Dodaj do ulubionych

Hotel Polski

22.03.03, 00:23
Czy ktoś może wie, jak wyglądał przed wojną Hotel Polski przy ulicy Długiej,
kiedy został zbudowany i jak jego lokalizacja ma się do obecnej numeracji ul.
Długiej (tzn. czy budynek stojący w tym miejscu ma coś wspólnego z Hotelem?)?
Bardzo dziękuję za pomoc
Obserwuj wątek
    • ryszard.maczewski Re: Hotel Polski 22.03.03, 23:15
      ragana napisała:

      > Czy ktoś może wie, jak wyglądał przed wojną Hotel Polski przy ulicy Długiej,
      > kiedy został zbudowany i jak jego lokalizacja ma się do obecnej numeracji ul.
      > Długiej (tzn. czy budynek stojący w tym miejscu ma coś wspólnego z Hotelem?)?
      > Bardzo dziękuję za pomoc

      Hotel Polski posiadał przed wojną adres Długa 29.
      Budynek został zbudowany pomiędzy 1771 a 1776. Architekt nie jest znany, ale
      prof. Kwiatkowski sugeruje, że mógł byc to Schroeger lub Zug.
      Budynek podobno stoi (piszę podobno, bo namacalnie nie sprawdzałem) pod tym
      samym adresem Długa 29 - jest to duża dziewiętnastoosiowa kamienica ze
      środkowym-pięcioosiowym ryzalitem.

      O budynku są dwa słowa w "Architektura mieszkaniowa Warszawy" Kwiatkowskiego, w
      ramach przypisów znalazłem informację, że o budynku można przeczytać też w
      numerze 31 tygodnika "Stolica" z 1956r.
      • jerzy.majewski Re: Hotel Polski 13.04.03, 16:42
        Jeszcze nioeco wiadośmoci o hotelu.
        Hotel powstał w 1808 r., ale sam gmach jest starszy. Pierwotnie był to pałac oboźnego polnego
        koronnego Ignacego Witosławskiego. Budynek zwrócony fasadą w stronę Długiej wzniesiono pomiędzy 1771 a
        1776 r. Tymczasem w głębi posesji już w XVII w. stał drewniany pałacyk wojewody lubelskiego Jana
        Aleksandra Tarły. Jak ustalił prof. Marek Kwiatkowski, wczesnoklasycystyczna budowla już w chwili powstania
        imponowała rozmiarami. Szczególne wrażenie musiała sprawiać zryzalitowana część frontowa rozczłonkowana
        wysokimi na dwie kondygnacje sześcioma pilastrami jońskimi. Na parterze mieściły się sklepy. Z boków
        ryzalitów niższych, bocznych skrzydłach fasady, zbudowano dwie bramy wjazdowe. Kto zaprojektował budynek,
        nie wiadomo. Kwiatkowski przypuszcza, że można tu z dużą ostrożnością sugerować nazwisko któregoś z
        wybitnych architektów tego czasu: Szymona Bogumiła Zuga lub Efraima Schroegera.
        Wnętrza gmachu gruntownie przebudowano w 1803 r. w związku z jego przemianą w hotel. Szybko zyskał on
        renomę, choć za luksusowy zaczęto go uważać dopiero po kolejnej rozbudowie dokonanej ok. 1816 r. przez
        ówczesnego właściciela Jana Nowakowskiego. Jak ustalił historyk Jarosław Zieliński, wzniesiono wówczas w
        połowie dziedzińca wielką dwupiętrową oficynę poprzeczną.
        W 1856 r. hotel ponownie rozbudowano i unowocześniono. Wzniesiono wówczas nową trzypiętrową oficynę.
        Na kilka lat przed rozbudową, bo już w 1850 r., w głębi posesji hotelowej powstała fabryka powozów Adolfa
        Hertla. Wytwórnia mieściła się w oddzielnych zabudowaniach. Z biegiem lat, mimo ostrej konkurencji, firma
        stała się najprężniejszym producentem karet w mieście. Z czasem inne zakłady albo bankrutowały, albo
        zmieniały właścicieli. Tymczasem fabryka Hertla przetrwała w rękach rodziny aż do I wojny światowej. Po
        śmierci Adolfa kierownictwo przejął jego syn. W 1911 r. w wywiadzie reklamowym udzielonym tygodnikowi
        �Świat� właściciel podkreślał stabilność panującą w firmie. Większość robotników pracowała u niego ponad
        dziesięć lat. Powozy sprzedawane były nie tylko w Królestwie Polskim, ale i wysyłane w głąb imperium
        rosyjskiego.
        Przez dziesięciolecia produkowano tu luksusowe karety, landa, powozy, breki i amerykany. Na początku
        naszego stulecia obok produkcji tradycyjnych powozów, wyróżniających się ponoć �warszawskim szykiem, jaki
        miejscowe powoźnictwo sobie niegdyś wyrobiło�, Hertel podjął produkcję karoserii samochodowych. Warto
        przypomnieć, że wówczas samochody większości zachodnich marek przyjeżdżały do Warszawy w postaci
        podwozi, z kołami, silnikami i całym mechanizmem, zaś karoserie były dorabiane przez specjalistyczne firmy na
        miejscu. Jak czytamy w �Świecie�, �Hertel wprowadził do zakładu swego oddział samochodowej carroserie i
        wyrabia powozowe części automobilów, nie mniej eleganckie i trwałe, aniżeli zagraniczne, a o różnicę
        wysokiego na ten przedmiot zbytku cła tańsze. Ma zamiar zaprowadzić też reperację powozów
        samochodowych�.
        Pod koniec stulecia, wobec konkurencji nowszych, znacznie nowocześniejszych hoteli, Polski przestał
        być uważany za wytworny. Wielki świat bywał w Europejskim, a po 1900 r. w Bristolu. Już w przewodniku po
        Warszawie z 1893 r. pisano, że Hotel Polski odwiedzają głównie obywatele z prowincji. Z kolei w 1922 r.
        Mieczysław Orłowicz zaliczał Polski do hoteli trzeciorzędnych, na równi z Kowieńskim przy Koziej, Nationalem
        przy Książęcej czy Pretorią na Zielnej. Do tej samej kategorii spadły też inne, niegdyś wytworne hotele przy
        Długiej: Drezdeński i Niemiecki.
        W tym czasie w budynku frontowym mieściło się nieco sklepów i składów handlowych. Jednym z nich był kantor
        i skład domu handlowego Emila Skomorowskiego, handlującego towarami i artykułami dla aptek, składów
        aptecznych i szpitali.
        Tragiczne, choć dość niezwykłe wydarzenia rozegrały się w hotelu w czasie okupacji w 1943 r., niedługo po
        zagładzie getta żydowskiego. Hotel Niemcy przeznaczyli jako tymczasowe miejsce pobytu dla Żydów
        przeznaczonych na wymianę.
        Gmach hotelu przetrwał do 1944 r. Spłonął w Powstaniu Warszawskim, ale zachowały się jego mury. Ocalał
        też wystrój architektoniczny gmachu. Pozwoliło to na szybką odbudowę budynku frontowego w 1949 r.
        Odtworzono też część oficyn, jednak nie wszystkie. Niestety, mimo odbudowy, budynkowi nie przywrócono
        dawnej funkcji. Wielka szkoda, bo był znakomicie usytuowany - między Długą a wytyczoną częściowo na tyłach
        posesji hotelowej Trasą W-Z, umożliwiającej łatwy dojazd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka