warzaw_bike_killerz
22.05.06, 11:34
W swietle informacji o studentce, ktora zadenuncjowala swoja pijana
wykladowczynie strazy miejskiej, dopadla mnie watpliwosc. Waga wartosci, honor
i donosicielstwo.
Czym sie rozni studentka donoszaca na pijana wykladowczynie od ksiedza z
teczka w IPN-ie? Obie postaci donosily do aparatu wladzy. Waga niejednokrotnie
byla taka sama - co za roznica doniesc na swojego sasiada, ze powinna go
dotyczyc akcja "hiacynt", czy na wykladowczynie, ze pijaczka.
Z jednej strony cale listy donosicieli, z drugiej strony nie ewidencjonowani
cichodonosiciele.
Efekt donosicielstwa jest taki sam - komus ktos zrujnowal zycie. Czy stosunek
do donosicielstwa zalezy od systemu politycznego? Czy istnieje dobre
donosicielstwo i zle donosicielstwo? W ktory miejscu rozpoczyna sie zle
donosicielstwo?