Gość: Darek
IP: *.tpnet.pl
29.01.07, 16:52
Witam.
Mam dosyć istotny problem. Brałem kiedyś kredyt w GE money banku. Niestety z
racji tego iż straciłem zdolnosc nie byłem w stanie spłacać kredytu. Sprawa
zwyczajowo trafiła do sądu by wyegzekwować pieniądze. Ja zadzwoniłem do babku
że chcę wpłacić dobrowolnie 1000 zł( poinformowałem o tym sąd i przesłałem
również potwierdzenie). Niemniej jednak bank nie przesłał do sądu
potwierdzenia dokonania wpłąty( kredyt 1800 zł, wpłacono jednorazowo 1000 zł,
pozostało reszta). Któregoś dnia przyjechali po mnie i przymknęli na 2 dni z
racji niezapłaconej kasy. Żona dzwoniła i dowiedziała sie od sądu ze nie ma
żadnej wpłaty. W zwiazku z tym wpłąciła do banku 1800 zł. W pozwie do sądu
bank domagał się kwoty 1800 zł nie wspominając nic o kosztach dodatkowych.
Teraz wychodzi że po prostu zostało nadpłacone 1000 zł. Bank nie chce mi ich
zwrócić tłumacząc to tym, że poniósł koszta. Ale nie zrozumiałe dla mnie jest
to dlaczego ich nie ujął w pozwie. Czy bank ma prawo naginać prawo w swoją
stronę. Co ja mogę zrobić. Jaki ja mam możliwości. Może ktoś był w podobnej
sytuacji. Chciałbym odzyskać te pieniądze bo bankowi się nie należą gdyż nie
było ani słowa o tym w pozwie. Proszę o konkretną pomoc. Dziekuje.