Gość: zulus
IP: *.artnet.com.pl
10.07.03, 00:09
Zawsze gdy jezdze zastanawia mnie dlaczego kierowcy samochodow na
warszawskich numerach poruszaja sie na granicy chamstwa. Mieszkam w duzym
miescie i olbrzymia wiekszosc tubylcow jezdzi spokojnie i kulturalnie
(przepuszczaja pieszych, inne samochody, nie zajezdzaja drogi itd.). Gdy
pojawi sie samochod na warszawskich numerach to zaczyna sie kongo. Czy to
jakas specyficzna moda panuje w stolicy? Znaczna czesc ludzi z Warszawy,
ktorych znam tez jest na bakier z kultura. O tym sie mowi w Polsce. Co z Wami
sie dzieje?!!!!