Dodaj do ulubionych

Po chińsku - Bliss, China Town

IP: *.aster.pl 08.11.06, 12:56
Proszę o opinie o restauracjach :

1) Bliss na Mariensztacie
2) Bliss Garden na Twardej (która z jedzeniem wypada lepiej?podobno
Mariensztat)
3) China Town na Lotników
4) China Town na Jerozolimskich przy Chałubińskiego (czy 3 i 4 to to samo
jako filie ?)

Będę bardzo wdzięczna za wszelkie opinie
Obserwuj wątek
    • Gość: maggie Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.net-serwis.pl 09.11.06, 11:33
      Znam tylko Bliss na Mariensztacie. Jak dla mnie ta restauracja jest mocno
      przereklamowana. Wystrój jest taki sobie, dość ciasno pomiędzy stolikami. Jeśli
      chodzi o potrawy, to same w sobie były bardzo smaczne, ale: porcje nie są wg
      mnie wystarczające do tego by się najeść; za dodatki typu surówka trzeba osobno
      płacić, nie są dodane do potrawy głównej. Ceny są zbyt wysokie w stosunku do
      tego co restauracja oferuje.
    • Gość: to ja Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.ntt.pl 10.11.06, 15:20
      China town,na Lotników,jest godna polecenia,najlepszą rekomendacją,jest ilośc
      Azjatów,codziennie zmierzajacych do tego przybytku,dośc szeroka rzeka :-),ponoć
      jedna z najlepszych Chińskich knajpek w Polsce
      • corrina_f1 Re: Po chińsku - Bliss, China Town 24.11.06, 10:59
        Gość portalu: to ja napisał(a):

        > China town,na Lotników,jest godna polecenia,najlepszą rekomendacją,jest ilośc
        > Azjatów,codziennie zmierzajacych do tego przybytku,dośc szeroka rzeka :-
        ),ponoć
        >
        > jedna z najlepszych Chińskich knajpek w Polsce

        Potwierdzam. Byłam wczoraj w China Town na Lotników po raz pierwszy i wyniosłam
        z tego lokalu bardzo pozytywne wrażenia. 90% klienteli (stoliki zajęte
        praktycznie wszystkie) stanowli Azjaci. Atmosfera dość luźna, wręcz domowa.
        Wystrój w skali 1-5 ... 3. Jedzenie - 5.
        Zamówiliśmy zestaw dla 2 osób : przystawka-rewelacyjne sajgonki, następnie
        spora taca wieprzowiny z warzywami (bambus, grzyby itp), bardzo smaczny kurczak
        słodko kwaśny (może ciut za slodki) oraz plastry chrupiącej kaczki (rewelacja)>
        Do tego całkiem duża micha ryżu. Choć byliśmy bardzo głodni, nie przejedliśmy
        wszystkiego.
        Myślę, że w niedalekiej przyszłości chętnie odwiedzę to miejsce ponownie, bo
        karta jest strasznie długa i znalazłam na niej wiele pozycji, które z
        przyjemnością spróbuję.
        • mama.restauracyjna corinno.. 24.11.06, 11:36
          mmmm..fajna relacja,jeszce nie bylam,gdzie to jest dokladnie?
          • corrina_f1 Re: corinno.. 24.11.06, 12:01
            www.chinatown.pl/
            Aleja Lotników 28.
            Miejsce z zewnątrz i w środku niepozorne, ale kuchnia równa wszystko :)
            • mama.restauracyjna Re: corinno..dzieki!! 24.11.06, 22:23
              dzieki!biegne!
    • Gość: mru Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 12:11
      china town na jerozolimskich i lotnikow to filie. na lotnikow-fakt, godne
      polecenia. chociaz osobiscie wole nowy szanghaj na roku sobieskiego i
      naleczowskiej-to jest dopiero swietne jedzenie.
    • Gość: kelner Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.eranet.pl 11.11.06, 16:06
      to sobie je odwiedż - zaplać za rachunek po 200 zł i wszystko będziesz
      wiedzić - anie liczysz nz drapane.
    • Gość: pinki Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.aster.pl 24.11.06, 23:39
      Weszlam sobie na ta ich stronke, zeby przestudiowac menu.

      RAAAAAAAAAAANY ile tam maja potrawy typu:
      Żołądek wieprzowy smażony w paskach (na ostro)
      Nerki wieprzowe duszone
      Wątroba wieprzowa duszona w sosie ostrygowym
      Żołądek wieprzowy
      Uszy wieprzowe
      Ozory wieprzowe
      Książki wołowe (przepraszam, ale co to w ogole jest ???)
      Łapki z kurczaka (!!!!!!)
      Żołądki indycze
      Meduza (!!!!!!!!)
      Jaja kacze solone (1 szt.)

      JESU,ale chyba nic nie przebije tych pozycji:
      Chrupiące jelita z porem
      Grube jelita z peperoni

      Sorry, ale nie brzmi to zachecajaco dla mnie.
    • Gość: pinki Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.aster.pl 24.11.06, 23:42
      jeszcze jedna uwaga, ja wiem, ze niektore z powyzszych rzeczy to moze i
      specjaly w Chinach, ale as for me it makes me gonna puke....
      bleeeeeeeeeeeeeee...........
      • Gość: błękitnooka Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.aster.pl 24.11.06, 23:54
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: pinki napisał(a):

        > jeszcze jedna uwaga, ja wiem, ze niektore z powyzszych rzeczy to moze i
        > specjaly w Chinach, ale as for me it makes me gonna puke....
        > bleeeeeeeeeeeeeee...........


        Nie popisuj się angielskim. Kto Ci każe tam jeść ? Ktoś napisał powyżej, ze
        przychodzi tam masa Azjatów, to są ich dania narodowe, dlaczego mają z nich
        rezygnować mieszkając tu ? Nazwy być może budzą wstręt i obrzydzenie, ale czy
        próbowałaś którejkolwiek z nich ? A Chińczyk też by się pewnie wzdrygał na
        nasze flaki czy bigos. Karta jest bogata, tak aby dogodzić każdemu, nikt nie
        zmusza do próbowania wszystkiego
      • Gość: blee ? Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 13:32
        a sushi jest cacy? bo modne? ...coraz mniej :)
        wodka na cieplo? blee...
        a krewetka krolewska? kalmar, ostryga?

        a polski rak? zsiadle mleko? ogorek albo kapusta kiszona? ohyda i bakterie
        a flaki? cynaderki? mozdzek cielecy? nozki w galarecie?
    • Gość: pinki Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.aster.pl 25.11.06, 00:28
      haha
      jak sie nie ma do czego doczepic, to chociaz do tego, ze sie popisuje
      znajomoscia jezyka angielskiego ? no jakzeby inaczej... zawsze trzeba znalezc
      jakis punkt zaczepienia zeby skrytykowac druga osobe
      wyrazilam swoje prywatne zdanie, nie podoba mi sie to nie podoba, moja sprawa
      i co ci do tego ?

      skoro tak dbasz o to, zeby nie musieli rezygnowac ze swoich narodowych dan
      mieszkajac w polsce, to jeszcze niech dorzuca do menu golebie, weze, psy, koty,
      larwy, chrzaszcze, niedzwiedzie panda i inne tego typu smakolyki
      • Gość: niebieskooka Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.aster.pl 25.11.06, 10:44
        Niech dorzucą, czemu nie, ale czy tobie ktoś każe to jeść ??
        Byłaś kiedykolwiek w Chinach ? Jadłaś prawdziwe chińskie jedzenie ??
        A nie wiesz, że w Polsce też z uśmiechem zajada się jęzory krowie, wątrobę i
        inne ohydne wnętrzności ? Flaki, golonki i inne ?
        Nie jadłaś, nie próbowałaś, nie krytykuj i nie zniechęcaj innych.
      • Gość: rany...pinki.... Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 13:36
        maly popisik angielszczyzna, a terz wykwit arogancji
        przy Tobie nie da sie jest. nawet zbukow i grubych jelit z chili.
        odbierasz apetyt samym tekstem....
        • Gość: lu Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.acn.waw.pl 27.11.06, 20:46
          Rece opadaja jak sie slyszy lub czyta wypowiedzi w stylu Pinki :(
          Fakt: popis arogancji i nic poza tym.
    • Gość: BUC Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 13:38
      cos mi mowie ze Shanghaj jednak.....
    • Gość: pinki Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.aster.pl 26.11.06, 03:31
      typowy polski brak tolerancji. czy ktos spytal jakie sa odczucia (ogólne, nie
      tylko moje) dot. "jęzorów krowich, watrób i innych ohydnych
      wnętrzności" ???????????
      NIE !!!!
      ale spytal m.in. o restauracje china town.
      Skoro spytal, to chyba mam prawo wypowiedziec swoje zdanie.
      Przestiudowałam sobie kartę tej restauracji (bo ktoś był tak miły i podał
      linka) i nic nie poradzę, że na samą myśl o pewnych daniach robi mi się
      niedobrze.
      Włączając ozorki, żołądki czy módżki (ale sorry, polski bigos to mniam mniam
      (tylko bez kiełbasy). Czy za to też zostanę skrytytkowana ?
      Wypowiedziałam tylko swoje zdanie, mam do tego prawo !!!
      Skoro komuś moje zdanie się nie podobało, to mógł napisać, no rzeczywiście są
      tam dość nietypowe rzeczy, ale takie jest zapotrzebowanie (bo przychodzą
      chińczycy), zamiast krytykować zdanie innych i oskarżać o popisywanie się
      znajomością języka angielskiego.
      Błękitnookoa (czy niebieskooka, a może de facto chinka ?) próbujesz być na tyle
      tolerancyjna, żeby aprobować potrawy, które nie są u nas podawane na codzień, a
      nie akceptujesz zupełnie odmiennego zdania innych na ten temat, tylko czepiasz
      się, że ktoś zna język angielski ???? To po co w ogóle zaczęłaś ten temat ?
      Żeby usłyszeć same supelatywy ?
      NIE napisałam, że nie pójdę do tej restauracji, nie próbowałam zrazić innych do
      pójścia do niej, tylko wypowiedziałam swoje zdanie co do tego, że część potraw
      serwowanych jest dość specyficzna jak na polskie warunki. To taki straszny
      grzech ?


      BTW (ehhh znowu się popisuję), ale co to są książki wołowe ?
      • Gość: to ja Re: Po chińsku - Bliss, China Town IP: *.ntt.pl 27.11.06, 10:32
        a mnie się wydaję że się troche mylisz,polacy także jadają jelita -choćby jako
        obwoluta kaszanek,tudzież żoładek -salcesony,a tak naprawde to jadłem owe
        chrupiace jelita z porami,nie zwymiotowałem ani nie były obrzydliwe.Idąc do
        resteauracji narodowych nie spodziewam sie flaków po warszawsku,ani kurczaka
        po polsku,a co do wspomnianych gołębi, także zdarzaja się w kuchni
        europejskiej w tym polskiej
    • zocha72 Nowy Shanghai 29.11.06, 13:03
      Nowy Shanghai i China Town w tej kolejności bo ja lubię też podjeść sushi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka