klaudia_21
05.08.07, 22:34
Lekarka „dla bogatych” . Jak masz dużą kasę - masz opiekę, a jak kasy
zabraknie na jogę dla ciężarnych i płatną szkołę rodzenia to dostajesz kopa
nawet 2 tygodnie przed porodem. I to z mylną diagnozą stwierdzającą poważną
chorobę /oczywiście bez konsultacji ze specjalistą / i podsumowanie, że nie
podejmuje się przyjąć cię do szpitala w którym pracuje, bo nie chce brać
odpowiedzialności jak „zejdziesz na porodówce”.
Dostajesz dokładny opis swojej śmierci przy porodzie i stwierdzenie: „proszę
poszukać sobie szpitala, w którym zdecydują się rozwiązać ciążę”
No cóż biznes jest biznes.