Dodaj do ulubionych

Donosicielstwo - cnota czy występek?

22.05.06, 11:34
W swietle informacji o studentce, ktora zadenuncjowala swoja pijana
wykladowczynie strazy miejskiej, dopadla mnie watpliwosc. Waga wartosci, honor
i donosicielstwo.
Czym sie rozni studentka donoszaca na pijana wykladowczynie od ksiedza z
teczka w IPN-ie? Obie postaci donosily do aparatu wladzy. Waga niejednokrotnie
byla taka sama - co za roznica doniesc na swojego sasiada, ze powinna go
dotyczyc akcja "hiacynt", czy na wykladowczynie, ze pijaczka.
Z jednej strony cale listy donosicieli, z drugiej strony nie ewidencjonowani
cichodonosiciele.
Efekt donosicielstwa jest taki sam - komus ktos zrujnowal zycie. Czy stosunek
do donosicielstwa zalezy od systemu politycznego? Czy istnieje dobre
donosicielstwo i zle donosicielstwo? W ktory miejscu rozpoczyna sie zle
donosicielstwo?
Obserwuj wątek
    • Gość: kixx Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.acn.waw.pl 22.05.06, 11:44
      moge zrozumiec oburzenie studentki z powodu pijanej wykladowczyni,nie jestem w
      stanie zrozumiec drogi ,jak wybrala
      swinstwo pierwszej wody

      ps.wiecej nie napisze,to jest temat na habilitacje,a nie krotki post na forum
      • sebpl Re: Powiadomienie - cnota czy występek? 22.05.06, 12:08
        Nonemcik, momencik...

        Przede wszystkim WBK uzyl w pytaniu ekspresywizmu, wykluczajac tym samym
        bezstronne poruszenie waznego tematu.
        Donosicielstwo jest okresleniem pejoratywnym i kojarzy sie z kolaborowaniem z
        okupantem.

        Rozumiem, ze WBK chodzilo o postawe obywatlaska zwracania sie w razacych i
        lamiacych normy spolecznesytuacjach do organow panstwowych by ten lad przywrocic.

        Na tak postawione pytanie jestem w stanie odpowiedziec, ze kooperacja obywateli
        z organami przynosi pozytywnerezultaty. Przywrocony zostal porzadek spoleczny,
        wszyscy wiedza wg jakich regul toczy sie zycie.

        Przyklad oburzonej studentki mnie nie gorszy.
        Znam zycie akademickie i wiem, ze niejednokrotnie po polowinkach nastepuje
        fraternizacja studentow z niektorymi wykladowcami i zdarza sie, ze wieczorne
        cwiczenia przy malej frekwencji studentow, zamiast w dusznych salach sa
        przenoszone do kawiarni czy pubu. To normalna praktyka, gdzie wiedze przekazuje
        sie luzniejszej formie. Pamietac jednak nalezy, ze alkohol nie jest wtedy
        pretekstem do przeniesienia cwiczen.

        Wykladowczyni byla PIJANA i niewywiazywala sie ze swoich obowiazkow zawodowych.
        Dlaczego mamy tracic czas i pieniadze na pijaka?
        Pamietam inny przypadek, gdy zajecia ze szkoly rodzenia prowadzila kompletnie
        nawalona pielegniarka. Przyszle matki byly przerazone, tym bardziej, ze owa
        pielegniarka asystuje rowniez przy porodach. Wezwano SM, pijaczke wywalono z pracy.

        Sa sytacje, w ktorych trzeba reagowac. Jakos nie slyszalem oburzenia na
        zgloszenie pijanego kierowce autokaru wycieczkowego. Ktos mi moze wyjasnic
        dlaczego. Czy reagowac nalezy tylko przy zagrozeniu zycia? Czy spadlismy juz tak
        nisko, ze dopiero zagrozenie zdrowia jest podstawa ladu spolecznego?
        • warzaw_bike_killerz Re: Powiadomienie - cnota czy występek? 22.05.06, 12:27
          sebpl napisał:

          > Rozumiem, ze WBK chodzilo o postawe obywatlaska zwracania sie w razacych i
          > lamiacych normy spolecznesytuacjach do organow panstwowych by ten lad przywrocic.

          Czy w takim razie, liste Wildsztajna nalezy odczytywac jako liste osob o
          prawidlowej postawie obywatelskiej?

          > Czy spadlismy juz tak nisko, ze dopiero zagrozenie zdrowia jest podstawa ladu
          > spolecznego?

          Moze tak, a moze ktos nam zaklada kajdany moralne z wyrazow "kapus" "donosiciel"
          "kolaborant". Moze dopiero to zagrozenie, budzi w nas instynkt samozachowawczy w
          postaci "postawy obywatelskiej".

          Co moze wyrosnac ze studentki, ktora osmielona swoim sukcesem bedzie dzwonic po
          straz miejska, bo sasiad pali na balkonie, bo sasiad zaparkowal lewym kolem na
          trawie, bo sasiad za glosno puszcza muzyke, bo sasiad ma koszulke z napisem
          "Giertych stop", bo sasiad slucha muzyki metalowej, czym razi jej uczucia
          religijne itp.. W kazdym przypadku jej postawa jest godna pochwaly w celu
          przywrocenia ladu spolecznego.

          Ja na swoich studiach tez spotkalem sie z wykladowcami "pod wplywem". Czy pijany
          potrafi gorzej przekazac swoja wiedze? Moze trzeba bylo zbojkotowac wyklad, isc
          do rektora, prosic o zwrot wydatkow (skoro byly zaoczne), poprosic o wyznaczenie
          wykladu w innym terminie.. czy ten incydent kwalifikowal sie wg Ciebie do
          zgloszenia Strazy Miejskiej? Czy moze byl to przyklad zdecydowanej
          nadgorliwosci? Moze teczke jej zalozyc na policji jako wzrocowej postawy
          obywatelskiej. Ku chwale ojczyzny!
          • tul_tul Re: Powiadomienie - cnota czy występek? 22.05.06, 13:09
            Panie Kierowniku, to pijak.....i ....złodziej, bo każdy pijak - to złodziej!!!
          • Gość: warszawianka_jedna Re: Powiadomienie - cnota czy występek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:25
            warzaw_bike_killerz napisał:

            > Co moze wyrosnac ze studentki, ktora osmielona swoim sukcesem bedzie dzwonic
            po
            > straz miejska, bo sasiad pali na balkonie, bo sasiad zaparkowal lewym kolem na
            > trawie, bo sasiad za glosno puszcza muzyke, bo sasiad ma koszulke z napisem
            > "Giertych stop", bo sasiad slucha muzyki metalowej, czym razi jej uczucia
            > religijne itp.. W kazdym przypadku jej postawa jest godna pochwaly w celu
            > przywrocenia ladu spolecznego.

            zawsze jest szansa, że taka osoba zareaguje również wtedy gdy, sąsiad będzie
            bił żonę i dzieci, głodził psa czy zastraszał sąsiadów.Być może po kilku
            interwencjach sąsiad się opamięta.
            Brak reakcji, pod zarzutem donosicielstwa, to zwykłe chowanie glowy w piasek.


            > Ja na swoich studiach tez spotkalem sie z wykladowcami "pod wplywem". Czy
            pijan
            > y
            > potrafi gorzej przekazac swoja wiedze?


            czy kierowca pod wpływem alkoholu potrafi gorzej prowadzić autobus?


            Moze trzeba bylo zbojkotowac wyklad, isc
            > do rektora, prosic o zwrot wydatkow (skoro byly zaoczne), poprosic o
            wyznaczeni
            > e
            > wykladu w innym terminie.. czy ten incydent kwalifikowal sie wg Ciebie do
            > zgloszenia Strazy Miejskiej? Czy moze byl to przyklad zdecydowanej
            > nadgorliwosci?

            być może można było załatwić sprawę bardziej dyskretnie ale co to zmienia?
            Nawalona "pani profesor" zwyczajnie nie szanuje ani swojej pracy ani studentów,
            ktorzy przyszli na wykład.Picie w miejscu pracy nie może być traktowane
            wybiórczo.
          • sebpl Re: Powiadomienie - cnota czy występek? 22.05.06, 14:20
            WBK czemu celowo pominales pierwszy akapit mojej wypowiedzi?
            Pamietna lista to lista wspolpracownikow, ktorzy otrzymywali za swoja "prace"
            wynagrodzenie. Wiec ten argument nie kwalifikuje sie do tej dyskusji. My mowimy
            o reagowaniu na patologie.

            Co do argumentow przy studentce; wymieszales roznej wagi wydarzenia, by stworzyc
            szum komunikacyjny i rozmyc ostrosc definicji powiadomienia. Koszulka z napisem
            to nie przestepstwo, parkowanie na trawniku podlega juz paragrafom.

            Zobacz sobie praworzadne panstwo Szwajcarie. Tam pirat drogowy zanim dojedzie do
            konca trasy to juz policja wie o jego przewinieniach dzieki obywatelom. A
            dlaczego obywatele tam dzwonia? Bo maja dzieci, bo chca byc zdrowi, bo po to w
            demokratycznym kraju jest prawo by go przerstrzegac.

            (Przepraszam wszystkich za literowki, ale pisze na macu z mozilli i kursor jest
            w calkiem innym miejscu niz literki - nawet nie wiecie, jaka udreka jest
            poprawianie w takich warunkach. Moze ktos zna dobra przegladarke na maca z
            polskimi znakami?)
      • d.z Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? 22.05.06, 12:11
        Co innego to donosicielstwo co innego zawiadomienie o przestępstwie.
        O ile w przypadku tego drugiego nikt nie powinien miec wątpliwości to w
        przypadku donosicielstwa juz tak.
        Dla mnie linia podziału jest jasna.
        Nie interesuje mnie prywatne życie innych ludzi, ich poglądy polityczne,
        wyznanie czy orientacja.
        Jeśli mój sąsiad (np. homoseksualista) mieszka ze swoim partnerem pod jednym
        dachem to nie obochodzi mnie to wcale - bo swoje życie mam i brak mi czasu na
        śledzenie życia innych.
        Jeśli jednak ten sąsiad ze swoim "mężem" włamują się do piwnic sąsiadów lub do
        ich samochodów a ja jestem tego świadkiem to informuję odpowiednie organa o tym
        co się dzieje.
        Dla mnie to proste.
        • omar1 Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? 22.05.06, 12:19
          Krótko.
          Dobrze zrobiła.Nie znosze donośicielstwa, ale jeszcze bardziej nie znosze
          pijaństwa!
          Tak trzeba z koniecznosci.
          na jedno i na drugie mozna tylko puścić pawia.
    • Gość: stary pijak Kto nie pije ten kapuje IP: *.chello.pl 22.05.06, 15:31
      To od lat znana prawda, dlatego też zwalniać się powinno nie tych, którzy piją
      (nawet jak się zdarzy czasem w pracy), tylko abstynentów, wiadomo że nikt
      normalny nie rezygnuje z picia, nie piją tylko agenci i inne kapusie.
    • Gość: xxx222 Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 23:45
      Z biegiem lat zaczynam popierac donosicielstwo...

      Wymaga tego względna ocena czynów przestępczych - niektórzy okrzykną
      "donosicielstwem" doniesienie na pijanego wykładowce, inni doniesienie na
      złodzieja, a jaszcze inni - na mordercę. Zależnie od tego kim się jest i co
      samemu ma się na sumieniu.

      Chcąc zachować porządek społeczny i pozory sprawiedliwości - donośmy na
      całego. W końcu donosimy na ludzi, którzy są po prostu na swój sposób groźni
      dla otoczenia (ta pani teraz była nietrzeźwa na wykładzie, a jutro mogła być
      nietrzeźwa za kierownicą) lub są tępymi idiotami bez wyobraźni (co też jest
      groźne samo w sobie).
    • Gość: grace Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.acpfg.com.au 23.05.06, 03:53
      To nie donosicielstwo, to norma w zachodnich demokracjach, gdzie kazdy czuje
      sie wspolodpowiedzialny, i okazuje obywatelska postawe. To niestety jest typowo
      polskie, odbierac wszystko w kategorii donosicielstwa, pewnie sklada sie na to
      nasze doswiadczenie, historia itd. NIkt zdaje sie nie dostrzegac, ze
      przywolenie na takie zachowanie wykladowczyni,jest prawie takim samym zlym
      wystepkiem, jak jej wykladanie w stanie wskazujacym na spozycie.
      • Gość: norsk_skogskatt Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.w86-202.abo.wanadoo.fr 27.05.06, 23:32
        Zgoda na normę postępowania obywatelskiego. Jednak w tej samej, słusznie pochwalonej z tego
        powodu Szwajcarii, obok postaw obywatelskich funkcjonuje, albo też, funkcjonowało również zwykłe
        donosicielstwo. Skandal wybuchł w połowie lat 90tych, kiedy okazało się, że ichnia odpowiednia
        komórka policji posiadała ?teczki? na wielu obywateli. Konkretnie chodziło o podejrzenia o komunizm.
        Wystarczało napisać list, pojechać na urlop do Polski lub na Węgry, albo po prostu kupić czerwony
        samochód, a już usłużny sąsiad/kolega/cieć itp. kablował. Według ówczesnych doniesień prasowych,
        statystycznie liczba donosicieli w Szwajcarii dorównywała liczbie współpracownikópw Stasi w NRD.
        Jednym słowem świętych nie ma, jest natmiast różnica między donosicielstwem a postawą
        obywatelską. Leży ona zapewnie m,in. w intencjach.
    • bigmaciek Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? 23.05.06, 10:34
      Pytanie pozbawione sensu. Ani cnota ani występek. Po prostu poczucie
      odpowiedzialności. Problem w tej konkretnie sprawie nie lezy w "denuncjacji"
      lecz w sferze odbioru pijaństwa. Morderca, złodziej itp. to wiadomo. Natomiast
      pijany kierowca - zły, pijany lekarz - zły, pijany policjant - zły, pijany
      nauczyciel -oczywiście że zły. A wykładowca? W końcu nic złego nie robi,
      studenci to dorośli ludzie ale.... ponoszą okreśłone nakłady na studiach i
      oczekuja od wykładowcy profesjonalizmu. Jeśli tego nie ma to mają prawo czuć
      się oszukani.
    • Gość: est Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.net-serwis.pl 23.05.06, 12:58
      jezusienazarejski, widzisz i nie grzmisz?! czy Państwa aby napewno stać na
      dystans, czy to tylko tanie emocje małych ludz?! i po co obrażać człowieka,
      który miał na tyle odwagi cywilnej, żeby zrobić coś kontrowersyjnego społecznie,
      a niekwestionowanie poprawnego etycznie?! nie wiem czy większość z 'krzykaczy'
      pamięa jeszcze4 czasy szkoły, które przypadły pewnie na czas rozkwitu spisków i
      kolaboracji i wychowani w takiej atmoswerze nie możecie zrumieć, że to tylko i
      wyłącznie korzystanie z prawa do bezpeczeństwa i komfortu edukacji. a jeśli ta
      'studentka/student' była molestowana przez ciotkę alkocholiczkę i nie moze
      patrzeć na pijanych ludzi? albo jakaś pijna kobieta potrąciła smiertelnie jej
      7-letniego brata? czy to zmienia postać rzeczy? albo sama jest alkocholiczką i
      wie że rozmowy i tłumaczenia nie skutkuja i trzeba ostrych restrykcji żeby
      zmusić kogoś do refleksji i chęci poprawy?! a może pijana Pani Doktor nie
      pierwszy raz przyszła na zającia zataczając się i bekocząc, obrazając studentów,
      bo w poważaniu miała zaocznych?! może to nie fair że sfrustrowani młodzi ludzie
      którzy płaca za swoją edukację a potem i tak uciekają za granicę patrza na
      pijanych wykładowców?! jesli chcecie obrażać i wychowywać pokolenie bez
      autorytetów, to droga wolna. ja radzę jednak zawiesić sąd i zastanowić się
      chwilę dłużej, używajac do tego trochę wyobraźni, empati. pozdrawiam i życzę
      miłego dnia.
      • Gość: mysio pysio w tym przypadku to cnota IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.05.06, 13:32
        Moim zdaniem bardzo pomogła wykładowczyni. A ta zapewne jeszcze nie raz będzie
        pijana. Będzie jechała samochodem w takim stanie. Kąpała dziecko. I zdziwi się,
        że komuys zrobi krzywdę...
    • Gość: fish&chips Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.eranet.pl 23.05.06, 23:43
      Skoro wg statutu kazdej szanujacej sie uczelni studenta "pod wplywem" mozna
      usunac, to samo powinno dotyczyc wykladowcy. Mozna sie zastanawiac, czy student
      gorzej sie uczy pod wplywem alkoholu [;)], ale pewne zasady obowiazuja. Przy
      czym w tym konkretnym przypadku nie wiem, dlaczego studentka poinformowala
      akurat SM - powinna raczej zwrocic sie do rektora uczelni.
    • jhbsk Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? 24.05.06, 07:27
      Dobrze zrobiła. To nie donosicielstwo, a zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
      • blackout.9491 Trzej historyczni przywódcy "Solidarności" .... . 24.05.06, 07:56
        I wszystko jasne.
      • Gość: kixx Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.acn.waw.pl 24.05.06, 08:05
        jakiego PRZESTEPSTWA?
        • jhbsk Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? 24.05.06, 09:50
          Pijaństwo w pracy.
          • Gość: kixx Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.acn.waw.pl 24.05.06, 12:06
            niestety nie,przestepstwem jest prowadzenie pojazdu po spozyciu alkoholu
            praca w stanie nietrzezwym jest tylko powaznym naruszeniem obowiazkow
            upowazniajacym pracodawce do natychmiastowego wypowiedzenia umowy o prace
            www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=2908
    • Gość: asia Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.pwpw.pl 24.05.06, 09:45
      A jak okradną Ci mieszkanie i sąsiedzi nie "doniosą" kto (a bedą wiedzieli), to
      będzie Ci miło? A kiedy pijany nauczyciel bedzie uczył Twoje dziecko, albo
      pijany lekarz bezdzie je leczył i zaszkodzi to co? ma leczyć innych? Chyba nie
      odróżniasz donosu od "krycia pzrestępców"?
      • warzaw_bike_killerz W jaki sposob pijany nauczyciel moze.. 24.05.06, 10:17
        uczynic uszczerbek na zdrowiu, mieniu, zyciu??
        Czy samo bycie pijanym to przestepstwo?
        • tony.soprano3 Re: Trzej historyczni przywódcy "Solidarności" .. 24.05.06, 10:25
          Solidaruchy juz tak mają !
    • b-beagle Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? 24.05.06, 11:37
      Zawsze mnie uczono, że nie można donosić. Głupio by mi było donosić np na
      sąsiada ,że np zatrudnia robotników na czarno. Musiałby być poszukiwanym listem
      gończym mordercą albo wyrzucać śmiecie do lasu bo tego nie znoszę ))).
      • zegrz Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? 24.05.06, 12:01
        Taki sąsiad okrada Polskę i Ciebie, bo dopiero kiedy Tobie nie udzielą pomocy w
        szpitalu i usłyszysz: "państwowe fundusze na ten rok się skończyły", albo
        policja nie przyjedzie na czas (nie ma na benzynę) i zrobią Ci krzywdę, to się
        zastanowisz, że może gdyby zapłacił podatki to byłoby inaczej?
        A co do lasu - to zgadzam się z Tobą w 100%!
        • atak.spawacza Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? 24.05.06, 12:12
          Solidaruchy maja delatorstwo we krwi.
          • Gość: mysio pysio Do tow. atak.spawacza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.05.06, 13:06
            A Wy towarzyszu, co macie we krwi? No, powiedzcie... Nie ukrywajcie przed nami.
            Mówcie, tak po proletariacku szczerze.
            • blackout.9491 Re: Do tow. atak.spawacza 24.05.06, 13:17
              Gość portalu: mysio pysio napisał(a):

              > A Wy towarzyszu, co macie we krwi? No, powiedzcie... Nie ukrywajcie przed
              nami.
              >
              > Mówcie, tak po proletariacku szczerze.

              atak spawacza ma rację. Solidarnośc była przeżarta agenturą, a kler był w 70 %
              na uchu u uboli.
              To jest oczywista prawda. Niestety.
              • Gość: mysio pysio Do tow. blackout.9491 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.05.06, 13:20
                Nie pytam się o cudzą, ale o Waszą krew. Powiedzcie coś szczerze o sobie.
                Trochę odwagi.
                • antoni.goczal Niestey, ale spawacz ma rację. 25.05.06, 10:59
                  atak.spawacza napisał:

                  > Solidaruchy maja delatorstwo we krwi.
                  • Gość: mysio pysio Do tow. antoni.goczal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.05.06, 13:41
                    A co wy Towarzyszu macie we krwi? No powiecie choć troche o sobie, pouczcie
                    niedoświadczonyh towarzyszy. Zapewne macie jakieś doświadczenia, które
                    pozwalają Wam wyrażać takie myśli. Powiedzcie jakie? MOże sami zbieraliście
                    donosy? Możemy sami wymuszaliście zeznania? Pochwalcie się, to może być
                    wspaniała lekcja historii i etyki.
                    • Gość: Zmora pysia. Do mysio pysio IP: *.aster.pl / *.aster.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 13:57
                      Otwórz buzię.
                      Dobrze.
                      Zamknij oczka.
                      Dobrze.
                      ........

                      Nie dziękuj.
                      • Gość: twoje ego Zmoro nie kryj swoich lęków IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.05.06, 19:07
                        Nie fantazjuj. Nie wstydź. Ponoć to normalne. Ale nie musisz się tym chwalić
    • umfana Jakie czasy tacy "bohaterowie" 25.05.06, 14:56

    • Gość: Pawka Korczagin Donoszenie jest świętym obowiązkiem obywatela ZSRR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 18:20
      Donoszenie jest świętym obowiązkiem obywatela ZSRR, tak stanowiła stalinowska
      konstytucja. Powoli staje się to normą w naszym pięknym kraju. Zaczęło się po
      wyborach w Warszawie, gdy nowi okazali się być szczególnie łasi na donosy.
      Póżniej wykazał się Michnik z dwoma magnetofonami. Jest ..... coraz piękniej.
      • olek.olek Donoszenie jest świętym obowiązkiem obywatela IVRP 26.05.06, 07:06
        Wassercośtam z Dornem wynagrodzą chojnie.
        • Gość: olek.oleksy Szczególnie w towarzystwie Ałganowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.06, 09:47
          • Gość: olek.olek.syn Sprostowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.06, 10:41
            Na początek sprostowanie mój nick to nie: olek.olek.syn, ale olek.oleksyn. Za
            tą ewidentną pomyłke i wszelkie nieodpowiednie skojarzenia w związku z tym,
            chciałbym wszystkim przeprosić. Moim celem nie było urażać kogokolwiek. Nie
            miałem takiego zamieru.
            Zresztą nie zgadzam się z opiniami, że Ałganow jest jakimś demonem zła.
            Naprawdę to jest demonizowanie tego człowieka, króry utrezymywał szczere i
            naturalne kontakty z polskimi przyjaciółmi. Przecież to normalne.
            Po prtostu w swojej wypowiedzi chciałem pokazać jak można jakis problem
            sprowadzić do absurdu czyniąc z uczciwych ludzi wielbłądy. To był mój prortest
            przeciwko polskim nonsensom.
            Wydaje mi się, że rację miał Żagiel z fundacji Clowna, który podczas
            przesłuchania przez komisję orlenowską mówił o Ałganowie (cytuję z
            pamięci): "Wołodia to beka śmiechu". Ja też myśle, że to szczery rosyjski
            przyjaciel.
            To tyle tytułem sprostowania.
            Za wszystkie ewentualne nieporozumienia, krzywdy etc. jeszcze raz przepraszam.
            • antoni.goczal W IV RP donosicielstwo zastąpi patriotyzm. 26.05.06, 11:26
              Nie zakapujesz - nie jesteś godnym uczniem Edgara Gosiewskiego.
    • Gość: martyna w_b_k rżnie głupa IP: *.chello.pl 26.05.06, 11:25
      a wy wszyscy dajecie się wkręcać... bo jakoś nie mogę uwierzyć, aby był aż
      takim idiotą, jakiego obraz przedstawia w swoich postach.
      • antoni.goczal Re: W IV RP donosicielstwo zastąpi patriotyzm. 26.05.06, 11:28
        Edgar Gosiewski rżnięty ?
        • Gość: olek.olek.syn skąd te skojarzenia homoseksualne... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.06, 11:38
          ... czy to wyraz jakiś Twych skrywanych potrzeb? Mogę to zrozumieć, ale to nie
          terapia grupowa.
          • antoni.goczal Re: skąd te skojarzenia homoseksualne... 27.05.06, 11:39
            Gość portalu: olek.olek.syn napisał(a):

            > ... u mnie. Jestem słodka starą ciotą.

            Wiemy, wiemy.
            • Gość: olek.olek.syn Re: skąd te skojarzenia homoseksualne... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.05.06, 12:33
              Masz jakąs obsesję seksualną. Musisz głośno młówic o swoich fantazjach, a
              jednocześnie musisz się ukrywać. To w przyszłości może cie doprowadzić do
              powaznych zburzeń. Naprawdę, z jest tobą źle. Szukaj pomocy w gabinetach
              terapeutów, a nie na forach.
              Ponieważ z chorymi nie prowadzę rozmow, kończę ten wątek na zawsze.
      • Gość: Gdaczący z kurami Re: w_b_k rżnie głupa IP: *.acn.waw.pl 27.05.06, 11:39
        > a wy wszyscy dajecie się wkręcać... bo jakoś nie mogę uwierzyć, aby był aż
        > takim idiotą, jakiego obraz przedstawia w swoich postach.

        Eee...nie znasz się. Posty w_b_k naprawdę miło się czyta. To taka synteza
        ironii, przekory, wiedzy i myślenia zdroworozsądkowego.
        • warzaw_bike_killerz Re: w_b_k rżnie głupa 28.05.06, 20:58
          Dziekuje, dziekuje, ale wsrod niektorych owieczek wolalbym czasami "rznac glupa".
    • Gość: praga Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.net-serwis.pl 28.05.06, 00:00
      Tak naprawde to nie studentka doniosła, a student namawiany przez studentkę. To
      dopiero powód do rozmyślań!!!
      • olek.olek Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? 28.05.06, 09:19
        Donosicielstwo ma swoje głębokie korzenie w PRL, gdy wiekszość tzw. opozycji
        kapowała na wyścigi.

        Również przed II wojną tzw. referaty bezpieczeństwa przy Urzędach Wojewódzkich
        miały pełne ręce i uszy roboty. Jedynie BBWR nie był rozpracowywany.
        • Gość: olek.olek.syn jak wiemy tow. partyjni nie kapowali na siebie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.06, 11:26
          Jak wiemy tow. tow. Stalin i Lenin w ogóle nie byli zainteresowani żadnymi
          donosami. Tow. Beria to brzydził się donosami. Po prostu tych, ktorzy donosili
          rozstrzelał. Inni robili podobnie. To byli bardzo wrażliwi ludzie. Woleli
          zakatować na smierć lub zastrzelić człowieka, niż słuchać jego donosów. Wręcz
          brzydzili sie plotkami. Te opowieści o procesach stalinowskich to zwykłe
          kłamstwa. Ci ludzie po prostu prześcigali się, by donieść na siebie na wzajem.
          Ot i swołocz! Dobrze, że byli komuniści. Oni wysłuchali, a jak poitrzeba to
          meki ukrócili.
          W Polszy było podobnie. A teraz niewinni ludzie są pomawiani. Taki tow.
          Jaruzelski w Informacji Wojskowej znalazł się przez przypadek, poszedł rano po
          mleko i tak sobie wstąpił. Tak towarzysze tylko prawdziwy komunista zasługuje
          na szacunek. Resztę tak jak tow. Pol Pot trzeba wytrzebić.
          • olek.olek Re: jak wiemy tow. partyjni nie kapowali na siebi 28.05.06, 14:49
            Gość portalu: olek.olek.syn napisał(a):

            > Jak wiemy

            Jak wiemy był ostro przestrzegany zakaz werbowania członków PZPR przez SB na
            konfidentów.
            • Gość: olek.olek.syn tow. partyjni kapowali na wszystkich IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.06, 16:53
              tow. olek.olek pisze:
              Jak wiemy był ostro przestrzegany zakaz werbowania członków PZPR przez SB na
              konfidentów.

              1. Przeinaczali wypowiedzi innych tak jak to wyżej zrobił tow. olek.olek, a
              jest to stara ubecka metoda - gratuluje metod.
              2. Kapowanie było partyjnym obowiązkiem.
              3. Tylko kapusie z PZPR mogli być pracownikami SB, MO i Informacji Wojskowej
              4. Kapowali na innych towarzyszy, bo się bali siebie na wzajem.
              5. Nie musieli sie werbować, bo wstępując do PZPR byli już zwerbowani.

    • nauma Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? 28.05.06, 12:56
      Większość społeczeństwa nie odróżnia donosicielstwa od postawy prospołecznej. A
      potem się ludzie dziwią, że w Polsce panuje społeczne przyzwolenie na
      popełnianie przestępstw, wykroczeń i działań ogólnie rzecz biorąc wk**wiających.
      Co to za kraj, w którym kapusiem jest NAWET ktoś, kto pójdzie na policje i
      powie: "ten a ten pobił dziecko do nieprzytomności"...
      • Gość: mysio pysio Członkowie PZPR donoszą władzom KPZR IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.06, 18:16
        Drogi Towarzyszu olek.olek! Jestem zdzwiony Waszą niewiedzą i brakiem wiary w
        siły oraz możliwości członków PZPR. Nasi towarzysze z radością wielką zawsze
        donosili towarzyszom radzieckim. Tylko donosząc naszym towarzyszom radzieckim
        mogliśmy zapewnić siłę i jedność wielkiego obozu państw socjalistycznych! Tow.
        olek.olek nie lekceważcuie siły donosu. To wielka broń w rękach proletariatu.
        Widząc wasze prace nie wątpię, że potraficie z niej skorzystać!
        Wrogom ludu mówimy stanowcze - nie! Kapitaliści ręce precz od pieniędzy
        przywódców socjalistycznych!
        • gienia.gienia [...] 28.05.06, 22:17
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • sceptyk Tak, to jakis wariat 28.05.06, 22:26
            Dlaczego on nie lubi komuchow?
            • gienia.gienia Re: Tak, to jakis wariat 28.05.06, 22:35
              On nie lubi najabardziej siebię.
              Nie mmoże się zaakceptować.
              • Gość: mysio pysio Donosiciele z kompartii łączcie się! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.06, 00:36
                Zapewniam Was towarzysze, że lubię komunistów, a więc lubię też siebie. A dobry
                komunista to człowiek pozbawiony i moralności, i ideałów. To cyniczny żołnierz
                Międzynarodówki, gotowy poświęcić siebie i najbliższych na ołtarzy
                bolszewickiej rewolucji.
                Prawdziwy komunista nie wstydzi się donosić!
                • gienia.gienia Solidaruchy ! To wasz żywioł i wasza duma ! 29.05.06, 06:54
                  Maleszka, Wolski, Zapalniczka, Bolek, Kalina itd. itd.

                  • pannatulipanna80 g..prawda 29.05.06, 09:06
                    w normalnych społeczeństwach donosicielstwo jest społecznie przyzwolone, bo donoszący działa dla dobra ogółu!!
                    • tony.soprano3 Re: g..prawda 29.05.06, 09:59
                      pannatulipanna80 napisała:

                      > w normalnych społeczeństwach donosicielstwo jest społecznie przyzwolone, bo
                      don
                      > oszący działa dla dobra ogółu!!
                      >
                      Solidaruch się odezwał.
                      • Gość: mysio pysio Opowieść o prawdziwych donosicielach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.06, 10:30
                        Zaufany tow. Stalina tow. Bolesław Gebert zakładał przed wojną w Amererce
                        Komunistyczną Partię USA. Gdy został ściągnięty do Polski i rzucony na odcinek
                        związków zawodowych towarzysze byli zaniepokojeni tym, że w USA mógł ich
                        zdradzić. Podstawiono mu kochankę (był to olbrzymi dowód zaufania, bowiem
                        normalnie tow. Stalin kazał takich tow. likwidować). Po pewnym czasie kochanka-
                        donosicielka tak bardzo się spodobała tow. Gebertowi, że postanowił wziąć z nią
                        ślub. Tow. donosicielka pobiegła o zgodę do UB. Tow. ubecy powiedzieli bierzcie
                        ślub, pracujesz dalej dla nas. Wszystko wyglądałoby pięknie, gdyby za granice
                        nie uciekł tow. Światło Józef, opowiedział tę wzruszającą historię w Wolnej
                        Europie, skąd też ponoć dowiedział się tow. Gebert.
                        Żyli długo i szczęśliwie.

                        -------------------
                        Mogę opowiedzieć sporo takich historii. Ale uważam, że Wy towarzysze olek.olek,
                        genia.genia, tony.soprano3, atak.spawacza i inni, zapewne macie podobne,
                        bardziej osobiste historie. Mam nadzieję, że sie nimi podzielicie. Mogę Wam
                        pomóc.
                        • Gość: bleblah Re: Opowieść o prawdziwych donosicielach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.06, 11:03
                          Mnie sie podoba też historia Lwa Trockiego. To musi być naprawdę wielkie
                          zaufanie, żeby wykończyć swojego najlepszego przyjaciela. Tak przyjaźnić sie
                          potrafią tylko komuniści. NIe rozumiem tylko po co, go Stalin wypuścił z Rosji.
                          Mógł to wszystko zrobic na miejscu? Może chciał, żeby Trocki żył w strachu?
                          Wot, eto przyjaciel.
                          • tony.soprano3 Re: Solidaruchy ! To wasz żywioł i wasza duma ! 29.05.06, 11:54
                            Autor: gienia.gienia

                            > Maleszka, Wolski, Zapalniczka, Bolek, Kalina itd. itd.

                            solidaruchy = komuniści



                            • Gość: mysio pysio Do tow. tony.soprano3 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.06, 12:10
                              Towarzyszu soprano! Stać Was tylko na inwektywy! Opowiedzcie coś o sobie, to
                              może być wielce pouczające! Marzę, by się czegoś od Was nauczyć. Mieć Waszą
                              odwagę!





                              -------------------------------------
                              PS. Pozdrowienia dla ducha_zenona
    • Gość: Pawka Korczagin Donoszenie jest cnotą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 14:20
      Nie tylko za komuny, ale i teraz donoszenie jest cnotą. Sprawdziłem to na
      własnym organizmie, gdy załatwił mnie "przyjaciel" i awansował. Przez litość
      nie wymienię nazwiska kapuchy (zresztą pisała o tym GW).
      • Gość: raz.putin Drogi Pawka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.06, 14:25
        Zrobiłeś błąd, mogłeś donieść pierwszy.

        -----------------------------------------
        jątrzymy towarzysze, jątrzymy
        • Gość: Pawka Korczagin Re: Drogi Pawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 15:09
          Być może byś to zrobił, ale ja pozostanę przy swoim, bo słyszałem o prawie
          Bronxu, że donosiciel to najgorsza świnia.
          • Gość: Piegowaty Ziutek Re: Solidaruchy ! To wasz żywioł i wasza duma ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 15:13
            O kurde !
            • Gość: mysio pysio Re: zbliża się czas na... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.06, 15:16
              ...kolejną opowieść o prawdziwych donosicielach.
              Warto poczekać towarzysze. Warto poczytać.

              --------------------------------------------
              jątrzymy towarzysze, jątrzymy
          • Gość: raz.putin Re: Drogi Pawka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.06, 15:13
            Drogi Pawka, w takim razie nie rozpaczaj. Nie zachowałeś sie jak swinia. Możesz
            być przynajmniej dumny. Jest moralnym zwycięzcą. Gratulujemy! Dyplom za zajecie
            pierwsze miejsca do odebrania u kierownika szatni.
            Drogi Pawka, druga sprawa. Ponieważ sugerujesz co ja, bym zrobił, to ci to
            wyjaśniam, zastrzeliłbym psa zanim doniósłby na mnie.
            Pamiętaj o nagrodzie!
          • Gość: benek Bronx... no tak, tam to dopiero są bohaterowie, IP: *.chello.pl 29.05.06, 20:37
            naprawdę gratuluję autorytetów...
    • Gość: . Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 17:09
      Obrzydlistwo !
      • Gość: zenon Re: Donosicielstwo - cnota czy występek? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.06, 17:14
        Ale co? Cnota? Występek?
        • blackout.9491 Re: Solidaruchy ! To wasz żywioł i wasza duma ! 30.05.06, 07:59
          Nie wszyscy z nich donosili. Nie przesadzajmy.
          • Gość: Autorzy Po konsultacji z ks. M. - zawieszamy współpracę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.06, 00:52
            Po konsultacji z ks. M. autorzy różnych wątków postanowili zawiesić współpracę
            z niektórymi oficerami prowadzącymi jako kompletnie niekomeptetnymi osobami.
            Jednocześnie Autorzy oświadczają, że podejmowanie jakichkolwiek ocen powinno
            być oparte o rzetelną analizę dokumentów po wszechstronnym zapoznaniu się z
            nimi. Przy tej okazji Autorzy stanowczo protestują przeciwko dzikiej współpracy
            bez jakichkolwiek zobowiązań do współpracy oraz bez brania pokwitowań za
            otrzymane wynagrodzenia. Autorzy pragną przeprosić wszystkie osoby, które mogą
            sie poczuć urażeni ich cynizmem, brakiem rzetelności i pazernością.
            • Gość: Uff Najciemniej pod latarnią :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 20:08
              Nic dodać nic ująć !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka