie w ruchu, bo zmusza np. go ostrgo hamowania lub uniku. Dlatego rzucam prowokacyjnie hasło: jazda rowerem po śródmieściu tylko z prawem jazdy lub pod okiem opiekuna. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Jeszcze jedna uwaga 20.04.06, 14:07 I tak dobrze, że redukujesz absurdalne żądania - najpierw pisałes o całej Warszawie, teraz już tylko o Śródmieściu. Ale uwierz, że rowerzysci jadący 30-40 km/h jeżdzą _jezdnią_, a nie chodnikiem, czy ścieżką rowerową. Jazda z taką prędkością ścieżką czy zwłaszcza chodnikiem jest po prostu skrajnie niewygodna i męcząca z uwagi na rodzaj nawierzchni. Skoro już chcesz, aby rowerzyści wiedzieli, jak to jest z punktu widzenia kieorwcy, to może i niech kierowcy dowiedzą się, jak to jest z punktu widzenia rowerzysty. Ot np. 5 godzin obowiązkowej jazdy rowerem po mieście (w tym po centrum) w ramach kursu na prawko i kierowcy tez pewne rzeczy zrozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: garf ścieżki IP: *.chello.pl 19.04.06, 12:27 Chciałabym, żeby przy każdej większej drodze w W-wie była ścieżka rowerowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: razor fakt i prawda, coraz więcej widzę rowerzystów.... IP: *.comtegra.pl 19.04.06, 13:55 i coraz bardziej mnie to raduje :) a co do przejazdów z jednego miejsca do drugiego, staram się głównie jeździć ulicami, więc na ogół staram się jechać po najkrótszą drogą:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Coraz więcej warszawiaków jeździ po mieście n IP: *.tss.stsa.pl / *.stsa.pl 19.04.06, 14:08 W Warszawa jest rzeczywiście bardzo niebezpieczna dla cyklistów. Jeszce w ubiegłym roku mieszkałam na Mokotowie i miałam przyjemność dojeżdżać do pracy rowerem. Zapewniam że uroczo jest wsiąść na miejski i w kiecce i pantoflach pomykać do biura :-) !!! Odkąd mieszkam po drugiej stronie Wisły nie pozwalam sobie jednak na ten luksus - przejazdy mostami (z wyjątkiem 2 nowych) są bardzo niebezpiecznie! w ubiegłym tygodniu sama byłam świadkiem wypadku na Poniatowskim, kiedy kierowca bombowca (Golfa) nie był uprzejmy zauważyć grupy odblaskowo ubranych roweżystów, którzy zgodnie z prawem jechali ulicą. Nie ma u nas kulturalnych kierowców, jak u zachodnich sąsiadów, nie ma też dróg dla rowerów. pytanie DLACZEGO??? przecież jazda rowerem ma same plusy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... rowerzystom-debilom: STOP IP: *.icm.edu.pl 19.04.06, 14:10 Na drodze z Wilanowa do Konstancina wzdłuż drogi jest praktycznie pusty, szeroki chodnik po którym jeżdżą na rowerach całe rodziny. Jednak zadziwiająco często znajdzie się jakiś rowerzysta-debil, który musi zademonstrować na co go stać i pcha się ulicą między samochodami stwarzając zagrożenie dla siebie i kierowców - bo to przecież żadna przyjemność kogoś rozjechać. Podobnie na mostach - jak jest pusty chodnik to nie można nim rowerkiem pojechać? Naprawdę to jakiś punkt honoru, że trzeba tamować ruch na wąskiej jezdni? O samobójcy, który pchał się, rowerkiem a jakże, przez tunel przy dworcu zachodnim nawet żal wspominać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: rowerzystom-debilom: STOP IP: *.tss.stsa.pl / *.stsa.pl 19.04.06, 14:14 no ale chodzi o normalnych ludzi, którzy chcą sobie do szkoły czy pracy pojechać, a