Dodaj do ulubionych

Siedziba NATO w POLSCE?

21.06.03, 20:35
"Nie zabiegamy o siedzibę NATO w Polsce"



Polski rząd nie zabiega o przeniesienie siedziby NATO z Brukseli do Warszawy
czy innego polskiego miasta - zapewnił minister spraw zagranicznych
Włodzimierz Cimoszewicz.

"Nie" - odpowiedział stanowczo na pytanie dziennikarki, czy Polska nie
chciałaby gościć u siebie Kwatery Głównej sojuszu.

Waszyngton grozi Belgom wyprowadzeniem się NATO z Brukseli, jeśli nie
unieważnią oni ustawy umożliwiającej oskarżanie zagranicznych polityków i
wojskowych o zbrodnie wojenne i inne zbrodnie przeciwko ludzkości.

"Nie mamy gdzie umieścić (siedziby) - to po pierwsze, a po drugie - trzeba
myśleć w kategoriach lojalności, dobrej współpracy ze wszystkimi państwami.
Tu nie chodzi o spektakularny sukces w jakimś tam momencie, tylko trzeba
widzieć się w tym gronie (sojuszników) w długiej perspektywie" - tłumaczył
minister.

Według niego, "nie należy podejmować żadnych pochopnych decyzji, ani czynić z
tego problemu większego, niż on jest". "Osobiście nie mam wątpliwości, że
siedziba NATO pozostanie w Brukseli" - dodał.

Na szczycie Unii Europejskiej z państwami bałkańskimi w greckim kurorcie
Porto Carras koło Salonik losy siedziby NATO w Brukseli i nieszczęsnej
belgijskiej ustawy były podobno głównym problemem.

Według prasy belgijskiej, Stany Zjednoczone wzmogły naciski na Belgię, żeby
całkowicie zniosła ustawę o działaniu powszechnym, która upoważnia sądy
belgijskie do rozpatrywania skarg przeciwko cudzoziemcom oskarżanym o
zbrodnie wojenne i inne zbrodnie przeciwko ludzkości.

"Le Soir" napisał w piątek, że Amerykanie wystosowali do rządu belgijskiego
ultimatum, ostrzegając, że jeżeli ustawa będzie nadal obowiązywała w grudniu,
amerykańscy ministrowie zbojkotują grudniowe spotkania ministerialne sojuszu.

Gniew Amerykanów narastał w miarę jak mnożyły się skargi przeciwko George'owi
Bushowi ojcu, Dickowi Cheneyowi i Colinowi Powellowi za pierwszą wojnę w
Zatoce Perskiej, a następnie przeciwko generałowi Tommy'emu Franksowi,
dowódcy ostatniej operacji w Iraku. Do amerykańskich nacisków dołączył rząd
brytyjski, kiedy wpłynęła skarga przeciwko premierowi Tony'emu Blairowi.

W tym tygodniu flamandzki tygodnik "Knack" opublikował wywiad z byłym
sekretarzem generalnym NATO Willym Claesem, który powiedział: "Amerykanie
przyznają się, że maja zamiar dać nauczkę Belgom i położyć krzyżyk na
Brukseli jako siedzibie NATO. Sądzę, że decyzja jest już w zasadzie podjęta" -
ocenił Claes, były wicepremier Belgii.

Przypomniał, że w 1966 roku sojusznicy przenieśli Kwaterę Główną NATO spod
Paryża do Brukseli, mimo że po wycofaniu Francji ze struktur wojskowych
sojuszu prezydent Charles de Gaulle liczył na utrzymanie u siebie siedziby
politycznej NATO. Decyzje podjęto wbrew sprzeciwowi Francji, więc Belgia nie
byłaby w pojedynkę zdolna zablokować przeprowadzki - uważa Claes.

W Belgii pojawiły się pogłoski, powtarzane niekiedy jako żart, że Amerykanie
są gotowi przenieść siedzibę NATO do Polski lub do Czech, a także że nie
można wykluczyć wyboru Bonn, żeby zapobiec ewentualnemu wstawieniu się
Niemiec za Belgią.

Rząd amerykański nigdy nie posunął się aż tak daleko. Najostrzej wypowiedział
się na ten temat amerykański minister obrony Donald Rumsfeld na spotkaniu
szefów resortów obrony państw NATO 12 czerwca.

"Będziemy musieli sprzeciwić się wszelkiemu odblokowaniu środków finansowych
na budowę przyszłej siedziby NATO (w pobliżu dotychczasowej, przestarzałej w
Brukseli - PAP), dopóki nie będziemy pewni, że Belgia zamierza być gościnnym
miejscem" - oświadczył.

"Odbywanie spotkań w siedzibie NATO w Brukseli nie ma zbyt wiele sensu, skoro
osobistości wojskowe i cywilne nie mogą już tu przyjeżdżać bez ryzyka, że
zostaną aresztowane" - dodał.

Belgia próbowała wyjść naprzeciw amerykańskim żądaniom i poprawiła ustawę w
taki sposób, żeby rząd mógł odsyłać skargi do sądów państw, których obywateli
one dotyczą. Oczywiście pod warunkiem, że chodzi o stabilną demokrację z
niezależnym sądownictwem.

Ale Waszyngtonowi to nie wystarcza, gdyż nie zapobiega to rozgłosowi w
mediach, towarzyszącemu każdej skardze, wnoszonej często przez grupy
uchodźców z Bliskiego Wschodu przy pomocy belgijskich lewaków.

Poza tym Amerykanie pytają, czy Belgia zagwarantuje, że jej niezależny wymiar
sprawiedliwości nie zdecyduje się któregoś dnia wydać nakazu aresztowania
amerykańskiego polityka czy wojskowego i kto miałby wtedy ponosić koszty
wynajęcia adwokata.

Polubowne rozwiązanie sporu przeciąga się ze względu na trwające rozmowy o
utworzeniu nowego rządu w Belgii po wyborach parlamentarnych 18 maja.
Prawdopodobni partnerzy koalicyjni - socjaliści i liberałowie - mają odmienne
podejście do tej sprawy. Liberałowie chętnie znieśliby ustawę, socjaliści jej
bronią.

Sytuację komplikują nieporozumienia między Flamandami a Belgami
francuskojęzycznymi. Ci pierwsi obwiniają francuskojęzycznego ministra spraw
zagranicznych Louisa Michela, który ich zdaniem zbyt ostro krytykował
Waszyngton za interwencję zbrojną w Iraku.

W piątek do belgijskiej prokuratury na mocy tej samej ustawy o działaniu
uniwersalnym wpłynęła skarga przeciwko... Michelowi za wydanie zgody na
niedawną sprzedaż broni do Nepalu.


Wierzę Cimoszewiczowi bo ludzie z SLD mówią zawsze prawdę.A swoja droga, robi
sie ciekawie...
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: Siedziba NATO w POLSCE? 21.06.03, 22:26
      To przez te ostatnie upały i suszę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka