Dodaj do ulubionych

Kilofem w Stare Bielany

IP: *.chello.pl 02.04.07, 21:34
Po raz kolejny wzywamy Waltz-gronkiewicz , aby coś zaczęła robić , aby
powstrzymać bezmyslną dewastację Stolicy . Kobito! Rób coś .
Obserwuj wątek
    • Gość: kixx Protest,protest,protest,protest,p rotest,protest... IP: *.acn.waw.pl 02.04.07, 21:36
      Co rozbiorka to protest
      nie wydaje mi sie,ze kazda rozbierana w Warszawie rudera,czy delikatnie
      mowiac stara budowla jest warta zachowania...
      ale kazda rozbiorka budzi protesty,kazda przez Nekande-Trepke jest nazywana
      skandalem
      mam wrazenie,ze protesty p-ko rozbiorkom wszystkich domkow starszych niz 20
      lat sa mile widziane,ktos sie przy tym realizuje,ktos sie czuje doceniany,ma
      swoje 5 minut w Stolecznej.


      ps.czekam na protesty p-ko remontom kladek nad Wislostrada-to tez jest
      kawalek naszej historii .
      W dodatku sa one doskonalym przykladem funkcjonalnego budownictwa lat 70-tych
      • Gość: muka! Re: Protest,protest,protest,protest,p rotest,prot IP: *.aster.pl 02.04.07, 21:38
        Bardzo słusznie, najlepiej wszystko rozjechać buldożerem i na miejscu tych
        beznadziejnych staroci postawić ładne, funkcjonalne apartamentowce. Żeby nie
        było niczego, że zacytuję klasyka...
        • kixx Re: Protest,protest,protest,protest,p rotest,pro 02.04.07, 21:58
          ach,zapewne jestes zwolennikiem zostawienia wszystkiego
          a moze tak zloty srodek...
          (niesmialo zaproponuje)
          • Gość: Adela WIna Gronkiewicz, po co skasowala NAM !!! IP: *.aster.pl 03.04.07, 08:56
            Jak zwykle za rządów PO mamy doczynienia z nieruchomościowym barnażyństwem.
            Pani HGW usunęła naczelnego architekta miasta tylko po to żeby nikt nie
            zapanował nad przekrętami z wydawaniem pozwoleń dla jej kolesi. To jest straszne!
            • Gość: DEMBUD Po to płaciliśmy na kampanię by móc zarabiać!!!! IP: 193.111.166.* 03.04.07, 09:15
              i teraz wszystko możeby zrobić . Brawo Hanka wolność to dla tak znanych
              inwestorów jak DEMBUD to jest to. Liczy się tylko nasza kasa.
            • Gość: mokotowianin WZ wydał Borowski! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 22:30
              W 2003 roku!
      • Gość: drojb Re: Protest,Głupoty gadasz! Widziałeś te domy? IP: *.aster.pl 02.04.07, 23:34
        Przejdź się i zobacz! One były naprawdę piękne! Nieliczny ślad po polskiej
        awangardzie architektonicznej, która była bardzo oryginalna, ale miała niewiele
        czasu, by cokolwiek zrealizować (najpierw galopująca inflacja lat 20-tych,
        potem wielki kryzys od 1929 do 1936, a potem wojna)
      • Gość: znam cię kixx Re: Protest,protest,protest,protest,p rotest,prot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 10:52
        jesteś głupią istotą.
      • Gość: ciekawy_świata Re: Protest,protest,protest,protest,p rotest,prot IP: 62.140.211.* 03.04.07, 10:55
        zamilcz baranie!

        proponuje wybrac sie pewnego dnia na stare bielany i zobaczyć co jest
        niszczone. tu nie chodzi o jeden dom - to cały kwartał ulic! nie ma takiego
        drugiego miejsca w warszawie. budowanie tam apartamentowca to SKANDAL!!!
        • Gość: kixx Re: Protest,protest,protest,protest,p rotest,pro IP: *.acn.waw.pl 03.04.07, 13:06
          poraza mnie wasza elokwencja
          przeciwko wyburzeniu budki kolo huty tez pewnie byliscie...
    • Gość: beata nie ma co liczyć na panią prezydent Warszawy IP: *.aster.pl 02.04.07, 21:57
      jej wybór to wielkie nieporozumienie, ale jest niestety i trwać będzie i trzymać
      • Gość: eurofanatik Re: nie ma co liczyć na panią prezydent Warszawy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.04.07, 14:48
        Alternatywa byla jeszcze gorsza.
    • Gość: Archie zwolniono NAMiasta Borowskiego IP: *.aster.pl 02.04.07, 22:40
      ... ale nie ma nowego dyrektora jego Biura, a własciwie dyrektora nowego Biura
      Architektury i Planowania Przestrzennego, bo p. prez. HGW dopiero go szuka
      (patrz ogloszenie na stronie internetowej urzędu miasta). Tak wiec bezkrólewie
      trwa juz czwarty miesiąc a "starzy" naczelnicy wydziałów oraz delegatury Biura
      robią co chcą i oto jeden z rezultatow ... a miało "się zmienić" ...
      A.
      • Gość: Gość : zzz Re: zwolniono NAMiasta Borowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 07:23
        Borowskiego zwolniono, ale jego banda cwaniaków dalej siedzi na stołkach.
        Zgadzam się ze stwierdzeniem że naczelnicy wydziałów oraz delegatury robią co
        chcą. Plany miejscowe mają opóźnienia , nikt z wykonawców nie płaci z tego
        tytułu kar (ciekawe jak wyglądają umowy w tych sprawach). Nadzór budowlany - w
        takiej postaci jak teraz to powinien być dawno zlikwidowany. Przecież ta
        instytucja nie jest w stanie doprowadzić do rozebrania samowoli budowlanej, a
        co dopiero ścigać za nielegalną rozbiórkę ( tam też siedzą starzy cwaniacy).
    • Gość: mokotow Decyzję wydała poprzednia ekipa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 22:44
      Chciałbym zwrócić uwagę, że zarówno w tym wypadku, jak i Morskiego Oka decyzję
      wydawali chłopcy pisowcy a właściwie "miszczu ze szwedzkiego importu" Borowski.
      • palker Re: Decyzję wydała poprzednia ekipa! 03.04.07, 10:05
        Gość portalu: mokotow napisał(a):

        > Chciałbym zwrócić uwagę, że zarówno w tym wypadku, jak i Morskiego Oka
        decyzję
        > wydawali chłopcy pisowcy a właściwie "miszczu ze szwedzkiego importu"
        Borowski.

        To kłamstwo, nawet sto razy powtarzane, niestety nie stanie sie prawdą.
        Decyzję w tej sprawie podjął swego czasu Wojewódzki Konserwator Zabytków,
        okryty hańba i niesławą niejaki pan Głowacz, człowiek Struzika i "układu". To
        za czasów PIS-u został ze stanowiska usuniety. Wystarczy przy pomocy
        wyszukiwarki odszukać , co zostało o Głowaczu napisane i wszystko stanie się
        jasne.
        Gdyby nie to, ze obecna ekipa rządząca Warszawa sprzyja pewnym ludzim,
        środowiskom, koteriom i układom, do wyburzeń by nie doszło. No, ale jeśli PO
        jest w koalicji z SLD to dlaczego miałaby rzucać kłody pod nogi inwestorowi
        zastępczemu, który w imieniu Hiszpanów, bedzie budować przy Morskim Oku. A tym
        inwestorem zastępczym jest "Muza" a wiadomo że "Muza" = "...i czasopisma"
        • Gość: mokotowianin Czytaj ze zrozumieniem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 23:48
          "Na zburzenie przedwojennych domków zezwoliła jej bielańska delegatura Biura
          Architektury i Planowania Przestrzennego."

          A Głowaczowi od 1 stycznia 2004 r nic do tego, co nie oznacza, że za inne
          sprawy nie powinien siedzieć...


          • Gość: warszawiak Re: Czytaj ze zrozumieniem!!! IP: *.aster.pl 04.04.07, 01:15
            czyta to co napisałeś o Morskim Oku, a napisałes kłamstwo ewidentne czarzasty
            pomiocie
            • Gość: mokotowianin WZ dostali w 2003 pisowski oszuście!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 22:28
              Zamiast myśleć idź kota Wodza szcz.. prowadzać!!!


              Dewastacja willi na Mokotowie
              Tomasz Urzykowski2006-04-05, ostatnia aktualizacja 2006-04-06 14:07
              Tuż przy parku Morskie Oko i Pałacyku Szustrów ma wyrosnąć zespół
              apartamentowców. Plany krzyżuje zabytkowa willa. Inwestor nie może jej zburzyć,
              doprowadza więc do ruiny

              Fot. Jerzy Gumowski / AG Dom przy ul. Morskie Oko 5 nie jest ogrodzony ani
              pilnowany. Od dawna nikt w nim nie mieszka. Złodzieje wyrwali część okien,
              rozkradają rynny, deszczówka leje się po ścianach. Na niewiele zdają się deski,
              którymi zabito okna i drzwi na parterze - do środka bez trudu wchodzą bezdomni.
              Już dwa razy wybuchł pożar.

              - To ostatnie chwile tego domu. W 1944 r. walczyli w nim powstańcy. Przetrwał
              wojnę, przetrwał PRL, nie udało mu się tylko w wolnej Polsce - oburza się nasza
              czytelniczka.

              Piętrowy budynek z wysokim dachem jest jedną z trzech willi, na miejscu których
              firmy Muza Center i Candela postanowiły zbudować rząd apartamentowców.
              Sześciopiętrowe budynki mają stanąć kilkanaście metrów od Pałacyku Szustrów, co
              wywołało sprzeciw obrońców zabytków ("Gazeta" pisała o tym w październiku 2004
              r.). W kwietniu 2003 r. inwestorzy dostali jednak warunki zabudowy. Dopuszczają
              one rozbiórkę dwóch willi - przy Morskim Oku 1 i 3 - i postawienie tu pierwszej
              części zespołu. Co innego z domem nr 5. Jego los oddano w ręce służb
              konserwatorskich. Wojewódzki konserwator zabytków był za przeniesieniem willi w
              inne miejsce. Na szczęście ten dziwaczny pomysł oddalił minister kultury.
              Stołeczny konserwator zabytków opowiedział się za zachowaniem domu. "(...)
              rozbiórka omawianego obiektu zubożyłaby i tym samym naruszyła w sposób
              drastyczny wartości architektoniczne i przestrzenne tej części Mokotowa" -
              napisał w opinii. Zgody na rozbiórkę odmówił naczelny architekt miasta.

              - Dom powinien być umieszczony w rejestrze zabytków. Wniosek w tej sprawie
              złożyliśmy u wojewódzkiego konserwatora - mówi Karol Guttmejer z Biura
              Stołecznego Konserwatora Zabytków.

              Willa w stylu dworkowym powstała na przełomie lat 20. i 30. XX w. dla Arpada
              Chowańczaka, właściciela słynnej niegdyś firmy futrzarskiej. O dawnej
              świetności przypomina zwłaszcza elewacja ogrodowa z półokrągłym kolumnowym
              gankiem. Wewnątrz zachowały się schody z kutą balustradą i sztukaterie.

              - Kupując dom od prywatnych właścicieli, nie ukrywaliśmy zamiaru rozbiórki. Ale
              od trzech lat nie możemy dostać na to pozwolenia. W tym czasie nastąpiła
              ogromna dewastacja. Czy to nasza wina, czy opieszałych urzędników? - rozkłada
              ręce Kazimierz Krzeski z firmy Candela, do której należy willa.

              Od decyzji naczelnego architekta miasta Candela odwołała się do wojewody. Ten
              nakazał ponowne rozpatrzenie wniosku o rozbiórkę. Tymczasem 24 lutego 2006 r.
              wojewódzki konserwator zabytków wszczął procedurę wpisu willi Chowańczaka do
              rejestru.

              - Inwestor nie chce czekać i doprowadza dom do ruiny, by móc go rozebrać. To
              celowe działanie - uważa Karol Guttmejer.

              - Budynek nie jest jeszcze w rejestrze, więc nie mogę wydać nakazu jego
              zabezpieczenia - mówi Ryszard Głowacz, wojewódzki konserwator zabytków.

              Na nasze pytanie, co może zrobić w tej sprawie, odpowiada: - Muszę się
              zastanowić.
    • Gość: Rychu W 2004 byl Kaczynski IP: *.spray.net.pl 02.04.07, 23:49
      A wtedy przestala obowiazywac strefa konserwatorska.
      • Gość: CS Naucz się czytac ze zrozumieniem IP: 193.111.166.* 03.04.07, 09:20
        to nie Kaczyński zlikwidował tę strefę, a plany wygasły i wykorzystują to
        cwaniacy z Dembudu, mając poparcie HGW
      • Gość: ds Re: W 2004 byl Kaczynski IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.07, 18:15
        Gość portalu: Rychu napisał(a):

        > A wtedy przestala obowiazywac strefa konserwatorska.

        Strefa konserwatorska nie przestała istnieć dlatego że był Kaczyński lecz
        dlatego że uchwalona w 2003 r. ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym
        wprowadziła zapis o wygaśnięciu mpzp oraz zobowiązała samorządy do wykonania
        nowych. Ponieważ nie wprowadzono rozporządzenia obligującego gminy do ich
        wykonania planów nie uchwalano. Sytuacja powyższa doprowadziła do stanu, że
        cenna architektura jest bezsensownie wyburzana, bądź fatalnie przekształcana.
    • Gość: vvv Kilofem w Stare Bielany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 23:56
      Czy może mi ktoś uprzemjmie wyjaśnić czym się zasłużył pan Zielński, że Gazeta
      tytułuje go Badaczem ? Jak do tej pory to marne indywiduum rzuca się z
      zacietościa kundelka obszczekującego każdy jadący szybciej rower na wszystkich
      którzy nie padają na kolana przed ekologicznym budownictwem sprzed
      parudziesięciu lat. Może pan badacz nie zauważył, że z urzędu na Bielanach
      zniknął niechlubnej pamieci pan Piechotka potomek projektantów pseudo willi
      wpisanych w działki o szerokości 5 m.
      Czas na lustrację poglądów ...
      • palker Re: Kilofem w Stare Bielany 03.04.07, 09:52
        Gość portalu: vvv napisał(a):

        > Czy może mi ktoś uprzemjmie wyjaśnić czym się zasłużył pan Zielński, że
        Gazeta
        > tytułuje go Badaczem ? Jak do tej pory to marne indywiduum rzuca się z
        > zacietościa kundelka obszczekującego każdy jadący szybciej rower na
        wszystkich
        > którzy nie padają na kolana przed ekologicznym budownictwem sprzed
        > parudziesięciu lat. Może pan badacz nie zauważył, że z urzędu na Bielanach
        > zniknął niechlubnej pamieci pan Piechotka potomek projektantów pseudo willi
        > wpisanych w działki o szerokości 5 m.
        > Czas na lustrację poglądów ...

        Co za analfabeci pisują na forum :-(
        Pan Jarosław Zieliński jest jednym z niekwestionowanych autorytetów w kwestii
        historii warszawskiej architektury o bardzo bogatym dorobku naukowym. Miedzy
        innymi jest autorem "Atlasu Dawnej Architektury Warszawy" - pomnikowego ,
        wielotomowego dzieła, które cieszy się niezwykłym poważaniem wśród architektów,
        historków sztuki i varsavianistów. Ma również bardzo bogaty dorobek
        publicystyczny. Jezeli chcesz z nim podyskutować, wejdź na forum "Zabytki
        Warszawy" i tam przedstaw mu swoje poglądy. Najlepiej podpisując się własnym
        nazwiskiem
    • Gość: alek to jest normalne IP: *.dyn.grandenetworks.net 03.04.07, 01:20
      "Był pamiątką po wystawie Tani Dom Własny zorganizowanej tu w 1932 r."-
      • Gość: wawiak Re: to jest normalne IP: *.acn.waw.pl 03.04.07, 08:22
        Wydawało mi się że polem do popisu dla bezplanowej, anarchicznej zabudowy jest
        jedynie obrzeża Warszawy. Teraz się okazuje, że nawet budowane planowo osiedla
        przedwojenne są na celowniku. Ciekawe, kiedy wezmą się za dogęszczanie Żoliborza?

        Z każdym kolejnym dniem mam wrażenie, umacnia się moje przeświadczenie, że żyje
        w miejscu KATASTROFY URBANISTYCZNEJ
    • Gość: Mała Mi Re: Kilofem w Stare Bielany IP: *.aster.pl 03.04.07, 08:15
      Na naszych oczach niszczy się stary Żoliborz. Bez przedwojennych domów to
      będzie taka sama drętwa anonimowa dzielnica, jak Chomiczówka. Apartamentowce?
      To tylko nowa "nobilitująca" nazwa dla blokowisk - proszę popatrzeć, co się
      wybudowało przy metrze Wilanowska! Dlaczego w tym cholernym mieście nikt nie
      szanuje architektonicznej tradycji modernizmu? To jedyne, co nam w Wawie
      zostało (nie licząc kilku secesyjnych kamienic). Po nas pozostaną nowobogackie
      koszmary.
    • Gość: kmm Re: Kilofem w Stare Bielany IP: *.uk.aedas.com 03.04.07, 08:37
      W wypadku spółdzielni Dembud nie ma co liczyć na panią HGW. Spółdzielnię tworzą
      przecież jej znajomi z PO (co prawda z czasów Piskorskiego ale zawsze partyjna
      brać). Podwójnie przykre jest natomiast to, że swój udział w sprawie (wykonał
      projekt nowego budynku) miał p. Jakub Wacławek prezes Oddziału Warszawskiego
      Stowarzyszenia Architektów. Niestety nie uwiarygadnia to słusznego głosu
      architektów, że przez bezczynność władz miasta sukcesywnie niszczone są
      najładniejsze założenia planistyczne okresu II Rzeczpospolitej. W Warszawie po
      prostu NIKOMU nie zależy na ochronie najpiękniejszych fragmentów miasta. Czasami
      wydaje mi się, że możliwa jest budowa ośmiu kondygnacji przy Piwnej lub
      Świętojańskiej....
      • Gość: he he he Re: Kilofem w Stare Bielany IP: *.icm.edu.pl 03.04.07, 08:47
        Krystyna, toć to za Twoimi plecami, nie strach , że idą do Ciebie z kilofami?
        • Gość: Bielańczyk Re: Kilofem w Stare Bielany IP: *.acn.waw.pl 03.04.07, 08:53
          Widać bardzo się śpieszyli z tym wyburzaniem .Nawet mebli żyrandola i
          wyposarzenia nie poskładali .Kopoarka zrównała to cudo z ziemią .
    • btb To wynik likwidacji samorządu warszawskiego 03.04.07, 09:16
      Dopóki istniały gminy warszawskie, dopóty mniej było tak jawnej i tak
      bezczelnej dewastacji. Tylko samorząd może zapewnić skuteczną ochronę, RZĄD
      warszawski nie wystarczy, jest daleko.

      Obecna ustawa warszawska, rezultat skoku central partyjnych na lokalną kasę, to
      czyste barbarzyństwo.
      • Gość: CS Odwrotnie IP: 193.111.166.* 03.04.07, 09:23
        Właśnie daje tu znac lenistwo Gronkiewicz i zwalanie wszystkiego na dzielnice,a
        tam korupcja łatwiejsza.
        • ele.gancki Brawo 03.04.07, 11:04
          Trzeba rozwalić te wszystkie budki, pogrodzić teren, wstawić bramy na piloty i
          pobudować piekne wille z wieżyczkami, kolumnami.
          Warszawa nie może być dziurą z bieda-domkami, ale prawdziwie europejską
          metropolią z eleganckimi apartamentowcami, strzeżonymi osiedlami itp.
          Co stare won. Nowe ładne budować inaczej nie wyjdziemy z grajdołu!
          • anmanika Re: Brawo 03.04.07, 11:11
            Mam wrazenie, ze ci inwestorzy od siedmiu bolesci najchetniej zrownaliby cala
            Warszawe z ziemia i zbudowali jedno duze ogrodzone blokowisko. To miasto nie ma
            farta: nazisci, komunisci a teraz "kapitalisci" niszcza co sie da.
    • Gość: Wrot Kilofem w Stare Bielany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 11:29
      Najbardziej przykra w tym wszystkim jest postawa architektów , którzy
      przystepujac do sporządzenia projektu doskonale zdaja sobie sprawę z
      uwarunkowań i nic nie robia w tej kwesti tak,że jest mi przykro panie
      prof. Wacławku , ze nie umie pan uposzanowac historii i że nie potrafił
      pan niczego wynieśc z domu rodzinnego ( przeciez pańska matka pracowała
      u Barbary Brukalskiej )
      • Gość: Alex Re: Kilofem w Stare Bielany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 13:21
        Przez 4 lata prezydentury niejakiego Kaczynskiego nic w Warszawie nie zrobiono.
        Nastapila kompletna stagnacja, bo pisowcom w glowie byly wylacznie wybory. Po
        tym kompromitujacym okresie, dwoch komisarzy obsadzonych na to stanowisko wbrew
        przepisom prawnym, dalej demolowalo Warszawe. Naczelny architekt Borowski (koles
        Kaczynskiego) zezwalal na dalsze wyburzanie zabytkow w czym skutecznie pomagal
        mu konserwator zabytkow Glowacki. Ile ci panowie skasowali od inwestorow za
        najatrakcyjniejsze dzialki w Warszawie moze rozstrzygnac jedynie prokuratura.
        Na szczescie ten pisowski uklad, ta mafijna szara siec, zostal rozbity. Pani
        Hanna Gronkiewicz-Walz jest zaledwie trzy miesiace na stanowisku prezydenta a
        zrobila wiecej niz pisiory przez caly okres swojego pseudorzadzenia. Zastapienie
        urzedniczych nieudacznikow z rodznnymi koneksjami do tzw. politykow PIS
        fachowcami, to pierwszy krok Pani prezydent. Skonczy sie samowola ukladu PIS. To
        wymaga jednak czasu i niemozliwe jest natychmistowe wyrzucenie na bruk
        wszystkich poplecznikow PIS. Dzialanie Pani HGW i PO stwarza nadzieje ze w
        najblizszych latach Warszawa znow rozkwitnie a zabytki beda pieczolowicie
        chronione mimo ze PIS robi wszystko aby uniemozliwic sprawne dzialanie Ratusza.
    • Gość: kolumb Kilofem w Stare Bielany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 14:06
      Może we Florencji takie domki nie są zabytkiem ale w Warszawie zrównanej z
      ziemią w czasie wojny takie obiekty trzeba chronić. Sprawa jest prosta :taka
      działka w sąsiedztwie stacji metra Stare Bielany z pozwoleniem na budowę
      apartamentowca osiąga cenę 2 milionów.Można się z urzędnikiem podzelić.Za
      chwilę powody do wdzięczności będzie miał właściciel dzałki Kasprowicza
      59.Kolumb
    • warszawianka_jedna Re: Kilofem w Stare Bielany 03.04.07, 16:34
      czego Niemcy nie zburzyli a komunę przetrwało, zniszczy wolna Polska.
      Do d... z taką wolnością.
    • Gość: mpastewka Re: Kilofem w Stare Bielany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 19:52
      Samo orzeczenie ze dany obiekt jest wpisany na liste ewidencji zabytkow (jako
      zabytek okresla sie teraz obiekty wpisane do rejestru zabytkow oraz
      obiekty "uznane" czasem bez analizy formalnej wspartej fachowa dokumentacja)
      nic formalnie nie daje jezeli nie ma zredagowanych wytycznych i wnioskow
      konserwatorskich na etapie redagowania decyzji o warunkach zabudowy lub decyzji
      o rozbiorce. Takie sprawy prowadza formalnie urzedy gmin i oddelegowane
      jednostki administracji samorzadowej. Na etapie sporzadzania projektu takiej
      decyzji w trybie 106 kpa powinny byc prowadzone uzgodnienia z wlasciwymi
      urzedami. Mocno chamujac slowa moge powiedziec ze Biuro Stolecznego
      Konserwatora dziala dosc opieszale. Petenci slysza ze redagowanie wnioskow
      konserwatorskich nie jest objete ustawowym rezimem terminowym i sprawy z zasady
      ciagana sie w tym urzedzie miesiacami. Nie moja sprawa jest analiza przyczyn
      takiego stanu rzeczy. Sama jestem z racji na prowadzenie dzialanosci
      gospodarczej zwiazanej z zabytkami czestym petentem tego urzedu i ze zdziwienia
      tylko krece glowa. Formalnie dewastacje stolicy moga i musza powstrzymac plany
      zagospodarowania przestrzennego ktore sukcesywnie sa wykonywane dla nieduzych
      obszarow, np. pod koniec roku 2006 zostal uchwalony przez rade miasta plan
      urbanistyczny regulujacy "lokalne prawo przestrzenne" dla Historycznego
      Zoliborza. Ku mojemu zaskoczeniu nie znalazlam tam szczegolowych zapisow (a
      bardziej juz szczegolowego zapisu prawnego formalnie juz nie ma!) dotyczacych
      poszczegolnych posesji i elementow wnetrz urbanistycznych. Zapisy sa ogolne
      bardzo, tak wiec dalej przy podejmowaniu JAKIEJKOLWIEK decyzji zwiazanej z
      architektura (np. wybiciem otworu okiennego, dostawieniem daszka...)stosuje
      sie "sterowanie reczne" oparte co tu kryc na humorach urzednikow. Dlaczego
      tekst w/w planu zostal tak sporzdzony? Wszak byl na pewno opiniowany w
      stosowanych urzedach zajmujacych sie ochrona zabytkow. Trudno mi jest
      odpowiedziec na to pytanie... Byc moze dlatego ze urzedy nie maja gotowych
      materialow w postaci szczegolowych opracowan konserwatorskich i przy nawale
      pracy (tez nie wnikam dlaczego ten nawal zaistnial) nie sa w odpowiednich
      terminach redagowac szczegolowych uwarunkowan konserwatorskich do planow, nie
      maja jasno ustawionej polityki konserwatorskiej (tej na pewno miec nie beda
      gdyz trzeba by bylo sobie jasno powiedziec co sie chce jak sie chce do czego
      sie dazy a to w Warszawie sie nie uda, za duzym tyglem wszelakich interesow to
      miasto jest). W przypadku konserwacji zawsze sprawy sa z natury delikatne bo
      konserwacja jako jedyna z dziedzin architektury jest tak scisle powiazana z
      polityka.
    • Gość: Mariusz... Re: Kilofem w Stare Bielany IP: *.realestate.net.pl 03.04.07, 23:19
      Warszawa jest miastem „gdzie Hitler i Stalin zrobili co swoje”, nie rozumiem
      dlatego postaw ani osób odpowiedzialnych za ochronę pozostałości przedwojennej
      zabudowy ani niektórych osób na forum. Warszawa jest miastem wyjątkowym,
      przeznaczonym do zniszczenie. Teraz, po 60 latach od wojny proces ten nadal
      trwa, choć na mniejszą skalę ale trwa. Zmieniły się rządy, zmieniły się czasy a
      przedwojenne budownictwo jak było wyburzane tak jest. I to nie tylko w
      Warszawie. Jednak nasza stolica nie może być miastem z zabudową pochodzącą
      tylko i wyłącznie z okresu końca XX wieku i początku XXI. Musimy uszanować
      przedwojenną zabudowę miasta-choćby taką małą jak te domki, jeśli będziemy
      pozwalali na taką dewastacje historii to za kilka lat może dojść do sytuacji że
      ktoś rzeczywiście uzna że Stare Miasto jest zbędne a na Placu Zamkowym
      powstanie nowoczesny apartamentowiec…
    • Gość: mszd własność prywatna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 23:31
      Wszystkim co lepiej wiedzą co zrobić z cudzą własnością radzę: kupicie sobie te
      domy, to będziecie mogli robić z nimi co chcecie.
      • jusup Re: własność prywatna 03.04.07, 23:49
        Wreszcie słuszna rada... Za moment połowa tych ludzi będzie narzekała, że ten
        czy tamten myśli jak socjalista - ale samemu odrobinę nie lepsi
        Naprawdę jest prosty sposób na uratowanie Starych Bielan - zrobcie zrzutę i
        wykupcie te domki.. łatow nakazywać ludziom, by mieszkali w ruinach lub
        ładowali kasę w ich wieczne remonty (zgodne z decyzjami konserwatora) zamiast
        sprzedać ja za grube pieniadze inwestorowi który nie będzie liczył na pieniądze
        z moich podatkó
        I to po to, by raz do roku przejsc się wzdłuż cudzej własności i ją
        popodziwiać :)
    • Gość: z Bielan Kilofem w Stare Bielany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 18:23
      Bielany to dzielnica w której mnóstwo ugorów pozostaje nadal ugorami, a za to
      chce sie niszczyć zabudowę istniejącą. Popatrzcie na chaszcze przy
      ul.Marymonckiej od stronu Wisły przy Dworcu Marymont.
    • Gość: totalstation To nie jest robota dla Prezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 22:03
      Jak zwykle na forum sami ekstemiści. A przecież nie chodzi o to, aby zmusić
      właściciela drewnianego domu do pełnienia funkcji konserwatora własnego domu.
      Kilka chałup jest naprawdę w fatalnym stanie (korniki, pleśń ect). Wielu osobom
      nie odpowiada funkcjonalny układ pomieszczeń, rodziny się powiększają, ba nawet
      sam projektant tych domów przewidział możliwość rozbudowy! Wpisanie więc tych
      domów do rejestru zabytków to dla właścicieli stryczek.
      Chodzi proszę państwa o coś innego. O zachowanie układu urbanistycznego. Jeśli w
      obrębie ulic stoją domy jednorodzinne, z właściwą sobie skalą, wysokością,
      szerokością ulic dojazdowych, to postawienie w tym otoczeniu jednego dużego
      apartamentowca z cała pewnością spowoduje zachwianie równowagi. Jeśli kolejni
      właściciele domków postanowią je sprzedać jednemu deweloperowi (cena naprawdę
      kusząca)to wkrótce kameralna ulica Grębałowska będzie przypominała ulice np.:
      Klimczaka. Dlatego nie należy chronić samych budynków, ale charakter zabudowy.
      Jeśli dom jest zniszczony i nie nadaje się do remontu, to można go rozebrać i
      postawić nowy, identyczny bądź podobny, ale dla jednej rodziny a nie szesnastu!!!
    • Gość: Mundi Kilofem w Stare Bielany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 20:36
      A ostatnio zburzono jeszcze jeden budynek w tym rejonie, przy Barcickiej 50 i
      powstaje teraz wielka dziura w ziemi od płota do płota i powstana zapewne
      piękne domki jednorodzinne z podziemnymi parkingami!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka