Dodaj do ulubionych

Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.05.03, 23:27
Panie Osuch! Pewnie wzieli chlopaki w lape od wlasciciela i
teraz kombinuja jakby sie z tego bagna wydostac!
Obserwuj wątek
    • Gość: KrzysztofPlebs Re: Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą IP: *.wesola.3.pl / 172.16.9.* 02.05.03, 11:19
      Ciekawy jestem, co za interes miał w tym zajściu niejaki Edward
      Zdzieborski? Czego on się jeszcze pęta po gabinecie burmistrza
      dzielnicy Wesoła? Osucha odbieram jako lekko nawiedzonego, ale
      to 66-letnia kruszyna, więc po co aż 3 goryli? A tak na
      marginesie czy to już była agenda warszawskiej Straży Miejskiej,
      czy nadal samodzielnia, niezależna Straż nie istniejącego już
      niestety miasta Wesoła?! Jeśli ta druga, to nic mnie nie jst w
      stanie zdziwić, bo w strazy tej swego czasu pracował jeden
      złodziejaszek, jeden nielegalny posiadacz broni ( w dodatku były
      radny), poprzedni komendant po przygodzie z warszawską Wolą
      trafił do pudła, a przeciwko ostatniemu komendantowi nadal toczy
      się postępowanie prokuratorskie... Czy chłopcy wzięli? Za darmo
      aż takiej aktywności nigdy nie przejawiali. No chyba, że w
      kontaktowaniu klienta skradzionego samochodu ze złodziejami, ale
      to już przeszłość, bo obaj pośrednicy już w straży od dawna nie
      pracują. Może prezydent Kaczyński za jednym zamachem zdmuchnie
      Zdzieborskiego, Jastrzębskiego i ten nielegalny warsztat, a przy
      okazji nareszcie zrobi porządek z tą tzw. strażą miejską i jej
      komendantem Zbigniewem Gryglewiczem. To by było cztery w jednym.
      • Gość: junior Re: Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą IP: olympia:* / 192.168.24.* 08.05.03, 11:44
        Kolego Plebs, nie moge zrozumiec dlaczego niejakiego pana Osucha
        nazywasz kruszyna. Przeciez to stary zagorzaly KOMUCH!!! a
        takich powinno sie "likwidowac". Secundo - ciesz sie ze w tym
        momencie nie mialaes nic do zalatwienia w tym urzedzie, poniewaz
        z przyczyn wiadomych nic bys nie zalatwil!! Poniewaz jakis
        pierdzielony pryk mial zachcianke pobyc z ludzmi. Panie osuch
        polecam najblizsza przychodnie rejonowa, moze nawet pan jakas
        znajomosc zawrze. Tak wiec plebs - pomysl raczej o normalnych
        (!) ludziach potrzebujacych (!) urzedow do zalatwiania spraw! i
        ostrozniej una przyszlosc uzywaj okreslenia "kruszyna" ...
        • Gość: Tadeusz Re: Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 17:01
          Rany Boskie! Co to wypowiedź? Czy określenie "komuch" to takie
          najnowsze określenie o charakterze pejoratywnym? Czy to, że
          starszemu człowiekowi przeszkadza wybudowany nielegalnie po
          sąsędzku warszatat nie - rozbierany pomimo, że decyzja o
          rozbiórce zapadła, to świadczy o jego chorobie, co zdaje się
          insynuować pan na którego post odpowiadam? Czy nie ma w tym
          kraju żadnego prawa? Totalna samowola? To jest zrospaczony
          człowiek, który nigdzie nie może znależć pomocy, którego wszyscy
          olewają i wyśmiewaja pomimo iż MA RACJĘ! Nie wiem czy burmistrz
          dostał "w łapę" - osobiście wątpię w to, ale takie zachowanie
          jest niedopuszczalne! Zresztą, znając inne działania rady
          dzielnicy i burmistrza (obecnego) to nie powinno dziwić -
          prywata i arogancja - to ich charakteryzuje. Wspomnę tylko o nie
          wykonaniu polecenia wojewody mazowieckiego oraz poświadczanie
          niepodjętych uchwał. W Wesołej niewesoło się dzieje.
          • Gość: Kali Re: Tylko do Pana Tadka IP: 217.8.191.* 08.05.03, 21:29
            Panie Tadeuszu, czy naprawdę chce się Pan utożsamiać z K.plebsem?
            Z pisma Pana wynika , że jest Pan inteligentny w przeciwieństwie do K.Nie jest
            Panu obce powiedzenie kto z kim przystaje............
            Proponuję jeśli już ..... to być obiektywnym. Nie wolno pisać (insynuować )
            czegoś czego nie jest się świadkiem. A tak na marginesie. Jeśli wejdzie Pan w
            koleżeństwo z K.plebsem - murowana sprawa sądowa ( w tym sie on specjalizuje ).
    • Gość: Józio Re: Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą IP: 217.8.191.* 05.05.03, 21:50
      Panie Plebsie, Maszcie czy dokładniej Maciąg. Pańska ambicja
      zeszła już poniżej zero. Zajrzyj sam do swojego życiorysu i
      zobacz ile krzywdy zrobiłeś ludziom swoim nieuczciwym
      pisaniem.Zastanów się nad sobą. jeśli dalej będziesz pisał
      głupoty ja napiszę Twój przestępczy życiorys. Wracając do Pana
      Osucha, źle się dzieje w Państwie Mieszka jeśli pisze się
      wysłuchując tylko jednej strony. Rozumiem, że Pani Kasprzycka
      jest młodą dziennikarką ale na studiach do diabła uczyli
    • Gość: Józio Re: Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą IP: 217.8.191.* 05.05.03, 22:15
      Panie Plebsie, Maszcie czy dokładniej Maciąg. Pańska ambicja
      zeszła już poniżej zero. Zajrzyj Pan sam do swojego życiorysu i
      zobacz ile krzywdy zrobiłeś ludziom swoim nieuczciwym pisaniem.
      Radzę się zastanowić nad sobą. Jeśli jeszcze raz napiszesz Pan
      głupoty nieprawdziwe , to ja napiszę Pański przestępczy
      zyciorys. Wracając do Pana Osucha , źle się dzieje w państwie
      Mieszka jeśli pisze się wysłuchując tylko jedną stronę.
      Rozumiem, że Pani Kasprzycka jest młoda dziennikarką , ale na
      studiach chyba uczyli o obiektywiźmie.
      życzę Pani powodzenia na łamach GW.
      • Gość: krzysztofPlebs Re: Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą IP: *.wesola.3.pl / 172.16.9.* 06.05.03, 07:42
        "Józio" musi się kojarzyć z Cyrankiewiczem, chociaż tamten miał
        jednak trochę wiecej inteligencji.
        • Gość: Józio Re: Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą IP: 217.8.191.* 06.05.03, 15:01
          Dzięki i za to coś napisał Plebsie Krzysztofie. Sorki pomyliłem
          się w ocenie Twej osobowości . Nie Jesteś zerem, jesteś mniej
          niż zero. Ale tacy ludzie też chcą zaistnieć w społeczeństwie,
          lecz nie musi się to odbywać w kłamstwie. Poza tym
          Panie "Adwokacie" obiecuję Ci, że więcej krzywdy ludziom nie
          zrobisz. Życzę udanego nowego małżeństwa.
          Twój przyjaciel Józio
        • Gość: JaR Re: Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 07.05.03, 00:55
          Panie Maciąg. Jak widać nienawiść pozbawiła pana ( przestał pan zasługiwać na
          szacunek stąd mała litera )nie tylko honoru ale i dobrego wychowania :( Nie
          mówiąc o bezstronności dziennikarskiego fachu, która też jest panu całkowicie
          obca. Gdyby było inaczej zapoznał by się pan z wyjaśnieniami Pana Burmistrza.
          Oto one :
          Pan Osuch nie był umówiony na rozmowę ze mną w dniu 30.04.2003 r., pomimo to
          został przeze mnie przyjęty.
          Pan Osuch bardzo często przychodził do mnie z prośbą o interwencję w różnych
          sprawach dotyczących jego osoby i rodziny. Zawsze był przeze mnie przyjmowany
          i wysłuchiwany.
          Ponieważ sprawa likwidacji lakierni przekraczała moje kompetencje,
          wielokrotnie cierpliwie tłumaczyłem jakie przysługują mu w tym przypadku drogi
          interwencji i odwołania.
          Decyzja o kontrowersyjnej inwestycji sąsiada - lakierni, zapadła w czasie
          kadencji poprzedniego Zarządu Miasta Wesoła.
          W wyniku stwierdzenia nieprawidłowości przez Urząd Miasta Wesoła, sprawa
          została skierowana do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Mińsku
          Mazowieckim, a po zmianie przynależności Wesołej - do Warszawy.
          W sprawie tej są dwie strony (inwestor lakierni i Pan Osuch z innymi
          sąsiadami), które zgodnie z trybem postępowania administracyjnego odwoływały
          się od otrzymywanych orzeczeń, tym samym wydłużając okres oczekiwania na
          ostateczną decyzję.
          Pan Osuch w dniu 30 kwietnia przyszedł do mojego gabinetu z kategorycznym
          żądaniem, abym natychmiast wydał decyzję o rozbiórce obiektów lakierni i
          skutecznie ją przeprowadził osobiście, gdyż to jemu skończyła się właśnie
          cierpliwość i nie będzie dłużej czekał.
          Wielokrotne powtarzanie Panu Osuchowi (rozmowa trwała ponad pół godziny), że
          nie należy to do moich kompetencji, a jedynie do Powiatowego Inspektora
          Nadzoru Budowlanego nie odniosło skutku.
          Identyczną opinię w tej sprawie otrzymał Pan Osuch od Głównego Inspektora
          Nadzoru Budowlanego.
          Pan Osuch oświadczył, że w tej sytuacji nie opuści pokoju Burmistrza dopóki
          nie otrzyma żądanej decyzji, choćby miał czekać kilka dni.
          Uniemożliwił mi tym samym wykonywanie moich obowiązków (a był to "sądny dzień
          dla stołecznych urzędników" jak piszecie sami w sąsiednim artykule, ponieważ w
          tym dniu musiały być wystawione angaże dla pracowników Urzędu) i zmuszony
          byłem poprosić o pomoc Straż Miejską . Ale jeżeli istniała jakakolwiek inna
          metoda perswazji co sugeruje Pani Redaktor, może mi ją wskaże, a na pewno
          zastosuję tę metodę w podobnych sytuacjach.
          Straż Miejska trzykrotnie poprosiła Pana Osucha o dobrowolne opuszczenie
          pokoju. Ponieważ prośby te również nie odniosły skutku, wyprowadziła Pana
          Osucha. Na tę okoliczność straż miejska sporządziła protokół.
          Informacja o uniemożliwieniu wstępu do Urzędu Panu Osuchowi także jest
          nieprawdą. Pan ten wszedł ponownie do Urzędu i zapisał się w sekretariacie w
          mojej obecności na rozmowę w dniu 05 maja czyli na najbliższy możliwy termin,
          zapewniając przy świadkach, że będzie zachowywał się poprawnie.
          Można się z tym zgadzać lub nie, ale wskazane by było branie takowych
          wyjaśnień pod uwagę wysuwając kontrargumenty.
          Zapewniam pana, że tak jak Józio mam dobrą pamięć i gdyby nie w miarę staranne
          wychowanie był by pan bohateram niejednego wątku na tym forum.
          • Gość: Józio Re: Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą IP: 217.8.191.* 07.05.03, 18:27
            Panie JaR.Co Pan wymaga od pana Maciąga? kultury?, dobrego wychowania?,
            prawdomówności w pisaniu artykułów? Przecież gdziekolwiek nie dotknie palcem
            jest w konflikcie nie tylko z ludźmi ale i z prawem. Jest to moja ostatnia
            wypowiedź o tym panu, po prostu szanuję swój czas. Dla Pana jestem wdzięczny
            za obiektywizm.Pozdrawiam.
            Józio
          • krzysztofplebs Re: Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą 08.05.03, 07:35
            Gość portalu: JaR napisał(a):

            > Panie Maciąg. Jak widać nienawiść pozbawiła pana ( przestał
            pan zasługiwać na
            > szacunek stąd mała litera )nie tylko honoru ale i dobrego
            wychowania :( Nie
            > mówiąc o bezstronności dziennikarskiego fachu, która też jest
            panu całkowicie
            > obca. Gdyby było inaczej zapoznał by się pan z wyjaśnieniami
            Pana Burmistrza.
            > Oto one :
            > Pan Osuch nie był umówiony na rozmowę ze mną w dniu 30.04.2003
            r., pomimo to
            > został przeze mnie przyjęty.
            > Pan Osuch bardzo często przychodził do mnie z prośbą o
            interwencję w różnych
            > sprawach dotyczących jego osoby i rodziny. Zawsze był przeze
            mnie przyjmowany
            > i wysłuchiwany.
            > Ponieważ sprawa likwidacji lakierni przekraczała moje
            kompetencje,
            > wielokrotnie cierpliwie tłumaczyłem jakie przysługują mu w tym
            przypadku drogi
            > interwencji i odwołania.
            > Decyzja o kontrowersyjnej inwestycji sąsiada - lakierni,
            zapadła w czasie
            > kadencji poprzedniego Zarządu Miasta Wesoła.
            > W wyniku stwierdzenia nieprawidłowości przez Urząd Miasta
            Wesoła, sprawa
            > została skierowana do Powiatowego Inspektora Nadzoru
            Budowlanego w Mińsku
            > Mazowieckim, a po zmianie przynależności Wesołej - do
            Warszawy.
            > W sprawie tej są dwie strony (inwestor lakierni i Pan Osuch z
            innymi
            > sąsiadami), które zgodnie z trybem postępowania
            administracyjnego odwoływały
            > się od otrzymywanych orzeczeń, tym samym wydłużając okres
            oczekiwania na
            > ostateczną decyzję.
            > Pan Osuch w dniu 30 kwietnia przyszedł do mojego gabinetu z
            kategorycznym
            > żądaniem, abym natychmiast wydał decyzję o rozbiórce obiektów
            lakierni i
            > skutecznie ją przeprowadził osobiście, gdyż to jemu skończyła
            się właśnie
            > cierpliwość i nie będzie dłużej czekał.
            > Wielokrotne powtarzanie Panu Osuchowi (rozmowa trwała ponad
            pół godziny), że
            > nie należy to do moich kompetencji, a jedynie do Powiatowego
            Inspektora
            > Nadzoru Budowlanego nie odniosło skutku.
            > Identyczną opinię w tej sprawie otrzymał Pan Osuch od Głównego
            Inspektora
            > Nadzoru Budowlanego.
            > Pan Osuch oświadczył, że w tej sytuacji nie opuści pokoju
            Burmistrza dopóki
            > nie otrzyma żądanej decyzji, choćby miał czekać kilka dni.
            > Uniemożliwił mi tym samym wykonywanie moich obowiązków (a był
            to "sądny dzień
            > dla stołecznych urzędników" jak piszecie sami w sąsiednim
            artykule, ponieważ w
            > tym dniu musiały być wystawione angaże dla pracowników Urzędu)
            i zmuszony
            > byłem poprosić o pomoc Straż Miejską . Ale jeżeli istniała
            jakakolwiek inna
            > metoda perswazji co sugeruje Pani Redaktor, może mi ją wskaże,
            a na pewno
            > zastosuję tę metodę w podobnych sytuacjach.
            > Straż Miejska trzykrotnie poprosiła Pana Osucha o dobrowolne
            opuszczenie
            > pokoju. Ponieważ prośby te również nie odniosły skutku,
            wyprowadziła Pana
            > Osucha. Na tę okoliczność straż miejska sporządziła protokół.
            > Informacja o uniemożliwieniu wstępu do Urzędu Panu Osuchowi
            także jest
            > nieprawdą. Pan ten wszedł ponownie do Urzędu i zapisał się w
            sekretariacie w
            > mojej obecności na rozmowę w dniu 05 maja czyli na najbliższy
            możliwy termin,
            > zapewniając przy świadkach, że będzie zachowywał się poprawnie.
            > Można się z tym zgadzać lub nie, ale wskazane by było branie
            takowych
            > wyjaśnień pod uwagę wysuwając kontrargumenty.
            > Zapewniam pana, że tak jak Józio mam dobrą pamięć i gdyby nie
            w miarę staranne
            > wychowanie był by pan bohateram niejednego wątku na tym forum.
            >
          • krzysztofplebs Re: Mieszkaniec wyprowadzony z urzędu siłą 08.05.03, 07:44
            Kolejne wypociny Józia i JAR potwierdzają, że po "konsultacjach"
            w wojskowym alkoholowym zlewie "Kościuszkowcu" białe myszki
            sieją spustoszenie w ich mózgach. A już przekonanie "o w miarę
            starannym wychowaniu" to po prostu megalomania, panie JAR.
            Wprawdzie stara zasadna mówi, że gówna ruszać nie należy, ale
            jeżeli nurzają się w nim osoby publiczne, to jednak czasem
            odkazić społeczeństwo trzeba. Nie słyszałem o "swoim nowym
            ślubie", no chyba że wybranką miałby być JAR czy Józio. Może są
            warci grzechu tak jak ich przyjaciel Klimm? Ale z ta orientacją
            nie do mnie panowie - jest w Wesołej kilka innych
            adresów...
            • Gość: Józio Re: Do pana plebsa IP: 217.8.191.* 08.05.03, 15:25
              Jesteś kłamca, oszust, i.................. pedał
              • Gość: Krzysztofplabs Re: Do pana plebsa IP: *.wesola.3.pl / 172.16.9.* 09.05.03, 02:46
                Panie Józiu i JAR oczywiście nie podejrzewam was ( oczywiście z
                małej litery)o odwagę. Gdybyście byli w ogóle wychowani to
                ujawniając moje nazwisko wypadałoby się samemu przedstawić, ale
                dziękuję za tak "głęboką" promocję... W dodatku sądząc z
                inwektyw Józia cierpi on na "kocha inaczej". Mnie nikt, panie
                Józiu nie wyrzucał z obozu harcerskiego za pedofilię, co akurat
                przydarzyło się wielokrotnemu wesołowskiemu radnemu. W
                odróżnieniu od panów Zdzieborskiego, Wilka i im podobnych nie
                ukrywam swojego życiorysu i nie cierpię na pomroczność. Ale
                skoro się pochodzi - tak jak Zdzieborski - ze wsi Krypy i było
                się sąsiadem późniejszej prezydentowej Danuty W., to niemoc
                oderwania się od stołka nie rzuca na kolana. Życzę udanej
                przejażdżki panom Józiowi i Jar "samochodem za milion dolarów"
                starym zdezolowanym ZIŁ-em pewnego małego człowieczka ze Starej
                Miłosnej, który sądząc z "doboru" inwektyw jest jednym z
                inspiratorów panów walki z plebsem. Ale uważajcie - kontakty
                z "Rochem" z reguły źle się kończą - jeden prokurator
                po "rozmowie" z nim nie został ministrem sprawiedliwości.
                Gorzała lasuje mózgi ( pod warunkiem, że sie w ogóle mózg
                posiada!)
                • Gość: JaR Re: Do pana plebsa IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 09.05.03, 16:47
                  Pan kpi, czy o drogę pyta? :))))))
                  Kto szasta po forum nazwiskami ukrywając się pod nickiem?
                  Gdyby pan w tak haniebny sposób nie postępował z pewnością nigdy pana nazwisko
                  nie padło by na forum.
                  I jeszcze jedno. Gdyby pan występował faktycznie w imieniu plebsu, do którego
                  zaliczam siebie a nie kierował się swoją zranioną dumą i żalem za utratą
                  wpływów miałby pan zdecydowanie więcej sprzymierzeńców.
            • Gość: JaR Re: do Krzysztofa IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 08.05.03, 21:26
              Panie Krzysztofie, w zasadzie to było więcej jak pewne, że w ten sposób pan
              zareaguje, bo tylko takiego sposobu nauczył się pan przez swoje długie,
              wypełnione arogancją życie. Opinia o pańskim wychowaniu potwierdza się w całej
              okazałości i żeby to zauważyć, nie jest potrzebny pijany zwid ani znajomość z
              Panem Klimmem (przepraszam Pana, Panie Klimm za użycie nazwiska w polemice z
              taką nikczemną kreaturą).
              • Gość: KrzysztofPlebs Re: do Krzysztofa IP: *.wesola.3.pl / 172.16.9.* 01.06.03, 14:29
                Polecam Józiowi, JAR, Konkubinie i całej tej ferajnie lekturę najnowszego ( 2)
                numeru miesięcznika "Cz@t". Jest w nim o was...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka