Dodaj do ulubionych

Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny

IP: *.acn.waw.pl 23.12.06, 03:03
A czy Pan Jezusek obroni mnie przed bandziorem z nozem w reku, ktory wlamie
sie do mojego NIESTRZEZONEGO mieszkania???
Moze jak bede sie modlil i wierzyl w drugiego czlowieka to mnie to nie spotka
i nikt mnie nie okradnie, nawet jak na moim osiedlu wspolnota zlikwiduje
ochrone i zdemontuje ogrodzenie???
Dziekuje, nie zaryzykuje, wole swojego ochroniarza, kamere i plot.
Obserwuj wątek
    • Gość: kleo Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 03:34
      chyba niewiele zrozumiałeś
    • Gość: ThePesH Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 07:12
      Przesłanie prawidłowe - skoro mieszkańcy tych osiedli się tak boją to niech
      poza swoje osiedla nosów nie wystawiają... poza swojego ochroniarza i kamere i
      płot - żenada
      • Gość: cinek Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 09:34
        szkoda, ze nie ma tam jeszcze braci kurdupli gdzies,
        takie szopki to chwyty w stylu ich kolegi Andrzeja Lep.
        smieszno i straszno.

        • Gość: Remi Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.aster.pl 23.12.06, 15:32
          I bohaterów generałów czyli tzw ludzi honoru i ich rzecznika rządu w roli
          trzech króli.
      • Gość: trop Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.aster.pl 23.12.06, 10:36
        Zazdrość Cię zżera, co?
        • Gość: eurofanatik Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.12.06, 17:45
          Zazdrosc o co? O prowincjonalna mentalnosc?
    • Gość: obywatel Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 09:48
      Najbardziej niezwykły żłobek jest w Sejmie.
      • sneaker Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny 23.12.06, 11:17
        Tam to co najwyżej same żłoby są.
    • Gość: AZ100 Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 10:45
      Ten żłóbek daje dużo do myślenia.
      Jeszcze więcej do myślenia dają niestety powyższe posty (w większości). Az mi
      się nie chce ich komentować.
      • samozwaniec1 Warszawa sklada sie glownie z takich Alexow... 23.12.06, 11:20
        Ktoremu z okazji swiat zycze wszystkiego najgorszego...
        • Gość: babette663 magnifique IP: *.teledisnet.be 23.12.06, 12:15
          tylko czy symbol tej szopki bedzie zrozumiany przez wszystkich?
          • Gość: w-wiak 32 Re: magnifique IP: *.aster.pl 23.12.06, 12:32
            Jak ktoś sie nad nim zastanowi to zrozumie. A swoja drogą ilość osiedli
            strzeżonych staje sie śmieszna. Ja mieszkam na osiedlu z wielkiej płyty,
            samochód trzymam na parkingu niestrzeżonym, dużo przemieszczam sie po Warszawie
            nie tylko samochodem ale i pieszo i autobusem. Bywam w różnych dzielnicach i...
            zastanawiam sie czego ludzie sie boją. Ja uważam że Warszawa jest naprawdę
            bezpiecznym miastem, może nawet bezpieczniejszym niż np. Berlin gdzie jak
            niedawno czytalem liczba osiedli strzeżonych wynosi 3, a Berlńczycy którzy
            bywaja w naszym mieście po prostu sie z Nas śmieją.
            • zephyrus Re: magnifique 23.12.06, 12:59
              Bo w starej europie osiedli strzeżonych się nie robi praktycznie. To jest
              element charakterystyczny krajów np. Ameryki Łacińskiej albo Południowej. Gdzie
              nędza sąsiaduje z luksusem i bogactwem.
              To sporo mówi o Polsce i Polakach.
            • Gość: atojaxxl Re: magnifique IP: *.is.net.pl 23.12.06, 18:21
              Takie same są moje odczucia, jakoś przez 24 lata kiedy mieszkam w bloku na
              tradycyjnym , niestrzeżonym osiedlu , nikt się z "nożem w ręku" do mnie nie
              włamywał, samochód też stoi po prostu pod oknami. Nasza osiedlowa młodzież
              czasem , zwłaszcza po meczach pohałasuje, ale bez przesady... Natomiast w
              Warszawie niestety czuję się jak nieproszony gość, gdy ochroniarz mnie
              przesłuchuje kto i do kogo, potem dzwoni...a ja stoję jak potencjalny
              przestępca. Ostatnio znajomi zostawili mi klucze właśnie u ochroniarza, też mnie
              przesłuchał do kogo, po co, odpowiedziałam: "A wiem pan, ja u tych państwa będę
              za gosposię"... A pomysłu na szopkę (?) gratuluję , u nas tradycyjnie. Wesołych
              świąt !!!
              • Gość: trop Re: magnifique IP: *.aster.pl 24.12.06, 08:49
                Jak nie chcecie mieszkać w streżonych osiedlach to nikt wam tego nie broni...nie
                rozumiem tylko po co jest ta dyskusja.
                Co was obchodzi jak mieszkają inni?!
                • yorik Re: magnifique 25.12.06, 16:27
                  1. ich samochody stoją na "moim" niestrzeżonym osiedlu
                  2. ich psy, wyprowadzane na spacer, srają na "moim" niestrzeżonym osiedlu
                  3. ich dzieci z braku miejsca i zabawek bawia sie pomiędzy "naszymi" niestrzeżonymi blokami na "naszych" placach zabaw.

                  Bielany, Warszawa
            • Gość: krisek Strach... IP: *.net.pulawy.pl 23.12.06, 19:40
              To minie. Sądzę, że za parę lat pojawi się moda na mieszkanie w "otwartych"
              osiedlach, a blok za płotem będzie synonimem dorobkiewiczostwa.

              Zresztą to jest prawda, te osiedla to widoczny paniczny strach przed utratą.
              Przede wszystkim pogorszeniem, choćby śladowym, stanu posiadania, a w dalszej
              kolejności poczucia bezpieczeństwa i statusu społecznego. Statusu często
              wywalczonego dzikim uporem, żeby tylko wyrwać się z prowincji. W takiej sytuacji
              pojawia się samonakręcająca się spirala strachu, że mi zabiorą, że coś się
              stanie, że już prawie spełnione marzenia się zawalą... A ten strach zaraz
              pociąga następne i już delikwent widzi za każdym rogiem bandziora czyhającego na
              niego i jego bliskich. A w Warszawie, podobnie jak w innych dużych miastach dużo
              łatwiej wpaść pod samochód, niż zostać napadniętym. Sam w podobno
              najniebezpieczniejszych latach dziewięćdziesiątych mieszkałem w starym bloku z
              zepsutym domofonem i fakt, raz napadnięty zostałem
              • Gość: robert Re: Strach... IP: *.chello.pl 26.12.06, 21:42
                mieszkancy nie stawiaja plotow, ale ci kolesie co buduja, vel. nowe osiedla na
                Bialolece/Lewandow

                a ci co sie grodza na starych osiedlach, to niestety prawda - niektorzy to
                dorobkiewiczowie (czytaj zgiete karki i wlazidupy*), a pozostali robia to po to,
                zeby psy tych dorobkiewiczow nie sraly na ich trawnikach

                *) - wlazidupstwo polega na tym, ze przyjechali za robota do stolynicy,
                nieswiadomie zmniejszajac szanse na prace dla innych w swoich miastach

                bo gdyby tam zostali, to wczesniej czy pozniej praca by do nich przyszla (czesc
                biznesmenow ma jeszcze odruchy ludzkie i buduje biznes tam, gdzie sila robocza,
                a nie gdzie im sie podoba)
        • Gość: gość Re: Warszawa sklada sie glownie z takich Alexow.. IP: *.chello.pl 23.12.06, 22:01
          A ja bym życzył raczej, żeby zrozumiał przesłanie - niekoniecznie to dosłowne...
      • Gość: kain Nie podoba mi sie ze wykorzystuja imie Chrystusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 12:32
        do komentowania jakis zjawisk spoleczno politycznych czy malych ludzkich
        problemow - groby Chrysusa a teraz jeszcze i zlobki zamieniaja sie w cyrk! moim
        zdaniem ten zwyczaj to bardzo nie powazne podejscie do religii, cos co pokutuje
        w naszym kraju i nie tylko - doslowne rozumienie religii i robienie z tego
        takiej maskarady co w prowadzi do fanatyzmu albo zatracenia idei jakie niesie
        ze soba chrzescijanstwo!
    • Gość: jw_destruction Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 12:59
      > A czy Pan Jezusek obroni mnie przed bandziorem z nozem w reku, ktory wlamie
      > sie do mojego NIESTRZEZONEGO mieszkania???

      Jesli uwazasz, ze ochroniarz zarabiajacy 5 zlotych za godzine bedzie ryzykowal
      zycie broniac cie przed bandyta, to gratuluje kontaktu z rzeczywistoscia. Ci
      "ochroniarze" moga co najwyzej przegonic lokalnych obszczymurkow i dzieciaki.
    • Gość: mm w moim bloku zadźgano sąsiada IP: *.flashnet.pl 23.12.06, 14:07
      a koszerna i księża wolą mordy niż bezpieczenśtwo
    • Gość: bs Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 15:36
      Mieszkam na niestrzeżonym osiedlu - dzis w nocy zlodzieje ukradli rozne czesci
      dzwigu - na zlom - i przez cale swieta nie bedzie dzialac winda. I teraz starsi
      ludzie z wyzszych pieter (a pieter jest 11) czy poruszajacy sie na wozkach
      inwalidzkich maja cale swieta nie ruszyc sie z domu??? Na strzezonym osiedlu
      pewnie by to sie nie stalo. Wiele lat temu zostalam napadnieta na klatce
      schodowej i nie tylko mnie to sie przydazylo (a konsekwencje byly powazne...)Na
      schodach miedzy pietrami narkomani, zostawiajacy strzykawki, itp. TO JEST
      PROBLEM NASZYCH CZASOW, a nie strzezone osiedla!
    • marek-jankowski Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny 23.12.06, 16:14
      Zamknięte osiedla z ochroniarzem na bramce to nie choroba, a jej objaw. Choroba
      polega na coraz większym rozwarstwieniu społeczeństwa, które dryfuje raczej w
      kierunku modelu południowoamerykańskiego, niż berlińskiego. Jest to także strach
      przed światem zewnętrznym, ale o ile przed szkodliwymi i niebezpiecznymi
      pomysłami naszych rządzących uciec się nie da, to ludzie szukają namiastki
      bezpieczeństwa za zamkniętymi płotami.
      Dobrze, że Kościół zajmuje się takimi sprawami, bo to jego rola - komentuje
      problemy społeczne, zamiast urządzania demonstracji politycznych, jak choćby
      swego czasu ksiądz, za przeproszeniem, Jankowski.
    • tjedynak Przesłanie 23.12.06, 19:31
      Kiedyś jak mieszkałem w niestrzeżonym bloku, co chwile przychodziły stare baby i
      zbierały na kościół , teraz mieszkam w strzeżonym i nie było ich ani razu...
      Może o to też chodzi...
    • Gość: kościół-to-syf... Ciekawe co księżulek powie jak go spiorą bandyci ? IP: *.acn.waw.pl 23.12.06, 19:42
    • chaladia Niewiedza historyczna, nieznajomość Ewangelii? 23.12.06, 20:20
      Pozwolę sobie zauważyć, że Józef z Maryją byli w podróży i ich problemem nie
      był brak pieniędzy, ale fakt iż w związku ze spisem powszechnym wystąpiła
      chwilowe spiętrzenie migracji ludności w Palestynie.
      Szanowany rzemieślnik, człowiek w sile wieku, a więc nie "na dorobku", napewno
      był w stanie zapłacić za nocleg, nawet "słoną" opłatę. Problem w tym, że
      Betlejem było przepełnione niczym Zakopane w szczycie sezonu i miejsc nie
      było "za żadne pieniądze". Co gorsza Józef i Maryja nie mieli czasu szukać
      kwatery - Maryja mogła za chwilę zacząć rodzić.

      Generalnie w czasach, gdy nie istniała prasa, radio i inne publikatory, gość "z
      daleka" (z Nazaretu do Betlejem jest w ponad 100 km) był zawsze mile widziany,
      jak źródło informacji o świecie i wydarzeniach, a gościnność miała wielki wpływ
      na opinię w środowisku. NB. dziwne mi się wydaje, że Józef, mając jakchś
      krewnych w Betlejem (skoro jego ród stamtąd pochodził) nie zdołał sobie pomimo
      wszystko załatwić kwatery "ludzkimi" metodami, bez pomocy Aniołów.

      Tak-czy inaczej nadużyciem jest przedstawianie Świętej Rodziny jako tułajacych
      się bez grosza przy duży bezdomnych - oni byli w stanie zapłacić za dach nad
      głową, tylko tego dachu nie było. Transponujac Świętą Rodzinę w dzisiejsze
      czasy, można by przedstawić jako małżeństwo ustabilizowanego zawodowo
      właściciela zakładu stolarskiego - trudno by sobie wyobrazić takich ludzi, by
      nie mogli sobie zapewnić noclegu - pomijam ekstremalne okoliczności. Dziś spisy
      ludności prowadzone są w bardziej cywilizowany sposób, ale podobne migracje
      występują - choćby w czasie pielgrzymek, wakacji itp.
      • Gość: krisek Re: Niewiedza historyczna, nieznajomość Ewangelii IP: *.net.pulawy.pl 23.12.06, 20:45
        Bardzo ciekawa uwaga, szczególnie ta dot. krewnych św. Józefa! Nigdy o tym nie
        pomyślałem, choć teraz wydaje się oczywista.

        Niemniej w przypadku tej szopki nie sądzę, żeby księdzu chodziło o wierną
        ilustrację do historii biblijnej. Raczej o wskazanie pewnych problemów
        społecznych. Bo jakiś problem, choćby związany z tradycją, jest: czy np. nie
        jest hipokryzją stawiać dodatkowy talerz "dla potrzebującego" do wigilii w
        mieszkaniu na takim osiedlu, jeśli zarazem wkłada się wysiłek, żeby żaden
        potrzebujący nie zakłócał dobrego samopoczucia... Warto więc w taki sposób
        zmuszać do myślenia.
        • chaladia Re: Niewiedza historyczna, nieznajomość Ewangelii 24.12.06, 00:00
          Trochę ten talerz dla "wędrowca" jest anachronizmem. Dziś "wędrowiec" zapowiada
          się znajomym przy pomocy telefonu kopmórkowego, a jak musi się zatrzymać gdzieś
          po drodze na noc - to korzysta z hotelu.

          Dla mnie to dodatkowe nakrycie przy stole jest raczej dla tych z bliskich,
          których nie ma z innych przyczyn - albo są gdzieś daleko, albo odeszli do
          innego świata.

          Sam mieszkam w osiedlu zamknietym i strzezonym, na tyle dużym, by stanowiło ono
          sporą społeczność (172 domy). Takie są uwarunkowania społeczen w RP 3/4, że
          albo trzeba fortyfikować domy zakładając kraty, budując ogrodzenia po 3 m
          wysokości, albo można ufortyfikować całe osiedle - wtedy ogrodzenia
          poszczególnych dziąłek są symboliczne, no i nikt nie musi mieć krat w oknach.
          Alternatywą jest albo nie posiadanie niczego zdatnego do ukradzenia i życie w
          standardzie intelektualisty-dysydenta z b.ZSRR, albo bycie lokalnym mafioso,
          którego wszyscy mniejsi żule się boją i z tego powodu nie odważają się go
          zaatakować...

          NB. przez grubo ponad 1000 lat chrześcijaństwa w Europie, od wieków średnich do
          połowy XIX wieku w miastach wyposażonych w choćby nalichsze umocnienia sytuacja
          była taka sama: po zmroku bramy zamykano i nikogo nie wpuszczano do środka. A
          przecież obyczaj dodatkowego nakrycia przy stole dla "przybysza" funkcjonował
          na tyle silnie, iż przetrwał do dziś...
    • nessie-jp Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny 24.12.06, 00:17
      Można by zapytać twórców żłóbka
    • Gość: as Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.twcny.res.rr.com 24.12.06, 00:34
      > A czy Pan Jezusek obroni mnie przed bandziorem z nozem w reku, ktory wlamie
      > sie do mojego NIESTRZEZONEGO mieszkania???
      > Moze jak bede sie modlil i wierzyl w drugiego czlowieka

      A jakie sa przyczyny bandytyzmu i strachu przed nim ??
      To zjawisko spadlo z kosmosu ? Samo ??
      Czy mury i straze to rozwiazanie ? Mor chinski nie pomogl.
      Legiony nad Renem i Dunajem tez nie pomogly.
      Bramy i ochroniarze nic tez nie pomoga - tylko odsuwaja problem na potem (dla
      niektorych)
      W USA ponad milion ludzi siedzi w pudle, i szybko buduje sie wiecej wiezien.
      Dokad to zmierza ?

      Czyli, ze pomysl Zlobka doskonaly - trafie w samo sedno. Brawo studenci !!
      • Gość: mikulaszm Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.kosson.com 24.12.06, 10:25
        Czy uważacie, że nalezy to brać tak dosłownie? Mnie się wydaje, że szopka jest
        jedynie ilustracją innego problemu, który dotyczy może bardziej ludzi
        wierzących. Świeta Bożego Narodzenia zatraciły dziś kompletnie swój sens.
        Ważniejszy jest suto zastawiony stół i wypasione prezenty niż chwila refleksji,
        modlitwy czy poświęcenie swojego czasu najbliższym. Tak po prostu. Gdyby św.
        Rodzina zapukałaby do naszych drzwi, to zapewne też nie znaleźlibyśmy czasu na
        ich przyjęcie w wyścigu pomiędzy jednym supermarketem, a drugim. Zamiast
        kupować kolejną konsolę do gier dla dziecka, może lepiej usiąść z nim, wykonać
        razem ozdoby choinkowe i wytłumaczyć o co w tym wszystkim chodzi. Pozdrawiam i
        życzę wszystkim SPOKOJNYCH Świąt.
    • Gość: A. Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.06, 23:35
      chyba bardziej niebezpieczne jest chodzenie po ulicy, wydaje mi się, że
      nożownika częściej spotkamy na skwerku czy mało uczęszczanej ulicy, niż w
      naszym mieszkaniu. No oczywiście można poruszać się tylko samochodem-wyjeżdżać
      ze strzeżonego osiedla samochodem i wjeżdżać, mając podziemny parking w miejscy
      pracy-wtedy nożownik może zaatakować tylko na parkingu lub w uliczce
      strzeżnonego osiela, jeśli uda mu się prześlizgnąć ;) ale najbezpieczniej jest
      pracować w domu i nie wychodzić :) i to wszystkim polecam. Dobry pomysł na
      żłóbek, wiadomo, że jest to symbol i nie można go traktować tak dosłownie, w
      końcu niemal każde nowe osiedle jest zamknięte. Zależy kto przed czym się
      zamyka-w USA badania wykazały, że w różnych częściach kraju wybierano osiedla
      zamknięte (oczywiście rezydencji podmiejskich, lub-tańsza opcja-niskich bloków
      w miastach) z odmiennych przyczyn i bynajmniej nie chodziło o bezpieczeństwo, a
      przynajmniej było o no na dalszym planie.
      • feminista Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny 25.12.06, 01:21
        Za ksztynę wiary w człowieka, czy wy macie nie czyste sumienia. Mieszkam w
        Śródmieściu, chodzę po Warszawie, po różnych dzielnicach i jakoś jestem cały,
        czy wy macie jkieś obsesje, a może sami zaczepiacie i szukacie guza?

        Szopka jest bardzo wymowna, do dziesiejszych czasów, brak wiary w drugiego
        człowieka, oddzielenie się od innych, dla mnie to jest smutne.

        ccn.blox.pl
        • feminista Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny 25.12.06, 01:23
          ps. zacznijcie wierzyc w innych ludzi i wierzcie również im.

          ccn.blox.pl/
    • nauma Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny 25.12.06, 02:13
      A ja chętnie zamieszkałbym na strzeżonym osiedlu. Choćby dlatego, że akurat na
      plac zabaw pod moim oknem wieczorami i nocami wali całe okoliczne menelstwo i
      gó..arzeria, żeby pochlać, pohałasować, zostawić masę śmieci, petów i wyplutej
      śliny, przy czym policja problem ma gdzieś. Jak ktoś mieszka na niestrzeżonym
      osiedlu i nie widzi powodów do narzekań, niech się ze mną zamieni na mieszkanie.
      Może temu komuś będzie odpowiadać jedzenie kolacji przy akompaniamencie "k...a",
      "c..j" itp. oraz próby zaśnięcia w towarzystwie takich dźwięków (zwłaszcza
      latem, gdy otwarcie okien jest koniecznością). Aha - i niech dziecko tego kogoś
      uczy się "pięknej polszczyzny" właśnie w taki sposób.
      Swoją drogą ciekawe, czy gdyby zamiast ochroniarza Świętą Rodzinę otaczaliby
      blokersi albo pijaczkowie, też byłby taki szum?
    • sceptyk31 Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny 25.12.06, 09:40
      Bardzo dobrze że przy tej okazji zwrócopno na to uwagę, ja nigdy bym nie chciał
      mieszkać w takim czymś. Czy my nie przesadzamy z tymi kamerami, ochroniarzami
      itp. nibyzabepieczeniami. Przed czym , przed samymi sobą ?

      www.rdomin.com/
    • Gość: eurofanatik Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.12.06, 17:38
      Gość portalu: Alex napisał(a):

      > A czy Pan Jezusek obroni mnie przed bandziorem z nozem w reku, ktory wlamie
      > sie do mojego NIESTRZEZONEGO mieszkania???

      Histeryzujesz. Cale zycie mieszkam na otwartym, niestrzezonym osiedlu i jakos
      nic podobnego mnie nie spotkalo. Jezeli boisz sie miasta to lepiej wracaj na wies.
    • Gość: czyste sumienie Ja tam niczego się nie lękam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 17:39
      Mieszkam na niestrzeżonym osiedlu. Domofon mam, ale tylko dlatego, że wiekszość
      sąsiadów chciała (demokracja, psiakość! ;)) Mam pojedyncze drzwi z jedynym
      zamkiem, którego i tak nie zamykam, jak jestem wewnątrz (nawet na noc). Mam w
      mieszkaniu wszystko to, co mają moi znajomi na strzeżonych osiedlach (a
      większość z nich wcale żadnych "luksusów" tam nie ma). Nigdy nikt mnie nie
      okradł, nie napadł, ani się nie włamał. Dlaczego? Nie wiem, ale jednych
      okradają, a innych nie. Najwyraźniej ja jestem ci "inni".
      Wesołych świąt i mniej strachu w nowym roku :)
    • amanasunta53 ,,Warszawka''boi się Warszawy i się zamyka .. 25.12.06, 23:46
      w gettach.Jaki jest procent warszawiaków (choc w 2 pokoleniu) do ,,warszawian''
      w gettach za murami?1:100.1:50,1:10?Pan Bóg tym w gettach też niepotrzebny,
      mają złotego cielca.
      • chaladia Re: ,,Warszawka''boi się Warszawy i się zamyka .. 26.12.06, 10:37
        Na Grabinie około 1:1.
    • Gość: michalina Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.chello.pl 26.12.06, 00:38
      to mieszkanie na strzezonym osiedlu to chyba nie zostalo kupione z pracy
      intelektualnej? czytasz ksiazki, myslisz czasami? troche refleksji człowieku.
      ksiadz sie pomylil myslac ze przeslanie jest oczywiste, jak widac nie dla
      wszystkich
    • Gość: ingeborg Anna to zawsze ma takie beznadziejne szopki i grob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 12:37
      Zawsze nachalnie wciskają jakąś ideologię do szopek, raz te szopki są bardziej
      trafione raz mniej, ale zawsze i niezmiennie - brzydkie jak kupa. Jakieś
      manekiny porwane chyba z peerelowskich wystraw sklepowych, masa styropianu i
      innego badziewia. Nie wiem kto temu głównemu projektantowi dał dyplom...
    • Gość: burro Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.aster.pl 26.12.06, 12:38
      "Grodzone osiedla w Warszawie to prawdziwy problem naszych czasów - uważa Wiesław Dojlidko."

      Problem? Może dla złodziei...
      • Gość: mak Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 15:00
        Jak ja uwielbiam twórczość naszego Kleru...
    • Gość: marek Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 17:11
      A ja myslalem ze to przedstawienie parafii. Tak dokladnie to wyglada kolo mnie.
      Taki sam mur, domofon i ochrona. Katabasy sie chronia za murem. A na gorze
      tluczone szklo i drut kolczasty. No po prostu Ameryka Lacinska.
    • Gość: riweka Re: Niezwykły żłóbek w kościele świętej Anny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 18:34
      Większość na forum gazwyb prezenmtuje poglądy typowo zydowskie, wtedy oni tez
      tak myśleli po 2000 lat wy myślicie tka samo niczego sie nie nauczyliście
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka