mrzorba
31.10.07, 12:03
Mowa tu o 2 i 3 wagonowych skladach tramwajowych. Przyszlosc to
oczywiscie raczej sklady przegubowe. Sklady typu 2-3 tramwaje nie
maja sensu, bowiem zamiast przyczep uzywaja one kompletne tramwaje,
ze stanowiskiem motorowego, ktore, choc duzo kosztuje, nie jest
uzywane, i zabiera przestrzen, ktora moglaby by byc zuzyta dla
pasazerow. Ciekaw jestem, kto podpisal umowe np. na "Hipolity",
wiedzac, ze sa one "wysokostopniowe", wiec niezgodne z zaleceniami
UE i, co gorsza, ze beda one jezdzily w "tandemie", zamiast zamowic
wagony ze stanowskiem motorowego i "akywne" (to jest z silnikami)
przyczepy bez owego stanowiska, tylko ze "szczatkowym", nie
zabierajacym miejsca pulpicie do sterowania z tylu przyczepy.
Jakby ktos chcial zrobic dochodzenie na ten temat, to polecam uslugi
(jestem specjalista od ekonomiki transportu miejskiego i w ogole
zbiorowego transportu publicznego). Rozumiem, ze w PRLu byla bida, i
ze nie bylo srodkow na budowe owych aktywnych przyczep, ale dzis sa
zupelnie inne warunki, a wciaz powtarza sie stare bledy i marnuje
pieniadze... :(