andrzej_b2
19.01.07, 08:21
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34888,3860667.html
Całym motorem działania małżonków Dawidów była żona. On po studiach w
Warszawie, Lipsku i Halle był gorącym wyznawcą haseł pozytywistycznych. Jednak
pod wpływem swej narzeczonej Jadwigi Szczawińskiej, pón. żony, zwrócił się ku
krańcowemu radykalizmowi. Ożenek był motywem wejścia małżonków na arenę
burzliwej walki o przekonania. Inicjatorką znów była żona, ruchliwa,
energiczna samowładna i często nieobliczalna w poczynaniach. To z jej
inicjatywy zaczęły działać tajne wykłady, zaczątek późn. Uniwersytetu
Latającego. Powodem konfliktów w Czytelni Publicznej podobno była J. Dawidowa.
On nie umiał jej powściągnąć od nietaktów i zadrażnień, z czasem zaczął się
nawet z jej zachowaniem utożsamiać. Niebawem po wystąpieniu z pracy w Czytelni
małżonkowie skupili swe pasje na prowadzeniu tajnych wykładów, za co zostali w
1894 r. aresztowani. Zwolnieni po kilkutygodniowym pobycie na Gęsiówce stali
się przedmiotem publicznych ataków i insynuacji, usuwając się na margines
życia społecznego ówczesnej Warszawy. W. Dawid w 1900 został właścicielem
>Głosu< a później >Przeglądu Społecznego< – pism reprezentujących radykalizm
społeczny. Nie szło mu dobrze to redaktorowanie, bowiem pisma opozycyjne były
ciągle zamykane przez władze. Za bliżej nieznane przestępstwo prasowe otrzymał
wówczas karę roku więzienia, którą tylko dzięki interwencjom żony udawało się
wielokrotnie odkładać. W 1910 tragiczna śmierć żony wywołała u Dawida stan
silnej depresji, spotęgowany groźbą rocznej odsiadki w Cytadeli. W tej
sytuacji postanowił nielegalnie ujść za kordon i zamieszkać w Krakowie.
Kto zna szczegóły konfliktu w Czytelni?
Pozdrawiam :-)