Dodaj do ulubionych

Warszawscy kierowcy!

IP: *.artnet.com.pl 10.07.03, 00:09
Zawsze gdy jezdze zastanawia mnie dlaczego kierowcy samochodow na
warszawskich numerach poruszaja sie na granicy chamstwa. Mieszkam w duzym
miescie i olbrzymia wiekszosc tubylcow jezdzi spokojnie i kulturalnie
(przepuszczaja pieszych, inne samochody, nie zajezdzaja drogi itd.). Gdy
pojawi sie samochod na warszawskich numerach to zaczyna sie kongo. Czy to
jakas specyficzna moda panuje w stolicy? Znaczna czesc ludzi z Warszawy,
ktorych znam tez jest na bakier z kultura. O tym sie mowi w Polsce. Co z Wami
sie dzieje?!!!!
Obserwuj wątek
    • aniela Re: Warszawscy kierowcy! 10.07.03, 01:18
      oraz ruch w warszawie odbywa sie lewostronnie. to wazna informacja (na wypadek
      gdybys sie wybieral). i nie mam na mysli sld.
      • Gość: A Wojtek Ważna wiadomość IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 10.07.03, 06:49
        Kolega jeżdżący po całej Polsce twierdzi,
        Ze Warszawa to jedyna miejscowość gdzie panuje
        kultura na jezdni.
        Podobno najgorsza jest Łódź
    • Gość: Adek Re: Warszawscy kierowcy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.03, 07:56
      Gość portalu: zulus napisał(a):

      > Zawsze gdy jezdze zastanawia mnie dlaczego kierowcy
      samochodow na
      > warszawskich numerach poruszaja sie na granicy
      chamstwa. Gdy
      > pojawi sie samochod na warszawskich numerach to zaczyna
      sie kongo.

      Gros samochodów na warszawskich blachach to samochody
      służbowe np. handlowców, którzy są z innych miast. Także
      wybacz ale zapewne i buraki z twojej mieściny jeżdżą na
      warszawskich blachach.
    • Gość: Adek Re: Warszawscy kierowcy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.03, 07:58
      Jak widzę po prowajderze - piszesz z Trójmiasta.
      Hm...trojmiejscy kierowcy to czasem robia dopiero
      sajgon.Uczyli się uczyć od mongołów jeździć? Przcież
      troszkę dalej na północ maja taki dobry przykład - Finlandię.
    • Gość: boruta2 Re: Warszawscy kierowcy! IP: 217.8.160.* 10.07.03, 08:41
      Jestem kierowcą warszawskim, więc nie będę pisał o sobie, ale dorzucę 3 grosze.
      Otóż moim zdaniem znaczna część warszawskich kierowców przyzwyczaiła się do
      panujących w mieście warunków ruchu. Coraz częściej obserwuje się wzajemne
      wpuszczanie się kierowców i spokojne oczekiwanie w korkach. Oczywiście
      zdarzakją się (jeszcze bardzo często) cwaniacy skręcający w lewo z prawego
      pasa, albo jadący 40 km/h lewym pasem. Niemniej jednak sądzę, że ten gatunek w
      końcu wyginie. Niestety nie w całości. Białe auta typu citroen Berlingo,
      peugeot Partner itp. zawsze będą budziły zwiększoną uwagę wśród innych
      użytkowników dróg.
    • Gość: ami Re: Warszawscy kierowcy! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 08:45
      Dużo jeżdże po Polsce i mam wrażenie, że wszędzie życie płynie trochę
      spokojniej. W Warszawie wszyscy się spieszą. Ktoś kto od dzieciństwa wychowuje
      się w dużym mieście (np. Warszawie) i na codzień porusza się po ulicach,
      chodnikach itd., ma okazję "otrzaskać się" z miejskim ruchem i obyczajami na
      drodze. Nie przeraża go ilość samochodów, korki, ogólnie rzecz biorąc to co się
      dzieje na ulicy. Problem zaczyna się gdy do takiego miasta przyjedzie ktoś, kto
      w życiu nie widział więcej niż 10 samochodów naraz. Przejście przez ulicę staje
      się przeprawą wpław przez Amazonkę, a jeszcze jak szef podrzuci służbowe auto i
      trzeba ruszyć w miasto - to już prawie wyprawa krzyżowa. Styl jazdy
      warszawskich kierowców określa tempo życia w tym mieście. A trudno nie reagować
      nerwowo jeśli co piąty samochód prowadzi taki krzyżowiec, który kurs prawa
      jazdy robił na drogach polnych np. suwalszczyzny (sama widziałam takie jazdy
      szkoleniowe). Jeszcze jak faktycznie jeździł to pół biedy, gorzej jak tata
      krowę sprzedał i prawo jazdy kupił.
      Nie jest to tylko moje zdanie. Kilka lat temu jechałam na Mazury. Między
      Szczytnem a Mrągowem zatrzymała mnie drogówka (przekroczenie prędkości,
      nieznaczne ale jednak). Po chwili całkiem sympatycznej rozmowy życzono mi
      spokojnej podróży, dodając: "Wy z Warszawy to sobie dacie radę. Najgorzej jak
      miejscowy wyjedzie z piskiem opon z bocznej drogi i pierwsze drzewo jego".

      Pozdrawiam wszystkich kierowców i pieszych także (nie tylko z Warszawy)
      • Gość: boruta2 Re: Warszawscy kierowcy! IP: 217.8.160.* 10.07.03, 08:52
        I to jest właśnie sedno sprawy.
    • Gość: warszawiak Re: Warszawscy kierowcy! WAŻNE IP: *.studiokwadrat.com.pl 10.07.03, 09:40
      Nie chce mi się przepisywać drugi raz mojego posta z wczoraj, ale pokrótce
      odpowiem Ci pytanie. Ci "warszawiacy" nie są w większości nimi naprawdę. To że
      ktoś posiada blachy rozpoczynające się od "W" o niczym nie świadczy. Większość
      towarzystw leasingowych ma siedziby w stolicy i stąd bierze się tyle opinii o
      warszawiakach.
      A oprócz tego prawdziwych warszawiaków w moim mieście jest może 10 - 20%.
      Reszta to napływowe towarzystwo, które myśli że po paru latach można zostać
      warszawiakiem i szpanować w swojej wiosce.
    • Gość: emes Warszawscy kierowcy??? IP: *.studiokwadrat.com.pl 10.07.03, 10:40
      Czy kiedys zadales sobie trud zastanowienia sie ilu tych "Warszawiakow" to
      faktycznie warszawiacy. Nie pisze nawet o "desancie" zarobkowym bo ci predzej
      czy pozniej przyjmuja DOBRE warszawskie nawyki. Najgorsza opinie o Warszawce
      robia kierowcy aut sluzbowych na warszawskich blachach. Blachy sa warszawskie
      bo samochod jest leasingowany w warszawskiej firmie leasingowej!

      A wedlug opinii obcokrajowcow po Warszawie zaczyna sie jezdzic coraz bardziej
      po europejsku. Zaraz odezwie sie chor, ktory zechce mnie zakrzyczec, ale coz...
      Podkreslam, ze zaczyna sie dobrze jezdzic - jest jeszcze duzo chamstwa, ale
      chamy po trochu sie wykruszaja. Czesc ginie, czesc w bardzo bolesny sposob
      niszczy auto i poniesione koszty sprowadzaja ich na ziemie. Nastepnym
      samochodem przemieszczaja sie jak ludzie :-)
      • _jana Re: Warszawscy kierowcy???Ogólnopolscy raczej 10.07.03, 10:52

        A co to znaczy warszawscy w ogóle?
        • Gość: emes Re: Warszawscy kierowcy???Ogólnopolscy raczej IP: *.studiokwadrat.com.pl 10.07.03, 11:15
          _jana napisał:

          >
          > A co to znaczy warszawscy w ogóle?

          W swietle powyzszych postow warszawscy to ci na warszawskicj blachach. Bez
          wnikania w szczegoly :-)))
      • Gość: gringo Re: Warszawscy kierowcy??? IP: *.crowley.pl 10.07.03, 11:05
        Chamom sypią się stare samochody, na nowe nie mają pieniążków.
        Problem niedługo przestanie istnieć :)))
        • Gość: Thortex Ruch prawostronny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.03, 14:43
          W Polsce obowiazuje ruch prawostronny. Wszyscy powinni ustepowac samochodom
          szybszym, bez wzgledu na to czy jada wedlug ich zdania wystarczajaco szybko.
          Chamstwo to wloczenie sie 50-ka po lewym pasie
          • Gość: 126Fan Re: Ruch prawostronny IP: *.chello.pl 11.07.03, 12:45
            Faktycznie, prawostronny. Ale nie zamierzam nikomu zjeżdżać z lewego pasa, gdy
            jadę po nim tylko 70 przy takimże ograniczeniu. Dodam, że jeżdżę maluchem, co
            również ma znaczenie, bo większość ludzi traktuje malucha na lewym pasie (jeśli
            nie malucha w ogóle) jako największe zło świata...
          • Gość: ga Re: Ruch prawostronny IP: *.chello.pl 13.07.03, 08:08
            chamstwo moj drogi to zmuszanie innych kierowcow do szybszej jazdy. w tym
            miescie obowiazuja ograniczenia predkosci (choc nie zawsze i wszedzie sluszne)
            wymagajace respektowania. jesli kos postawil znak ograniczajacy predkosc to
            obowiazuje on na wszystkich pasach. na lewym tez!
            • Gość: JK Re: Ruch prawostronny IP: *.acn.pl 13.07.03, 19:43
              Gość portalu: ga napisał(a):

              > chamstwo moj drogi to zmuszanie innych kierowcow do szybszej jazdy. w tym
              > miescie obowiazuja ograniczenia predkosci (choc nie zawsze i wszedzie
              sluszne)
              > wymagajace respektowania. jesli kos postawil znak ograniczajacy predkosc to
              > obowiazuje on na wszystkich pasach. na lewym tez!

              Jak już taki przepisowy jesteś, to zdaje się, że jest coś w przepisach też o
              tym, że trzeba się trzymać prawej strony jezdni, a lewe pasy to bardziej do
              wyprzedzania. Dlaczego tak wybiórczo stosujesz się do prawa? Nikt cię nie
              zmusza do szybszej jazdy. Po prostu jedź właściwym pasem.
              • Gość: Thor Re: Ruch prawostronny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.03, 11:58
                Dokladnie o to mi chodzilo. Skoro mamy ruch prawostronny to trzymajmy sie tej
                prawej strony a lewy pas pozwolmy uzywac innym do wyprzedzania. Bo tak naprawde
                to w Warszawie najszybszym pasem ruchu jest - PRAWY!
                Nie odgadujmy intencji jadacego szybko - byc moze ma ku temu powody,
                bezpieczniej jest go przepuscic. I tyle
    • Gość: warsaw city Re: Warszawscy kierowcy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 01:33
      warszawski kierowca to głupi kierowca, a do tego w białych skarpeteczkach
      niczym M.Jackson. Naszczęśie policja w całym kraju kasuje prezesików ze
      stolycy podwójnie. No i dobrze sqrwielom.
      • Gość: ba Re: Warszawscy kierowcy! IP: *.chello.pl 13.07.03, 08:21
        chcesz zobaczyc glupote kierowcow - pojedz w polske. tam sie napatrzysz na
        glupote, chamstwo i ulanska fantazje! a prezesi w bialych skarpeteczkach
        sprowadzaja sie do tego miasta z glebokiej prowincji razem ze swoimi
        fioletowymi garniturkami(opcjonalnie, na duze wyjscia, moze byc krawacik w
        ukosne biale i czerwone pasy, he, he...). tak jezdza kolesie, ktorzy zdaja na
        prawko miedzy burakami. widac warszawa nie jest dla ciebie. wracaj do domu!
        • Gość: dg Re: Warszawscy kierowcy! IP: 195.94.206.* 13.07.03, 08:38
          trzy lata temu przeprowadziłam się do nowowybudowanego bloku - 3/4 samochodów
          miało rejestracje z odległych Warszawie stron - dzisiaj wszyscy są
          warszawiakami- więc o czym my mówimy - jeżeli jeżdżący po Warszawie to w 50%
          ludność napływowa
    • Gość: WARSZAWIAK Re: Warszawscy kierowcy! IP: 217.153.24.* 14.07.03, 12:16
      Jak masz cos do warszawskich kierowcow, zapraszam do Kielc - tam poznasz, co to
      jest Kongo, a takze Liberia, Kenia i Burkina Faso.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka