k0pytko 11.08.06, 07:04 W rankingu Wprost najbardziej prestiżowa dzielnica w Polsce to... Kabaty: www.wprost.pl/drukuj/?O=93376 Czyżby najwięcej pań i panów redaktórów z Wprost miło mieszkania na Kabatach? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yavorius Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 11.08.06, 08:12 Może zacznijmy od tego, że nie ma takiej dzielnicy jak Kabaty, przynajmniej w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
browser Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 11.08.06, 08:32 No ale jak redaktor z wprost przyjechal do Wawy w zeszlym roku to nie wymagaj od niego za wiele :) Odpowiedz Link Zgłoś
dennis_lance Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 11.08.06, 10:04 Myślę, że chyba mają rację. Pewnie zaraz na drugim miejscu jest krakowska Nowa Huta :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Ż. ha ha ha blokowisko w szczerym polu IP: *.chello.pl 13.08.06, 12:00 który developer posmarował? Odpowiedz Link Zgłoś
kszynka Re: Ja obstawiam Pragę 18.08.06, 16:22 zdecydowania Praga Północ! choć pewnie zaraz ktoś powie, że Praga to nie Warszawa :-D Odpowiedz Link Zgłoś
wiksadyba1 Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 12.08.06, 12:24 yavorius napisał: > Może zacznijmy od tego, że nie ma takiej dzielnicy jak Kabaty, przynajmniej w > Warszawie. Dla mnie to nie ma na przykład (poza podziałem wirtualno-urzędniczym) czegoś takiego jak Praga-Południe, jeżeli chodzi o zintegrowany organizm o własnej charakekterystyce:) Tak samo Bielan, czy Mokotowa:) Podział typu "Kabaty", "Powiśle", "Stary Żoliborz" uważam za więcej mówiący, bo coś jednak te rejony wyróżnia. Chociaż jestem ciekaw, z drugiej strony, jaki dokładnie rejon autorzy rankingu wzięli pod uwagę mówiąc o "Saskiej Kępie":) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.06, 10:11 Dżizas, co za bzdury, znam ludzi, którzy po kilku latach z Kabat sie wyprowadzają, bo powoli robi sie slums - ciasnota jak srodmiesciu, brak przestrzeni publicznych, architektoniczny chaos na kazdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kopytko Pełny ranking Wprost IP: *.aster.pl 11.08.06, 10:23 1. Kabaty, Warszawa 2. Stary Mokotów, Warszawa 3. Stary Żoliborz, Warszawa 4. Sopot Dolny 5. Sopot Górny 6. Wilanów, Warszawa 7. Nowe Bemowo, Warszawa 8. Oliwa, Gdańsk 9. Stare Miasto, Warszawa 10. Stara Ochota, Warszawa 11. Stare Miasto, Poznań 12. Stary Grunwald, Poznań 13. Powiśle, Warszawa 14. Stare Miasto, Wrocław 15. Stare Miasto, Kraków 16. Biskupin i Sępolno, Wrocław 17. Saska Kępa, Warszawa 18. Kazimierz, Kraków 19. Zwierzyniec, Kraków 20. Krzyki, Wrocław Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vortex Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.06, 10:27 Kabaty sa super, tam bez problemu: Wys.asz psa Pojezdzisz rowerem po chodniku Wywiesisz pranie na balkonie Zaparkujesz samochod na trawniku Wystawisz worek ze smieciami na korytarz (i buty) To sie nazywa prestiz. Inni mowia trendi. Odpowiedz Link Zgłoś
lynks80 Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 11.08.06, 10:31 hehe swięte słowa ;) niejaki balcerek juz 20 lat temu to przwidział bo powiedział "a jak mnie milicjant zapyta skąd jestem, to co ja mu powiem ? że z Natolina ?" :D Odpowiedz Link Zgłoś
kruder76 Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 11.08.06, 14:29 Gość portalu: vortex napisał(a): > Kabaty sa super, tam bez problemu: > Wys.asz psa > Pojezdzisz rowerem po chodniku > Wywiesisz pranie na balkonie > Zaparkujesz samochod na trawniku > Wystawisz worek ze smieciami na korytarz (i buty) > > To sie nazywa prestiz. Inni mowia trendi. No i na Kabatach najlepiej grilluje się na balkonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mary był tu juz kiedyś taki watek, przypomnę IP: 217.153.205.* 11.08.06, 11:18 Była to charakterystyka mieszkańca Kabat. To tzw. wiejski menedżerek. Pochodzi najczęściej gdzieś spod Siedlec, ze Skierniewic lub Białej Podlaskiej. Zatrudniony na tzw. średnim szczeblu kierowniczym w "prężnej zachowniej firmie". Nosi krawat oraz naszyjnik (zwany dowcipnie "smyczą") z pękiem kluczy lub kart magnetycznych i koszulę w paski a la Mc Donald's. Jeździ służbowym oplem astrą classic kombi lub podobnym megane. Zwykle ma wykształcenie wyższe techniczne. Zajmuje na ogół dwupokojowe mieszkanie z małżonką i dwojgiem dzieci. Małzonka to zwykle córka naczelnika gminy, właściciela szklarni itp. z tych samych okolic co pan domu. Nauczycielka. Bywa że nie pracuje. Zwykle dwoje dzieci. Korzysta z porad architekta wnętrz, psychologa w kwestii wychowania potomstwa, a nierzadko seksuologa (to już złosliwość... ale niewielka). Potomstwo zapisują na basen, tenis i angielski. Buty i worki ze śmieciami wystawiają przed drzwi. Ulubione słowa: dokładnie, implementować, projekt, market (w sensie "sklep"). Zakupy robi Gejancie. Czasami jedzie do Alberta lub Almy po obrzydliwe, ale piekielnie drogie krewetki. Wygląd i zachowanie - pan domu: typ pykniczno-cyklotymiczny z domieszką typów atletycznego i leptosomatycznego, które ograniczają otyłość. Sylwetka i cechy charakteru wykształcone w drodze swego rodzaju ewolucji (kolejne pokolenia pracujące na roli, pańszczyzna + niekiedy domieszka krwi dziedzica, który wykorzystał folwarczną dziewkę). Jest to dość wytrzymały typ fizycznie i psychicznie. Stosunkowo wysoką (w porównaniu do rodziców) pozycję społeczną osiagnął dzięki uporowi i mrówczej pracy. Pani domu: Na ogół dość atrakcyjna, ale pochodzenie mogą zdradzać takie rzeczy, jak szeroki i krótki nos czy nogi grube w pęcinach (kostkach). Ewolucyjnie zbliżona jest więc do małżonka. Odpowiedz Link Zgłoś
nautilus.pompilius Re: był tu juz kiedyś taki watek, przypomnę 11.08.06, 11:31 Dobre :) Brzmi trochę jak napisane przez zazdrosnego mieszkańca wielkiej płyty, ale mimo to śmieszy. PS. nie mieszkam na Kabatach :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S.Ż. dalsze cechy.. powtarzam stary post IP: *.chello.pl 13.08.06, 12:20 przyjezdni są siłą napędową każdej metropolii i pod tym względem rodowici powinni im dziękować, dzięki nim miasto się rozwija, problemem jest mentalność przywieziona z prowincji: - nieidentyfikowanie się ze swoim miastem (to taki czarny tunel w drodze do swojego osiedla-sypialni) - narzekanie na brzydotę warszawy (na wsi było tak ładnie i cicho) a jednocześnie całkowity brak znajomości historii miasta, jego zabytków, parków, malowniczych zakątków... brak jakiejkolwiek chęci poznania w/w, spytajcie typowego mieszkańca kabat czy tarchomina czy podoba mu się park krasińskich:-) - wiejski model konsumpcji na pokaz okupiony potwornym oszczędzaniem i pasożytowaniem na znajomych i rodzinie (trzy plazmy na ścianie ale na obiad zupka yum-yum, w gościach wszystko na krzywy ryj, rodzina na wsi rabowana w każdy weekend) .. i wiele innnych Odpowiedz Link Zgłoś
dennis_lance Re: był tu juz kiedyś taki watek, przypomnę 11.08.06, 11:47 Świetne! Naprawdę dużo w tej charakterystyce prawdy, wystarczy trochę baczniej poobserwować warszawską rzeczywistość. Jako mieszkaniec nr 7 dodam, że u nas też takich jest coraz więcej. No i na Nowodworach również. Wszelakie powstające na suburbiach getta okupują oni bardzo chętnie. Z tego między innymi powodu ja je skrzętnie omijam :P Odpowiedz Link Zgłoś
herox Re: był tu juz kiedyś taki watek, przypomnę 11.08.06, 11:56 Święta prawda, cała kwintesencja o mieszkańcach przedmieść. Nowodwory niczym się pod tym względen nie różnią od Kabat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ze Starej Pragi Re: był tu juz kiedyś taki watek, przypomnę IP: *.cignastu.com.pl / *.cignastu.com.pl 11.08.06, 12:44 Dokładnie tak!!! ale takich gosci pełno nie tylko na Kabatach, na Mokotowie tez!!!:)))i w całej wawie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mojo poglądy polityczne! IP: 83.15.152.* 11.08.06, 13:49 Zapomniałeś scharakteryzować poglądy polityczne takiego Pana. Otóż ogólnie jest katolikiem patriotom, konserwatystą w sensie obyczajowym (gejami pogardza, ale nie wygłasza swych poglądów publicznie-poprawność polityczna sami rozumiecie). Na gospodarkę i ekonomie patrzy przez różowe okulary neoliberalizmu. Imponują mu Stany i ich silna, zdrowa gospodarka. W pracy nasłuchał się o wysysających jego krwawicę socjalistach, uchodźcach i emerytach. Głosował na PO, ale w wyborach na prezydenta WAwy poprze Marcinkiewicza (taki ziomal z prowincji). Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mary Re: poglądy polityczne! IP: 217.153.205.* 11.08.06, 14:12 > Zapomniałeś scharakteryzować poglądy polityczne takiego Pana. Otóż ogólnie jest > > katolikiem patriotom, konserwatystą w sensie obyczajowym (gejami pogardza, ale > nie wygłasza swych poglądów publicznie-poprawność polityczna sami rozumiecie). > Na gospodarkę i ekonomie patrzy przez różowe okulary neoliberalizmu. Imponują > mu Stany i ich silna, zdrowa gospodarka. W pracy nasłuchał się o wysysających > jego krwawicę socjalistach, uchodźcach i emerytach. Głosował na PO, ale w > wyborach na prezydenta WAwy poprze Marcinkiewicza (taki ziomal z prowincji). > Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera! W zasadzie tak, ale trzeba jeszcze pamiętac, że liberalizm kłóci się z obciazeniem, jakie wyniósł ze środowiska, z którego się wywodzi (onm a zwłszcza jego magnifika). Otóż o ile naczelnik gminy lub badylarz za PRL miewali się stosunkowo dobrze, to teraz koniunktura się odwróciła (poniekąd za sprawą wolnego rynku) i trzeba było sprzedać hektary, zeby starczyło na te M-3 z ANEKSEM KUCHENYM i OBOWIĄZKOWO BAREM między pokojem a "kuchnią" (wspomnienie kurnej chaty orkaszone elementem z modnego lokalu). Dlatego taki "wiejski menedżerek" jest rozdarty wewnetrznie niczym sosna u bodajże Żeromskiego. To niestety nie jest odpowioednik self-made mana z USA, a raczej piekielna hybryda - kto wie, czy nie gorsza od "chłopo-robotnika", bo ten jednak wracal na wieś, a nasz wiejski menedżerek buduje swoją(?) stolicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mojo Re: poglądy polityczne! IP: 83.15.152.* 11.08.06, 14:40 A do mebelków z ikei pasowałby mu jakiś Kossak albo inny Malczewski, ale że go nie stać to powiesi sobie coś w rodzaju pejzażu Warszawy albo inny sielski krajobrazik. Chyba, że jest szczególnie wyczulony na piękno i nie boi się sztuki nowoczesnej wtedy walnie sobie jak nic kopię Dalego albo inszego degenerata. Chociaż w zasadzie plazma wystarczy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mary IKEA!!! IP: 217.153.205.* 11.08.06, 14:48 O tak! Zapominałem dodać o IKEI! Oprócz plazmpowca może być ktyóryś z dostepnych tam plakatów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mojo Re: IKEA!!! IP: 83.15.152.* 11.08.06, 15:00 no ba szczyt dobrego smaku euro gustu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wujek Re: poglądy polityczne! IP: *.crowley.pl 11.08.06, 23:52 Przede wszystkim Klimt. Klimt jest bardzo modny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan Re: poglądy polityczne! IP: *.chello.pl 11.08.06, 16:57 > Otóż o ile naczelnik gminy lub badylarz za PRL miewali się > stosunkowo dobrze, to teraz koniunktura się odwróciła (poniekąd za sprawą > wolnego rynku) tak się stało ponieważ: - nie wprowadzono podatku liniowego a plebs zagłosował na Samoobronę i "kaczki" - "ludzie mają za wysokie pensje i dlatego nie szły do nas inwestycje tak jak do Czech i Słowacji i dlatego mamy niski wzrost gospodarczy" - cytat autentyczny z 2003 dalekiego znajomego. Facet mieszka oczywiście na Kabatach - niezmiennie za wysokie są koszty pracy i dlatego firmy nie mogą dużo płacić Oczywiście głosuje się teraz na PO, wcześniej na UnięWolności, bo tylko oni są w stanie rządzić. Nikt inny nie może i się do tego nie nadaje. No ale niestety wieś głosuje za Lepperem. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Re: poglądy polityczne! 12.08.06, 16:51 Gość portalu: mary napisał(a): > ANEKSEM KUCHENYM i OBOWIĄZKOWO BAREM między pokojem a "kuchnią" (wspomnienie > kurnej chaty orkaszone elementem z modnego lokalu).< Wypisz,wymaluj dokładnie jak w moim domu(środek Żoliborza)Ja nie wiem,plaga jakaś z tymi barkami pomiędzy pokojem a kuchnią?Ale faktycznie,taki barek znakomicie poprawia ego niejednego buraka-to z obserwacji na własnym podwórku. P.S.Sorry za odejście trochę od tematu głównego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: poglądy polityczne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.06, 15:26 Hmm, czy to przypadkiem nie portret redaktora "Wprostactwa"? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lynks80 Re: był tu juz kiedyś taki watek, przypomnę 11.08.06, 16:04 Nie ma co generalizować normalni ludzie też tam mieszkają, ale ten opis to idealny profil psychologiczny mojego bezposredniego przelozonego i jego rodziny, dosłownie wszystko sie zgadza poza marka samochodu :D Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Straszna zawiść 11.08.06, 20:09 Straszna zawiść jest widoczna w tym wątku. Głównie ludzi mieszkających w slumsach Śródmieścia, Pragi i innych podobnych ruin typu Haarlem. Wiele osób zajmujących głos w tym wątku, za podstawowy zarzut wobec mieszkańców Kabat, uważa fakt, że przyjechali oni z innych miast. Taka postawa jest typowa, dla zakompleksionych nieudaczników (przyjechali z Łodzi, Gdańska i zabrali nam pracę). Ja znikąd nie przyjechałem, większość moich sąsiadów - też nie. Do głowy by mi nie wpadło jednak, klasyfikować ludzi według miejsca urodzenia, koloru skóry, ani wyznania. To przypadłość ludzi sfrustrowanych (Ku-Klux-Klan, Skinheadzi, PiS). Dla tych, dla których wartość samochodu, określa klasę człowieka (były tu takie głosy), mam propozycję: Przyjeździe sami. Nowe Volvo terenowe,Lexus itp to tutaj standard. Tu jednak nie ocenia się ludzi po samochodach. Mieszkanie w pobliżu metra (szybki dojazd do centrum) i rezerwatu po którym można spacerować, to wyjątkowe w Warszawie i okolicach położenie. Ponieważ nie ma tu domów i mieszkań komunalnych i innych lokali socjalnych, nie ma takiego rozwarstwienia jak gdzie indziej. Nie ma meneli, dresy nawet jeśli sporadycznie się pojawią (zwykle przyjezdni), są nieszkodliwi. Rzeczywiście autorka artykułu, zrobiła błąd z yuppies. Nie są oni specjalnie widoczną grupą. Inteligencja stanowi większość mieszkańców Kabat. Moi sąsiedzi to lekarze, inżynierowie, prawnicy itp. To wszystko co piszę, to fakty, które sam zaobserwowałem. Agresywne szczucie, nie prowadzi do ustalenia faktów, a tylko jest nieskuteczną próbą rozładowania własnej frustracji. W tym bardziej pomoże zamieszkanie w cichej, bardzo bezpiecznej okolicy. Życzę wam powodzenia! Każdy z was ma szansę zamieszkać w takiej wspaniełej dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
lynks80 Re: Straszna zawiść 11.08.06, 20:24 > Straszna zawiść jest widoczna w tym wątku. Głównie ludzi mieszkających w > slumsach Śródmieścia, Pragi i innych podobnych ruin typu Haarlem. > Wiele osób zajmujących głos w tym wątku, za podstawowy zarzut wobec mieszkańców > Kabat, uważa fakt, że przyjechali oni z innych miast. Taka postawa jest typowa, > dla zakompleksionych nieudaczników (przyjechali z Łodzi, Gdańska i zabrali nam > pracę). Ja znikąd nie przyjechałem, większość moich sąsiadów - też nie. Do głow > y > by mi nie wpadło jednak, klasyfikować ludzi według miejsca urodzenia, koloru > skóry, ani wyznania. To przypadłość ludzi sfrustrowanych (Ku-Klux-Klan, > Skinheadzi, PiS). Dla tych, dla których wartość samochodu, określa klasę > człowieka (były tu takie głosy), mam propozycję: Przyjeździe sami. Nowe Volvo > terenowe,Lexus itp to tutaj standard. Tu jednak nie ocenia się ludzi po > samochodach. Bez urazy ale tak jaby sam sobie przeczysz, może pogadaj z któryś znajomych lekarzy. > W tym bardziej pomoże > zamieszkanie w cichej, bardzo bezpiecznej okolicy. Życzę wam powodzenia! Każdy > z > was ma szansę zamieszkać w takiej wspaniełej dzielnicy. Bez urazy ale jak bede chcial zamieszkac na wsi to wybiore taka prawdziwą a nie betonową ;) Tak jak pisałem wczesniej niewłasciwe było w tym opisie generalizowanie że to tylko mieszkańcy Kabat i że tylko tacy tam mieszkają, ale to niezmienia faktu że istnieją takie grupy społeczne (o ile to można nazwac grupa społeczna) Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Straszna zawiść 11.08.06, 20:57 Chyba rzeczywiście muszę się udać do lekarza. Trudno zrozumieć twoją wypowiedź. A może to ty musisz się udać do nauczycielki nauczania początkowego ? Czy możesz bardziej precyzyjnie się wypowiedzieć, czy początek weekendu, już zrobił swoje i muszę poczekać do środy koło południa ?? Odpowiedz Link Zgłoś
lynks80 Re: Straszna zawiść 12.08.06, 12:22 NO dobra noramlnie nie ciagne takich wątków ale specjalnie dla Ciebie zrobie wyjatek bo jestes SUPER PRSTIZOWYM pRZEDCTAWICIELEM KABACKIEJ INTELIGENCJI. Ad1. Najpierw w Twich wypocinach czytam ze nie miesci Ci sie w głowie ocenianie ludzi po miejscu zmieszkania a potem sam to robisz oceniajac Prage Środmiescie itd jako slumsy a osoby tam żyjące jako meneli i nieudaczników - czyli jakby nie patrzec sam sobie przeczysz. Ad.2 Kabaty to wieś i nic tego nie zmieni chcby nawet zamieszkał tam autorytet pokroju Dody Elektrody - moje osobiste zdanie ktore mam prawo podtrzymywac tak jak Ty swją teorie że prawdziwe centrum to slumsy Wiecej już nie pisze bo i tak pewnie pojdziesz z tym do psychoanalityka zeby Ci wyjasnil o co mi chodzi - ja juz prosciej nie potrafie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wujek Re: był tu juz kiedyś taki watek, przypomnę IP: *.crowley.pl 11.08.06, 23:49 Zgadza się. Mieszkam od niedawna na Kabatach i są tu tacy. Dzień dobry w windzie nie powiedzą, drzwi do klatki nie zamkną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Kabat Re: był tu juz kiedyś taki watek, przypomnę IP: *.pl 16.08.06, 13:37 Do opisu dodam jeszcze: Nosi przykrótkie spodnie od garnituru, oraz PLECACZEK założony na garnitur (zamiast teczki czy aktówki pod pachą). Plecaki zakładane na garnitury to domena pracowników Commercial Union (kwiat napływu)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm.. Re: był tu juz kiedyś taki watek, przypomnę IP: 217.33.252.* 23.08.06, 18:26 Plecaki do garnituru to np domena Londynczykow. Czy oni tez wszyscy pochodza ze wsi? Oczywiscie mowie o porzadnych plecaczkach, a nie jakis podartusach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.centertel.pl 11.08.06, 12:36 Ostatnio byłem na Kabatach kilka lat temu jak szukałem mieszkania. Zraził mnie beton i ciasnota. Nie wiem gdzie tam jest ta zieleń o której piszą we Wprost. Jeżeli mają na myśli Las Kabacki... no cóż. Moda się zmienia, niedawno jeszcze w warszawskiej telewizji WOT piano na temat Ursynowa (tam mieszkali prezenterzy i dziennikarze tej stacji) potem był Wilanów (zarobili, przeprowadzili się), a teraz juz chyba nastepne pokolenie zaczyna - bo Kabaty to nic innego jak nowoczesna wersja blokowiska w stylu Ursynowa - jeszcze troche zarobią kasy to przeniosą się do... a gdzież-by indziej niż do Konstancina... A ja sobie wolę mieszkać we własnym domku z ogródkiem 30km od miasta, cisza i spokój, żadnej głosnej muzyki u sąsiadów z góry, żadnych samochodów na trawnikach itd. itp. Jakby przyszło mieszkać w mieście to chyba tylko Stara Ochota lub Żoliborz czy Mokotów , możejeszcze Saska Kępa - te dzielnice przynajmniej maja charakter. PS. Najpiękniejszą ulicą Warszawy jest Targowa, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
dennis_lance Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 11.08.06, 12:43 No pewnie, że Praga! Przebieram nóżkami, żeby się przeprowadzić z tego swojego nr 7 na Pragie właśnie. A Stara Ochota? Nieeeee... Chyba, że jedynie ten fragment wzdłuż Filtrowej i przy samych Filtrach. W ostatczności gdzieś w sąsiedztwie Naruciaka, ale niekoniecznie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ze Starej Pragi Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.cignastu.com.pl / *.cignastu.com.pl 11.08.06, 13:09 Dokładnie Targowa:) tam mieszkam...:) nie jest to moze najcudowniejsze mijsce na ziemi:0 ale przynajmniej ma swoj charakter Odpowiedz Link Zgłoś
dennis_lance Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 11.08.06, 13:38 Agaton? Jakież to imię jest "dżezi end freshi". Aż mi ciarki przeszły po całym ciele :P Ale do rzeczy. Artykuł niekompetentny (przynajmniej w części dot. Warszawy) i maksymalnie stronniczy. Autorzy, niewiedzieć czemu, utożsamiają elitę z yuppies. Naprawdę nie wiem skąd to założenie? Chyba, że yuppies są właśnie autorami tego artykułu. Bzdety o "kilkunastogodzinnej HARÓWCE" (chyba, że w ciągu tygodnia) i wysokich dochodach - jako głównej zalecie mieszkańców - wydają się to potwierdzać. A czy wogóle wspomniano o inteligencji: naukowcach, nauczycielach, inżynierach, lekarzach etc? Co z potomkami inteligencji przedwojennej, która niekoniecznie musiała się dorobić kokosów? Co z profesorami, publicystami, autorytetami, z których - znów - nie wszyscy mają grube portfele. Ja rozumiem, że zachłyśnięcie się zoologicznym kapitalizmem jeszcze im nie przeszło po 17 latach "idylli", ale mam wrażenie, że się nasila. Dalej, co to znów za koncepcja, żeby powiększać i tak już ogromne dysproporcje (w zasadzie powoli PRZEPAŚĆ) pomiędzy statusami poszczególnych dzielnic? Gdzie zrównoważony rozwój miasta? Czy autorzy mają choćby blade pojęcie o architekturze i urbanistyce? Czy Nowy Jork lub Houston są dla autorów ideałami miast w świecie? Skąd wreszcie wychwalanie nowobemowskich Olszyn, pipidówa bez żadnej komunikacji miejskiej (ani nawet dojścia doń), położonego na tyłach "kalafiora", pogrodzonego płotami, z zastawioną samochodami ulicą bez chodników (w dodatku błąd merytoryczny: tam nie jest planowane, ani nigdy nie było, żadne metro)? Najpierw autorzy wymieniają kilka czynników pozwalajacych na powstanie dzielnicy "tredni" (ooops, "dżezi end freshi"), a potem wymieniają jako "tredni" (ooops, "dżezi end freshi") dzielnicę, która niemal żadnego z tych warunków nie spełnia! Napradę żenada, gazeta dla elyty, myślałby kto. Szkoda, że "Wprost" postanowił w niekompetencji i sensactwie gonić "Fakt" i "Super express". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bietka Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 13:51 Rankingi tworzą głównie developerzy. Kupują, budują, reklamują. Wiadomo,że tam gdzie duże firmy developerskie mają najwięcej inwestycji(tych drogich) tam jest najbardziej bjuty ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabat Miło poczytać wpisy zazdrośników, he he... IP: *.pl 11.08.06, 14:12 :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bietka Re: Miło poczytać wpisy zazdrośników, he he... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 14:27 Ja mieszkam w najlepszej dzielnicy ! Kabaty dla rodzimych warszawiaków to dzielnica pośledniej jakości. Praga - to jest to ! Targowa najmilszą ulicą Stolicy!! Odpowiedz Link Zgłoś
dennis_lance Pełna zgoda. Dla Warszawiaka Kabaty nigdy nie będą 11.08.06, 14:44 atrakcyjne. Albo dzielnice typowo miejskie (Wola, Mokotów, właśnie wspaniała Praga), albo wogóle emigracja poza miasto. Tak przynajmniej ja do tego podchodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wa-wiak Jestem rodowitym warszawiakiem i kocham Kabaty! IP: *.pl 11.08.06, 15:07 Wyprowadziłem się ze Śródmieścia i super mi się tu mieszka. Pewnie, że jest tu dużo napływowych, ale też sporo rodowitych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vegas74 Re: Pełna zgoda. Dla Warszawiaka Kabaty nigdy nie IP: 193.111.166.* 14.08.06, 12:43 Eee tam - napisałeś, co wiedziałeś:))) Jestem rodowitym Warszawiakiem (z dziada pradziada) - najbardziej kocham Mokotów, tam się urodziłem i wychowałem. Od ponad roku mieszkam na Kabatach - (nie na Woli i nie na Twojej wspaniałej Pradze, dla której mam oczywiście wiele szacunku - jak każdy Warszawiak) tylko właśnie na tych wyszydzanych przez wszystkich Kabatach, które są jedynym miejscem, dla którego mogłem opuścić mój kochany, poczciwy, stary Mokotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Spójrzcie lepiej na ceny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.06, 15:22 Hehe, bardzo ciekawe ze gloryfikowany przez Wprost rynek jakos niekoniecznie przystaje do wynikow rankingu tego pol-tabloidu. Wejdz sobie na jakikolwiek serwis z ogloszeniami i sprawdz ile srednio kosztuje m2 na Starym Zoliborzu, Ochocie i Mokotowie, a ile na Kabatach. W kamienicy na Starym Mokotowie, w ktorej mieszkam, sprzedano ostatnio mieszkanie na niskim parterze, ciemne i do kapitalnego remontu za 8 tysiecy za metr. Te na wyzszych pietrach i w lepszym stanie zaczynaja sie od 10 tysiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vsg Głupie rankingi to specjalnosc Wprost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 16:59 Pamietam te dotyczace szkol wyzszych:najlepsze byly poznanskie, bo jak wiadomo wlasciciel Wprost pochodzi z tego miasta.Tak samo bylo z rankingem na najbogatszego Polaka: wygral Kulczyk( o dziwo poznaniak), tymczasem Forbes umiescil na swojej liscie Solorza, wyzej od Kulczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
kiper29 Re: Głupie rankingi to specjalnosc Wprost 11.08.06, 18:21 I kretyńskie okładki też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tutejszy Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 18:55 tylko Praga (warszawska oczywiście :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 20:19 JAK to KRAKOW a warsawa to wiochaaaaaaaaaaaa pelna krawaciarzy cinkciarzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.aster.pl 11.08.06, 23:57 Gość portalu: as napisał(a): > JAK to KRAKOW a warsawa to wiochaaaaaaaaaaaa pelna krawaciarzy > cinkciarzy Co, zazdrościsz robolu z Nowej Huty? he he.... Odpowiedz Link Zgłoś
ol4 Prosci ludzie 12.08.06, 00:08 Eh prosci ludzie tu piszacy. Skoro sie Kabaty nie podobaja to sie tam nie sprowadzajcie - po co od razu wypisywac farmazony na ta dzielice? Natomiast charakterystyka menadżerka mi sie podobała :-) Wielu jest takowych u mnie w pracy , ale mieszkaja wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lemur A co z Tarchominem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 07:24 Toż to czysty prestiż. Odpowiedz Link Zgłoś
szowinita Ktoś z Wprosty chce szybszego wzrosty cen mieszkań 12.08.06, 15:09 na Kabatach... a wystarczy tam pojechać, a tam beton, beton, beton i TESCO. Nie chce mi się nawet porównywać Kabat z Dolnym Mokotowem bo szkoda czcionki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mac Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: 195.164.6.* 13.08.06, 05:05 A mi sie takie pytanko nasuwa, czy naprawde wiekszosc wolalaby mieszkac na Kabatach czy na starym Żoliborzu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prowincja Re: oczywiście że na Starym Żoliborzu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 07:43 A ja dziewczyna z prowincji, znaczy z dzielnicy Wawer i bardzo ciesze się ,ze nikt nie wymienia tej dzielnicy, dzięki temu, nie ma tak duzo buractwa, chociaz niestety buduja sie gargamele o poteznej kubaturze na maleńkich działakach, to taki sentyment do bloków, gdzie wystraczy balkon do grilla. Cisza, spokój, duzo zieleni mankamentem jest uboga infrastruktura, ale mnie osobiście to nie przeszkadza, wolę spokój i obcowanie z naturą niz tę lewostronną "wielkomiejskość". Może na kims robi wrażenie, ale nie na mnie. Kiedy chcę czegoś z "klimatem", to jade do Krakowa :) Do Prażaków, uwielbiam Targowa, bo to najpiękniejsza ulica, właśnie z klimatem. Między nami mówiąc, Pragi powinny dokonać secesji, nie widze powodu ,zeby integrować się ze stroną "prawą", niech to miejsce bedzie dla "warszawiaków z walizki", gdzie beda mogli leczyc kompleksy ;) Niestety z obserwacji moich wynika,że Ci "z walizki" kiedy złapia troszke kasy rozglądają sie za działkami budowlanym, niestety na prawym brzegu :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prowincja poprawka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 07:45 Między nami mówiąc, Pragi powinny dokonać secesji, nie widze powodu ,zeby integrować się ze stroną "LEWĄ", niech to miejsce bedzie dla "warszawiaków z walizki", gdzie beda mogli leczyc kompleksy ;) Sorrki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lemur Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 06:25 Autorom rankingu pomyliła się chyba wygoda mieszkania (metro, bliskość lasu kabackiego) z prestiżem, bo jak się nad tym zastanwiam, to nie mogę znaleźć nic, co by nadawało prestiż Kabatom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.chello.pl 14.08.06, 10:07 > to nie mogę znaleźć nic, co by nadawało prestiż Kabatom. Może bliskość tesco i stacji postojowej metra? >:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wieslawa-siemiankowska Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 14.08.06, 18:20 Rany Boskie, chyba się autorom rankingu pomerdało w głowach:) Kabaty prestiżowe ? toż to ohydne blokowisko, ciasno zabudowane bez skrawka zieleni, bez miejsc parkingowych ( no chyba tylko na parkingu Tesco)i pełne buraków ze wsi." Najlepiej zarabiający ludzie w Polsce"- to chyba jakiś żart,najlepiej zarabiający ludzie w Polsce to mieszkają w Wilanowie, ew. w apartamentowcach na Starym mokotowie a nie na Kabatach. Tam żyją dorobkiewicze średniego szczebla, z Oplem Astrą z kratką na podlaskich numerach rejestracyjnych , zarżnięci kredytami do końca zycia. Co poniektórzy trzymają na klatce skrzynki z cebulą i jabłkami ( sama widziałam):) Odpowiedz Link Zgłoś
dwunastnica Uśrednianie 15.08.06, 21:21 Jak uśrednisz jednego bogacza ze Starego Mokotowa z 50 emerytami i menelami z tamtej okolicy to średnia Ci wyjdzie mniejsza niż na Kabatach. Ranking powstał poprzez uśrednianie. A takiego stężenia psich g... jak na Mokotowie to nigdzie nie widziałem. Ale prestiż, hehe. Z ulgą stamtąd się wyprowadziłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Albert Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 18:51 Uwielbiam Kabaty, szczególnie do 15, puste ulice, puste blokowiska, wieczorem blokowisko "ozywa" i spada cisnienie wody, jak kiedyś na Bródnie w sobotę, kiedy wszyscy dokonywali rytualnej oblucji na niedziele :))) No i te prestizowe stragany przy stacjach Metra :) Odpowiedz Link Zgłoś
obces Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 15.08.06, 14:00 Mieszkam na Natolinie. Istotnie, notka we Wprost nt. Kabat mija się nieco z prawdziwym obrazem tego osiedla - na Kabatach w rzeczywistości brakuje zieleni, a zupełnym kuriozum jest zdanie "Kabaty to przykład dzielnicy użytecznej. Mogą one wręcz służyć jako model dla planistów, którzy chcą szybko stworzyć cieszącą się dobrą opinią dzielnicę.". Moim zdaniem Kabaty mogą służyć jako model dla planistów jak nie należy planować osiedla. Totalny bezład architektoniczny i upychanie jak największej ilości budynków na jak najmniejszej powierzchni. Niemniej Kabaty i szerzej południowy Ursynów mają swój urok. Największą zaletą jest dla mnie to, co dla większości wypowiadających się tutaj forumowiczów jest wadą - mała ilość tzw. "rodowitych warszawiaków". Mieszkając wśród osób, które przyjechały do Warszawy na studia (sam tak zrobiłem kilkanaście lat temu), ciężko pracować a nie wśród lokalnej hołoty, zwanej pogardliwie localsami, wiem, że nikt nie zdemoluje mi w nocy samochodu, nie ukradnie tablic rejestracyjnych, nie będzie zaczepiał na ulicy "panie, kopsnij pan dwa złote na bułkę", nie opluje, nie okradnie, nie pobije. Po prostu mieszkając na południowym Ursynowie spotykasz się z uśmiechniętymi, kulturalnymi i przede wszystkim WYKSZTAŁCONYMI ludźmi, którzy mają pracę, perspektywy, plany na przyszłość. Rzadko natomiast można spotkać klasycznego lokalsa o manierach zapożyczonych od mamuśki albo babci, zciągniętej przez komunę do odgruzowywania Warszawy w latach 40-tych i 50-tych z lokalnych wsi spod Grójca i Mińska, hodujących kury na balkonie. Świniaki też by hodowali, ale wtedy za małe balkony budowali... Po ponad czterdziestu latach zasiedlania Warszawy elementami z mazowieckiej wsi i dalszego chowu wsobnego, wreszcie w latach dziewięćdziesiątych do Warszawy zaczęła przyjeżdżać normalna polska inteligencja, a klasyczna tzw. "warszawska inteligencja", rodem z filmów Barei, powoli wymiera. Niestety jakość obecnej warszawskiej młodzieży, z chlubnymi wyjątkami w postaci np. warszawskich harcerzy uczestniczących w celebrowaniu Powstania Warszawskiego, nie pozwala na zachowanie optymizmu na przyszłość. Prawa genetyki są nieubłagane - z chowu wsobnego rodzą się zbyt często osobniki odstające warunkami psychofizycznymi od reszty populacji (z naciskiem na psycho- ). Żeby zneutralizować ten negatywny efekt, przydałaby się jakaś forma stypendiów dla osób spoza Warszawy, które zgodziłyby się do nas przyjechać i zamieszkać. Nowe geny - nowa twarz rodowitego warszawiaka, bardziej miejska, mniej wiejska powiedziałbym. Czego wszystkim mieszkańcom stolicy życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoliborz Wzruszyła mnie Twoja historia ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 14:26 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JK Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.aster.pl 15.08.06, 17:57 obces napisał: > Mieszkam na Natolinie. Mieszkając wśród osób, które przyjechały do Warszawy na studia (sam tak zrobiłem kilkanaście lat temu), ciężko pracować a nie wśród lokalnej hołoty, zwanej pogardliwie localsami, wiem, że nikt nie zdemoluje mi w nocy samochodu, nie ukradnie tablic rejestracyjnych, nie będzie zaczepiał na ulicy "panie, kopsnij pan dwa złote na bułkę", nie opluje, nie okradnie, nie pobije. Po prostu mieszkając na południowym Ursynowie spotykasz się z uśmiechniętymi, kulturalnymi i przede wszystkim WYKSZTAŁCONYMI ludźmi, którzy mają pracę, perspektywy, plany na przyszłość. Rzadko natomiast można spotkać klasycznego lokalsa o manierach zapożyczonych od mamuśki albo babci, zciągniętej przez komunę do odgruzowywaniam Warszawy w latach 40-tych i 50-tych z lokalnych wsi spod Grójca i Mińska, hodujących kury na balkonie. Świniaki też by hodowali, ale wtedy za małe balkony budowali...Po ponad czterdziestu latach zasiedlania Warszawy elementami z mazowieckiej wsi i dalszego chowu wsobnego, wreszcie w latach dziewięćdziesiątych do Warszawy zaczęła przyjeżdżać normalna polska inteligencja, a klasyczna tzw. "warszawska inteligencja", rodem z filmów Barei, powoli wymiera. Mieszkam na Kabatach od ponad 10 lat. W Warszawie od urodzenia. Tekstu we 'Wprost o Kabatach nie czytałam. Natomiast część tego, co napisałeś to bardzo chamskie obrażanie innych. Mam wielu znajomych przyjezdnych i wielu tutejszych od urodzenia. Nie odczuwam między nimi różnicy. Na Kabatach i 'południowym Ursynowie' są/mieszkają ludzie uśmiechnięci i skrzywieni, wykształceni i niewykształceni, kulturalni i niekulturalni, pracujący i bezrobotni. Jak wszędzie. Nieważne czy to warszawiacy czy przyjezdni. To z ciebie wychodzi buractwo, obrażając innych (za to, że ich przodkowie przyjechali do W-wy, żeby ją odgruzowywać - czy to coś złego?), pokazujesz właśnie swoją kulturę i swoje maniery zapożyczone od...kogo? A swoją drogą właśnie na ul. Belgradzkiej ukradziono mi samochód. Tam zdarzały się kradzieże telefonów komórkowych i zaczepki. Tam koledze ukradli rower. Z mojej rozmowy na policji wynika, że właśnie tam stosunkowo często dochodzi do takich 'przygód'. Odpowiedz Link Zgłoś
obces Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 15.08.06, 19:30 Zdaje się, że nie tylko nie czytałaś notki we wprost o Kabatach ale i wcześniejszych wpisów forumowiczów, którzy dość gremialnie krytykowali Kabaty, właśnie jako dzielnicę na której mieszkają przyjezdni. Mój post miał być w założeniu próbą zastosowania chwytów erystycznych tych forumowiczów, tyle, że w przeciwnym kierunku. Żartobliwą próbą. Ale chyba jednak nieudaną, skoro nie wyczułaś ironii. PS. Mieszam w okolicach ul. Belgradzkiej już 8 lat i jak dotąd nie spotkał mnie najmniejszy afront ze strony kogokolwiek, nie mówiąc o zaczepkach. W przeciwieństwie do innych dzielnic w których mieszkałem. Współczuję, że tyle rzeczy spotkało ciebie i twoich znajomych na Ursynowie. Pozwól, że wyrażę jednak przypuszczenie, że sprawcami tych okropności nie byli przyjezdni tylko raczej "rodowodowi" warszawiacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JK Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.aster.pl 15.08.06, 20:08 To sorry. Widać poczucie humoru mam jakieś inne. Rzeczywiście nie wszystko czytałam, bo generalnie nie wierzę w żadne rankingi itp. Co ludzie myślą to już się naczytałam w wielu różnych miejscach i bardzo denerwują mnie takie ogólnienia w którąkolwiek stronę. Dla mnie naprawdę nieważne jest skąd kto pochodzi, tylko jakim jest człowiekiem i jak się zachowuje. Co do Ursynowa, Kabat i inych miejsc w W-wie - mieszkałam wiele lat na Bródnie i Żoliborzu (dwa całkowicie różne miejsca!) i nigdy nic nie przydarzyło ani mi, ani moim znajomym. Potem przeprowadziłam się na Kabaty i też nie narzekam. Obecne mieszkanie to jest moje drugie na Kabatach i jeśli miałabym jakieś obiekcje, to po prostu drugiego mieszania bym tu nie kupowała. Już kiedyś pisałam, że w dzisiejszych czasach wszystko może się zdarzyć wszędzie i tak widać na mnie padło (np. ta kradzież samochodu prawie na własnym podwórku - i tak nieźle, bo w moim bloku złodzieje wyprowadzili auto z chronionego ochroną i kamerami garażu podziemnego). Ja nie chcę (twoim zwyczajem) wysnuwać wniosków co do pochodzenia osób żyjących z wszelkiej działalności mniej lub bardziej przestępczej, ale widzę, że ty oczywiście wiesz najlepiej. A możesz zdradzić tajemnicę skąd takie informacje? Odpowiedz Link Zgłoś
obces Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 15.08.06, 20:21 Trudno tutaj mówić o informacjach. To są tylko przypuszczenia. Skąd się biorą? Chyba z doświadczenia mieszkania w przez kilka lat w dzielnicach zamieszkałych głównie przez ludność tubylczą (Wola, Śródmieście) oraz w dużej mierze przyjezdną (południowy Ursynów). Z doświadczenia płynącego ze studiowania i kontaktów w gronie kolegów wywodzących się z Warszawy i spoza Warszawy. Ze zdrowego rozsądku wreszcie - zdecydowania większość drobnych przestępstw czy wykroczeń (nie mówię tu o kradzieży samochodu, tylko o zaczepianiu na ulicach, wymuszaniu paru złotych itp.) robiona jest przez nastoletnią młodzież, w grupach kilkuosobowych. Te dzieciaki raczej są z Warszawy i mieszkają w danej dzielnicy a nie przyjeżdżają na występy z Łodzi czy Lublina. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Wzruszające opowiadanie 15.08.06, 20:15 piszesz też romanse, czy tylko fantastykę? Odpowiedz Link Zgłoś
obces Re: Wzruszające opowiadanie 15.08.06, 20:25 Fantastykę czytam. Romansów jak dotąd nie czytałem zbyt wiele. Ale dla ciebie mogę nawet spróbować jeden napisać - z nami w roli tytułowej. Powieść będzie się nazywać "Piękna i bestia" albo "Piękny i bestia". Ty wybierz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swinka_morska Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: 194.246.106.* 16.08.06, 14:48 obces napisał: > Mieszkam na Natolinie. Istotnie, notka we Wprost nt. Kabat mija się nieco z > prawdziwym obrazem tego osiedla - na Kabatach w rzeczywistości brakuje zieleni, > > a zupełnym kuriozum jest zdanie "Kabaty to przykład dzielnicy użytecznej. Mogą > one wręcz służyć jako model dla planistów, którzy chcą szybko stworzyć cieszącą > > się dobrą opinią dzielnicę.". Moim zdaniem Kabaty mogą służyć jako model dla > planistów jak nie należy planować osiedla. Totalny bezład architektoniczny i > upychanie jak największej ilości budynków na jak najmniejszej powierzchni. jedyne miejsce w ktorym cie popre... > Niemniej Kabaty i szerzej południowy Ursynów mają swój urok. Największą zaletą > jest dla mnie to, co dla większości wypowiadających się tutaj forumowiczów jest > > wadą - mała ilość tzw. "rodowitych warszawiaków". Mieszkając wśród osób, które > przyjechały do Warszawy na studia (sam tak zrobiłem kilkanaście lat temu), > ciężko pracować a nie wśród lokalnej hołoty, zwanej pogardliwie localsami, > wiem, że nikt nie zdemoluje mi w nocy samochodu, nie ukradnie tablic > rejestracyjnych, nie będzie zaczepiał na ulicy "panie, kopsnij pan dwa złote na > > bułkę", nie opluje, nie okradnie, nie pobije. byc moze na razie nie, bo ci ktorzy to zrobia na razie sa jeszcze za mali - poczekaj pare lat, jak dorosna dzici sasiadow z bloku, dla ktorych jedyna rozrywka byl supermarket w niedziele >Po prostu mieszkając na południowym Ursynowie spotykasz się z uśmiechniętymi, kulturalnymi i przede > wszystkim WYKSZTAŁCONYMI ludźmi, którzy mają pracę, perspektywy, plany na > przyszłość. kulturalni i usmiechnieci? no chyba tylko ze kolege ze wsi spotkal... normalnie to smola z butow i rozmowa co kupic prowadzona drugie pietro - ulica Rzadko natomiast można spotkać klasycznego lokalsa o manierach > zapożyczonych od mamuśki albo babci, zciągniętej przez komunę do odgruzowywania > > Warszawy w latach 40-tych i 50-tych z lokalnych wsi spod Grójca i Mińska, > hodujących kury na balkonie. Świniaki też by hodowali, ale wtedy za małe > balkony budowali... gdyby nie ci, ktorzy golymi rekami odgruzowywali Warszawe po wojnie, to ty bys tu wiesniaku naszego chleba nie jadl... zyjesz wsrod nas, a plujesz na historie miasta - no fakt, skoro twoi rodzice woleli przed Hitlerem chowac sie w slomie, to co mozesz wiedziec o historii Miasta > > Po ponad czterdziestu latach zasiedlania Warszawy elementami z mazowieckiej wsi > > i dalszego chowu wsobnego, wreszcie w latach dziewięćdziesiątych do Warszawy > zaczęła przyjeżdżać normalna polska inteligencja, a klasyczna tzw. "warszawska > inteligencja", rodem z filmów Barei, powoli wymiera. ehh... musisz sie dowartosciowac, prawda? niestety, jak ktos nie ma pohodzenia, to wies i sloma z butow zawsze wyjdzie, nawet tobie > > Niestety jakość obecnej warszawskiej młodzieży, z chlubnymi wyjątkami w postaci > > np. warszawskich harcerzy uczestniczących w celebrowaniu Powstania > Warszawskiego, nie pozwala na zachowanie optymizmu na przyszłość. Prawa > genetyki są nieubłagane - z chowu wsobnego rodzą się zbyt często osobniki > odstające warunkami psychofizycznymi od reszty populacji (z naciskiem na psycho dobrze ze sie opisujesz, juz wiem skad sie biora takie buraki jak ty > - > ). Żeby zneutralizować ten negatywny efekt, przydałaby się jakaś forma > stypendiów dla osób spoza Warszawy, które zgodziłyby się do nas przyjechać i > zamieszkać. Nowe geny - nowa twarz rodowitego warszawiaka, bardziej miejska, > mniej wiejska powiedziałbym. Czego wszystkim mieszkańcom stolicy życzę. nie ublizaj rodowitym Warsawiakom - tych jest w miescie tylko 20% - reszta zginela w Powstaniu... a te zyczenia to skieruj do siebie i swoich rodakow - bardziej sie przydadza, zeby, skoro juz zadecydowali sie zamieszkac w miescie, pozbyli sie swoich wiejsko-chlewowych zachowan typu wysadzanie psa na chodniku, samochod na trawniku jak najblezej wejscia i pety na chodniku (w Miescie do tego sluza kosze) Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 16.08.06, 21:33 Dajcie już sobie spokój z tymi głupimi waśniami "przyjezdni kontra rodowici" - niczemu one nie służą i nic ciekawego nie wnoszą, to tylko niepotrzebne bicie piany. PS. Nie jestem ani przyjezdnym ani rodowitym :) Odpowiedz Link Zgłoś
eiza.rrasay Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 17.08.06, 15:57 piana piana i nic poza nia... nieprawda, kazuyoshi, to nie chodzi o zwykle bicie piany... tylko jak bys ty reagowal, gdyby ktos szydzil, ponizal o opluwal twoj rodzinny dom (bo on tu tylko przejazdem to ma prawo), ale jednak w nim zyl i jadl twoj chleb? bylo by ci milo? watpie... dlatego takich jak obces to niestety nalezy specjalnie pozdrowic i zyczyc, zeby im ten chleb stanal kolkiem w gardle... i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 17.08.06, 16:47 > tylko jak bys ty reagowal, gdyby ktos szydzil, ponizal o opluwal > twoj rodzinny dom (bo on tu tylko przejazdem to ma prawo), ale jednak w nim > zyl i jadl twoj chleb? bylo by ci milo? watpie.. Już się uodporniłem i jakoś nie zwrzcam na to uwagi. Inna sprawa, że taki przyjezdny też jest często z miejsca mieszany z błotem przez tzw. rodowitych (juz zwłaszcza na tym forum), więc nie dziwne, że czasem oddaje - wkoncu każdy ma swoją dumę i swój honor. Odpowiedz Link Zgłoś
eiza.rrasay Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 17.08.06, 19:13 kazuyoshi78 napisał: > > tylko jak bys ty reagowal, gdyby ktos szydzil, ponizal o opluwal > > twoj rodzinny dom (bo on tu tylko przejazdem to ma prawo), ale jednak w n > im > > zyl i jadl twoj chleb? bylo by ci milo? watpie.. > > Już się uodporniłem i jakoś nie zwrzcam na to uwagi. Inna sprawa, że taki > przyjezdny też jest często z miejsca mieszany z błotem przez tzw. rodowitych > (juz zwłaszcza na tym forum), więc nie dziwne, że czasem oddaje - wkoncu każdy > ma swoją dumę i swój honor. to jest tylko reakcja lancuchowa... czy kupujesz trzeci raz ten sam produkt, kiedy juz dwa razy sie na nim zawiodles, czy tez unikasz go raczej i odradzasz komu mozesz odradzic? a ile to razy jest tak (co nie raz zauwazylam na studiach), ze ktos nowo przybyly od razu miesza Warszawe z blotem, ze tu smrod, ze brudno, ze pelno petow, a sam stojac zaledwie dwa kroki od kosza na przystanku rzuca niedopalek na chodnik... i tak tez wyrobila sie moja opinia o marce ludzi przyjezdnych, a jak wiadomo, ze jedna jaskolka wiosny nie czyni, to i raczej szybko jej nie zmienie... a tak przy okazji - fajne zdjatka robisz, oby tak dalej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjezdny Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.06, 12:37 eiza.rrasay napisała: > piana piana i nic poza nia... nieprawda, kazuyoshi, to nie chodzi o zwykle > bicie piany... tylko jak bys ty reagowal, gdyby ktos szydzil, ponizal o opluwal > > twoj rodzinny dom (bo on tu tylko przejazdem to ma prawo), ale jednak w nim zyl > > i jadl twoj chleb? bylo by ci milo? watpie... dlatego takich jak obces to > niestety nalezy specjalnie pozdrowic i zyczyc, zeby im ten chleb stanal kolkiem Jeśli ciągle widujesz w kuchni jakich "przyjezdnych", zjadających "twój chleb", to sugeruję wizytę u specjalisty. Teraz są takie dostępne takie leki, po krótych przestaniesz widywać tych nieproszonych i uciążliwych gości. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 15.08.06, 19:59 k0pytko napisał: > W rankingu Wprost najbardziej prestiżowa dzielnica w Polsce to... Kabaty: Kabaty? Przecież to nie dzielnica. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Kabaty to nie dzielnica 15.08.06, 20:14 To jest właśnie kwestia dyskusyjna. Za dzielnicę, można uważać część miasta, zgodną z aktualnymi rozporządzeniami - to się ciągle zmienia. Albo określenie tradycyjne i ogólnie przyjęte. Czy Powiśle, Marymont, Natolin, Tarchomin itd to dzielnice ? Formalnie nie: www.um.warszawa.pl/v_syrenka/miasto/dzielnice.htm Ale w mowie codziennej, jak najbardziej tak. Rejonizacja urzędowa, zmienia się znacznie częściej niż zwyczajowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Kabaty? Eee tam... 15.08.06, 22:44 Ilekroć bywam na Kabatach, jakoś tak nie mogę się do nich do końca przekonać. Niby wszystko nowe, świeże, nowoczesne, zadbane, ale czegoś mi tam brakuje. Odbieram Kabaty jako piękne opakowanie, niestety puste w środku. To "coś", czego brakuje mi na Kabatach, odnajduję za to na starej Pradze, tak pogardzanej przez wielu. Praga to opakowanie zniszczone, ale w środku jest to "coś", a na Kabatach nie ma. I ludzie na Pradze, choć często biedni i czasem zniszczeni (to prawda, że wielu na własne życzenie), wydają mi się jacyś tacy bliscy, a ci z Kabat bardziej obcy. No i to gęste nagromadzenie bloków na Kabatach, wszechobecne płoty i zdegradowana przestrzeń publiczna jakoś mi nie leży. Nie chcę tu potępiać mieszkańców Kabat, nie bawią mnie też waśnie "rodowici kontra przyjezdni", napisałem po prostu swoje odczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Kabaty? Eee tam... 15.08.06, 22:48 Są Kabaty i Kabaty. Wpadnij do mnie, zobaczysz te ładne. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Kabaty? Eee tam... 15.08.06, 23:08 Cóż, być może po prostu Kabaty zbyt mało znam i po dokładniejszym poznaniu nie jest wykluczone, że zmienię o nich zdanie. Uprzedzony do Kabat w każdym razie nie jestem, do ich mieszkańców też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIki Re: Kabaty? Eee tam... IP: *.crowley.pl 19.08.06, 12:32 a ja kabaty znam dobrze i jest to jeden wielki koszmar - architektoniczny (wygląda jak kupa klocków rzucona przez dwulatka bez ładu i składu) i ludzki. nawet trudno toto zaliczyć do warszawy. ludzie z kasą i klasa NIE MIESZKAJĄ w betonowych gettach na wilanowie czy kabatach, ani na śmierdzącym moczek i pijackimi rzygowinami starym mokotowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adan !? IP: *.aster.pl 20.08.06, 19:50 Ta Nie ma jak twierdza marina albo żenujący konstancin:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olix Re: !? IP: 195.164.255.* 24.08.06, 21:29 kabaty? blokowisko tylko w ładniejszym opakowaniu,wystarczy popatrzeć w niedzielne popołudnie auta parkujące na trawnikach żadko mają tablice warszawskie ale często maja jajka za tylna szybą ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
obces Re: !? 24.08.06, 21:48 "żadko" to ty defekujesz. Innymi słowy masz sraczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.brnt.cable.ntl.com 25.08.06, 23:38 jak dla mnie to praga;-)piekne miasto;-) Odpowiedz Link Zgłoś
postka Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 28.08.06, 13:18 ja jestem co prawda przyjezdna (ze Slaska), ale czasami czuje sie bardziej warszawska niz niejeden warszawiak z Ursynowa. Kupilam mieszkanie na starej pradze - jedyna dzielnica, jaka bralam pod uwage, bo tutaj przynajmniej miasto wyglada jak miasto a nie jak sypialnia. Poniewaz nie lubie nie wiedziec gdzie mieszkam, przestudiowalam historie pragi, lazilam po bramach - wiekszosc warszawiakow z ursynowa reaguje panika na slowo brama, jakby nie rozumieli, ze w MIESCIE w KAMIENICACH musza byc bramy i jest to tak samo normalne jak panowie w owych bramach stojacy, wiem, gdzie jest park krasinskich i ulica kubusia puchatka. Nienawidze, jak ktos mowi, ze warszawa jest brzydka (niech wraca tam, skad przyjechal jak mu sie nie podoba) i nie rozumiem jak mozna na wlasne zyczenie skazywac sie na mieszkanie w betonowej pustyni, okno w okno z sasiadka, w scianach przez ktore wszystko slychac, jak mozna chciec sie ogrodzic plotem i mieszkac jak w wiezieniu, spedzac szmat czasu w porannych korkach, zyc, wygladac i zachowywac sie jak klon sasiada zza drzwi obok. Wszyscy tacy sami, w ikeowskich kuchniach, z zonami jak z obrazka, w takich samych samochodach i koszulach, ucielesnienie sukcesu na miare miasteczka z ktorego pochodza, bez refleksji, bez fantazji, bez odwagi. W zyciu bym sie na zadne Kabaty albo inna Bialoleke nie wyniosla. Przeraza mnie to. Po raz drugi w historii tego pieknego miasta wciska sie ludzi w anonimowe, piecdziesieciometrowe klitki. Najgorsze jest to, ze wtedy nie bylo wyjscia, a teraz pod haslem zyciowego sukcesu, za 7 tysiecy za metr, sami sie w nich zamykaja. I jak to o nich swiadczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.jmdi.pl 28.08.06, 13:57 cze! mieszkam na Białołęce 11 lat przed tem mieszkałem na śródmieściu 2 lata, 2 lata na Mokotowie rejon Madalińskiego i Niepodległości następnie 5 lat na Bemowie a od 11 lat na Białołęce dokładnie na Nowodworach. I żeby mi doplacali nie wiem jakie pinędze nie przeniósł bym sie na poprzednie miejsca zamieszkania. Przede wszystkim przestrzeń - jest gdzie wyjśc na spacer pojeźdźić na rowerze itp. dużo zieleni, Wisła żut bertetm, knajpki letnie w pobliżu wału. Sklepy od duzych po małe i bazarki. Troche z dojazdem do Centrum problem ale mam nadzieje że w przeszłości to polepszą. Pracuje na Tarchomionie tak więc nie musze daleko dojeżdżać. Fakt jest że zaobserwowałem w oststnich latach że coraz więcej sprowadza sie tu ludzi tak zwanych jak ja to mowie "tygrysów" pochodzacych z małych miasteczek ktorzy jak ktoś napisał pokończyli jakieś uczelnie złapali dobre stanowiska w fimach i tu sie osiedlają.Odznaczaja sie pewnością siebie, arogancją, dobrymi samochodami. Niby inteligentni a peta po wypaleniu wyrzuca z balkonu na dół lub wystawia śmieci lub buty na korytarz.Cóż takie nasze społeczeństwo mieszane i jakoś trzeba żyć może sie kiedys to unormuje.pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 28.08.06, 15:24 > dojeżdżać. Fakt jest że zaobserwowałem w oststnich latach że coraz więcej > sprowadza sie tu ludzi tak zwanych jak ja to mowie "tygrysów" pochodzacych z > małych miasteczek ktorzy jak ktoś napisał pokończyli jakieś uczelnie złapali > dobre stanowiska w fimach i tu sie osiedlają.Odznaczaja sie pewnością siebie, > arogancją, dobrymi samochodami. Niby inteligentni a peta po wypaleniu wyrzuca z > balkonu na dół lub wystawia śmieci lub buty na korytarz Wnioskuję z treści i ortografii, że tobie nie udało się "jakichś uczelni pokończyć", "złapać dobrego stanowiska", ale próbujesz się dowartościować. Przyznam tobie rację, tacy z "pokończonymi uczelniami" i "złapanymi stanowiskami" bywają też chamami, i np. rzucają pety z balkonu. Tyle, że tacy bez "uczelni" i "stanowisk" robią to znacznie częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 28.08.06, 15:19 > skad przyjechal jak mu sie nie podoba) i nie rozumiem jak mozna na wlasne > zyczenie skazywac sie na mieszkanie w betonowej pustyni, okno w okno z > sasiadka, w scianach przez ktore wszystko slychac, jak mozna chciec sie > ogrodzic plotem i mieszkac jak w wiezieniu, spedzac szmat czasu w porannych > korkach, zyc, wygladac i zachowywac sie jak klon sasiada zza drzwi obok. > Wszyscy tacy sami, w ikeowskich kuchniach, z zonami jak z obrazka, w takich > samych samochodach i koszulach, ucielesnienie sukcesu na miare miasteczka z > ktorego pochodza, bez refleksji, bez fantazji, bez odwagi. To są twoje stereotypowe wyobrażenia o tym jak żyją ludzie, jak wyglądają, jak mieszkają, ale kto powiedział, że przyjezdni są wolni od takich stereotypów. Rzeczywistość jest inna, ale myśląc w taki sposób nawet nie masz szans jej poznać. Tak więc mieszkaj sobie dalej na tej Pradze i ciesz się życiem, bo w końcu o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
postka Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 28.08.06, 15:57 To nie sa stereotypowe wyobrazenia tylko efekt wizyt na kilku takich osiedlach. Pewnie, ze zawsze znajda sie wyjatki, ale ogolny obrazek jest wlasnie taki, co potwierdzaja zreszta posty wyzej. A jak wedlug Ciebie wyglada ta rzeczywistosc? Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 28.08.06, 17:10 >Wszyscy tacy sami, w ikeowskich kuchniach, z zonami jak z obrazka, w takich >samych samochodach i koszulach Byłaś kiedyś na Kabatach? Może takie są, ale ja u nikogo jeszcze nie widziałem kuchni z ikea. Co to znaczy żona jak z obrazka? Jeśli chodzi ci o "plastiki", to zdecydowanie nie tu. Jeśli chodzi ci o dużo młodych ładnych kobiet, to się zgadzam, jest tu takich bardzo dużo. W slumsach jest zdecydowanie inne towarzystwo.W takich samych samochodach i koszulach? Przyjedź chociaż raz i zobacz. Wbiłaś sobie do głowy jakąś wizję. Spróbuj skonfrontować ją z rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
obces Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 28.08.06, 18:50 jan-w napisał: > Przyjedź chociaż raz i zobacz. Wbiłaś sobie do głowy jakąś wizję. Spróbuj > skonfrontować ją z rzeczywistością. ------------------------------------ Po co? Żeby nie móc dalej leczyć swoich kompleksów w ten sposób? Daj spokój, dziewczyna mieszka wśród staropraskich żulików i obszczymurków, to jakoś próbuje sobie obrzydzić mieszkanie wśród trochę bardziej cywilizowanej społeczności. Taki mechanizm psychologiczny... Na koniec biedne dziewczę ze Śląska pisze coś o cenach mieszkań na Ursynowie (7 tys. za metr) i to chyba wyjaśnia, że jej po prostu nie stać na mieszkanie w normalnej dzielnicy. Że musi mieszkać na Starej Pradze, codziennie kłaniać się żulii stojącej w bramie, kopsnąć "dwa złocisze na jogurcik", liczyć że jej nie pobiją, nie okradną. No i wyładowuje swoje frustracje na forum. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turtle3 Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.aster.pl 28.08.06, 22:15 zabawne są te niekończące się analizy na temat bycia i niebycia prawdziwym warszawiakiem. pozwolę sobie dorzucić coś do tematu: 1. mam znajomą, której przodkowie zamieszkali w Warszawie w 19 wieku. Jest to osoba szalenie inteligenta, obyta, kulturalna, zna historię miasta i swoje przeżyła. rozmowa z nią to czysta przyjemność. Można się wiele od niej dowiedzieć. prawdziwa warszawianka. 2. mieszkałem kiedyś na Ostrobramskiej. nad nami zamieszkiwała rodzina trzy- pokoleniowa, ojciec rodziny często zapity kręcił się po klatce i spuszczał swojego rotwielera bez kagańca. wielokrotnie zarzygali nam okna. w piątkowe popołudnia, kiedy na Ostrobramskiej tworzył się korek stali czasami na balkonie i mówili "patrz ku...wa, "warśawiaki do domu jadą". prawdziwi warszawiacy kryterium warszawiak nie-warszawiak traci rację bytu, jeśli ktoś tego nie dostrzega na co dzień jest chyba mało spostrzegawczy Odpowiedz Link Zgłoś
postka Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 29.08.06, 10:30 Oj stac mnie, stac na mieszkanie na Ursynowie, tylko nie widze sensu w wydawaniu takiej kasy na 50 metrow w bloku ze sciankami z karton gipsu i codzienne stanie w korkach. A propos normalnej dzielnicy, to dla mnie nienormalne sa betonowe osiedla, komunistyczny wymysl, ktory tylko u nas sie przyjal z braku innych mozliwosci. Jak juz pisalam bylam i na Kabatach i na Ursynowie i nie musze leczyc swoich kompleksow bo ich nie mam:) A a propos mechanizmow psychologicznych, to konsekwencja dysonansu poznawczego wynikajacego, jak sie domyslam w Twoim przypadku, z zaplacenia 7tys/metr za klitke na koncu swiata, jest wyparcie racjonalnych argumentow sluzace utwierdzaniu sie w podjetej decyzji (bo kredyt jeszcze 20 lat trzeba splacac). A! i jeszcze odnosnie zuli i kradziezy. Piecdziesiecioletni zule sa mniej grozni niz szesnastoletni blokersi, a wedlug statystyk na Ursynowie (szeroko rozumianym) jest najwiecej kradziezy samochodow (vide wczorajszy Duzy Format) i wlaman do mieszkan:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matti Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.aster.pl 29.08.06, 11:46 toczą się spory!jedni pisza że kabaty to raj inni cos odwrotnie a może by tak napływowi mieszkańcy kabat napisali co takiego zostawili wyprowadzając się na kabaty, jak standardy mieszkaniowe im sie poprawiły. p.s pamiętajcie że adres zamieszkania można zmieniać ale miejsca urodzenia się nieda i nigdy nie będziecie warszawiakami jedynie mieszkańcami Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
k0pytko Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... 29.08.06, 11:51 Wątek dotyczył wątpliwej tezy Wprost, że Kabaty to prestiżowa dzilnica, tymczasem przerodził się we wzajemne opluwanie, grzebanie w aktach urodzenia i udowadnianie swojej wyższości. Jakież to polskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Najbardziej prestiżowa dzielnica... IP: *.atman.pl 29.08.06, 11:55 > toczą się spory!jedni pisza że kabaty to raj inni cos odwrotnie a może by tak > napływowi mieszkańcy kabat napisali co takiego zostawili wyprowadzając się na > kabaty, jak standardy mieszkaniowe im sie poprawiły. Np. zostawili sąsiedztwo takich osób jak ty, a to już jest znaczna poprawa "standardu mieszkaniowego". > p.s pamiętajcie że adres zamieszkania można zmieniać ale miejsca urodzenia się > nieda i nigdy nie będziecie warszawiakami jedynie mieszkańcami Warszawy. To jest tylko twoja chora projekcja, jakoby największym pragnieniem ludzi, którzy tu się przeprowadzili, było "zostanie warszawiakiem". Sądzę, że większość z nich raczej nie chce być uważana za warszawiaków, zwłaszcza, że wtedy mogliby być niesłusznie kojarzeni z takimi jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś