Dodaj do ulubionych

Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?!

22.08.06, 15:07
drodzy panstwo..

chcialam podzielic sie moim spostrzezeniem na temat obslugi klienta w
polskich a dokladniej warszawskich Mcdonalds'ach...
Jak wiem ostatnio doskwieraly nam upaly...wiec szklanka wody jest wtedy
ratunkiem dla naszego spragnionego gardla...
Bedac i mieszkajac zagranica an przyklad w londynie czy innych europejskich
miastach kiedy poczuje spragnienie, moge liczyc na Mcdonalds i poprosic o
troche wody z lodem. Wiem ze nie jest to problem dla zwyklego pracownika
obslugujacego kase...a wiadomo ze moze tak byc, ze nagle zachce sie sie pic
albo zaslabniesz i wody potrzebujesz...
z innym podejsciem do tej sprawy spotkalam sie w warszawskich mcDonald'sach.
W jednym po zapytaniu sie o kubek wody pani przy kasie powiedziala, ze musi
zapyta sie przelozonej, bo sama takiej decyzji nie moze podjac, no i ta druga
po chwilowym namysle nie miala nic specjalnie przeciwko i zapytala sie czy ma
to byc woda gazowana czy zwykla...
natomiast juz w McDonald's w Wilanowie prosic o wode nie nalezy.
Przestraszona pani(dziewczyna.bo pracuja tam dosyc mlode osoby) od razu
pobiegla do przelozonej, dziewczyny wygladajacej b.mlodo i ta powiedziala, ze
skrzywiona mina, ze nie da mi wody, bo tak sie nie robi, oni wody nie daja!!!
i sie szybko odwrocila i poszla...
zastanawiam sie wiec, czy sa ogolne przepisy, ze wody za darmo Mcdonald nie
daje, czy to zalezy od konkretnej "restauracji"?
Mozna zrobic takie badanie i wybrac sie do kilku Mcdonald'sow w warszawie i
zobaczyc w ilu wode dadza a w ilu odmowia i jak to naprawde jest, moga ja dac
za darmo czy nie...
pozdrawiam
iza
Obserwuj wątek
    • Gość: Julka Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 15:23
      Gdyby bylo mi slabo, to poprosilabym o wode w aptece. Natomiast w restauracji
      to wode z lodem raczej sie kupuje.
      • Gość: Bielańczyk Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: 85.222.22.* 22.08.06, 16:10
        A dlaczego ma płacić za wode czy to taki problem dać komuś spragnionemu kubek
        wody .Takie tłumy prosza o tą wodę .Ale co tu wymagać dużo na Świętokrzyskiej
        to nawet za ubikacje karzą sobie płacić . Gdy mieli konkuręcje Burgerking to i
        ubikacja i cenny były normalne i konkurowali o klijenta .A teraz monopol i
        klijent i tak przyjdzie bo nie ma kokurecji .A poza tym jaka to restauracja jak
        trzeba odstać w kolejce i to jeszcze menu wisi na ścianie .
        • Gość: castrol Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:23
          >Ale co tu wymagać dużo na Świętokrzyskiej
          > to nawet za ubikacje karzą sobie płacić

          Za ubikacje musza placic Ci ktorzy nie sa klientami restautracji i nie ma w tym
          nic dziwnego. Zrobiono to po to, zeby na Swietokrzyska przestala przychodzic
          masa bezdomnych tylko po to aby sie umyc.
    • Gość: Syriusz Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: 80.51.234.* 22.08.06, 15:50
      Tak na marginesie to jestes w Polsce a tu sa inne prawa. I nie koniecznie musi
      sie to tyczyc McDonald's bo rownie w restauracji hotelowej moglabys byc
      podobnie potraktowana. Zgadzam sie z przedmowca ze wode sie kupuje a nie o nia
      prosi.
    • agulha Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! 22.08.06, 18:02
      A dlaczegóż to normalna, co najmniej przeciętnie zamożna osoba (podróże po
      Europie, dostęp do Internetu) nie może wyasygnować drobnej kwoty na zakup małej
      butelki wody mineralnej w barze, sklepie czy kiosku? Tradycyjnie wspomagać to
      można osoby biedne. A jak będziesz głodna, to uważasz, że mają Ci przynajmniej
      bułkę dać? Kajzerka w sklepie kosztuje 15 groszy, ale nie ma zwyczaju rozdawać
      ich klientom za darmo. Takie życie. Kiedy w latach '80 i '90 podróżowałam po
      Europie Zachodniej i nie było mnie stać na nic, szklanka soku była za droga, to
      nie miałam zwyczaju żądać od właścicieli zakładów gastronomicznych, żeby
      zaspokajali moje pragnienie. Od tego jest woda wzięta z domu (hostelu) w
      bidonie, a w gorących krajach - z kurków z pitną wodą na ulicy (we
      Włoszech "fontanella", nie mylić z fontanną).
      • Gość: gary Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 21:14
        Niektórzy to by wszystko za darmo chcieli.
        A może najlepiej by było gdyby i hamburgery głodnym za friko dawali.
    • kixx Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! 22.08.06, 21:18
      jakby w Warszawie byly takie marże i narzuty jak w Londynie to darmowa szklanka
      nie bylaby problemem -niestety troche jeszcze do tego brakuje i na wode za
      friko przyjdzie ci poczekac
      • stworzenje Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! 22.08.06, 22:24
        tak i te kurna toalety platne w mcdonaldsie,tez mi g...na jadlodajna,bo
        restauracja to plastikowe zarcie trudno nazwac byle co,a tak sie ceni i to jak
        cos sie kupi to trza paragon okazac jak sie chce do WC wejsc,zeby wiedzieli,ze
        jestes klientem,porazka :-/,
        • Gość: kobo Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.acn.waw.pl 23.08.06, 00:14
          Porazka? Ano porazka - jak sie ludzie nie potrafia zachowac i uszanowac czyjejs
          wlasnosci to niestety jedynym sposobem sa takie metody.
    • Gość: mak bo Warszawa to zadupie IP: *.chello.pl 22.08.06, 22:32
      Dlaczego nie można dostać szklanki wody za darmo?
      Proste: bo Warszawa jest zadupiem i wiejskim miastem.

      I proszę nadętych obrońców "wielkomiejskości" Warszawy o niezabieranie głosu.
      Takie to chwalebne że za wodę trzeba płacić?
      Nie sądzę. Świadczy raczej o chęci wywyższenia i pokazania kto ma nad kim przewagę.

      Nie znoszę bolszewizmu i rozdawnictwa ale nie potrafię dostrzec cóż to za
      problem dać komuś szklankę wody. Będąc i w USA (kilka miesięcy) i w Zachodniej
      Europie nie widziałem by ktoś robił problemy z tego powodu.
      Tak tak proszę państwa nawet w tych Stanach nastawionych podono tylko na zysk
      można było NAWET w restauracji ZA DARMO dostać szklankę wody (nic w niej
      niezamawiając).

      No ale tym się właśnie różni wiejskie miasto od Londynu czy Nowego Jorku a nawet
      Moskwy (tam też nie robią z tego problemu).

      Dodam jeszce że takich spraw jak poruszana w tym wątku jest mnóstwo i wszystkie
      one razem powodują że WArszawa nie może nazywać się i jeszcze długo nie będzie
      europejską metropolią.
      Chociażby: srające wszędzie psy, brak metra z prawdziwego zdarzenia i
      traktowanie go jako atrakcji turystycznej (sic!), brak życia klubowego i nocnego
      (nędzna namiastka tylko), rasizm i ksenofobia mieszkańców, nazywanie przejażdżki
      bryczką czy rejsu promem "wielką atrakcją turystyczną", dworce - wszystkie,
      remont ulic jako wydarzenie na miarę rozdania Oskarów (vide Marszałkowska),
      mosty jako jakiś ewenement a nie zwykła rzec w dużym mieście itd itp
      • Gość: kixx Re: bo Warszawa to zadupie IP: *.acn.waw.pl 22.08.06, 22:34
        chyba ci jakis prom zdrowo w glowke przysunal
        i na pewno nie bylo to w Warszawie
        • Gość: anica71 Re: bo Warszawa to zadupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 13:36
          wiesz co kretynku, jak nie wiesz co masz w Wawie to nie gadaj - prom ma
          przeprawę na wysokości Białołęki i Burakowa /okolice Łomianek/ .A że to promik
          bardziej niż prom to inna sprawa.
      • Gość: TransAlp o losie, co za frustrat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 23:14
        jeden z tych co uważa że najpiękniej jest tam, gdzie jego nie ma...
      • Gość: xyz Re: bo Warszawa to zadupie IP: *.acn.waw.pl 23.08.06, 00:16
        Mysle, ze te twoje kompleksy da sie jakos racjonalnie wytlumaczyc. Oczywiscie z
        pomoca wykwalifikowanego psychologa. Byc moze nawet jest szansa na jakas
        poprawe? Ale to juz musza zdecydowac specjalisci.
      • sceptyk Re: bo Warszawa to zadupie 23.08.06, 00:39
        Wyniki Polonii Warszawa tez nie przyczyniaja sie do osiagniecia statusu
        metropolii przez nasze piekne miasto.
        • j_karolak Re: bo Warszawa to zadupie 23.08.06, 09:31
          Za to bohaterskie przegrane Legii z LKS-em, czy Bełchatowem to już powód do
          dumy. :)
          • Gość: kixx Re: bo Warszawa to zadupie IP: *.acn.waw.pl 23.08.06, 21:21
            no i dzisiejszy wynik tez zapewne przyniesie duzo splendoru Warszawie
            choc mysle,ze lepiej dla tego splendoru by bylo,gdyby dzisiejszy mecz w ogole
            sie nie odbyl
      • valetudo76 Re:Zapraszam i obiecuję,ze Cigały wyjdą..fioletowe 23.08.06, 13:04
        przyjedź na pragę to pogadamy wieśniaku z netem na żetony od sołtysa....
        • swinka_morska Re:Zapraszam i obiecuję,ze Cigały wyjdą..fioletow 25.08.06, 19:42
          za to cie lubie, valetudo, masz :*
      • Gość: Kornik O! koleś z Małkini się odezwał IP: *.aster.pl 24.08.06, 15:33
        i to jeszcze z prowincjonalnymi kompleksami. i dużymi brakami w umiejętności
        czytania ze zrozumieniem. Od wody w mcdonaldzie do ideologii życia w wielkim
        mieście. Bywalec NY, Londynu, Moskwy, który udaje, że nie chce mieszkać w
        Warszawie, albo nie może bo go wylali z roboty, musiał wrócić na swoją
        wioseczkę i się teraz wytrząsa na biednym mieście stołecznym.
      • Gość: jacek Re: bo Warszawa to zadupie IP: 8.4.* / *.proxy.aol.com 27.08.06, 07:54
        tak w stanach mozna dostac wode za darmo,ale sprobuj znalesc toalete,to
        dopiero sztuka,w restauracjach czy kawiarniach aby z niej skozystac trzeba cos
        zamowic
    • Gość: Raf Klient, to ten który kupuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 22:56
      izaolchowicz napisał(a):
      > Bedac i mieszkajac zagranica an przyklad w londynie czy innych europejskich
      > miastach kiedy poczuje spragnienie, moge liczyc na Mcdonalds i poprosic o
      > troche wody z lodem.
      (...)
      > Mozna zrobic takie badanie i wybrac sie do kilku Mcdonald'sow w warszawie i
      > zobaczyc w ilu wode dadza a w ilu odmowia i jak to naprawde jest, moga ja dac
      > za darmo czy nie...

      A właściwie wytłumacz dlaczego tak lubisz prosić w różnych miejscach o darmową
      wodę zamiast po prostu ją kupić? Sądząc z tego co o sobie piszesz, nie jesteś
      aż tak niezamożna by nie móc kupić sobie butelki wody, gdy poczujesz pragnienie.
      I właściwie dlaczego oczekujesz tego tylko od McDonalds a nie innych punktów?
      I czy rzeczywiście w innych krajach jest powszechnie praktykowane, by ludzie
      których stać na zakupienie sobie napoju oczekiwali, że będzie on im dawany za
      darmo w barach czy restauracjach?

      • agulha Re: Klient, to ten który kupuje 22.08.06, 23:36
        Aha, i jest jeszcze jedna kwestia, na którą nikt z dyskutantów nie zwrócił
        uwagi. Mamy niestety w Polsce niespecjalną jakość wody z kranu i w Polsce nikt
        wody prosto z kranu nie pija. Pije się wodę przegotowaną lub mineralną. Może
        gdyby pracownikowi mieściło się w głowie nalanie wody ot tak z kranu, miałby
        mniej oporów. Jakkolwiek plastykowy kubek też swoje kosztuje.
        Poza tym tytuł wątku "o traktowaniu klientów" jest cokolwiek chybiony. Osoba,
        która niczego nie zamawia, a tylko wchodzi z ulicy i czegoś żąda, nie jest
        klientem danego baru czy restauracji.
        • Gość: Lola Re: Klient, to ten który kupuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 21:34
          Słuszna uwaga. W McDonald's zimna woda jest z saturatora i ma dziwny posmak.
          Nadaje się oczywiście do picia, więc nie ma obawy o otrucie, ale smak ma
          naprawdę dość specyficzny. Co innego gorąca woda - ona ma właściwy smak - ale
          dla spragnionej osoby się raczej nie nadaje. Woda mineralna jest zaś w
          butelkach, a ich ci nikt raczej za darmo nie da. Morał - ja noszę zawsze przy
          sobie wodę mineralną i do głowy by mi nie przyszło, by żebrać o nią. Choćbym
          padła trupem z pragnienia, to o szklankę wody za darmo bym nie poprosiła.
      • Gość: iza Re: Klient, to ten który kupuje IP: *.brnt.cable.ntl.com 23.08.06, 22:43
        ciesze sie ze wygloszone zostaly rozne opinie na ten temat...Poruszylam tu
        tylko kwestie McDonalds i tylko wody!!!Nie robmy z tego wielkiego "Hallo"...
        Akurat bywalo ze kilka razy w zyciu zapytalam o zwykla, badz gazowana wode w
        McDonalds powiedzmy nie w Polsce i nigdy nie bylo problemu by ja dostac...a
        akurat w poblizu nie bylo sklepu spozywczego na przyklad...tzn tak jest jak
        wysiada sie w Wilanowie zaraz na przystanku autobusowym najblizej jest do
        McDonalds....to tylko moja uwaga byla...ze ludzie z innych krajow moze sa
        hojniejsi i pomocni....
        I jeszcze dodam ze w niektorych wodach mozna poprosic o tzw "tap water"
        czyli "kranowke" za darmo w pubach i barach...
        • Gość: Bzzzzzzzzz Sama zrobiłaś wielkie halo IP: *.aster.pl 28.08.06, 15:44
          a teraz histeryzujesz...
      • Gość: iza Re: Klient, to ten który kupuje IP: *.brnt.cable.ntl.com 23.08.06, 22:45
        ciesze sie ze wygloszone zostaly rozne opinie na ten temat...Poruszylam tu
        tylko kwestie McDonalds i tylko wody!!!Nie robmy z tego wielkiego "Hallo"...
        Akurat bywalo ze kilka razy w zyciu zapytalam o zwykla, badz gazowana wode w
        McDonalds powiedzmy nie w Polsce i nigdy nie bylo problemu by ja dostac...a
        akurat w poblizu nie bylo sklepu spozywczego na przyklad...tzn tak jest jak
        wysiada sie w Wilanowie zaraz na przystanku autobusowym najblizej jest do
        McDonalds....to tylko moja uwaga byla...ze ludzie z innych krajow moze sa
        hojniejsi i pomocni....
        I jeszcze dodam ze w niektorych miejscach mozna poprosic o tzw "tap water"
        czyli "kranowke" za darmo w pubach i barach...
    • carlos80 Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! 22.08.06, 23:49
      Szklanka, czy może raczej kubek, wody nie jest problemem w "restauracji innej
      niż wszystkie"(w prawdziwych są metalowe sztućce, obrusy na stołach i kelnerzy
      mogacy zbierać napiwki). Zawsze możesz o nią poprosić gdy np. musisz popić
      lekarstwo. Nie znam przypadku, a przez dwa lata pracowałem w McD, by gościowi(bo
      w McD nie ma klientów) odmówiono.
    • Gość: Aga Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.cnb.com.pl 23.08.06, 00:53
      Wydaje mi się, że gdyby ktoś w McD zemdlał czy zasłabł, problemu z wodą by nie
      było. Ale jak przychodzi człowiek z ulicy, w dobrym zdrowiu i żąda wody za
      darmo - to ja sie nie dziwię, że nie dali. Niby dlaczego?
    • Gość: dingdong Za darmo się zachciewa. A coli po kropelce IP: *.acn.waw.pl 23.08.06, 01:18
      nie nakapać?
    • jurek_dzbonie To po co chodzisz do McSraczy??? 23.08.06, 12:33
      Czego wymagasz?
      • Gość: dYRMAN Podziękujmy włodarzom za bezpłatne toalety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 21:18
        Ktoś poruszył problem toalet w restauracjach McDonald's w centrum W-wy. Szkoda
        tylko, że pretensje za opłaty nie są kierowane do władz miasta. Przecież
        korzystając z publicznych toalet na stacjach metra, na dworcach czy w
        przejściach podziemnych też trzeba za to zapłacić. I to jest dopiero prawdziwy
        SKANDAL. Poza tym patrząc na problem opłat z innej strony, wydaje mi się, że
        wprowadzając opłaty restauracja walczy też, mówiąc brutalnie, z żulami - bo
        niewątpliwie odstraszaliby im klientów.
    • Gość: iza Re: Warszawskie McDpnald's-y..odp dla Raf IP: *.brnt.cable.ntl.com 23.08.06, 22:52
      ciesze sie ze wygloszone zostaly rozne opinie na ten temat...Poruszylam tu
      tylko kwestie McDonalds i tylko wody!!!Nie robmy z tego wielkiego "Hallo"...
      Akurat bywalo ze kilka razy w zyciu zapytalam o zwykla, badz gazowana wode w
      McDonalds powiedzmy nie w Polsce i nigdy nie bylo problemu by ja dostac...a
      akurat w poblizu nie bylo sklepu spozywczego na przyklad...tzn tak jest jak
      wysiada sie w Wilanowie zaraz na przystanku autobusowym najblizej jest do
      McDonalds....to tylko moja uwaga byla...ze ludzie z innych krajow moze sa
      hojniejsi i pomocni....
      I jeszcze dodam ze w niektorych miejscach mozna poprosic o tzw "tap water"
      czyli "kranowke", za darmo w pubach i barach...
    • Gość: ronald m.d. Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.devs.futuro.pl 23.08.06, 22:55
      nie moga ci DAC bo mieliby klopoty z UKS.
    • Gość: jezyk poznaj Analfabetyzm IP: 172.28.252.* 23.08.06, 23:31
      Co to sa McDonaldsy? McDonald, "s" to koncowka dopelniaczowa.
    • Gość: guest Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.acn.waw.pl 23.08.06, 23:48
      A z kibla to co nie laska ?
      • Gość: norbert76 McMarcinkiewicz zaprasza! IP: *.eranet.pl 24.08.06, 00:34
        Zawsze spragniona koleżanka może podjechać do Ratusza, gdzie miłosciwie nam
        póki co panujący p.o. prezytenta Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz częstuje
        spragnionych obywateli IV RP (całej IV RP, a nie tylko Wwy, ha!). I to za
        zupełną darmoszkę! To może i siknąć da w komnatach za friko...
        A próbował moze ktoś wejść np. na Starówce do knajpy i poprosić o odrobinę
        piwa, bo suszy? I czy jest normalne to w Londynie, Nowym Jorku, a nawet w
        Moskwie?
    • Gość: me Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.chello.pl 24.08.06, 08:36
      tu przecież nie chodzi o to, zeby dostać coś za darmo i sie cieszyć. Tu chodzi o
      pewien standart i poziom, ale jak widać większosć z Państwa przedstawia
      mentalność małomiasteczkowych sklepikarzy i drobnych kupczyków...Przykre...Nie
      chodzi tu również o propagowanie idei rozdawania czegoś za darmo, a argument że
      "może hamburgery rozdawać" jest po prostu niepoważny, a świadczy tylko o
      kompletnym niezrozumieniu kwestii poruszanej przez Autorkę wątku, która w 100%
      popieram i pozdrawiam. I lecę do najblizszego McDonald's po wodę, bo nie chce
      mi się do sklepu..;)
      • Gość: Kornik mentalność wielkomiasteczkowa IP: *.aster.pl 24.08.06, 15:36
        Autora o mentalności wielkomiasteczkowej informuję, że słowo "standart" nie
        istnieje. Za to "standard" owszem.
        • Gość: kixx Re: mentalność wielkomiasteczkowa IP: *.acn.waw.pl 25.08.06, 20:09
          no niestety sie mylisz:)
          swego czasu w Polsce sprzedawany byl szczytowy wytwor wschodnioniemieckiej
          mysli motoryzacyjnej-nazywal sie Wartburg Standart
          jedyne co mozna wiec zarzucic "autorowi o mentalnosci malomiasteczkowej" to
          uzycie tego slowa w niewlasciwym kontekscie
          • Gość: Kornik Re: mentalność wielkomiasteczkowa IP: *.aster.pl 28.08.06, 15:40
            nie mówię o nazwach własnych... w nazwach własnych istnieje nawet słowo
            makcziken... i wieśmak...
    • Gość: y_m Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.nsa.gov.pl / *.nsa.gov.pl 24.08.06, 13:04
      Przeczytałem wszystkie wątki z pewnym przerażeniem. Kochani - przecież tu chodzi
      o
      trochę wody w ekstremalnych przypadkach, gdy nie można jej zdobyć poprzez
      normalny zakup. Ludzie !!! - skąd w Was tyle nieuzasadnionej złości i oburzenia
      faktem, że czasami ktoś może potrzebować łyk wody?? Mieszkam w Wawie i smutno mi
      się zrobiło, że sposród tak wielu wypowiadających się tak niewielu jest
      życzliwych innym ludziom ( w domyśle ludziom w potrzebie).
      Przykro mi się zrobiło...
      • Gość: mrowka505 Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.infocorp.com.pl 24.08.06, 13:48
        wszysy po trochu mają rację. Osoba która źle się poczuje powinna dostac szklanke
        wody bez problemu nie zależnie od miejsca w którym sie znajduje. Nie powinna na
        to liczyć osoba która poczuje tylko pragnienie w tym wypadku może sobie ja
        kupić. Tym bardziej że ktos już o tym wspomniał że w/w restauracji woda zdatna
        do picia to tylko mineralna w butelkach za którą jeśli nie zapłaci "klien" to
        musi to zrobić osoba która ją poadła.
        • Gość: mrowka505 Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.infocorp.com.pl 24.08.06, 13:54
          a zmieniając trochę temat to rzeczywiście większośc ludzi jes bezdusznych,
          nieczułych i nastawionych tylko na zysk. Kilka dni temu byłam na zakupach z dwu
          letnim synkiem, w pewnym momencie użądliła go osa. Narobił takiego wrzasku że
          nie wiedziałam co robić, ktoś krzyknął "cebula" - podbiegłam do najblizszej
          budki wybrałam małą cebulke, poprosiłam o przekrojenie i usłyszałam "30 grosz
          proszę".
          Dziecko się drze, mi trzęsą sie ręce ale szukam portwela a wnim 30 groszy. Nie
          chciałam tej cebuli zadarmo, zapłaciłabym po uspokojeniu dziecka... Ale może bym
          uciekła?....
      • ginny22 Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! 24.08.06, 14:43
        A czy załozycielka wątku pisała, że to była ekstremalna sytuacja? McDonaldy z
        reguły nie stoją na środku pustyni, sklepy jakieś obok nich bywają, a jednostka
        włazi do baru i chce wody za darmo - nie dlatego, że mdleje, nie dlatego, że
        biedna, tylko dlatego, BO TAK.
        Jakby chodziło o taki przypadek jak z tą cebulą za 30 gr, o którejś ktos niżej
        pisze, byłoby się czym oburzyć.
      • Gość: Kornik Nie! IP: *.aster.pl 24.08.06, 15:27
        W ekstremalnych przypadkach ci wszyscy ludzie poszliby i kupili człowiekowi
        wody. Mogę się założyć, że każda z tych wkurzonych osób tak by właśnie zrobiła.
        Ja też. Natomiast panienka, która pisze o podróżach zagranicznych,, pisze, że
        poszła żebrać o wodę do McDonalda, bo był upadł jest po prostu przegięciem! Ona
        po prostu to lubi - poszła tu, poszła tam? Woda nei jest droga, pomijam, że
        Warszawie są studnie oligoceńskie. Za darmo. Trzeba tylko ruszyć tyłek i sobie
        nabrać w butelkę.
      • dorsai68 Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! 24.08.06, 17:30
        Kolego, założycielka wątku napisała:
        > Jak wiem ostatnio doskwieraly nam upaly...wiec szklanka wody jest wtedy
        > ratunkiem dla naszego spragnionego gardla...
        nie była to więc, jak twierdzisz, ekstremalna sytuacja, lecz normalne pragnienie. Nie napisała nic o osłabieniu, zawrotach głowy, złym samopoczuciu, bólach w klatce pierśiowej, drętwieniu lewego ramienia... nic...
        co więcej, wydaje się, że autorka z premedytacją "testuje" dobrotliwość obsługi w McDoladzie, bo to i "w londynie czy innych europejskich miastach" testowała tę obsługę. Nie omieszkała również przetestować jej i w warszawskich "restauracjach" tej sieci.

        inaczej brzmi to samo żądanie gdy pzybiera formę:
        "gorąco, pić się chce, czy dostanę szklankę wody?",
        lub
        "słabo mi, czy dostanę szklankę wody?",
        prawda?

        Powstaje teraz pytanie, o którym przypadku tu rozmawiamy? Co chciała napisać autorka wątku?
        • Gość: iza Re: Warszawskie McDpnalds'-y nie dla klientow?! IP: *.brnt.cable.ntl.com 24.08.06, 21:23
          Tak pytanie sie nasuwa: co miala autorka na mysli...rzeczywiscie zastosowalam
          porownanie Warszawskich McDonalds' do innych europejskich...Zdazylo mi sie
          kilka razy poprosic o zwykla wode...no i chodzi o sam fakt, jak ludzie traktuja
          innych ludzi...nie ma logicznego wytlumaczenia...a na forum padaja tylko
          rzeczywiscie zdania typu:nic nie ma za darmo!teoretycznie jest w tym troche
          prawdy...Nie chodzi mi juz o sam fakt dostania wody za darmo, ale i kulture
          osob pracujacych...w tej "restauracji" ...mozna tak by mowic o tym godzinami...
          nie wszedzie musi byc tak samo, gdzieniegdzie chetnie dadza szklanke wody z
          lodem za darmo ...a gdzieniegdzie nie ma co nawet o tym myslec...
      • kohol Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! 29.08.06, 11:36
        Gość portalu: y_m napisał(a):

        > Przeczytałem wszystkie wątki z pewnym przerażeniem. Kochani - przecież tu
        > chodzi o
        > trochę wody w ekstremalnych przypadkach, gdy nie można jej zdobyć poprzez
        > normalny zakup.

        Ależ można ją w McD zdobyć przez normalny zakup.
    • Gość: aśćka Prymitywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 14:54
      W barach typu Mc Donald bywają tylko prymitywy!
      Cóż na to poradzić, że w naszym kraju nadal jest tyle ciemnoty?
      He, he, he
    • Gość: bietka Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.kosson.com 24.08.06, 15:05
      Warszawska kranówka to trucizna, wiec nie dziwię się, że nie chcą ryzykować
      zatrucia klienta :((
    • Gość: ania nie życzę smacznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 15:10
      W tego typu "jadłodajniach" szczególnie ulubioną przekąską są hamburgery,
      których skład bywa nader ciekawy: golonka ze ścięgnami i tłuszczem, mielonka z
      serc, języków i tłuszczu oraz najbardziej zaskakujący składnik - MRM czyli
      zmiażdżone i nie wykorzystane resztki zabitego zwierzęcia.
      • Gość: vegew Re: nie życzę smacznego IP: *.chello.pl 24.08.06, 15:26
        a ja życzę wszystkim jedzącym mięso, zwłaszcza w McMordercy, co najmniej
        ciężkiego zatrucia.
        • Gość: aśćka Do vegew Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 15:53
          Gość portalu: vegew napisał(a):

          > a ja życzę wszystkim jedzącym mięso, zwłaszcza w McMordercy, co najmniej
          > ciężkiego zatrucia.

          Hej!
          Nie życz im tak źle. Lepiej życz im rozumu :)

        • Gość: losica Re: nie życzę smacznego IP: *.aster.pl 24.08.06, 22:09
          miesko jest dobre: niam niam ....ale nie w Mc Donaldzie. Jezeli tam jadales
          miesko to sie nie dziwie ze teraz tylko roslinki mordujesz:)
    • Gość: Kornik żebrak i tupeciarz ma klawe życie IP: *.aster.pl 24.08.06, 15:22
      Nie przyszłoby mi do głowy iść do jakiejkolwiek knajpy żebrać. Tylko w sytuacji
      kryzysowej np. gdybym został okradziony w obcym mieście, byłby upał- może
      wtedy... Ale przecież nie do knajpy! Skąd się biorą takie nastawione na branie
      idiotki?
      • Gość: iza(autorka) Re: żebrak i tupeciarz ma klawe życie IP: *.brnt.cable.ntl.com 24.08.06, 21:26
        a kto tu mowi o zebraniu? mowimy tylko o wodzie, ale dla niektorych to nie
        tylko woda chyba....i traktuja ten temat za powaznie albo i przesadnie, wiec
        bedzie lepiej jak go zakonczymy....zdania beda podzielone jak w kazdej
        dyskusji...
        • Gość: pan Do iza(autorka) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 18:30
          Ty nie będziesz decydować o zakończeniu tematu, pińdzio.
          ha, ha, ha
          :)
    • Gość: ania Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.brnt.cable.ntl.com 24.08.06, 21:29
      chyba innymi prawami rzadza sie Mcdonalds'y w Warszawie i w Polsce a innymi te
      Mcdonalds'y zagranica
      • Gość: nomad Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 22:31
        Gdyby każdemu kto chce dawali wodę za darmo, to by się szybko okazało że by
        ludzie wchodzili z ulicy, i by stały kolejki całe dnie, i każdy by
        chciał "tylko" wody.

        • Gość: ania Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.brnt.cable.ntl.com 25.08.06, 22:10
          a czy kazdy chce wode za darmo?czy nie mozna jej poprosic w naglych wypadkach?
          • Gość: Aga Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.cnb.com.pl 25.08.06, 22:27
            A wg ciebie upał to nagły wypadek jest?
            • Gość: ania Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.brnt.cable.ntl.com 25.08.06, 23:05
              w zime bylby naglym wypadkiem;-)..tu chodzi o uprzejmosc ludzi, w angielskim
              metrze robiona akcje "dawania wody za darmo podczas upalow"...super
              pomysl..oczywiscie nie musimy mieszac w to McDonald'sa...ale zalozmy ze autorka
              nie miala akurat kaski przy sobie..cokolwiek...to tez nie mozna jej dac
              wody...razi mnie ze tak duzo osob pokazuje jak "skapymi" sa...
              • Gość: Aga Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! IP: *.cnb.com.pl 25.08.06, 23:21
                Skąpymi... Obsługa w McD zarabia te 1000 zł ( w najlepszym razie). Jak dadzą
                komuś wodę za darmo (powiedzmy, 3 zł), bedą musieli za nią zapłacić (w
                Warszawie kranówy wszak nie dadzą). Jak codziennie raz będą chcieli być
                szlachetni, tracą prawie 10% pensji. To już jest mało fajne.
                • Gość: iza Re: Warszawskie McDonalds'y nie dla klientow?! IP: *.brnt.cable.ntl.com 25.08.06, 23:24
                  przeciez my nie mowimy o wodzie w butelce ktora idzie na sprzedaz, ale wode,
                  ktora pochodzi z "syfonu" czyli zwykla woda, (prawie) taka jak kranowka...ona
                  nic nie kosztuje i nikomu z pensji nie bedzie trzeba odejmowac;-)...
                  • spacey1 Re: Warszawskie McDonalds'y nie dla klientow?! 26.08.06, 01:09
                    Możesz przybliżyć temat? Jaka to jest wg ciebie "zwykła" woda? W Polsce jest
                    albo woda z kranu, albo z butelek albo z bańki (w firmach, przychodniach). Dwa
                    ostatnie typy są płatne. Z kranu nikt nie pija i nie poi innych. Którą wodę
                    mieliby ci podać?
                    Zgadzam się, że upał to nie była nagła potrzeba. W syttuacji, gdy za wodę pitną
                    w naszym kraju się płaci, nie za bardzo widzę powód, aby restauracja miała dawać
                    ją darmo.
                    • Gość: ania odp do SPACEY1 IP: *.brnt.cable.ntl.com 27.08.06, 19:35
                      a od kiedy woda z banki, w przychodni jest platna?to tak sie wita ludzi
                      czekajacych w dlugich kolejkach?zeby napic sie wody,to maja szukac na przyklad
                      20 czy 20 groszy po wode?;-), ale smieszne!!!!nie tyle ze maja placic za
                      lekarza, to jeszce za wode niby? u jakiego lekarza, ta woda z banki jest platna?
                      wlasnie, w firmach, bankach, przychodniach itd...woda z banki jest BEZplatna!!!
                      • spacey1 Re: odp do SPACEY1 28.08.06, 10:03
                        mam na myśli to, że firma za tę wodę płaci. Jeśli ma życvzenie zaproponowac ją
                        klientom bezpłatnie, to się tylko chwali.
                        Takiej wody nie ma wMcDonald's, poza tym w tym barze klsienci nie czekają
                        godzinami. Trzecia sprawa - bary żyją z tego, że ludzie kupują u nich wodę i
                        inne napoje. Dlaczego więc miałyby dawać ją za darmo.
    • sceptyk Przechodzilem ostatnio kolo NBP 26.08.06, 14:50
      i postanowilem wstapic i poprosic ich o pare zlotych. Nie chcieli mi dac. Nie
      wiem, czy tam juz PiS rzadzi, czy jak. Przeciez forsy maja jak lodu, nie wiedza
      co z nia robic. Znieczulica dotyka u nas wszystkich. Co innego zagranica.
      • Gość: ania Re: Przechodzilem ostatnio kolo NBP IP: *.brnt.cable.ntl.com 28.08.06, 12:02
        widac ze niektorzy to naprawde sie nudza...i pisza o wszystkim..
    • mary_elx a PRZED "jedzeniem" można umyc ręce? 26.08.06, 16:42
      Ja mam w zwyczaju myć ręce PRZED jedzeniem. Nie mam natomioast w zwyczaju jadać
      w makdonaldsie, ale pytam: czy za umycie rąk PRZED zakupieniem posiłku też się
      płaci?
    • nessie-jp Re: Warszawskie McDpnald's-y nie dla klientow?! 26.08.06, 18:46
      Zawiadamiam cię, Izo, że w warszawskie McDonaldy są skłonne użyczyć wody osobie,
      która źle się poczuła. Wiem, bo byłam w takiej sytuacji i pomoc otrzymałam. Tak
      samo zresztą w aptece.

      Natomiast do głowy by mi nie przyszło wchodzić do restauracji i domagać się
      darmowej wody, i to jeszcze gazowanej (jak wspominałaś w innym poście). Zastanów
      się - kto ma zapłacić za butelkę z wodą, bo tobie chce się pić?

      Może problem tkwi nie w Warszawie, a w twojej postawie roszczeniowej? Nie
      zapominaj, że w Warszawie nie każdy bar ma ujęcie wody oligoceńskiej, więc za
      wodę zdatną do picia bez przegotowania musi słono płacić.
      • Gość: iza do nessie! IP: *.brnt.cable.ntl.com 27.08.06, 19:40
        powiem, tak mialam w zyciu 3 przypadki, ale akurat zagranica, ze poprosilam o
        wode?i w jednym Mcdonalds zapytano mnie sie czy ma to byc woda still czy
        sparkling?czyli niegazowana czy gazowana!...az milo mi sie zrobilo:-)..To
        brzmialo "klient nasz pan" i nic w tym dziwnego...TO nie jest moj zawod, czy
        hobby chodzic po McDonalds'ach i pytac sie o wode, absolutnie nie!podalam tylko
        roznice jak to wyglada w Polsce a jak w innych 2 krajach gdzie o wode sie
        zapytalam...Kiedys nawet chcac kupic butelke wody w McDonalds w Portugalii,
        innych sklepow nie bylo w poblizu! powiedziano mi ze wody nie ma i zaoferowano
        zwykla wode z lodem!...
        • Gość: woda z kranu do Izy vel Ani IP: *.klaudyny.waw.pl 28.08.06, 10:37
          Gość portalu: iza napisał(a):

          > TO nie jest moj zawod, czy
          > hobby chodzic po McDonalds'ach i pytac sie o wode,

          ale zmienianie nickow i pisanie jako dwie osoby (Iza i Ania) w jednym watku
          moznaby juz chyba nazwac Twoim hobby!
          • Gość: ania Re: do Izy vel Ani odpowiedz IP: *.brnt.cable.ntl.com 28.08.06, 12:00
            a ja jako siostra izy, to nie moge nic napisac???nie przesadzajmy....nie udawaj
            takiego dedektywa;-) akurat sie zdarza ze jestem czesciej na necie i sledze
            forum niz moja siostra iza;-)....
            • Gość: woda z kranu Re: do Izy vel Ani odpowiedz IP: *.klaudyny.waw.pl 28.08.06, 12:23
              Gość portalu: ania napisał(a):

              > a ja jako siostra izy, to nie moge nic napisac???nie przesadzajmy....nie
              udawaj
              >
              > takiego dedektywa;-) akurat sie zdarza ze jestem czesciej na necie i sledze
              > forum niz moja siostra iza;-)....


              A ja juz myslalam, ze to jakies rozdwojenie jazni na skutek picia warszawskiej
              kranowki lub stworzenie sobie sojusznikow w dyskusji, bo jakos ich malo w tym
              watku. A tu po prostu siostry pisza i pewnie jeszcze blizniaczki, bo macie
              jednakowy styl pisania (brak duzych liter i jakies dziwne wielokropki na koncu
              zdania) i nie trzeba byc deTektywem, zeby zauwazyc to niesamowite podobienstwo.
              I tak sie szybko wymieniacie przed tym komputerem, tylko pozazdroscic takiej
              siostrzanej wspolpracy i jednosci pogladow! ;))))
              • Gość: iza Re: do Izy vel Ani odpowiedz IP: *.brnt.cable.ntl.com 28.08.06, 16:06
                zawsze lepiej miec wsparcie niz nie miec go w ogole, ale tak naprawde o co
                Tobie chodzi?poruszony zostal temat, ale niektorzy wola "dopiekac" komus...
                a propos wody to pije zawsze przefiltrowana;-) a co do wielokropek, to tylko
                pokazuje ciaglasc, i mozliwosc dokonczenia przez kogos innego mysli.Naprawde
                nie wiem co czego zmierzasz takimi uwagami droga pani.Jesli przeczytasz caly
                watek to zauwazysz ze mysli sa podzielone na ten temat, a ja na pewno sobie
                sojusznikow nie szukam, nie przesadzajmy,a moja siostra ze pisze podobnie to
                coz, tak moze maja blizniaczki, nawet bywa ze te mieszkajace z dala od siebie
                nie widujace sie na co dzien, ubieraja sie tak samo, mysla bardzo podobnie itd,
                ale to juz moze lepiej zostawiac na inny temat...A ty moze pracowalas w
                McDonald's?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka