Dodaj do ulubionych

Jestem z siebie dumna

21.01.03, 11:35
Wstałam dziś skoro świt, gdzieś kole 9, i zrobłam coś, co przekładałam od pół
roku. Kto wie, może jeszcze kiedyś stanę się pracowita.
Obserwuj wątek
      • zarlaczka Re: Jestem z siebie dumna 21.01.03, 11:43
        Gość portalu: k`k napisał(a):

        > No tak,jak ja wychodzę to Ty się pojawiasz.
        > I jeszcze głodne kawałki o pracy sprzed pół roku.

        Widzę, że ranek Ci nie służy. Pracę wykonałam dziś i to własnoręcznie. A Ty
        zamiast pochwalić wyśmiewasz moje przeobrażenie.
        Nie martw się ja też niedługo wychodzę, ale musiałam tu zajrzeć, bo dzień bez
        edukacji, to dzień stracony.
              • zarlaczka Re: Jestem z siebie dumna 21.01.03, 11:52
                Gość portalu: Niech napisał(a):

                > A co, wyrzucilas wreszcie swoj rower do cwiczen?

                Rower ma się dobrze, jest prawie jak nowy. A to, że nie docenisz mojej pracy
                nad sobą, to nie miałam wątpliwości. Ale Twój sarkazm i tak nie zmieni mojego
                poczucia dumy.
                                      • zarlaczka Re: Kocie mięśnie 21.01.03, 12:35
                                        Niechu, to Ty jesteś ze mną na wojennej ścieżce, ja z Tobą nigdy. Przecież ja
                                        zawsze do Ciebie miła jestem, obrzucam Cię komplementami, a Ty mi na to, że
                                        trzy tony ważę, że Cię w udo ugryłam, że jakiś tam syndrom wywołałam. I
                                        zupełnie nie mogę zrozumieć dlaczegoś dla mnie taki niemiły.
                                      • zielka Re: Kocie mie˛s´nie 21.01.03, 12:36
                                        wczoraj pewien ciul na bioetyce powiedzial, ze zwierzeta sa po to by je
                                        jesc - natomiast przeszczep swinskich organow ludziom jest nieetyczny
                                        bowiem oznacza do dehumanizacje traktowania prosiakow.

                                        nie, no rece mi opadaja.

                                        dodam, ze ni kotow ni swin nie jem, zywie sie jeno ginger cookies
                                        ostatnio zreszta, ale kto mi tych nauczycieli podsyla, he?

                                        no, ide precz.
                                        • Gość: Niech Re: Kocie mięśnie IP: 217.197.165.* 21.01.03, 12:48
                                          Nie tylko ty Zarlaczu, ale calo stado kobiet rzucilo sie na moje udo. A jak sie
                                          zajaknalem, ze to niezbyt ladne postepowanie jest, to ucieklyscie z krzykiem.
                                          Ja dla ludzi jestem lepszy niz dla zwierzat i odwrotnie. Jam dobroc chodzaca, a
                                          czasami pelzajaca.
                                          PS. A czemu nakrzyczalyscie na Karoline?
                                          PS2. Zielka, porzucenie wszelkich nauk mechanicznie pobieranych na rzecz
                                          praktycznego poznawania roznych zyciowych aspektow moze ci tylko pomoc.
                                          • zarlaczka Re: Kocie mięśnie 21.01.03, 13:04
                                            Gość portalu: Niech napisał(a):

                                            > Nie tylko ty Zarlaczu, ale calo stado kobiet rzucilo sie na moje udo. A jak
                                            sie
                                            >
                                            > zajaknalem, ze to niezbyt ladne postepowanie jest, to ucieklyscie z krzykiem.

                                            Widzisz i znowu nam wmawiasz coś, co nie miało miejsca. Ja jak się rzucam na
                                            mężczyzn, to bez towarzystwa innych kobiet.

                                            > Ja dla ludzi jestem lepszy niz dla zwierzat i odwrotnie. Jam dobroc chodzaca,
                                            a
                                            > czasami pelzajaca.

                                            Oj, chyba tylko pełzająca ta dobroć jest, bo nijak jej zauważyć nie mogę.


                                            > PS. A czemu nakrzyczalyscie na Karoline?

                                            A kiedy ja na Karolcię nakrzyczałam. Grzecznie jej odpowiedziałam na jej
                                            zaczepkę, że się myli.

                                            Ps. A jak tam sprawa dziecka. Zabrałeś się już do roboty?


                                              • zarlaczka Re: Kocie mięśnie 21.01.03, 13:23
                                                Pytanie, czy te nastolatki reflektowałyby na Ciebie. Wiem, że zdania nie
                                                zmienisz, bo go nigdy nie zmieniasz, bez względu na ilość i jakość argumentów.
                                                Mogę tylko podsumować to jedynie tak:
                                                Po licznych trudach i mozolnej pracy włożonej w zaskarbienie sobie Twojej
                                                sympatii, całkowitej niemożności osiągnięcia tego celu, poczuciu poniesionej,
                                                pierwszej w życiu, klęski, z dniem dzisiejszym, poddaję się.
                                                Załamana Żarłaczka
                                                • buggi Re: Zarlaczko jestem z toba 21.01.03, 15:36
                                                  zarlaczka napisała:

                                                  > Pytanie, czy te nastolatki reflektowałyby na Ciebie. Wiem, że zdania nie
                                                  > zmienisz, bo go nigdy nie zmieniasz, bez względu na ilość i jakość
                                                  argumentów.
                                                  > Mogę tylko podsumować to jedynie tak:
                                                  > Po licznych trudach i mozolnej pracy włożonej w zaskarbienie sobie Twojej
                                                  > sympatii, całkowitej niemożności osiągnięcia tego celu, poczuciu poniesionej,
                                                  > pierwszej w życiu, klęski, z dniem dzisiejszym, poddaję się.
                                                  > Załamana Żarłaczka



                                                  Czys ty na glowe upadla? Oddajesz Niecha walkowerem Karolci? Gdzie twój duch
                                                  walki, gdzie on jest? Zrób jak wujek Pndzelek: 3/4 z lokcia i do boju!!
                                                  Ja bede kibicowac i w razie czego rekawice bokserskie dostarcze.
                                                  • buggi Re: Zarlaczko jestem z toba 21.01.03, 15:44
                                                    Gość portalu: Niech napisał(a):

                                                    > A jak ci sie moj nos podoba?


                                                    jest sliczny, zgrabniutki, taki prosto od chirurga plsatycznego i jaki tylko
                                                    chcesz.

                                                    PS Niech, ratunku, help, hilfe, pomoszczi, komak, SOS!!!!
                                                  • buggi Re: Zarlaczko jestem z toba 21.01.03, 15:59
                                                    Gość portalu: Niech napisał(a):

                                                    > Za co ty jej tak nie lubisz? Mojego malego Karolka?

                                                    czasem tak mam, potem mi przechodzi.:)
                                                    PS. taka chodzaca mimoza z tej Karolci, pewnie i aureole ma nad glowa. Gledzi o
                                                    kominkach, losiach, jeleniach i innych lesniczówkach ( a! maz pewnie gajowy z
                                                    zielonego boru). Wiem, ze jestem okropna, zlosliwa i nietolerancyjna wobec
                                                    mojego gatunku, ale to dlatego, zem kobieta.

                                                  • buggi Re: Zarlaczko jestem z toba 21.01.03, 16:12
                                                    Gość portalu: Niech napisał(a):

                                                    > Ale przeciez ona sobie caly czas jaja robi. Nie zauwazylas? Ja z nia tak
                                                    sobie
                                                    > posty przerzucamy,

                                                    ►to mi kamien spadl z serca; juz ja lubie, bo to klawa dziewucha:)



                                                    jak kiedys z wami to robilem.
                                                    ► pamietam, najpierw bylo "dzien dobry" i "dobrywieczór", a potem "stara babo".
                                                    Bogu dzieki, ze nie "COS" innego ( ty wiesz juz sam, co mam na mysli)

                                                    Do momentu kiedy rzucilyscie
                                                    ►?????????, ja sie nie rzucam na facetów, juz chyba jest odwrotnie

                                                    > sie na mnie jak sepy w nikomu - nawet wam chyba - nie znanym celu.

                                                    ►poczekaj,poczekaj moze, spotkamy sie w realu. Dostanie ci sie!!!!! i odechce
                                                    takie numery robic!!!!!!

                                                  • Gość: Niech Re: Zarlaczko jestem z toba IP: 217.197.165.* 21.01.03, 16:27
                                                    Stara baba byla tylko (jesli byla, nie pamietam) bardzo grzeczna odpowiedzia na
                                                    wasze sugestie dotyczace mojej kondycji. Grubszych epitetow uzylem wobec jakis
                                                    smutasow i uwazam, ze nie bez powodu. Nie ma tez powodu, dla ktorego mialbym
                                                    ich uzywac wobec innych osob. Wiec nie kombinuj, nie kombinuj.
                                      • Gość: zielka nauki... IP: *.york.ac.uk / 172.20.6.* 21.01.03, 13:06
                                        nazwa mojej marnej szkoly jest w adresie IP, zdaje sie.
                                        ale jako rzeklam, wczoraj powiedzialam im, ze szkole opuszczam, i juz
                                        jutro biore tygodniowe wakacje, nie bedzie mi lysol jakis gadal o moral
                                        status of the human animals, tudziez human non persons, czy tez wolnych
                                        spermatozoidow, bo po to, to ja moge do Torunia wrocic, sa tam ludzie,
                                        ktorzy w bardziej przekonujacy sposob opowiadaja o tego rodzaju
                                        rzeczach.

                                        Niechu, sugerujesz, ze status spermatozoidow moge sprawdzic w inny,
                                        bardziej praktyczny sposob? jaki mianowicie? i czemu to mi ma korzysci
                                        przyniesc?

                                        • Gość: Niech Re: nauki... IP: 217.197.165.* 21.01.03, 13:17
                                          Oczywiscie nie wszystkie rzeczy, o ktorych nauczaja w szkolach warto poznac w
                                          praktyce. Ale o tym najlepiej przekonac sie w praktyce. A jesli chodzi o
                                          spermatozoidy, to wydaje mi sie, ze jestes na tyle dorosla panienka, ze nie
                                          musze ci niczego w tej kwestii wyjasniac, ale jesli nadal masz jakies
                                          watpliwosci, sprobuj je skonsultowac ze swoim partnerem.
                                          PS. Teraz wszystko zrozumialem - niedostateczna wiedza praktyczna na temat
                                          spermatozoidow musiala zaowocowac tym, czym zaowocowala - Edytko.
                                      • zielka ale przecie... 21.01.03, 13:26
                                        nie o to sie z nimi dzieje chodzi, ale o ich morlany status jako human non
                                        person!

                                        bo tego akurat sie dowiedzialam na jednej z lekcji : czy wiedzieliscie, moi
                                        mili, ze Kosciol nie z powodu przyjemnosci wyuzdanej (no, nie tylko z tego
                                        powidu, powiedzmy) zakazywal mlodziencom masturbacji.
                                        Rzecz w tym, ze tym sposobem traci sie cos, co potencjalnie nie ma
                                        innego celu w zyciu, jak jeno bytem ludzkim zostac.
                                        (oczywiscie slyszac to, mam pelno w glowie rzeczy wulgarnych na temat
                                        menstruacji u kobiet i tego, co moznaby uczynic z produktem owej
                                        menstruacji by uratowac zycie, prawda, ale to jest rzecz inna).

                                        wlasnie zaczynam pisac rozdzial o Derridzie i Heideggerze. brr. znowu
                                        losy swiata w moich rekach.
                                        • Gość: Niech Re: ale przecie... IP: 217.197.165.* 21.01.03, 13:30
                                          O rany, nie wytrzymam. Moralny status nie jest domena praktyki. Czy musisz nam
                                          zdawac relacje ze swojej, niezwykle pozytecznej dla ludzkosci zapewne, pracy
                                          naukowej - jak ja tam zwal, tak zwal? My jestesmy idioci i Jacquesow i Martinow
                                          w glebokim powazaniu mamy - i dobrze nam z tym, smiem podejrzewac.
                                          • zielka Re: ale przecie... 21.01.03, 13:37
                                            ech, no wlasnie chyba musze, bo to robie.
                                            i aktualnie tylko to mam w glowie.

                                            ach, przecie rano obejrzalam dokladnie strony gdzie odbywal sie konkurs
                                            na the best & the worst wearings podczas Golden Globe.
                                            moge o tym aktualnie poopowiadac;


                                            a , i bez obaw - od jutra masz Niechu ode mnie tygodniowy urlop.
                                            (mi tez by bylo odbrze bez tego co robie, wlasnie zwlaszcza bez Martina I
                                            Jacquesa. ale nie mam wyboru. I dlaczego w imie buddy, sama mam
                                            znosic te historie, he?)
                                        • zarlaczka Re: ale przecie... 21.01.03, 13:33
                                          zielka napisała:

                                          czy wiedzieliscie, moi
                                          > mili, ze Kosciol nie z powodu przyjemnosci wyuzdanej (no, nie tylko z tego
                                          > powidu, powiedzmy) zakazywal mlodziencom masturbacji.
                                          > Rzecz w tym, ze tym sposobem traci sie cos, co potencjalnie nie ma
                                          > innego celu w zyciu, jak jeno bytem ludzkim zostac.

                                          Wiedzieliśmy. Nie słyszałaś kawału o tym, że masturbacja to ludobójstwo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka