skiela1
25.04.06, 05:42
Tereny między Żyrardowem, Mszczonowem a Puszczą Mariańską są najlepszą
lokalizacją dla nowego międzynarodowego lotniska - zdecydowała hiszpańska
firma Ineco-Sener, która pomaga rządowi w wyborze.
Okolice Mszczonowa wygrały ze względu na centralne położenie, bliskość dwóch
największych aglomeracji -Warszawy (45 km) i Łodzi (90 km) - oraz istniejącą i
planowaną infrastrukturę drogową oraz kolejową. Tutaj przecinają się główne
szlaki komunikacyjne kraju.
Nowy port, który będzie mógł obsłużyć 50 mln pasażerów rocznie, ma m.in.
odciążyć mocno zatłoczone warszawskie Okęcie. Zdaniem byłego prezesa Urzędu
Lotnictwa Cywilnego Krzysztofa Kapisa Okęcie stanie się niewydolne już w 2015
roku. Po jego rozbudowie, która powinna zakończyć się w lipcu przyszłego roku,
będzie mogło przyjmować rocznie około 10 milionów pasażerów. To o 4,6 miliona
za mało w stosunku do prognoz rządowych.
Na razie trudno oszacować koszty nowego lotniska. Eksperci twierdzą, że trzeba
je liczyć w miliardach euro. Budowa może potrwać około ośmiu lat.
Mszczonów konkurował z kilkoma gminami, m.in. z Babskiem koło Skierniewic,
Modlinem, Nowym Miastem nad Pilicą, Radomiem, Sochaczewem oraz Wołominem.
Rywalizacja była duża, bo wiadomo, że wraz z taką inwestycją pojawią się nowe
miejsca pracy. Nie tylko przy jej realizacji, ale również w trakcie
eksploatacji nowego portu. Każdy milion pasażerów to trzy tysiące
zatrudnionych osób, z czego połowa w bliskiej odległości od lotniska.
Decyzje o rozpoczęciu inwestycji podejmie rząd, najpierw jednak musi
zaakceptować wskazaną przez Hiszpanów lokalizację. Zdaniem Eugeniusza Wróbla,
wiceministra transportu i budownictwa, decyzja o rozpoczęciu inwestycji będzie
uzależniona m.in. od tego, czy nasz narodowy przewoźnik zdecyduje się na
przeniesienie swojej bazy do nowo powstałego portu. Nowy prezes LOT zapowiada,
że taka ewentualność będzie rozważana.
AGNIESZKA STEFAŃSKA