nie o samobójców - ci zdarzają się w każdej grupie społecznej, ale to margines, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: rowerzystom-debilom: STOP IP: *.icm.edu.pl 19.04.06, 14:22 Prawda, prawda, tylko niech będzie jakaś separacja ruchu. Jestem jak najbardziej za ścieżkami rowerowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: rowerzystom-debilom: STOP 19.04.06, 18:53 Gość portalu: ... napisał(a): > Na drodze z Wilanowa do Konstancina wzdłuż drogi jest praktycznie pusty, > szeroki > chodnik po którym jeżdżą na rowerach całe rodziny. Jednak zadziwiająco często > znajdzie się jakiś rowerzysta-debil, który musi zademonstrować na co go stać i > pcha się ulicą między samochodami stwarzając zagrożenie dla siebie i kierowców "Rowerzysta DEBIL" - oto określenie człowieka , poruszającego się zgodnie z przepisami. Ten naród spadł na psy.. Jak ci przeszkadzają rowerzyści na jezdni, to zacznij jeździć autostradami.. Odpowiedz Link Zgłoś
lakiana Re: ludziom-debilom: STOP 20.04.06, 00:07 Gość portalu: ... napisał(a): > Na drodze z Wilanowa do Konstancina wzdłuż drogi jest praktycznie pusty, > szeroki > chodnik po którym jeżdżą na rowerach całe rodziny. To nie chodnik, to droga rowerowa. > Jednak zadziwiająco często > znajdzie się jakiś rowerzysta-debil, który musi zademonstrować na co go stać i > pcha się ulicą między samochodami stwarzając zagrożenie dla siebie i kierowców Przykro mi, ale jazda rowerem po ulicach jest zgodna z prawem i konieczna [nakazana przepisami] gdy nie ma drogi rowerowej. Jeśli ci zależy, walcz o drogi rowerowe. Byle nie z kostki Bauma, bo po tym jeździć nie będę, bo chce mi się wymiotować po kilkuset metrach od chybotania. > Podobnie na mostach - jak jest > pusty chodnik to nie można nim rowerkiem pojechać? Nie można, jeśli tam nie ma ścieżki, ograniczenie jest poniżej 60km/h i chodnik jest węższy niż 2m. Wtedy należy jechać ulicą. Takie właśnie mamy przepisy. A chodnik na moście Grota-Roweckiego w pewnym miejscu ma poniżej 50cm szerokości (mierząc od słupa/latarni do ogranicznika od jezdni) - i niby jak miałabym tam zmieścić kierownicę? > Naprawdę to jakiś punkt > honoru, że trzeba tamować ruch na wąskiej jezdni? Naprawdę to jest punkt honoru, żeby tamować ruch, stojąc w korku i to tuż przy krawędzi, żeby rowerzysta nie mógł przejechać i musiał [niebezpieczny] slalom uskuteczniać? > O samobójcy, który pchał się, > rowerkiem a jakże, przez tunel przy dworcu zachodnim nawet żal wspominać... Często tam pcham się, wyjeżdżając z Bitwy Warszawskiej - nigdzie nie ma zjazdu na tą ścieżkę z ulicy, nie mam tego jak zrobić, zatem robię to na parę metrów przed starymi budynkami przy Bema 65 (przed stacją benzynową) Standard budowania dróg rowerowych przewiduje, że nie będzie krawężników wyższych niż 1cm - zatem dopóki je widzę, mogę się tłumaczyć, że nie mam jak wjechać... W tunelu włączam światła, jadę przepisowo i to ty masz problem. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: ludziom-debilom: STOP 20.04.06, 11:16 lakiana napisała: > > To nie chodnik, to droga rowerowa. Tym bardziej, ciekawy jest casus samobojcy na jezdni, gdy droga rowerowa wzdluz. Jak to bylo w kodeksie drogowym i prawie ustanowionym? Rowerzysta nie moze jezdzic na jezdni jesli ma wyznaczona droge rowerowa. > Przykro mi, ale jazda rowerem po ulicach jest zgodna z prawem i konieczna [naka > zana przepisami] gdy nie ma drogi rowerowej. Jeśli ci zależy, walcz o drogi row > erowe. Byle nie z kostki Bauma, bo po tym jeździć nie będę, bo chce mi się wymi > otować po kilkuset metrach od chybotania. To nie ma znaczenia z czego jest ta droga roferofa. Wazne jest, ze prawo nakazuje rofetyszysci jezdzic na sciezce a nie na jezdni. Wiec nie jest zgodne z prawem jezdzenie po jezdni. > > Naprawdę to jest punkt honoru, żeby tamować ruch, stojąc w korku i to tuż przy > krawędzi, żeby rowerzysta nie mógł przejechać i musiał [niebezpieczny] slalom u > skuteczniać? Zgodnie z prawem i przepisami kierowca jest zobowiazany (musi) jezdzic jak najblizej prawej krawedzi jezdni. Nie jest zgodne z prawem jezdzenie slalomem miedzy samochodami i nie jest zgodne omijanie z prawej strony pojazdow, ktore uczestnicza w ruchu a nie wykonuja skretu w lewo. Pas jezdni jest jeden i przeznaczony dla jednego pojazdu. Drugi pojazd na tym samym pasie jest swiadomym narazaniem sie na samobojstwo. > .. W tunelu włączam światła, jadę przepisowo i to ty masz problem. Lamiesz kilkanascie przepisow. To Twoi spadkobiercy beda mieli problem. Mundrosc, ktora wyszla z ostatniego akapitu kwalifikuje Ciebie do intensywnego zamkniecia w odosobnieniu bez klamek. Bo narobisz krzywdy temu, ktory Ciebie rozjedzie. Nikt nie chce celowo zabijac, nawet jesli sa tacy co sie o to prosza. Jest sciezka - sciagasz swoje ociezale miejsce, gdzie plecy traca szlachetna nazwe i nozkami przechodzisz do sciezki. Ale co tu tlumaczyc dziecku, ktore przezywa egzystencjalne problemy dojrzewania. Odpowiedz Link Zgłoś
lakiana Re: ludziom-debilom: STOP 20.04.06, 13:26 warzaw_bike_killerz napisał: > Tym bardziej, ciekawy jest casus samobojcy na jezdni, gdy droga rowerowa wzdluz. dopóki nie ma zjazdu, to rowerzysta bedzie jechał po jezdni. Również w tym przypadku, kiedy ma np. ścieżkę rowerową wyznaczoną po drugiej stronie ulicy - nie będzie się przeprawiał przez środek ulicy nagle, aby za wszelką cenę być na ścieżce. > To nie ma znaczenia z czego jest ta droga roferofa. Ma znaczenie, bo u nas drogi rowerowe są budowane niezgodnie ze standardami - co pozwala mi twierdzić, że to nie są drogi rowerowe. A co, jeśli na ścieżce leży 2m śniegu? Mam go zlizywać i jechać? Odchuchiwać sobie przejazd, czy też raczej skorzystać z ulicy? Jechałeś kiedyś na rowerze szosowym po niefazowanej ścieżce? > Zgodnie z prawem i przepisami kierowca jest zobowiazany (musi) jezdzic jak > najblizej prawej krawedzi jezdni. Pokaż mi ten przepis. > Nie jest zgodne z prawem jezdzenie slalomem > miedzy samochodami i nie jest zgodne omijanie z prawej strony pojazdow, ktore > uczestnicza w ruchu a nie wykonuja skretu w lewo. Rower, kiedy samochody stoją na światłach, jest zobowiązany wyjechać przed samochody, tak, aby być widocznym dla kierowców - aby wiedzieli, że tam jest i zdążyli się przygotować do tego. Jakoś trzeba do tego przodu dojechać, prawda? > > .. W tunelu włączam światła, jadę przepisowo i to ty masz problem. > > Lamiesz kilkanascie przepisow. Łamię pośrednio jeden. Nie mam możliwości niełamania go, bo nie było nigdzie po drodze wjazdu na tą cholerną ścieżkę. Mam możliwość niełamania go przed Bema 65, gdzie jest boczna uliczka, w którą mogę w prawo skręcić i od razu w lewo na ścieżkę. PoRD nie wymaga ode mnie umiejętności nagłego wskakiwania na chodnik (i zabrania tego, bo żeby dojechać do ścieżki, musiałabym wjechać na chodnik - byłabym rowerzystą na chodniku - a jeśli mam być pieszym na chodniku, to kiedy mam zejść z roweru? na ulicy?) Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: ludziom-debilom: STOP 20.04.06, 13:35 Z nim się nie dogadasz. Sam się publicznie chwali łamaniem przepisów (np. jazdą 80 km/h Miodową), ale od rowerzystów wymaga ich przestrzegania. Ten typ już tak ma. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: ludziom-debilom: STOP 20.04.06, 14:10 Bo Warszawa nie jest terenem zabudowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: ludziom-debilom: STOP 20.04.06, 14:09 lakiana napisała: > > Zgodnie z prawem i przepisami kierowca jest zobowiazany (musi) jezdzic ja > k > > najblizej prawej krawedzi jezdni. > > Pokaż mi ten przepis. Art. 16. pkt 4. A teraz Ty mi pokaz przepis na: lakiana napisała: > dopóki nie ma zjazdu, to rowerzysta bedzie jechał po jezdni. > Rower, kiedy samochody stoją na światłach, jest zobowiązany wyjechać przed samochody, tak, aby być widocznym dla kierowców <<<< Wiekszej bzdury nie chyba czytalem>>>>> Cala reszta jest bzdura kompletna. PORD pozwala Ci byc pieszym prowadzacym rower. Poza tym - jesli nie ma parkingow, to PORD rownie dobrze moze mnie zobowiazywac do parkowania na sciezce rowerowej. Jesli juz tak bardzo absurdalnie chcemy wypisywac swoje wyimaginowane "mundrosci" . Mnie nie obchodzi stan sciezki rowerowe, tak jak Ciebie nie obchodzi, ze nie ma parkingow i musze parkowac na negowanej przez CIEBIE sciezce rowerowej. Skoro nie nadaja sie do jazdy, to przynajmniej parking sobie zrobie z tych "nieodsniezonych", "brukowanych", "niebezpiecznych". Nie badz "psem ogrodnika". Odpowiedz Link Zgłoś
lakiana Re: ludziom-debilom: STOP 20.04.06, 17:00 warzaw_bike_killerz, powiedz, czym jeździsz i gdzie zwykle parkujesz, skoro tak uwielbiasz mandaty za nielegalne parkowanie na ścieżkach :) Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: ludziom-debilom: STOP 20.04.06, 17:21 przeciez to nie sa sciezki. Sama piszesz jak bardzo sa one nie dostosowane. lakiana napisała: "Ma znaczenie, bo u nas drogi rowerowe są budowane niezgodnie ze standardami - co pozwala mi twierdzić, że to nie są drogi rowerowe." Co stoi na przeszkodzie, zebym tak samo twierdzil, widzac w tym "czyms" miejsca parkingowe? PS. Czekam na paragrafy z KD pozwalajace na cytowane czeste przewinienia "pozal sie boze" cyklistow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anal&tik nervowy To już taka bida w naszym mieście ,że na rowerach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 14:55 trzeba zapierdzielać do pracy ? W autobusach ,metrze i tramwajach syf od nieumytych ,zfrustrowanych rodaków i złodzieji,korki ,bo populistyczne rządy nie potrafiły zrobić obwodnicy i zamiejscowi czy chcą czy nie chcą to muszą jechać i korkować nasze miasto . Chiny mamy . Już Jeremy Clarksson udowodnił ,że w Londynie do pracy szybciej się dobiegnie ,niż dojedzie samochodem hahaha . Odpowiedz Link Zgłoś