Dodaj do ulubionych

Jestem z siebie dumna

21.01.03, 11:35
Wstałam dziś skoro świt, gdzieś kole 9, i zrobłam coś, co przekładałam od pół
roku. Kto wie, może jeszcze kiedyś stanę się pracowita.
Obserwuj wątek
    • Gość: k`k Re: Jestem z siebie dumna IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.01.03, 11:38
      No tak,jak ja wychodzę to Ty się pojawiasz.
      I jeszcze głodne kawałki o pracy sprzed pół roku.
      • zarlaczka Re: Jestem z siebie dumna 21.01.03, 11:43
        Gość portalu: k`k napisał(a):

        > No tak,jak ja wychodzę to Ty się pojawiasz.
        > I jeszcze głodne kawałki o pracy sprzed pół roku.

        Widzę, że ranek Ci nie służy. Pracę wykonałam dziś i to własnoręcznie. A Ty
        zamiast pochwalić wyśmiewasz moje przeobrażenie.
        Nie martw się ja też niedługo wychodzę, ale musiałam tu zajrzeć, bo dzień bez
        edukacji, to dzień stracony.
        • Gość: k`k Re: Jestem z siebie dumna IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.01.03, 11:45
          Klon z chello zaatakował Cię na w-wie
          • zarlaczka Re: Jestem z siebie dumna 21.01.03, 11:45
            Lecę się pośmiać.
            • Gość: Niech Re: Jestem z siebie dumna IP: 217.197.165.* 21.01.03, 11:48
              A co, wyrzucilas wreszcie swoj rower do cwiczen?
              • zarlaczka Re: Jestem z siebie dumna 21.01.03, 11:52
                Gość portalu: Niech napisał(a):

                > A co, wyrzucilas wreszcie swoj rower do cwiczen?

                Rower ma się dobrze, jest prawie jak nowy. A to, że nie docenisz mojej pracy
                nad sobą, to nie miałam wątpliwości. Ale Twój sarkazm i tak nie zmieni mojego
                poczucia dumy.
                • Gość: Niech Re: Jestem z siebie dumna IP: 217.197.165.* 21.01.03, 11:53
                  Rower nie jest prawie jak nowy. On jest nowy. Jeszcze nieodpakowany.
                  • zarlaczka Re: Jestem z siebie dumna 21.01.03, 11:54
                    Mylisz się, rower jest rozpakowany i nawet trochę na nim pojeździłam. Nie
                    doceniasz mnie.
                    • Gość: k`k Re: Jestem z siebie dumna IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.01.03, 11:56
                      zarlaczka napisała:

                      > Mylisz się, rower jest rozpakowany i nawet trochę na nim pojeździłam. Nie
                      > doceniasz mnie.
                      =======
                      Dzisiaj po złożeniu?
                      • zarlaczka Re: Jestem z siebie dumna 21.01.03, 11:58
                        Kaska i Ty przeciwko mnie? Rower stoi od kilku lat. Rozpakowały go koty, więc
                        ja sie nie musiałam męczyć. Był złożony. Czy jeszcze jakieś pytania na temat
                        roweru?
                  • Gość: k`k Re: Jestem z siebie dumna IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.01.03, 11:55
                    I tu muszę stanąć w obronie czci niewieściej.Rower jest odpakowany,może być
                    najwyżej nie złożony do końca(a może ta praca to złożenie)
                    • Gość: Niech Re: Jestem z siebie dumna IP: 217.197.165.* 21.01.03, 11:59
                      Czy koty oprocz rozpakowania jezdza na nim?
                      • zarlaczka Re: Jestem z siebie dumna 21.01.03, 12:00
                        A i owszem.
                        • Gość: Niech Re: Jestem z siebie dumna IP: 217.197.165.* 21.01.03, 12:00
                          No to dlatego schudly.
                          • zarlaczka Re: Jestem z siebie dumna 21.01.03, 12:03
                            Nie schudły, tylko zmężniały. Muskuły maja, że hej.
                            • Gość: Niech Re: Jestem z siebie dumna IP: 217.197.165.* 21.01.03, 12:10
                              Przydadza cie sie na starosc.
                              • zarlaczka Kocie mięśnie 21.01.03, 12:17
                                Mię się na starość kocie mięśnie przydać mają, a niby do czego?
                                • Gość: Niech Re: Kocie mięśnie IP: 217.197.165.* 21.01.03, 12:17
                                  Przeciez mozna je zjesc, czyz nie?
                                  • zarlaczka Re: Kocie mięśnie 21.01.03, 12:21
                                    Pisz tak dalej jak chcesz żebym Cię lubić przestała. Prędzej Ciebie bym zjadła,
                                    mimo pewnej niestrawności, niż moje kiciusie.
                                    • Gość: Niech Re: Kocie mięśnie IP: 217.197.165.* 21.01.03, 12:30
                                      Ja jestem koscisty i slabo umiesniony. Pozytek ze mnie zaden. A poza tym
                                      myslalem, ze od dawna jestesmy na wojennej sciezce - z zupelnie niezrozumialych
                                      zreszta powodow.
                                      • zarlaczka Re: Kocie mięśnie 21.01.03, 12:35
                                        Niechu, to Ty jesteś ze mną na wojennej ścieżce, ja z Tobą nigdy. Przecież ja
                                        zawsze do Ciebie miła jestem, obrzucam Cię komplementami, a Ty mi na to, że
                                        trzy tony ważę, że Cię w udo ugryłam, że jakiś tam syndrom wywołałam. I
                                        zupełnie nie mogę zrozumieć dlaczegoś dla mnie taki niemiły.
                                      • zielka Re: Kocie mie˛s´nie 21.01.03, 12:36
                                        wczoraj pewien ciul na bioetyce powiedzial, ze zwierzeta sa po to by je
                                        jesc - natomiast przeszczep swinskich organow ludziom jest nieetyczny
                                        bowiem oznacza do dehumanizacje traktowania prosiakow.

                                        nie, no rece mi opadaja.

                                        dodam, ze ni kotow ni swin nie jem, zywie sie jeno ginger cookies
                                        ostatnio zreszta, ale kto mi tych nauczycieli podsyla, he?

                                        no, ide precz.
                                      • zarlaczka Re: Kocie mięśnie 21.01.03, 12:38
                                        Na jakiej uczelni Ty te nauki pobierasz?
                                        • Gość: Niech Re: Kocie mięśnie IP: 217.197.165.* 21.01.03, 12:48
                                          Nie tylko ty Zarlaczu, ale calo stado kobiet rzucilo sie na moje udo. A jak sie
                                          zajaknalem, ze to niezbyt ladne postepowanie jest, to ucieklyscie z krzykiem.
                                          Ja dla ludzi jestem lepszy niz dla zwierzat i odwrotnie. Jam dobroc chodzaca, a
                                          czasami pelzajaca.
                                          PS. A czemu nakrzyczalyscie na Karoline?
                                          PS2. Zielka, porzucenie wszelkich nauk mechanicznie pobieranych na rzecz
                                          praktycznego poznawania roznych zyciowych aspektow moze ci tylko pomoc.
                                          • zarlaczka Re: Kocie mięśnie 21.01.03, 13:04
                                            Gość portalu: Niech napisał(a):

                                            > Nie tylko ty Zarlaczu, ale calo stado kobiet rzucilo sie na moje udo. A jak
                                            sie
                                            >
                                            > zajaknalem, ze to niezbyt ladne postepowanie jest, to ucieklyscie z krzykiem.

                                            Widzisz i znowu nam wmawiasz coś, co nie miało miejsca. Ja jak się rzucam na
                                            mężczyzn, to bez towarzystwa innych kobiet.

                                            > Ja dla ludzi jestem lepszy niz dla zwierzat i odwrotnie. Jam dobroc chodzaca,
                                            a
                                            > czasami pelzajaca.

                                            Oj, chyba tylko pełzająca ta dobroć jest, bo nijak jej zauważyć nie mogę.


                                            > PS. A czemu nakrzyczalyscie na Karoline?

                                            A kiedy ja na Karolcię nakrzyczałam. Grzecznie jej odpowiedziałam na jej
                                            zaczepkę, że się myli.

                                            Ps. A jak tam sprawa dziecka. Zabrałeś się już do roboty?


                                            • Gość: Niech Re: Kocie mięśnie IP: 217.197.165.* 21.01.03, 13:08
                                              Ja juz za malo cierpliwy na maluchy jestem. Z dzieci reflektowalbym tylko na
                                              nastolatki, ale takie w kraciastych spodniczkach. A zdania co do waszych
                                              zarlocznych zachowan i mojej anielskiej natury nie zmienie.
                                              • karolina-k Juz ja pokaże Zarłokowi gdzie raki zimuja 21.01.03, 13:19
                                                Niechu zostaw te 17, 16, 15 i 11-latki!
                                                Ja ci to mówie!


                                                • zarlaczka Karolcia straszy 21.01.03, 13:25
                                                  Oj, Karolcia jeszcze do Ciebie nie dotarło, że nie masz nic takiego co mogłabyś
                                                  komukolwiek pokazać.
                                                  • Gość: Niech Czesc Karolina... IP: 217.197.165.* 21.01.03, 13:32
                                                    ...ja jestem uzalezniony od nastolatek. Wyleczcie mnie!!! Uuuuuuuuuuuu!!!!!!
                                                  • karolina-k Drzące ciała 21.01.03, 13:43
                                                    Mogę pokazać ci np. palec (tzn. pogrozić ci), ale jak ci pokaże palec, to weźmiesz cała rękę. A potem
                                                    zażądasz głowy. Już ja znam te numery (a propos - napisalas numer komorki na scianie?)

                                                    ps. Niechu, porozmawiaj z nią
                                              • zarlaczka Re: Kocie mięśnie 21.01.03, 13:23
                                                Pytanie, czy te nastolatki reflektowałyby na Ciebie. Wiem, że zdania nie
                                                zmienisz, bo go nigdy nie zmieniasz, bez względu na ilość i jakość argumentów.
                                                Mogę tylko podsumować to jedynie tak:
                                                Po licznych trudach i mozolnej pracy włożonej w zaskarbienie sobie Twojej
                                                sympatii, całkowitej niemożności osiągnięcia tego celu, poczuciu poniesionej,
                                                pierwszej w życiu, klęski, z dniem dzisiejszym, poddaję się.
                                                Załamana Żarłaczka
                                                • Gość: Niech Re: Kocie mięśnie IP: 217.197.165.* 21.01.03, 13:26
                                                  Nie za bardzo cie zrozumialem. Jak juz zaskarbilas moja sympatie, to robilas
                                                  wszystko - choc bezskutecznie - zeby cos w tej mierze zmienic. Kobieta zmienna
                                                  jest - to fakt.
                                                  • zarlaczka Re: Kocie mięśnie 21.01.03, 13:31
                                                    Panie Niechu!
                                                    I w tym jest cały szkopuł, że Pan mnie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć.
                                                    Ps. Teraz żegnam Pana i zostawiam na pastwę Karolci.
                                                  • Gość: Niech Re: Kocie mięśnie IP: 217.197.165.* 21.01.03, 13:33
                                                    Az musialem zacytowac: "Pan mnie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć." I badz
                                                    tu madry i zrozum kobiete.
                                                  • karolina-k Porozmawiaj z nią, Niechuuuu 21.01.03, 13:49
                                                    Bo z kobietami trzeba rozmawiać, trzeba je słuchać, rozpieszczać i piesicić! Trudne?
                                                  • Gość: Niech Re: Porozmawiaj z nią, Niechuuuu IP: 217.197.165.* 21.01.03, 13:57
                                                    Piescic. To dobry pomysl.
                                                  • karolina-k Stacja kosmiczna 3D 21.01.03, 14:04
                                                    Ale najpierw porozmawiaj z nią (nawet jesli ci sie nie chce)
                                                  • Gość: Niech Re: Stacja kosmiczna 3D IP: 217.197.165.* 21.01.03, 14:28
                                                    Nie chce mi sie. Dosc juz sie nagadalem.
                                                  • karolina-k Mimo wszystko porozmawiaj z nią 21.01.03, 14:44
                                                    Nie rozpisujmy się już więc, przejdźmy do rzeczy. Czy to prawda, że wcale nie jesteś dobry w łóżku, a jedynie
                                                    dobrze drapiesz po plecach?
                                                    Przepraszam! - to oczywiście zart .
                                                    Tylko, kto się na nim pozna? Na pewno nie mój mąż...,

                                                    Ale gdybys chciał (ktokolwiek chciał) odpowiedzie, to siedze przy kominku z łakciami opartymi na kolanach.
                                                  • Gość: Niech Re: Mimo wszystko porozmawiaj z nią IP: 217.197.165.* 21.01.03, 14:52
                                                    Czasami byc dobrym w lozku to dobrze drapac po plecach. A co, twoj maz dobrze
                                                    drapie po plecach? Docen to. A gdzie jelen? Tak wylysial, ze az sie
                                                    zdematerializowal? Szkoda go, fajny byl. Taki kiepski, ze az fajny.
                                                  • karolina-k kiepsko to wiedzę 21.01.03, 15:07
                                                    A więc nieżle drapiesz! Hmmm...
                                                    (słyszałyscie panny).
                                                    Przepraszam, za to pytanie. Było - przyznaje - nie na miejscu. Choc to edukacja. Ale powiedzmy sobie szczerze,
                                                    czego my (ja) możemy się w tej dziedzinie jeszcze nauczyć?

                                                    ps. co dzis ugotujesz milosci swojego zycia?
                                                  • Gość: Niech Kiepsko dzis widzisz? IP: 217.197.165.* 21.01.03, 15:12
                                                    Ja nie gotuje (a w kazdym razie bardzo rzadko). Przyjemnosc sprawia mi
                                                    smakowanie (choc samo jedzenie nie tak bardzo, a objadania sie nie lubie w
                                                    ogole). W nadmiarze spozywam tylko alkohol - a i tak lubie sobie w nim
                                                    poprzebierac. Pytanie jak pytanie - jestesmy w wirtualu, wszystko wolno. W
                                                    realu pewnie bys mnie zawstydzila. Chyba zebym odkryl twoje intencje. No i co z
                                                    tym jeleniem? W pracy?
                                                  • karolina-k Otwórz oczy 21.01.03, 15:35
                                                    Szkoda, że rzadko gotujesz. Żebyś nie wyszedł z wprawy, bo przecież chcesz otworzyć własną knajpę.
                                                    A jeleń? Siedzi w domu, przy kominku, a może jest w pracy? Kto by sobie tym głowę zawracał.
                                                    1ps. jeleń nie jest już mój, ale skoro tak się przy tym upierasz, to niech już tak zostanie. Zabieram do spod wycieraczki
                                                    2ps. a co takiego robi miłość twojego życia?

                                                  • Gość: Niech Otwórz oczy. Ale komu? IP: 217.197.165.* 21.01.03, 15:42
                                                    Ja nie chce byc kucharzem w knajpie. Ja chce byc wlascicielem i dozgonnym
                                                    bywalcem. Ja nie mam wycieraczki - musialas drzwi pomylic.
                                                  • buggi Re: Apel do Niecha 21.01.03, 15:41
                                                    Niechu kochany, ja wiem, ze ty mnie nie lubisz, ale ja ciebie na kolanach
                                                    blagam: UMÒw sie z Karolcia, byle ona nam juz spokój dala. Wiesz rozprasza nas
                                                    w nauce. Please, please
                                                    PS ja wiem, ze ta prosba nie jest humanitarna, ale za to masz cukier gratis -
                                                    caly rok.
                                                  • karolina-k Otwórz oczy 21.01.03, 16:12
                                                    Szkoda, że rzadko gotujesz. Żebyś nie wyszedł z wprawy, bo przecież chcesz otworzyć własną knajpę.
                                                    A jeleń? Siedzi w domu, przy kominku, a może jest w pracy? Kto by sobie tym głowę zawracał.
                                                    1ps. jeleń nie jest już mój, ale skoro tak się przy tym upierasz, to niech już tak zostanie. Zabieram do spod
                                                    wycieraczki
                                                    2ps. a co takiego robi miłość twojego życia?

                                                • buggi Re: Zarlaczko jestem z toba 21.01.03, 15:36
                                                  zarlaczka napisała:

                                                  > Pytanie, czy te nastolatki reflektowałyby na Ciebie. Wiem, że zdania nie
                                                  > zmienisz, bo go nigdy nie zmieniasz, bez względu na ilość i jakość
                                                  argumentów.
                                                  > Mogę tylko podsumować to jedynie tak:
                                                  > Po licznych trudach i mozolnej pracy włożonej w zaskarbienie sobie Twojej
                                                  > sympatii, całkowitej niemożności osiągnięcia tego celu, poczuciu poniesionej,
                                                  > pierwszej w życiu, klęski, z dniem dzisiejszym, poddaję się.
                                                  > Załamana Żarłaczka



                                                  Czys ty na glowe upadla? Oddajesz Niecha walkowerem Karolci? Gdzie twój duch
                                                  walki, gdzie on jest? Zrób jak wujek Pndzelek: 3/4 z lokcia i do boju!!
                                                  Ja bede kibicowac i w razie czego rekawice bokserskie dostarcze.
                                                  • Gość: Niech Re: Zarlaczko jestem z toba IP: 217.197.165.* 21.01.03, 15:40
                                                    A jak ci sie moj nos podoba?
                                                  • buggi Re: Zarlaczko jestem z toba 21.01.03, 15:44
                                                    Gość portalu: Niech napisał(a):

                                                    > A jak ci sie moj nos podoba?


                                                    jest sliczny, zgrabniutki, taki prosto od chirurga plsatycznego i jaki tylko
                                                    chcesz.

                                                    PS Niech, ratunku, help, hilfe, pomoszczi, komak, SOS!!!!
                                                  • Gość: Niech Re: Zarlaczko jestem z toba IP: 217.197.165.* 21.01.03, 15:50
                                                    Za co ty jej tak nie lubisz? Mojego malego Karolka?
                                                  • buggi Re: Zarlaczko jestem z toba 21.01.03, 15:59
                                                    Gość portalu: Niech napisał(a):

                                                    > Za co ty jej tak nie lubisz? Mojego malego Karolka?

                                                    czasem tak mam, potem mi przechodzi.:)
                                                    PS. taka chodzaca mimoza z tej Karolci, pewnie i aureole ma nad glowa. Gledzi o
                                                    kominkach, losiach, jeleniach i innych lesniczówkach ( a! maz pewnie gajowy z
                                                    zielonego boru). Wiem, ze jestem okropna, zlosliwa i nietolerancyjna wobec
                                                    mojego gatunku, ale to dlatego, zem kobieta.

                                                  • Gość: Niech Re: Zarlaczko jestem z toba IP: 217.197.165.* 21.01.03, 16:03
                                                    Ale przeciez ona sobie caly czas jaja robi. Nie zauwazylas? Ja z nia tak sobie
                                                    posty przerzucamy, jak kiedys z wami to robilem. Do momentu kiedy rzucilyscie
                                                    sie na mnie jak sepy w nikomu - nawet wam chyba - nie znanym celu.
                                                  • buggi Re: Zarlaczko jestem z toba 21.01.03, 16:12
                                                    Gość portalu: Niech napisał(a):

                                                    > Ale przeciez ona sobie caly czas jaja robi. Nie zauwazylas? Ja z nia tak
                                                    sobie
                                                    > posty przerzucamy,

                                                    ►to mi kamien spadl z serca; juz ja lubie, bo to klawa dziewucha:)



                                                    jak kiedys z wami to robilem.
                                                    ► pamietam, najpierw bylo "dzien dobry" i "dobrywieczór", a potem "stara babo".
                                                    Bogu dzieki, ze nie "COS" innego ( ty wiesz juz sam, co mam na mysli)

                                                    Do momentu kiedy rzucilyscie
                                                    ►?????????, ja sie nie rzucam na facetów, juz chyba jest odwrotnie

                                                    > sie na mnie jak sepy w nikomu - nawet wam chyba - nie znanym celu.

                                                    ►poczekaj,poczekaj moze, spotkamy sie w realu. Dostanie ci sie!!!!! i odechce
                                                    takie numery robic!!!!!!

                                                  • Gość: Niech Re: Zarlaczko jestem z toba IP: 217.197.165.* 21.01.03, 16:27
                                                    Stara baba byla tylko (jesli byla, nie pamietam) bardzo grzeczna odpowiedzia na
                                                    wasze sugestie dotyczace mojej kondycji. Grubszych epitetow uzylem wobec jakis
                                                    smutasow i uwazam, ze nie bez powodu. Nie ma tez powodu, dla ktorego mialbym
                                                    ich uzywac wobec innych osob. Wiec nie kombinuj, nie kombinuj.
                                      • Gość: zielka nauki... IP: *.york.ac.uk / 172.20.6.* 21.01.03, 13:06
                                        nazwa mojej marnej szkoly jest w adresie IP, zdaje sie.
                                        ale jako rzeklam, wczoraj powiedzialam im, ze szkole opuszczam, i juz
                                        jutro biore tygodniowe wakacje, nie bedzie mi lysol jakis gadal o moral
                                        status of the human animals, tudziez human non persons, czy tez wolnych
                                        spermatozoidow, bo po to, to ja moge do Torunia wrocic, sa tam ludzie,
                                        ktorzy w bardziej przekonujacy sposob opowiadaja o tego rodzaju
                                        rzeczach.

                                        Niechu, sugerujesz, ze status spermatozoidow moge sprawdzic w inny,
                                        bardziej praktyczny sposob? jaki mianowicie? i czemu to mi ma korzysci
                                        przyniesc?

                                        • Gość: Niech Re: nauki... IP: 217.197.165.* 21.01.03, 13:17
                                          Oczywiscie nie wszystkie rzeczy, o ktorych nauczaja w szkolach warto poznac w
                                          praktyce. Ale o tym najlepiej przekonac sie w praktyce. A jesli chodzi o
                                          spermatozoidy, to wydaje mi sie, ze jestes na tyle dorosla panienka, ze nie
                                          musze ci niczego w tej kwestii wyjasniac, ale jesli nadal masz jakies
                                          watpliwosci, sprobuj je skonsultowac ze swoim partnerem.
                                          PS. Teraz wszystko zrozumialem - niedostateczna wiedza praktyczna na temat
                                          spermatozoidow musiala zaowocowac tym, czym zaowocowala - Edytko.
                                      • zielka ale przecie... 21.01.03, 13:26
                                        nie o to sie z nimi dzieje chodzi, ale o ich morlany status jako human non
                                        person!

                                        bo tego akurat sie dowiedzialam na jednej z lekcji : czy wiedzieliscie, moi
                                        mili, ze Kosciol nie z powodu przyjemnosci wyuzdanej (no, nie tylko z tego
                                        powidu, powiedzmy) zakazywal mlodziencom masturbacji.
                                        Rzecz w tym, ze tym sposobem traci sie cos, co potencjalnie nie ma
                                        innego celu w zyciu, jak jeno bytem ludzkim zostac.
                                        (oczywiscie slyszac to, mam pelno w glowie rzeczy wulgarnych na temat
                                        menstruacji u kobiet i tego, co moznaby uczynic z produktem owej
                                        menstruacji by uratowac zycie, prawda, ale to jest rzecz inna).

                                        wlasnie zaczynam pisac rozdzial o Derridzie i Heideggerze. brr. znowu
                                        losy swiata w moich rekach.
                                        • Gość: Niech Re: ale przecie... IP: 217.197.165.* 21.01.03, 13:30
                                          O rany, nie wytrzymam. Moralny status nie jest domena praktyki. Czy musisz nam
                                          zdawac relacje ze swojej, niezwykle pozytecznej dla ludzkosci zapewne, pracy
                                          naukowej - jak ja tam zwal, tak zwal? My jestesmy idioci i Jacquesow i Martinow
                                          w glebokim powazaniu mamy - i dobrze nam z tym, smiem podejrzewac.
                                          • zielka Re: ale przecie... 21.01.03, 13:37
                                            ech, no wlasnie chyba musze, bo to robie.
                                            i aktualnie tylko to mam w glowie.

                                            ach, przecie rano obejrzalam dokladnie strony gdzie odbywal sie konkurs
                                            na the best & the worst wearings podczas Golden Globe.
                                            moge o tym aktualnie poopowiadac;


                                            a , i bez obaw - od jutra masz Niechu ode mnie tygodniowy urlop.
                                            (mi tez by bylo odbrze bez tego co robie, wlasnie zwlaszcza bez Martina I
                                            Jacquesa. ale nie mam wyboru. I dlaczego w imie buddy, sama mam
                                            znosic te historie, he?)
                                        • zarlaczka Re: ale przecie... 21.01.03, 13:33
                                          zielka napisała:

                                          czy wiedzieliscie, moi
                                          > mili, ze Kosciol nie z powodu przyjemnosci wyuzdanej (no, nie tylko z tego
                                          > powidu, powiedzmy) zakazywal mlodziencom masturbacji.
                                          > Rzecz w tym, ze tym sposobem traci sie cos, co potencjalnie nie ma
                                          > innego celu w zyciu, jak jeno bytem ludzkim zostac.

                                          Wiedzieliśmy. Nie słyszałaś kawału o tym, że masturbacja to ludobójstwo.
                                          • zielka Re: ale przecie... 21.01.03, 13:40
                                            nie slyszalam kawalu, ze masturbacja to ludobojstwo. kuchnia.
                                            czyli niczego sie nie nauczylam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka