Dodaj do ulubionych

Napadła mnie straż leśna

IP: 62.233.141.* 15.06.03, 23:50
Na początek muszę powiedzieć, że pieprzę to państwo, w którym żyjemy !

Wybrałem się dzisiaj do Czosnowa na bunkry żeby się powspinać, wiszę na
linach z moim synkiem a tu słyszę jakieś wściekłe głosy, na dachu bunkra
gdzie została moja żona pojawiło się dwóch posranych strażników, którzy
zaczęli grozić nam mandatem i sądem za dwa wykroczenia:
1. wstęp do Parku Narodowego i przebywanie poza wyznaczonym szlakiem
2. wstęp mimo zakazu wstępu do lasu.

Powiedziałem zasrańcom, że ani tablicy, że zakaz wstępu, ani tablicy że to
park narodowy.

Zasrańcy na to, że tablicy nie ma bo są gdzi eindziej (ale nie ma bo
objechałem tę płachetkę lasu) bo nie można oznaczyć tysięcy hektarów lasów.
Ale żeby wybudować pancerny stalowy szlaban przed którym zaparkowałem
samochód 50 m od bunkra to jakiś zasraniec pomyślał, natomiast tabliczki nie
postawił, żeby taki zasraniec miał na kim ćwiczyć władzę. Codziennie
przychodzi tam dużo ludzi bo to bardzo znane miejsce wystarczy że zasrani
strażnicy będą wystawiać im mandaty, a cały jakiś zasrany urząd będzie mógł
się samofinansować.

W tym kraju banda u rządów rozkrada kraj na miliony dolarów a zwykły frajer
za wejście do lasu może trafić do sądu.

Wraz ze mną było jeszcze kilku innych turystów, którzy padli ofiarą tej
bandy strażników.

Jak poprosiłem kutafona który mówił że jest szefem straży o legitymację to
wyjął ją z kieszeni mlodego kolegi, mimo że cały czas paplał o przepisach,
to palant pewnie zostawił legitymację w domeczku.

Na mojej mapie jest od Czosnowa do granic Kampinowskiego Parku Narodowego
kilkanaście kilometrów.

Byliście w Czosnowie ? Mieliście podobne przejścia ?
Przynajmniej jeszcze jednej ekipy na sąsiednim bunkrze się czepiali.

Życzę wszystkim miłego tygodnia.
Matrix nas zżera.
Obserwuj wątek
    • Gość: Normals Re: Napadła mnie straż leśna IP: 195.94.207.* 16.06.03, 10:17
      Parki Narodowe są potrzebne!
      To nasze wspólne dobro!
      Zgodzisz się, że dla dobra Parków Narodowych celowo wprowadzono pewne zakazy
      (m.in. zakaz poruszania się poza szlakami turystycznymi).
      Ty ten zakaz złamałeś!

      Że nie było tabliczki? A skąd wiadomo, którędy do lasu wszedłeś? Poza tym, na
      ulicach nie ma też tabliczek o tym, że nie wolno przejeżdżać przechodniów; na
      chodnikach, że nie wolno zabijać ; w toaletach publicznych, że nie wolno
      gwałcić. Nie rozumiem co uprawomocniłaby tabliczka? Ważne są przepisy, a te
      jako obywatel powinieneś znać!!!

      Cieszyłbm się, gdyby Cię ukarali. Dość już zaśmiecania lasów! Dość wchodzenia
      tam, gdzie być nas nie powinno! Uszanujmy resztki przyrody!!!
      • Gość: Peppers Dokladnie! IP: *.banacha.amwaw.edu.pl / 10.1.0.* 16.06.03, 12:55
        Normalas ma racje. Czemu zszedles z wyznakowanego szlaku w Parku Narodowym. Juz
        tym pokazales, ze to Ty jestes zwykly prostak. O zakazie wstepu do lasu juz od
        dawna mowili we wszystkich mediach. Przeciez jest susza. Wystarczylo wlaczyc
        wiadomosci. Szlabn przed bunkrem jest potrzebny, bo to teren niebezpieczny
        (zawsze moze sie cos zawalic, ciagle znajdowane sa niewybuchy). Zreszta moze
        ten szlaban jest tam od wojny? Straz lesna miala pelne prawo wreczyc Ci mandat.
        Jedyne zasadne pytanie to to czy straznicy byli uprzejmi wobec Ciebie i innych
        turystow. Tego nie wiem, a z tonu Twojej wypowiedzi wynika, ze to raczej Ty nie
        uszanowales munduru i byles dla straznikow opryskliwy.

        Pozdrawiam!
        • Gość: JJ Re: Dokladnie! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 13:05
          Gość portalu: Peppers napisał(a):

          > Normalas ma racje. Czemu zszedles z wyznakowanego szlaku w Parku Narodowym.
          Juz
          >
          > tym pokazales, ze to Ty jestes zwykly prostak. O zakazie wstepu do lasu juz
          od
          > dawna mowili we wszystkich mediach. Przeciez jest susza. Wystarczylo wlaczyc
          > wiadomosci. Szlabn przed bunkrem jest potrzebny, bo to teren niebezpieczny
          > (zawsze moze sie cos zawalic, ciagle znajdowane sa niewybuchy). Zreszta moze
          > ten szlaban jest tam od wojny? Straz lesna miala pelne prawo wreczyc Ci
          mandat.
          >
          > Jedyne zasadne pytanie to to czy straznicy byli uprzejmi wobec Ciebie i
          innych
          > turystow. Tego nie wiem, a z tonu Twojej wypowiedzi wynika, ze to raczej Ty
          nie
          >
          > uszanowales munduru i byles dla straznikow opryskliwy.
          >
          > Pozdrawiam!

          DOKŁADNIE! POPIERAM!

    • Gość: cirrus4 Re: Napadłes na Park Narodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.03, 13:07
      Bardzo sie ciesze, ze Straz Lesna wypelnia swoje obowiazki.
      Park Narodowy nie jest zwyklym laskiem. Specjalna forma ochrony z czegos wynika.
      A zatem nie kazdy moze sobie ot tak wlazic gdzie chce.
      cirrus4
      • basia Re: Napadłes na Park Narodowy 16.06.03, 13:28
        O! no tutaj widzę realny wpływ wstąpienia do UE.Porządek musi być!!!
        • Gość: Normals Re: Napadłes na Park Narodowy IP: 195.94.207.* 16.06.03, 13:48
          basia napisała:

          > O! no tutaj widzę realny wpływ wstąpienia do UE.Porządek musi być!!!

          Wyczuwam ironię. Czyżby koleżanka basia wolała, żeby każdy mógl gdy zachce
          swobodnie i bez zakazaów rąbać PArk Narodowy na opał?
          • basia Re: Napadłes na Park Narodowy 16.06.03, 13:57
            Wręcz przeciwnie.

            Dobro narodowe,naszym wspólnym dobrem jest.

            • d.z Re: Park Narodowy 16.06.03, 14:07
              Nie ma obowiązku znajomości prawa ale jego nieznajomość działa na niekorzyść.
              To chyba najlepszy przykład na to.
              Poza tym (nie chcę być złośliwy) ale jak palnuje się wyprawę rodzinną z małym
              dzieckiem, to chyba warto by się zatroszczyć o bezpieczeństwo najmłodszego
              uczestnika wyprawy.
              Zakaz wstępu do lasu wprowadzono na skutek ciągłej suszy i spadku wilgotności
              ściółki leśnej poniżej 5%.
              Co byś zrobił wisząc na skałkach z dzieckiem, gdyby na dole rozszalał się ogień
              i realnie zagrażał Twojej żonie na dole, jednocześnie odcinając Wam wszystkim
              drogę ucieczki?
              • basia Re: Park Narodowy 16.06.03, 14:14
                Apelowanie do rozumu zedydowanie,lepiej do mnie przemawia niż zakazy.

                Znamienne jest ,że ludzie często mają problem ze zlokalizowaniem
                odpowiednich "drzwi" z napisem "wejście"-"wyjście"
                • Gość: cirrus4 Re: Park Narodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 01:20
                  Niektorym ludizom ciezko cos wytlumaczyc.
                  Bo niby dlaczego nie moze lazic po halach w TPN ?
                  cirrus4
              • Gość: Piotr Re: Park Narodowy IP: 62.233.141.* 16.06.03, 23:45
                Ta wypowiedź jest dla mnie pełna humoru i ma Pan umnie Panie d.z Piwo.
                Możemy się spotkać, lub przeleję Panu na konto parę zł (zupełnie poważnie).

                d.z napisał:

                > Nie ma obowiązku znajomości prawa ale jego nieznajomość działa na niekorzyść.
                > To chyba najlepszy przykład na to.

                Ciekawa kwestia tu wynika ponieważ byłem tam z przekonaniem, że nie popełnilem
                żadnego wykroczenia. Gdybym wiedział, że jest zakaz wstępu do lasu i tak bym
                tam poszedł, z tą jedynie różnicą, że inaczej dyskutowałbym ze strażakiem.
                Moim celem była wspinaczka z synkiem w miejcsu, gdzie od wieków wspinają się
                adepci wspinaczki, bez względu na tego matoła, który tam mnie straszył.

                > Poza tym (nie chcę być złośliwy) ale jak palnuje się wyprawę rodzinną z
                małym
                > dzieckiem, to chyba warto by się zatroszczyć o bezpieczeństwo najmłodszego
                > uczestnika wyprawy.

                Bardzo się o niego troszczę, ma najlepszy sprzęt wspinaczkowy.

                > Zakaz wstępu do lasu wprowadzono na skutek ciągłej suszy i spadku
                wilgotności
                > ściółki leśnej poniżej 5%.
                > Co byś zrobił wisząc na skałkach z dzieckiem, gdyby na dole rozszalał się
                ogień
                >
                > i realnie zagrażał Twojej żonie na dole, jednocześnie odcinając Wam
                wszystkim
                > drogę ucieczki?
                >
                Ten kawałek mi się najbardziej podoba.
                Realnie tj. z dużym prawdopodobieństwem.
                Moja żona była na dachu bunkra, jak napisałem, a więc na górze, ale to
                szczegół, jej pozycja jakby nie ma tu znaczenia.
                Żeby się ogień rozszalał odcinając mi drogę ucieczki, to strażak, tak realnie,
                żeby mi zagrozić musiałby oblać pół lasu benzyną i podpalić miotaczem, bo do
                ziemi na linie zjeżdża się w parę sekund.

                Bardziej realne byłoby wtedy to, że spadłby z nieba koło bunkra drugi meteoryt
                tunguski powiedzmy 100 000 razy mniejszy od pierwszego.
    • Gość: czerwony_kapturek a na mnie wilk napadl i sie nie skarze IP: *.mt.sfl.net 16.06.03, 14:16
    • Gość: AsPik Re: Napadła mnie straż leśna IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 14:49
      Gość portalu: Piotr napisał(a):

      > Na początek muszę powiedzieć, że pieprzę to państwo, w którym żyjemy !
      >
      > Wybrałem się dzisiaj do Czosnowa na bunkry żeby się powspinać, wiszę na
      > linach z moim synkiem a tu słyszę jakieś wściekłe głosy, na dachu bunkra
      > gdzie została moja żona pojawiło się dwóch posranych strażników, którzy
      > zaczęli grozić nam mandatem i sądem za dwa wykroczenia:
      > 1. wstęp do Parku Narodowego i przebywanie poza wyznaczonym szlakiem
      > 2. wstęp mimo zakazu wstępu do lasu.
      >
      > Powiedziałem zasrańcom, że ani tablicy, że zakaz wstępu, ani tablicy że to
      > park narodowy.
      >
      > Zasrańcy na to, że tablicy nie ma bo są gdzi eindziej (ale nie ma bo
      > objechałem tę płachetkę lasu) bo nie można oznaczyć tysięcy hektarów lasów.
      > Ale żeby wybudować pancerny stalowy szlaban przed którym zaparkowałem
      > samochód 50 m od bunkra to jakiś zasraniec pomyślał, natomiast tabliczki nie
      > postawił, żeby taki zasraniec miał na kim ćwiczyć władzę. Codziennie
      > przychodzi tam dużo ludzi bo to bardzo znane miejsce wystarczy że zasrani
      > strażnicy będą wystawiać im mandaty, a cały jakiś zasrany urząd będzie mógł
      > się samofinansować.
      >
      > W tym kraju banda u rządów rozkrada kraj na miliony dolarów a zwykły frajer
      > za wejście do lasu może trafić do sądu.
      >
      > Wraz ze mną było jeszcze kilku innych turystów, którzy padli ofiarą tej
      > bandy strażników.
      >
      > Jak poprosiłem kutafona który mówił że jest szefem straży o legitymację to
      > wyjął ją z kieszeni mlodego kolegi, mimo że cały czas paplał o przepisach,
      > to palant pewnie zostawił legitymację w domeczku.
      >
      > Na mojej mapie jest od Czosnowa do granic Kampinowskiego Parku Narodowego
      > kilkanaście kilometrów.
      >
      > Byliście w Czosnowie ? Mieliście podobne przejścia ?
      > Przynajmniej jeszcze jednej ekipy na sąsiednim bunkrze się czepiali.
      >
      > Życzę wszystkim miłego tygodnia.
      > Matrix nas zżera.

      I TO JEST WŁAŚNIE TYPOWE DLA POLSKI I WA-WY, ŻE TAKIE BANDY KRETYNÓW NAWIEDZAJĄ
      NASZE PARKI I LASY, DEMOLUJĄ WSZYSTKO I JESZCZE MAJĄ PRETENSJE DO TYCH CO
      PILNUJĄ PORZĄDKU...

      • Gość: Piotr Re: Napadła mnie straż leśna IP: 62.233.141.* 16.06.03, 16:14
        Po pierwsze to nie Park Narodowy, możecie sprawdzić na mapie, tylko strażnik
        tak wmawiał. Wyglądał na pijaka do tego wszystkiego.

        Po drugie, to wypowiedzi Wasze zmuszają do refleksji.

        Jak idziecie w Parku narodowym, takim naprawdę, załóżmy, po szlaku i zachce
        się Wam srać, to robicie na szlaku i zbieracie do worka, jak po psie, czy
        łamiecie przepisy schodząc ze szlaku i brudząc Park ?
        Podejrzewam, że nie bywacie w lasach nigdy, bo takie mam wrażenie.

        Spodziewałem się takich wypowiedzi.
        Rośnie nam pokolenie bezkrytycznych młodych ludzi którzy zamienią się w
        starych konformistów, którzy bedą bezmyślnie tworzyć prawo i je respektować.

        Prawo do wejścia do lasu jest prawem tak naturalnym jak do oddychania.
        Naruszeniem prawa naturalnego jest spowodowanie pożaru.
        To durni urzędnicy, żeby się wykazać wymyślają kretyńskie przepisy.
        Bo to wynika z kretynizmu i bezsilności.

        To ludzie tego pokroju, leczą choroby wśród zwierząt mordując kilkadziesiąt
        milionów kur w całym państwie, bo takie podejście wynika z kretynizmu i
        bezsilności.

        To ludzie tego pokroju, którzy jak gdzieś pies pogryzie dziesko karzą
        wymordować bezpańskie psy w całej okolicy, bo to już było w telewizji, bo to
        wynika z kretynizmu i bezsilności.

        Bo wreszcie przez całe lato nigdy nie mozna wchodzić do lasu bo jakieś
        urzędasy wymyślają kretyńskie prawa. Pożary nie biorą się z wejścia do lasu.

        Po wojnie zabijano żołnierzy AK w imię praworzadności, a teraz sędziów się za
        to sądzi i ofiary rehabilituje.

        Jak pierwszy raz złapiecie się w głupotę prawa to dopiero zobaczycie jak to
        jest !

        W Norwegii np. każdy element który stanowi jakąś atrkcję turystyczną, jest
        oznaczony na mapie prowadzi do niego bita droga i stoi tablica informacyjna.
        Bunkier w Czosnowie ma wartość historyczną i tylko w naszym debilnym systemie
        zamiast być udostępnionym do zwiedzania z kiblem i koszami na śmieci
        obok, można trafić do sądu za lekcję historii.
        Ja mojemu dziecku tłumaczyłem co tu się działo w dawnych czasach, a potem
        przyszła ta kanalia i straszyła mnie za nic sądem.

        Ta kanalia zamiast straszyć sądem i mandatami powinien przy bunkrach postawić
        kosze na śmieci i je regularnie wypróżniać.

        Teraz to pewnie posypią sie obelgi pod moim adresem, ciekawe czy czyta to i
        rozumie ktoś spoza Matrixa.
        • Gość: Normlas Re: Napadła mnie straż leśna IP: 195.94.207.* 16.06.03, 16:21
          Szczere współczucia.

          Na obelgi nie licz, choć wiem, że by cię ucieszyły.
        • Gość: Ben to jednak jest Park Narodowy IP: *.chello.pl 16.06.03, 16:24
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Po pierwsze to nie Park Narodowy, możecie sprawdzić na
          mapie,

          Właśnie sprawdziłem, i bunkry w Czosnowie z otaczającym
          laskiem są wyraźnie oznaczone jako enklawa Kampinoskiego
          Parku Narodowego.

          > tylko strażnik
          > tak wmawiał. Wyglądał na pijaka do tego wszystkiego.

          A chcesz wiedzieć na kogo ty wyglądasz?
          • Gość: Piotr Re: to jednak jest Park Narodowy IP: 62.233.141.* 16.06.03, 23:50
            Gość portalu: Ben napisał(a):

            > Gość portalu: Piotr napisał(a):
            >
            > > Po pierwsze to nie Park Narodowy, możecie sprawdzić na
            > mapie,
            >
            > Właśnie sprawdziłem, i bunkry w Czosnowie z otaczającym
            > laskiem są wyraźnie oznaczone jako enklawa Kampinoskiego
            > Parku Narodowego.

            Na Twojej mapie są, na mojej nie.
            "Nieznajomość najnowszych map nikogo nie tłumaczy".

            >
            > > tylko strażnik
            > > tak wmawiał. Wyglądał na pijaka do tego wszystkiego.
            >
            > A chcesz wiedzieć na kogo ty wyglądasz?

            Ja oczywiście, żeby było sprawiedliwie, mogę powiedzieć na kogo Ty wyglądasz,
            ale muszę Cię zobaczyć.
        • spatologizowana_sempiterna Re: Napadła mnie straż leśna 16.06.03, 16:47
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Po pierwsze to nie Park Narodowy, możecie sprawdzić na mapie, tylko strażnik
          > tak wmawiał. Wyglądał na pijaka do tego wszystkiego.
          >
          > Po drugie, to wypowiedzi Wasze zmuszają do refleksji.
          >
          > Jak idziecie w Parku narodowym, takim naprawdę, załóżmy, po szlaku i zachce
          > się Wam srać, to robicie na szlaku i zbieracie do worka, jak po psie, czy
          > łamiecie przepisy schodząc ze szlaku i brudząc Park ?
          > Podejrzewam, że nie bywacie w lasach nigdy, bo takie mam wrażenie.

          A ja mam wrażenie, że Pan sra, a jak strażnik ma do Pana pretensje, to się Pan
          z nim kłóci.

          > Spodziewałem się takich wypowiedzi.
          > Rośnie nam pokolenie bezkrytycznych młodych ludzi którzy zamienią się w
          > starych konformistów, którzy bedą bezmyślnie tworzyć prawo i je respektować.

          Jest spora grupa takich, którzy uważają, że oni lepiej wiedzą co wolno, a co
          nie. Np. że wolno jechać 150 km/h przy ograniczeniu do 90, że wolno gadać przez
          komórkę w samochodzie, "bo przepis jest bzdurny". Ale nie chce mi się
          rozpisywać do czego takie myślenie może prowadzić. Inna sprawa, że nadprodukcja
          kretyńskich (podkreślam: kretyńskich) przepisów też jest szkodliwa.


          > Prawo do wejścia do lasu jest prawem tak naturalnym jak do oddychania.
          > Naruszeniem prawa naturalnego jest spowodowanie pożaru.
          > To durni urzędnicy, żeby się wykazać wymyślają kretyńskie przepisy.
          > Bo to wynika z kretynizmu i bezsilności.

          Gdyby w tym społeczeństwie powszechna była odpowiedzialnosc i wyobraźnia -
          przepisy byłyby niepotrzebne. Niestety - bez u nas bez bata nad głową znaczna
          częsc ludzi nie bedzie się potrafiła zachować w sposób nie zagrażający innym.
          Stąd przepisy sa potrzebne, a jeszcze bardziej ich egzekwowanie.

          > To ludzie tego pokroju, leczą choroby wśród zwierząt mordując kilkadziesiąt
          > milionów kur w całym państwie, bo takie podejście wynika z kretynizmu i
          > bezsilności.

          Co mają miliony kur do zagrożenia przeciwpożarowego w lasach?

          > To ludzie tego pokroju, którzy jak gdzieś pies pogryzie dziesko karzą
          > wymordować bezpańskie psy w całej okolicy, bo to już było w telewizji, bo to
          > wynika z kretynizmu i bezsilności.

          Zapewne lepiej byłoby te psy rozmnożyć.

          > Bo wreszcie przez całe lato nigdy nie mozna wchodzić do lasu bo jakieś
          > urzędasy wymyślają kretyńskie prawa. Pożary nie biorą się z wejścia do lasu.

          Więc niech wszyscy noszą broń - po co zakaz? Przecież morderstwa nie biorą się
          z noszenia broni? Niech samolotami latają goście ze scyzorykami, nożami,
          siekierami, bombami. Po co zakazywać? Przecież terroryzm nie bierze się z
          wejścia na pokład samolotu ze scyzorykiem!

          > Po wojnie zabijano żołnierzy AK w imię praworzadności, a teraz sędziów się za
          > to sądzi i ofiary rehabilituje.

          Jeśli uważa Pan "praworządność socjalistyczną" za praworządność, to ręce
          opadają.

          > Jak pierwszy raz złapiecie się w głupotę prawa to dopiero zobaczycie jak to
          > jest !

          No zdarzyło się. Ale dalej nie rozumiem jak można złamać zakaz wstępu do lasu,
          wiedzieć o tym i jeszcze się wykłócać, że się dobrze zrobiło?

          > W Norwegii np. każdy element który stanowi jakąś atrkcję turystyczną, jest
          > oznaczony na mapie prowadzi do niego bita droga i stoi tablica informacyjna.
          > Bunkier w Czosnowie ma wartość historyczną i tylko w naszym debilnym systemie
          > zamiast być udostępnionym do zwiedzania z kiblem i koszami na śmieci
          > obok, można trafić do sądu za lekcję historii.
          > Ja mojemu dziecku tłumaczyłem co tu się działo w dawnych czasach, a potem
          > przyszła ta kanalia i straszyła mnie za nic sądem.

          Jeśli nadal uważa Pan, że za nic - istnieją procedury odwoławcze - u nas
          człowiek (obywatel) nie jest zdany wyłącznie na łaskę strażnika.

          > Ta kanalia zamiast straszyć sądem i mandatami powinien przy bunkrach postawić
          > kosze na śmieci i je regularnie wypróżniać.

          Jeśli będzie taki przepis...


          > Teraz to pewnie posypią sie obelgi pod moim adresem, ciekawe czy czyta to i
          > rozumie ktoś spoza Matrixa.

          Na pewno. Niestety.
          • Gość: Piotr Re: Napadła mnie straż leśna IP: 62.233.141.* 16.06.03, 17:43
            Dziękuję za wybitne zaangażowanie w temat.
            Aż miło.
            Pierwsza odrobina merytrycznej dyskusji.

            spatologizowana_sempiterna napisała:

            ) Gość portalu: Piotr napisał(a):
            )
            ) ) Po pierwsze to nie Park Narodowy, możecie sprawdzić na mapie, tylko strażn
            ) ik
            ) ) tak wmawiał. Wyglądał na pijaka do tego wszystkiego.
            ) )
            ) ) Po drugie, to wypowiedzi Wasze zmuszają do refleksji.
            ) )
            ) ) Jak idziecie w Parku narodowym, takim naprawdę, załóżmy, po szlaku i zachc
            ) e
            ) ) się Wam srać, to robicie na szlaku i zbieracie do worka, jak po psie, czy
            ) ) łamiecie przepisy schodząc ze szlaku i brudząc Park ?
            ) ) Podejrzewam, że nie bywacie w lasach nigdy, bo takie mam wrażenie.
            )
            ) A ja mam wrażenie, że Pan sra, a jak strażnik ma do Pana pretensje, to się
            Pan
            ) z nim kłóci.

            To zdanie jest napisane w trochę dziwnej konwencji.
            Potwierdzam, że sram (człowiek z cywilizowanego społeczeństwa nie powinien
            używać takich brzydkich słów), jak każdy.

            O słuszności lub nie powinien rozstrzygnąć sąd, doraźnie stosuje moją
            wykładnię.
            Jak strażnik ma do mnie niesłuszne pretensje to się kłócę, potwierdzam.

            Nie bardzo jednak rozumiem jaki jest związek między sraniem i kłóceniem ?
            Żeby było jasne, ja schodzę ze szlaku, żeby nie srać ludziom pod nogi, czym
            narażam się na sąd i mandat !

            Jak prawnie rozwiązać ten problem ponieważ człowiek w parku narodowym musi się
            czasem wysrać, ale nie może zejść ze znakowanego szlaku ? Może korek do
            kupienia w kiosku ?

            )
            ) ) Spodziewałem się takich wypowiedzi.
            ) ) Rośnie nam pokolenie bezkrytycznych młodych ludzi którzy zamienią się w
            ) ) starych konformistów, którzy bedą bezmyślnie tworzyć prawo i je respektowa
            ) ć.
            )
            ) Jest spora grupa takich, którzy uważają, że oni lepiej wiedzą co wolno, a co
            ) nie. Np. że wolno jechać 150 km/h przy ograniczeniu do 90, że wolno gadać
            przez
            )
            ) komórkę w samochodzie, "bo przepis jest bzdurny". Ale nie chce mi się
            ) rozpisywać do czego takie myślenie może prowadzić. Inna sprawa, że
            nadprodukcja
            )
            ) kretyńskich (podkreślam: kretyńskich) przepisów też jest szkodliwa.
            Ja Panu szanownemu powiem jaki jest merytoryczny argument za tym żeby nie
            pieprzyć (ja jestem cham z lasu więc używam strasznych słów) przez komórkę w
            czasie jazdy. Niech Pan to zapamięta. Jesli z powodu pieprzenia przez komórkę,
            lub z powodu nie zapiętych pasów spowoduje pan wypadek, to firmy
            ubezpieczeiowe muszą wypłacić odszkodowanie za skutki (skutki są gorsze,
            odszkodowanie większe jesli nie ma Pan pasów na sobie) Ilosć wypłacanych
            odszkodowań wpływa na wysokość stawki ubezpieczenia. W związku z tym za
            beztroskę płaci całe społeczeństwo (swoją drogą złodziejskim krwiopijcom z
            ubezpieczeń), nie jest to prywatna sprawa bo dotyka wszsytkich.
            )
            ) ) Prawo do wejścia do lasu jest prawem tak naturalnym jak do oddychania.
            ) ) Naruszeniem prawa naturalnego jest spowodowanie pożaru.
            ) ) To durni urzędnicy, żeby się wykazać wymyślają kretyńskie przepisy.
            ) ) Bo to wynika z kretynizmu i bezsilności.
            )
            ) Gdyby w tym społeczeństwie powszechna była odpowiedzialnosc i wyobraźnia -
            ) przepisy byłyby niepotrzebne. Niestety - bez u nas bez bata nad głową
            znaczna
            ) częsc ludzi nie bedzie się potrafiła zachować w sposób nie zagrażający
            innym.
            ) Stąd przepisy sa potrzebne, a jeszcze bardziej ich egzekwowanie.

            Szczera prawda, ale sluszne przepisy i tu pewnie nigdy się nie zgodzimy.
            Powinniśmy się napić bo ta dyskusja mnie wciąga.

            )
            ) ) To ludzie tego pokroju, leczą choroby wśród zwierząt mordując kilkadziesią
            ) t
            ) ) milionów kur w całym państwie, bo takie podejście wynika z kretynizmu i
            ) ) bezsilności.
            )
            ) Co mają miliony kur do zagrożenia przeciwpożarowego w lasach?

            Leczenie przez masowe mordowanie pacjentów, jest równie sensowne jak
            zakazywanie wejścia do lasu, żeby nie wybuchł pożar.
            Muszę uczciwie powiedzieć, ze nigdy sie nie podporządkuję takim przepisom.
            Trudno, jesteście skazani na to żeby mnie potępić, i nienawidzić.
            Powinniście pomyśleć nad takim prawem coby moje poglądy wypleniło już w
            zarodku, lub wysłać do Chin i rozstrzelać.


            ) ) To ludzie tego pokroju, którzy jak gdzieś pies pogryzie dziesko karzą
            ) ) wymordować bezpańskie psy w całej okolicy, bo to już było w telewizji, bo
            ) to
            ) ) wynika z kretynizmu i bezsilności.
            )
            Zapewne lepiej byłoby te psy rozmnożyć.

            A skąd taki wniosek ? Hitlerowcy jak im partyzanci zabili żołnierza robili
            łapankę i palili w stodole 150 osób.
            Można porozmawiać o skuteczności ale mnie nie przekonuje, że psy zroumieją.



            ) ) Bo wreszcie przez całe lato nigdy nie mozna wchodzić do lasu bo jakieś
            ) ) urzędasy wymyślają kretyńskie prawa. Pożary nie biorą się z wejścia do las
            ) u.
            )
            ) Więc niech wszyscy noszą broń - po co zakaz? Przecież morderstwa nie biorą
            się
            ) z noszenia broni? Niech samolotami latają goście ze scyzorykami, nożami,
            ) siekierami, bombami. Po co zakazywać? Przecież terroryzm nie bierze się z
            ) wejścia na pokład samolotu ze scyzorykiem!
            Oczywiście że nie z wejścia, moim zdanie z bezsilności określonych grup
            społecznych wobec zagrażającycj im systemów. Na dodatek uważam, że nie można z
            teroryzmem wygrać.
            W Stanach każdy nastolatek ma pod poduszką karabin maszynowy z którego od
            czasu do czasu uspokaja w szkole nauczycieli, a mnie się to nie podoba.

            )
            ) ) Po wojnie zabijano żołnierzy AK w imię praworzadności, a teraz sędziów się
            ) za
            ) ) to sądzi i ofiary rehabilituje.
            )
            ) Jeśli uważa Pan "praworządność socjalistyczną" za praworządność, to ręce
            ) opadają.
            Każda praworządność jest jakąś praworządnością, jest w obecnej tyle samo gówna
            co w innej. Celem elit stanowiących prawo jest taka jego konstrukcja i podanie
            na talerzu, żeby się przyjęło bez zawieruchy.
            Mój podziw wzbudza łatwość wprowadzenia podatku z oszczędności.


            )
            ) ) Jak pierwszy raz złapiecie się w głupotę prawa to dopiero zobaczycie jak t
            ) o
            ) ) jest !
            )
            ) No zdarzyło się. Ale dalej nie rozumiem jak można złamać zakaz wstępu do
            lasu,
            ) wiedzieć o tym i jeszcze się wykłócać, że się dobrze zrobiło?

            Zakaz jest ponieważ ktoś tak wymyślił, kiedyś parlament przyjął uchwałę, żeby
            wściekłym krowom wiązać czerwone szmatki na ogonach.
            Można zakazywać palenia ognia w lesie w czasi suszy ale nie wstępu.
            Ja się z tym nie zgadzam i ma to dupie. Jak rolnikom nie podoba siępolityka
            rządu i prawo antytrolnicze,to blokują drogi.
            Trzeba by w zasadzie ich też rozstrzelać tak jak mnie.
            Komuniści wiedzieli jak się to robi.



            ) ) W Norwegii np. każdy element który stanowi jakąś atrkcję turystyczną, jest
            )
            ) ) oznaczony na mapie prowadzi do niego bita droga i stoi tablica informacyjn
            ) a.
            ) ) Bunkier w Czosnowie ma wartość historyczną i tylko w naszym debilnym syste
            ) mie
            ) ) zamiast być udostępnionym do zwiedzania z kiblem i koszami na śmieci
            ) ) obok, można trafić do sądu za lekcję historii.
            ) ) Ja mojemu dziecku tłumaczyłem co tu się działo w dawnych czasach, a potem
            ) ) przyszła ta kanalia i straszyła mnie za nic sądem.
            )
            ) Jeśli nadal uważa Pan, że za nic - istnieją procedury odwoławcze - u nas
            ) człowiek (obywatel) nie jest zdany wyłącznie na łaskę strażnika.

            Procedury odwoławcze, niezłe, opowiem znajomym.
            Lepiej walić łbem w bunkier.

            ) ) Ta kanalia zamiast straszyć sądem i mandatami powinien przy bunkrach posta
            ) wić
            ) ) kosze na śmieci i je regularnie wypróżniać.
            )
            ) Jeśli będzie taki przepis...

            Strażnik jest szefem na swoim terenie, od niego zależy jak podchodzi do swojej
            pracy. Nie musi byc przepisów zeby normalny człowiek wytworzył coś dobrego.

            ) ) Teraz to pewnie posypią sie obelgi pod moim adresem, ciekawe czy czyta to
            ) i
            ) ) rozumie ktoś spoza Matrixa.
            )
            Na pewno. Niestety.
            System zeżarł mózgi, ludzie są bezkrytyczni.
            Ostatnio w telewizji kazali przylepiać prawo jazdy do szyby , no i pojawili
            sie obywatele na ulicach z prawem jazdy na szybie. W system trzeba wierzyć !
            Ś
    • Gość: Ben Re: Napadła mnie straż leśna IP: *.chello.pl 16.06.03, 16:21
      Gość portalu: Piotr napisał(a):

      > Na początek muszę powiedzieć, że pieprzę to państwo, w
      którym żyjemy !

      Na początek powinieneś nauczyć się trochę kultury. Nie
      żywię szczególnego szacunku do tego państwa i systemu
      prawnego, ale poziom twojej wypowiedzi wskazuje na to, że
      mandat jednak dostałeś słusznie.
      • Gość: Piotr Re: Napadła mnie straż leśna IP: 62.233.141.* 16.06.03, 16:43
        "Poziom" Twojej logiki sugeruje, że mandaty, zależą od kultury. A od wykroczeń
        też.
        Chętnie uczę się od innych, naucz mnie Ben czegoś.

        Ale zacznij od podstaw, bo ja czasem nie zapinam pasów w samochodzie,
        przechodzę czasem na czerwonym świetle, czasem przekraczam ograniczenia
        szybkości, zwłaszcza na motocyklu, kąpię się latem w miejscach nie
        wyznaczonych do tego, ... jak większość ludzi w tym państwie.
        A jak jestem zdenerwowany to przeklinam.

        Umniejszę Twoją satysfakcję, bo nie trafię ani do sądu, czym mi i innym
        turystom tam zebranym grożono, ani nie zapłacimy mandatu.
    • spatologizowana_sempiterna Re: Napadła mnie straż leśna 16.06.03, 16:33

      > W tym kraju banda u rządów rozkrada kraj na miliony dolarów a zwykły frajer
      > za wejście do lasu może trafić do sądu.

      W tym kraju rząd rozkrada miliony, więc ja mogę ukraść sąsiadowi kurę. To jest
      mentalność chłopa pańszczyźnianego - i nie muszę dodawać, że jest to w tym
      kraju powszechne - dlatego jest w nim taki burdel.

      Życzę strażnikom leśnym wytrwałości w egzekwowaniu słusznych przepisów.

      PS. W krajach cywilizowanych od tysiącleci stosowana jest zasada "Ignorantia
      iuris nocet" - ale chodzi o kraje cywilizowane, więc Pan pewnie nie rozumie o
      co chodzi.
      • Gość: Piotr Re: Napadła mnie straż leśna IP: 62.233.141.* 16.06.03, 16:55
        Szanowny Panie/Szanowna Pani spatologizowana_sempiterna

        To Pan/Pani postawił/a taką tezę:
        "W tym kraju rząd rozkrada miliony, więc ja mogę ukraść sąsiadowi kurę. "
        więc chyba o swojej mentalności Pan/Pani pisze.

        Kolejną tezę o słusznosci przepisów należałoby udowodnić.

        Coraz bardziej mi się to forum podoba.

        Ja bym dał strażnikom leśnym broń, żeby strzelali do takich jak ja.
        W tym zdaniu chyba się wszyscy zgodzimy, więc życzę wszystkim miłego wieczoru.




        >
        > > W tym kraju banda u rządów rozkrada kraj na miliony dolarów a zwykły fraje
        > r
        > > za wejście do lasu może trafić do sądu.
        >
        > W tym kraju rząd rozkrada miliony, więc ja mogę ukraść sąsiadowi kurę. To
        jest
        > mentalność chłopa pańszczyźnianego - i nie muszę dodawać, że jest to w tym
        > kraju powszechne - dlatego jest w nim taki burdel.
        >
        > Życzę strażnikom leśnym wytrwałości w egzekwowaniu słusznych przepisów.
        >
        > PS. W krajach cywilizowanych od tysiącleci stosowana jest zasada "Ignorantia
        > iuris nocet" - ale chodzi o kraje cywilizowane, więc Pan pewnie nie rozumie
        o
        > co chodzi.
        • basia Re: Napadła mnie straż leśna 16.06.03, 17:45
          Abstahując od tych konkretnych bunkrów,to zakaz wstępu do lasu (w ogóle)
          podczas suszy obowiązuje nie dlatego ,że od las ulega natychmiastowemu
          zapłonowi na widok człowieka,tylko dlatego,że człowiek niedopałka wyrzuci,albo
          flaszkę po coca coli zostawi.

          Każdy zakaz powinien mieć swoje uzasadnienie.Nie wnikam jakie uzasadnienie
          jest w tym konkretnym przypadku (bunkrów),bo tam się nie wybieram.Gdybym była
          zaiteresowana,zadałabym pytanie w dyrekcji - Dlaczego?

          • basia Re: Napadła mnie straż leśna 16.06.03, 17:46
            przepraszam ,muszę coś spróbować ..abstrachując
            • basia Re: Napadła mnie straż leśna 16.06.03, 17:47
              no popatrzcie ,automatyczny cenzor nie działa:)
              • Gość: Piotr Re: Napadła mnie straż leśna IP: 62.233.141.* 16.06.03, 17:52
                Baśka, wytłumacz co tam majstrujesz.
                "automatyczny cenzor" - zajebisty koncept.

                basia napisała:

                > no popatrzcie ,automatyczny cenzor nie działa:)
                • basia Re: Napadła mnie straż leśna 16.06.03, 17:56
                  nic nie kombinuję.Taki "problem" miał serwer,że wykropkowywał to co mu się
                  niecezuralne wydawało.Ale to chyba prywatnych for dotyczyło...

                  ..i taki np: abstrahuje wycinał:)
                  • Gość: Piotr Re: Napadła mnie straż leśna IP: 62.233.141.* 16.06.03, 18:10
                    Baśka, nie boisz się chodzić do lasu?
                    W dawnych czasach ludzie bali się wilków, a teraz jak nie zapytasz dyrekcji
                    czy jest zakaz to się narażasz na sąd grodzki lub mandat.

                    Czy można mieć w lesie zapałki ?
                    Czy można mieć w lesie butelkę ?
                    Za przemyt butelki do lasu powinna byc kara.
                    Takie prawo. Nawet jak wniesiesz ją legalnie i zostawisz, las wsychnie i
                    zapali się.
                    Za mało tych przepisów.
                    A co będzie jak wchodzisz kiedy nie ma zakazu i wychodzisz gdy jest ?

                    Zaczynają mi przychodzić pomysły teraz dopiero.
                    Zapiszę sie do strażaków leśnych.

                    To dopiero będziecie mieli.


                    Ja bym strzelał nie dyskutował.


                    basia napisała:

                    > nic nie kombinuję.Taki "problem" miał serwer,że wykropkowywał to co mu się
                    > niecezuralne wydawało.Ale to chyba prywatnych for dotyczyło...
                    >
                    > ..i taki np: abstrahuje wycinał:)
                    • basia Re: Napadła mnie straż leśna 16.06.03, 18:18
                      Gość portalu: Piotr napisał(a):

                      > Baśka, nie boisz się chodzić do lasu?

                      nie,nie boję się ,bo ja jak ta łania wyglądam ;) chyba,że kłusowników...mam
                      się bać
                      • Gość: Piotr Re: Napadła mnie straż leśna IP: 62.233.141.* 16.06.03, 18:23
                        To bardzo kuszące, ja bym zakłusował.
                        Cholera, cała Polska zaraz będzie się z Tobą umawiać.

                        basia napisała:

                        > Gość portalu: Piotr napisał(a):
                        >
                        > > Baśka, nie boisz się chodzić do lasu?
                        >
                        > nie,nie boję się ,bo ja jak ta łania wyglądam ;) chyba,że kłusowników...mam
                        > się bać
                        • basia Re: Napadła mnie straż leśna 16.06.03, 18:33
                          ej,ej...co za nagonka?

                          Ps.wracając do lasu! czy zauważyleś może gdzieś jakiś zakątek leśny odległy,
                          bez papierka od cukierka ,tudzież innego wafelka,puszki po piwie itp?
                          Muszę ci powiedziać,że ja bywam i nawet na terenach objętych ochroną (przed
                          ludźmi) widuję takie ślady cywilizacji i to smutne jest.
                          • Gość: Piotr Re: Napadła mnie straż leśna IP: 62.233.141.* 16.06.03, 19:04
                            Zmobilizowałem się, wygrzebałem login do Michnikowskiej skrzynki pocztowej
                            którą założyłem sto lat temu i wysłałem do Ciebie wiadomość.
                            Mam nadzieję, że automatyczny cenzor tego nie wykasuje ponieważ nienawidzę
                            Michnika za to że popierał wojnę.


                            basia napisała:

                            > ej,ej...co za nagonka?
                            >
                            > Ps.wracając do lasu! czy zauważyleś może gdzieś jakiś zakątek leśny odległy,
                            > bez papierka od cukierka ,tudzież innego wafelka,puszki po piwie itp?
                            > Muszę ci powiedziać,że ja bywam i nawet na terenach objętych ochroną (przed
                            > ludźmi) widuję takie ślady cywilizacji i to smutne jest.
    • Gość: Piotr Re: Napadła mnie straż leśna IP: 62.233.141.* 17.06.03, 00:00
      Nie wiem kochani, czy będę mial czas jutro żeby z Wami pogawędzić, dzisiaj mi
      się podobało.

      Najbardziej mi się jednak podoba Basia. Za to jak potrafi z każdym cymbałem
      porozmawiać, do których ja się również zaliczam. Bez agresji i z wdziękiem.

      Podejrzewam, że chyba jako jedyna oprócz mnie, gdyby miała na podstawie
      jakiegoś paragrafu obciąć komuś niepotrzebny łeb, to zastanowiłaby się
      przedtem. Przynajmniej wysłałaby zapytanie do Dyrekcji.

      • basia Re: Napadła mnie straż leśna 17.06.03, 08:30
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Podejrzewam, że chyba jako jedyna oprócz mnie, gdyby miała na podstawie
        > jakiegoś paragrafu obciąć komuś niepotrzebny łeb, to zastanowiłaby się
        > przedtem. Przynajmniej wysłałaby zapytanie do Dyrekcji.
        >

        Tam do kata!! (że tak sobie zaklnę po staropolsku)

        Ps.Dyrekcji nie należy pytać się czy wolno,ale dlaczego czegoś nie wolno.
      • Gość: Janusz Karolak Zachowujesz się jak dzieciak. IP: 195.94.207.* 17.06.03, 08:33
        Oj, jak nas pan Piotr niemile podsumował. Nie spodobaliśmy mu się (oprócz p.
        Barabry).

        Strasznie nam przykro, że się Panu nie spodobaliśmy.
        • basia Re: Zachowujesz się jak dzieciak. 17.06.03, 09:10
          zazdrośnik..
          • Gość: Peppers Hehe IP: *.banacha.amwaw.edu.pl / 10.1.0.* 17.06.03, 10:39
            Pan Piotr pokazal wszystkim, ze jest wielkim zadufanym w sobie cwaniakiem.
            Szkoda czasu na wszelkie dyskusje z nim. Troszke wstyd tylko, ze tacy ludzie sa
            wsrod nas.

            Pozdrawiam!

            P.S. Uwazam, ze uczciwy i porzadny obywatel (abstrachujac od slusznosci
            zarzutow czy skargi) powinien uszanowac przepsiy i sluzbe mundurowa, mandat
            zaplacic a dopiero potem probowac sie odwolywac (jesli uwaza, ze zostal
            skrzywdzony) w przepisowym trybie.
            • Gość: Piotr Re: Hehe IP: 62.233.141.* 17.06.03, 12:03
              Szanowny Panie Pampers,

              Fragment z manifestu „Porządnego i uczciwego obywatela”.
              „Porządny i uczciwy obywatel” stosuje się ślepo do przepisów i posłusznie je
              wypełnia.
              „Porządny i uczciwy obywatel” wierzy w reklamę i grzecznie kupuje wszystkie
              nowe produkty.
              „Porządny i uczciwy obywatel” wierzy ślepo w to, co piszą w gazetach.
              „Porządny i uczciwy obywatel” daje się manipulować mediom i władzy (tej czy
              tamtej).
              „Porządny i uczciwy obywatel” nie zatrzymuje się przy leżącym przy drodze
              człowieku, ponieważ domniema, że to pijak.
              „Porządny i uczciwy obywatel” nie ma czasu dla dzieci, ponieważ cały czas
              poświęca na pracę.
              (…)

              Uważam siebie za porządnego i uczciwego obywatela, który używa rozumu do
              wszystkiego, co robi.
              Głupawo wchodzi Pan na forum obrażając mnie w pierwszym zdaniu i pisząc
              jednocześnie o porządnych obywatelach.

              Zastanawiałem się dlaczego tak łatwo dało się wprowadzić płatne parkowanie w
              Warszawie (władza znalazła sposób, żeby wyciagnąć nam więcej pieniędzy z
              kieszeni). Bo większość Warszawiaków to "porządni i uczciwi obywatele" ?
              Ale dlaczego nie dało się wprowadzić winiet ? Tego nie mogę zrozumieć,
              przecież o to samo chodzi.


              Gość portalu: Pampers napisał(a):

              > Pan Piotr pokazal wszystkim, ze jest wielkim zadufanym w sobie cwaniakiem.
              > Szkoda czasu na wszelkie dyskusje z nim. Troszke wstyd tylko, ze tacy ludzie
              sa
              >
              > wsrod nas.
              >
              >
              Pozdrawiam!
              >
              > P.S. Uwazam, ze uczciwy i porzadny obywatel (abstrachujac od slusznosci
              > zarzutow czy skargi) powinien uszanowac przepsiy i sluzbe mundurowa, mandat
              > zaplacic a dopiero potem probowac sie odwolywac (jesli uwaza, ze zostal
              > skrzywdzony) w przepisowym trybie.
    • fima Czy zakaz wstępu do lasu w upały ma sens? 17.06.03, 13:56
      Jeden z wątków ("Napadła mnie straż leśna") skłania do przemyślenia tej sprawy.
      Sądzę, że zwiazek pożarów lasu z liczbą przebywających w nim jest trudny do
      udowodnienia a prowadzi do niepotrzebnych konfliktów "władzy" z obywatelami.

      1. Pożary wzniecają maniacy, żule i wałęsające się bezpańskie dzieci, z
      ciekawości i dla efektu wizualnego. Tej grupy podpalaczy nie przestraszą żadne
      zakazy.
      2. Co więcej, zakazy nie dotyczą mieszkańców puszczańskich wsi i osiedli, z
      których w większej częsci wywodzą się wyż.wym. podpalacze. Wiadomo mi to dobrze
      i skądinąd. Grupa podpalających jest więc raczej stała liczebnie, bez względu
      na liczbę wycieczkowiczów.
      3. Wśród takich jak Piotr, autor wątku, co czują potrzebę wycieczki do lasu
      raczej trudno szukać tych co mają ochotę go podpalać. Zresztą więcej ludzi w
      lesie to większa możliwość wczesnego alarmu o pożarze i większy kłopot dla
      chcących bawić się ogniem.
      4. Zakaz wydaje się więc niczego nie rozwiązywać w zakresie zapobiegania
      pożarom lasu. Prowokuje tylko agresję funkcjonariuszy, tak potrzebną w innych
      sytuacjach (np. chlającej, wrzeszczącej i śmiecącej hołoty) a łatwą do
      demonstracji np.wobec grzecznego ojca z dzieckiem.


      • Gość: rak Re: Czy zakaz wstępu do lasu w upały ma sens? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 14:44
        fima napisała:

        > Jeden z wątków ("Napadła mnie straż leśna") skłania do przemyślenia tej
        sprawy.
        > Sądzę, że zwiazek pożarów lasu z liczbą przebywających w nim jest trudny do
        > udowodnienia a prowadzi do niepotrzebnych konfliktów "władzy" z obywatelami.
        >
        > 1. Pożary wzniecają maniacy, żule i wałęsające się bezpańskie dzieci, z
        > ciekawości i dla efektu wizualnego. Tej grupy podpalaczy nie przestraszą
        żadne
        > zakazy.
        > 2. Co więcej, zakazy nie dotyczą mieszkańców puszczańskich wsi i osiedli, z
        > których w większej częsci wywodzą się wyż.wym. podpalacze. Wiadomo mi to
        dobrze
        >
        > i skądinąd. Grupa podpalających jest więc raczej stała liczebnie, bez względu
        > na liczbę wycieczkowiczów.
        > 3. Wśród takich jak Piotr, autor wątku, co czują potrzebę wycieczki do lasu
        > raczej trudno szukać tych co mają ochotę go podpalać. Zresztą więcej ludzi w
        > lesie to większa możliwość wczesnego alarmu o pożarze i większy kłopot dla
        > chcących bawić się ogniem.
        > 4. Zakaz wydaje się więc niczego nie rozwiązywać w zakresie zapobiegania
        > pożarom lasu. Prowokuje tylko agresję funkcjonariuszy, tak potrzebną w innych
        > sytuacjach (np. chlającej, wrzeszczącej i śmiecącej hołoty) a łatwą do
        > demonstracji np.wobec grzecznego ojca z dzieckiem.
        >
        Demagogiczne brednie.
        Umówcie się z tym zmanierowanym, narcyzem Piotrem. Wjedźcie na te bunkry
        motorami z prędkością 150km/h. Synek Piotra będzie podziwiać odwagę i męstwo.
        Wyrośnie na takiego samego cwaniaczka. Wolnego od wszelkich ograniczeń. I
        jeszcze rada - przed wyprawą do Parku "wysraj" się w domu - nie będzie problemu.
        >
        • Gość: Pepeprs Dokladnie! IP: *.acn.pl 17.06.03, 16:51
          Zgadzam sie w 100% z przedmowca. A co do myslenia, Panie Piotrze, to jakby Pan
          choc przez chwile pomyslal, to nie zszedlby Pan z oznakowanej sciezki w Parku
          Narodowym i zrozumialby Pan, ze w czasie suszy nie powinno sie wchodzic do lasu.

          Pozdrawiam!
      • Gość: Piotr Re: Czy zakaz wstępu do lasu w upały ma sens? IP: 62.233.141.* 17.06.03, 20:09
        Brawo, żeby takie poglądy głosić trzeba mieć według mnie glowę a w niej rozum
        i dodatkowo odwagę.
        A ja się cieszę, że są jeszcze ludzie, którzy zamiast obrażać innych potrafią
        zaprezentować argumenty.

        Rak uraczył nas nienawiścią, bez argumentów.
        Pampers znowu zapętlił się w swojej logice.
        "to jakby Pan choc przez chwile pomyslal, to nie zszedlby Pan z oznakowanej
        sciezki w Parku Narodowym i zrozumialby Pan, ze w czasie suszy nie powinno sie
        wchodzic do lasu."

        Nie wiem skąd takie absurdalne wnioski i nie chcę z tym polemizować.

        Ja się zastanowiłem i uważam, że w czasie suszy lub w czasie deszczu każdy
        powinien robić co chce.

        Oprócz wyjątków (Fima i Basia) większość osób jest zdolna do wyrażania swojej
        nienawiści przy dennie pustej treści swoich wypowiedzi.
        Ani w nich tezy, ani argumentów, negatywne emocje ubrane w jakieś słowa.
        Ale i tak nie jest źle. Ja przynajmniej napisałem że pieprzę państwo, że
        zlamałem przepisy, choć nieumyślnie i kłóciłem się ze strażnikami.
        Więc jak ktoś mnie tu opieprza jeszze jestem w stanie zrozumieć dlaczego.
        Na listach dyskusyjnych, wystarczy postawić nie tu kropki, przecinki, zadać
        pytanie które już kiedyś ktoś zadał, bez sprawdzenia archiwum, nie wyciąć
        cytatów, itp. żeby zapluli Cię admini i cenzorzy z listy.


        Korzystając z okazji poddam czytającym to urzędasom jeszcze kilka pomysłów.

        Bardzo dużo pożarów jest wywoływanych co roku wzdłóż tras kolejowych.
        Czy nikt nie zastanowił się nad zakazem ruchu pociągów w czasie suszy ?

        Bardzo dużo pożarów jest wywołanych wiosną przez rolników wypalających trawy.
        Czy nikt nie zastanowił się nad zakazem wstępu na łąki wiosną ? A może zakaz
        opuszczania gospodarstw wiejskich ?

        Ale przejdźmy może do rzeczowej rozmowy.
        Dyrekcja Lasów Państwowych informuje, że przyczyną powstawania pożarów w roku
        2003 są:
        46,2 % przerzuty z gruntów nieleśnych (mój komentarz: np. zajarane łąki)
        22,55 % podpalenia
        13,71 % nieustalone
        13,02 % nieostrożność dorosłych
        1,44 % pozostałe
        1,37 % transport kolejowy
        1,3 % nieostrożność nieletnich
        0,27 % transport drogowy
        0,14 % awarie linii energetycznych

        No więc zakaz ruchu pociągów jeśli skuteczny w 100 % mógłby ograniczyc pożary
        o 1,37%. Czyli bez sensu przy kosztach dla gospodarki ale urzędasy mogą to
        kupić.

        Na czele są przerzuty pożarów do lasu aż 46,2 %.
        A więc zakaz wstępu np. na łąki przez całą wiosnę mógłby tę plagę w jakimś
        sporym % ograniczyć. Żeby wiedziec w jakim trzeba by rozpoznać strukturę tych
        46,2 %.

        Na podpalenia chyba na pewno zakazy nie zadziałają, choć nie wiadomo jaka jest
        natura podpaleń.

        Nieostrozność dorosłych lub nieletnich rozpala pożary nie tylko w czasie suszy
        więc zakazujac przez całe lato wchodzenia do lasu może udaje się oganiczyć te
        pożary w jakimś niezdefiniowanym procencie, poza tym ma to miejsce pomimo
        zakazów. Trzeba by zapoznać się z dokładniejszymi badaniami. Może ktoś je zna ?

        Dyrekcja informuje również, że Lasy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w
        Warszawie zagrożone są w bardzo silnym stopniu pożarami, zarówno ze względu na
        duży udział siedlisk ubogich i sosny w drzewostanach, jak również inne
        czynniki, w tym intensywną penetrację turystyczną tych lasów. W ostatnich
        latach wskaźnik ilości pożarów w stosunku do powierzchni leśnej jest najwyższy
        w kraju.

        Od 1984 r. - momentu reaktywowania Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w
        Warszawie - do 1995 r. powstało 2256 pożarów w lasach państwowych i 2643
        pożary w lasach niepaństwowych. W tym czasie objęły one łącznie 4 000 ha lasów.

        Ilość pożarów zaczęła wyraźnie wzrastać od 1988 r. Spowodowane było to między
        innymi nadejściem lat suchych. Apogeum nastąpiło w 1992 r., kiedy to wybuchło
        1100 pożarów.

        Największe w najnowszej historii Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w
        Warszawie były pożary z 1992 r. w Dobrem (Nadleśnictwo Mińsk) - 215 ha i w
        Lucynowie (Nadleśnictwo Drewnica) - 100 ha, a wcześniej w Cyganówce
        (Nadleśnictwo Garwolin) - 100 ha w 1983 r. i w Strudze (obecnie Nadleśnictwo
        Drewnica) - 214 ha w 1976 r.

        Od 1984 r. zmniejsza się systematycznie średnia powierzchnia jednego pożaru.
        Na przykład w Lasach Państwowych w 1984 r. wynosiła ona 2,26 ha, by w 1995 r.
        obniżyć się do 0,20 ha.


        ************Uwaga !*********************** moje gwiazdki
        Osiągnięcie takich wyników, pomimo wzrostu ilości pożarów, było możliwe dzięki
        uruchomieniu między innymi: 2 leśnych baz lotniczych wyposażonych w 9
        samolotów patrolowych i gaśniczych, 13 telewizyjnych wież obserwacyjnych oraz
        dzięki wyposażeniu nadleśnictw w 14 lekkich samochodów gaśniczych, a także
        coraz lepszej, sprawniejszej współpracy z Państwową Strażą Pożarną i
        jednostkami Ochotniczych Straży Pożarnych.
        ******************************************
        Więc zakaz wstępu do lasu przez całe lato nie został tutaj wymieniony jako
        przyczyna osiągnięcia dobrch wyników, (moja interpretacja: ten zakaz gówno
        daje), spadek szkód spowodowanych pożarami jak przyznaje dyrekcja możliwy byl
        dzięki profesjonalnym działaniom pożarniczym.

        Na drogach giną ludzie, możemy zakazać wstępu na drogi.
        W Warszawie wprowadzono ograniczenie prędkości do 50 km/godz, którego nawet
        większość samochodów policji nie przestrzega, ale można ograniczyć do 40.

        Najbardziej chciałbym zobaczyć zakaz sikania do wody i straż wodną.

        Życzę wszystkim miłego wieczoru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka